
Agnes. Bobki i inne świętości

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kroniki Atlasu (tom 2)
- Data wydania:
- 2026-02-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-25
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384276402
Agnes odpracowuje dług w Hotelu Limbo – najlepszym uzdrowisku dla bóstw, demonów i wszystkiego, co kreatywna księgowość zdoła pod to podciągnąć. Jej praca polega na rozwiązywaniu problemów: od wyciągania zaklinowanej gałęzi z paszczy boga rzeki po odessanie morza krwi przy pomocy kieszonkowego wampira.
Jej życie komplikuje się jeszcze bardziej, gdy przez pomyłkę zjada… cóż, święte bobki i zostaje pierwszą kapłanką Philipa. Problem w tym, że Philip jest upadłym bogiem wojny. Oraz bardzo poirytowanym chomikiem.
Teraz Agnes musi nie tylko przetrwać kolejny dzień w pracy, lecz także pomóc swojemu nowemu futrzastemu bóstwu odzyskać wiernych. A to wszystko zanim śladem Philipa dotrą tu mściwy chłopiec z żarłocznym mieczem i Zakon Kościoła, który planuje zmonopolizować rynek życia pośmiertnego.
Bogowie muszą być szaleni – to nie przypuszczenie, tylko wymóg stanowiskowy.
Kup Agnes. Bobki i inne świętości w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Agnes. Bobki i inne świętości
Poznaj innych czytelników
195 użytkowników ma tytuł Agnes. Bobki i inne świętości na półkach głównych- Chcę przeczytać 153
- Przeczytane 35
- Teraz czytam 7
- Posiadam 17
- Fantasy 7
- 2026 3
- Fantastyka 2
- Chcę w prezencie 2
- Kupione 2
- Chcę kupić 2





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Agnes. Bobki i inne świętości
bardzo cozy pozycja, okładka przepiękna, wciągający świat i niecodzienna tematyka. Zdecydowanie polecam zagłębić się w świat Atlasu.
bardzo cozy pozycja, okładka przepiękna, wciągający świat i niecodzienna tematyka. Zdecydowanie polecam zagłębić się w świat Atlasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie fantastyczna - pod względem treści i ogólnego wrażenia. Co prawda trochę nie mój gatunek, ale jakże się cieszę, że oderwałem się od moich starych dobrych sci-fi.
Ciekawie jest w końcu czytać książkę, której fabuła nie została skonstruowana wg schematów z weekendowych kursów pt. "Pisanie dla dzbanów". Moja ulubiona część - przypisy.
Poczułam się trochę jakbym znalazła się w innym świecie - trochę jak przy Lemie czy Strugackich.
Cieszę się, że ta książka trafiła w moje ręce. Polecam serdecznie ze względu na nietuzinkowy humor, słodko-gorzką satyrę i przypisy ;)
A wspomniałam o ilustracjach?
Absolutnie fantastyczna - pod względem treści i ogólnego wrażenia. Co prawda trochę nie mój gatunek, ale jakże się cieszę, że oderwałem się od moich starych dobrych sci-fi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie jest w końcu czytać książkę, której fabuła nie została skonstruowana wg schematów z weekendowych kursów pt. "Pisanie dla dzbanów". Moja ulubiona część - przypisy.
Poczułam się trochę jakbym...
No nie powiem, naprawdę miło jest ponownie wkroczyć do Kronik Atlasu i zanurzyć się w fantastyce, która jest tak niecodzienna i tak wyjątkowa. Bo powiedzmy sobie szczerze, ile jest historii, w których najgorsze, co może cię spotkać, to zjedzenie tytułowych bobków, a konsekwencją jest zostanie pierwszą kapłanką boga wojny uwięzionego w ciele… chomika? No właśnie.
Już sam ten punkt wyjścia pokazuje, z czym mamy do czynienia. To nie jest zwykła książka fantasy. To fantastyka absurdalna, pełna humoru, dystansu i kreatywności, która momentami totalnie wymyka się schematom. I to jest dokładnie to, co mnie w tej historii kupiło.
