Fabula rasa

201 str. 3 godz. 21 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kaskaderzy literatury (tom 2)
- Data wydania:
- 1999-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1999-01-01
- Liczba stron:
- 201
- Czas czytania
- 3 godz. 21 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8390487896
Ta książka nie jest do przeczytania. Ta książka jest do odkrycia. Co jest w tej książce do odkrycia? To między innymi, ale przede wszystkim, że każda książka jest zawsze tylko książką. Że wszystkie słowa są zawsze tylko słowami, nigdy nie są tym, co - z mniejszym lub większym popisem - usiłują opisać. Ta książka jest opisem czegoś, co jest. To coś to nieśmiertelnie żywe życie. Możesz to odkryć, jeżeli nie utkniesz na słowach, jeżeli nie zachłyśniesz się słowami, nie zadusisz słowami i nie spoczniesz na słowie jak w trumnie. Jeżeli zawieruszysz się dalej, poza słowo, poza grób. Komu w drogę, temu teraz.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Fabula rasa w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Fabula rasa
Poznaj innych czytelników
1879 użytkowników ma tytuł Fabula rasa na półkach głównych- Przeczytane 1 088
- Chcę przeczytać 746
- Teraz czytam 45
- Posiadam 230
- Ulubione 77
- Chcę w prezencie 16
- Literatura polska 15
- Literatura polska 8
- Literatura piękna 7
- Filozofia 6







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Fabula rasa
Nie umiem ocenić tej książki. W ogólnym rozrachunku nie podobała mi się, mimo, że niektóre przemyślenia są bardzo trafne. Nie da się ukryć jednak, że większość treści to dzielenie włosa na czworo, więc lektura jest bardzo męcząca...
Nie umiem ocenić tej książki. W ogólnym rozrachunku nie podobała mi się, mimo, że niektóre przemyślenia są bardzo trafne. Nie da się ukryć jednak, że większość treści to dzielenie włosa na czworo, więc lektura jest bardzo męcząca...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozbicie małości ludzkiej na czynniki pierwsze. Kto jest mały, a kto jest duży? Czy ty jesteś 'człowiekiem-nikt'? Ja jeszcze 'człowiekiem-Ja', ale się staram. Może kiedyś Ja i może kiedyś Wy, staniemy się niewidzialni.
Rozbicie małości ludzkiej na czynniki pierwsze. Kto jest mały, a kto jest duży? Czy ty jesteś 'człowiekiem-nikt'? Ja jeszcze 'człowiekiem-Ja', ale się staram. Może kiedyś Ja i może kiedyś Wy, staniemy się niewidzialni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapis dialogu człowieka-nikt (oświeconego, wiedzącego) z człowiekiem-Ja (świadomie bądź nieświadomie nierozumiejącym świata, mimowolnym egoistą, przedstawicielem większości ludzkości, nazwanym tu Edwardem Stachurą).
To rozmowa pełna inspiracji systemami filozoficznymi Dalekiego Wschodu, jednocześnie grząska, narzucająca redefinicję fundamentalnych zagadnień, wywracająca je na drugą stronę, unieważniająca desygnaty, archetypy. Rysuje się w niej parafilozofia budująca na chaosie pojęciowym, który sama wprowadza, a który przedstawia jako ład. Dotyczy tego co jest, w tym człowieka, ale prześciga egzystencjalizm i idzie w kierunku egzystencjalnego nihilizmu („Bo kto śpi, nikomu krzywdy nie czyni, bo rozumiem nie-bycie i nie-czynienie” E. Stachura).
Reasumując – to książka ciężka gatunkowo, przewrotna, jedna z tych, które przeczytane sumiennie, pozostawiają trwałe piętno. Nie musi to dziwić, jeśli będziemy pamiętać o ciężkiej chorobie psychicznej autora. „Fabula rasa” to w gruncie rzeczy rozmowa wczesnego Stachury (Ja) ze Stachurą późnym (nikt),przy czym ten drugi jest nieporównywalnie bardziej depresyjny i – jak niestety pokazuje niedaleka od wydania książki przyszłość – zdeterminowany.
Zapis dialogu człowieka-nikt (oświeconego, wiedzącego) z człowiekiem-Ja (świadomie bądź nieświadomie nierozumiejącym świata, mimowolnym egoistą, przedstawicielem większości ludzkości, nazwanym tu Edwardem Stachurą).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo rozmowa pełna inspiracji systemami filozoficznymi Dalekiego Wschodu, jednocześnie grząska, narzucająca redefinicję fundamentalnych zagadnień, wywracająca...
- Czy ta książka jest dobra?
- Nietrafnym pytać jaka jest owa książka, skoro składa się ze słów napisanych przez człowieka-nikt. Słowa są puste. Człowiek jest materią. Książka to fakt. Gdyby powiedzieć z czego jest ta książka, to nadal jakby nic o niej powiedzieć. To jak powiedzieć, że woda to H2O. Nadal nie wiesz czym jest woda. Ta książka jest faktem, którego nie da się już skonstatować. Każda próba jej opisu skłamie na jej temat. Lepiej sięgnąć po nią samodzielnie i utopić się w niej, nie jak utopić się w wodzie, bo wtedy stajemy się wodą -czyli nie topimy się. Topimy się tylko na brzegu, tak jak topimy się wtedy, gdy nie sięgniemy po te książkę.
