bookmoment 
bookmoment.pl
Stuprocentowa introwertyczka zakochana w książkach. Jej serce należy do horrorów, kryminałów i thrillerów. Umysł ma otwarty, zatem lubi wkraczać w świat fantastyki. Jest ciekawska, więc chętnie poznaje nowe gatunki literackie z którymi nie miała do tej pory styczności. Jej dusza jest pełna słów...
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 10 cytatów, ostatnio widziana 12 godzin temu
Teraz czytam
  • Upiorna opowieść
    Upiorna opowieść
    Autor:
    „Jaka była najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś?” Stany Zjednoczone, lata siedemdziesiąte XX wieku. W Milburn, niewielkim miasteczku w stanie Nowy Jork, działa Stowarzyszenie Chowder. Tworzy j...
    czytelników: 770 | opinie: 20 | ocena: 7,09 (116 głosów) | inne wydania: 3

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-14 23:28:33
Ma nowego znajomego: na_marginesie_ksiazk
 
2018-11-12 00:24:48
Ma nowego znajomego: Tanczaca_z_Ksiazkami
 
2018-11-09 22:35:35
Ma nowego znajomego: Kamila Głowacka
 
2018-11-09 19:40:26
Ma nowego znajomego: MarCyśka
 
2018-11-09 17:39:13
Ma nowego znajomego: Arek
 
2018-11-09 11:12:58
Ma nowego znajomego: Karolina Sosnowska
 
2018-11-09 10:48:35
Ma nowego znajomego: Majka
 
2018-11-09 00:05:57
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Seria: Klasyka grozy
 
2018-11-08 13:19:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Bestiariusz Forbesa (tom 1)

Zdawać by się mogło, że w tak sennym i nostalgicznym miasteczku jak Sussex nic nie wyjdzie poza ramy oczywistości czy codzienności. Marta Merriday udowodniła, że nawet podglądanie życia toczącego się w małej miejscowości, z wszystkimi jej rysami i pęknięciami, może być świetnym szkieletem wielowątkowej powieści. Autorka bowiem stworzyła porywającą lekturę, gdzie przygoda przeplata się z... Zdawać by się mogło, że w tak sennym i nostalgicznym miasteczku jak Sussex nic nie wyjdzie poza ramy oczywistości czy codzienności. Marta Merriday udowodniła, że nawet podglądanie życia toczącego się w małej miejscowości, z wszystkimi jej rysami i pęknięciami, może być świetnym szkieletem wielowątkowej powieści. Autorka bowiem stworzyła porywającą lekturę, gdzie przygoda przeplata się z fantazją. Obraz ten, będący różnorodną paletą barw tchnie finezją oraz delikatnością, które – pozornie niezauważalne – tkwią ukryte pod fasadą brutalności, nierzadko krwi.

Uniwersum zostało nakreślone w oryginalny i przekonujący sposób – podjęte wątki przenikają się, łączą, dopełniają. Porównać je można do dziergania – każde oczko ma swoje miejsce; każdy splot opiera się na innym, bez którego nie mógłby powstać. I choć zdarzają się sceny nieco przydługie, wręcz jałowe, tak całość wypada naprawdę dobrze. Ten nieco baśniowy świat jest pełen dynamiki, zaskakujących wydarzeń, których chronologia staje się dowodem na to, iż autorka doskonale przemyślała fabułę nie pozostawiając miejsca na luki czy niedopowiedzenia.

Warto wspomnieć o przystępnym, niemal subtelnym, języku powieści. Marta Merriday splata ze sobą pozornie proste słowa, tworząc pełny i barwny kolaż zbudowany z opisów fauny, flory, ale i postaci czy rutynowych czynności. Fabuła wymaga od czytelnika atencji, bowiem autorka, opisując wiele zagadnień związanych, między innymi z zoologią, posługuje się mniej znaną terminologią. Duży plusem jednakże są przypisy, które wiele wyjaśniają – przybliżają choćby sylwetkę danej postaci, czy tłumaczą sytuację.

Przedstawiona przez autorkę wizja jest dość przekonująca, nadaje powieści zajmujący oraz intrygujący wydźwięk. To nie tylko dobra rozrywka, ale i zachęta do podjęcia refleksji nad szeroko pojętą ewolucją genetyki i tego, do czego mogą doprowadzić wszelakie eksperymenty z nią związane. „Adler. Tajemnica zamku Bazina” to powieść wielowątkowa, dokładnie rozplanowana, sensowna i przemyślana, która winna urzec niebanalnym piórem, opisami, barwami, a przede wszystkim intrygującą fabułą i niejednolitymi postaciami.

pokaż więcej

 
2018-10-21 10:52:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Flawia de Luce (tom 1)

Życie jedenastoletniej Flawii de Luce mogłoby stanowić świetną rozprawę psychologiczną, na temat kształtowania się osobowości człowieka. Dziewczynka, pomimo „posiadania” dwóch sióstr i ojca, czuje się zagubiona. Siostry są do niej wrogo nastawione, ojciec zaś ma inne rzeczy na głowie, niż choćby rozmowa z córką. Flawia jednak nie popada w załamanie – chce się rozwijać, a za swoją pasję uważa... Życie jedenastoletniej Flawii de Luce mogłoby stanowić świetną rozprawę psychologiczną, na temat kształtowania się osobowości człowieka. Dziewczynka, pomimo „posiadania” dwóch sióstr i ojca, czuje się zagubiona. Siostry są do niej wrogo nastawione, ojciec zaś ma inne rzeczy na głowie, niż choćby rozmowa z córką. Flawia jednak nie popada w załamanie – chce się rozwijać, a za swoją pasję uważa chemię i wszelkiego rodzaju trucizny, których zgłębia wszelkie tajemnice. Niejedną truciznę „testuje” na swojej siostrze. Zdawać by się mogło, że Flawii nikt nie kontroluje, nikt nie zwraca na nią uwagi – i tak w istocie jest. Sama organizuje i znajduje sobie zajęcia, mierząc się przy tym z własną odmiennością i poniekąd samotnością, a jej jedynym, niemym, towarzystwem jest laboratorium i probówki.

Alan Bradley raczy czytelników nieco iluzoryczną powieścią, o kryminalnym zabarwieniu, które to staje się głównym, fabularnym filarem. „Zatrute ciasteczko” utrzymane jest w spokojnej konwencji, z dynamicznym tempem rozwoju akcji. Klimat retro dopełnia całego obrazu czyniąc go na wskroś przekonującym i wyważonym. Autor pokusił się o szczegółowe i malownicze opisy Anglii z lat 50. Autor stopniowo wprowadza czytelnika w codzienność mieszkańców Bishop’s Lacey, malując najdrobniejsze szczegóły.

Pisarz nie opiera się na schematach, tworzy coś swojego. Choć można zauważyć kilka dobrze znanych motywów, tak są one poprowadzone w sposób, rekompensujący przewidywalność. Melodyjny i plastyczny język staje się świetnym uzupełnieniem ciekawego konceptu fabularnego.

“Zatrute ciasteczko”, pod płaszczem zbrodni, kryje historię o odmienności i zagubieniu dziecka. Powieść jest swoistą hybrydą gatunkową, w której odnaleźć można elementy kryminału, powieści detektywistycznej, czy czarnej komedii. Fabularna prostota wespół z przekonującą intrygą i dobrym językiem tworzy powieść, która powinna przypaść do gustu tak nastoletniemu czytelnikowi, jak i dorosłemu.

pokaż więcej

 
2018-10-17 16:11:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Symbol trzech szóstek – tak bardzo znamienny, utożsamiany z samym diabłem, najczystszym złem. W Apokalipsie świętego Jana (Ap, 13,18) czytamy: „Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.” Na kanwie tego wersu opiera się fabuła powieści Davida Seltzera, która wprowadza czytelnika w wyjątkowo... Symbol trzech szóstek – tak bardzo znamienny, utożsamiany z samym diabłem, najczystszym złem. W Apokalipsie świętego Jana (Ap, 13,18) czytamy: „Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.” Na kanwie tego wersu opiera się fabuła powieści Davida Seltzera, która wprowadza czytelnika w wyjątkowo ponury i cierpki klimat, nasączony niepokojem. To właśnie ten element jest niezaprzeczalnym i największym atutem powieści – genialnie zarysowana aura, potrafiąca niejednokrotnie wywołać dreszcz przerażenia.

Pozorne szczęście rodziny zostaje zmiażdżone butem rzeczywistości – tajemniczej i nieznanej, niedającej nadziei na happy end. „Omen” w swej osobliwości dotyka satanizmu; czerpie garściami z Biblii, interpretując ją zgodnie z przyjętymi realiami. Co prawda, współczesnego czytelnika powieść raczej nie zaskoczy, ale dzięki zwięzłej, dość dynamicznej fabule, potrafi wciągnąć i pobudzić wyobraźnię. Autor stworzył nader spójną i solidną całość, nie zapominając przy tym o realizmie.

Przekonująca jest kreacja postaci – choć, niekiedy, traktowani po macoszemu, w ogólnym rozrachunku wypadają nader autentycznie. Małżeństwo nie potrafi dopuścić do siebie myśli, że z ich dzieckiem dzieje się coś złego, wszak konfrontacja z bolesną prawdą nie należy do przyjemności. Każde, nawet delikatnie, pęknięcie na szybie wiary niesie za sobą poważne konsekwencje, stające się zachętą dla zła.

„Omen” Davida Seltzera śmiało można nazwać klasyką literatury grozy; powieścią kultową, którą fani tegoż gatunku winni poznać. To dobrze napisana książka, zrzeszająca w sobie typowy motyw dobra i zła. Niepokojący i złowrogi klimat, zajmująca akcja i ciekawy koncept nie powinny rozczarować.

pokaż więcej

 
2018-10-08 12:16:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Tirza”, autorstwa Arnona Grunberga, to powieść przepełniona ładunkiem emocjonalnym – wielokrotnie tłumionym, acz namacalnym, wyczuwalnym. To on przebija się przez stronice, i choć nie zawsze go „widać”, to czytelnik wie, że jest ukryty, schowany pod kurtyną paranoi. Paranoi, która odgrywa w powieści niebanalną rolę. Pisarz niejednokrotnie błądzi po zakamarkach zepsutego umysłu, szlaja się po... „Tirza”, autorstwa Arnona Grunberga, to powieść przepełniona ładunkiem emocjonalnym – wielokrotnie tłumionym, acz namacalnym, wyczuwalnym. To on przebija się przez stronice, i choć nie zawsze go „widać”, to czytelnik wie, że jest ukryty, schowany pod kurtyną paranoi. Paranoi, która odgrywa w powieści niebanalną rolę. Pisarz niejednokrotnie błądzi po zakamarkach zepsutego umysłu, szlaja się po nim, aby w końcu wyciągnąć z niego to, co niejednoznaczne. Arnon Grunberg szokuje, wywiera na czytelniku ogromne wrażenie. Dzieje się tak za sprawą szorstkiego i niepozbawionego bluźnierstw języka – można odnaleźć w nim swoisty kunszt. Każde słowo, jego brzmienie, jest przemyślane, dobrze wyważone i starannie nakreślone.

Portret głównego bohatera opiera się, w dużej mierze, na iluzji i fiksacji. Jörgen Hofmeester na pozór jest mrukliwym, skrytym i stoickim mężczyzną. Za woalem normalności kryje się drugie oblicze, które tonie w oceanie upokorzenia i wstydu. Oblicze to, nazywane przez niego samego „bestią”, wychodzi poza wąskie granice bezpretensjonalnych uczuć protagonisty, ale i iluzorycznych przekonań. Jego błędne spojrzenie manifestuje się jako klasyczna tragedia, gdzie maniera, wespół z czarną komedią, wiodą prym. Mężczyzna często jest zależny od zdania innych, poddaje mu się, kopie ogromny dół i zakopuje w nim pewność siebie. Uzmysławia sobie, że jest zbędny, niepotrzebny. Choć stara się dawać z siebie wszystko – jego starania często idą na marne. To osobowość nieco melancholijna, której wszelkie próby wypłynięcia na powierzchnię giną zagrzebane pod mułem poniżenia.

Arnon Grunberg postawił na dobry zarys przedstawiający relację ojca z córką. To właśnie ojcostwo nadaje życiu bohatera sens, wypełnia go i jest rzeczywistą, wręcz nierozerwalną częścią jego egzystencji. Ta rozstrojona osobowość często wyprowadza czytelnika z równowagi, narusza ją, aby finalnie oszołomić zaskakującym, acz nieco przewidywalnym, akcentem. Zasadnym wydaje się zatem pytanie: czy możliwym jest, aby „bestia” pozostała w ukryciu i nie ujrzała światła dziennego?

„Tirza” jest doskonałym obrazem idealnej rodziny, która za zamkniętymi drzwiami, trzyma w ryzach swoje demony. Obok tej powieści nie sposób przejść obojętnie, jednak warto zaznaczyć, że nie jest to książka dla każdego – kwintesencja tej historii jest ukryta i nie każdy czytelnik będzie w stanie ją odnaleźć. Znajdzie za to pełną ironii, absurdu i chaosu powieść, bowiem ta książka jest brudna i cuchnie zgnilizną pogrzebanych nadziei.

„Tirza” to książka trudna; „Tirza” to książka ciężka; „Tirza” to książka zepsuta; „Tirza” to książka pierwszorzędna.

pokaż więcej

 
2018-10-01 13:48:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Sięgając po tę powieść, chciałoby się otrzymać coś, na kształt trzymającego w napięciu thrillera z zaskakującym finałem. Z tych dwóch rzeczy „Coraz głębiej” posiada tylko jedną. Laura Lippman kreuje świat mglisty, pachnący zepsuciem i stęchlizną, w którym każda tajemnica jest obnażana krok po kroku. Obiecujący prolog odsłania przed czytelnikiem osobiste życie głównej bohaterki, pozwalając na... Sięgając po tę powieść, chciałoby się otrzymać coś, na kształt trzymającego w napięciu thrillera z zaskakującym finałem. Z tych dwóch rzeczy „Coraz głębiej” posiada tylko jedną. Laura Lippman kreuje świat mglisty, pachnący zepsuciem i stęchlizną, w którym każda tajemnica jest obnażana krok po kroku. Obiecujący prolog odsłania przed czytelnikiem osobiste życie głównej bohaterki, pozwalając na wepchnięcie się w nie z przysłowiowymi „buciorami”. To właśnie jej świat, został ściśle powiązany z wątkiem kryminalnym. Niepokój skrzy na wierzchu kartek i chce się z nich wydostać. Niestety nie do końca mu się to udaje, a to dlatego, iż autorka pokusiła się na przydługie opisy, odbiegające od głównej tematyki. Co za tym idzie – powieść momentami wieje nudną i przegadaniem, a wspomniany wcześniej niepokój – zredukowany, niemal wyciszony.

Koncept fabularny jest dość ciekawy. Na pozór, nieistotne elementy zazębiają się ze sobą, odsłaniając cienką kurtynę zamierzchłych sekretów. W tej powieści, to nie wątek kryminalny odgrywa pierwszoplanową rolę, a dramaty rodzinne, które pozornie wyjaśnione, wciąż majaczą nad bohaterami. Autorka poświęciła dużo uwagi wspomnieniom, będącym katalizatorami skomplikowanych następstw. Perspektywa czasu całkowicie zmienia obraz przeszłości, rysując ją niemal na nowo.

Powieść Laury Lippman porusza wiele ważkich tematów, takich jak m.in. homoseksualizm, depresja, czy nieumiejętność odnalezienia się w narzuconej roli. Każda warstwa społeczna, na bazie której powstałe realia, są starannie nakreślona i tworzy dobrą konstrukcję. Autorka doskonale oddała amerykański klimat niewielkiej prowincji, której podszewka potrafi zaskoczyć. Czytelnik błądzi po plątaninie niedopowiedzeń, starając się dojść do meritum. Tym bardziej szkoda, że nużąca narracja skutecznie przyćmiewa te fragmenty, czyniąc je prawie wyświechtanymi.

„Coraz głębiej” jest interesującą propozycją, mówiącą o sprawach istotnych, które wypowiedziane wprost, stają się nurtujące. Niestety, wkradający się marazm, nieco zakrzywia odbiór powieści. Sama narracja nie należy do najbardziej udanych – chwilami staje się naprawdę nudna i mało wyszukana. Podobnie z niektórymi twistami fabularnymi, które, choć zaskakujące, wprawiony czytelnik jest w stanie przewidzieć.

pokaż więcej

 
2018-09-28 13:54:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Magicy (tom 1)

Zdawać by się mogło, że „Magicy”, pióra Neila Patricka Harrisa, będą banalną opowieścią o magicznych sztuczkach. Zdawać by się nawet mogło, że prócz ciekawych ilustracji i prostego tekstu, powieść niczego nie przekazuje. „Magicy”, niczym dno cylindra iluzjonisty, skrywają w sobie mało widoczną kieszonkę, w której znaleźć można wiele prawd – począwszy od samoakceptacji, przez determinację, na... Zdawać by się mogło, że „Magicy”, pióra Neila Patricka Harrisa, będą banalną opowieścią o magicznych sztuczkach. Zdawać by się nawet mogło, że prócz ciekawych ilustracji i prostego tekstu, powieść niczego nie przekazuje. „Magicy”, niczym dno cylindra iluzjonisty, skrywają w sobie mało widoczną kieszonkę, w której znaleźć można wiele prawd – począwszy od samoakceptacji, przez determinację, na przyjaźni kończąc.

„Magicy” to opowieść o pozornie zwykłym chłopcu, którego dzieciństwo nie było takie, jak być powinno. Carter dorastał bez rodziców, opiekę nad nim przejął wuj. Jednakże ten nie starał się, aby zapewnić chłopcu godne warunki bytu, odpowiedni dom czy warunki do rozwoju. Nauczył go jednak zręczności, zdolności odwrócenia uwagi. Właśnie w ten sposób Carter i wuj stali się wspólnikami, wykorzystującymi swój talent do kłamstwa, oszustwa i kradzieży. Chłopiec nie chciał takiego życia, chciał czuć się bezpiecznie, mieć swój kąt, ale przede wszystkim nie kraść, co stało się jego dewizą. Wszak dobrzy magicy wykorzystują swoje umiejętności po to, aby wywołać u kogoś uśmiech, prawda?

Dynamiczna akcja powieści przybiera niekiedy postać magicznego przedstawienia, które majaczy między kolejnymi zdarzeniami. W tym miejscu, warto wspomnieć o dość nietuzinkowej konstrukcji książki. Pędząca akcja przerywana jest modułami zatytułowanymi „w jaki sposób”. Wyjaśniają one niektóre magiczne sztuczki, zachęcają czytelnika, do wypróbowania własnych sił w czarowaniu. Ponadto, autorzy ukryli w powieści pewne zagadki, świetnie korelujące z ciekawą fabułą.

Styl, w jakim napisana jest powieść, jest lekki, przyjemny i niewymagający – przyswajalny dla młodszego czytelnika. Uroku powieści dodają również czarno białe ilustracje Lissy Marlin. Nie jest ich wiele, zatem nie tłumią treści, aczkolwiek dodają jej nieco pazura i wyrazistości.

„Magicy” to ciekawa propozycja dla młodszego czytelnika, w prostych słowach podejmująca dość istotne tematy – samoakceptacji, umiejętności wyrażenia własnego zdania, determinacji, przyjaźni. Bycie dobrym, postępowanie zgodne z przyjętymi wartościami, jest sztuką, którą nie łatwo posiąść. Śledząc poczynania Cartera, można z łatwością „wejść” w jego skórę, nabrać nieco dystansu do otaczającej nas rzeczywistości. Książka skromnie przekazuje wiele prawd i w fenomenalny sposób pokazuje, że magia istnieje – nie jest ona jedynie ułudą, czy magiczną sztuczką, ale można ją spotkać wszędzie na swojej drodze.

pokaż więcej

 
2018-09-25 14:36:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Żywe maszyny (tom 1)

„Zabójcze maszyny” zabierają czytelnika w odległy świat – dość ponurą wizję przyszłości. W tym postapokaliptycznym uniwersum, nie brak elementów steampunku czy dystonii. To właśnie na nich, opiera się fabularny pomysł, który przez swą niebanalność wyróżnia się na tle książek sobie podobnych. Ta przytłaczająca przyszłość jest jedynie jałowym i zagraconym plenerem. Ludzie wskrzesili miasta,... „Zabójcze maszyny” zabierają czytelnika w odległy świat – dość ponurą wizję przyszłości. W tym postapokaliptycznym uniwersum, nie brak elementów steampunku czy dystonii. To właśnie na nich, opiera się fabularny pomysł, który przez swą niebanalność wyróżnia się na tle książek sobie podobnych. Ta przytłaczająca przyszłość jest jedynie jałowym i zagraconym plenerem. Ludzie wskrzesili miasta, wyposażyli je w gąsienice i silniki, za pomocą których, mogą się przemieszczać i udawać na poszukiwania mniejszych miast, możliwych do pożarcia i pochłonięcia z nich wszystkiego, co najlepsze.

Choć fabuła nie jest złożona czy wielowątkowa, tak wykreowany przez autora świat jest nietuzinkowy, oryginalny i dobrze dopracowany. Nie ma w nim miejsca na fabularne dziury, potknięcia, czy cukierkową posypkę. Pomysł ten jest surowy, niekiedy brutalny. Momentami wybrzmiewa romantyczna melodia, jednak jest ona dość szybko uciszana twardym zgrzytem metalu i stali. Akcja powieści jest dynamiczna. Choć początkowo wydawać się może, że będzie opierać się na dość powszechnym schemacie trójkąta miłosnego, tak autor wytyczna swoją drogę, która finalnie zaskakuje.

Bohaterowie powieści zostali dobrze nakreśleni, choć zdarzają się momenty, kiedy bywają irytujący czy infantylni. Postaci nie do końca są pewne zamiarów innych, nie wiedzą komu mogą zaufać, kto naprawdę chce im pomóc, a kto zrobi wszystko, aby ich omamić. Wszystkie te czynniki mają wpływ na wątpliwy rozsądek. Biorąc jednak pod uwagę ich wiek – jest to dość zrozumiałe. Rzucane kłody odzierają bohaterów z codzienności jaką znali. Wychodzące, na światło dzienne, sekrety spędzają im sen z powiek, zabierając poczucie bezpieczeństwa, czy przynależności.

Intrygująca fabuła i wartka akcja to natomiast nie wszystko. Ważne są również emocje, jakich dostarcza powieść, a „Zabójcze maszyny” nie dostarczają ich niemal wcale. Przedstawione wydarzenia, choć oddziałują na bohaterów, nie wzbudzają w czytelniku większego napięcia. Autor postawił na solidne zarysowanie świata, zapominając przy tym o wykrzesaniu z czytelnika odrobiny nerwów, czy oczekiwań. Efektem tego, odbiorca może spotkać się ze sporym uczuciem niedosytu.

„Zabójcze maszyny” to dobrze skonstruowana powieść, w której ogromną rolę odgrywa determinacja. Książka kierowana jest raczej do młodzieży, co da się odczuć m.in. przez niewymagający i prosty język. Dorosły czytelnik może nie odczuć satysfakcji po skończonej lekturze lub zanurzyć się w irytacji, wynikającej z infantylnego zachowania bohaterów.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
348 115 1192
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (72)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd