Dzieje Trzech Królestw

355 str. 5 godz. 55 min.
- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- San Kuo or Romance of the Three Kingdoms, 1929
- Data wydania:
- 1972-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1972-01-01
- Data 1. wydania:
- 1995-01-01
- Liczba stron:
- 355
- Czas czytania
- 5 godz. 55 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Natalia Billi
Dzieje trzech królestw, Sanguozhi yanyi, powieść historyczna chińskiego pisarza Luo Guanzhonga (1330-1400),wykorzystująca kronikę cesarską z III w. Ukazuje postaci historyczne i zdarzenia w przeddzień upadku dynastii Han. Cieszy się do dziś poczytnością, także w postaci licznych przeróbek scenicznych. Wydanie polskie 1972.
(portalwiedzy.onet.pl)
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzieje Trzech Królestw w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzieje Trzech Królestw
Poznaj innych czytelników
321 użytkowników ma tytuł Dzieje Trzech Królestw na półkach głównych- Chcę przeczytać 267
- Przeczytane 47
- Teraz czytam 7
- Posiadam 17
- Chiny 7
- Chcę w prezencie 4
- Literatura chińska 4
- Powieść historyczna 3
- Historia 3
- 1001 książek 3
Tagi i tematy do książki Dzieje Trzech Królestw
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dzieje Trzech Królestw
Raczej ja zdradziłbym świat, niżbym pozwolił, by świat mnie zdradził".
Imperium dawno temu podzielone, musi się zjednoczyć; dawno temu zjednoczone, musi się podzielić. Tak jest od zawsze.
dodaj nowy cytat
Więcej 































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieje Trzech Królestw
„Opowieść o Trzech Królestwach” ("Dzieje trzech królestw") jawi się jako monumentalny fresk historii i ludzkiej natury, gdzie każda fraza, każda postać stanowi integralny element skomplikowanej mozaiki, malującej przed oczami czytelnika obraz schyłku potężnej dynastii i narodzin nowych porządków. To dzieło, które niczym żywy organizm oddycha, pulsuje i emanuje intensywną energią, która – niezależnie od tego, czy czytamy je pierwszy raz, czy dziesiąty – porusza w nas najgłębsze struny refleksji nad naturą władzy, moralnością i odpowiedzialnością.
Od pierwszych stron wciąga nas świat, w którym lojalność i zdrada, cnota i ambicja, mądrość i podłość splatają się w nierozerwalny splot, ukazując, że historia nie jest nigdy jednostkowa – to współistnienie sprzeczności, które napędzają bieg dziejów i losy jednostek. Już w sekwencji wprowadzającej, kiedy Liu Bei przyjmuje w gronie braterskim słynnych Guan Yu i Zhang Fei, czujemy, że oto rodzi się coś więcej niż tylko polityczne przymierze – to symboliczne odrodzenie ideału, którego znaczenie wykracza daleko poza ramy taktycznych zbliżeń. Ten akt przyjaźni, oparty na wzajemnym zrozumieniu i poczuciu wspólnej misji, staje się później tym bardziej wymowny, że na horyzoncie pojawią się potężni rywale, gotowi przelać hektolitry krwi, by osiągnąć władzę.
Centralnym punktem tej narracji jest postać Cao Cao, który – mimo że często przedstawiany jako antagonistyczny geniusz – w mojej ocenie zasługuje na uznanie nie tylko za strategię, ale także za zdolność analizy i głębokiego zrozumienia ludzkiej psychiki. Jego chłodna kalkulacja, połączona z przenikliwością, każe poważnie zastanowić się nad granicami moralności. Czy bez tak bezwzględnej efektywności możliwe byłoby zachowanie jedności w okresie anarchii? Luo Guanzhong – stawiając go obok bohaterów takich jak Liu Bei czy Zhuge Liang – daje czytelnikowi możliwość dostrzeżenia, że dobro i zło są częściej kategoriami względnymi niż absolutnymi.
Niezwykle poruszające jest też ukazanie procesu budowania i upadku sojuszy politycznych. Łańcuch decyzji, aktów lojalności i zdrady, targów między pretendentami do władzy to nie tylko strategia – to bezlitosna przypowieść o cenie wierności i cenie zdrady. Bohaterowie są ludźmi z krwi i kości, co uwidocznia się szczególnie w chwilach słabości, zwątpienia, a także w momentach triumfu. Są więc też chwile zadumy, w których nawet największy triumf pustoszeje wobec faktu, że śmierć, którą się powstrzymuje, przeliczyła się na cenę, której słoność trzeba odczuć przez resztę życia.
