
Mój Michael

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mikha'el Sheli
- Data wydania:
- 2012-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-01
- Liczba stron:
- 308
- Czas czytania
- 5 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788307032887
- Tłumacz:
- Agnieszka Jawor-Polak
Małżeństwo z początkującym naukowcem, poszukiwanie szczęścia, walka z rzeczywistością odbiegają od wcześniejszych wyobrażeń Chany - głównej bohaterki i narratorki powieści. Zaczyna ona stawiać sobie pytanie: "Dlaczego nam właśnie nie wyszło". Amos Oz, dociekliwy psycholog i mistrz pióra, wcielając się w role swoich protagonistów, opisuje rozpad małżeństwa. Jednocześnie kreśli w tle bogaty obraz Jerozolimy lat pięćdziesiątych. Opublikowana w 1968 roku powieść Amosa Oza szybko zyskała światowy rozgłos i została przetłumaczona na ponad trzydzieści języków. Na jej podstawie powstał także film fabularny. Krytycy okrzyknęli ją izraelską Madame Bovary, a jej autor wszedł na trwałe do kanonu literatury i od wielu lat jest wymieniany wśród kandydatów do Nagrody Nobla.
Michael wychodzi z domu, a mnie dławią łzy. Zadaję sobie pytanie, skąd ten żal. Z jakiej przeklętej nory wychynął, żeby mi zmącić błękit tego poranka. Szperam w stercie kruszących się wspomnień. Jak buchalterka sprawdzam każdą cyfrę w kolumnach długiego rachunku. Gdzie kryje się błąd? Czy to złudzenie? Zdawało mi się, że widzę głupią pomyłkę, ale gdzie?
Na ulicach Jerozolimy czysty poranek. Pogodne głosy. Stary dorożkarz rozsiadł się na koźle i śpiewa na całe gardło. Uczniowie religijnej szkoły dla chłopców Tachkemoni noszą berety na bakier. Stoją na przeciwległym chodniku, naśmiewają się ze starego dorożkarza, prowokują go. Dorożkarz macha do nich, jakby odpowiadał na przyjazny gest, uśmiecha się i śpiewa dalej wielkim głosem.
Kup Mój Michael w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mój Michael
Poznaj innych czytelników
978 użytkowników ma tytuł Mój Michael na półkach głównych- Chcę przeczytać 489
- Przeczytane 480
- Teraz czytam 9
- Posiadam 110
- 2021 11
- Ulubione 11
- Izrael 7
- 2020 6
- Literatura izraelska 5
- 2025 5










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mój Michael
Prawdę mówiąc trudno mi powiedziec o czym to było. Tak, były momenty przebłysku, krystalizacji myśli i-paradoksalnie-haosu, ale przeważnie obraz był mętny. Zwłaszcza wątek snów. Niemniej podobało mi się, autor operuje ciekawym językiem, który sprawia, że płynie się przez tę powieść. Jestem przekonana, że w przyszłości sięgnę po jego inne dzieła, ale na ten moment ta powieść mnie przerosła.
Prawdę mówiąc trudno mi powiedziec o czym to było. Tak, były momenty przebłysku, krystalizacji myśli i-paradoksalnie-haosu, ale przeważnie obraz był mętny. Zwłaszcza wątek snów. Niemniej podobało mi się, autor operuje ciekawym językiem, który sprawia, że płynie się przez tę powieść. Jestem przekonana, że w przyszłości sięgnę po jego inne dzieła, ale na ten moment ta powieść...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo prozę Oza sięgam w tym roku kolejny raz. W natłoku nowości przekrzykujących się kolorowymi reklamami i promocji u vlogerów warto sięgnąć po starsze wydania, dobrych i sprawdzonych autorów, do których z pewnością należy Amos Oz.
Twórczość autora zapewnia ciekawe opowieści napisane cudownym językiem, tu należy się także ukłon w kierunku tłumaczki. Niniejsza książka to niespieszna historia pary młodych studentów Hannah i tytułowego Michaela. Akcja rozgrywa się w latach 50. i 60. ubiegłego wieku w Jerozolimie. Wczesne małżeństwo i macierzyństwo Hannah wobec rozwijającej się kariery jej męża, prowadzi do stopniowego rozkładu małżeństwa. Hannah ucieka w świat iluzji, tu autor świetnie ukazuje jak krucha, jest granica między światem realnym a tym wymyślonym. Mistrzowsko przedstawiona jest psychika kobiety żyjącej w nieustannym rozdwojeniu między rolą przykładnej żony i matki a nieokreślonym poczuciem pustki. Jednak jej bunt ma tylko charakter mentalny, odbywa się w psychice, bo tak została wychowana. Należy zadać sobie pytanie, a co z miłością, która połączyła dwójkę młodych studentów. Czy miłość jest w stanie przetrwać, mimo poczucia pustki? Zachęcam do sięgnięcia po książkę Oza i zagłębienie się w tę cudowną opowieść, aby dowiedzieć się, jak autor zakończył powieść.
Polecam
Po prozę Oza sięgam w tym roku kolejny raz. W natłoku nowości przekrzykujących się kolorowymi reklamami i promocji u vlogerów warto sięgnąć po starsze wydania, dobrych i sprawdzonych autorów, do których z pewnością należy Amos Oz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTwórczość autora zapewnia ciekawe opowieści napisane cudownym językiem, tu należy się także ukłon w kierunku tłumaczki. Niniejsza książka to...
W świecie literatury istnieją dzieła, które przyciągają uwagę nie tyle fabułą czy nagłymi zwrotami akcji, ile subtelnym portretem wewnętrznego świata człowieka. Mój Michael Amosa Oza należy bezsprzecznie do tej kategorii. To powieść, której największą siłą jest precyzyjny, psychologiczny rysunek postaci oraz atmosfera narastającego osamotnienia i tęsknoty za czymś nieuchwytnym. Lektura tej książki nie jest prostym doświadczeniem — wymaga cierpliwości, otwartości na niuanse i umiejętności dostrzeżenia cienkich pęknięć w pozornie jednolitej tkance ludzkiej psychiki.
Akcja rozgrywa się w Jerozolimie lat pięćdziesiątych XX wieku, w okresie, gdy młode państwo Izrael dopiero kształtuje swoją tożsamość. W tym kontekście poznajemy Hannę Gonen, młodą, inteligentną, ale jednocześnie głęboko zagubioną kobietę, której wewnętrzne życie staje się prawdziwym epicentrum narracji. Michael, jej mąż, jawi się od pierwszych stron jako figura skrajnie przewidywalna: spokojny, rozważny, praktyczny. Jego świat to świat geologii, map i twardych skał, tak odległy od niespokojnych fal wyobraźni Hanny.
Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się prosta: młode małżeństwo, narodziny dziecka, codzienność naznaczona rutyną. Jednak Oz z niezwykłą wnikliwością pokazuje, jak ta codzienność może stać się pułapką, jak kolejne dni zaczynają przypominać siebie nawzajem, niczym odbicia w deformującym lustrze. Hanna, nie potrafiąc odnaleźć sensu w monotonii, zaczyna uciekać w świat fantazji. Marzenia stają się dla niej nie tylko ucieczką, ale i próbą ratowania własnej tożsamości przed unicestwieniem.
Jednym z najważniejszych elementów powieści jest właśnie opozycja między rzeczywistością a fantazją. Hanna w snach powraca do dzieciństwa, do motywu arabskich bliźniaków, którzy stają się metaforą jej własnych lęków, pragnień i tłumionych emocji. Ci bliźniacy to z jednej strony symbole zagrożenia i „obcego”, a z drugiej — czegoś pociągającego, dzikiego, niemal erotycznego. Ten dualizm wpisuje się w szerszy kontekst społeczno-polityczny: Jerozolima lat pięćdziesiątych to miasto naznaczone niepokojem, konfliktem, napięciem między Żydami a Arabami. Oz genialnie wplata ten kontekst w psychikę bohaterki, pokazując, że granica między światem zewnętrznym a wewnętrznym jest krucha i nieustannie się przesuwa.
Nie sposób nie zauważyć, że Hanna żyje w stanie permanentnego rozdwojenia. Z jednej strony stara się być przykładną żoną i matką, z drugiej — wewnętrznie rozsadza ją nieokreślone poczucie braku. Braku namiętności? Braku przygody? Być może nawet braku samej siebie. Jest w niej coś z tragicznej heroiny romantycznej, dla której świat realny staje się więzieniem, a jedyną drogą ucieczki jest zanurzenie w fantazji. Jednak w odróżnieniu od bohaterek romantycznych, Hanna nie podejmuje żadnych drastycznych kroków, nie buntuje się w sposób otwarty. Jej bunt ma charakter pasywny, cichy, rozgrywający się głównie w myślach i marzeniach.
Postać Michaela stanowi celowo wyrazisty kontrast. Jego postawa jest niemal dydaktyczna w swej przeciętności i racjonalności. Oz zdaje się zadawać pytanie: czy to możliwe, aby miłość do kogoś tak zwyczajnego mogła kiedykolwiek zaspokoić tęsknotę duszy? Michael nie jest tyranem ani złym człowiekiem — jest po prostu... nijaki. Właśnie ta nijakość staje się dla Hanny najgorszym z możliwych wyroków. Zamiast wielkich dramatów, burzliwych kłótni czy zdrad, jej życie przypomina powolne osuwanie się w otchłań bezbarwności.
Bardzo interesujące jest także tło społeczne, które Oz wprowadza z wyczuciem i finezją. Jerozolima w powieści jest miastem pełnym podziałów, duchów przeszłości i nieustannego napięcia. Miasto staje się niemal osobnym bohaterem: labiryntem ulic, kamiennych murów i cienistych zaułków. Atmosfera gęsta, duszna, wywołująca wrażenie klaustrofobii — doskonale współgra z psychologicznym stanem Hanny. Czytelnik czuje, że Jerozolima nie jest tu tylko miejscem akcji, ale odbiciem wewnętrznego chaosu bohaterki.
Oz nie stawia jednoznacznych diagnoz, nie moralizuje. Zamiast tego oddaje głos Hannie — to z jej perspektywy oglądamy cały świat. Jej subiektywna wizja jest pełna zniekształceń, przerysowań i projekcji. Niekiedy trudno odróżnić, co naprawdę się wydarzyło, a co jest wytworem jej wyobraźni. Ta niepewność jest jedną z największych sił tej książki. Czy Hanna rzeczywiście kocha Michaela? Czy może tylko projektuje na niego swoje własne lęki i niespełnione pragnienia? Czy jej szaleństwo to skutek małżeńskiej stagnacji, czy może od zawsze była „inna”? Oz nie daje łatwych odpowiedzi, pozostawiając czytelnika w stanie niepewności, który zresztą doskonale oddaje kondycję współczesnego człowieka.
Język powieści jest niezwykle staranny, chwilami niemal poetycki, a jednocześnie oszczędny. Oz nie popada w egzaltację, jego fraza jest wyważona, rytmiczna, pełna subtelnych metafor. W dialogach czuć realizm — proste, zwyczajne rozmowy sąsiadują tu z monologami wewnętrznymi, które kipią od emocji. Hanna opisuje świat w sposób zmysłowy: zapachy, dźwięki, drobne gesty Michaela, ciepło kamiennych murów Jerozolimy. Wszystko to składa się na mozaikę, w której każdy element wydaje się jednocześnie trywialny i przejmujący.
Część krytyków postrzega Mój Michael jako powieść feministyczną, wskazując na tragiczną niemożność samorealizacji kobiety w patriarchalnym społeczeństwie. Faktycznie, w postaci Hanny można dostrzec echo odwiecznego konfliktu między rolą narzuconą przez społeczeństwo a pragnieniem życia według własnych zasad. Jednak redukowanie tej powieści jedynie do głosu w dyskusji feministycznej byłoby spłyceniem jej wielowymiarowości. Hanna to nie tyle ofiara patriarchatu, ile ofiara własnej niemożności pogodzenia się z prozą życia. Jej walka to przede wszystkim walka wewnętrzna, intymna, trudna do zrozumienia nawet dla niej samej.
Istotną rolę odgrywa także motyw dzieciństwa i nostalgia za utraconą niewinnością. Hanna często wraca myślami do dziecięcych zabaw, do czasów, gdy granice między dobrem a złem, między „swoim” a „obcym” były jeszcze płynne. Arabscy bliźniacy, którzy nawiedzają jej sny, symbolizują właśnie tę utraconą, mityczną krainę dzieciństwa. Z czasem stają się oni również metaforą zagrożenia, ale też nieznanej przyjemności, czegoś dzikiego, przed czym jednocześnie ucieka i ku czemu lgnie. W tej ambiwalencji zawiera się głębia postaci Hanny — jej nieustanne rozdarcie między pragnieniem bezpieczeństwa a tęsknotą za tym, co nieokiełznane.
Oz prowadzi narrację w sposób niemal hipnotyczny, wciągając czytelnika w wir wewnętrznych monologów Hanny. To doświadczenie przypomina trochę czytanie strumienia świadomości, ale w bardziej uporządkowanej, klarownej formie. Dzięki temu powieść staje się nie tyle opowieścią o wydarzeniach, co studium psychiki, rodzajem literackiego mikroskopu, przez który obserwujemy kolejne warstwy osobowości bohaterki.
Znakomite są też sceny codziennego życia, opisy śniadań, spacerów, rozmów z sąsiadami. Wydawałoby się, że są to sceny banalne, wręcz niegodne literackiego opracowania. Jednak Oz potrafi w nich odnaleźć ogromny ładunek emocjonalny i symboliczny. Zwykła filiżanka herbaty staje się okazją do rozważań o przemijaniu i samotności, małe kłótnie o dziecko odsłaniają głębsze pokłady wzajemnego niezrozumienia. Każdy szczegół nabiera w tej powieści ciężaru niemal metafizycznego.
Trudno też pominąć warstwę polityczną, która choć subtelna, stale unosi się nad tekstem jak cień. Konflikt arabsko-izraelski jest obecny w tle, ale nie jako główny temat — raczej jako element pejzażu, który wpływa na bohaterów, nawet jeśli nie są tego w pełni świadomi. Hanna, zamykając się w swoim świecie fantazji, jednocześnie odcina się od realnych zagrożeń i napięć, które definiują życie w Jerozolimie. Ta jej eskapistyczna postawa może być odczytana jako metafora całego społeczeństwa, które pragnie uciec od brutalnej rzeczywistości, zaszyć się w iluzjach bezpieczeństwa i normalności.
W zakończeniu powieści nie ma katharsis, nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia. Hanna nadal trwa w swoim wewnętrznym więzieniu, a czytelnik zostaje pozostawiony z poczuciem niedosytu i niepokoju. I właśnie to czyni Mój Michael tak niezwykle prawdziwym i poruszającym dziełem. Oz przypomina nam, że ludzkie życie rzadko daje się zamknąć w prostych schematach, a odpowiedzi na najważniejsze pytania często pozostają poza naszym zasięgiem.
Podsumowując, Mój Michael to powieść wyjątkowa, pełna psychologicznej przenikliwości, literackiej finezji i głębokiej wrażliwości. Oz w mistrzowski sposób ukazuje tragizm codziennego życia, dramat niewyrażonych pragnień i potęgę ludzkiej wyobraźni. Nie jest to książka łatwa ani przyjemna w tradycyjnym sensie. To raczej literacka wiwisekcja, wymagająca od czytelnika nie tylko uwagi, ale i odwagi, by stanąć twarzą w twarz z najbardziej skrytymi zakamarkami ludzkiej duszy.
Dla tych, którzy potrafią czytać „między wierszami” i cenią literaturę psychologiczną na najwyższym poziomie, lektura Mojego Michaela staje się doświadczeniem niemal metafizycznym. To powieść, która nie tyle opowiada historię, co buduje świat — świat pełen sprzeczności, tęsknot i cieni. Świat, w którym każdy z nas może odnaleźć echo własnych lęków i niespełnionych marzeń.
W świecie literatury istnieją dzieła, które przyciągają uwagę nie tyle fabułą czy nagłymi zwrotami akcji, ile subtelnym portretem wewnętrznego świata człowieka. Mój Michael Amosa Oza należy bezsprzecznie do tej kategorii. To powieść, której największą siłą jest precyzyjny, psychologiczny rysunek postaci oraz atmosfera narastającego osamotnienia i tęsknoty za czymś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAmos Oz,należy do grupy pisarzy o bogatym dorobku literackim,którzy pretendowali do zdobycia literackiego Nobla i nie dostąpili tego zaszczytu.
Mój Michael to moje pierwsze spotkanie z prozą Oza,który pokazuje panoramę Jerozolimy z lat 50 ubiegłego wieku,oraz historię miłości Hannah i Michaela.
Związek ten pokazany jest z perspektywy kobiety,jako osoba, która jest oddana domowi,mężowi brakuje jej samorealizacji i wydaje się nieszczęśliwa.
Mimo że Mój Michael pokazuje obraz nie do końca spełnionej kobiety,jest to piękna historia miłości, wielka szkoda, że nie jest to szczęśliwa miłość.
Mamy tu również małą sagę rodzinną z dwóch stron od strony Hannah i Michaela, jak również powieść pokazuje nam tradycje i święta judaistyczne.
Oz w Moim Michaelu najdokładniej jak umie pokazuje nam obraz państwa i społeczeństwa Izraela z lat 50 ubiegłego wieku,oraz problemy które nadal nie są rozwiązane w tamtym regionie.
Amos Oz,należy do grupy pisarzy o bogatym dorobku literackim,którzy pretendowali do zdobycia literackiego Nobla i nie dostąpili tego zaszczytu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój Michael to moje pierwsze spotkanie z prozą Oza,który pokazuje panoramę Jerozolimy z lat 50 ubiegłego wieku,oraz historię miłości Hannah i Michaela.
Związek ten pokazany jest z perspektywy kobiety,jako osoba, która jest oddana...
"Bo ostatecznie człowiek to rodzina. Rodzice. Dziadkowie. Wujowie i ciotki. Rodzeństwo. Jaka studnia, taka woda."
⠀
Kolejna z książek nieoczywistych na mojej półce. Kolejna przeczytana w ramach #12książekw12miesięcy u @corkaksiegarza. Przedostania przeczytana w marcu...
⠀
Lektura zabrała mnie do Jerozolimy lat 50. i 60. XX wieku. Główna bohaterka Hannah to studentka literatury hebrajskiej, bohaterem jest Michael - student geologii. Całość to portret psychologiczny Hanny. To bardzo wnikliwy pamiętnik jej życia, jej miłości, jej małżeństwa oraz macierzyństwa. Początek muszę przyznać był bardzo obiecujący, ale im dalej w las, tam ciemniej, czytaj gorzej. Fabuła stawała się bardziej rozwleczona i nie przypominała wcześniejszych rozdziałów, a szkoda. Bo potencjał był ogromny.
Nie mniej jednak, nie żałuję z nią ani chwili i cieszę sie, że w końcu ją przeczytałam.
"Bo ostatecznie człowiek to rodzina. Rodzice. Dziadkowie. Wujowie i ciotki. Rodzeństwo. Jaka studnia, taka woda."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⠀
Kolejna z książek nieoczywistych na mojej półce. Kolejna przeczytana w ramach #12książekw12miesięcy u @corkaksiegarza. Przedostania przeczytana w marcu...
⠀
Lektura zabrała mnie do Jerozolimy lat 50. i 60. XX wieku. Główna bohaterka Hannah to studentka...
To dosyć wnikliwy portret psychologiczny, napisany przepięknie i przywodzący na myśl "Panią Bovary". Niestety bardzo nierówny jeśli chodzi o tempo: książka chwilami wciąga bez reszty, by za moment wlec się niesłychanie...
To dosyć wnikliwy portret psychologiczny, napisany przepięknie i przywodzący na myśl "Panią Bovary". Niestety bardzo nierówny jeśli chodzi o tempo: książka chwilami wciąga bez reszty, by za moment wlec się niesłychanie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza połowa, może ciut mniej, podobało mi się bardzo. Tylko potem poszło to wszystko w jakąś dziwną stronę. Stało się jakieś obyczajowkowe i zaczęło nieco wiać nudą. Im bliżej końca tym robiło się jednak lepiej. I coraz bardziej wracał podziw i myśl, że Amos Oz jest jednym z pisarzy, którzy w rzadko spotykany sposób potrafia dotknąć miejsc, które unoszą się w powietrzu. Niby wszystko jest w porządku, nie ma wielkiego dramatu czy wykrzyczanych gorzkich słów, a jednak ten brak reakcji, głęboka cisza, która zalega zdają się wrzeszczeć najgłośniej. Już czekam na drugą książkę Oza, którą będę mogła poznać.
Pierwsza połowa, może ciut mniej, podobało mi się bardzo. Tylko potem poszło to wszystko w jakąś dziwną stronę. Stało się jakieś obyczajowkowe i zaczęło nieco wiać nudą. Im bliżej końca tym robiło się jednak lepiej. I coraz bardziej wracał podziw i myśl, że Amos Oz jest jednym z pisarzy, którzy w rzadko spotykany sposób potrafia dotknąć miejsc, które unoszą się w powietrzu....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowny język, wspaniała opowieść, jak zresztą wszystkie tego autora. Polecam
Cudowny język, wspaniała opowieść, jak zresztą wszystkie tego autora. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mój Michael" Amosa Oza to czwarta książka tego autora, którą miałem okazję przeczytać. Niestety, muszę przyznać, że w moim odczuciu jest to najsłabsza z dotychczas przeczytanych.
Początek powieści zapowiadał się obiecująco. Oz w charakterystyczny dla siebie sposób wprowadza czytelnika w świat Jerozolimy lat 50. i 60. XX wieku. Poznajemy Hannę Gonen, młodą kobietę, która opisuje swoje życie, małżeństwo i wewnętrzne rozterki. Niestety, po kilku pierwszych rozdziałach, które wciągają i zachęcają do dalszej lektury, fabuła zaczyna się rozwlekać.
Książka staje się strasznie nudna, co sprawia, że jej czytanie wymaga nie lada wytrwałości. Główna bohaterka, zamiast ewoluować i zaskakiwać, pogrąża się w monotonii swojego codziennego życia. Jej refleksje i wewnętrzne monologi, choć momentami głębokie, często są powtarzalne i nie wnoszą wiele nowego do fabuły.
"Mój Michael" to powieść, która może trafić do bardziej wytrwałych czytelników, gotowych zmierzyć się z powolnym tempem narracji i skomplikowanymi emocjami głównej bohaterki. Dla mnie jednak była to lektura, która mimo początkowych obietnic, nie dostarczyła oczekiwanej satysfakcji.
Amos Oz, mimo tej słabszej pozycji, pozostaje jednym z ważniejszych pisarzy współczesnej literatury izraelskiej, ale "Mój Michael" nie spełnił moich oczekiwań, jakie miałem po wcześniejszych jego utworach.
"Mój Michael" Amosa Oza to czwarta książka tego autora, którą miałem okazję przeczytać. Niestety, muszę przyznać, że w moim odczuciu jest to najsłabsza z dotychczas przeczytanych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek powieści zapowiadał się obiecująco. Oz w charakterystyczny dla siebie sposób wprowadza czytelnika w świat Jerozolimy lat 50. i 60. XX wieku. Poznajemy Hannę Gonen, młodą kobietę, która...
Książka „Mój Michael". Zdjęta z półki, gdzie kurzyła się od lat.
Nie chciała dać się przeczytać, A to się gdzieś zawieruszyła, a to zapomniałam jej u fryzjera, polała się moją kawą, okazało się, że kilku kartek jej brak. Czuła, że nie nadajemy na tych samych falach, że ją w opinii obsmaruję, bo nie starczy mieć znanego ojca. Ale nie było aż tak źle.
Wprawdzie:
* historia wcale mnie nie porwała, prawdę mówiąc nawet nie zainteresowała,
* o duszeniu się w małżeństwie i samotności kobiety czytałam już dużo ciekawiej,
* postaci mnie nie przekonują i właściwie mało obchodzą,
* jest klaustrofobicznie i depresyjnie, ponuro i przygnębiająco,
* emocje nie zagrały i właściwie zbyt nudno było, by tę historię polubić.
Za to:
* Jerozolima lat 50 jest fantastyczna, zakurzona, mglista, klimatyczna, rzadziej słoneczna, częściej popada, ale zawsze urocza i fascynująca. Ulica Ben Jehuda ze wszystkim swoimi dziwami, herbciarnie, kafejki i cały rozgadany tłum. Świątynie, Uniwersytet, biuro Michaela, sypialnia i kuchnia Chany, ich dom. Urokliwe miejsca za miastem, przyroda, izraelskie bezdroża i niesamowite kibuce, które mnie fascynowały od zawsze. Sceneria się autorowi bardzo udała.
* jest napisana tak pięknie i poetycko! Zachwyca mnie słowami, zdaniami, opisami rzeczy i miejsc, mądrymi myślami. Co tu gadać : Maestro Oz pięknie używa języka.
Rozczarowałaś mnie książko fabułą i bohaterami, zachwyciłaś tłem i językiem. Żałuję też, że poznałam tę historię tylko z perspektywy kobiety, ciekawa byłabym co jej mąż przeżywał w tym samym czasie. No ale nic na to nie poradzisz, nie taka była koncepcja Twego twórcy. .
Nie ma na co czekać, trzeba przymierzyć się do kolejnego Oza. Najwyżej oceniona w LC jest „Opowieść o miłości … „. I taki jest mój plan.
Książka „Mój Michael". Zdjęta z półki, gdzie kurzyła się od lat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie chciała dać się przeczytać, A to się gdzieś zawieruszyła, a to zapomniałam jej u fryzjera, polała się moją kawą, okazało się, że kilku kartek jej brak. Czuła, że nie nadajemy na tych samych falach, że ją w opinii obsmaruję, bo nie starczy mieć znanego ojca. Ale nie było aż tak źle.
Wprawdzie:
*...