Przedksiężycowi, tom 2

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Przedksiężycowi (tom 2)
- Data wydania:
- 2013-04-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-04-17
- Liczba stron:
- 490
- Czas czytania
- 8 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362980208
KONTYNUACJA POWIEŚCI, KTÓRA ZDOBYŁA ZAJDLA!
Oto świat składający się z wielu wersji. Większość wionie grozą przemijania. Ale jest też jedno wspaniałe, piękne oblicze. Niedoskonali mieszkańcy lądują w niszczejącej wersji, wybrani awansują. A nad wszystkim pieczę sprawują Przeksiężycowi.
Oto świat, w którym nie ma miejsca na indywidualność. Wszystko podporządkowane jest sztuce... i chęci przetrwania
Oto Lunopolis, gdzie mieszkańcy żyją chwilą, przerażeni wizją wyroku, który da im namiastkę szczęścia lub pogrąży w rozpaczy i entropii, gdzie naturalnym jest, iż ludzi w przeszłości, mimo że jeszcze nie umarli, bliscy uznają za martwych?
Kim są Przedksiężycowi, istoty, które decydują o życiu i śmierci każdego istnienia? Od czego zależy śmierć lub życie każdego człowieka?
Odpowiedzi może być wiele...
Fascynująca opowieść trzykrotnej laureatki Nagrody im. Janusza Zajdla!
Kup Przedksiężycowi, tom 2 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Przedksiężycowi, tom 2
W przededniu rewolucji
Druga część „Przedksięzycowych” traktuje głównie o zmianach. Zmieniają się Finnen i Kaira (ten pierwszy nieco bardziej dosłownie, lecz to chyba światopoglądowa przemiana Kairy okaże się ważniejsza),a wraz z nimi (lub może zupełnie od nich niezależnie) także całe Lunapolis. Zmienia się także wydźwięk książki – mniej tu opisów świata przedstawionego, choć przecież nie wszystko na jego temat zostało dotychczas powiedziane, więcej jest za to miejsca na ludzi, ich dążenia, plany, dramaty i obsesje. Robi się nieco rewolucyjnie, coraz wyraźniej widać spisek zawiązany przez osoby, które nie do końca są tym, kim wydają się być.
Już w pierwszej części mieliśmy okazję obserwować zdarzenia z perspektywy różnych postaci, teraz takie przeskoki zdarzają się jeszcze częściej, a samych bohaterów ważnych dla fabuły robi się coraz więcej. Z jednej strony nadaje to narracji dynamizmu, a czytelnika wprost porywa w wir wydarzeń, z drugiej czasem zmusza do przewertowania książki w celu upewnienia się, gdzie poprzednio była przywołana aktualnie postać i co robiła. Więcej jednak w tym pozornym nadmiarze plusów niż minusów, gdyż taka mnogość bohaterów pozwala w bardziej kompleksowy sposób pokazać, co się dzieje w i z Lunapolis. Trudno przecież, by jeden protagonista czy nawet ich para byli wszędzie, gdzie rozgrywa się coś interesującego, często w wielu miejscach na raz.
A jest co obserwować. Oprócz Kairy i Finnena poddających się rewolucyjnym zapędom (choć, żeby oddać sprawiedliwość, trzeba nadmienić, że są to zapędy głównie Kairy) jest jeszcze Daniel Pantalekis, któremu wreszcie udaje się uciec z rozpadających się światów i trafić do „właściwego” Lunapolis, gdzie bynajmniej nie jest tak bezpiecznie, jak się spodziewał. Jest tajemniczy i cokolwiek apodyktyczny ojciec Kairy ze swoimi jeszcze bardziej tajemniczymi zamiarami oraz rodzeństwo dziewczyny, na które czeka los nie do pozazdroszczenia. Jest wreszcie cała gama innych uwikłanych w tę wielowątkową opowieść postaci – stara policjantka i jej niezbyt błyskotliwy partner, zgraja młodocianych naprawiaczy świata, pewna zbyt szybko dorastająca, nieszczęśliwa dziewczynka, pewien mężczyzna potępiający rozpustne życie mieszkańców Lunapolis i w zaskakującym tempie zyskujący w ten sposób popularność... I wszyscy oni, a także kilku innych, stają się uczestnikami wydarzeń, których najzwyczajniej w świecie nie da się streścić w kilku zdaniach.
Jest i Lunapolis, nadal obecne niczym żywa istota, mające wymierny wpływ na swych mieszkańców i ukazujące coraz mroczniejsze oblicza. Drugą część „Przedksiężycowych” charakteryzuje wyraźnie cięższa atmosfera, niż miało to miejsce w przypadku pierwszej. Stwierdzenie, że trup ściele się gęsto będzie może nadużyciem (a może wcale nie, biorąc pod uwagę warunki panujące w odrzuconych światach),ale kilka śmierci się tu przydarza i są one przejmujące w sposób daleki od uciekania się do tanich sztuczek wymierzonych w czytelnika i wykalkulowanych na określoną, prostą reakcję. Lekturze towarzyszą różnorodne, wymykające się zwięzłemu opisowi i jednosłownej definicji emocje. Wywołanie u czytelnika tego typu odczuć nie jest wyczynem prostym i znamionuje pisarza o specyficznej wrażliwości oraz godnej podziwu umiejętności operowania słowem.
Opisy nadal są malownicze i sugestywne, bohaterowie złożeni, konsekwentni i naturalni w swych zachowaniach oraz wypowiedziach. I nadal nie wiadomo, dokąd dokładnie ta opowieść zmierza, jaki będzie jej finał i co wydarzy się po drodze. Wszystko rozstrzygnie się w części trzeciej, po którą chyba każdy, kogo świat „Przedksiężycowych” urzekł, sięgnie z ambiwalentnymi odczuciami – ogromną ciekawością, ale i smutkiem, że już niedługo trzeba będzie Lunapolis opuścić.
Agata Rugor
Oceny książki Przedksiężycowi, tom 2
Poznaj innych czytelników
850 użytkowników ma tytuł Przedksiężycowi, tom 2 na półkach głównych- Przeczytane 455
- Chcę przeczytać 382
- Teraz czytam 13
- Posiadam 175
- Fantastyka 41
- Ulubione 12
- 2013 11
- Ebook 6
- 2014 5
- Literatura polska 5
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Przedksiężycowi, tom 2
Pamiętasz książki, które czytywaliśmy w młodości? Te o wielkich bitwach i wojskach dowodzonych przez generałów? No więc ja się czasem czuję jak taki generał, który wie, że bitwę przegra, a mimo to prowadzi do niej swoich żołnierzy. Bo nic innego nie potrafi, rozumiesz?





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Przedksiężycowi, tom 2
Ocenę taką dałem dlatego, że nie wiem czy przeczytanie drugiej części będzie nagrodzone w trzeciej. Drugi tom oprócz tego, że osoby mieszkające w Lunapolis jednak się buntują i nie ma wrażenia że wszystko płynie i nic się nie zdarzy jest tylko zagadka. Teraz możemy zobaczyć namiastkę buntu i nierównej walki z Przedksiężycowymi. Postać z kosmosu występuje rzadko a to na niej spoczywała moja nadzieja, że coś się zacznie dziać, została jakby wchłonięta przez Lunapolis i nawet można odnieść wrażenie że się zasymilowała ze światem. Czy bunt przyniesie jakieś skutki a postać z kosmosu dostanie szanse powrotu ? Te pytania zachęcają do sięgnięcia po trzeci tom, co też czynie. Czyta się bardzo ciekawie bo to inna fantastyka z tajemnicą, jakąś technologią, emocjami człowieka, ciekawą sytuacją no i wciąż nierozwiązaną tajemnicą: Po co ? Dlaczego? Polecam.
Ocenę taką dałem dlatego, że nie wiem czy przeczytanie drugiej części będzie nagrodzone w trzeciej. Drugi tom oprócz tego, że osoby mieszkające w Lunapolis jednak się buntują i nie ma wrażenia że wszystko płynie i nic się nie zdarzy jest tylko zagadka. Teraz możemy zobaczyć namiastkę buntu i nierównej walki z Przedksiężycowymi. Postać z kosmosu występuje rzadko a to na niej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś tak wyszło, że miałam długą przerwę między pierwszym a drugim tomem tej serii. Najwyraźniej nie pociągała mnie ona aż tak, żeby ją szybko kontynuować. Teraz jednak żałuję, bo jak zwykle autorka się rozkręca i zaczyna być bardzo intrygująco i gęsto w skonstruowanym przez nią świecie, a fabuła się zdecydowanie rozkręca.
Ciekawe dla mnie jest to, że nadal nie polubiłam żadnego z bohaterów. Bardziej ich teraz rozumiem i znam, wiem czemu decydują się na pewne rzeczy, ale nie czuję do nich sympatii, co nie zdarza mi się znowu tak często w kontakcie z literaturą. Zawsze jest ktoś kogo mogę polubić czy nawet utożsamiać się z daną postacią, tutaj kompletnie nie. I najlepsze jest to, że w niczym nie to nie przeszkadza, dalej jestem zainteresowana historią i tym co będzie się działo. Co według mnie bardzo dobrze świadczy o pomyśle autorki na tą serię. W tym tomie dostajemy więcej informacji i fragmentów z ciekawej układanki jakim jest rzeczywistość - przyszłość, obca planeta, inny wymiar? - którą stworzyła. Są odpowiednio dozowane, i tak jak na początku wszystko tu wydawało mi się przerysowane i dziwaczne, tak teraz rozumiem skąd co wynika. Dodatkowo ten ton wprowadził w sporo zmian społecznych, kultowych, opisał swoisty bunt o którym niegdyś nie mogło być mowy w tym świecie. Autorka przeniosła na swoją opowieść specyficzny fragment cyklu, jakiemu poddają się ludzie zbyt przyzwyczajeni do wygód i beztroski, omamieni lepszym jutrem albo lekką teraźniejszością. W pewnym momencie okazuje się jednak, że być może ich świat i przyszłość wcale nie są takie świetlane i przychodzi czas na refleksję albo i nawet ostre działanie. Mamy tutaj do czynienia z taką sytuacją w przyspieszeniu, uważam że jest to naprawdę świetnie opisane.
Kańtoch się zdecydowanie nie patyczkuje jeśli chodzi o kolejne wydarzenia czy prowadzenie postaci. Rzeczywistość na którą patrzymy jest brutalna, pokręcona, a zwroty akcji często nagłe i zaskakujące. Nikogo też nie oszczędza - nie przywiązuję się do postaci i mam pewne przeczucia co do ich losów, ale mimo wszystko w jakiś sposób przeżywam niektóre zmiany i decyzje autorki co do fabuły i jej bohaterów. Oceniam to zdecydowanie na plus, żeby nie było. Jak zawsze w jej książkach widać, że wszystko zaplanowała, nie pozostawia żadnych wątków samym sobie, zgrabnie lawiruje w tym co stworzyła dodając czytającym trochę dreszczyku emocji, szczypty zagadek i sporą dozę intensywniej akcji.
To naprawdę niezła literatura, ani się obejrzałam, a kolejny tom za mną. Tym razem chyba szybciej wezmę się za kolejny, chociaż mam ochotę trochę sobie tą przyjemność oddalić w czasie. W końcu przede mną zakończenie historii, mam nadzieję że się nie zawiodę. Ale czuję że nie, ten tom naprawdę mnie zaintrygował i wciągnął. Był doskonałym poszerzeniem swojego poprzednika i pozostawił we mnie jakiś taki niepokój i chętkę na więcej. Także jeśli ktoś się nad serią zastanawia, na ten moment serdecznie polecam. Niby lekka lektura, ale inna niż przeciętne serie science-fiction na rynku, przynajmniej na tyle na ile znam ten gatunek. Miłego czytania! ;)
Jakoś tak wyszło, że miałam długą przerwę między pierwszym a drugim tomem tej serii. Najwyraźniej nie pociągała mnie ona aż tak, żeby ją szybko kontynuować. Teraz jednak żałuję, bo jak zwykle autorka się rozkręca i zaczyna być bardzo intrygująco i gęsto w skonstruowanym przez nią świecie, a fabuła się zdecydowanie rozkręca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe dla mnie jest to, że nadal nie polubiłam...
Jeżeli autorka w pierwszym tomie tak wysoko postawiła poprzeczkę, to trochę bałem się, że nie uda jej się utrzymać tego poziomu. Nic bardziej mylnego, to właśnie w drugim tomie rozwija skrzydła i daje upust swojej bogatej wyobraźni. Rewelacyjny cykl. Bardzo polecam.
Jeżeli autorka w pierwszym tomie tak wysoko postawiła poprzeczkę, to trochę bałem się, że nie uda jej się utrzymać tego poziomu. Nic bardziej mylnego, to właśnie w drugim tomie rozwija skrzydła i daje upust swojej bogatej wyobraźni. Rewelacyjny cykl. Bardzo polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wręcz zaskakujące, że po dwóch tomach tej serii nadal trudno powiedzieć (przynajmniej mnie) o co chodzi w tej całej intrydze.
Dziwne postacie o wątpliwej motywacji, rozpadające się światy i ogólny marazm całego społeczeństwa. A w tle najwyraźniej ludzka chciwość władzy i chęć zdobycia wszystkiego.
Nadal jest to bardzo wolno tocząca się powieść, więc nastawcie się na powolny bieg akcji. Wielu nazwie to przegadaną i powolną powieścią. Ale trudno odmówić dużej dozy artyzmu w opisie świata.
Cóż, zobaczymy jak się to zakończy.
To wręcz zaskakujące, że po dwóch tomach tej serii nadal trudno powiedzieć (przynajmniej mnie) o co chodzi w tej całej intrydze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwne postacie o wątpliwej motywacji, rozpadające się światy i ogólny marazm całego społeczeństwa. A w tle najwyraźniej ludzka chciwość władzy i chęć zdobycia wszystkiego.
Nadal jest to bardzo wolno tocząca się powieść, więc nastawcie się na...
Drugi ton rewelacyjnej serii s-f. Może o pół punktu słabszy od pierwszego, co nie zmienia faktu, że zaraz jak drugi tom to odpalam trzeci.
Z miejsca zniechęcam do dalszego czytania osoby, które pierwszej części nie znają. Tą opowieść należy czytać chronologicznie. Kto nie posłucha, niech nie narzeka na spojlery z jedynki. Reszcie, która razem ze mną poznaje kolejne elementy układanki przesyłam przedksiężycowe pozdrowienia :)
Dlaczego uważam ten tom za słabszy? Bo niespodzianek jest mniej, a liczyłem na więcej! Do opisanej rzeczywistości Kańtoch dodaje sporo fragmentów, a niektóre z nich wypadły znakomicie. Ale za mało. Wciąż poruszamy się po tym samym pokoju, a niektóre z mebli powinny być lepiej poskładane, że tak powiem. Zwłaszcza po wątku Daniela spodziewałem się więcej.
Na koniec i tak będzie dziewiątka, a jakby się dało oceniać całość opowieści to dycha pewna. Oryginalna, kompletna, fascynująca i na maksa wkręcająca saga s-f. Ani grama fałszu. Łapałem się wielokrotnie na analizach szczegółów, a zupełnie zapominałem, że to 'tylko' fantastyka. Mało które dzieło w tym gatunku potrafi utrzymać taki poziom zaangażowania przez więcej niż jeden tom. Już nawet autorom fantasy idzie to lepiej.
Z dorobków mistrzów fantasy Kańtoch kapitalnie korzysta. Zwłaszcza G.R.R. Martin mi się skojarzył. Nie tylko z powodu POV- ów, ale także z powodu pewnej bezlitosności. W tańcu z... przedksiężycowymi Kańtoch się nie pier...:) Tu zwracam też uwagę na genialną kreację postaci. W kilku przypadkach poważnie się zastanawiałem, ile w tym poglądów autorki, a ile kreacji postaci.
Zwłaszcza w, rewelacyjnym skądinąd, wątku Tellis i jej dylematu bieliźnianego. Daj tu sobie radę z babami... Się o nie troszczyć- źle; się nie troszczyć- też źle. Nawet bym się na Kańtoch za to obraził, ale myślę, że to akurat element tworzenia postaci, a nie poglądów jej samej. Jeśli mam rację, to wypadło to genialnie.
Ale i tak apeluje: dziewczyny, nie gniewajcie się za takie pytania. Doceńcie chłopa, że chcę o was dbać! Na ciąg dalszy wątku Tellis i Mahameniego czekam i ciekaw jestem, w którym kierunku on pójdzie.
Duże wrażenie zrobił na mnie rewolucyjny sznyt tej opowieści, a raczej jego bezwzględność. Podział na dobrych i złych zanika, nowa rzeczywistość wymaga ofiar. Pamiętacie jak w trzeciej części 'Igrzysk śmierci' Katniss zabiła tą kobietę z mieszkania w Kapitolu? Jeśli tak, to wiecie co mam na myśli.
9/10. Może i 9 z minusem, ale to wciąż jest genialna opowieść i oby trójka zachowała klasę. Choć mam nadzieje, że ją nie tylko zachowa, ale i podniesie.
Wersję audio czyta Marta Markowicz. Co mogłem o niej napisać już napisałem w poprzednim tekście. Kolejna nieznana osoba, którą po audiobooku zapamiętałem i doceniłem.
Drugi ton rewelacyjnej serii s-f. Może o pół punktu słabszy od pierwszego, co nie zmienia faktu, że zaraz jak drugi tom to odpalam trzeci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ miejsca zniechęcam do dalszego czytania osoby, które pierwszej części nie znają. Tą opowieść należy czytać chronologicznie. Kto nie posłucha, niech nie narzeka na spojlery z jedynki. Reszcie, która razem ze mną poznaje kolejne...
Drugą część można ocenić bardzo podobnie (nawet ciut lepiej) jak poprzedniczkę - nie jest to fantastyka, którą umieścicie w gronie topowych książek z tego gatunku, ale czyta się to dobrze, a lektura jest lekka, mimo że historia bynajmniej do lekkich nie należy. Pokuszę się nawet ponownie o stwierdzenie, że jest to takie guilty pleasure, które czasem kojarzy się z młodzieżówkami, ale zdecydowanie młodzieżówka to nie jest.
Ponownie istnieją tutaj sytuacje, które mimo że ukazują kolejne fragmenty świata przedstawionego i oblicza bohaterów, są trudno wytłumaczalne na płaszczyźnie logicznej (przykładem jest porwanie kota). Znowu wyłania się też chaos w poczynaniach postaci, nie do końca pozwalając stwierdzić, gdzie to wszystko właściwie zmierza, choć pewien wątek wybija się na pierwszy plan. Dużo ciekawiej robi się od połowy książki, gdzie zaczyna się pewne śledztwo. I chociaż nie kończy się ono w drugim tomie (ponownie widać, że autorka od razu planowała trylogię),to bardzo intryguje i jeśli dobrze będzie kontynuowane w trzeciej części, to będzie najlepszy wątek powieści.
Jednocześnie widać, że autorka bardzo chce przekazać pewne swoje spostrzeżenia o świecie. Dość wyraźnie widać motyw buntu, szczególnie przeciwko religii (choć nie jest tak nazwany wprost) oraz tego, na co gotowi są ludzie poświęcający się dla przyjaciół (lub osób, które uważają za przyjaciół) oraz idei. Ale nie tylko - widzimy tutaj sporo okrucieństwa i możemy obserwować zachowanie osób zblazowanych, bezdusznych i nieliczących się z nikim. Sporo tutaj symboliki, której nie widać od razu z uwagi na to, że jesteśmy zaaferowani wydarzeniami, ale po jakimś czasie do człowieka dociera, że nie jest to zwykła powieść fantastyczna. Która ma swoje wady, ale jak najbardziej jest godna polecenia.
Drugą część można ocenić bardzo podobnie (nawet ciut lepiej) jak poprzedniczkę - nie jest to fantastyka, którą umieścicie w gronie topowych książek z tego gatunku, ale czyta się to dobrze, a lektura jest lekka, mimo że historia bynajmniej do lekkich nie należy. Pokuszę się nawet ponownie o stwierdzenie, że jest to takie guilty pleasure, które czasem kojarzy się z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom trylogii fantasy prezentuje mniej więcej ten sam poziom, co część pierwsza.
Miasto Lunapolis niezmiennie fascynuje, intryguje, a momentami przeraża. Los mieszkańców leży w rękach tajemniczych Przedksiężycowych, zawiadujących cyklicznymi Skokami. To od nich zależy, czy ludzie przejdą na wyższy etap egzystencji, czy też znikną, dogorywając w gorszych, zamierających wersjach porzuconego miasta.
Tym razem jednakże w ludziach rodzi się bunt przeciwko porządkowi narzuconemu przez Przedksiężycowych, atmosfera robi się jeszcze bardziej niespokojna niż w tomie pierwszym. Czy w metropolii dojdzie do rebelii?
Spotykamy tu bohaterów znanych z poprzedniego tomu. Jest Finnen, Kaira, jej siostra Noora, ich makiaweliczny i okrutny ojciec, Brin Issa. No i jest Daniel, pechowy rozbitek z innej rzeczywistości, który dopiero zapoznaje się z realiami życia w Lunapolis. Jednak galeria postaci powiększa się, na scenę wchodzą coraz to nowi.
No właśnie- postacie. Moim zdaniem to najsłabsze ogniwo tej pozycji. Ani jednego z bohaterów nie udało mi się polubić, ani wykrzesać choćby znikomej empatii. Do żadnego z nich. Bardziej przypominają androidów, jakieś mechanizmy, niż ludzi.
Niemniej koncepcja autorki mnie zaintrygowała do tego stopnia, że skuszę się i na część trzecią.
Drugi tom trylogii fantasy prezentuje mniej więcej ten sam poziom, co część pierwsza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiasto Lunapolis niezmiennie fascynuje, intryguje, a momentami przeraża. Los mieszkańców leży w rękach tajemniczych Przedksiężycowych, zawiadujących cyklicznymi Skokami. To od nich zależy, czy ludzie przejdą na wyższy etap egzystencji, czy też znikną, dogorywając w gorszych, zamierających...
Brudny świat, brudni ludzie, brudne myśli, słowa, wszystko w chaosie.
W tym świecie nie ma nic dobrego. Nawet ci niby pozytywni ludzie są jak dla mnie odpychający. Czy naprawdę nie ma w tym świecie miejsca na prawdziwą przyjaźń czy miłość? Czy jedyne uczucie to pożądanie albo niechęć? Albo ewentualnie neutralność?
Czy naprawdę bohaterowie drugoplanowi muszą tak bezsensownie ginąć czy cierpieć, a nawet jeśli tak, to czy główni bohaterowie nie mogą wzbudzić w sobie choć trochę szacunku i dobroci, żeby było im ich żal? Przecież, cholera, to nawet kwestia zwykłego przywiązania wystarczy, żeby zasmucić się nad kogoś nieszczęściem... Nawet jak ci bohaterowie mieli wyrzuty sumienia, to patrzyli tylko pod swoim kątem.
Bardzo mnie pociągnęło w pierwszej części to, że ci bohaterowie nie są jednowymiarowi, że mają złe cechy jak i dobre, ale tu też chodzi o o, że oni są we wszystkim tacy aż karykaturalnie dziwni. Na przykład Finnen, znając Dime i innych swoich znajomych, naprawdę nie mógł się z nimi zaprzyjaźnić tylko, jak było w książce, byli mu w sumie obojętni? A Kaira albo wzbudza w nim pożądanie albo jest jej oddany jak bezmyślny robot, zupełnie bez żadnych uczuć, woli.. A Tellis i Mehus, naprawdę łączy ich tylko wspólna sprawa, mimo, że wcześniej często ze sobą rozmawiali, często żeby tylko się wygadać? To jest tak płaskie? Nie łączy ich choćby jakakolwiek nić sympatii, tylko Tellis widząc go czuje jedynie niechęć i odrazę?
Przyznaję, że tę część przeczytałam, żeby doczytać do końca, do połowy mnie wciągnęła, potem już było coraz gorzej, a na końcu liczyłam strony do końca...
Nie widzę powodów, żeby czytać dalej, a jeśli nawet, to muszę najpierw dłuugo od tego odpocząć...
Brudny świat, brudni ludzie, brudne myśli, słowa, wszystko w chaosie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym świecie nie ma nic dobrego. Nawet ci niby pozytywni ludzie są jak dla mnie odpychający. Czy naprawdę nie ma w tym świecie miejsca na prawdziwą przyjaźń czy miłość? Czy jedyne uczucie to pożądanie albo niechęć? Albo ewentualnie neutralność?
Czy naprawdę bohaterowie drugoplanowi muszą tak...
Jako kontynuacja - dobra. Ale wciąż brakuje mi wyjaśnienia, ku czemu całość opowieści zmierza. Chyba 3 tom musi szybko paść.
Jako kontynuacja - dobra. Ale wciąż brakuje mi wyjaśnienia, ku czemu całość opowieści zmierza. Chyba 3 tom musi szybko paść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części skupiamy się w 100% na Lunapolis. Jest masa nowych postaci, mnóstwo intryg, a kolejne tajemnice zostają rozwikłane. Niestety na ich miejsce pojawiają się nowe, ale o to w tym trochę chodzi. W końcu jest jeszcze część trzecia!
Autorka bardzo fajnie tonuje nam napięcie. Czuć, jak powoli sunąca do przodu fabuła dozuje je coraz bardziej. Niestety, mimo takich zabiegów cierpią trochę postacie. W tej części wydają się one ciut wyjałowione. Mowa tutaj o głównych bohaterach, bo ci poboczni na całe szczęście trzymają poziom i to im tutaj bardziej kibicujemy.
Jest słabiej, ale tragedii nie ma. Czas dotrzeć do gromkiego finału w części trzeciej!
W tej części skupiamy się w 100% na Lunapolis. Jest masa nowych postaci, mnóstwo intryg, a kolejne tajemnice zostają rozwikłane. Niestety na ich miejsce pojawiają się nowe, ale o to w tym trochę chodzi. W końcu jest jeszcze część trzecia!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka bardzo fajnie tonuje nam napięcie. Czuć, jak powoli sunąca do przodu fabuła dozuje je coraz bardziej. Niestety, mimo takich...