Ta książka ma w sobie coś, co uwielbiam najbardziej w książkach fantasy: nieprzewidywalność. Tu naprawdę nie wiesz, co wydarzy się na kolejnej stronie. Każdy rozdział potrafi zaskoczyć czymś nowym, czymś dziwnym, czymś, co na pierwszy rzut oka nie ma prawa działać, a jednak działa i wciąga jeszcze bardziej. Im bardziej absurdalnie, tym lepiej. I złapałam się na tym, że właśnie na takie momenty czekałam najbardziej.
Ogromnym plusem jest to, że to polska fantastyka i to na naprawdę wysokim poziomie. Widać tu dopracowanie w każdym detalu. Sama książka przyciąga uwagę już na pierwszy rzut oka, okładka jest świetnie zaprojektowana, a jej faktura sprawia, że ma się ochotę ją ciągle trzymać w rękach. Do tego ilustracje, które są fantastycznym uzupełnieniem historii. Serio uważam, że więcej książek fantasy powinno z tego korzystać, bo to tylko wzmacnia odbiór całej opowieści.
Autor bardzo szybko zdobył moje zaufanie. Lubię, kiedy widać, że ktoś bawi się historią, że ma wyobraźnię i poczucie humoru, które trafia do czytelnika. Tutaj to wszystko jest. Kreatywność, lekkość i pomysłowość, które sprawiają, że ta seria wyróżnia się na tle innych.
Spędziłam przy tej książce naprawdę przyjemne wieczory. Były momenty, kiedy się uśmiechałam, były takie, kiedy parskałam śmiechem. I to jest dla mnie ogromna wartość, bo nie każda książka fantasy potrafi wywołać takie emocje.
Mam też wrażenie, że to jedna z tych historii, których nie da się do końca opisać. Można mówić o absurdzie, humorze i pomyśle, ale to trzeba po prostu przeczytać samemu. Bo ten rodzaj fantastyki przyciąga czymś trudnym do uchwycenia, czymś, co sprawia, że chcesz więcej i więcej.
Jeśli szukacie książki fantasy, która jest inna niż wszystkie, pełna humoru, absurdu i świeżości, Agnes. Bobki i inne świętości to zdecydowanie coś, na co warto zwrócić uwagę.
No nie powiem, naprawdę miło jest ponownie wkroczyć do Kronik Atlasu i zanurzyć się w fantastyce, która jest tak niecodzienna i tak wyjątkowa. Bo powiedzmy sobie szczerze, ile jest historii, w których najgorsze, co może cię spotkać, to zjedzenie tytułowych bobków, a konsekwencją jest zostanie pierwszą kapłanką boga wojny uwięzionego w ciele… chomika? No właśnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż sam...
Cosy fantasy to gatunek, który ma szczególne miejsce w moim sercu. Naprawdę nie wiem, jak słaba musiałaby być książka z tego nurtu, żebym jej nie polubiła. Charakteryzuje się on lekkością, ciepłem i subtelnym wątkiem fantastycznym. „Agnes Bobki i inne świętości” to właśnie kwintesencja cosy fantasy.
Agnes odpracowuje dług w hotelu Limbo, który jest najlepszym uzdrowiskiem dla bóstw i demonów. Jej praca polega na rozwiązywaniu problemów gości. Jej życie komplikuje się jednak jeszcze bardziej, gdy przez przypadek zjada święte bobki i zostaje pierwszą kapłanką Philipa. Problem polega na tym, że Philip jest upadłym bogiem wojny uwięzionym w ciele bardzo poirytowanego chomika. Teraz, oprócz codziennych obowiązków, Agnes musi pomóc mu odzyskać wyznawców. A wszystko to zanim dopadnie ich mściwy chłopiec z żarłocznym mieczem oraz zakon, który próbuje zmonopolizować rynek życia pośmiertnego.
To już druga książka z tej serii i w mojej głowie pojawia się tylko jedna myśl: chcę więcej. Jeśli jesteście ze mną od dłuższego czasu, wiecie, że uwielbiam cosy fantasy. Niestety na polskim rynku wciąż jest go zdecydowanie za mało, dlatego doceniam każdą taką historię.
Życie Agnes jest pełne chaosu, a jej codzienne obowiązki zdecydowanie odbiegają od standardowych. Gdy do tego dochodzi jeszcze rola kapłanki Philipa, wszystko staje się jeszcze bardziej nieprzewidywalne. Ta dwójka wyrusza w przygodę, która jest nie tylko zabawna, ale momentami również niebezpieczna.
Ogromnym atutem książki jest kreacja bohaterów, szczególnie tych zwierzęcych. Autor świetnie połączył ich naturalne cechy z ludzkimi zachowaniami, tworząc niezwykle barwne i zapadające w pamięć postacie. Moją ulubioną postacią zdecydowanie był Philip. Jego osobowość jest po prostu genialna, a fragmenty z jego perspektywy czytałam z największą przyjemnością.
Na uwagę zasługują również ilustracje, które pojawiają się w książce. Doskonale oddają klimat historii i pobudzają wyobraźnię, stanowiąc świetne uzupełnienie fabuły.
Styl autora jest lekki, bardzo przyjemny i momentami niezwykle zabawny. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy wybuchnęłam śmiechem podczas czytania dialogów i opisów sytuacji. Wątek fantastyczny jest subtelny, ale jednocześnie odgrywa kluczową rolę, nadając całości wyjątkowy klimat.
Dodatkowym smaczkiem są przypisy autora, które pokazują jego ogromną kreatywność i poczucie humoru.
Ta seria jest naprawdę wyjątkowa i zdecydowanie potrzebuję kolejnych tomów. Uwielbiam wykreowany świat i ten niesamowicie komfortowy klimat, który wypełnia tę historię. Jeśli tak jak ja kochacie cosy fantasy, koniecznie sięgnijcie po tę serię.
Cosy fantasy to gatunek, który ma szczególne miejsce w moim sercu. Naprawdę nie wiem, jak słaba musiałaby być książka z tego nurtu, żebym jej nie polubiła. Charakteryzuje się on lekkością, ciepłem i subtelnym wątkiem fantastycznym. „Agnes Bobki i inne świętości” to właśnie kwintesencja cosy fantasy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnes odpracowuje dług w hotelu Limbo, który jest najlepszym uzdrowiskiem...
Limbo jest hotelem dla bogów, demonów, wampirów i wszystkich pomiędzy. Usługuje im tam między innymi Agnes, która musi jakoś spłacić zapożyczony dług (niemożliwe do osiągnięcia). Spotyka jednak boga wojny (chomika Philipa),który dodaje jej kolejnych zmartwień (błogosławieństwo pierwszej kapłanki). Potrzebują dla niego znaleźć nowych wiernych (najlepiej takich, którzy nie pragną jego zniszczenia, ewaporacji, etc) oraz zdążyć przed zmonopolizowaniem rynku życia pośmiertnego (RAJ-ów, tj. Rejestru Aktywnych Jaźni). Problem w tym, że jeśli Peter, chłopiec i ostatni wierny Philipa, zginie, boga czeka to samo. Na niego natomiast poluje Zakon Kościoła…
A wszystko zaczęło się od czyszczenia zębów krokodylego boga rzeki! Potem duch lasu, Leszek, zapomniał zamknąć drzwi do skrzydła kąpielowego… i wtedy wchodzi on, bóg wojny, cały na puchato - chomik Philip (nie mówić Pip!). Co Agnes musi robić w Limbo? Czasami pomagać w piekielnej kuchni biesa, sprzątać pokoje bogów, czasami z krwi (i wtedy trzeba wzywa wampira Włodka),ach, jeszcze przeżyć i pomagać znaleźć wiernych. Z drugiej strony mamy problemy Petera, dziecka wojny, można by rzec, który musi znaleźć “swojego” boga wojny (gdyż mają pewne porachunki do rozliczenia) i Zakonu Kościoła, który nie da spokoju dzieciakowi, dopóki nie zabiorą i raju jego boga.
Przyznaję, że ciężko mi się pisze ocenę tej książki, bo okazuje się, że mam zbyt ubogie słownictwo, aby przekazać wszystkie moje ochy, achy i inne westchnienia zadowolenia nad tą książką. Wszystko było w niej tak fajnie powiązane, tak przyjemne do śledzenia, że nie chciałem kończyć czytać, a wolałem raczej zatrzymywać się z dobrą herbatą na stacjach na środku jeziora bez widocznej ścieżki czy szyn i siorbać, obserwując rozwój wydarzeń z uśmiechem pod nosem. Absolutnie mogło się tu wydarzyć wszystko - wyobraźnia autora nie zna granic (zresztą udowodnił już to w Sally!) - dlatego do wyboru jest albo przeczytanie wszystkiego na raz, albo rozkoszowanie się chwilą i pozostanie w niej dla rozmyślania oraz zadumy nad tą małą Agnes w hotelu pełnym bóstw i bogiem wojny na ramieniu. Humor autora jest świetny - lawirujący idealnie między polityką, religią a czystą przyjemnością z czytania. Bardzo polubiłem także samą Agnes. Była urzekająca i zaradna (w końcu takie błogosławieństwo). Co chwila sprawdzała, czy chustka dobrze jej się trzyma na ognistych włosach, była pomocna, ale potrafiła zadrzeć nosa (jeśli chodziło o jej współlokatorkę),no i świetnie sprawdzała się w roli pierwszej kapłanki. Wybranie chomika na boga wojny mogłoby się zdawać niecodziennym wyborem, ale sprawdził się idealnie (zresztą jak wszystko tutaj co było niespodziewane, wyszło świetnie). To jest nareszcie coś świeżego i przyjemnego zarazem na tyle, że trzeba samemu się przekonać o baśniowym, a jednocześnie cichym (a może i nie?) klimacie Kronik Atlasu, bo musiałbym długo opowiadać o tym, co tutaj się dzieje… (no wiecie… chomiki-bogowie, bóg mleka, pijące krew miecze; dalej uważam, że to jest świetna pozycja dla fanów Studia Ghibli). Najbardziej jednak podoba mi się, że autor wykorzystuje całą książkę do opowieści - przez odpowiedni sposób pisania, po tytuły rozdziałów, ilustracje, a nawet przypisy! Jeśli potrzebujecie czegoś przyjemnego, ale nie infantylnego(!),możecie opuścić Narnię na rzecz Atlasu.
Limbo jest hotelem dla bogów, demonów, wampirów i wszystkich pomiędzy. Usługuje im tam między innymi Agnes, która musi jakoś spłacić zapożyczony dług (niemożliwe do osiągnięcia). Spotyka jednak boga wojny (chomika Philipa),który dodaje jej kolejnych zmartwień (błogosławieństwo pierwszej kapłanki). Potrzebują dla niego znaleźć nowych wiernych (najlepiej takich, którzy nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest tak absurdalna, ale tak dobrze absurdalna, że nie da się jej nie pokochać. Pochłonęłam ją za jednym posiedzeniem. Ryłam przy tym jak norka, udało mi się nawet opluć kilka stron, tak parskałam 😂 Warstwa komediowa nie przykrywa jednak fabuły, więc historia Agnes wciąga i jest to jedna z najlepszych przygód, jakie przeżyłam ☺️ To będzie idealna lektura dla fanów Pratchetta, bo jego vibe bije ze stron tej książki. I jest to vibe, nie kopia.
Jeśli macie zły humor, polecam Agnes.
Jeśli macie dobry humor, polecam Agnes.
Jeśli macie zastój czytelniczy, polecam Agnes.
Jeśli nie wiecie, co czytać, polecam Agnes.
Właściwie to na każdą okazję i bez okazji polecam Agnes.
Ta książka jest tak absurdalna, ale tak dobrze absurdalna, że nie da się jej nie pokochać. Pochłonęłam ją za jednym posiedzeniem. Ryłam przy tym jak norka, udało mi się nawet opluć kilka stron, tak parskałam 😂 Warstwa komediowa nie przykrywa jednak fabuły, więc historia Agnes wciąga i jest to jedna z najlepszych przygód, jakie przeżyłam ☺️ To będzie idealna lektura dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnes nigdy nie spodziewała się, że jej losy potoczą się w tak przewrotny sposób. Spłaca ona w spokoju swój dług pracując w Limbo - hotelu z uzdrowiskiem dla bóstw i demonów. W bardzo kreatywny sposób rozwiązuje wyjątkowe problemy gości, a jej życie wydaje się zupełnie zwyczajne. Przynajmniej do momentu, kiedy przez przypadek zjada... święte bobki. Tutaj rozpoczyna się wyjątkowa przygoda, gdzie Agnes sprawdza się w nowej roli kapłanki chomiczego boga wojny. Tyle, że jej nowe bóstwo ma spory deficyt wiernych, a dziewczyna na nowym stanowisku ma za zadanie odnaleźć ludzi, którzy zapragną czcić poirytowanego zwierzaka. Jakby tego było mało ich śladem podążają ludzie, którzy chcą wprowadzić nowy porządek w życiu pozagrobowym.
Po raz kolejny autor zaskakuje mnie swoją nieprzeciętną kreatywnością i uroczo absurdalnym humorem. Nie przypominam sobie książki, na której śmiałam się tak często jak na historii Agnes. To historia, która balansuje pomiędzy epicką fantastyką, a bardzo przyziemnym bałaganem. Jak na dobre cosy fantasy przystało, znajdziemy tu dobrze poprowadzony wątek found family. Im dalej w głąb książki, tym ciekawsze i bardziej przydatne przyjaźnie zawiera nasza bohaterka. Ostatecznie tworzy się z tego bardzo zgrana ekipa, która wprowadza delikatny chaos oraz niepowtarzalny humor. To historia idealna na momenty, kiedy obowiązki dnia codziennego nie dają nam spokoju i potrzebujemy chwili wytchnienia przy ciekawej i relaksującej książce.
Przygoda. To słowo najlepiej określa książki z serii "Kroniki atlasu". Co ciekawe, tą książkę można czytać niezależnie od pierwszego tomu. Jednak rekomenduje najpierw poznanie historii Sally, bo dzięki temu w tej książce można wyłapać bardzo przyjemne smaczki fabularne. W obu książkach główną zaletą są naprawde ciekawe charaktery bohaterów, których przygody śledzi się z zapartym tchem.
To bardzo ciekawe spojrzenie na system wiar i niesamowicie oryginalne podejście do wierzeń. Komedia, która daje człowiekowi kilka godzin nieustannej rozrywki i odbiera możliwość odłożenia jej na półkę. Warto też pochwalić przyjemną w dotyku okładkę i naprawdę wspaniałe ilustracje! Nadają one niepowtarzalnego uroku całej historii.
Dziękuję za bardzo mile spędzone chwile oraz taki ładny egzemplarz książki, który zdobi moją półkę z fantastyką.
[współpraca barterowa]
Agnes nigdy nie spodziewała się, że jej losy potoczą się w tak przewrotny sposób. Spłaca ona w spokoju swój dług pracując w Limbo - hotelu z uzdrowiskiem dla bóstw i demonów. W bardzo kreatywny sposób rozwiązuje wyjątkowe problemy gości, a jej życie wydaje się zupełnie zwyczajne. Przynajmniej do momentu, kiedy przez przypadek zjada... święte bobki. Tutaj rozpoczyna się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnes pracuje w hotelu dla bogów, demonów i innych tego typu stworzeń. Popełniła kiedyś błąd i teraz musi spłacić zaciągnięty dług. Nie jest łatwo, tym bardziej że w Limbo swój czas spędzają naprawdę dziwne stworzenia, którymi problemami dziewczyna musi się zajmować. Kieszonkowe wampiry, wielkie krokodyle z problemami natury stomatologicznej, wyjątkowo wredne drowy, a jakby tego było mało, napatoczył się jeszcze pewien chomiczy bóg wojny, który za wszelką cenę chce zrobić z niej swoją kapłankę i zmusić do poszukiwania dla niego nowych wiernych.
Dziewczyna stara się ignorować natręta, ale nie jest to łatwe, ale pewna niefortunna pomyłka niczego nie ułatwia. To zaledwie początek jej kłopotów, bo zbliża się do nich kolejne niebezpieczeństwo, a nawet dwa. Zakon, który chce zmonopolizować rynek życia pośmiertnego i żądny zemsty chłopak z żarłocznym mieczem.
Myślisz, że to jedyne, co ich spotka? Nic bardziej mylnego, drugi tom "Kronik Atlasu" to historia przepełniona akcją i wyciąganie gałęzi z paszczy krokodyla, to jedna z najmniej dziwnych rzeczy, z którymi będą mieć do czynienia nasi bohaterowie.
„Agnes. Bobki i inne świętości” to książka, na którą bardzo czekałam! I nie byłam w tym sama, bo z moim narzeczonym, który również zachwycił się ogromnie „Sally. Trudno być wiedźmą”. Odkąd tylko skończył ją czytać, dosyć często musiałam słuchać jego narzekania, że drugi tom nie został jeszcze wydany. Co pragnę zaznaczyć już na początku, książki z cyklu "Kronik Atlasu" można czytać osobno, więc nie musicie znać pierwszego tomu.
Kiedy tylko otrzymałam swój egzemplarz, mogłam jedynie przez kilka chwil na niego popatrzeć, bo praktycznie od razu został mi zabrany. Trzy dni później dostałam go z powrotem, tak samo jak i lubego, który podczas lektury stał się kompletnie nieosiągalny i najlepiej było, żebym w ogóle się do niego nie odzywała.
Może nie jest to nic wyjątkowego, w końcu mężczyźni też czytają. Ale mój raczej tego nie robi.
Zdecydowanie bardziej woli coś pooglądać, a poziom jego skupienia w 99% przypadków sięga wartości bliskiej zeru. Nawet podczas oglądania filmu, zerka często w telefon, byle tylko dostarczyć sobie więcej bodźców.
Może nie jest to nic wyjątkowego, w końcu mężczyźni też czytają. Ale mój raczej tego nie robi. Zdecydowanie bardziej woli coś pooglądać, a poziom jego skupienia w 99% przypadków sięga wartości bliskiej zeru. Nawet podczas oglądania filmu, zerka często w telefon, byle tylko dostarczyć sobie więcej bodźców.
Czy jest coś, co świadczy lepiej o tym, jak świetna jest to historia? Skoro nawet osoba, która jest bardzo okazjonalnym czytelnikiem, sięgnęła po nią i się zachwyciła!
Kiedy w końcu mogłam zabrać się do czytania, to wsiąknęłam od pierwszej strony i starałam się czytać dosłownie w każdej wolnej chwili. Ta opowieść pochłonęła mnie do tego stopnia, że zrobiłabym wszystko, byle naprawdę móc, choć na chwilę przenieść się do środka. Kolejny raz totalnie przepadłam, zapominając o świecie dookoła mnie.
Ta historia ma do zaoferowania naprawdę wiele i nigdy tak naprawdę nie możemy być pewni, co wydarzy się na kolejnej stronie. Niektóre rozwiązania są tak unikatowe, że, nawet gdy znamy już pióro autora, to wciąż będziemy pod wrażeniem. To wszystko tworzy historię naprawdę wyjątkową. To jedna z tych książek, których tło jest tak bogate, że nawet kilka tomów nie będzie w stanie zaspokoić ciekawości czytelnika. Ten świat uzależnia i fascynuje, a wyobraźnia autora zdaje się być bezkresna, a to, co do tej pory pokazał, to zaledwie jej niewielki ułamek.
Sam świat, jak i bohaterowie bardzo wyróżniają się na tle innych powieści. Nawet sposób snucia opowieści jest inny, bardziej skupia się na opisywaniu rzeczywistości ze sporym dodatkiem dygresji i komentarzy odnoszących się do Atlasu, jak i znanej nam rzeczywistości. Styl autora jest bardzo barwny i inteligentny, a jednocześnie lekki i bardzo przyjemny w odbiorze. No i oczywiście pełen niepowtarzalnego, absurdalnego humoru, który bawi do łez. Próżno szukać tutaj powagi, dlatego przygotuj się na wybuchy śmiechu i parsknięcia niedowierzania.
"Agnes. Bobki i inne świętości" to pozycja, która bardzo mocno odbiega od utartych schematów i nie boi się iść swoją własną drogą, dzięki czemu jest powiewem świeżości pośród książek zalewających rynek, będących w większości przypadków kalką kalki. To niesamowicie klimatyczna historia, którą można opisać, jako połączenie Spirited Away z książkami Terry’ego Pratchetta. Jako fanka twórczości Terry'ego bardzo mocno odczułam jego wpływ na twórcę "Kronik Atlasu".
Najbardziej pasuje również do gatunku cosy fantasy, który charakteryzuje się spokojniejszą, bardziej przyziemną fabułą i skupia się bardziej na codzienności w fantastycznym świecie, bez ratowania go, bądź trudnych wyborów, które zaważą na losach królestwa. Osobiście go uwielbiam, więc doskonale się tutaj odnalazłam i bawiłam się iście wybornie.
Jednak to, co dla osób niezaznajomionych z cosy fantasy, to spokojne tempo. Dodatkowo, przez swoją nietypowość i niekonwencjonalność, lekkie podejście do poważnych tematów, absurd i abstrakcję, może nie trafić do każdego. Warto wziąć pod uwagę, że z założenia nie ma to być fantastyka, która opiera się szaleńczych zwrotach akcji, niesamowicie emocjonalnych scenach, dialogach, które wrzucone na social media, przyciągną setki zainteresowanych. Tutaj liczy się przede wszystkim samo snucie opowieści, które w niezwykle kreatywny sposób zachwyca i wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika.
"Agnes. Bobki i inne świętości" jest jednak dużo lepiej wyważona niż "Sally. Trudno być wiedźmą", co sprawia, że jest bardziej przystępna i łatwiejsza w przyswojeniu dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie czytał nic podobnego. Nie zabrakło tutaj ciekawych, wyjątkowych bohaterów, nawiązań do znanej nam rzeczywistości, jak i wtrąceń w postaci przypisów, które przybliżają więcej informacji na temat ogromnego i bogatego świata Atlasu, będąc jednocześnie świetnym urozmaiceniem.
Oczywiście, nie jest ona idealna. Jej humor był świetny, ale w paru momentach zabrakło mi tej powagi, jak również zwiększenia tempa i samego napięcia. Wyrwanie się z tego świata nie było łatwe. Tym bardziej że lektura pozostawiła po sobie lekki niedosyt, co nie do końca jest minusem. Przy tak ciekawym, bogatym tle, nawet kilka tomów nie byłoby w stanie zaspokoić ciekawości, którą wzbudził ten i pierwszy tom.
Mam nadzieję, że kontynuacja pojawi się jak najszybciej, bo ledwo skończyłam „Agnes” i już aż mnie ssie z głodu. To była solidna opowieść, w którą ogromnie się zaangażowałam i która kolejny raz zaskoczyła i zachwyciła mnie swoją formą. Bardzo mocno zachęcam, by dać jej szansę, szczególnie, jeśli jesteście zmęczeni tymi wszystkimi książkami, które różnią się czasami tylko imionami bohaterów 😅
Agnes pracuje w hotelu dla bogów, demonów i innych tego typu stworzeń. Popełniła kiedyś błąd i teraz musi spłacić zaciągnięty dług. Nie jest łatwo, tym bardziej że w Limbo swój czas spędzają naprawdę dziwne stworzenia, którymi problemami dziewczyna musi się zajmować. Kieszonkowe wampiry, wielkie krokodyle z problemami natury stomatologicznej, wyjątkowo wredne drowy, a jakby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Agnes. Bobki i inne świętości” to książka, przy której naprawdę nie sposób się nudzić. Historia ta, jest pełna humoru, absurdu i nieoczywistych pomysłów, które zaskakują na każdym kroku.
Główna bohaterka, Agnes, odpracowuje swój dług w hotelu Limbo, gdzie pomaga różnym bogom rozwiązywać ich (delikatnie mówiąc) nietypowe problemy. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na jej drodze staje Philip, bóg wojny. Od tego momentu życie Agnes zamienia się w prawdziwy chaos, a wydarzenia nabierają tempa.
Główną bohaterkę polubiłam od pierwszych stron. Przypominała mi Sally, wiedźmę z pierwszej części. Obie są sarkastyczne, błyskotliwe i absolutnie się nie poddają. Philip z kolei jest tak komiczny, że momentami trudno brać go na poważnie… choć przecież to bóg wojny 🤔. W książce nie brakuje też innych barwnych, postaci, które dodają historii jeszcze więcej uroku.
Fabuła bardzo mi się podobała. Wątek ścigania Philipa przez Zakon został poprowadzony naprawdę ciekawie i trzymał w napięciu. Również poboczne historie nie odstają poziomem. Nie zabrakło również świetnego sarkazmu.
Czytając książk danego autora, czasem zastanawiam się, co on właściwie ma w głowie 😂. Bo gdzie indziej znajdziemy historię, w której chomik jest bogiem wojny, a jego bobki...... są święte? I właśnie za tę oryginalność i niespodziewane sytuacje czekam z niecierpliwością na kolejny tom.
A zakończenie? 10/10. Uwielbiam!
Współpraca recenzencka
„Agnes. Bobki i inne świętości” to książka, przy której naprawdę nie sposób się nudzić. Historia ta, jest pełna humoru, absurdu i nieoczywistych pomysłów, które zaskakują na każdym kroku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka, Agnes, odpracowuje swój dług w hotelu Limbo, gdzie pomaga różnym bogom rozwiązywać ich (delikatnie mówiąc) nietypowe problemy. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej,...
"Miała talent do wczuwania się w sytuację innych. Potrafiła stać się dokładnie tym, kogo potrzebowali. Przynajmniej na początku. Niestety w pewnym momencie wszystko zaczęło iść nie tak. Czasami wydawało jej się, że to nie talent, lecz klątwa."
Agnes odpracowuje swój dług w hotelu Limbo zajmując się dosłownie wszystkim. Jej praca polega na rozwiązywaniu problemów gości co może prowadzić do wielu ciekawych sytuacji takich jak: wampir który robi za odkurzacz i wysysa krew z pokoi, mors który stoi w recepcji, elf które nie należy do tych którzy tańczą na łąkach, krokodyl który przez pomyłkę zjadł swojego dentystę.
I w tym momencie w jej życie wkracza Philip. Bardzo poirytowany chomik który jest jednocześnie Bogiem wojny.
Oczywiście nasza bohaterka nie poddaje się tak łatwo i w momencie zostania jego kapłanką nic nie robi sobie ze słów swojego Boga i cały czas mu się przeciwstawia. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że na Philipa poluje zakon chcąc go zabić.
Myślałam, że po pierwszej historii jaką sięgnęłam od autora nic mnie nie zaskoczy, ale ta przebija wszystko. Jest ona napisana z perspektywy kilku bohaterów przez to staje się o wiele bardziej realistyczna i daje nam pogląd na różne sytuacje i wybory.
W tej historii wyróżnia się motyw przyjaźni jakie zawiera Agnes, a które zmieniają całkowicie jej życie. Pokazuje to, że przyjaciół można poznać dosłownie każdej sytuacji i nie zdawać sobie z tego sprawy do czasu, aż stanął po twojej stronie. Dokładnie tak było w przypadku głównych bohaterki, która samym swoim zachowaniem zjednywała sobie ludzi ale jest zwierzęta, które po prostu jej pomagały nie chcąc nic w zamiar.
"Agnes. Bobki i inne świętości" niesamowicie zabawna historia która prowadzi naszych bohaterów przez niełatwą drogę jaką jest znalezienie nowych wyznawców dla Philipa. Perypetie tej dwójki sprawiły, że jest to naprawdę zabawna ale i nieszablonowa historia w której wydarzyć może się dosłownie wszystko.
"Miała talent do wczuwania się w sytuację innych. Potrafiła stać się dokładnie tym, kogo potrzebowali. Przynajmniej na początku. Niestety w pewnym momencie wszystko zaczęło iść nie tak. Czasami wydawało jej się, że to nie talent, lecz klątwa."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnes odpracowuje swój dług w hotelu Limbo zajmując się dosłownie wszystkim. Jej praca polega na rozwiązywaniu problemów gości co...