Emocje gwarantowane! Poznaj powieść „Ocean uczuć”

LubimyCzytać
08.06.2020

To, dlaczego między innymi sięgamy po książki, to chęć przeżywania różnych stanów emocjonalnych razem z bohaterami. Debiut Maroli Sternahl z pewnością was poruszy.

Emocje gwarantowane! Poznaj powieść „Ocean uczuć”

Książka przeleżała w szufladzie 8 lat. Powody były prozaiczne – życie prywatne i zawodowe autorki było bardzo absorbujące. Po tym czasie okazało się, że treść wcale nie odzwierciedla obecnych czasów i trzeba ją przeredagować.

Reklama

„Pierwsza wersja tej książki była ciepłą i romantyczną opowieścią o szczęśliwym dziecku, dorastającej nastolatce, kobiecie spełniającej swoje marzenia. Absolutnie nie odzwierciedlał obrazu świata, który noszę w sobie obecnie. Nie odzwierciedlał ani jego problemów, ani tym bardziej jego głębi, którą postrzegam dzisiaj. Dołożyłam też wątek dotyczący duchowej strony życia człowieka. Główna postać ewoluowała”.

Bohaterka „Oceanu uczuć”, Anna, nie miała łatwego życia. Najpierw straciła ojca, potem opuściła ją matka. Wychowana przez nieznoszącą sprzeciwu, kontrolującą wszystko babcię oraz dziadka alkoholika, nie doświadczyła prawdziwego, szczęśliwego dzieciństwa. Brak pewności siebie, smutek i rozgoryczenie towarzyszą jej na każdym kroku. Ale pewnego dnia w jej życiu pojawia się mężczyzna… Czy ten związek sprawi, że Anna uwolni się w końcu od widm przeszłości?

Mariola Sternahl z wykształcenia jest filologiem niemieckim. Przekładem z języka niemieckiego zajmuje się od 25 lat. Na rynku książki zadebiutowała tłumaczeniem utworu Dietmara Martina Apela pt. „Sonderführer w Warszawie”. Czy doświadczenie w tłumaczeniu pomogło w pisaniu własnej książki?

„Tematyka przekładu, przemiana bohaterów tamtej powieści, a więc ich dogłębna analiza z pewnością odcisnęła piętno na moim postrzeganiu świata, a więc tym samym i na moim osobistym wyrażaniu uczuć. Oprócz tego miałam okazję pracować z redaktor merytoryczną i prowadzącą książkę, czuwającą nad powodzeniem przekładu i całego przedsięwzięcia; to doświadczenie przydało się w pracy z redaktorem nad moim własnym tekstem”.

Fragment:

A więc ich wielkie uczucie nie miało szansy przetrwania? Będzie zniszczone przez złe duchy przeszłości, które z ich cudownego horyzontu wspólnego życia zdmuchną tę ostatnią nadzieję? Jej życie? Czy tak miała się zakończyć ich wielka historia miłości?

On żył w myśl zasady, że nieważne przecież, ile masz, ważne, by umieć się tym cieszyć. Doceniać to. Tak niewiele wszak potrzeba nam do szczęścia. Życie może obfitować nie tylko w pieniądze…

To wtedy po raz pierwszy Anna zobaczyła w jego oczach strach. Trzęsie się niczym mały chłopczyk, który nie chce puścić ręki matki, kiedy ta zaprowadziła go pierwszy raz do przedszkola. Chyba i do niego dotarła powaga sytuacji. Ściska mocno jej małą dłoń w swojej dużej, opiekuńczej dłoni, ale ona jest coraz zimniejsza.

Artykuł sponsorowany

[kk]

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
3008
4
08.06.2020 15:36

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd