rozwińzwiń

Frostpunk. Antologia

Okładka książki Frostpunk. Antologia
Robert M. WegnerAnna Kańtoch Wydawnictwo: Znak Literanova fantasy, science fiction
620 str. 10 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2024-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2024-09-25
Liczba stron:
620
Czas czytania
10 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383670010
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Frostpunk. Antologia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Frostpunk. Antologia



książek na półce przeczytane 807 napisanych opinii 421

Oceny książki Frostpunk. Antologia

Średnia ocen
6,7 / 10
252 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Frostpunk. Antologia

avatar
302
297

Na półkach:

❓Czy zdarza Wam się grać w gry strategiczne❓

📚"Antologia Frostpunk" to zbiór opowiadań umiejscowionych w uniwersum Frostpunk - cztery wybitne nazwiska Nowak, Kańtoch, Wegner oraz Cyran stworzyły coś nieprawdopodobnego, czyli wykreowali historie, które mogłyby się wydarzyć podczas mroźnej postapokalipsy.

"Ciepłe mięso" - Jakub Nowak
Grudzień 1887r., Kapitan William Mayhew razem z załogą oraz ciężarną córką Caroline, podróżują na wielorybniczym żaglowcu Rhea Silvia po Pacyfiku. Nadciąga koniec czasów i wieczna zima. Cudem znajdują w miarę ciepły ląd, który ogrzewany jest energią geotermalną wykorzystywaną przez umiejscowioną tam eksperymentalną rosyjską elektrownię. Powstaje tam Miasto zasilane przez generator. Mija 30 rok zimy, Kapitan stał się liderem społeczności, Caroline Dyrektorem Lazaretu, a jej dzieci pracownikami miejscowego "szpitala". Co roku nieczynna elektrownia wysyła impuls elektryczny, który rozmraża otaczające wody ofiarowując mieszkańcom dostęp do ciepłego mięsa stworzeń przebywających w głębinach. Jednak w tym roku żniwa przyniosą z sobą coś jeszcze...

"Zimne dzieci" - Anna Kańtoch
Ekspedycja mająca za zadanie odkrywać nowe tereny i sporządzać mapy natrafia na nietypową osadę, którą zamieszkują wyłącznie półnagie dzieci-niemowy. Sir George zabiera je do New Ipswitch, miasta ulokowanego dookoła generatora, gdzie zostają nazwane "zimnymi dziećmi" z uwagi na swoją odporność na mróz. Mieszkańcy miasta starają się przekonać je do zdradzenia swojego sekretu, jednak nic nie jest w stanie zmusić je do mówienia. Okazuje się, że tajemnica tkwi w opuszczonej kopalni...

"Requiem dla Pana S." - Robert M. Wegner
Alfred Shampshawer w dawnych czasach był gwiazdą szekspirowskiej sceny. Obecnie mężczyzna jest handlarzem podróżującym ze swoimi pracownikami Sabiną i Markiem oraz dwójką aktorów Olivią i Joshua. Jeżdżą psimi zaprzęgami po wszystkich osadach wzdłuż Wybrzeża, wymieniając się towarami oraz wystawiając sztuki teatralne. Alfred od wielu lat planuje wyruszenie na Północ do miast zbudowanych wokół mitycznych generatorów, jednak zawsze coś staje mu na drodze. Chcąc nie chcąc, mężczyzna wędruje razem ze swoją trupą przy okazji odkrywając, że sztuki Szekspira nie sprawdzają się w czasach, w których prawie nikt nie rozumie podstawowych pojęć rządzących starym światem. Alfred postanawia więc wyreżyserować własną sztukę, gdzie aktorami będą nie zdający sobie z tego sprawy mieszkańcy pewnej osady...

"Wtedy zaś twarzą w twarz" - Janusz Cyran
Pułkownikowi Hallerowi zostało powierzone zadanie odeskortowania pana Wellsa, działacza socjalistycznego oraz jego przyjaciela pana Shaw do Yr Aifft celem przeciągnięcia na swoją stronę lidera buntu, który jest ich dobrym znajomym. Taka jest oficjalna wersja. Ta nieoficjalna głosi, że mężczyźni mają już nie wrócić, ponieważ ich ideologia jest wyjątkowo nie na rękę Zarządowi Nowego Jeruzalem. W podróż udają się łodzią podwodną, a na miejscu okazuje się, że Yr Aiff staje się niezależne za sprawą tajemniczego kontrahenta...w zamian za żywność pragnie on ludzi...

