Mitologia słowiańska dla młodego czytelnika Michał Łuczyński 5,3

ocenił(a) na 725 tyg. temu Przed sobą mamy drugą propozycję dla dzieci autorstwa Michała. Tym razem wydaniem zajął się BOSZ, który na koncie ma już pozycje o słowiańskiej tematyce, głównie kierowane właśnie do najmłodszych. Publikacja jest bardzo ładna, w twardej oprawie. Jest również wyjątkowo bogato ilustrowana.
Właśnie.
Zaczynam być zatrwożona. To druga książka w tym roku w mojej biblioteczce, przy której przy ilustracjach wykorzystano technologię AI. Autorką "Koncepcji ilustracyjnej z wykorzystaniem AI" jest pani Edyta Niemiec-Szywała. Zakładam więc, że po prostu w jakiegoś rodzaju czat zostały wbite prompty. Tyle. O ile przy pozycji Kłopoty wyraju nie zauważyłabym tego faktu, tak tu zdarzają się przeklęte oblicza, a styl graficzny zmienia się kilukrotnie, co świadczy za moją teorią. Z pewnością jest to wygodny trend pozwalający na zaoszczędzenie pieniędzy na żywym grafiku, szczególnie że sztuczna inteligencja jest coraz bardziej szczegółowa i nie ma już takich baboli, z których się śmialiśmy jeszcze pół roku temu. Czy idziemy w dobrym kierunku? Nie wiem. Czas pokaże, albo historia oceni.
Dobra, przejdźmy może do treści. Właściwie bardziej niż mitologia są to legendy i podania pisane na podstawie szczątkowych elementów zaczerpniętych z kronik, jak między innymi "O pewnym mieście, w którym mieszkały tylko kobiety", "O białym koniu z Dadźbożego stada (...)", "Dlaczego nie należy gniewać władcy węży (...)", "Dlaczego Bydinowie jedzą szyszki" i elementów mitologii indoirańskich jak w wypadku choćby "O tym jak Dadźbóg swoje krowy odzyskał".
Macie wujka? Każdy z nas ma wujka. Wujek to stan umysłu. To wyobraźcie sobie, że wujek opowiada żart na imieninach babci (wybaczcie z góry, nie umiem opowiadać żartów).
"Przychodzi chłopak do żercy i mówi:
– Żerco, żerco. Drogi żerco. Jak najlepiej czcić bogów?
Żerca odpowiada z powagą:
– Najpierw musisz rozpalić ognisko, potem wokół ogniska zatańczyć, a następnie złożyć dary do ogniska.
Chłopak na to z zamyśleniem:
– Najpierw trzeba rozpalić ognisko, potem wokół ogniska zatańczyć, a następnie złożyć dary do ogniska...
Żerca przytakuje:
– Tak, najpierw musisz rozpalić ognisko, potem wokół ogniska zatańczyć, a następnie złożyć dary do ogniska.
Chłopak z przejęciem:
– A więc najpierw musisz rozpalić ognisko, potem wokół ogniska zatańczyć, a następnie złożyć dary do ogniska?
Żerca z dumą:
– Owszem, najpierw musisz rozpalić ognisko, potem wokół ogniska zatańczyć, a następnie złożyć dary do ogniska.
…i tak siedzą do północy, a z lasu dołącza do konwersacji jeszcze echo:
– Najpierw musisz rozpalić ognisko, potem wokół ogniska zatańczyć, a następnie złożyć dary do ogniska."
Przepraszam, ostrzegałam że jest ze mną źle. W każdym razie. Można powiedzieć, że polskie kawały z powtarzaniem mają uproszczoną budowę baśni ludowych. Uwielbiamy powtarzać tę samą frazę, żeby podkreślić długie trwanie, absurd sytuacyjny i niepojętą skalę zadań wykonywanych przez bohatera. Michał nie boi się sięgać po tę formułę, co szczególnie dobrze wypada w publikacji. Jedno z opowiadań, które najbardziej przypadło mi do gustu znalazło się chyba w innym wariancie w Swarogowie . Mam tu na myśli "Jak bogowie magiczny napój odzyskali". Autor w wątki mitologiczne sprytnie wplata elementy życia codzienności Słowian. Tu chyba najciekawszym z nich będzie sprytne wyjaśnienie, czemu słowiańskim zwierzątkiem domowym stała się łasica w "O tym jak Dadźbóg swoje krowy odzyskał". Co znamienne, znajdziemy tutaj też elementy prawa zwyczajowego - chociażby prawa gościnności w "Dlaczego należy być gościnnym".
Mitologia słowiańska dla młodego czytelnika z pewnością nie jest zbiorem mitów słowiańskich w klasycznym tego słowa rozumieniu. Książka łączy w sobie wiele elementów składających się na tożsamość Słowian, od kronik po prawo i etnografię.