Narracja Luo Guanzhonga to prawdziwy majstersztyk literacki. Prawdziwa barwa tamtej epoki, pełna przepychu i patosu, potrafi być przełamaną przez groteskowe poczucie humoru, ironiczne dialogi i momenty metafizycznego zadziwienia. Wyważenie tego tonu świadczy o mistrzostwie warsztatu – autor nie pozwala, by patetyczne sceny przyćmiły ludzką twarz bohaterów, ale też dba, by drobne momenty ludzkości w najmroczniejszych godzinach nie umknęły między opisami bitew.
Zhuge Liang, znany strateg oraz doradca Liu Bei, jawi się tu jako postać niemal archetypiczna – wyważony, błyskotliwy, opanowany. Jednak Luo Guanzhong nie poprzestaje na przedstawieniu go jako mędrca-wizjonera; raczej stwarza jego portret w pełnej głębi – widzimy człowieka oddanego ideałom, ale i odczuć rozterki, które są tak głęboko ludzkie: samotność wśród geniuszu, świadomość śmiertelności pomimo udanego planu, poczucie odpowiedzialności, które potrafi paraliżować umysł. Moment, kiedy pojawia się poczucie niesprawiedliwego losu, który każdemu odebrał coś – nawet najlepszym – stoi w opozycji do glorii i staje się jednym z najbardziej uniwersalnych motywów książki.
Bitwy opisane w powieści nie są tylko spektaklem rozmachu wojennego. To studium decyzji, logistyki, psychologii. Autor z wprawą wprowadza nas w labirynt rozkazów, kontrbłysków strategii, manewrów na polu, które stają się metaforami psychologicznych zawirowań. Nie sposób czytać opisu bitwy pod Chibi jako opowieści o ogniu, dymie i chaosie – to również opowieść o ograniczoności człowieka, o tym, że nawet największy geniusz nigdy nie jest panem wszystkich czynników. Chibi staje się paradoksem: momentem kulminacyjnym, w którym całe wielkie dzieło przeszłości staje się łupem ognia i wody, nie zaś tylko towarem wojny.
W kontekście języka zachwyca bogactwo archaizmów, balladowych rytmów i celnych maksym, przeplatanych epickim stylem, który – choć nieco trudny dla współczesnego czytelnika – wynagradza uwagę. To język, jakiego powinno się słuchać podczas długich lektur, pozwalający zatopić się w świecie, odczuć go prawdziwie. Cytaty, takie jak „Lojalność przewyższa stal”, albo „Mądrość bez odwagi to trucizna” pozostają w pamięci na długo po odłożeniu księgi.
Ważnym atutem jest także sposób, w jaki powieść przedstawia codzienność – odwrotnie niż to bywa w epickich powieściach historycznych, tutaj mamy miasta targowe, wiejskie chaty, proste życie ludzi, których istnienie funkcjonuje przed, za i między bitwami. Ta perspektywa błyskawicznie podnosi dzieło z sfery mitu do poziomu dokumentu życia, które toczy się nieustannie – i które to życie w swym codziennym wymiarze czasami okazuje się bardziej dramatyczne niż epickie starcie armii.
Jakby tego było mało, to powieść – choć osadzona w realiach II–III wieku – oddziałuje silnie na współczesnych czytelników, ponieważ kreuje archetypy, które znalazły się w kanonie chińskiej świadomości. Strateg, wojownik, sprytny doradca, honorowy wódz, przejmujący patriota – te role stały się częścią większego dziedzictwa kulturowego. Dzięki temu obcujemy nie tylko z literaturą, ale z formami, które przetrwały epoki i przeformułowują nasze rozumienie roli jednostki wobec wspólnoty i historii.
Cenię też sposób, w jaki w tej powieści wybrzmiewa refleksja nad czasem – bo oto w świecie, gdzie królewskie ambicje zdają się trwałe, każda linia losu okazuje się śladem na piasku. Styl trzecioosobowy, pozornie obiektywny, ujawnia często ironiczną postawę narratora, który nie boi się komentować błędów swoich bohaterów. To nie tylko kronika – to medytacja nad porządkiem człowieka i jego miejscem w większym procesie historycznym.
„Opowieść o Trzech Królestwach” przemawia dostojnie i żywo, epatując zarówno rozbudowaną dramaturgią scen wojennych, jak i prostymi obrazami człowieka, który pije herbatę, czeka na wiadomość, tęskni i boi się. W jego przewodzeniu jest też prawdziwa symfonia emocji – od uniesienia po melancholię, od triumfu po gorycz przegranej. I zawsze – niesłabnąca głębia moralna.
W chwili, kiedy przykładamy literacki kalkulator do tego kolosa, nie sposób nie ocenić go na skalę erudycji – to lektura dla tych, którzy chcieliby zgłębić archetypy władzy, przestrzeń relacji międzyludzkich w polityce i sztukę strategii. Takiego zestawu nie oferuje żadna współczesna powieść. Nawet dziś, po kilkuset latach, dzieło to jawi się jako podręcznik moralny, filozoficzny traktat i pasjonująca epopeja w jednym.
Na koniec, warto zaznaczyć, że w tej powieści zwycięstwo nie jest triumfalne, a porażka nie zawsze opłakuje swój dramat. Liczy się coś głębszego: ludzkie emocje, które pozostają mimo upływu wieków i pomimo tego, że każdy generał, polityk czy doradca umiera. W epoce, w której walka o władzę często staje się celem samym w sobie, opowieść ta pokazuje, że to – właśnie to, przez co przechodzi człowiek – definiuje historię.
Tak oto "Dzieje trzech królestw” pozostaje książką, którą się nie tylko czyta, ale z nią się żyje: to towarzysz medytacji nad tym, czym jest potęga, czym wierność, jak dalece boli strata i na ile człowiek jest zdolny do poświęcenia. To dzieło nie tylko epickie – to esencja literackiej wielkości.
„Opowieść o Trzech Królestwach” ("Dzieje trzech królestw") jawi się jako monumentalny fresk historii i ludzkiej natury, gdzie każda fraza, każda postać stanowi integralny element skomplikowanej mozaiki, malującej przed oczami czytelnika obraz schyłku potężnej dynastii i narodzin nowych porządków. To dzieło, które niczym żywy organizm oddycha, pulsuje i emanuje intensywną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedynie dwa mankamenty tego wydania
1) Transkrypcja chińskich nazwisk i imion
2) Jest to jedynie część chińskiego oryginału
Jedynie dwa mankamenty tego wydania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1) Transkrypcja chińskich nazwisk i imion
2) Jest to jedynie część chińskiego oryginału
Chronologicznie pierwsza z czterech wielkich chińskich powieści (四大名著) z trudem, ale wytrzymuje próbę czasu. W nawale imion, wydarzeń, intryg, bitew i nazw miejscowych można się łatwo pogubić, łapie też monotonia, gdy kolejny raz czytamy o następnej bandzie starszych panów oblegających jakieś miasto. Pod koniec, wraz z rozwiązywaniem się wątków, napięcie zdecydowanie spada. Mimo wszystko, jeśli kogoś interesuje historia/literatura Chin, warto spróbować przebrnąć przez tę książkę. Gdy tylko na jej kartach pojawiają się Cao Cao albo Zhuge Liang, fabuła przyspiesza i zyskuje na epickości. Te dwie postaci zdecydowanie górują nad resztą i niektóre momenty z ich udziałem jeszcze długo zostaną w mojej pamięci.
P.S. czytałem inne wydanie: Penguin books po angielsku
Chronologicznie pierwsza z czterech wielkich chińskich powieści (四大名著) z trudem, ale wytrzymuje próbę czasu. W nawale imion, wydarzeń, intryg, bitew i nazw miejscowych można się łatwo pogubić, łapie też monotonia, gdy kolejny raz czytamy o następnej bandzie starszych panów oblegających jakieś miasto. Pod koniec, wraz z rozwiązywaniem się wątków, napięcie zdecydowanie spada....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna książka.
Bardzo przyjemna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka literatury chińskiej!
Cała historia ma niesamowity potencjał, ale to jak jest wydana i przetłumaczona woła o pomstę do nieba - sam chiński jest pokaleczony do granicy absurdu (tak jakby ktoś zapisywał angielski fonetycznie, brrrrr),do tego fabuła jest mocno skrócona, a postaci pojawia się tu multum, przez co naprawdę łatwo się zgubić, kto co i z kim walczy akurat w tym momencie.
Mam nadzieję, że jakieś wydawnictwo zainteresuje się "Dziejami" i tchnie w nie nowego ducha, bo ta historia naprawdę na to zasługuje!
Klasyka literatury chińskiej!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała historia ma niesamowity potencjał, ale to jak jest wydana i przetłumaczona woła o pomstę do nieba - sam chiński jest pokaleczony do granicy absurdu (tak jakby ktoś zapisywał angielski fonetycznie, brrrrr),do tego fabuła jest mocno skrócona, a postaci pojawia się tu multum, przez co naprawdę łatwo się zgubić, kto co i z kim walczy akurat...
Transkrypcja i całe tłumaczenie są przestarzałe. Przez to książka jest mało czytelna, niewygodnie jest śledzić wydarzenia i imiona bohaterów, które przez brak prawidłowego pinyinu po prostu sie mieszają.
Transkrypcja i całe tłumaczenie są przestarzałe. Przez to książka jest mało czytelna, niewygodnie jest śledzić wydarzenia i imiona bohaterów, które przez brak prawidłowego pinyinu po prostu sie mieszają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele rzeczy już powiedziano o trzech królestwach. Analizowano tą powieść w każdy możliwy sposób. Tworzono filmy na podstawie jej fragmentów, gry na podstawie bohaterów, seriale z niemalże setką czterdziestu minutowych odcinków, opery, a nawet japońską mangę. Niełatwo jest więc, podsumować je w jednej opinii. Opinia powinna uchwycić esencję dzieła, idee i wskazać na najważniejsze jej fragmenty. Dwoma słowami: ukazać wartości. Moim skromnym zdaniem, perfekcyjnie podsumowuje ideologię chińczyków. W trzech królestwach bez trudu odnajdziemy sposób działa Guanxi, chociażby w relacji Cao Cao – Guan Yu, opisy wyglądu starożytnych Chin, tradycji, oraz sposób funkcjonowania dworu w starożytności z wszelkimi związanymi z tym zawiłościami. Wiele scen z tej historii stało się ikonicznymi i prawie każdy chińczyk natychmiast je rozpozna: trójka braci przysięga sobie lojalność w ogrodzie brzoskwiniowym, Diao Chan tańczy dla Lü Bu zaczynając romans wszech czasów, Cao Zhi recytuje wiersz siedmiu kroków by przekonać brata Cao Pi o swej lojalności, Yuan Shao ogłasza siebie cesarzem rozpoczynając dalszą wojnę domową o władzę, Lü Bu morduje zdrajcę Dong Zhuo. Każda z tych scen pochodzi z tej jednej jedynej książki, a utrwaliła się na zawsze w ideologii chińczyków.
Dała im przykład, co dzieje się z postaciami czyniącymi źle, oraz tymi co czynią dobrze podążając drogą konfucjanizmu.
Krótko mówiąc, gdyby nie powstanie Dziejów trzech królestw, nie tylko nie posiadalibyśmy doskonałego dzieła historycznego świadczącego o tamtych czasach, ale również genialnej powieści przepełnionej kulturowością Chin.
Wiele rzeczy już powiedziano o trzech królestwach. Analizowano tą powieść w każdy możliwy sposób. Tworzono filmy na podstawie jej fragmentów, gry na podstawie bohaterów, seriale z niemalże setką czterdziestu minutowych odcinków, opery, a nawet japońską mangę. Niełatwo jest więc, podsumować je w jednej opinii. Opinia powinna uchwycić esencję dzieła, idee i wskazać na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma swoje zalety i wady.
Zacznijmy od zalet, wspaniałe rysunki, fabuła jakiej nie powstydziłaby się żadna epopeja.
Wady- rysunki są tak malutkie, że mało co widać,
-tłumaczenie chińskich nazw jest dalekie od obowiązujących , owszem pasują ale zanim ktoś sprawdził różnicę między Zhuge Liangiem a innymi nazwami powinien zobaczyć które nazwy królują. Dzięki temu książka staje się mało czytelna. Jest to bardzo stara produkcja i wspaniale by było jeszcze kiedyś ją przywrócić w zjadliwym stylu, jak w angielskich adaptacjach albo w serialu.
Książka ma swoje zalety i wady.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od zalet, wspaniałe rysunki, fabuła jakiej nie powstydziłaby się żadna epopeja.
Wady- rysunki są tak malutkie, że mało co widać,
-tłumaczenie chińskich nazw jest dalekie od obowiązujących , owszem pasują ale zanim ktoś sprawdził różnicę między Zhuge Liangiem a innymi nazwami powinien zobaczyć które nazwy królują. Dzięki temu...
Zapewne jedna z pierwszych tak epickich opowieści w dziejach ludzkości - godna najlepszych współczesnych sag fantasty. Z tym, że wymaga od czytelnika dobrej pamięci z racji dużej ilości nazwisk, nazw i pojęć. Ale wynagradza to z naddatkiem.
Zapewne jedna z pierwszych tak epickich opowieści w dziejach ludzkości - godna najlepszych współczesnych sag fantasty. Z tym, że wymaga od czytelnika dobrej pamięci z racji dużej ilości nazwisk, nazw i pojęć. Ale wynagradza to z naddatkiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciężko mi się czytało ze względu na nagromadzenie tysięcy chińskich nazwisk, pseudonimów itp. Że nie wspomnę o zawiłych historiach koalicji, walk itp itd. Ale na pewno lektura ważna dla "chinomaniaków".
Bardzo ciężko mi się czytało ze względu na nagromadzenie tysięcy chińskich nazwisk, pseudonimów itp. Że nie wspomnę o zawiłych historiach koalicji, walk itp itd. Ale na pewno lektura ważna dla "chinomaniaków".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to