EL James pisze kolejną (tę samą) powieść!

LubimyCzytać LubimyCzytać
13.09.2016

E. L. James przywiązała się do swojej debiutanckiej trylogii tak bardzo, że na jej podstawie pisze kolejną serię książek. Zmiana narracji z perspektywy kobiecej na męską to clou nowych powieści. Czytelnicy na całym świecie dowiedzieli się już dawno, o czym myślała Anastasia Steele podczas zbliżeń z Christianem. Teraz nadszedł czas na kolejną porcję przemyśleń bajecznie bogatego biznesmana.

Pierwsza część Greya miała zagraniczną premierę w dzień urodzin Christiana. a polską w dzień urodzin głównej bohaterki. Dla niezorientowanych urodziny Anastasii Steele przypadają 10 września i tego dnia autorka światowego bestsellera, udostępniła na facebookowym profilu dwie strony swojej najnowszej powieści, która prawdopodobnie ukaże się w przyszłym roku. Upubliczniony fragment to wewnętrzny dialog Christiana, czekającego w samochodzie pod nowym miejscem pracy Anastasii.

Z zapewnień autorki wynika, że kolejna książka pojawi się w 2017 roku. Oby przepisywanie, to znaczy, pisanie na nowo drugiego tomu zakończyło się zgodnie z planogramem, gdyż – jak można wywnioskowań z komentarzy pod postem – fani z całego świata czekają.

Dla tych, którzy zatęsknili za Romeem i Julią na miarę XXI wieku, dobra informacja! 10 lutego 2017 roku na ekrany kin wchodzi ekranizacja Ciemniejszej strony Greya. Będzie okazja, by przypomnieć sobie perspektywę Any, zanim w księgarniach pojawi się odsłona tej samej historii, widzianej oczami głównego bohatera.  

Reklama

komentarze [64]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Dorota 15.09.2016 14:39
Czytelniczka

Przeczytałam pierwszą część ponieważ lubię mieć własne zdanie dotyczące książek, które robią furorę na rynku czytelniczym. Dlatego po nią sięgnęłam. Dlatego też jak najbardziej uważam, że mogę wypowiedzieć się w kwestii książki, tego jaka jest. To, że nie przeczytałam całej trylogii świadczy jedynie o tym jakie wrażenie pozostawiła po sobie część pierwsza. Wciągająca? Może...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Karolina 15.09.2016 09:15
Czytelniczka

Cóż, jesli ktoś nie lubi tego rodzaju literatury to po co po nią sięga??? Przeczytałam trylogię widzianą oczami Anastazji, Greya też przeczytałam i z chęcią przeczytam jeszcze raz tą historię widzianą oczami Christiana. Kto przeczytał tylko pierwszą część niech się nie wypowiada. Nie uważam by to było arcydzieło, te książki są dobre, wciągające... Myślę że jeszcze nie raz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Dorota 14.09.2016 12:15
Czytelniczka

A niech sobie pisze, ja tego z pewnością nie kupię i nie przeczytam. Smutne jest tylko to, że istnieją ludzie dla których ten cykl jest arcydziełem literackim!!! To, że ktoś ma ubogie życie erotyczny i czyta takie pierdoły, jego sprawa. Ale ARCYDZIEŁO? Gdzie, w którym miejscu się zapytuję?
Dla mnie wybitnym osiągnięciem było dotrwanie do końca pierwszej części,nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
bler 14.09.2016 12:09
Czytelniczka

To takie odgrzewane kotlety, dla mnie bez sensu jest ciągnąć coś, co już było. Co pani James napisze po tej książce? Trylogia o dzieciach Greya i Any, byleby ciągnąć wątek w nieskończoność? :>

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Olga T 14.09.2016 11:58
Czytelnik

Przywiązanie autorki do trylogii? Chyba do kasy raczej. :p

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
BlueSugar 14.09.2016 11:09
Czytelniczka

Czy to są jakieś jaja, czy ałtorce się zwyczajnie hajs nie zgadza?

A tak nawiasem mówiąc, to "Grey" już był na przegranej pozycji, bo nawet gorliwym fanom się nie podobał, a antyfani mieli kolejny dowód na to, że ten milioner z zamiłowaniem do BDSM jest stalkerem, który znęcał się fizycznie i psychicznie nad główną bohaterką i bynajmniej nie można tego nazwać zabawą...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Rosemarie Muriel 14.09.2016 16:17
Czytelniczka

Komu? Ałtorce?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
DarkStar 15.09.2016 13:00
Czytelnik

Czuję, że "ałtorka" celowo. ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Rosemarie Muriel 15.09.2016 16:30
Czytelniczka

Możliwe, ale i tak boli w oczy :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Karolina Rybkowska 14.09.2016 11:09
Czytelnik

nie nie i nie! Już dosyć pisania tej samej powieści z perspektywy Christiana, już po Greyu wiem, że nie będzie po co sięgać po kolejny tom z perspektywy Christiana...widać, że autorka znalazła łatwy sposób na zbijanie fortuny, chyba nie ma nowych pomysłów na powieść a szkoda :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Agata 14.09.2016 11:05
Czytelniczka

Ja przeczytałam tylko pierwszą część, po której miałam serdecznie dosyć tak Any, jak i Grey'a. Kolejnych części "powieści", ani filmu nawet nie ruszyłam i ruszać nie zamierzam.
Za to autorce sprytu odmówić nie można - raz napisać bzdury, które jakimś cudem przerodziły się w baaaaardzo poczytny bestseller, a potem go kilka razy przepisać - łatwy sposób na zbijanie kasy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
AuroraBorealis 14.09.2016 11:16
Czytelniczka

Poczytny bestseller dlatego, że większość Amerykanek czy Brytyjek jest pustych jak słoik po ogórkach i nie wiedzą co robi się w łóżku, żeby siebie i faceta zaspokoić, to muszą przeczytać "instrukcję obsługi" ;). James bardzo dobrze wiedziała jak myślą i co myślą jej rodaczki, dlatego "to" coś się tak dobrze sprzedaje i o zgrozo jest na "to" popyt.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Beremis 19.09.2016 11:19
Czytelnik

Tylko, że ta książka poczytną jest nie tylko na rynku amerykańskim czy brytyjskim.
Uogólnić mogę, że wszystkie kobiety są takie puste i bez fantazji erotycznej?
;-)
O zgrozo... :-D

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
onika 19.09.2016 11:41
Czytelniczka

Gdyby kobiety w odpowiednich miejscach puste nie były, to o seksie nie byłoby mowy ;)

I jak słucham zachwytów niektórych moich znajomych nad tą radosną twórczością (sama nie czytałam, nie widziałam), to tak sobie myślę, że to jest jakiś poważny problem emocjonalny. Po prostu wizja uratowania emocjonalnego popaprańca przed nim samym jest dla niektórych kusząca. Dołóżmy do...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
yaola 14.09.2016 10:44
Czytelniczka

Nie czytałam i nie zamierzam. Próbowałam z filmem, ale po pół godzinie, a to naprawdę bardzo dłuuugo zakończyłam oglądanie.
Serdecznie nie polecam

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Dźwiedź 14.09.2016 09:46
Czytelnik

Dopiero co skończyłem z wielkim bólem pierwszą część (oczywiście nie mam zamiaru kontynuować), wyciągając wnioski, że autor nie powinien więcej pisać. A tu, jak na zawołanie, czytam, że powstanie kolejny gniot, który ku nieszczęściu będzie nazywany: książką, powieścią. Znów kobietki poszukujące księcia z bajki, będą wzdychały do książek...
Nędzna twórczość.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd