Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii

192 str. 3 godz. 12 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2014-10-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-10-01
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379423736
Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety – Anturgii – zamieszkałej przez roślinopodobne organizmy zwane florytami.
Na pozór niegroźna planeta kryje wiele tajemnic. Zbiegiem okoliczności Johny wraz z dwójką przyjaciół ląduje na jej powierzchni, nie mając świadomości, że jego nieprzewidziane zachowanie zaburzyło misterny plan, uknuty wiele lat wcześniej na Ziemi. Załoga ratunkowa napotyka na szereg kłopotów. Porwanie Johny’ego, gwałtowne załamanie pogody, a także podrzucane przez nieznaną cywilizację łamigłówki zamieniają finał misji w walkę o przetrwanie.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii
Poznaj innych czytelników
18 użytkowników ma tytuł Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii na półkach głównych- Przeczytane 10
- Chcę przeczytać 8
- Posiadam 5
- 🚀 Fantastyka ogólny (e-booki i zwykłe) 1
- Science Fiction 1
- 💎 Przeczytanie - nie posiadam 1
- Poszukuję 1
- Posiadam nieprzeczytane 1
- Rok 2017 1
- 2016 💜 1









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii
autor jak widać fantasta, ale na nieszczęście te tendencje do fantazjowania przejawia też w kilku innych swoich książkach o charakterze paranaukowym...chyba lepiej gdyby pisał te swoje opiwieści rodem ze Star treka, hahaha
autor jak widać fantasta, ale na nieszczęście te tendencje do fantazjowania przejawia też w kilku innych swoich książkach o charakterze paranaukowym...chyba lepiej gdyby pisał te swoje opiwieści rodem ze Star treka, hahaha
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimaty i kicz jak w Star Treku lat 70. To już wiemy skąd u autora te tendencje do dziecięcego fantazjowania w innych jego paranaukowych książkach. Pan Michał onomasta fantasta.
Klimaty i kicz jak w Star Treku lat 70. To już wiemy skąd u autora te tendencje do dziecięcego fantazjowania w innych jego paranaukowych książkach. Pan Michał onomasta fantasta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimatycznie, moje pierwsze skojarzenia przywołały Zajdla zapatrzonego w „Avatara” Jamesa Camerona, nie jest to ironia, a krystaliczny jak łza wyraz uznania. Tego typu pozycje stanowią doskonałe wprowadzenie do gatunku dla młodego czytelnika, przy czym nawet doświadczony odbiorca, dostrzegający liczne inspiracje, z których czerpał autor, nie zawiedzie się na tym tytule. Nie ma tu bezsensownie rozrzucanego mięsa, są za to pytania, odpowiedzi przychodzą wraz z pieczołowicie przekazywaną narracją. Co do samych postaci można by wymagać od nich zdecydowanie więcej wylewności z emocjonalnego i psychologicznego punktu widzenia, jednak mimo to dają się polubić. Język i przekaz całego tekstu uzyskuje zdecydowaną siłę przebicia w drodze do pochłoniętego portalami społecznościowym młodego, już nie gimnazjalnego (chyba, że zreformujemy reformę – z resztą po raz kolejny) odbiorcy kultury obrazkowej.
Klimatycznie, moje pierwsze skojarzenia przywołały Zajdla zapatrzonego w „Avatara” Jamesa Camerona, nie jest to ironia, a krystaliczny jak łza wyraz uznania. Tego typu pozycje stanowią doskonałe wprowadzenie do gatunku dla młodego czytelnika, przy czym nawet doświadczony odbiorca, dostrzegający liczne inspiracje, z których czerpał autor, nie zawiedzie się na tym tytule....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor we wstępie zaznacza, że książkę swoją kieruje głownie do dzieci i młodzieży, ale zdecydowanie to nie jest książka dla dzieci (za dużo w niej drastycznych śmierci),zaś jeżeli chodzi o młodzież to chyba raczej taką z technikum, ewentualnie liceum, ale o profilu mat-fiz. "Kolejnym krokiem było wzmocnienie sygnału. Nefra musiała zrobić wszystko, by uniknąć zjawiska aliasingu, nieodwracalnego zniekształcenia danych dźwiękowych, w wyniku niewłaściwego próbkowania". Hę? Poza tym trochę po macoszemu potraktowany został jeden z "przygłównych" bohaterów, żeby potem mówić o jego "dobrej zmianie". Ale w sumie to jedynie te dwie rzeczy nie współgrają w książce. Przydało by się jeszcze jakieś 50 stron. W sumie można przeczytać.
Autor we wstępie zaznacza, że książkę swoją kieruje głownie do dzieci i młodzieży, ale zdecydowanie to nie jest książka dla dzieci (za dużo w niej drastycznych śmierci),zaś jeżeli chodzi o młodzież to chyba raczej taką z technikum, ewentualnie liceum, ale o profilu mat-fiz. "Kolejnym krokiem było wzmocnienie sygnału. Nefra musiała zrobić wszystko, by uniknąć zjawiska...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety – Anturgii – zamieszkałej przez roślino podobne organizmy zwane florytami.”- ten krótki fragment opisu w wystarczający sposób przytacza najważniejsze założenia fabularne tytułu. Tajemnice kosmosu, oraz nieodkrytych planet są bardzo popularne w literaturze. „Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii” nie jest wyjątkiem od reguły, tylko kolejnym dziełem z owego gatunku. Czy lekkość, oraz interesujący pomysł wystarczą, aby ten tytuł wybił się ponad inne? Jak ludzkość zareaguje na dramatyczne wiadomości o swoich losach? Czy mieszkańcy Anturgii mają jakiś ukryty cel w swojej dobroczynności? Serdecznie zapraszamy do lektury dzieła Michała Łuczyńskiego.
Głównym bohaterem tej powieści jest tytułowy Johny Stargazer, mieszkaniec statku M12, zwanego żartobliwie Rdzewiakiem. To nastolatek, który nie wyróżnia się niczym od swoich rówieśników. To bardzo zamknięta osoba, przynajmniej takiego go poznajemy na początku. Brak przyjaciół, ciągle zapracowany ojciec, czy też specyficzne upodobania tworzą z niego typowego odludka. jednak, jak nietrudno się domyślić, w miarę rozwoju fabuł dowiadujemy się, że Johny jest wyjątkową osobą, mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że jest on wybrańcem. Potwierdzeniem tych słów jest już jego imię, pisane przez jedno „n”. Jako główny bohater sprawdza się znakomicie, lecz czasami jest zbyt przemądrzały i wszechmogący. Uwidacznia się to już po lądowaniu na nieznanej planecie. Zniesmaczyło mnie to trochę, lecz powolnymi krokami odpracował on swoje grzechy.
Pozostałe postacie są po prostu bezpłciowe i nijakie. Brak im głębszego charakteru, poczucia misji, czy wewnętrznego życia. Wszyscy zostali podzieleni na niepewnych, złych, oraz tych „dobrych”. To klasyczny podział, lecz w tym wydaniu jest on wręcz okropny. Niemniej z tego kręgu wybija się Erg i Nerfa. Zostaną oni docenieni przede wszystkim przez buntownicze, młodociane rodzeństwa.
Świat przedstawiony jest bardzo ograniczony pomimo rozpiętości przestrzeni kosmicznej. Całość rozgrywa się na pokładzie statku M12, by potem przenieść się na niezbadaną planetę – Anturgię. Pomimo mikroskopijnych rozmiarów, jest co zwiedzać, jednak jesteśmy sztywnie przypisani do bohaterów. Takie zagranie skutecznie minimalizuje nasze możliwości eksploracyjne. Bardzo mnie to zabolało, spodziewałem się większej ilości opisów, co wydłużyło by niesamowicie krótką powieść.
Fabuła zawarta na karach książki jest w miarę spójna, wątki wyjaśniają się, chociaż widać pewne niespójności fabularne. Autor nie przyłożył się przy opracowaniu swoich założeń, albo coś nie wyszło podczas pisania, trudno to określić. Nie twierdzę, że wszystko jest złe, jednak nie spodziewałem się takiego wyeksploatowania tematu. Olbrzymia szkoda, gdyż całkiem interesujący pomysł został skutecznie przygnieciony powtarzalnością. Niemniej mam nadzieję, że uda się go jeszcze uratować. Pozytywem jest tempo akcji, które nie pozwala się nudzić, pędzi do przodu niczym statek kosmiczny.
W moim przekonaniu „Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii” to typowy "średniak", jeden z wielu przedstawicieli gatunku. Plusy i minusy równoważą się, jednak wszechobecna powtarzalność psuje wszystko. Z czystym sumieniem mogę polecić ten tytuł młodym fanom science fiction, gdyż jest to znakomity wstęp do tego gatunku. Lekki odbiór w połączeniu z niewielką objętością dodają całości skrzydeł.
Moja ocena: 5,5/10
Chodara Krzysztof (Artius)
W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Novae Res za przekazanie egzemplarza do recenzji.
Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
„Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety – Anturgii – zamieszkałej przez roślino podobne organizmy zwane florytami.”- ten krótki fragment opisu w wystarczający sposób przytacza najważniejsze założenia fabularne tytułu. Tajemnice kosmosu, oraz nieodkrytych planet są bardzo popularne w literaturze. „Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii” nie jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety – Anturgii – zamieszkałej przez roślinopodobne organizmy zwane florytami.
Na pozór niegroźna planeta kryje wiele tajemnic. Zbiegiem okoliczności Johny wraz z dwójką przyjaciół ląduje na jej powierzchni, nie mając świadomości, że jego nieprzewidziane zachowanie zaburzyło misterny plan, uknuty wiele lat wcześniej na Ziemi. Załoga ratunkowa napotyka na szereg kłopotów. Porwanie Johny’ego, gwałtowne załamanie pogody, a także podrzucane przez nieznaną cywilizację łamigłówki zamieniają finał misji w walkę o przetrwanie." Ze strony zaczytani.pl
Science-fiction (fantastyka naukowa) to gatunek, który czytuję rzadko i często waham się przed jego lekturą. Czemu? Bo wbrew pozorom jest to gatunek trudny. Gatunek trudny to pisania oraz do czytania. Zwykle bowiem opiera się na pewnych schematach i trudno na tym polu być oryginalnym - bo z jednej strony trzeba na tyle rozwinąć fabułę, aby wnosiła coś nowego i świeżego, a z drugiej uważać, aby nie wyjść poza pewne ramy gatunku. W przypadku książki pana Michała Łuczyńskiego, mamy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem i jedna z ważniejszych rzeczy, których mi w tej książce zabrakło to właśnie pomysł i oryginalność.
Więcej na: http://faaantasyworld.blogspot.com/2014/11/johny-stargazer-tajemnice-antugii-micha.html
"Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety – Anturgii – zamieszkałej przez roślinopodobne organizmy zwane florytami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pozór niegroźna planeta kryje wiele tajemnic. Zbiegiem okoliczności Johny wraz z dwójką przyjaciół ląduje na jej powierzchni, nie mając świadomości, że jego nieprzewidziane zachowanie zaburzyło misterny plan, uknuty wiele lat...