Zapisane na skórze

Okładka książki Zapisane na skórze Dominik Dán Patronat LC
Okładka książki Zapisane na skórze
Dominik Dán Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Richard Krauz (tom 15) Seria: Gorzka Czekolada literatura piękna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Richard Krauz (tom 15)
Seria:
Gorzka Czekolada
Tytuł oryginału:
Kožené srdce
Wydawnictwo:
Media Rodzina
Data wydania:
2015-10-12
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-12
Data 1. wydania:
2012-07-09
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380080423
Tłumacz:
Antoni Jeżycki
Tagi:
literatura słowacka Antoni Jeżycki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Haniebne eksperymenty



65 63 61

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
130 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
79
31

Na półkach:

To była pierwsza książka przeczytana przeze mnie tego autora, i powiem wam że była taka meeehhh... Nazwy ulic czy nawet same nazwiska były dla mnie trudne do przeczytania, akcja- spoko, śmieszna czasami (zwłaszcza dialogi niektórych bohaterów), ale jednak czegoś jej brakowało, może tego dreszczyku. Jak na mój gust za mało krwi, i tej "kryminalnej" części książki. Nie jestem przekonana do innych książek tego autora ;)

To była pierwsza książka przeczytana przeze mnie tego autora, i powiem wam że była taka meeehhh... Nazwy ulic czy nawet same nazwiska były dla mnie trudne do przeczytania, akcja- spoko, śmieszna czasami (zwłaszcza dialogi niektórych bohaterów), ale jednak czegoś jej brakowało, może tego dreszczyku. Jak na mój gust za mało krwi, i tej "kryminalnej" części książki. Nie jestem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1253
455

Na półkach:

Dominik Dan, detektyw słowackiej policji, od piętnastu lat pisze kryminały. Za naszą południową granicą cieszą się wielkim zainteresowaniem. U nas przebiły się, kiedy do kin trafił Czerwony kapitan – adaptacja jednej z jego książek z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Zapisane na skórze kontynuuje losy jego bohaterów, policjantów z komendy miejskiej.

Sprawy są tu dwie. Oto w mieszkaniu prywatnym zostaje znaleziony wysoki urzędnik państwowy. Wszystko wskazuje na to, że zmarł na zawał serca, ale pewne szczegóły się nie zgadzają. Zawiązany pod szyję krawat. Sperma między zębami. Przydeptany but. Bohaterowie wbrew woli rodziny zmarłego rozpoczynają śledztwo. Jednocześnie w mieście pojawia się syn jednego z policjantów. Chłopak, którego bohaterowie znają od dziecka. Sęk w tym, że dziwnie się zachowuje. Twierdzi, że ostatnie lata spędził w Australii, co nie do końca zgadza się z faktami, w dodatku w walizce ma broń…

Zapisane na skórze nie przypomina skandynawskich kryminałów. Jest dużo pogodniejsze, chwilami wręcz rubaszne, pełne pogody życia. Bohaterowie chętnie chadzają na piwo, dyskutują o drzewku cytrynowym ściągniętemu do biura przez jednego z kolegów, dokuczają sobie niczym dzieciaki. No i porozumiewają się niemal całkowicie pozbawionym wulgaryzmów językiem, niekiedy po staroświecku uprzejmym i eleganckim, przez co bardziej zabawnym. Jednocześnie żyją w kraju podobnym do naszego, wciąż zmagającym się ze skutkami wojny oraz późniejszego okresu władzy komunistów.

Cała sztuka polega na tym, by podejść do książki z odpowiednim dystansem. Nie należy traktować Zapisane na skórze jako kolejnego realistycznego kryminału, raczej jak opowieść z przymrużeniem oka, lekką, przyjemną, niekiedy może brutalną, ale kiedy indziej przewidywalną i schematyczną. Bo wielkich zaskoczeń tu nie ma. Nie ma zwrotów akcji, które zwalają z nóg. Jest grupka nieźle zarysowanych postaci, klimacik słowackiej prowincji i życie. Takie zwykłe życie psów z południa.

Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/

Dominik Dan, detektyw słowackiej policji, od piętnastu lat pisze kryminały. Za naszą południową granicą cieszą się wielkim zainteresowaniem. U nas przebiły się, kiedy do kin trafił Czerwony kapitan – adaptacja jednej z jego książek z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Zapisane na skórze kontynuuje losy jego bohaterów, policjantów z komendy miejskiej.

Sprawy są tu dwie. Oto w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
356
351

Na półkach:

181204 papier G1.
Skończyłem tę książkę tylko dlatego, iż był to prezent. Dno. Fabuła sztampowa rozdmuchana na 400 stron. Można by z tego zrobić 20 razy krótsze opowiadanie. Dialogi są żenujące. Informacje są powtarzane po 2-4 razy. Sam język nie jest przyjemny w odbiorze. Jedna z najgorszych książek z jakimi się w życiu spotkałem.

181204 papier G1.
Skończyłem tę książkę tylko dlatego, iż był to prezent. Dno. Fabuła sztampowa rozdmuchana na 400 stron. Można by z tego zrobić 20 razy krótsze opowiadanie. Dialogi są żenujące. Informacje są powtarzane po 2-4 razy. Sam język nie jest przyjemny w odbiorze. Jedna z najgorszych książek z jakimi się w życiu spotkałem.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
23
22

Na półkach:

Tę książkę czyta się bardzo miło , wiele dialogów co sprawia , że czyta się dość szybko .W książce przewijają się dwa wątki więc czasami można się trochę zakręcić - ja w pewnych chwilach nie wiedziałam o co chodzi . Klasyczny kryminał , aczkolwiek bywały fragmenty w których się pośmiałam ..... Dla rozluźnienia warto przeczytać ....

Tę książkę czyta się bardzo miło , wiele dialogów co sprawia , że czyta się dość szybko .W książce przewijają się dwa wątki więc czasami można się trochę zakręcić - ja w pewnych chwilach nie wiedziałam o co chodzi . Klasyczny kryminał , aczkolwiek bywały fragmenty w których się pośmiałam ..... Dla rozluźnienia warto przeczytać ....

Pokaż mimo to

avatar
481
351

Na półkach:

Cenię serię Gorzka Czekolada i lubię powieści Dominika Dan, ale ta książka wydała mi się słabsza niż reszta serii. Fabuła trochę zbyt wydumana, podejście autora/bohaterów do opowieści z historii razi mnie. Może to wynika z historii naszego kraju, może z mojego osobistego wychowania, ale nauczono mnie, że pewne sprawy zawsze wymagają poważnego traktowania. Autor jest Słowakiem i może to tłumaczy jego podejście do problemu. Chyba go przez to troszeczkę mniej lubię.

Cenię serię Gorzka Czekolada i lubię powieści Dominika Dan, ale ta książka wydała mi się słabsza niż reszta serii. Fabuła trochę zbyt wydumana, podejście autora/bohaterów do opowieści z historii razi mnie. Może to wynika z historii naszego kraju, może z mojego osobistego wychowania, ale nauczono mnie, że pewne sprawy zawsze wymagają poważnego traktowania. Autor jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
216
143

Na półkach: , ,

To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni zachwycona, ale znajdzie się wiele pozytywów.

Przede wszystkim bohaterowie i brak jako tako jednego głównego narratora. Cięty humor, który towarzyszy większości rozmów - dla mnie idealnie. Bohaterowie trochę dużo piją, właściwie to ani wada ani zaleta.

Niektóre wątki mogły być trochę lepiej rozwinięte, a inne skończyć się szybciej.

Niemniej polecam, a sama sięgnę po kolejną pozycję pana Dana :)

To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni zachwycona, ale znajdzie się wiele pozytywów.

Przede wszystkim bohaterowie i brak jako tako jednego głównego narratora. Cięty humor, który towarzyszy większości rozmów - dla mnie idealnie. Bohaterowie trochę dużo piją, właściwie to ani wada ani zaleta.

Niektóre wątki mogły być trochę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
296
296

Na półkach: ,

Jak z g…na zrobić twarożek. Potwierdzenie wielkiej klasy Dominika Dána i dowód na to, że dla dobrego rzemieślnika nie ma rzeczy niemożliwych – nawet dla cierpiącego na twórcze zaparcie wyrobnika pióra. Bo tym razem słowacki pisarz nie miał pomysłu na powieść. „Zapisane na skórze” to zaledwie dwa wątłe opowiadanka sensacyjne, jedno obyczajowe i kilka niezłych (ale nie wyjątkowo błyskotliwych) scenek. Ale Dánowi to wystarczyło, by stworzyć niezłą, bardzo w jego stylu, powieść. Przestępstwo nie jest tu niczym niezwykłym, żadnym dziełem geniuszu czy międzynarodowego spisku – to banalne i nieuniknione następstwo naszej słabości oraz powszechnego przyzwolenia na zło. Charakterystyczny dla naszych południowych sąsiadów, podlany piwem i nieświeżym papierosowym oddechem, humor łagodzi brutalną, na granicy naturalizmu, dosadność w opisie ludzkich małości oraz zbrodni. Atmosfera powinna być tu ciężka niczym postpiwny kac. Jednak lekkość pióra Dána (świetne tłumaczenie Antoniego Jeżyckiego), jego wyrozumiałość dla ludzkich słabości oraz pogodzenie się z prostym mechanizmem chciwości rządzącym ludźmi i światem sprawiają, że czytanie tej chwilami aż przesadnie dosadnej powieści, jest czystą przyjemnością. Choć „Zapisane na skórze” nie jest z pewnością jego największym literackim osiągnięciem, to w porównaniu z większością dokonań naszych pisarzy parających się sensacją, lśni niczym „Wściekłość i wrzask” Faulknera czy któraś z wczesnych rzeczy Hemingwaya. To po prostu bardzo ludzka, osadzona w codzienności historia a nie wydumana szarada z przestrojonymi figurami zamiast prawdziwych bohaterów.

