Marek Niedźwiecki odpowiedział na Wasze pytania

LubimyCzytać
08.07.2014

Czy pamięta swój pierwszy dzień pracy w radiu i jak go wspomina? Co wpłynęło na jego gust muzyczny? Jakie rady ma dla tych, którzy w przyszłości chcą zaistnieć w polskiej radiofonii​? Marek Niedźwiecki, dziennikarz, którego przedstawiać nie trzeba, autor książki "Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwiedzie" odpowiedział na pytania użytkowników.

Jak by Pan określił dzisiejsze radio w stosunku do tego, w jakim Pan stawiał pierwsze kroki? Co się teraz najbardziej liczy w pracy prezentera radiowego, a co się liczyło dawniej?
Lunami

Dzisiejsze radio jest inne. Tak, jak czasy są inne. Kiedy zaczynałem w latach 70 w radiu był spiker. Gospodarz programu. Nie ma już prawie tego zawodu w radiu. Teraz każdy autor audycji jest sam sobie sterem i żeglarzem. Wtedy audycje były w przewadze nagrywane na taśmę. Spiker łączył je w całość. Teraz radio głównie gra na żywo. W pracy prezentera dużo się nie zmieniło. Liczy się głos. Liczy się łatwość bycia na antenie. Słuchacz nie przepada za prezenterem, który ma tremę. Wiem, bo sam jestem tez słuchaczem radia. Lubię potoczystość na antenie. Liczy się poprawna polszczyzna. Ale chyba najważniejsza jest osobowość. To coś, czego raczej nie da się nauczyć. Trzeba poza tym być sobą. Ja nie jestem inny poza anteną. Słuchacze to świetnie słyszą. Sztuczność moim zdaniem jest najgorsza.

Czy pamięta Pan swój pierwszy dzień pracy w radiu? Jak go Pan wspomina?
izabela81

Takich „dni pierwszych” było co najmniej kilka. Studenckie Radio „Żak” w październiku 1973 roku. Łódzka Rozgłośnia Polskiego Radia, gdzie w maju 1978 roku zostałem zatrudniony na etacie spikera radiowego i Trójka w kwietniu 1982. Najbardziej chyba pamiętam pierwszy dyżur spikerski w Radiu Łódź, bo to wypadło 1 maja. Puste ulice rano, piękne słońce, jechałem tramwajem z Alei Politechniki na Narutowicza i pewnie myślałem, że spełnia się właśnie jedno z moich marzeń. Będę pracował w Polskim Radiu. Marzyłem o Trójce, ale na spełnienie tego marzenia musiałem zaczekać jeszcze 5 lat.

Jaka myśl przewodnia przyświeca Panu w wieloletniej radiowej pracy?
Lunami

Rzetelność i szczerość. Zawsze być sobą. Nie udawać nikogo. Zawsze być dobrze przygotowanym. Pracować na 100%.

Czy zdarzyło się, że odebrano lub odebrało Panu głos w radiu?
izabela81

Był taki jeden raz. Odebrało… Chyba na własne życzenie. Przeziębiło mnie przed Sylwestrem. Kilkanaście lat temu. Lekarze już byli w nastroju na bal, a ja potrzebowałem porady, lekarstwa. Następnego dnia, pierwszego stycznia miałem poprowadzić poranną audycję Zapraszamy Do Trójki. Znajomy załatwił mi wizytę u laryngologa. Pojechałem, Pan Doktor przepisał lekarstwo. W aptece stałem chyba ponad godzinę. Były takie czasy… Zresztą 31 grudnia pracowały „wybrane apteki”. Zapomniałem powiedzieć podczas badania, ze jestem uczulony na sulfonamidy. Rankiem następnego dnia mówiłem, jak Jurek Owsiak po finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy… Zapowiadałem z trudem po 3 piosenki. Dałem radę, ale to był koszmar. Dobrze, ze od 6 do 9 większość słuchaczy pewnie odsypiała sylwestrowe bale…

Pamiętam czasy, kiedy internet nie był tak powszechny, jak obecnie. Wtedy pogoń za muzyką i kombinowanie, jak ją zdobyć, było nie lada wyzwaniem. Czy tęskni Pan za tamtymi czasami (kiedy muzykę pożyczało się od znajomych albo kopiowało z różnych źródeł), czy raczej preferuje Pan aktualny stan - "klik w sieci i gra"?
Pawlick

Zdobywanie muzyki w tamtych czasach było fajne. A radość z pozyskanych nagrań, czy płyt ogromna. Można się było tym dzielić ze słuchaczami. Ale jednak łatwość dostępu do muzyki w tych czasach też bardzo mi się podoba. Kiedyś to ja musiałem „wiedzieć więcej”. Teraz często dostaje sygnały o tym, że jest jakaś nowa płyta od słuchacza. I wcale mi to nie przeszkadza. Klik – i mam. Zawsze jednak kupuję płytę. Bo lubię ja mieć na zawsze. Nie tęsknię za trzaskami na płytach winylowych, choć teraz są modne. Zawsze mi przeszkadzało, kiedy słyszałem szumy i trzaski na przykład w piosence „Year Of The Cat” Ala Stewarta…

Są tacy, którzy do dziś wspominają zwycięski remis piłkarskiej reprezentacji Polski z Anglikami na Wembley, ja zaś pamiętam ten dzień, gdy 19 lat temu pierwszy raz w życiu usłyszałam w radiu Listę Przebojów Programu Trzeciego i Pana! Wywrócił Pan mój muzyczny świat do góry nogami i Backstreet Boys zamieniłam na George'a Michael'a. A co wpłynęło najbardziej na Pana gust muzyczny?
basia_g

Lista Przebojów „Studia Rytm”. Nadawana w latach 1968 – 1973? Jakoś tak. W audycji Pierwszego Programu Polskiego Radia „Popołudnie z młodością”. Ja byłem młody, to była dla mnie oferta. Polska muzyka w tamtych czasach była moim zdaniem bardzo dobra. Czerwone Gitary, Maryla Rodowicz, Czesław Niemen, Halina Frąckowiak i ABC, Breakout, Skaldowie… Długo mógłbym wymieniać. Potem „złapałem” Trójkę, a także Listę Przebojów Radia Luksemburg i American Top 40. To były moje największe inspiracje muzyczne i radiowe.

Ma Pan swoją osobistą ścieżkę dźwiękową, której zawsze Pan słucha w lepsze /gorsze dni?
triste

Mam pewnie ponad 15 tysięcy płyt, więc jeśli nie radio, to muzyka z płyt. Mam ulubione, ale jest ich za dużo, żeby wymieniać. W zależności od potrzeby i nastroju sięgam po klasykę rocka (Genesis, David Bowie, Pink Floyd, Elton John, Billy Joel, Eagles…) albo jazz (cała kolekcja Smooth Jazz Cafe i płyty, z których wybierałem do niej nagrania). Słucham też bardzo dużo nowości. Są płyty, po które sięgam tylko jeden raz i takie, których słucham „na okrągło”. Ostatnio na przykład nowe płyty Pascala Obispo, Jonathy Brooke, Stephena Bishopa…

Pewnie czyta Pan wiele biografii gwiazd muzyki. Która z nich zrobiła na Panu największe wrażenie?
molarnia

Ostatnio Burta Bacharacha „Krople deszczu padają mi na głowę”. U nas ta piosenka napisana przez Niego była popularniejsza od „Anyone Who Had A Heart”, ale oryginalny tytuł bardziej oddaje charakter książki. Tak wiele się z niej dowiedziałem o życiu Artysty. Nie musze wiedzieć wszystkiego o twórcach, których lubię i cenię, ale takie wydawnictwa są jednak bardzo potrzebne. Wiedzieć więcej…

Mija 25 lat od czerwcowych, wolnych wyborów w Polsce. Jaka piosenka kojarzy się Panu z wolnością, niezależnością?
Magdalena

A mogę wymienić kilka tytułów? „Autobiografia” Perfect, „Dorosłe dzieci” Turbo, „Kocham wolność” Chłopcy z Placu Broni, „Wieża radości, wieża samotności” Sztywny Pal Azji, „Nie pytaj o Polskę” Obywatel G.C.

Jaka była Pana pierwsza reakcja na „Balladę o Baronie, Niedźwiedziu i Czarnej Helenie” Artura Andrusa?
fprefect

Pomyślałem, że to zabawna piosenka. I żeby jej nie dodawać do zestawu do głosowania na Listę Trójki... „Większość” była za dodaniem i stało się. Numer jeden w pierwszym tygodniu. Artur na to zasłużył…

Wiemy już, że misie lubią łagodny jogurt, bo nie jest kwaśny, a jak to jest z Niedźwiedziami?
fprefect

Kiedyś byłem „słodkim Maćkiem”. Teraz moje ulubione słodycze to... śledzie i golonka! Człowiek się zmienia. Także jego gust. Jeśli czekolada, to najchętniej z chili. A jogurt – naturalny. Do pomidora.

Pana upodobania muzyczne tworzą dość spójną całość. Może jednak niektórzy z wykonawców, których muzyka odpowiadała Panu 20 - 30 lat temu, po latach przestali się Panu podobać? Proszę o przykłady.
Bogdan

Mam bardzo pojemny gust muzyczny. Na „Mojej Liście Marzeń” umieściłem i ABBĘ, i Yes. Mam tak, że jak już kogoś pokocham, to kupuję każdą następną płytę, zbyt sprawdzić, czy nic się nie zmieniło. Zwykle się nie mylę i pozostaję przy swoich ulubieńcach. Może kilka nazw/nazwisk bym wymyślił, ale to z kraju, więc raczej zostawię to dla siebie…

Czy ma Pan swoją ulubioną piosenkę, która zasługuje na miano piosenki wszechczasów?
Izabela81

Led Zeppelin „Stairway To Heaven”. Za wszystko.

Czuje się Pan wielkim znawcą muzyki? Czy raczej czuje Pan, że jest jeszcze sporo do odkrycia, a wszystko jeszcze przed Panem? Czy jeszcze cokolwiek może Pana w muzyce zaskoczyć? Jakie są Pana najnowsze odkrycia?
Pawlick

Wszystko przede mną w wieku 60 lat? To by było miłe… Nie jestem znawcą muzyki, jestem jej słuchaczem i fanem. „Music Was My First Love” śpiewa John Miles. U mnie też tak jest. Uwielbiam odkrywać nowych, młodych wykonawców. Zachwycać się nimi. Ich dokonaniami. Mam nadzieję, ze to się nigdy nie zmieni. Zawsze będą tacy Artyści. Najnowsze odkrycia? Z ostatnich lat. Klara (Polska), Fismoll (Polska), Julia Sokołowska (Polska), Stromae (Belgia), Bo Saris (Holandia), Nikki Yanofsky (Kanada), Joshua Radin (USA), Angus & Julia Stone (Australia), Birds Of Tokio (Australia). Tak na przykład…

Drogi Panie Marku, czy mógłby Pan opowiedzieć o swoim zainteresowaniu Haliną Poświatowską? Przyznam szczerze, że gdy zobaczyłam Pana rekomendację na najnowszej biografii poetki, byłam zaskoczona.
monia

Zaczęło się od „Opowieści dla przyjaciela”. Wystawialiśmy to w „kółku recytatorskim” w liceum. 44 lata temu? Wtedy tomiki Jej wierszy odbijaliśmy na ksero. Zakochałem się w erotykach Poświatowskiej. Do tego stopnia, że w latach 80 czytałem je na antenie Trójki w soboty po 23. Był taki czas! Teraz już bym się na to nie odważył. Ale mam chyba wszystkie współczesne wydania Jej poezji. Nawet takie pachnące książki. „Uparte serce” jest wstrząsającą opowieścią o krótkim życiu. I nie jestem pewien, że chciałem to wszystko wiedzieć. Ale stało się…

Jakie rady ma Pan dla tych, którzy w przyszłości chcą zaistnieć w Polskiej radiofonii?
triste

Powtórzę: trzeba być sobą. I mieć w głosie to coś, co powoduje, że słuchacze chcą więcej.


Książkę Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwiedzie, za najciekawsze pytania, otrzymują: Pawlick, Lunami oraz molarnia. Gratulujemy.

Reklama

komentarze [6]

Sortuj:
287
124
12.07.2014 13:09

Dziękuję za wyróżnienie! Wywiad jest naprawdę ciekawy. Oby więcej takich :)


265
82
08.07.2014 18:17

Świetny wywiad powstał z Waszych pytań!


0
0
08.07.2014 16:33

Serdecznie dziękuję za wyróżnienie. Bardzo się ucieszyłam tą wiadomością:) Gratuluję pozostałym zwycięzcom. Pozdrawiam :)


389
84
08.07.2014 14:54

Fajne niedźwiadki :)


315
17
08.07.2014 14:30

Niedźwiedzki rulez!


2791
4
08.07.2014 14:17

 Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwiedzie Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwiedzie


zgłoś błąd