
Tysiąc spokojnych miast

182 str. 3 godz. 2 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1997-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1997-01-01
- Liczba stron:
- 182
- Czas czytania
- 3 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 1859170722
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Tysiąc spokojnych miast w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tysiąc spokojnych miast
Poznaj innych czytelników
893 użytkowników ma tytuł Tysiąc spokojnych miast na półkach głównych- Przeczytane 629
- Chcę przeczytać 259
- Teraz czytam 5
- Posiadam 108
- Ulubione 16
- Literatura polska 12
- 2014 7
- Z biblioteki 6
- Chcę w prezencie 5
- Jerzy Pilch 5






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tysiąc spokojnych miast
bardzo nie lubię tow. wiesława, uważam że zepsuł życie moim rodzicom, ich generacji. a to zepsucie ciągnie się przez pokolenia i jest nie do naprawienia. dlatego ich dzieci, dorosłe dzieci, wciąż mają żal, że opóźnienia jakie wdrożył swoją chłopską głupotą spowodowały, że w pogoni za zachodem jesteśmy i zawsze będziemy daleko w tyle.
jerzy pilch napisał bardzo fajną książkę. historia traktuje o zamachu na tow. wiesława. jest to książka z pomysłem, który podczas czytania zaskakuje i pozwala czytelnikowi świadomie odczuć śmierć znienawidzonego człowieka wschodu. "tysiąc spokojnych miast" zapamiętam na długo, a kusza zawsze będzie mi się kojarzyć z panem Trąbą. mega polecam.
bardzo nie lubię tow. wiesława, uważam że zepsuł życie moim rodzicom, ich generacji. a to zepsucie ciągnie się przez pokolenia i jest nie do naprawienia. dlatego ich dzieci, dorosłe dzieci, wciąż mają żal, że opóźnienia jakie wdrożył swoją chłopską głupotą spowodowały, że w pogoni za zachodem jesteśmy i zawsze będziemy daleko w tyle.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojerzy pilch napisał bardzo fajną...
To było moje już trzecie spotkanie z książką autorstwa pana Jerzego Pilcha. Także i w tej książce odnalazłem bogaty, barwny i pełny charakterystycznego dla pisarstwa pana Jerzego poczucia humoru język. Dzięki temu lektura była dla mnie dość dobrą rozrywką, swoistym kabaretem, który opowiada o czasach komunizmu. Niekiedy miałem wrażenie, że książka jest "bliźniakiem" słynnego filmu „Rejs”. Zwłaszcza ten cytat, który, jak zauważyłem, rzucił się w oczy również innym czytelnikom: „Bardzo dobrze, towarzysze, bardzo dobrze. Krytyka jest potrzebna naszej partii, krytyka wzmacnia siłę naszej partii, oczyszcza jej szeregi, ale musicie, musimy pamiętać, towarzysze, aby była to krytyka konstruktywna, to znaczy krytyka rzecz jasna krytykująca, ale generalnie aprobująca…”
.
Niestety zgodzę się z niektórymi opiniami na LC, że w tej książce jest jakby za dużo niedokończonych, pomieszanych i jakoś nie do końca dopowiedzianych wątków, dlatego też w porównaniu z pozycjami „Pod mocnym aniołem” i „Miasto utrapienia” książka „Tysiąc spokojnych miast” wydaje mi się nieco bełkotliwa. To mnie męczyło. Dodam, że obecnie czytam/słucham „Bezpowrotnie utraconą leworęczność” i to, co tam znajduję, utwierdza mnie w przekonaniu, że „Tysiąc spokojnych miast” nie jest książką tak wysokich lotów treściowych, jak inne książki tego autora. Szkoda.
.
ks. Paweł Kamola
To było moje już trzecie spotkanie z książką autorstwa pana Jerzego Pilcha. Także i w tej książce odnalazłem bogaty, barwny i pełny charakterystycznego dla pisarstwa pana Jerzego poczucia humoru język. Dzięki temu lektura była dla mnie dość dobrą rozrywką, swoistym kabaretem, który opowiada o czasach komunizmu. Niekiedy miałem wrażenie, że książka jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham Pana Trąbę.
Kocham Pana Trąbę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorie z tej książki do dziś snują mi się po głowie, kwiecistość opowieści, jak romans z kobietą biegle władającą piórem, która miała jednak bardzo hermetyczny styl, albo kobieta, która "bardziej". Myślę, że Pilch był bystrym obserwatorem kobiet. A poza tym taka humorystyczna zajawka z PRL-u, chyba się dobrze bawiłam.
Historie z tej książki do dziś snują mi się po głowie, kwiecistość opowieści, jak romans z kobietą biegle władającą piórem, która miała jednak bardzo hermetyczny styl, albo kobieta, która "bardziej". Myślę, że Pilch był bystrym obserwatorem kobiet. A poza tym taka humorystyczna zajawka z PRL-u, chyba się dobrze bawiłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca wyprawa w młode lata Autora, z popuszczeniem literackich wodzy niepohamowanej fantazji, której wszak takie nostalgiczne ekskursje służą najlepiej. Obraz komunizmu wiernie oddany. Wiele miejsca zajmują życiowe pasje Pilcha, czyli - oprócz pisania - płeć piękna i alkohol….
Obok głównego wątku, czyli planów zabójstwa I sekretarza PZPR, najbardziej do mnie przemówiła „luterskość” tej prozy. Zawsze miałem szacunek dla „braci odłączonych” - jak to się kiedyś mówiło w katolickiej nowomowie.
W wyniku wiadomych spraw, dziś jestem pewien, że najmniej zła jest taka religia (w tym przypadku – wyznanie),która nie ma „swego Watykanu”. BTW: Może jakaś malutka secesja mogłaby uratować to, co być może dałoby się jeszcze uratować z dawnej potęgi ”semper fidelis”?
Warto przytoczyć jedno ze zdań, które pada w czasie niekończących się, wspaniałych dyskusji między ojcem Autora a panem Trąbą: „Obaj wiemy, że bycie lutrem w Polsce oznacza byt jeszcze subtelniejszy niż bycie Żydem w Polsce. Żydzi kiedyś w Polsce byli, obecnie zaś ich nie ma, natomiast nas, lutrów, kiedyś w Polsce nie było, a obecnie nie ma nas także”.
Co do całości, to muszę jednak podzielić wątpliwości innych oceniających. To dotychczas najsłabsza dla mnie książka Autora. Rozumiem konwencję, doceniam zabiegi formalne, ale czegoś tu dla mnie za mało - Pan Trąba nie wystarczy….
Trochę zaś za dużo wódeczności, choć sam świetnie pamiętam, że w PRL był to główny „pain killer”. Ale wszak każda racjonalizacja własnego nałogu jest dobra: „Tylko amatorzy, laicy i grafomani twierdzą, że pije się po to, aby złagodzić potworność świata i stłumić nieznośną wrażliwość. Przeciwnie, pije się by pogłębić ból i wzmóc wrażliwość”.
Niestety, wartość tej prozy - jak i chyba w ogóle całość dorobku Pilcha - obniża ponadto mało skrywana mizoginia, a przynajmniej przedmiotowo-prześmiewczy stosunek do kobiet z czasów PRL. A brak tu pewnej kontry do tamtego podejścia. To nie może być częścią nostalgii za młodością i u mnie nie jest.
Niezależnie od tego, niezmienna tu atmosfera rodzinnej Wisły Autora i sporo celnych fraz, np.
„Od kiedy pamiętam, obiecuje sobie, że jutro będzie inne niż wczoraj, przyszły tydzień odmienny od minionego, od kiedy pamiętam moje dzisiaj ma być cezura pomiędzy starym a nowym życiem”
„A to matka i ojciec pół roku przed śmiercią. Pod koniec życia tak się nienawidzili, że jedno nie mogło żyć bez drugiego i tata umarł sześć tygodni po mamie”
„Jeśli idzie o naszych romantyków, to była to w przeważającej części banda stookich pawi, ergo bezkarnych grafomanów obdarzona bezużyteczną sztuką rymowania”
I na koniec coś, co pozwala połączyć dawne lata z obecnymi i wrócić do własnej młodości: „ – Bardzo dobrze, towarzysze, bardzo dobrze. Krytyka jest potrzebna naszej partii, krytyka oczyszcza jej szeregi, ale musicie, musimy pamiętać towarzysze, aby była to krytyka konstruktywna, to znaczy krytyka, rzecz jasna, krytykująca, ale generalnie aprobująca”.
Interesująca wyprawa w młode lata Autora, z popuszczeniem literackich wodzy niepohamowanej fantazji, której wszak takie nostalgiczne ekskursje służą najlepiej. Obraz komunizmu wiernie oddany. Wiele miejsca zajmują życiowe pasje Pilcha, czyli - oprócz pisania - płeć piękna i alkohol….
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObok głównego wątku, czyli planów zabójstwa I sekretarza PZPR, najbardziej do mnie...
Urzekła mnie konstrukcja pana Trąby oraz Jerzyka - postaci pośrednich, granicznych miedzy komizmem, a tragizmem, rzeczywistością a baśnią.
Urzekła mnie konstrukcja pana Trąby oraz Jerzyka - postaci pośrednich, granicznych miedzy komizmem, a tragizmem, rzeczywistością a baśnią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDystans, humor, fabuła i co chyba najważniejsze szczerość. Po prostu świetnie się to czyta
Dystans, humor, fabuła i co chyba najważniejsze szczerość. Po prostu świetnie się to czyta
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedne wątki lepsze, inne gorsze. Niewybitne dzieło Pilcha.
Jedne wątki lepsze, inne gorsze. Niewybitne dzieło Pilcha.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze, że miałem wcześniej styczność z Pilchem - gdyby "Tysiąc.." było moim pierwszym spotkaniem z autorem, raczej po inne bym nie sięgnął.
Mimo niewielkiej objętości - niezwykle rozwlekłe dzieło. Rozbudowane do granic zdania nie niosą za sobą żadnej wybitnej (czy nawet zadowalającej) treści. Szkoda.
Dobrze, że miałem wcześniej styczność z Pilchem - gdyby "Tysiąc.." było moim pierwszym spotkaniem z autorem, raczej po inne bym nie sięgnął.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo niewielkiej objętości - niezwykle rozwlekłe dzieło. Rozbudowane do granic zdania nie niosą za sobą żadnej wybitnej (czy nawet zadowalającej) treści. Szkoda.
Moim skromnym zdaniem Jerzy Pilch na samym, samiuteńkim, szczycie swej twórczości!
Moim skromnym zdaniem Jerzy Pilch na samym, samiuteńkim, szczycie swej twórczości!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to