Kroniki belorskie

Okładka książki Kroniki belorskie
Olga Gromyko Wydawnictwo: Papierowy Księżyc Cykl: Kroniki Belorskie (tom 6) fantasy, science fiction
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Kroniki Belorskie (tom 6)
Tytuł oryginału:
Белорские хроники
Wydawnictwo:
Papierowy Księżyc
Data wydania:
2019-04-17
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-17
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365830142
Tłumacz:
Marina Makarevskaya
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
282 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
809
346

Na półkach:

Mam trochę problem z oceną tego tomu opowiadań, bo choć to twór pióra Pani Gromyko, brakowało mi pazura wiedźmy. Niektóre opowiadania bawią do łez, ale szału z całości nie odczuwam. Dla fanów autorki i świata Belorii.

Mam trochę problem z oceną tego tomu opowiadań, bo choć to twór pióra Pani Gromyko, brakowało mi pazura wiedźmy. Niektóre opowiadania bawią do łez, ale szału z całości nie odczuwam. Dla fanów autorki i świata Belorii.

Pokaż mimo to

27
avatar
681
259

Na półkach: ,

No po prostu nie można dać tej autorce niższej oceny. Dla mnie Olga Gromyko jest mistrzynią robienia dobrego dnia. Strach to czytać w środkach komunikacji publicznej, bo współpasażerowie dziwnie patrzą ne wybuchy niekontrolowanego chichotu. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to śladowe ilości Wolhy. Brakuje rudej wieźmy i jej pokręconego towarzystwa.

No po prostu nie można dać tej autorce niższej oceny. Dla mnie Olga Gromyko jest mistrzynią robienia dobrego dnia. Strach to czytać w środkach komunikacji publicznej, bo współpasażerowie dziwnie patrzą ne wybuchy niekontrolowanego chichotu. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to śladowe ilości Wolhy. Brakuje rudej wieźmy i jej pokręconego towarzystwa.

Pokaż mimo to

9
avatar
3211
238

Na półkach: , ,

Jestem zdecydowanie team pierwsze trzy tomy. Jeżeli miałabym się wypowiadać na temat dwóch książek poświęconych opowiadaniom, niekiedy totalnie z czapy, to dla mnie skok na kasę. 🙈

Jestem zdecydowanie team pierwsze trzy tomy. Jeżeli miałabym się wypowiadać na temat dwóch książek poświęconych opowiadaniom, niekiedy totalnie z czapy, to dla mnie skok na kasę. 🙈

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
297
39

Na półkach: , ,

Cóż za rozczarowanie na sam koniec. Chociaż wszystkie opowiadania są dobrze napisane to większość jest randomowych postaciach, które nie mają nawet imion. Fajnie było spotkać Ważka i Temara mogło by być ich więcej w poprzednich tomach. Zdecydowanie cieszył mnie epizod o Weresie i Szel, a historia z małym Lenem była ciekawa. Historia z Virrą była chociaż zabawna. Zabrakło mi strasznie Wolhy w tym wszystkim, bo jest to naprawdę bardzo dobrze przemyślana postać. Autorka stworzyła naprawdę wiele postaci, żeby można było im dać jakieś osobne opowiadanie. Moim zdaniem to zmarnowanie potencjału tej książki.

Cóż za rozczarowanie na sam koniec. Chociaż wszystkie opowiadania są dobrze napisane to większość jest randomowych postaciach, które nie mają nawet imion. Fajnie było spotkać Ważka i Temara mogło by być ich więcej w poprzednich tomach. Zdecydowanie cieszył mnie epizod o Weresie i Szel, a historia z małym Lenem była ciekawa. Historia z Virrą była chociaż zabawna. Zabrakło mi...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
387
199

Na półkach: ,

Naprawdę rewelacyjne opowiadania. I typu "co było dalej" i prequele i wątki poboczne. Mam nadzieję, że będą kolejne tomy, bo czyta się nawet fajniej niż podstawową trylogię :)

Naprawdę rewelacyjne opowiadania. I typu "co było dalej" i prequele i wątki poboczne. Mam nadzieję, że będą kolejne tomy, bo czyta się nawet fajniej niż podstawową trylogię :)

Pokaż mimo to

5
avatar
1020
498

Na półkach: , , ,

Szósty tom serii o takim samym tytule - Kroniki Belorskie. Jest to zbiór opowiadań, w których zetkniemy się ze znanymi już bohaterami z poprzednich części oraz poznamy nowych.
Jak wszystkie poprzednie części, ta również jest niezwykle interesująco napisana i wciąga czytelnika od samego początku. Nie ukrywam jednak, że najbardziej podobały mi się przygody pyskatej Wolhy.
Polecam.

Szósty tom serii o takim samym tytule - Kroniki Belorskie. Jest to zbiór opowiadań, w których zetkniemy się ze znanymi już bohaterami z poprzednich części oraz poznamy nowych.
Jak wszystkie poprzednie części, ta również jest niezwykle interesująco napisana i wciąga czytelnika od samego początku. Nie ukrywam jednak, że najbardziej podobały mi się przygody pyskatej...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
662
126

Na półkach: , , , ,

Jak w każdym tomie opowiadań zdarzają się słabsze i lepsze i te bardzo dobre. W tym przypadku średnią oceniam wysoko, tylko jedno mi jakoś nie do końca przypadło, co zresztą wcale nie oznacza, że jest słabe.

Poza tym, to przecież opowiadania ze świata Belorii, a trochę się już za tym uniwersum stęskniłam.

Wydaje mi się jednak, że najlepiej je czytać już po wszystkich tomach Wiedźmy i Wiernych Wrogach – jako uzupełnienie, inaczej można stracić naprawdę wiele przyjemności.

Jak w każdym tomie opowiadań zdarzają się słabsze i lepsze i te bardzo dobre. W tym przypadku średnią oceniam wysoko, tylko jedno mi jakoś nie do końca przypadło, co zresztą wcale nie oznacza, że jest słabe.

Poza tym, to przecież opowiadania ze świata Belorii, a trochę się już za tym uniwersum stęskniłam.

Wydaje mi się jednak, że najlepiej je czytać już po wszystkich...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
207
72

Na półkach:

Sporo humoru Gromyko, przez który można niekontrolowanie opluć się ze śmiechu. Na początku krótkie opowiadania były dla mnie dziwne, brakowało mi jakiegoś wyraźnego bohatera. Później zaczęły pojawiać się postacie znane z wcześniejszych tomów, ale czułam wielki niedosyt. Historie opowiedziane tak, że pozostało mi sporo pytań a końcówka jakby nagle ucięta. Za to ostatnia opowieść, to finał, dla którego warto było czytać ten tom. Po pierwsze, ma ponad 120 stron i miała solidne zadatki na zostanie osobną częścią. Smaczkiem jest pojawianie się w niej bohaterów występujących we wcześniejszych historiach lub tomach ze świata Belorii. Jednak i tutaj miałam spore uczucie niedosytu i chciałabym, żeby historia została duużo bardziej pociągnięta. Nie mówiąc o tym, że mogłaby z niej powstać całkiem ciekawa nowa seria.

Sporo humoru Gromyko, przez który można niekontrolowanie opluć się ze śmiechu. Na początku krótkie opowiadania były dla mnie dziwne, brakowało mi jakiegoś wyraźnego bohatera. Później zaczęły pojawiać się postacie znane z wcześniejszych tomów, ale czułam wielki niedosyt. Historie opowiedziane tak, że pozostało mi sporo pytań a końcówka jakby nagle ucięta. Za to ostatnia...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
535
535

Na półkach: , ,

Choć Olga Gromyko zazwyczaj w swoich książkach oddaje głos żeńskim narratorkom, to ma szczególny talent do tworzenia fantastycznych bohaterów płci męskiej. Najpierw Len, potem Weres, a teraz Dar. Każdy z nich jest inny, ale wszyscy niesamowici. W tym tomie Weres też pojawia się w paru opowiadaniach (Len też w jednym, ale jako niemowlę, więc tylko ryczy), ale tym razem to Dar mnie powalił. Dość rzec, że nawet gdy przez zaklęcie zamienił się w brzydką babę, i tak faceci się w nim (niej) zakochiwali, taką miał charyzmę ^_^. Opowiadanie z nim (ostatnie i najdłuższe) sprawiło, że daję książce siedem gwiazdek zamiast planowanych wcześniej sześciu. Gdyby pani Gromyko napisała o nim całą powieść, chyba dałabym jej dziewięć gwiazdek i dodała do ulubionych.

Choć Olga Gromyko zazwyczaj w swoich książkach oddaje głos żeńskim narratorkom, to ma szczególny talent do tworzenia fantastycznych bohaterów płci męskiej. Najpierw Len, potem Weres, a teraz Dar. Każdy z nich jest inny, ale wszyscy niesamowici. W tym tomie Weres też pojawia się w paru opowiadaniach (Len też w jednym, ale jako niemowlę, więc tylko ryczy), ale tym razem to...

więcej Pokaż mimo to

259
avatar
1063
203

Na półkach:

"Kroniki..." nie są jednolitą powieścią, jest to zbiór opowiadań, w których niestety nie mogłam się doczytać/dopatrzyć wspólnego wątku ( poza tym że znajdziemy tu ta samą szkołę, wiedźmy, wilkołaki, i inne ....)
W tej książce znalazłam tylko 3 opowiadania które mnie zaintrygowały i dobrze mi się je czytało ( moim zdaniem były na tym samym poziomie literackim co pierwsza część całej serii - " zawód wiedźma ")...
cała reszta zupełnie nie potrzebna

"Kroniki..." nie są jednolitą powieścią, jest to zbiór opowiadań, w których niestety nie mogłam się doczytać/dopatrzyć wspólnego wątku ( poza tym że znajdziemy tu ta samą szkołę, wiedźmy, wilkołaki, i inne ....)
W tej książce znalazłam tylko 3 opowiadania które mnie zaintrygowały i dobrze mi się je czytało ( moim zdaniem były na tym samym poziomie literackim co pierwsza...

więcej Pokaż mimo to

36

Cytaty

Więcej
Olga Gromyko Белорские хроники Zobacz więcej
Olga Gromyko Kroniki belorskie Zobacz więcej
Olga Gromyko Белорские хроники Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd