-
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać6 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
forum Oficjalne Aktualności
Stanisław Lem: od czego zacząć czytanie?
Mistrz prozy science fiction, futurolog, myśliciel, wizjoner. Stanisław Lem to ikona polskiej fantastyki naukowej i jeden z najważniejszych twórców literatury na świecie. Autor „Solaris”, „Opowieści o pilocie Pirxie”, „Cyberiady” czy „Niezwyciężonego”. Od czego zacząć czytanie Stanisława Lema? Na jakie książki szczególnie warto zwrócić uwagę? Podpowiadamy!
Zobacz pełną treśćodpowiedzi [84]
Kto wie, czy jeszcze lepszym początkiem czytania Lema niż ten, który opisałem niżej jest... „Słownik retrofantastyki” autorstwa prof. W.Kajtocha:
odcinek 15 (SFinks Magazyn o fantastyce Wiosna 2024[bookLink]5115788|SFinks Magazyn o fantastyce Wiosna 2024[/bookLink]),
odcinek 16 (SFinks Magazyn o fantastyce Lato 2024[bookLink]5127790|SFinks Magazyn o fantastyce Lato 2024[/bookLink]).
Te dwa odcinki przedstawiają pojęcia i terminy, które znajdziemy czytając „Obłok Magellana”.
Kto wie, czy jeszcze lepszym początkiem czytania Lema niż ten, który opisałem niżej jest... „Słownik retrofantastyki” autorstwa prof. W.Kajtocha:
odcinek 15 (SFinks Magazyn o fantastyce Wiosna 2024[bookLink]5115788|SFinks Magazyn o fantastyce Wiosna 2024[/bookLink]),
odcinek 16 (SFinks Magazyn o fantastyce Lato 2024[bookLink]5127790|SFinks Magazyn o fantastyce Lato...
A o Dialogach to tutaj nikt nie wspomniał. Moje ulubione, acz nie polecam na początek :) Na początek imho Fiasko.
A o Dialogach to tutaj nikt nie wspomniał. Moje ulubione, acz nie polecam na początek :) Na początek imho Fiasko.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA może zacząć od początku? Od samego początku? Obłok Magellana,Astronaci ? Książki jeszcze zanurzone w naiwnym socrealizmie ,ale maja wartką akcje ,zero filozofii ,..Solaris jest trudną książką . Ja bym np poleciła Eden-o której mówi się,że to pierwsza nowoczesna powieść SF na świecie. Jest nieduża ,genialnie napisana, w taki sposób ,że czytelnik magią lemowskiego słowa czuje, że ,jest na tamtej planecie.
A może zacząć od początku? Od samego początku? Obłok Magellana,Astronaci ? Książki jeszcze zanurzone w naiwnym socrealizmie ,ale maja wartką akcje ,zero filozofii ,..Solaris jest trudną książką . Ja bym np poleciła Eden-o której mówi się,że to pierwsza nowoczesna powieść SF na świecie. Jest nieduża ,genialnie napisana, w taki sposób ,że czytelnik magią lemowskiego słowa...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Od czego czytać Lema? Zdecydowanie od zapoznania się z bibliografią (np w Wikipedii). Przyjmuję jednak, że tytułowe pytanie wycelowano w fantastykę.
Nie polecam rozpoczynania w żadnym wypadku od tego, co serwis lem.pl nazywa „dyskursem filozoficznym”.
Nie zaczynać od rozmów Mistrzem.
Absolutnie nie zaczynać od biografii.
Zdecydowanie zacząć należy bez egzaltacji i z odrzuceniem całego Everestu intelektualistycznych opinii o tym co SL napisał, co tym chciał powiedzieć, co prorokował i dlaczego, jak bardzo nie nadążał za światem, itd. Trzeba też oczyścić głowę z tego, co w niej się zagnieździło w czytania fantastyki wydanej po magicznym przełomie milenniów.
Zacząć od opowiadań Sezam i inne opowiadania[bookLink]115444|Sezam i inne opowiadania[/bookLink], a potem od Opowieści o pilocie Pirxie[bookLink]148887|Opowieści o pilocie Pirxie[/bookLink] (tu warto wskazać, że ostatnie opowiadanie o Pirxie znajdziemy wplecione w początek Fiaska[bookLink]4591720|Fiaska[/bookLink], ale do czytania całości na początku raczej nie namawiam).
Po opowiadaniach można zabrać się za Niezwyciężonego[bookLink]270528|Niezwyciężonego[/bookLink], Powrót z gwiazd[bookLink]308210|Powrót z gwiazd[/bookLink] i tw końcu za Eden[bookLink]308211|Eden[/bookLink].
Tyle na rozpoczęcie. Dalej to już usługa doradcza.
Od czego czytać Lema? Zdecydowanie od zapoznania się z bibliografią (np w Wikipedii). Przyjmuję jednak, że tytułowe pytanie wycelowano w fantastykę.
Nie polecam rozpoczynania w żadnym wypadku od tego, co serwis lem.pl nazywa „dyskursem filozoficznym”.
Nie zaczynać od rozmów Mistrzem.
Absolutnie nie zaczynać od biografii.
Zdecydowanie zacząć należy bez egzaltacji i z...
Akurat biografie już pozaliczałem, teraz czytam listy do Urszuli, natomiast z książek tylko niezwyciężony 😅. Najgorszą żeczą uczynioną L.E.M'owi 😁 było umieszczenie na liście lektór, bo uraz pozostał do dziś.
Akurat biografie już pozaliczałem, teraz czytam listy do Urszuli, natomiast z książek tylko niezwyciężony 😅. Najgorszą żeczą uczynioną L.E.M'owi 😁 było umieszczenie na liście lektór, bo uraz pozostał do dziś.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLektura przyjaźni epistolarnej Lema z Le Giun jest w swym przebiegu łudząco taka, jak w przypadku filmowania „Inwazji z Aldebarana” przez Wajdę.
Lektura przyjaźni epistolarnej Lema z Le Giun jest w swym przebiegu łudząco taka, jak w przypadku filmowania „Inwazji z Aldebarana” przez Wajdę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa początek polecam genialne opowiadanie "Terminus".
Na początek polecam genialne opowiadanie "Terminus".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niewątpliwie opowiadanie zacne, ale przed nim przeczytałem „Odruch warunkowy" i „Polowanie" i jeśli miałbym wskazać kolejność to wszystkie są godne polecenia, jako pierwsze w kolejce do przeczytania.
A może opis Terminala z „Powrotu z gwiazd"? Przecież wszyscy dostają ślinotoku, kiedy dojeżdzamy eskalatorem do bistro, w którym automat serwuje bonsy. Pycha!
Niewątpliwie opowiadanie zacne, ale przed nim przeczytałem „Odruch warunkowy" i „Polowanie" i jeśli miałbym wskazać kolejność to wszystkie są godne polecenia, jako pierwsze w kolejce do przeczytania.
A może opis Terminala z „Powrotu z gwiazd"? Przecież wszyscy dostają ślinotoku, kiedy dojeżdzamy eskalatorem do bistro, w którym automat serwuje bonsy. Pycha!
Dziwne, że nikt nie wspomniał o innych książkach, którą można zacząć przygodę z Lemem. Pierwszą z nich będą: Apokryfy. Doskonała próżnia[bookLink]149289|Apokryfy. Doskonała próżnia[/bookLink]. "Apokryfy" Lema to recenzje nieistniejących książek. Zabawne, inteligentne i pełne nawiązań do istniejących dzieł kultury.
Z kolei "Fantastyczny Lem"
Fantastyczny Lem. Antologia opowiadań według czytelników[bookLink]4977090|Fantastyczny Lem. Antologia opowiadań według czytelników[/bookLink] to kompilacja ulubionych dzieł autora, zawierająca m.in. "Kongres futurologiczny", parę przygód pilota Pirxa, oraz nieco bajek o robotach
Dziwne, że nikt nie wspomniał o innych książkach, którą można zacząć przygodę z Lemem. Pierwszą z nich będą: Apokryfy. Doskonała próżnia[bookLink]149289|Apokryfy. Doskonała próżnia[/bookLink]. "Apokryfy" Lema to recenzje nieistniejących książek. Zabawne, inteligentne i pełne nawiązań do istniejących dzieł kultury.
Z kolei "Fantastyczny Lem"
Fantastyczny Lem. Antologia...
Czekam aż ktoś uzna Lema za autora wartego twardej oprawy, tak że ten....
Czekam aż ktoś uzna Lema za autora wartego twardej oprawy, tak że ten....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSwego czasu Agora miała zacną serię w rysunkami Lema na okładkach i z ciekawymi posłowiami. W twardej oprawie właśnie. Szczęśliwie jestem jej posiadaczem.
Swego czasu Agora miała zacną serię w rysunkami Lema na okładkach i z ciekawymi posłowiami. W twardej oprawie właśnie. Szczęśliwie jestem jej posiadaczem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZaczęłam czytać Lema od "Bajek robotów". W ten sposób moja przygoda z Lemem prawie skończyła się zanim na dobrę się rozpoczęła. Na szczęście na zajęciach dodatkowych mieliśmy "Kongres futurologiczny", potem "Opowieści o pilocie Pirxie" i to były strzały w dziesiątkę. Potem już poszło. Myślę że na początek nadawałby się także "Eden", czy "Solaris", może nawet "Powrót z Gwiazd", lub "Wizja lokalna" (choć zapamiętałam ją jako mocno "nierówną"). Na pewno nie "Szpital przemienienia", czy "Śledztwo".
Zaczęłam czytać Lema od "Bajek robotów". W ten sposób moja przygoda z Lemem prawie skończyła się zanim na dobrę się rozpoczęła. Na szczęście na zajęciach dodatkowych mieliśmy "Kongres futurologiczny", potem "Opowieści o pilocie Pirxie" i to były strzały w dziesiątkę. Potem już poszło. Myślę że na początek nadawałby się także "Eden", czy "Solaris", może nawet "Powrót z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
To jest stary artykuł z 13.11.2022 po liftingu... Nie podano tej informacji. Czyżby dlatego, że użytkownicy krytykują portal za odgrzewane kotlety?
No ale dobra, skoro się już złapałem to napiszę... Zanim weźmiesz się za Lema "bo wypada", zastanów się trzy razy. Książki mają różnych odbiorców... po prostu możesz nie być jednym z nich.
Lem NIE był fantastą a raczej filozofem. Wykorzystywał fantastyczno-naukowy (z naciskiem na fantastyczno-) anturaż, by snuć rozprawę o człowieku i człowieczeństwie.
Jeśli upierasz się by czytać Lema... IMO warto zacząć od Niezwyciężonego. To dobry dreszczowiec sf, ze świetnym klimatem.
To jest stary artykuł z 13.11.2022 po liftingu... Nie podano tej informacji. Czyżby dlatego, że użytkownicy krytykują portal za odgrzewane kotlety?
No ale dobra, skoro się już złapałem to napiszę... Zanim weźmiesz się za Lema "bo wypada", zastanów się trzy razy. Książki mają różnych odbiorców... po prostu możesz nie być jednym z nich.
Lem NIE był fantastą a raczej...
Info zostało podane pod artykułem, dumać pozostaje po co odgrzewają? A co do tematu polecasz Niezwyciężony, a czy jest w nim dużo akcji, przygody?
Info zostało podane pod artykułem, dumać pozostaje po co odgrzewają? A co do tematu polecasz Niezwyciężony, a czy jest w nim dużo akcji, przygody?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Od siebie mogę dodać często pomijane "Śledztwo"; kryminał z lekką dozą sf i grozy. Nie jestem fanem Lema. Jego twórczość (w większości przypadków) ciężko działa na wyobraźnię, a same motywy sf są mocno archaiczne i bardzo źle się zestarzały. Ogólnie sama twórczość jest ok, choć bez żadnych hurrazachwytów.
Dobra rada dla rodziców/opiekunów/dziadków/wujostwa (niepotrzebne skreślić): Jeśli chcecie żeby dzieci dużo czytały, nie dawajcie im na początek "Bajek robotów". To, że książka ma w tytule słowo "bajki" nie musi oznaczać, że jest adresowana do młodych czytelników. W rzeczywistości to betonowe science fiction przebrane w szatę bajki, której nigdy nie opowiedzielibyście swojemu dziecku. Jeśli dalej upieracie się przy tym, żeby od najmłodszych lat wciskać im "mistrza Lema", to przygotujcie się na to, że ich przygoda z czytaniem może szybko się skończyć...
Od siebie mogę dodać często pomijane "Śledztwo"; kryminał z lekką dozą sf i grozy. Nie jestem fanem Lema. Jego twórczość (w większości przypadków) ciężko działa na wyobraźnię, a same motywy sf są mocno archaiczne i bardzo źle się zestarzały. Ogólnie sama twórczość jest ok, choć bez żadnych hurrazachwytów.
Dobra rada dla rodziców/opiekunów/dziadków/wujostwa (niepotrzebne...
Ooo no to dodali, bo nie było :)
Lem pisał w starym stylu, więc jest sporo opisów i monologów. To nie jest dynamiczna akcja, a raczej budowanie napięcia w ciekawych okolicznościach przyrody. Świetnie wykorzystano to w słuchowisku, gdzie czuć tę grozę. Zatem jeśli potrzebujesz wartkiej fabuły w dynamicznych zwrotach akcji i dialogach... to raczej to nie będzie to.
Ooo no to dodali, bo nie było :)
Lem pisał w starym stylu, więc jest sporo opisów i monologów. To nie jest dynamiczna akcja, a raczej budowanie napięcia w ciekawych okolicznościach przyrody. Świetnie wykorzystano to w słuchowisku, gdzie czuć tę grozę. Zatem jeśli potrzebujesz wartkiej fabuły w dynamicznych zwrotach akcji i dialogach... to raczej to nie będzie to.
Zaś o naszej ,,ulubionej" noblistce co chwila powstaje jakiś świeży artykuł. 😇
Zaś o naszej ,,ulubionej" noblistce co chwila powstaje jakiś świeży artykuł. 😇
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGodne to i sprawiedliwe 😈
Godne to i sprawiedliwe 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Lis Gracki Nie polecałbym "Niezwyciężonego" na start. Nie polecałbym w ogóle tej książki do czytania DZISIAJ - niestety, zestarzała się brzydko. Książka napisana w stylu "homo über Alles" a jedyną rozważaną przez bohaterów formą dialogu z zastaną quasi-cywilizacją jest zagłada tejże. Na szczęście pomysł porzucony i Niezwyciężony (statek) jak niepyszny musiał zrejterować.
@Lis Gracki Nie polecałbym "Niezwyciężonego" na start. Nie polecałbym w ogóle tej książki do czytania DZISIAJ - niestety, zestarzała się brzydko. Książka napisana w stylu "homo über Alles" a jedyną rozważaną przez bohaterów formą dialogu z zastaną quasi-cywilizacją jest zagłada tejże. Na szczęście pomysł porzucony i Niezwyciężony (statek) jak niepyszny musiał zrejterować.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@SekstusEmpiryk ale to się zestarzało jak stare wino, ze szlachetną zawiesiną... jak drogi ser pleśniowy pokryło... jak nobliwy dach katedry seledynową patyną, która zwie się "retro SF" 😁
A jaką książkę Lema, by kolega polecał na pierwszy kontakt?
@SekstusEmpiryk ale to się zestarzało jak stare wino, ze szlachetną zawiesiną... jak drogi ser pleśniowy pokryło... jak nobliwy dach katedry seledynową patyną, która zwie się "retro SF" 😁
A jaką książkę Lema, by kolega polecał na pierwszy kontakt?
@Lis Gracki Dla młodzieży "Powrót z gwiazd". To taki lekki romans z kosmosem w tle; pojawia się również opis (wyobrażonego) społeczeństwa przyszłości z kontrolowaniem zachowań. Potem mogą być Pirx i Ijon Tichy. "Bajki robotów" dla STARSZEJ młodzieży (młodsza nie zrozumie). Potem z górki - może z pominięciem "Obłoku Magellana" i "Astronautów".
DISKLAJMER: Powyższe propozycje wyrażają MOJE osobiste preferencje i nie muszą obchodzić kogokolwiek.
@Lis Gracki Dla młodzieży "Powrót z gwiazd". To taki lekki romans z kosmosem w tle; pojawia się również opis (wyobrażonego) społeczeństwa przyszłości z kontrolowaniem zachowań. Potem mogą być Pirx i Ijon Tichy. "Bajki robotów" dla STARSZEJ młodzieży (młodsza nie zrozumie). Potem z górki - może z pominięciem "Obłoku Magellana" i "Astronautów".
DISKLAJMER: Powyższe...
im dalej czytam Lema tym gorzej, kompletna przereklamowana porażka - przecietny czytelnik może przeczytać Pilota Pirxa, Cyberiadę i zakończyć najbardziej klasycznym z klasycznych s-f Niezwyciężonym; resztę spokojnie można pominąć
im dalej czytam Lema tym gorzej, kompletna przereklamowana porażka - przecietny czytelnik może przeczytać Pilota Pirxa, Cyberiadę i zakończyć najbardziej klasycznym z klasycznych s-f Niezwyciężonym; resztę spokojnie można pominąć
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa piękne wydanie "Solaris" w skórzanej oprawie natknęłam się w ... lumpeksie. Kosztowało 10zł. Płaciłam stówą, a pani nie miała wydać, więc poszłam do sklepu rozmienić. Trochę to trwało. Gdy wróciłam, okazało się, że ktoś inny kupił książkę. Pozostaje więc wypożyczenie z biblioteki. Nie mogę odżałować, bo był to wyjątkowo atrakcyjny wizualnie egzemplarz.
Na piękne wydanie "Solaris" w skórzanej oprawie natknęłam się w ... lumpeksie. Kosztowało 10zł. Płaciłam stówą, a pani nie miała wydać, więc poszłam do sklepu rozmienić. Trochę to trwało. Gdy wróciłam, okazało się, że ktoś inny kupił książkę. Pozostaje więc wypożyczenie z biblioteki. Nie mogę odżałować, bo był to wyjątkowo atrakcyjny wizualnie egzemplarz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Co to było za wydanie? Nie kojarzę by którekolwiek było oprawione w sztuczną skórę.
Chyba, że to była wyjątkowo ładna oprawa introligatorska. Coś jak to:
https://antyksobieski.pl/blog/stanislaw-lem-solaris-pierwsze-wydanie-ksiazkowe-kultowej-ksiazki-science-fiction-w-ekskluzywnej-oprawie-skorzanej
oj mogłaś poprosić by Ci odłożyli :/
Co to było za wydanie? Nie kojarzę by którekolwiek było oprawione w sztuczną skórę.
Chyba, że to była wyjątkowo ładna oprawa introligatorska. Coś jak to:
https://antyksobieski.pl/blog/stanislaw-lem-solaris-pierwsze-wydanie-ksiazkowe-kultowej-ksiazki-science-fiction-w-ekskluzywnej-oprawie-skorzanej
oj mogłaś poprosić by Ci odłożyli :/
wow to ja już bym nigdy do takiego lumpeksu nie zajrzał. Nie dość, że poszłaś wymienić pieniądze co tak naprawdę ona powinna zrobić to nawet nie odłożyła na bok tylko w międzyczasie oddała komuś innemu. Jakby bała się stracić tę niebotyczną kwotę. Co się z ludźmi dzieje w dzisiejszych czasach..
wow to ja już bym nigdy do takiego lumpeksu nie zajrzał. Nie dość, że poszłaś wymienić pieniądze co tak naprawdę ona powinna zrobić to nawet nie odłożyła na bok tylko w międzyczasie oddała komuś innemu. Jakby bała się stracić tę niebotyczną kwotę. Co się z ludźmi dzieje w dzisiejszych czasach..
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak - chodzi o oprawę introligatorską. To było w czerwonej oprawie ze skóry. Moja głupota i zaćmienie umysłowe, że nie poprosiłam pani sprzedającej aby przetrzymała dla mnie książkę.
Tak - chodzi o oprawę introligatorską. To było w czerwonej oprawie ze skóry. Moja głupota i zaćmienie umysłowe, że nie poprosiłam pani sprzedającej aby przetrzymała dla mnie książkę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZłote czasy lumpeksów już chyba minęły, kiedyś można było czasem za 2 zł kupić 5 książek (jak były ich "wyprzedaże") a teraz jak zajrzałam nie ma żadnych albo tylko jakieś śladowe ilości.
Złote czasy lumpeksów już chyba minęły, kiedyś można było czasem za 2 zł kupić 5 książek (jak były ich "wyprzedaże") a teraz jak zajrzałam nie ma żadnych albo tylko jakieś śladowe ilości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa początek najlepsze są chyba Dzienniki gwiazdowe[bookLink]135153|Dzienniki gwiazdowe[/bookLink] i Opowieści o pilocie Pirxie[bookLink]148887|Opowieści o pilocie Pirxie[/bookLink], bo mamy tutaj przekrój przez różną twórczość Lema, a jednocześnie poznajemy jego dwóch najbardziej znanych bohaterów. Dla tych, którzy nie lubią fantastyki jest w sumie chyba tylko Szpital Przemienienia[bookLink]4591726|Szpital Przemienienia[/bookLink], który się dość dobrze czyta i pozwala zapoznać się z kwestiami filozoficznymi u Lema. Ciekawą opcją na początek może być też Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink], który jest solidną pozycją SF i ciężko się od niego oderwać. Na pewno nie warto zaczynać od Fiasko[bookLink]4591720|Fiasko[/bookLink], bo może zniechęcić do następnych pozycji, książka jest za bardzo rozwleczona i dość ciężko się ją czyta. Kolejna ciężka pozycja to Solaris[bookLink]133717|Solaris[/bookLink], jak dla mnie zdecydowanie przereklamowany i też może zrazić do dalszych spotkań z twórczością Lema, akurat ta pozycja nie powinna być lekturą szkolną, bo wiele osób się od niej odbije i może się zrazić do innych pozycji autora.
Na początek najlepsze są chyba Dzienniki gwiazdowe[bookLink]135153|Dzienniki gwiazdowe[/bookLink] i Opowieści o pilocie Pirxie[bookLink]148887|Opowieści o pilocie Pirxie[/bookLink], bo mamy tutaj przekrój przez różną twórczość Lema, a jednocześnie poznajemy jego dwóch najbardziej znanych bohaterów. Dla tych, którzy nie lubią fantastyki jest w sumie chyba tylko Szpital...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
W niedalekiej przyszłości doczekamy się gry komputerowej opartej na książce Stanisława Lema.
Gra The Invincible miała swoją premierę w listopadzie 2023 roku.
W niedalekiej przyszłości doczekamy się gry komputerowej opartej na książce Stanisława Lema.
Gra The Invincible miała swoją premierę w listopadzie 2023 roku.
...a artykuł w listopadzie 2022
...a artykuł w listopadzie 2022
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWstyd się przyznać, bo uważam się za miłośnika prozy Lema, ale jakoś umknął mi fakt, że "Czas nieutracony" został wydany w komplecie. Nie wiedzieć czemu byłem przekonany, że ukazał się tylko tom pierwszy (Szpital Przemienienia[bookLink]4591726|Szpital Przemienienia[/bookLink]), który zresztą ogromnie sobie cenię, zaś kolejnych Lem nie chciał publikować, twierdząc, że przymuszono go do wprowadzenia wątków socrealistycznych. Człowiek całe życie się czegoś ciekawego dowiaduje.
Wstyd się przyznać, bo uważam się za miłośnika prozy Lema, ale jakoś umknął mi fakt, że "Czas nieutracony" został wydany w komplecie. Nie wiedzieć czemu byłem przekonany, że ukazał się tylko tom pierwszy (Szpital Przemienienia[bookLink]4591726|Szpital Przemienienia[/bookLink]), który zresztą ogromnie sobie cenię, zaś kolejnych Lem nie chciał publikować, twierdząc, że...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie dziwię się Lemowi, ponieważ Wśród umarłych i Powrót to laurka na rzecz komunizmu, którą musiał napisać, żeby władza dała mu spokój, pewnie dlatego chciał to wymazać z historii. Te pozycje nie mają za wiele wspólnego ze Szpitalem przemienienia, który był książką obyczajową z elementami psychologicznymi i filozoficznymi, w tym przypadku dostaje się przez głowę obuchem propagandy. Niestety tak to jest z pozycjami pisanymi pod dyktando rządzących.
