Czwarta ręka

333 str. 5 godz. 33 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteczka Interesującej Prozy
- Tytuł oryginału:
- The Fourth Hand
- Data wydania:
- 2002-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2002-01-01
- Liczba stron:
- 333
- Czas czytania
- 5 godz. 33 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8373371699
- Tłumacz:
- Maciej Świerkocki
Lew z indyjskiego cyrku odgryza dłoń dziennikarzowi telewizyjnemu na oczach milionów widzów. W Bostonie wybitny chirurg czeka na sposobność przeprowadzenia pierwszej w Stanach Zjednoczonych transplantacji dłoni. Jednoręki reporter jest idealnym pacjentem, trzeba tylko znaleźć odpowiedniego dawcę.
"Czwarta ręka" to niepoprawna politycznie komedia, satyra i erotyczna farsa - a nade wszystko wzruszająca opowieść o potędze miłości, pozwalającej odkupić dawne winy i zacząć życie od nowa. W bezdusznym świecie Irving z właściwym sobie ironicznym humorem poszukuje fundamentalnych wartości, pozwalających nie stracić wiary w człowieka.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Czwarta ręka w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czwarta ręka
Poznaj innych czytelników
1444 użytkowników ma tytuł Czwarta ręka na półkach głównych- Przeczytane 1 083
- Chcę przeczytać 351
- Teraz czytam 10
- Posiadam 229
- Ulubione 17
- Audiobook 9
- John Irving 9
- 2017 8
- Chcę w prezencie 7
- Audiobooki 6





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czwarta ręka
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIrving nadal jest świetnym gawędziarzem, przez którego teksty po prostu się płynie, ale tu coś zaczyna ględzić. Tym razem mnie wymęczył, może dlatego że bohater jest antypatycznym gnojkiem, nie wiem. To w sumie byłby też pokaz umiejętności literackich, wzbudzić taką niechęć do postać, że czytelnik aż stęka ze zmęczenia i modli się, by wreszcie coś bohaterowi się stało i ta męka się skończyła.
Do tego tym razem motywem przewodnim jest, mam wrażenie, ruchanie. Tyle, że wspominane w taki sposób, że tez jest męczące.
Irving nadal jest świetnym gawędziarzem, przez którego teksty po prostu się płynie, ale tu coś zaczyna ględzić. Tym razem mnie wymęczył, może dlatego że bohater jest antypatycznym gnojkiem, nie wiem. To w sumie byłby też pokaz umiejętności literackich, wzbudzić taką niechęć do postać, że czytelnik aż stęka ze zmęczenia i modli się, by wreszcie coś bohaterowi się stało i ta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas lektury miałam wrażenie, że to książka zupełnie zbędna. Główny bohater irytuje od pierwszych stron – jest pozbawiony uroku, a jego seksistowskie podejście do kobiet sprawia, że całość czyta się z rosnącym niesmakiem. Historia wydaje się o niczym, pełna dziwnych i niepotrzebnych scen, które nie prowadzą donikąd. Zamiast literackiej satysfakcji pozostaje poczucie straconego czasu.
Podczas lektury miałam wrażenie, że to książka zupełnie zbędna. Główny bohater irytuje od pierwszych stron – jest pozbawiony uroku, a jego seksistowskie podejście do kobiet sprawia, że całość czyta się z rosnącym niesmakiem. Historia wydaje się o niczym, pełna dziwnych i niepotrzebnych scen, które nie prowadzą donikąd. Zamiast literackiej satysfakcji pozostaje poczucie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIrvinga albo się lubi, albo nie. Ja swego czasu lubiłam bardzo, nawet wiem dlaczego, potem nastąpił mocny przesyt.
Powrót po latach to dobra rzecz, to nadal momentami zabawna, momentami wręcz obrzydliwa satyra, ale zaprawdę, zaprawdę - pokażcie mi drugiego pisarza, który z takich bzdur zbuduje takich bohaterów.
Irvinga albo się lubi, albo nie. Ja swego czasu lubiłam bardzo, nawet wiem dlaczego, potem nastąpił mocny przesyt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowrót po latach to dobra rzecz, to nadal momentami zabawna, momentami wręcz obrzydliwa satyra, ale zaprawdę, zaprawdę - pokażcie mi drugiego pisarza, który z takich bzdur zbuduje takich bohaterów.
BEZNADZIEJNA. Lubię większość książek Irvinga, ale to był koszmar. Od połowy już w ogóle mnie nie obchodziło jak to się skończy byleby się skończyło. Nic, dosłownie nic dobrego nie mogę o tej książce powiedzieć. Oczywiście język jest dobry. Portrety bohaterów też, ale sama historia zmarnowała mój czas.
BEZNADZIEJNA. Lubię większość książek Irvinga, ale to był koszmar. Od połowy już w ogóle mnie nie obchodziło jak to się skończy byleby się skończyło. Nic, dosłownie nic dobrego nie mogę o tej książce powiedzieć. Oczywiście język jest dobry. Portrety bohaterów też, ale sama historia zmarnowała mój czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś bardziej mnie irytowała niż śmieszyła.
Jakoś bardziej mnie irytowała niż śmieszyła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Czwarta ręka” to powieść tętniąca życiem, w której przewija się mnóstwo różnych postaci –każdą z nich Irving portretuje z szacunkiem i sympatią. On po prostu lubi ludzi, których wymyśla na potrzeby swoich książek. Postacią pierwszoplanową jest Patrick Wallingford, dziennikarz „całodobowego kanału informacyjnego o zasięgu międzynarodowym”. Podczas wykonywania obowiązków reportera, uległ absurdalnemu wypadkowi – lew odgryzł mu prawą dłoń razem z nadgarstkiem, co uczyniło go człowiekiem znanym nie tylko w Stanach, ale z racji zasięgu stacji telewizyjnej, dla której pracował – właściwie na całym świecie. Mimo swego kalectwa, „Patrick był wiecznie niedojrzałym chłopcem. Było go jednak stać na to, by dorosnąć - a w każdym razie żywił taką nadzieję”. I właśnie o tym jest ta powieść. O bardzo świadomym stopniowym dorastaniu, o dojrzewaniu i przeobrażaniu się z niesfornego chłopca w odpowiedzialnego mężczyznę, o porządkowaniu swojego życia i nadawaniu mu wartościowego kierunku.
Jedną z postaci, którą bardzo polubiłam, jest wybitny chirurg-transplantolog, Nicholas M. Zajac. Moim zdaniem Zajac to nasz swojski Zając. Pewnie dlatego mam Irvingowi za złe, że porzucił tę arcyciekawą postać, sportretowaną ciepło i z humorem, a obdarzoną niejedzącym synem i psem, który zjada własne odchody.
Warto też przyjrzeć się miejscu pracy Patricka. Całodobowa stacja informacyjna (skąd my to znamy?),o zasięgu międzynarodowym, okryta złą sławą kanału wyspecjalizowanego w destrukcji i kalectwie. Irving przedstawia kulisy pracy dziennikarzy i reporterów, wartości, którym (nie)hołdują i bożka oglądalności, który zdaje się mówić do pracowników stacji: „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”.
„Czwarta ręka” to powieść tętniąca życiem, w której przewija się mnóstwo różnych postaci –każdą z nich Irving portretuje z szacunkiem i sympatią. On po prostu lubi ludzi, których wymyśla na potrzeby swoich książek. Postacią pierwszoplanową jest Patrick Wallingford, dziennikarz „całodobowego kanału informacyjnego o zasięgu międzynarodowym”. Podczas wykonywania obowiązków...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieco ponad rok temu przeczytałem "Świat według Garpa" - czytając "Czwartą rękę" zastanawiałem się ciągle: "Jak mi się to udało?!"
Styl Irving'a jest bardzo charakterystyczny. Nie opisuje wydarzeń w czasie rzeczywistym, jako następstwa podejmowanych przez bohaterów decyzji albo działań. Irving opisuje co się dzieje w głowie bohatera, pisze o jego myślach, czego oczekiwał, czego się obawia. Jak już opisuje czynności wykonywane przez bohatera, akcje jakie podejmuje, to robi to w sposób w jaki opisuje się refleksje. Na dłuższą metę to strasznie męczy. Fabuła nie zaczyna się ani nie kończy w jakiś konkretnym momencie życia bohatera; bohater nigdzie nie zmierza w fabule, nie rozwija się, nie pokoju żadnej drogi, nie wyrusza na przygodę. Zatem ta książka mogła mieć wyłącznie nieco ponad 300 stron - może nawet krótsza. Inaczej nie miałoby to sensu. Stąd moje ciągłe zastanawianie się jakim cudem przeczytałem prawie sześćset stronicowego Garpa, który jest niemal identyczna kopią stylu z "Czwartek ręki", zupełnie jakby jedna książka była przedłużeniem drugiej.
A co do fabuły. Czy ta książka jest niepoprawna politycznie, tak jak to ludzie z wydawnictwa "Prószyński i -ska" skromnie oznajmiają na okładce? Nie. Nie jest. Kogoś poniosła. Na pewno jest to w pewnym sensie satyra, absurd i farsa. Dobry wybór na rozweselenie i w pewnym sensie, rozerwanie, między ambitnymi tomiskami. Trochę jak filmy marvela - odmóżdżają i rozweselają; parki rozrywki, jak to mówi pan Scorsese. Zatem czy "Czwarta ręka" może być literaturą dużego kalibru? Nie i nie musi. A zatem czy może zostać oceniona na wyżej niż 7? Można jej dać 8, a nawet 9? Czy była by na równi z powieścią ambitną i totalnie wciągającą, którą również oceniliśmy na 9? Czy można je mierzyć tę samą miarą? Nie. Dlatego daję 6, ale "mówię" o niej nieco lepiej, niż na 6. Bo jeśli ktoś jest w odpowiedniej potrzebie, to ta książka przyniesie nieco radości i satysfakcji; a nie ma nic gorszego niż stwierdzenie po przeczytaniu książki: "Zmarnowałem tylko czas!"
Nieco ponad rok temu przeczytałem "Świat według Garpa" - czytając "Czwartą rękę" zastanawiałem się ciągle: "Jak mi się to udało?!"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl Irving'a jest bardzo charakterystyczny. Nie opisuje wydarzeń w czasie rzeczywistym, jako następstwa podejmowanych przez bohaterów decyzji albo działań. Irving opisuje co się dzieje w głowie bohatera, pisze o jego myślach, czego oczekiwał,...
Akcja powieści opiera się na dramatycznym wydarzeniu w życiu dziennikarza telewizyjnego - utracie dłoni i dążeniu do jej odzyskania przez przeszczep, do którego dochodzi. Po roku jednak przeszczep zostaje odrzucony. Nie zdradzę zakończenia i nie dam odpowiedzi, czym była tytułowa czwarta ręka. Bohater przechodzi swojego rodzaju metamorfozę, a kalectwo przyczynia się do zmiany jego systemu wartości, a w konsekwencji całego życia.
Akcja powieści opiera się na dramatycznym wydarzeniu w życiu dziennikarza telewizyjnego - utracie dłoni i dążeniu do jej odzyskania przez przeszczep, do którego dochodzi. Po roku jednak przeszczep zostaje odrzucony. Nie zdradzę zakończenia i nie dam odpowiedzi, czym była tytułowa czwarta ręka. Bohater przechodzi swojego rodzaju metamorfozę, a kalectwo przyczynia się do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromne rozczarowanie. Kilka lat temu czytałam "Aleję tajemnic" tego autora i byłam pod wrażeniem. Teraz zastanawiam się, czy to mój gust czytelniczy aż tak się zmienił, czy po prostu Irving doświadczył tu mocnego spadku formy?
"Czwarta ręka" jest po prostu nudna (a do tego w wielu miejscach żenująca). Absurd, humor, satyra - to zupełnie nie wybrzmiewa, tworząc pozbawioną polotu papkę. Na powieść obyczajową jest za to zbyt płytkie, postacie pozbawiono głębi i ciężko uwierzyć w tę wielką miłość głównego bohatera do kobiety, która prawie się odzywa i jest do bólu mdła i nijaka. W dodatku nie brak tutaj fragmentów o niczym (rozdział "Japońskie interludium", czy też wszystkie wstawki z doktorem Zajakiem, które w pewnym momencie całkiem się urywają - to po co była ta postać?),a jakby tego było mało, na koniec autor dobija czytelnika szczegółowymi opisami meczu futbolowego.
Wszechobecna erotyka też przeszkadza, głównie dlatego, że jest opisana w tak suchy, dziwny sposób, że ani nie bawi, ani nie szokuje, ani nie wywołuje żadnych innych emocji poza lekkim niesmakiem wobec osoby głównego bohatera. I jeszcze te kobiety, wszystkie albo głupie, albo zafiksowane na punkcie posiadania dziecka, albo jedno i drugie. Słabo, panie Irving, słabo.
Ogromne rozczarowanie. Kilka lat temu czytałam "Aleję tajemnic" tego autora i byłam pod wrażeniem. Teraz zastanawiam się, czy to mój gust czytelniczy aż tak się zmienił, czy po prostu Irving doświadczył tu mocnego spadku formy?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Czwarta ręka" jest po prostu nudna (a do tego w wielu miejscach żenująca). Absurd, humor, satyra - to zupełnie nie wybrzmiewa, tworząc pozbawioną...