📚Jestem wielką fanką postapokalipsy, więc z ogromną chęcią zagłębiłem się w te opowiadania. Wstęp nakierował mnie na to, czego mogę się spodziewać po fabule, która jest wyjątkowa, ponieważ rzadko kiedy koniec świata jest mroźny. Zazwyczaj kojarzy nam się z pożogą, wybuchami, pustynnym klimatem. O ile wstęp był bardzo zachęcający i przybliżył mi specyfikę gry "Frostpunk", o tyle posłowie mnie wyjątkowo zmęczyło. Spostrzeżenia Jacka Dukaja były trafne, jednak zostały napisane w nużący sposób.

📚Jeśli chodzi o same opowiadania, moim ulubionym są "Zimne dzieci" - klimat niepokoju, nieznanego oraz zbliżającej się klęski towarzyszył mi do samego końca.
Wszystkie składowe antologii ukazują walkę o przetrwanie za wszelką cenę, czy to chodzi o warunki mieszkaniowe i jedzenie, czy też o wpływy w upadającym świecie. Człowiek przyparty do muru jest w stanie zrobić nieprawdopodobne rzeczy, ponieważ instynkt samozachowawczy jest tak silny. Opowiadania przedstawiają również ciężkie życie, które hartuje, a w najgorszym wypadku najsłabsze jednostki umierają. Tutaj nie ma też miejsca na inność, która budzi strach, niezrozumienie i agresję.

📚"Antologia Frostpunk" to pięknie wydana cegiełka (ponad 600str!),którą polecam fanom gry, strategii oraz postapokalipsy.

❓Czy zdarza Wam się grać w gry strategiczne❓

📚"Antologia Frostpunk" to zbiór opowiadań umiejscowionych w uniwersum Frostpunk - cztery wybitne nazwiska Nowak, Kańtoch, Wegner oraz Cyran stworzyły coś nieprawdopodobnego, czyli wykreowali historie, które mogłyby się wydarzyć podczas mroźnej postapokalipsy.

"Ciepłe mięso" - Jakub Nowak
Grudzień 1887r., Kapitan William Mayhew...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
713
564

Na półkach: , ,

dnf opowiadanie wegnera o teatrze i Szeksprze w wiecznym mrozie Frostpanku było wciągające , opowiadanie o zimnych dzieciach Kantoch też jeszcze miało ciekawe momenty ,ale pozostałe 2 opowiadania nudne nie doczytałem do końca dnf

dnf opowiadanie wegnera o teatrze i Szeksprze w wiecznym mrozie Frostpanku było wciągające , opowiadanie o zimnych dzieciach Kantoch też jeszcze miało ciekawe momenty ,ale pozostałe 2 opowiadania nudne nie doczytałem do końca dnf

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
432
6

Na półkach:

Poza opowiadaniem Robert Wegner które jest bardzo dobre nie znalazłem tam nic ciekawego.

Poza opowiadaniem Robert Wegner które jest bardzo dobre nie znalazłem tam nic ciekawego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

938 użytkowników ma tytuł Frostpunk. Antologia na półkach głównych
  • 605
  • 290
  • 43
151 użytkowników ma tytuł Frostpunk. Antologia na półkach dodatkowych
  • 101
  • 19
  • 9
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Tam, gdzie żyją smoki Wojciech Chmielarz, Krystyna Chodorowska, Magdalena Kozak, Magdalena Kucenty, Jakub Nowak, Robert M. Wegner, Cezary Zbierzchowski, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,3
Tam, gdzie żyją smoki Wojciech Chmielarz, Krystyna Chodorowska, Magdalena Kozak, Magdalena Kucenty, Jakub Nowak, Robert M. Wegner, Cezary Zbierzchowski, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Antologia polskiego cyberpunka Paweł Majka, Łukasz Orbitowski, Tobiasz Piątkowski, Robert J. Szmidt, Robert M. Wegner
Ocena 7,1
Antologia polskiego cyberpunka Paweł Majka, Łukasz Orbitowski, Tobiasz Piątkowski, Robert J. Szmidt, Robert M. Wegner
Okładka książki Legendy polskie Elżbieta Cherezińska, Rafał Kosik, Jakub Małecki, Łukasz Orbitowski, Radek Rak, Robert M. Wegner
Ocena 6,1
Legendy polskie Elżbieta Cherezińska, Rafał Kosik, Jakub Małecki, Łukasz Orbitowski, Radek Rak, Robert M. Wegner
Okładka książki Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2016. Antologia utworów nominowanych za rok 2015 Rafał Cichowski, Jacek Dukaj, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Anna Kańtoch, Magdalena Kozak, Magdalena Kucenty, Paweł Majka, Paweł Ostrowski, Marcin S. Przybyłek, Robert M. Wegner, Przemysław Zańko-Gulczyński
Ocena 6,5
Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2016. Antologia utworów nominowanych za rok 2015 Rafał Cichowski, Jacek Dukaj, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Anna Kańtoch, Magdalena Kozak, Magdalena Kucenty, Paweł Majka, Paweł Ostrowski, Marcin S. Przybyłek, Robert M. Wegner, Przemysław Zańko-Gulczyński
Robert M. Wegner
Robert M. Wegner
Książka Roberta M. Wegnera "Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Debiutował w 2002 r. w 19 numerze „Science Fiction” opowiadaniem "Ostatni lot Nocnego Kowboja". Następnie było "Ponieważ kocham cię nad życie", "Honor górala", "I będziesz murem", dwa opowiadania tworzące mikropowieść – "Sen przedwiecznych" i "Przebudzenie"; "Światło na klindze miecza", "Gdybym miała brata" oraz "Wszystkie dzieci Barbie" – wszystkie w SFF&H. Mieszka i pracuje na Śląsku, gdzie, jak mówi, przeprowadził się za panią swojego życia, która też zjechała tu z innych stron – „I tak spotkaliśmy się mniej więcej pośrodku drogi”. Podwójny laureat nagrody im. Zajdla za 2012 rok oraz 2015.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mykoła Michał Gołkowski
Mykoła
Michał Gołkowski
Mikołaj Gołkowski „Mykoła” („SybirPunk” #4) - odbicie Jacka Reachera w cyberpunkowym stylu No cóż, rozpisywać się specjalnie nie będę. „Mykoła” to czwarta już odsłona cyklu „SybirPunk” pióra Michała Gołkowskiego, na pewno jednego z najlepszych współczesnych rodzimych pisarzy. Nawet tym, którzy niczego jeszcze z tej serii nie poznali, tytuł cyklu zdradza i przynależność gatunkową, i miejsce oraz czas akcji. Cyberpunk, Syberia, jakaś bliżej nieokreślona, ale niezbyt odległa przyszłość. Gatunek więc z założenia dość lekki, i tak jest w istocie. Fabuła jest, owszem. Pierwsze trzy części tworzyły konstrukcyjną całość, a ta, czwarta, to dalsze dzieje jednej z głównych postaci wcześniejszej opowieści. Właściwie półtorej postaci, żeby być dokładnym. O ile te trzy pierwsze powieści pod względem fabularnym były nowatorskie i oryginalne, a w połączeniu z niepowtarzalnym klimatem wręcz genialne, to „Mykoła” korzysta ze schematu znanego już i z hitów filmowych, i z klasyki literatury akcji. Mniej nowatorskie wcale nie znaczy gorsze. Jeśli kogoś wciągnął wcześniejszy „SybirPunk”, to i ten będzie rewelacyjną rozrywką. Znajdziemy tu tę samą niepowtarzalną atmosferę, i może jeszcze większą dynamikę akcji. O! - gdyby ktoś to dobrze przeniósł na ekran, mógłby być hicior na Netfliksie na miarę pierwszej dziesiątki seriali ever. Ja wybrałem audiobook, jak w całym cyklu z głosem autora, i jak zwykle było super. W tej roli, w tym cyklu powieściowym, Michał Gołkowski śmiało wchodzi do grona najlepszych. Niestety praca studia nagraniowego jest żałosna. Słychać różne odgłosy, szczególnie przed i po dłuższych kwestiach, akapitach, rozdziałach. Nawet amator Mako New, który nagrywa samodzielnie w prywatnych warunkach i własnym sumptem, robi to jak należy. I on swoją pracę udostępnia za darmo, a tu ktoś bierze pieniądze za taką fuszerkę. Wstyd! Oczywiście nie dla autora i lektora w jednym. Jeśli szukacie prozy z wielkimi ambicjami i parciem na Wielką Literaturę, której tytuły i autorów należy znać, gdy się bywa, to „Mykoła” nie jest dla Was. Lecz jeśli chcecie dobrej literatury akcji w opisanym wcześniej kanonie, to czwarty „SybirPunk” jest strzałem w dziesiątkę. Można go czytać bez poznania wcześniejszych części, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie. Gorąco polecam zacząć serię od początku, jeśli jeszcze jej nie znacie. Naprawdę warto. I ciekaw jestem, czy zostanie wypromowana na rynku światowym jak podobny w wielu aspektach „Jack Reacher”, czy też, jak wiele innych obiecujących dzieł polskiej prozy, nie przebije się na eksport ulegając dziwnej modzie promowania przez nasz rynek wydawniczy cudownych piór publikujących co roku po kilka powieści, które po osiągnięciu sukcesu sprzedażowego i ustaniu parcia marketingowego na niewyrobione czytelniczo masy i tak wcześniej czy później lądują w śmietniku. No cóż, mamy swoją specyfikę, więc czemu inaczej miałoby być w literaturze. źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na82 miesiące temu
Żywy beton Michał Głowacz
Żywy beton
Michał Głowacz
Wyobraźcie sobie świat post-apo. Co widzicie? Pewnie zgliszcza, ludzi ukrywających się, żyjących w małych grupkach, walczących o jedzenie i inne dobra. Może nieco zmutowanych po broni jakiej użyto do zagłady. A co gdybyście niewiele wiedzieli o tym świecie? Ale z obrazu jaki przedstawia wam autor wyciągnęli wnioski, że nie jest aż tak źle? Wiemy, że natura zaczęła się upominać o swoje. Próbuje przejąć jak największą część świata. I raczej jest agresywna w swoich dążeniach. Wiadomo - z przyrodą nic nie wygra, jeśli tylko ma warunki by istnieć. Jednak w czasie wojny wymyślono sposób by nieco ją ujarzmić. Choć do końca nie wiemy czym jest tytułowy żywy beton, wiemy, że też jest niebezpieczny. I to on ma zapanować nad naturą. Teraz walczą o dominację: on i technologia. Ludzie po wojnie wymagają niekiedy naprawy. Gdy nie da się wykorzystać wiedzy i umiejętności, sięga się po cybernetyczne zamienniki. Gdy poznajemy Lulu wiemy, że przeżyła koszmar, stara się funkcjonować jako detektyw - najemnik do zadań specjalnych. I ma mechaniczne nogi, które stara się ukrywać pod długim płaszczem. Gdy dostaje niecodzienne zlecenie waha się czy je podjąć. Ciekawość i niechęć do dronów i robotów sprawia, że wkracza do akcji. Wkrótce przekonuje się, a wraz z nią czytelnicy, że nie wszystko jest takie, jakie się na pierwszy rzut oka wydaje. Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza rozgrywa się w mieście i tu jest ciekawie, jest wartka akcja. Druga wkracza do lasu i tu zaczyna się robić dziwnie, zwalniamy tempo. Ale dopiero na pustyni odkrywamy całą prawdę, choć jest mocno filozoficznie. Dylematy moralne, nad etycznym postępowaniem, dywagacje czy dobro ogółu ma wyższy priorytet niż dobro jednostki. Inne spojrzenie na wojnę, na pojęcie człowieczeństwa. Bardzo ciekawe, choć ciut przegadane.
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na71 miesiąc temu
Dawno temu i nieprawda Michał Gołkowski
Dawno temu i nieprawda
Michał Gołkowski Maciej Głowacki
Historia z elfami, gnomami, orkami i ludźmi. Uwidocznione zostały niesnaski jakie leżą u podstawy wspólnego funkcjonowania tak wielu różnych gatunków we współczesnej Polsce. Kto ma prawo mieszkać na tych ziemiach? Magiczne zdawałoby się istoty czy zwykli pozbawieni mocy i niecodziennych umiejętności ludzie? Czy mogą oni wspólnie i pokojowo egzystować? To opowieść o kilkorgu przyjaciół nie-ludzi przedstawiona dość lekko, choć dotyczy poważnych problemów. To czarny humor dodaje powieści owej lekkości. Trochę satyra, karykatura niektórych obecnie występujących zachowań, wzorców, kanonów życia i pracy, czyli Polska w krzywym zwierciadle. Przez całą opowieść przewija się bezdomny elf żyjący bez wyraźnego celu. Nie pamiętający wydarzeń dnia poprzedniego. Do końca nie wiemy, czy to taka przypadłość tego gatunku, czy dla tych istot, przez ich długowieczność, każdy dzień jest podobny i niewart odnotowania w pamięci. Dość dodać, że Adalorian nie widzi nic złego w swoim życiu, choć nieco doskwiera mu brak funduszy. Jednak gdy trafia się okazja Adaś się jej chwyta i próbuje dostosować się do wymogów społecznych. Widać, jakie ma problemy z wydawać by się mogło prostym życiem, jakie wiedzie wielu z nas. Jednak chciałby zaimponować pewnej pół-elfce, choć sam się nie przyznaje do tego, że zależy mu na jej opinii. Gdy dochodzi do mordów nie-ludzi oraz silnych ruchów ludzi przeciw innym gatunkom, nasi przyjaciele trafiają do centrum wydarzeń. Wkrótce też odkrywają prawdziwą przyczynę owej ogólnej niechęci. Przyjdzie im stawić czoła niecodziennym wydarzeniom. "Dawno temu i nieprawda" to specyficzne urban fantasty. Groteska, która powstała dla zabawy, ale mnie przypadła do gustu. Czy przerysowane? Miejscami tak, ale pewnie taki był zamysł autorów. Ciekawie było poczytać wspólną pracę obu panów G. To taka możliwość przejrzenia się w krzywym zwierciadle.
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na71 miesiąc temu
Ostatni pisarz Marek Krajewski
Ostatni pisarz
Marek Krajewski
Wrocław, rok 2079. Miastem rządzi mroczna, bezwzględna Sztuczna Inteligencja, a społeczeństwo funkcjonuje w cieniu wszechobecnych technologii. To właśnie w tej dystopijnej rzeczywistości doświadczony policjant musi zmierzyć się ze sprawą sprzed lat — sprawą, która na zawsze odcisnęła piętno na jego karierze i życiu osobistym. Kiedy w mieście dochodzi do brutalnych, tajemniczych morderstw, śledczy po raz kolejny trafia na trop, który prowadzi w mrok, a bezradność organów ścigania zdaje się narastać z każdą kolejną zbrodnią. Do tej pory Krajewski był kojarzony przede wszystkim z kryminałami retro, ale tym razem serwuje nam odważną podróż… w przyszłość. I, co zaskakujące, ta zmiana konwencji wypada niezwykle naturalnie. Autor bawi się konwencją noir, przenosząc ją do świata neonów, technologicznych nowinek i systemów, które wiedzą o człowieku więcej, niż wiedziałby o sobie sam. Akcja jest dynamiczna, tempo szybkie, a same zabójstwa — zaskakująco nieszablonowe. Do tego dochodzą nietypowe metody prowadzenia śledztwa, możliwe tylko w tak zaawansowanej, choć złowieszczej przyszłości. Świetnym smaczkiem jest wizja wrocławskiego metra. Jako częsty bywalec Wrocławia łatwo można uśmiechnąć się na myśl o tym, jak bardzo taka inwestycja poprawiłaby codzienne życie — szczególnie, gdy obecnie częściej stoimy tam w korkach, niż jedziemy. Bohaterowie są wyraziści, pełnokrwiści i wiarygodni. Mają charakter, charyzmę oraz determinację, którą natychmiast da się wyczuć. Nie poddają się, nawet gdy wszystko obraca się przeciwko nim. Zakończenie? Absolutnie satysfakcjonujące — zwłaszcza dla fanów autora. Zaskakuje, domyka, ale też zostawia lekki niepokój, jak przystało na dobre dystopijne kryminały. Polecam wszystkim, którzy lubią mroczne thrillery, futurystyczne klimaty i niesztampowe podejście do gatunku. To zupełnie inna książka niż dotychczasowe powieści Krajewskiego — i właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.
myszaczyta - awatar myszaczyta
oceniła na74 miesiące temu
Miecz Kaigenu M. L. Wang
Miecz Kaigenu
M. L. Wang
Miecz Kaigenu to powieść fantasy, która ma jednak dużo więcej wspólnego z otaczającym nas światem niż z mistyczną Duną. Trudno mówić o tej powieści bez spojlerów jednak jeśli lubisz kulturę japońską, szukasz dojrzałej przygody oraz ciekawej magii w dość lokalnym świecie, z dużym tłem, to ten tytuł będzie dla Ciebie. Są jednak wątki, które jednym mogą spodobać się bardziej, innym mniej. -> Tutaj od razu zaznaczę, dalej są SPOILERY!!! <- Historię zaczynamy z perspektywy dziecka aby potem spojrzeć na ten sam świat z oczu rodzica. Powieść lokuje nas w małej wiosce wykreowanej na wzór Japońskiej mniejszości rodowej. Mamy tutaj podział na klasy, warstwy społeczne, a także kastową magię określającą pozycję w społeczeństwie. Mamy też zakazany owoc, który przynosi przybysz z zewnątrz. Wpływ tej nowiny oddziaływuje na naszego młodego bohatera niemal wydzierając go z dziecięcej rzeczywistości co ilustruje jak najmłodsi biorą za pewnik to co dorosły może przyjąć jedynie na wiarę. Z drugiej strony mamy rodzica, który dalej jest zakorzeniony w swojej młodości odgrywając jedynie rolę dorosłego. Obowiązki, pozycje i wymagania społeczne kształtują tę część powieści. Pojawiają się też odniesienia do przeszłości, które pokazują nam zupełnie inne oblicze tego samego świata. Tutaj jest cała siła tej książki - opowiada o pozornie nieistotnych rzeczach, a jednocześnie wskazuje problem tak częsty w dzisiejszym świecie - dorośli uwięzieni w wymaganiach codzienności tęsknią do młodości gdzie byli wolni od obowiązków przez co nie zauważają tego co mają obecnie. Młodzi natomiast wierzą w idylliczne prawdy, które są jedynie propagandą mającą na celu ukrycie prawdziwego świata. Punkt kulminacyjny przychodzi dość szybko i brutalnie pozostawiając nas dalej z dość wyciszoną opowieścią. Byłem niezmiernie ciekaw do czego książka dąży równocześnie chcąc dowiedzieć się co stało się później. Druga część to zmiany, które przychodzą w osobie dorosłej. Dziecięce tło znika i zastępuje je pragmatyzm i chęć pokonania własnych słabości. Miecz Kaigenu jest świetną powieścią, która stanowi odbicie dzisiejszego świata. Widać to choćby po mapie, która odwrócona staje się podobna kształtem do naszej ziemi. Ciekawostką jest sama seria Teonita, która choć zawieszona przez pisarkę, miała lokować przyszłe powieści w innej równoległej rzeczywistości. Tym samym mamy powieść fantasy o bardzo wysokim poziomie dojrzałości, ciekawą magię i bardzo rozbudowany świat, który poznajemy z małej górskiej wioski przyozdobionej kulturą japońską.
Piotrek - awatar Piotrek
ocenił na103 dni temu

Cytaty z książki Frostpunk. Antologia

Więcej
Janusz Cyran Frostpunk. Antologia Zobacz więcej
Janusz Cyran Frostpunk. Antologia Zobacz więcej
Robert M. Wegner Frostpunk. Antologia Zobacz więcej
Więcej