Nie dziwię się Lemowi, ponieważ Wśród umarłych i Powrót to laurka na rzecz komunizmu, którą musiał napisać, żeby władza dała mu spokój, pewnie dlatego chciał to wymazać z historii. Te pozycje nie mają za wiele wspólnego ze Szpitalem przemienienia, który był książką obyczajową z elementami psychologicznymi i filozoficznymi, w tym przypadku dostaje się przez głowę obuchem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
To nie jedyny taki przypadek. Lem chciał zapomnieć o Podróży dwudziestej szóstej i ostatniej z Dzienników Gwiazdowych. Podobnie nigdy nie wznowiono Jachtu Paradise.
Jakoś "wypadło" z jego bio pisanie do Armii Czerwonej z ofertą projektu czołgu :) To było signum temporis czasu dyktatury proletariatu. Tak po prostu było. Dzisiaj mamy dyktat politpoprawności... i być może za jakiś czas autorzy też będą ukrywać swoja wobec niego uległość.
To nie jedyny taki przypadek. Lem chciał zapomnieć o Podróży dwudziestej szóstej i ostatniej z Dzienników Gwiazdowych. Podobnie nigdy nie wznowiono Jachtu Paradise.
Jakoś "wypadło" z jego bio pisanie do Armii Czerwonej z ofertą projektu czołgu :) To było signum temporis czasu dyktatury proletariatu. Tak po prostu było. Dzisiaj mamy dyktat politpoprawności... i być może za...
O, trafiło mi się grono ekspertów od Lema. Dlatego pozwolę sobie zapytać o pozycję Lata czterdzieste. Wiersze. Siostra Barbara[bookLink]4835630|Lata czterdzieste. Wiersze. Siostra Barbara[/bookLink]? Cóż to w ogóle jest? Szata graficzna jak kolekcja dzieł Lema wydana przez Agorę, ale rzeczona pozycja dostępna jest tylko w formacie elektronicznym. A przynajmniej nigdzie nie spotkałem się z papierem - faktycznie to jest wydane tylko jako e-book? Ponadto na tyle, na ile wyczytałem na Wiki, "Operation Reinhardt", które wchodzi w skład Lata czterdzieste. Wiersze. Siostra Barbara[bookLink]4835630|Lata czterdzieste. Wiersze. Siostra Barbara[/bookLink] to fragment drugiego tomu "Czasu nieutraconego". To prawda?
P.S. O projekcie czołgu to akurat słyszałem, ale niestety nie pamiętam źródła.
O, trafiło mi się grono ekspertów od Lema. Dlatego pozwolę sobie zapytać o pozycję Lata czterdzieste. Wiersze. Siostra Barbara[bookLink]4835630|Lata czterdzieste. Wiersze. Siostra Barbara[/bookLink]? Cóż to w ogóle jest? Szata graficzna jak kolekcja dzieł Lema wydana przez Agorę, ale rzeczona pozycja dostępna jest tylko w formacie elektronicznym. A przynajmniej nigdzie nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
To są niekanoniczne apokryfy, które Lem pisał gdy jeszzce nie był Lemem 😁 TYM Lemem oczywiście. Wydano to jako tom 20 Kolekcji Dzieł Lema, w wersji papierowej ma nieco inny tytuł:
https://allegro.pl/oferta/czlowiek-z-marsa-opowiadania-wiersze-stanislaw-lem-15883475725
Ale to to samo.
Niestety, tego zbiorku nie czytałem i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie :)
To są niekanoniczne apokryfy, które Lem pisał gdy jeszzce nie był Lemem 😁 TYM Lemem oczywiście. Wydano to jako tom 20 Kolekcji Dzieł Lema, w wersji papierowej ma nieco inny tytuł:
https://allegro.pl/oferta/czlowiek-z-marsa-opowiadania-wiersze-stanislaw-lem-15883475725
Ale to to samo.
Niestety, tego zbiorku nie czytałem i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie :)
Jak ktoś chce na nowo odkryć Lema lub zaczyna tę przygodę to powinien na początek przeczytać opracowanie dotyczące samego Lema jego twórczości i biografii.
Jest duża literatura na ten temat by wspomnieć choćby ostatnio wydawane książki Wojciecha Orlińskiego, Agnieszki Gajewskiej lub wcześniejsze Stanisława Beresia.
Bez tego przygotowania dzisiejszemu czytelnikowi twórczość Lema może wydać się nieco archaiczna i przebrzmiała.
Uświadomienie czytelnika z jakimi przeżyciami i doświadczeniami miał Lem wydaje się z dzisiejszej perspektywy niezbędne i kluczowe by w pełni docenić przesłanie jego twórczości.
Jak ktoś chce na nowo odkryć Lema lub zaczyna tę przygodę to powinien na początek przeczytać opracowanie dotyczące samego Lema jego twórczości i biografii.
Jest duża literatura na ten temat by wspomnieć choćby ostatnio wydawane książki Wojciecha Orlińskiego, Agnieszki Gajewskiej lub wcześniejsze Stanisława Beresia.
Bez tego przygotowania dzisiejszemu czytelnikowi twórczość...
Jak dla mnie, to całkiem zbędne. Większość pozycji Lema jest na tyle uniwersalnych, że ciężko tam mówić o archaizmach, czy też sugerować, że są przebrzmiałe. Wystarczy tutaj przywołać choćby opowiadania o Pirxie, które są niezwykle uniwersalne do dzisiaj i żeby je zrozumieć nie trzeba znać biografii autora. To samo tyczy się też Dzienników gwiazowych, z których często wylewają się absurdy, a opisane zdarzenia ciężko przypiąć do przeżyć Lema, chociaż tacy się znajdują i próbują wszystko interpretować przez pryzmat jego osoby, z czego on sam się śmiał.
Jak dla mnie, to całkiem zbędne. Większość pozycji Lema jest na tyle uniwersalnych, że ciężko tam mówić o archaizmach, czy też sugerować, że są przebrzmiałe. Wystarczy tutaj przywołać choćby opowiadania o Pirxie, które są niezwykle uniwersalne do dzisiaj i żeby je zrozumieć nie trzeba znać biografii autora. To samo tyczy się też Dzienników gwiazowych, z których często...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTechnologicznie są kompletnie przebrzmiałe i podpadają nawet nie tyle pod retro SF co pod FANTASTYKĘ ;) Lem bym technologicznym dyletantem, co już dawniej zarzucał mu Eustachy Białoborski. Dla Lema fantastyka naukowa to tylko tło. Chwytliwy gatunek od którego doszedł gdy tylko poczuł się odpowiednio znany.
Technologicznie są kompletnie przebrzmiałe i podpadają nawet nie tyle pod retro SF co pod FANTASTYKĘ ;) Lem bym technologicznym dyletantem, co już dawniej zarzucał mu Eustachy Białoborski. Dla Lema fantastyka naukowa to tylko tło. Chwytliwy gatunek od którego doszedł gdy tylko poczuł się odpowiednio znany.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNajpierw były Bajki robotów[bookLink]134067|Bajki robotów[/bookLink], potem Pamiętnik znaleziony w wannie[bookLink]4491479|Pamiętnik znaleziony w wannie[/bookLink] i Powrót z gwiazd[bookLink]308210|Powrót z gwiazd[/bookLink] - wystarczyło żeby załapać bakcyla
Najpierw były Bajki robotów[bookLink]134067|Bajki robotów[/bookLink], potem Pamiętnik znaleziony w wannie[bookLink]4491479|Pamiętnik znaleziony w wannie[/bookLink] i Powrót z gwiazd[bookLink]308210|Powrót z gwiazd[/bookLink] - wystarczyło żeby załapać bakcyla
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa zaczynałam od najpopularniejszego Solaris[bookLink]133717|Solaris[/bookLink], ale moje serce zdobyła druga lektura, czyli Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink]. Najmniej podeszły mi Bajki robotów[bookLink]134067|Bajki robotów[/bookLink] i Kongres futurologiczny[bookLink]135154|Kongres futurologiczny[/bookLink], a Eden[bookLink]308211|Eden[/bookLink] uważam za średnią książkę. Pozostała twórczość Lema jeszcze przede mną 😀
Ja zaczynałam od najpopularniejszego Solaris[bookLink]133717|Solaris[/bookLink], ale moje serce zdobyła druga lektura, czyli Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink]. Najmniej podeszły mi Bajki robotów[bookLink]134067|Bajki robotów[/bookLink] i Kongres futurologiczny[bookLink]135154|Kongres futurologiczny[/bookLink], a Eden[bookLink]308211|Eden[/bookLink]...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ja bardzo lubię
Dzienniki gwiazdowe[bookLink]135153|Dzienniki gwiazdowe[/bookLink], ale ostatnio słuchałam słuchowisk Solaris[bookLink]133717|Solaris[/bookLink] i Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink]. Świetne kreacje polskich aktorów i interesujące produkcje, chyba obie Audioteki. Myślę, że te pozycje można polecić na dobry początek. 😎
Ja bardzo lubię
Dzienniki gwiazdowe[bookLink]135153|Dzienniki gwiazdowe[/bookLink], ale ostatnio słuchałam słuchowisk Solaris[bookLink]133717|Solaris[/bookLink] i Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink]. Świetne kreacje polskich aktorów i interesujące produkcje, chyba...
Obecna! 😀
Moją historią związaną z twórczością Mistrza dzieliłam się na LC już kilka razy. Swego czasu (żeby nie powiedzieć - Niegdyś ;-)) uważałam się za trwale niezdolną do czytania jego książek, a cóż dopiero mówić do ich polubienia. Córka miała o mnie lepsze zdanie. Przeczytała mi pierwszą baśń z "Cyberiady", a że studiowała wtedy na UW i fizycznie była w Warszawie, czytała mi przez telefon. No i baśnią "Jak ocalał świat" otworzyła mi drzwi do wielkiej twórczości Stanisława Lema.
Mam kilku ulubionych pisarzy, ale Lem zajmuje w moim sercu pierwsze miejsce. Stale i niepodzielnie. Mam do niego nabożny wręcz stosunek. Zatem w moim przypadku kostką, która ruszyła domino, była "Cyberiada" - kocham ją i to właśnie z niej wybrałam sobie nick 😀 Mogę powiedzieć, że Lem - mimo iż ateista - jest moim ojcem chrzestnym.
Trochę przewrotnie napiszę nie o książkach, od których można zacząć poznawać Mistrza, ale o książce, której absolutnie NIE WOLNO czytać na początek. Nie tylko dlatego, że jest bardzo trudna (a jest), ale przede wszystkim dlatego, że jest ostatnią książką beletrystyczną Lema i tylko czytelnik, który poznał inne powieści, zwłaszcza te z pilotem Pirxem, odbierze ją tak dogłębnie i emocjonalnie jak
Fiasko[bookLink]4591720|Fiasko[/bookLink] na to zasługuje.
Rozpisałam się, sorry.
CZYTAJCIE LEMA, NAPRAWDĘ WARTO!
Obecna! 😀
Moją historią związaną z twórczością Mistrza dzieliłam się na LC już kilka razy. Swego czasu (żeby nie powiedzieć - Niegdyś ;-)) uważałam się za trwale niezdolną do czytania jego książek, a cóż dopiero mówić do ich polubienia. Córka miała o mnie lepsze zdanie. Przeczytała mi pierwszą baśń z "Cyberiady", a że studiowała wtedy na UW i fizycznie była w Warszawie,...
Cyberiadę czytałem jako dziecko i była to pierwsza książka Lema, z którą się zetknąłem. Wtedy szalenie mi się podobała, dzisiaj nie byłaby pierwszym wyborem 😁
Jednak jest książka Stasiula, do której pałam tak apelajdzianym uczuciem, jak moja szacowna Przyjaciółka 😍 Kongres futurologiczny[bookLink]135154|Kongres futurologiczny[/bookLink]. IMO to ksiązka która pokazuje geniusz Lema... który nie polegał na znajomości technologii ale na wspaniałym warsztacie literacki, przewrotnym humorze i filozoficznym zacięciu. Tę książkę znam na wyrywki 😍
A ze Stasiulem mam swoją historię... i to jest temat rzeka. Oddzielam twórcę od dzieła ;)
Cyberiadę czytałem jako dziecko i była to pierwsza książka Lema, z którą się zetknąłem. Wtedy szalenie mi się podobała, dzisiaj nie byłaby pierwszym wyborem 😁
Jednak jest książka Stasiula, do której pałam tak apelajdzianym uczuciem, jak moja szacowna Przyjaciółka 😍 Kongres futurologiczny[bookLink]135154|Kongres futurologiczny[/bookLink]. IMO to ksiązka która pokazuje...
@Lis Gracki
Zatem oboje zaczęliśmy swoją czytelniczą przygodę z Lemem od Cyberiady[bookLink]262281|Cyberiady[/bookLink]. Świetnie! 😀 Co zaś się tyczy Kongresu futurologicznego[bookLink]135154|Kongresu futurologicznego[/bookLink], to pozwolę sobie zauważyć, że zaproponowałam go naszym Znakomitym Koleżankom rekomendując jako książkę wprost niesłychanie i wręcz wspaniale nadającą się do czytania synchronicznego.
(w którym to czytaniu oboje również wzięliśmy udział).
O tym, że wszyscy po przeczytaniu uznali "Kongres..." za nadzwyczajny - nie wspomnę, bo to absolutnie zrozumiałe i po prostu nie mogło być inaczej. Zaś to, że Ty, mój Przyjacielu, masz do naszego Mistrza stosunek mniej emocjonalny, jest akurat jak najbardziej wskazane. Jeszcze by tego brakowało aby nam rosła liczba egzaltowanych mężczyzn! 😜
@Lis Gracki
Zatem oboje zaczęliśmy swoją czytelniczą przygodę z Lemem od Cyberiady[bookLink]262281|Cyberiady[/bookLink]. Świetnie! 😀 Co zaś się tyczy Kongresu futurologicznego[bookLink]135154|Kongresu futurologicznego[/bookLink], to pozwolę sobie zauważyć, że zaproponowałam go naszym Znakomitym Koleżankom rekomendując jako książkę wprost niesłychanie i wręcz wspaniale...
Zaczęłam od „Powrotu z gwiazd”, który poleciła mi pani na stoisku na targach książki. Może mniej szablonowo, ale bardzo mnie wciągnęło w świat powieści Lema.
Zaczęłam od „Powrotu z gwiazd”, który poleciła mi pani na stoisku na targach książki. Może mniej szablonowo, ale bardzo mnie wciągnęło w świat powieści Lema.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Powrót z gwiazd" ma raczej niespotykany u Lema wątek miłosny i romantyczny :)
"Powrót z gwiazd" ma raczej niespotykany u Lema wątek miłosny i romantyczny :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie Lem to filozof w przystępnej formie.
Dla mnie Lem to filozof w przystępnej formie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lem filozof-teolog? Deklarował się jako ateista:
https://lubimyczytac.pl/cytat/69415
Futurologiem nazwał się - i go nazwano - bo to było chwytliwe. Może jeszzce w pewnym punkcie nadążał ale pociąg mu szybko odjechał. Ostatecznie stał się jednym z "wykluczonych technologicznie", nigdy nie opanował sztuki korzystania z komputera, do końca pisał na mechanicznej maszynie do pisania.
Lem filozof-teolog? Deklarował się jako ateista:
https://lubimyczytac.pl/cytat/69415
Futurologiem nazwał się - i go nazwano - bo to było chwytliwe. Może jeszzce w pewnym punkcie nadążał ale pociąg mu szybko odjechał. Ostatecznie stał się jednym z "wykluczonych technologicznie", nigdy nie opanował sztuki korzystania z komputera, do końca pisał na mechanicznej maszynie do...
Czytam Lema od kiedy rozmyślnie składam sylaby i je rozumiem. Nie można polecić jednaj książki Mistrza dla neofity. Lem poruszał się wśród wielu gatunków: twarda fantastyka jak Niezwyciężony czy opowieści o Pirxie, kryminał jak Śledztwo, futurologia czy filozofia jak Głos Pana czy Wielkość Urojona. Wszystko zależy od oczytania kandydata i jego wieku. Myślę, że najlepsze są klasyki jak Solaris, ale...? Niewątpliwie dla każdego otwartego umysłu skosztowanie twórczości Mistrza jest początkiem wspaniałej uczty, bo wbrew pozorom Lem to nie tylko pisarz S/F. Szczerze polecił bym jego opowiadania, jest ich sporo a świetnie wprowadzają w jego twórczość.
Czytam Lema od kiedy rozmyślnie składam sylaby i je rozumiem. Nie można polecić jednaj książki Mistrza dla neofity. Lem poruszał się wśród wielu gatunków: twarda fantastyka jak Niezwyciężony czy opowieści o Pirxie, kryminał jak Śledztwo, futurologia czy filozofia jak Głos Pana czy Wielkość Urojona. Wszystko zależy od oczytania kandydata i jego wieku. Myślę, że najlepsze są...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
A jak ktoś lubi nietypowe kryminały, to niech przeczyta "Śledztwo" i "Katar".
Wróciłem do nich po latach i nadal się bronią literacko i suspensem.
A jak ktoś lubi nietypowe kryminały, to niech przeczyta "Śledztwo" i "Katar".
Wróciłem do nich po latach i nadal się bronią literacko i suspensem.
Początkujący czytelnik powinien zacząć od "Dzienników gwiazdowych". Jak się nie spodobają - trudno, najwidoczniej nowy czytelnik nie jest inteligentny i nie ma poczucia humoru, więc nie ma czego u Lema szukać.
Początkujący czytelnik powinien zacząć od "Dzienników gwiazdowych". Jak się nie spodobają - trudno, najwidoczniej nowy czytelnik nie jest inteligentny i nie ma poczucia humoru, więc nie ma czego u Lema szukać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLOL, to brzmi zupełnie jak (Arys)Tokarczuk 😈
LOL, to brzmi zupełnie jak (Arys)Tokarczuk 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja zacząłem od "Edenu" i Lem mnie wciągnął :) Dla mnie jego najlepsze powieści to:
Miejsce 1 - Fiasko
Miejsce 2 - Eden
Miejsce 3 - Niezwyciężony
Solaris jest dla mnie przereklamowane, pełne opisowych dłużyzn i kompletnie bez akcji.
Ja zacząłem od "Edenu" i Lem mnie wciągnął :) Dla mnie jego najlepsze powieści to:
Miejsce 1 - Fiasko
Miejsce 2 - Eden
Miejsce 3 - Niezwyciężony
Solaris jest dla mnie przereklamowane, pełne opisowych dłużyzn i kompletnie bez akcji.
Te dłużyzny mają symbolizować czas i energię zmarnowane na próby poznania niepoznawalnego.
Te dłużyzny mają symbolizować czas i energię zmarnowane na próby poznania niepoznawalnego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamStanisław Lem był i chyba nadal jest pisarskim outsiderem. To wybitny umysł i osobowość, ale o bardzo małej tolerancji. Przez to nie ma sprawdzonej metody na poznawanie twórczości Lema. Mam tę niewątpliwą przyjemność, że cały jego dorobek jest mi znany, ale poznawanie go TERAZ zacząłbym od... wywiadów. Jest ich raptem kilka na YT, ale pozwalają na zapoznanie się z jego punktem widzenia świata – tego literackiego jak i rzeczywistego. Był u kresu życia odrobinę zgorzkniały, przytoczę luźny cytat z jego odpowiedzi na pytanie „dlaczego już nie pisze”. Lem powiedział, że nie ma sensu pisać o tym co już jest, co się wydarzyło i stało się ogólnie znanym faktem, a nadto męczy go walka z polskimi wydawcami. Niemieccy wydawcy czekają na jego teksty, a cała „dyskusja” o nich sprowadza się do wysłania czeku. Polscy wydawcy negocjują: może nie tak, może prościej, może atrakcyjniej. I wracając do meritum: przygoda z Lemem musi być powiązana z „doświadczeniem” czytelnika. Zaczynając od Pirxa – dostaniemy jedynie świetną przygodę, od „Szpital...” filozoficzno-obyczajową powieść, od ”Summa technologiae” trudny traktat filozoficzny. Jedna zafascynuje, kolejna zniechęci zupełnie. To pułapka, na którą trzeba być przygotowanym, bo bez Lema nie ma polskiej fantastyki, jak bez np. Zajdla, a światowa byłaby niepełna, a wręcz uboga.
Stanisław Lem był i chyba nadal jest pisarskim outsiderem. To wybitny umysł i osobowość, ale o bardzo małej tolerancji. Przez to nie ma sprawdzonej metody na poznawanie twórczości Lema. Mam tę niewątpliwą przyjemność, że cały jego dorobek jest mi znany, ale poznawanie go TERAZ zacząłbym od... wywiadów. Jest ich raptem kilka na YT, ale pozwalają na zapoznanie się z jego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejLem ikoną fantastyki? Dla tych, którzy fantastyki nie czytają - z pewnością. 😈 Lem pisał fantastykę dla pieniędzy (nie ma w tym nic zdrożnego) i dodatkowo pogardzał amerykańskimi pisarzami sf jak np. Asimovem. Dla niego fantastyka nie była poważna literaturą i szybko z nią zerwał. Uwielbiał popularność ale wolał by go kojarzono z futurologią i jego esejami niż sf. Znamienne jest, że w Polsce mamy prestiżową nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza Zajdla a nie Stanisława Lema.
Lem ikoną fantastyki? Dla tych, którzy fantastyki nie czytają - z pewnością. 😈 Lem pisał fantastykę dla pieniędzy (nie ma w tym nic zdrożnego) i dodatkowo pogardzał amerykańskimi pisarzami sf jak np. Asimovem. Dla niego fantastyka nie była poważna literaturą i szybko z nią zerwał. Uwielbiał popularność ale wolał by go kojarzono z futurologią i jego esejami niż sf....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa stawiam na Kongres futurologiczny[bookLink]135154|Kongres futurologiczny[/bookLink] i Ze wspomnień Ijona Tichego[bookLink]188867|Ze wspomnień Ijona Tichego[/bookLink]
Ja stawiam na Kongres futurologiczny[bookLink]135154|Kongres futurologiczny[/bookLink] i Ze wspomnień Ijona Tichego[bookLink]188867|Ze wspomnień Ijona Tichego[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Po kilku książkach Lema pamiętam jedną którą czytałem chyba z największym zainteresowaniem.
To była Summa technologiae.
Miałem wrażenie iż Lem pisał ją także z satysfakcją jaka może wynikać po prostu z tego że przelewał na papier wprost to co go najbardziej zajmowało, interesowało czym był zafascynowany.
Po kilku książkach Lema pamiętam jedną którą czytałem chyba z największym zainteresowaniem.
To była Summa technologiae.
Miałem wrażenie iż Lem pisał ją także z satysfakcją jaka może wynikać po prostu z tego że przelewał na papier wprost to co go najbardziej zajmowało, interesowało czym był zafascynowany.
Znawcą Lema jeszcze nie jestem, bo dopiero w tym roku przeczytałem trzy jego powieści. Zacząłem od "Powrotu z gwiazd", potem "Niezwyciężony", a trzecią była "Solaris". Wszystkie mi się podobały, więc na pewno na nich się nie skończy.
Znawcą Lema jeszcze nie jestem, bo dopiero w tym roku przeczytałem trzy jego powieści. Zacząłem od "Powrotu z gwiazd", potem "Niezwyciężony", a trzecią była "Solaris". Wszystkie mi się podobały, więc na pewno na nich się nie skończy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTeż mi się te trzy podobały, zwłaszcza "Powrót z gwiazd" i "Solaris". Za to "Golem XIV" już nie, strasznie ciężki był. Wolę Philipa K. Dicka, u którego co książka, to inny pomysł.
Też mi się te trzy podobały, zwłaszcza "Powrót z gwiazd" i "Solaris". Za to "Golem XIV" już nie, strasznie ciężki był. Wolę Philipa K. Dicka, u którego co książka, to inny pomysł.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam








