
Opowieści przebrane

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-09-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 234
- Czas czytania
- 3 godz. 54 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328036864
Psychologiczna przenikliwość, niuanse rzeczywistości i nieograniczone przestrzenie imaginacji.
Psychologiczna przenikliwość, niuanse rzeczywistości i nieograniczone przestrzenie imaginacji. Eksperymenty językowe i psychologiczna przenikliwość, niuanse rzeczywistości i nieograniczone przestrzenie imaginacji.
W zebranych w tym tomie opowiadaniach pochodzących z dwóch wczesnych zbiorów Wojciecha Kuczoka pojawiają się motywy oraz tematy, którym autor pozostaje wierny do dziś: rzeczywistość stopniowo ustępuje miejsca fantasmagorii, miłość splata się ze śmiercią, bohaterowie popadają w niewolę przeżyć z dzieciństwa. Postacie pojawiające się w Opowieściach przebranych, z pozoru całkowicie różne, jednym głosem opowiadają o naszych głęboko skrywanych lękach, o płynnej granicy między pamięcią i wyobraźnią. Kuczok wzmacnia ten przejmujący wielogłos swą nieokiełznaną inwencją językową. Rozmaite gwary, nieznane dialekty, kalambury, zabawne neologizmy i stylistyczne fajerwerki, tworzą żywiołową narrację, zdawałoby się wolną od jakichkolwiek reguł, a w rzeczywistości przemyślaną, podkreślającą wymowę opowiadanych historii.
Kup Opowieści przebrane w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Opowieści przebrane
Poznaj innych czytelników
672 użytkowników ma tytuł Opowieści przebrane na półkach głównych- Przeczytane 503
- Chcę przeczytać 159
- Teraz czytam 10
- Posiadam 128
- Ulubione 19
- Literatura polska 6
- Literatura polska 5
- 2012 3
- Z biblioteki 3
- Polskie 3





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści przebrane
na trzynaście opowiadań z tego zbioru podobało mi pięć, ale jak sam kuczok przestrzega w blurbie: są to teksty przebrane, pochodzą z dwóch wcześniej wydanych tomów. pozostałe osiem ze względu na tematykę, konstrukcję, stylistykę zupełnie mi nie podeszła. może dlatego, że teksty pochodzą ze wczesnego okresu twórczego autora, w którym poszukiwał własnego stylu.
na trzynaście opowiadań z tego zbioru podobało mi pięć, ale jak sam kuczok przestrzega w blurbie: są to teksty przebrane, pochodzą z dwóch wcześniej wydanych tomów. pozostałe osiem ze względu na tematykę, konstrukcję, stylistykę zupełnie mi nie podeszła. może dlatego, że teksty pochodzą ze wczesnego okresu twórczego autora, w którym poszukiwał własnego stylu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanie są dobrze napisane, znalazłabym kilka nawet świetnych zdań, a może nawet dwa razy więcej gdybym nie dała sobie spokoju, czemu? Po przeczytaniu ósmy raz "sperma w pochwie" w ciągu pięciu minut po prostu się naprawdę znudziłam.
Romantyzowanie gwałtu na nieprzytomnej osobie?
Słabo.
Nie wspominając o tym że cała treść to seks, seks, seks i to taki z punktu widzenia jakby rozczarowanego, użalającego się nad sobą erotomana mizogina cierpiącego na kompleks madonny i ladacznicy.
Bardzo to nudne, depresyjne, a zarazem jakieś infantylne, jak przedszkolak który po raz tysięczny mówi "mama pacz" i pokazuje to co ma w buzi. Ma szokować, a nudzi.
Strata czasu, chyba że pasjami lubicie seks, najlepiej wymuszony.
A na osłodę polecam pierwsze opowiadanie - niezłe akurat.
Opowiadanie są dobrze napisane, znalazłabym kilka nawet świetnych zdań, a może nawet dwa razy więcej gdybym nie dała sobie spokoju, czemu? Po przeczytaniu ósmy raz "sperma w pochwie" w ciągu pięciu minut po prostu się naprawdę znudziłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRomantyzowanie gwałtu na nieprzytomnej osobie?
Słabo.
Nie wspominając o tym że cała treść to seks, seks, seks i to taki z punktu...
Książke przeczytałem w ramach wyzwania LC na miesiąc maj. Wybrałem tą pozycję bo akurat leżała od dłuższego czasu w mojej biblioteczce. No i się rozczarowałem. Po autorze literackiej nagrody NIKE spodziewałem się czegoś więcej. Ogólnie zbiór opowiadań mocno przeciętny. Wiadomo jedne lepsze a inne gorsze, jednak żadne nie porywa. Od strony technicznej całkiem nieźle, widać warsztat Kuczoka, jak dla mnie brakowało jednak pomysłu. Pierwsze podejście do tego autora uważam za niespecjalnie udane. Kto wie, może przekona mnie w przyszłości...
Książke przeczytałem w ramach wyzwania LC na miesiąc maj. Wybrałem tą pozycję bo akurat leżała od dłuższego czasu w mojej biblioteczce. No i się rozczarowałem. Po autorze literackiej nagrody NIKE spodziewałem się czegoś więcej. Ogólnie zbiór opowiadań mocno przeciętny. Wiadomo jedne lepsze a inne gorsze, jednak żadne nie porywa. Od strony technicznej całkiem nieźle, widać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo topodglądanie kobiety, pierwsze fascynacje dziewczętami, dorastanie i dojrzewanie, molestowanie, gwałt, niespełniona miłość, tworzenie stereotypów kobiecości, śmierć dobra, zła i nagła
podglądanie kobiety, pierwsze fascynacje dziewczętami, dorastanie i dojrzewanie, molestowanie, gwałt, niespełniona miłość, tworzenie stereotypów kobiecości, śmierć dobra, zła i nagła
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanka to raczej niż opowiadania, ale dały mi sporo frajdy. Na ostatniej stronie okładki autor zdradza, że pisał je, mając dwadzieścia kilka lat, „na gorąco”, „w biegu”.
”Jakbym się bał, że możliwość pisania została mi dana tylko na chwilę”.
Ten pośpiech jest odczuwalny w pierwszych utworach, ale to nie pośpiech owocujący niedopracowaniem czy bylejakością. To pośpiech w sposobie pisania, w rytmie, zachęcający do połykania kolejnych stron, kolejnych historyjek. Sprawił, że czytałem tę książkę, jakbym bał się, że zaraz mi ją ktoś zabierze, wyrwie z rąk i wrzuci do pieca. Dziwaczne, bo musiałby zejść do piwnicy i nieposprzątanej „kotłowni”. Odradzam i obiecuję, że lada dzień będzie czyściutko. Na chwilę jakąś, na czas wystarczający na przeczytanie kolejnej książki.
Sporo w tych opowiadaniach dziecięcych, młodzieńczych bohaterów, to zresztą już nie raz się Kuczokowi przytrafiało, jak choćby w najsławniejszej jego książce - „Gnój”. Tej, na podstawie której nakręcono „Pręgi”.
Niby to tylko jeden akapit słowa od autora na ostatniej stronie okładki, ale jest w nim sporo informacji. Na przykład ta:
„Przyszedł czas na to, by przebierając w plonach tych gorączkowych łapanek, zrobić nich książkę nie tyle przemyślną, ile przemyślaną.”
Ja tego ogólnego zamysłu nie potrafię dostrzec, a tym bardziej wyartykułować, ale nigdy nie potrafiłem mówić o tym, „co poeta miał na myśli”. Tyle tylko, że od dawna mam to w nosie, albo innym otworze ciała — zależnie od nastroju. Książki czytam i odczuwam to, czy tamto, nie potrzebuję ich tłumaczyć. A Kuczok nieodmiennie mnie zachwyca warsztatem. Potrafi używać słów. Bez względu na to, o czym opowiada, widać, że robi to Pisarz, a nie grafoman.
Opowiadanka to raczej niż opowiadania, ale dały mi sporo frajdy. Na ostatniej stronie okładki autor zdradza, że pisał je, mając dwadzieścia kilka lat, „na gorąco”, „w biegu”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to”Jakbym się bał, że możliwość pisania została mi dana tylko na chwilę”.
Ten pośpiech jest odczuwalny w pierwszych utworach, ale to nie pośpiech owocujący niedopracowaniem czy bylejakością. To...
"Opowieści przebrane" mieszczą krótkie formy Kuczoka wyselekcjonowane przez autora z dwóch wcześniejszych zbiorów - "Opowieści słychanych" i "Szkieleciarek". Autor daje w nich popis swojej językowej inwencji, która jednak nie służy sama sobie, lecz jest środkiem wyrazu rozmaitych obsesji, wśród których główne to rodzina i erotyka. Każde opowiadanie nawiązuje do przynajmniej jednego z tych tematów, zwykle z perspektywy męskiej, bo nawet, jeśli Kuczok powierza narrację kobiecie, to ta tak czy inaczej opowiada o swoim mężu. Najcenniejsze wydaje się to, iż Kuczok przygląda się różnym okresom życia - z równą sprawnością udaje mu się oddać perspektywę dziecka, nastolatka i człowieka dojrzałego. Jak to bywa w zbiorach opowiadań, "Opowieści przebrane" mieszczą w sobie utwory lepsze i nieco słabsze, co nie znaczy, że złe. Najbardziej udane wydały mi się te, w których Kuczok oddaje pole któremuś ze swoich pierwszoosobowych narratorów, aby snuli swoje obsesyjne monologi.
"Opowieści przebrane" mieszczą krótkie formy Kuczoka wyselekcjonowane przez autora z dwóch wcześniejszych zbiorów - "Opowieści słychanych" i "Szkieleciarek". Autor daje w nich popis swojej językowej inwencji, która jednak nie służy sama sobie, lecz jest środkiem wyrazu rozmaitych obsesji, wśród których główne to rodzina i erotyka. Każde opowiadanie nawiązuje do przynajmniej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie uznałbym tego za mistrzowskie dzieło Kuczokowego pisarstwa, ale i tak mi się podobało. Być może mam słabość do takiej, lekko "trzepniętej" wizji świata i ocierającego się o grafomaństwo stylu. Tak czy siak, jak już się człowiek zniechęci czytając wypociny najpopularniejszych obecnie polskich "mistrzów pióra", takich jak... (albo nie będę wymieniał),to pan Kuczok przywraca wiarę we współczesną, polską literaturę.
Może nie uznałbym tego za mistrzowskie dzieło Kuczokowego pisarstwa, ale i tak mi się podobało. Być może mam słabość do takiej, lekko "trzepniętej" wizji świata i ocierającego się o grafomaństwo stylu. Tak czy siak, jak już się człowiek zniechęci czytając wypociny najpopularniejszych obecnie polskich "mistrzów pióra", takich jak... (albo nie będę wymieniał),to pan Kuczok...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażde z opowiadań zbioru, choć zróżnicowane, to są przede wszystkim niezwykle emocjonalne. Niezależnie od tego, czy Kuczok opowiada o apodyktycznym ojcu, czy o pożądaniu, czyni to w sposób wyjątkowy i charakterystyczny - język, którym posługuje się w celu oddania klimatu każdego z opowiadań to istna wirtuozeria.
Historie zawarte w zbiorze to mieszanka stylów. Są wśród nich bardzo realistyczne, są też takie, w których rzeczywistość przeplatana jest fantazją. Są opowiadania bolesne, ale są też z humorem. Znajdzie się tu również spora dawka erotyzmu - zarówno wulgarnego i brutalnego, jak i bardzo subtelnego, zmierzającego wręcz aż do granicy mistycyzmu.
Bogactwo treści, siła uczuć, zróżnicowana forma - dla mnie to wszystko razem tworzy istną ucztę czytelniczą.
Każde z opowiadań zbioru, choć zróżnicowane, to są przede wszystkim niezwykle emocjonalne. Niezależnie od tego, czy Kuczok opowiada o apodyktycznym ojcu, czy o pożądaniu, czyni to w sposób wyjątkowy i charakterystyczny - język, którym posługuje się w celu oddania klimatu każdego z opowiadań to istna wirtuozeria.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorie zawarte w zbiorze to mieszanka stylów. Są wśród nich...
Zbiór jest nierówny i to chyba jedyna jego wada. Niektóre teksty (jak to często bywa w zbiorach) są super ("Szkieleciarki"!!!),inne mniej. Generalnie to bardzo polecam, Kuczok w niesamowity sposób operuje językiem polskim. Jestem pełna podziwu dla jego wyobraźni.
Zbiór jest nierówny i to chyba jedyna jego wada. Niektóre teksty (jak to często bywa w zbiorach) są super ("Szkieleciarki"!!!),inne mniej. Generalnie to bardzo polecam, Kuczok w niesamowity sposób operuje językiem polskim. Jestem pełna podziwu dla jego wyobraźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z Wojciechem Kuczokiem. Najprawdopodobniej nie ostatnie, bo właśnie zakupiłem inne jego tytuły. Szczególna to lektura. Na początku trudno jest się przestawić na te strasznie długie zdania. Wielokrotnie przedzielone przecinkami, gdzie kropki czytelnik wyczekuje z lekkim zniecierpliwieniem. Ale autor to szczególny. Najpierw porusza nas erotyzm pierwszych opowiadań a później odnajdujemy wartościową głębię przekazu. Autor warty spotkania, po którym rzeczywistość już zawsze będzie odbierana inaczej....
To moje pierwsze spotkanie z Wojciechem Kuczokiem. Najprawdopodobniej nie ostatnie, bo właśnie zakupiłem inne jego tytuły. Szczególna to lektura. Na początku trudno jest się przestawić na te strasznie długie zdania. Wielokrotnie przedzielone przecinkami, gdzie kropki czytelnik wyczekuje z lekkim zniecierpliwieniem. Ale autor to szczególny. Najpierw porusza nas erotyzm...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to