- Czy ta książka jest dobra?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Nietrafnym pytać jaka jest owa książka, skoro składa się ze słów napisanych przez człowieka-nikt. Słowa są puste. Człowiek jest materią. Książka to fakt. Gdyby powiedzieć z czego jest ta książka, to nadal jakby nic o niej powiedzieć. To jak powiedzieć, że woda to H2O. Nadal nie wiesz czym jest woda. Ta książka jest faktem, którego nie da się...
To jest książka o samej esencji istnienia. O pozbyciu się iluzji, o niedualności (non-duality, adwajtawedanta). Nie wiem, czy warto ją polecać, bo na pewno nie każdy ją zrozumie, a co za tym idzie - doceni. Ale to jedna z niewielu książek, które są naprawdę ważne. I mogą wywrócić do góry nogami cały dotychczasowy światopogląd.
To jest książka o samej esencji istnienia. O pozbyciu się iluzji, o niedualności (non-duality, adwajtawedanta). Nie wiem, czy warto ją polecać, bo na pewno nie każdy ją zrozumie, a co za tym idzie - doceni. Ale to jedna z niewielu książek, które są naprawdę ważne. I mogą wywrócić do góry nogami cały dotychczasowy światopogląd.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedyny polski autor jakiego znam, który nawiązuje do Krishnamurtiego i rozeznaje również te postać w twórczości Stachury, w szczególności tego właśnie tekstu. Jest to coś co pozwala zapoznać się z wschodnio religijno-filozoficznym pojęciem wolności. Być może ta książka jest nawet odpowiedzią na nadchodzące Europę przeludnienie.
Jest to jedyny polski autor jakiego znam, który nawiązuje do Krishnamurtiego i rozeznaje również te postać w twórczości Stachury, w szczególności tego właśnie tekstu. Jest to coś co pozwala zapoznać się z wschodnio religijno-filozoficznym pojęciem wolności. Być może ta książka jest nawet odpowiedzią na nadchodzące Europę przeludnienie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzłowiek Nikt to napisał ale każdy powinien przeczytać. Polecam
Człowiek Nikt to napisał ale każdy powinien przeczytać. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEdward Stachura do dzisiaj pozostaje autorem, którego nie wszyscy rozumieją. A jeśli rozumieją i lubią jedno dzieło, to mają kłopot z odbiorem następnego. Jestem tego przykładem. Postanowiłam zmierzyć się z późniejszym dziełem autora pt.„Fabula rasa (rzecz o egoizmie)”. Wcześniej wiedziałam, że tworzenie tego utworu przypadło na nienajlepszy czas zdrowia psychicznego autora. Ta wiedza pomogła mi nie poddać się po pierwszych stronach utworu. Było ciężko. Trudno było znaleźć i zrozumieć przesłanie twórcy. Zrozumiałam, co wydawca miał na myśli pisząc do czytelnika we wstępie książki „ Ta książka nie jest do przeczytania. Ta książka jest do odkrycia”.
Autor w całym utworze zadaje same filozoficzne pytania, nt.; kim jestem, jak powstał świat, czym jest samotność, wolność, tajemnica, kim jest człowiek-ja i człowiek-nikt, czym jest pomoc, cierpliwość, miłość, kłamstwo, fakt, nawyk i prowadzi wiele innych podobnych rozważań. Autor próbuje zmierzyć się z odpowiedziami, które często przepełnione są rozczarowaniem i goryczą: „Ale żyć trzeba - mówił sobie ten człowiek - z kamieniem na sercu, ze szpilką w głowie, z ptakiem w piersiach, żyć jakoś trzeba. I tak było latami, latami, latami. (….) Ten człowiek zobaczył wtedy, że czarna bestia i biały baranek to nierozdzielność, to nierozłączność, to czarnobiała bestia; czarnobiała dla niepoznaki; zobaczył że czerń i przy czerni kontrastowa biel – to jedno. To jedna czerń. Więc bestia naprawdę była cała czarnoczarna.”
Czy ta sztuka udaje się pisarzowi ? Każdy czytelnik musi ocenić sam.
Edward Stachura do dzisiaj pozostaje autorem, którego nie wszyscy rozumieją. A jeśli rozumieją i lubią jedno dzieło, to mają kłopot z odbiorem następnego. Jestem tego przykładem. Postanowiłam zmierzyć się z późniejszym dziełem autora pt.„Fabula rasa (rzecz o egoizmie)”. Wcześniej wiedziałam, że tworzenie tego utworu przypadło na nienajlepszy czas zdrowia psychicznego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZe Stachurą zetknęłam się, mając lat 15 lub 16 przy okazji lekcji języka polskiego, kiedy omawialiśmy jego wiersz pt. "Prefacja". Wywarł on na mnie takie wrażenie, że po prostu odwrotu nie było. Zaczęło się grzebanie po bibliotekach i wyciąganie starawych już, szarych wydań jego poezji i prozy. I tak właśnie stałam się kolejną osobą, która uległa jego talentowi i osobowości. Początkowo, jako nastolatka, trochę byłam chyba podobna do tych rozmarzonych dziewcząt, szukających swojego miejsca, którym imponował poeta-włóczęga i jego wiersze. Trochę w tym było takiego romantycznego przekonania o podobieństwach między nami i poczucia wyjątkowości, że oto ja i Stachura. Ja taka młodziutka, a tu takie poważne sprawy, piękne wiersze i smutny życiorys. Wtedy też pierwszy raz sięgnęłam po tę książkę. Czy to było za wcześnie? Chyba nie wszystko było dla mnie przyswajalne, choć nieskromnie powiem, że jakieś przebłyski zrozumienia się wówczas tliły. A to wiele chyba znaczy, bo "Fabula rasa" była dla mnie dość trudną lekturą i...dziwną.
A teraz jestem po ponownym przeczytaniu tej książki i po tych niemalże 20 latach stwierdzam już bardziej świadomie, odpowiedzialnie, że to książka wyśmienita. Jeśli ktoś wie, co jest w niej napisane, a raczej o czym ona jest, wie też, że Stachura może wcale nie chciałby przydługiej recenzji na ten temat. Słowa są w końcu tylko słowami i opis jest tylko opisem, nigdy tym, co chce opisać, ale parę zdań nakreślę. Ta książka jest dla wszystkich i o każdym. To rozmowa człowieka-nikt z człowiekiem-Ja. Wielki traktat o egoizmie. Kiedy wertuje się kolejne strony aż się w człowieku wszystko gotuje, bo wie, że czyta o sobie, a z drugiej trony tak paskudnie ciężko to przyznać. Ale kiedy już się przyzna, to idzie jak z płatka, słowo po słowie. To nie jest esej filozoficzny, a jakby trochę jest. Nie jest to też rzecz o religijności, ale czasem miałam wrażenie, że jest. Nie jest to poradnik, ale gdyby się zastosować do tego, by się sobie uważnie i bez różowych okularów przyjrzeć, to by się naprawdę mogło wiele zmienić. Cała ta książka jest czymś takim - wiadomo o co chodzi, napisano wszystko świadcząc o wielkiej i skrupulatnie prowadzonej obserwacji, a jednak to nie same warte zapamiętania sformułowania, bo największą wartością jest działanie tej książki na czytelnika. Ta książka faktycznie coś robi w środku.
Przeczytajcie, jeśli nigdy nie mieliście okazji.
https://www.facebook.com/763113954070746/photos/a.763157744066367/1044839659231506/?type=3&theater
Ze Stachurą zetknęłam się, mając lat 15 lub 16 przy okazji lekcji języka polskiego, kiedy omawialiśmy jego wiersz pt. "Prefacja". Wywarł on na mnie takie wrażenie, że po prostu odwrotu nie było. Zaczęło się grzebanie po bibliotekach i wyciąganie starawych już, szarych wydań jego poezji i prozy. I tak właśnie stałam się kolejną osobą, która uległa jego talentowi i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW SKRÓCIE:
Myślę sobie: gdybym mógł dostać odpowiedź na każde pytanie, o co bym pytał? Chyba wszyscy szukalibyśmy podobnych odpowiedzi: o życie, o śmierć, o świat, o Boga, o sens i tak dalej i tak dalej, zatem zadający pytania Stachura dobrze nas reprezentuje, bo właśnie o te rzeczy pyta. Zaś Odpowiadający w tym filozoficznym dialogu, z wielką cierpliwością odpowiada aż do momentu, w którym mu tej cierpliwości brakuje i sam zadaje pytanie: „dlaczego nie zapytasz o rzeczy naprawdę ważne?!”
Ale co to są, te rzeczy naprawdę ważne? Autor celnie wytyka nam, że szukamy ich w odpowiedziach odległych i wielkich, jakby nie mogły się znaleźć tu i teraz. Zaskoczeniem jest moment, gdy te pojawiają się w naszym życiu codziennym, w naszym zwykłym byciu. Tam szukać! Właśnie tam! Poznać siebie, zanim poznamy świat. A do książki Stachury raz na jakiś czas powracać, żeby sobie pewne rzeczy przypomnieć.
WERDYKT: CZY CZŁOWIEK CNOTLIWY WINIEN SIĘGNĄĆ? TAK, WINIEN. RAZ NA KWARTAŁ.
paweł.
W SKRÓCIE:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę sobie: gdybym mógł dostać odpowiedź na każde pytanie, o co bym pytał? Chyba wszyscy szukalibyśmy podobnych odpowiedzi: o życie, o śmierć, o świat, o Boga, o sens i tak dalej i tak dalej, zatem zadający pytania Stachura dobrze nas reprezentuje, bo właśnie o te rzeczy pyta. Zaś Odpowiadający w tym filozoficznym dialogu, z wielką cierpliwością odpowiada aż do...