Jak z g…na zrobić twarożek. Potwierdzenie wielkiej klasy Dominika Dána i dowód na to, że dla dobrego rzemieślnika nie ma rzeczy niemożliwych – nawet dla cierpiącego na twórcze zaparcie wyrobnika pióra. Bo tym razem słowacki pisarz nie miał pomysłu na powieść. „Zapisane na skórze” to zaledwie dwa wątłe opowiadanka sensacyjne, jedno obyczajowe i kilka niezłych (ale nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
31
31

Na półkach: ,

Książka była bardzo przyjemną i lekką lekturą. Wciągnięcie się na dobre w historię zajęło mi zaledwie paręnaście minut - już po około 50 stronach czytelnik zaczyna interesować się, co dalej się wydarzy. Szczerze mówiąc nie mogłam odciągnąć się od tej książki. Nie jest to może wybitna lektura, ale miło spędza się przy niej czas, Całość napisana jest bardzo prostym językiem, denerwowały mnie jedynie przekleństwa - po prostu pojawiały się one zbyt często. Pomysł na książkę oryginalny i dość dobrze zrealizowany. Zakończenie mnie zaskoczyło, bo przez połowę książki podejrzewałam w sumie kogoś innego. Cała akcja w książce jest ciekawie opisana i nie ciągnie się w nieskończoność. Ba! Nawet nie zdążamy zauważyć, kiedy kończymy czytać książkę. :)
Z bardziej technicznych i wizualnych rzeczy to jestem zachwycona wydaniem książki. Na pierwszy rzut oka to przecież normalna książka, ale gdy weźmiecie ją do rąk, poczujecie cudowne uczycie papieru. Jego jakość jest bardzo dobra, papier jest gruby i bardzo miły w dotyku! Może tylko ja zwracam uwagę na takie rzeczy... :)

Książka była bardzo przyjemną i lekką lekturą. Wciągnięcie się na dobre w historię zajęło mi zaledwie paręnaście minut - już po około 50 stronach czytelnik zaczyna interesować się, co dalej się wydarzy. Szczerze mówiąc nie mogłam odciągnąć się od tej książki. Nie jest to może wybitna lektura, ale miło spędza się przy niej czas, Całość napisana jest bardzo prostym językiem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1309
1310

Na półkach: ,

Inżynier Patrik Zachar , dyrektor departamentu w Najwyższej Izbie Kontroli, nie żyje.Do Naszego Miasta wraca też Oto Hanzel (syn Hanzla) ,który zachowuje się dziwnie i opowiada o Australii i poszukiwaniu diamentów.Podejrzane to.Jest też historia doktora Rassa współpracującego z doktorem Mengele i fragment historii obozu Auschwitz Birkenau. Ten temat, nie tym tonem poproszę.No i te trzy sprawy to za dużo jak na taką jedną, chudzinkę - książkę. Akcja toczy się w 2003 roku wśród opadających liści cytrynowca Marcela i knajpie Jumbo,drugim domu śledczych.Oczywiście przy wódce.Odejmuję książce a raczej autorowi niemal wszystkie punkty za polskich szmaciarzy.Pozostaje jedynka bez możliwości poprawy.
Kilka tekstów przytaczam bo dobre:
⦁ małe,kudłate, na cienkiej smyczy
⦁ przychodnia sądowa - wy zabijacie my chłodzimy
⦁ szef wezwał ich na szybki obsztorc
⦁ zwykle miał 140 kg i metr osiemdziesiąt wzrostu po nabraniu powietrza zaś 160 i dwa metry.

Inżynier Patrik Zachar , dyrektor departamentu w Najwyższej Izbie Kontroli, nie żyje.Do Naszego Miasta wraca też Oto Hanzel (syn Hanzla) ,który zachowuje się dziwnie i opowiada o Australii i poszukiwaniu diamentów.Podejrzane to.Jest też historia doktora Rassa współpracującego z doktorem Mengele i fragment historii obozu Auschwitz Birkenau. Ten temat, nie tym tonem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2779
2172

Na półkach: , ,

223/2018

223/2018

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Dominik Dán Zapisane na skórze Zobacz więcej
Dominik Dán Zapisane na skórze Zobacz więcej
Dominik Dán Zapisane na skórze Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd