Opowiadania wszystkie

384 str. 6 godz. 24 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka wykształciucha
- Data wydania:
- 2012-04-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-04-19
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377790670
Komplet opowiadań Leopolda Tyrmanda.
W opowiadaniach Tyrmanda znajdziemy mozaikę, z której można poskładać całe jego życie. Mozaikę barwną i niezwykłą. Jak cała jego twórczość. Jak cały Tyrmand.
Opisywał swoje przeżycia wojenne, fascynację sportem, snuł rozważania nad naturą ludzką. Ale przede wszystkim pisał o sobie, a pisząc o sobie – opisywał otaczający go świat. A miał z czego czerpać.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Opowiadania wszystkie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Opowiadania wszystkie
Poznaj innych czytelników
350 użytkowników ma tytuł Opowiadania wszystkie na półkach głównych- Chcę przeczytać 218
- Przeczytane 123
- Teraz czytam 9
- Posiadam 52
- Literatura 3
- Literatura polska 3
- Mam 3
- E-booki 2
- Tyrmand 2
- Ebook 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Opowiadania wszystkie
Spowiedź bardzo często nosi w sobie niebezpieczeństwo pozbycia się wyrzutów sumienia tanim kosztem.
dodaj nowy cytat
Więcej 


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowiadania wszystkie
Świetny zbiór opowiadań, głownie na tematy wojenne i powojenne. Nie ma tu martyrologii, ale dość lekko podane perypetie sprytnego warszawiaka na robotach u okupanta. Dominują historie "okołomorskie" i "okołofilipowe".
Świetny zbiór opowiadań, głownie na tematy wojenne i powojenne. Nie ma tu martyrologii, ale dość lekko podane perypetie sprytnego warszawiaka na robotach u okupanta. Dominują historie "okołomorskie" i "okołofilipowe".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie są to może wyżyny twórczości Tyrmanda, ale czyta się to naprawdę dobrze. W niektórych opowiadaniach trudno się zorientować, że to historie napisane tuż po wojnie, wydają się dzisiejsze, napisane niemalże współczesnym językiem. A to co mi się podobało najbardziej, to fakt, że Tyrmand umiał pisać o wojnie w tym swoim lekkim niemalże stylu, z humorem. Pokazując nie tylko jej tragiczne oblicze, ale też absurdy i to jak ludzie potrafili się adaptować do czasów w jakim przyszło im żyć. A wszystko widziane przez pryzmat warszawskiego cwaniaka.
Nie są to może wyżyny twórczości Tyrmanda, ale czyta się to naprawdę dobrze. W niektórych opowiadaniach trudno się zorientować, że to historie napisane tuż po wojnie, wydają się dzisiejsze, napisane niemalże współczesnym językiem. A to co mi się podobało najbardziej, to fakt, że Tyrmand umiał pisać o wojnie w tym swoim lekkim niemalże stylu, z humorem. Pokazując nie tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio namieszałam sobie chyba zbyt dużo opowiadań różnych autorów, ale nie zawiodłam się na Tyrmandzie, opowiada po prostu o życiu, a nie było ono monotonne. Mimo tego, że inne książki autora są lepsze, to jednak opowiadania też nie odbiegają zbytnio od stylu pisania Tyrmanda.
Ostatnio namieszałam sobie chyba zbyt dużo opowiadań różnych autorów, ale nie zawiodłam się na Tyrmandzie, opowiada po prostu o życiu, a nie było ono monotonne. Mimo tego, że inne książki autora są lepsze, to jednak opowiadania też nie odbiegają zbytnio od stylu pisania Tyrmanda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziennikiem Tyrmanda byłem zachwycony. Na fali tego zachwytu sięgnąłem po jego opowiadania. Niestety nie przekonały mnie. Są bardzo nierówne. Kilka wydaje się być dość banalnymi opowiastkami. Na moją niezbyt wysoką ocenę może mieć wpływ fakt, iż nie przepadam za sportem w literaturze czy filmie. Tyrmand zaś zdecydowanie lubi o tym pisać. Zmęczyła mnie ta lektura.
Dziennikiem Tyrmanda byłem zachwycony. Na fali tego zachwytu sięgnąłem po jego opowiadania. Niestety nie przekonały mnie. Są bardzo nierówne. Kilka wydaje się być dość banalnymi opowiastkami. Na moją niezbyt wysoką ocenę może mieć wpływ fakt, iż nie przepadam za sportem w literaturze czy filmie. Tyrmand zaś zdecydowanie lubi o tym pisać. Zmęczyła mnie ta lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo nie przekonał mnie ten Tyrmand. Jego "Zły" był świetny, ale już jego opowiadania najwyżej przeciętne. Mimo wszystko nie żałuje, że przeczytałem.
No nie przekonał mnie ten Tyrmand. Jego "Zły" był świetny, ale już jego opowiadania najwyżej przeciętne. Mimo wszystko nie żałuje, że przeczytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTyrmand. Polski pisarz i publicysta. Miłośnik jazzu, sportu i Warszawy. W swoich opowiadaniach serwuje nam swoje przeżycia z czasów wojny i okresu powojennego. Opisuje siebie i jest w tym szczery. Nie wszystkie opowiadania chłonąłem jednakowo. Np. Hotel Ansgar –trochę przypominało mi Grzesiuka, taki styl, że oto ja wykołuję cały świat. W tym samym stylu jest chociażby Niedziela w Stavanger, z tym, że przy tym opowiadaniu, wiele razy się śmiałem. Na przeciwległym biegunie stoi Zwyciężać znaczy myśleć. Opowieść o sporcie i losach powojennej młodzieży i ludzi którzy wierzyli, że można inaczej. Kolejna, Hanka – opowieść z morałem. Są opowiadania z czasów wojennych, kiedy autor przebywał za granicą, pracując w międzynarodowym towarzystwie. Z dialogów wyłania się obraz podejścia do wojny różnych ludzi, różnych narodowości. Szczere, przejmujące. Fakt, świat opisywany na stronach książki już nie istnieje. Dziś ludzie nie wiedzą, nie widzą, mają inne problemy, chociaż słowo problem może być nie do końca trafione. Jednak przesłania pozostają a lektura zmusza do zastanowienia.
Mocno ujęło mnie opowiadanie o antykwariuszu. Autor oddał tak niesamowicie klimat zakurzonego antykwariatu, pogawędkę z antykwariuszem, stare fotele, filiżankę herbaty, że czułem wręcz zapach kurzu. Historia ta porwała mnie tak mocno, aż pomyślałem sobie, że na starość chciałbym mieć taki antykwariat. Zakurzony, gdzie przychodzili by ciekawi ludzie na pogawędki o tematach nie koniecznie związanych z sensacjami z pierwszych stron gazet. Gdzie miałbym starocie, których historię mógłbym badać i ją później opowiedzieć. Gdzie leżałby by książki, opisujące ciekawe rzeczy, wydarzenia i mające już swoją historię za sobą, czasy I wojny , II wojny, czasy PRL itd.
Jest jeszcze jedno opowiadanie warte uwagi, o pokucie. Wiele można się z tych opowiadań dowiedzieć, a proza Tyrmanda jest po prostu świetna.
Tyrmand. Polski pisarz i publicysta. Miłośnik jazzu, sportu i Warszawy. W swoich opowiadaniach serwuje nam swoje przeżycia z czasów wojny i okresu powojennego. Opisuje siebie i jest w tym szczery. Nie wszystkie opowiadania chłonąłem jednakowo. Np. Hotel Ansgar –trochę przypominało mi Grzesiuka, taki styl, że oto ja wykołuję cały świat. W tym samym stylu jest chociażby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPióro Tyrmanda, które doskonale sprawdzało się w jego publicystyce, zapiskach czy powieściach, moim zdaniem średnio pasuje do konwencji opowiadań. Być może, zakochany w "Złym" czy "Rejsach", miałem wygórowane oczekiwania. Było nie było - "Opowiadania wszystkie" tych oczekiwań nie zaspokoiły.
Owszem, niektóre "kawałki" się podobały, nawet bardzo, odniosłem jednak wrażenie pewnej nierówności pomiędzy poszczególnymi tytułami. Wyszukany, czasem finezyjnie przesadzony dobór słów, który nadawał takiego polotu "Dziennikowi 1954", tu był często zupełnie na wyrost, jakby wklejony z innego świata, bo tematy i świat przedstawiony na ogół były powszednie, chodnikowe (choć jednocześnie światowe). To jak pisać o rzodkiewce, że "w swej warzywnej twardości jest niedoścignionym wzorem rośliny idealnej, Bożym opus magnum wśród kapustowatych". Można tak, ale po co?
Zauważyłem, że znakomici powieściopisarze - przykładem choćby Hemingway - wcale nie muszą płodzić znakomitych opowiadań. Niemniej nie mam Tyrmandowi za złe. Po prostu wrócę do jego dłuższych form, kiedy przyjdzie mi znowu ochota na jego nazwisko. Nie żałuję też, że przeczytałem "Opowiadania...", choć zapewne już po nie więcej nie sięgnę. A ocena zbioru? Jak na opowiadania same w sobie: 6. Jak na teksty Tyrmanda: 4.
Pióro Tyrmanda, które doskonale sprawdzało się w jego publicystyce, zapiskach czy powieściach, moim zdaniem średnio pasuje do konwencji opowiadań. Być może, zakochany w "Złym" czy "Rejsach", miałem wygórowane oczekiwania. Było nie było - "Opowiadania wszystkie" tych oczekiwań nie zaspokoiły.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOwszem, niektóre "kawałki" się podobały, nawet bardzo, odniosłem jednak wrażenie...
Wielu nie lubi Tyrmanda i twierdzi, ze byl grafomanem. Mozna sie z tym zgodzic lub nie, ja jednak lubie jego styl, erudycje i specyficzne poczucie humoru. Podobaja mi sie zwlaszcza opowiadania "Hanka", "Zwyciezac znaczy myslec", czy "Opowiesc o tragicznym tenisiscie", ktore okazuja fascynacje Tyrmanda sportem. Nie wszystkie teksty sa sobie rowne, ale daje siedem gwiazdek caloksztalt.
Wielu nie lubi Tyrmanda i twierdzi, ze byl grafomanem. Mozna sie z tym zgodzic lub nie, ja jednak lubie jego styl, erudycje i specyficzne poczucie humoru. Podobaja mi sie zwlaszcza opowiadania "Hanka", "Zwyciezac znaczy myslec", czy "Opowiesc o tragicznym tenisiscie", ktore okazuja fascynacje Tyrmanda sportem. Nie wszystkie teksty sa sobie rowne, ale daje siedem gwiazdek...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Opowiadania" to moje kolejne spotkanie z literaturą Tyrmanda i jak prawie każde poprzednie udane (zresztą dzieje Stukułki można traktować ulgowo jako coś niedokończonego i nienadającego się do publikacji). Pod względem równego, wysokiego, równego poziomu pisarz trafił na moją pozycję nr 1 wśród polskich prozaików.
Większość z zebranych opowiadań można połączyć w dwa cykle: sportowy (2 z 3 dzieją się w powojennej Warszawie) i wojenny. Opowiadania sportowe zawierają trochę treści dydaktycznych i banałów o konieczności ciężkiej pracy itd. ale w przeciwieństwie do kilku innych czytelników mi to nie przeszkadza. Chyba głównie dlatego, że treść i barwny styl oddają klimat i zwyczaje tamtych czasów (dla mnie ta umiejętność to największy atut ,,Złego"),a autor nie idzie na duże kompromisy łącząc społeczną wartość i wyobraźnię literacką.
Kilka opowiadań dotyczy II Wojny Światowej i są trochę inspirowane doświadczeniami autora. Na początku czytania ,,Hotelu Ansgar" (inne opowiadania są pod pewnymi względami podobne) odczułem zgrzyt ze względu na sensacyjną treść i lekceważące podejście narratora do grozy wojny, zwłaszcza, że dotyczyły pobytu w obozie koncentracyjnym i przesłuchań służb bezpieczeństwa. Dopiero trochę później pogodziłem się z taką konwencją, kojarzącą się choćby z filmami typu ,,Złoto dla zuchwałych", a nie wojennymi dramatami. Jeśli się z tym pogodzimy, to dostaniemy barwną literaturę pełną czy to akcji partyzanckich (,,Hotel Ansgar") czy kpin z biurokracji i kultury marynarskiej (opowiadania morskie).
Zaletą zbioru jest możliwość opuszczenia mniej ciekawych opowiadań jak historii cwaniaka w Szwecji czy paranormalnych przedmiotów.
,,Opowiadania" to moje kolejne spotkanie z literaturą Tyrmanda i jak prawie każde poprzednie udane (zresztą dzieje Stukułki można traktować ulgowo jako coś niedokończonego i nienadającego się do publikacji). Pod względem równego, wysokiego, równego poziomu pisarz trafił na moją pozycję nr 1 wśród polskich prozaików.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość z zebranych opowiadań można połączyć w dwa...
Niektóre opowiadania w stylu ,,zabili go i uciekł", ale czyta się je świetnie :)
Niektóre opowiadania w stylu ,,zabili go i uciekł", ale czyta się je świetnie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to