rozwińzwiń

Przemienienie

Okładka książki Przemienienie autorstwa Szczepan Twardoch
Okładka książki Przemienienie autorstwa Szczepan Twardoch
Szczepan Twardoch Wydawnictwo: Marginesy literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2026-02-11
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Data 1. wydania:
2010-06-30
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368549737
Szczepan Twardoch zabiera czytelnika w mroczne zakamarki PRL-u, gdzie granica między dobrem a złem jest niepokojąco płynna. Powieść inspirowana badaniami ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego nie jest jednak publicystyczną polemiką, lecz pełnokrwistą, literacką opowieścią o uwikłaniu, zdradzie i duchowej pustce. Znakomicie skonstruowana fabuła, przypominająca najlepsze thrillery Fredericka Forsytha czy Davida Morrella, prowadzi przez świat służb specjalnych, duchowieństwa i ludzi, którzy próbują odnaleźć sens w rzeczywistości pełnej manipulacji. Twardoch nie tylko buduje napięcie, ale też kreśli wyraziste portrety bohaterów – od księdza zmagającego się z wiarą, przez homoseksualnego informatora SB, po zakochaną sekretarkę. Każda postać ma swoją historię, a każda historia odsłania kolejne warstwy prawdy. Akcja osadzona na Górnym Śląsku, z Katowicami i Gliwicami w tle, pulsuje autentyzmem. Śląska gwara, lokalne realia i emocjonalna więź autora z regionem dodają powieści głębi. Przemienienie to nie tylko sensacja – to literacki obraz epoki, który wciąga, porusza i zmusza do refleksji. Dla młodych czytelników to fascynujący wycinek historii, dla starszych – bolesne przypomnienie. Literatura, która nie pozostawia obojętnym.
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przemienienie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Przemienienie



314 314

Oceny książki Przemienienie

Średnia ocen
6,8 / 10
652 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przemienienie

avatar
394
7

Na półkach:

Rewelacyjna opowieść sensacyjna.Polecam.

Rewelacyjna opowieść sensacyjna.Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
139
135

Na półkach:

Dobra, ale czegoś mi zabrakło. Chyba wolę inne powieści Twardocha...

Dobra, ale czegoś mi zabrakło. Chyba wolę inne powieści Twardocha...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
107
94

Na półkach:

Świetna książka opisująca realia działania służb PRL względem katolickich księży (przede wszystkim). Poza tym, jest to również klasyczna powieść zemsty, gdzie główny bohater wraz z postępem swojej służby, odkrywa własną przeszłość i, jak to było powiedziane w posłowiu, przemienia się w „anioła zemsty”, który na własną rękę chce wymierzyć sprawiedliwość. Książka eksploruje także skomplikowane relacje polsko-niemieckie, a może przede wszystkim, polsko-śląskie, umieszczając akcję powieści w śląskiej aglomeracji. Jest to po prostu bardzo dobra powieść sensacyjna, która trafia w mój gust, ponieważ od zawsze interesował mnie PRL i jego brutalny świat służb.

„Wiedział, że rzeczywistość zawsze przekracza ludzkie kryteria prawdopodobnego i zdziwienie, czyli zaskoczenie rozwojem wypadków, jest cechą głupców”.

Świetna książka opisująca realia działania służb PRL względem katolickich księży (przede wszystkim). Poza tym, jest to również klasyczna powieść zemsty, gdzie główny bohater wraz z postępem swojej służby, odkrywa własną przeszłość i, jak to było powiedziane w posłowiu, przemienia się w „anioła zemsty”, który na własną rękę chce wymierzyć sprawiedliwość. Książka eksploruje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1387 użytkowników ma tytuł Przemienienie na półkach głównych
  • 776
  • 573
  • 38
206 użytkowników ma tytuł Przemienienie na półkach dodatkowych
  • 124
  • 40
  • 15
  • 8
  • 7
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Okładka książki tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Ocena 6,1
tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Szczepan Twardoch
Szczepan Twardoch
Polski pisarz, z wykształcenia socjolog. Publikował w "Życiu", "Opcjach", "Frondzie", "Arcanach" i "Strzale" jako niezależny publicysta. Był redaktorem działu literackiego dwumiesięcznika "Christianitas". Stały felietonista i współpracownik "Broni i Amunicji", stały współpracownik kwartalnika "44 / Czterdzieści i Cztery". Jego opowiadanie "Obłęd rotmistrza von Egern" nominowane było do nagrody Nautilus za rok 2003 i zajęło w głosowaniu 4. miejsce. Opowiadanie pod tytułem "Rondo" zdobyło Nautilusa za najlepsze opowiadanie roku 2006. Za "Epifanię wikarego Trzaski" otrzymał zaś Srebrne Wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego w 2008.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Drzewa Percival Everett
Drzewa
Percival Everett
Brawurowo napisana powieść, ni to studium, ni to fantasy, ni to kryminał, ni to analiza historyczno-socjologiczna. Najbardziej chyba satyra. Akcja powieści zaczyna się w środowisku, które najtrafniej nazwała Margaret Mitchell sto lat temu w „Przeminęło z wiatrem”: biała hołota. Niezamożni, niewykształceni i prymitywni mieszkańcy zapyziałego miasteczka Money w stanie Mississipi. Mówią niepoprawnie po angielsku, co genialnie przetłumaczył na polski Tomasz Macios, charakteryzuje ich zoologiczny wprost rasizm i bezbrzeżna niechęć do tego, by ktoś obcy zaglądał w ich sprawy. A już tym bardziej „czarnuch”. Wielu z nich należy lub należało do Ku Klux Klanu i brało udział w linczach na czarnoskórych. Poprawność polityczna zakazuje im używania słów ewidentnie rasistowskich, ale w ich języku brakuje po prostu określeń innych niż rasistowskie. Świetny przykład na udowodnienie, że język to człowiek, a jego sposób mówienia oddaje jego sposób myślenia i żadne zakazy i nakazy na to nie poradzą. No i jeszcze przeszłość tego człowieka i jego wstępnych, której się nie wymaże gumką. Obraz prowincjonalnej Ameryki, bastionu prawicy, Donalda Trumpa, Republikanów – zaiste przerażający i, co gorsza, z niewielką nadzieją na zmiany. Satyra Everetta jest ostra, brutalna, czasem bardzo perfidna. Jej ramy rozszerzają się w miarę postępu akcji i z jednej strony robią się coraz bardziej niesamowite, odrealnione, a z drugiej – sięgają terytorialnie do kolejnych stanów i miast, aż do samej góry. Ponieważ sytuacja, że tak powiem, kryminalna się powtarza, tj. brutalne morderstwo białego człowieka i znikające zwłoki nie-białego (to nie jest spojler, od takiej sceny powieść się zaczyna),może się wydawać nieco nużąca. Z drugiej strony świat przedstawiony staje się coraz bardziej irracjonalny, a porządni stróże prawa ze strony na stronę coraz głębiej pogrążają się w bagnie absurdu. Przez to finalne sceny, przyznaję – niezwykle dosadne i stawiające kropkę nad „i”, mogą zaskakiwać swoja ostrością. W gruncie rzeczy bowiem satyra podejmuje tragiczny temat: masowe lincze na Afroamerykanach pod byle pretekstem, które rzadko kiedy doczekały się osądzenia i ukarania sprawców. Historia Ameryki ocieka krwią, a winni nie poczuwają się do winy. Mama Z, ponad stuletnia strażniczka pamięci o linczach, nazywa lincze ludobójstwem, którego nikt nie widział i nadal nie widzi. Dla pojedynczych morderstw nikt nie będzie odrywał wzroku od telewizora. Nie ma masowych grobów, są tysiące pojedynczych, zapomnianych faktów, nazwisk, miejsc. Aż czara się przelewa… A monolog wewnętrzny głowy państwa na temat użycia bądź nieużywania słowa „czarnuch” – nie do podrobienia! Nazwanie powieści Everetta kryminałem to straszne spłycenie wymowy tej powieści, rozdrapującej niezagojone amerykańskie rany, które wciąż nie mogą się zabliźnić, nawet błoną podłości. Bardzo ciężka lektura, ale polecam!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na91 dzień temu
Tylko durnie żyją do końca Zyta Rudzka
Tylko durnie żyją do końca
Zyta Rudzka
Poprzednie spotkania z Zytą kończyły się raczej zniechęceniem niż zachwytem. Jej styl wydawał mi się zbyt ostry, zbyt poszatkowany, jakby każde zdanie chciało być ważniejsze od poprzedniego. Tym razem jednak coś się przesunęło. Bo choć ten język nadal jest natychmiast rozpoznawalny, to przy „Tylko durnie żyją do końca” przestał mnie odpychać. Może dlatego, że w końcu wciągnęli mnie bohaterowie. Są prawdziwi — nieprzefiltrowani, nieupiększeni, momentami niewygodni. Tacy, których się nie idealizuje, tylko obserwuje. I nagle ten poszarpany styl zaczął do nich pasować. Najmocniej jednak uderzyła mnie rzeka. Nie jako tło, tylko jako coś żywego. Spędziłem dzieciństwo nad rzekami, ale zawsze z większą pokorą niż ta, którą pokazuje Rudzka. U niej jest w tym coś dzikiego, trochę bezczelnego — jakby bohaterowie chcieli się z tą naturą zrównać, a nie tylko przy niej być. I to napięcie między człowiekiem a rzeką zostaje w głowie na długo. To książka o wolności, ale takiej, która nie udaje niczego więcej, niż jest. Bez wielkich słów, bez manifestów. Wolność jako wybór prostego życia, własnych zasad i własnego rytmu — nawet jeśli dla innych wygląda to jak rezygnacja albo ucieczka. I chyba pierwszy raz po lekturze Rudzkiej pojawia się u mnie coś, czego wcześniej nie było: ciekawość. Chcę wrócić do jej wcześniejszych książek i sprawdzić, czy to ja się zmieniłem, czy po prostu trafiłem na właściwy moment.
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na91 dzień temu
Rok, w którym nie umarłem Mikołaj Grynberg
Rok, w którym nie umarłem
Mikołaj Grynberg
Najgorszy dzień właśnie minął i już nic złego nie może się wydarzyć. Prawda? Z jednej strony to nawet dobrze, że obchodzimy go na samym początku roku, ponieważ zostaje nam jakieś 340 dni niezaprzeczalnej radości i szczęścia. Nagłe zatrzymanie — moment, w którym wszystko sprowadza się do zera i jedynki, a nasze losy naprawdę się ważą — jest wydarzeniem szalonym w swojej abstrakcji. Co jest szczególnie ironiczne, każdy z nas przynajmniej raz w życiu znajdzie się w takiej sytuacji. Co szczęśliwsi mogą dotrzeć do tego miejsca nawet więcej niż raz. Ja tam byłem i powiem wam, że to jest dziwne miejsce. Żałuję tylko, że nie potrafię o nim opowiedzieć tak pięknie i uczciwie, jak zrobił to Mikołaj Grynberg w swojej książce "Rok, w którym nie umarłem". Z innych powodów niż autor również spędziłem trochę czasu w szpitalu. I podobnie do niego doświadczyłem trwania na granicy — życia i śmierci, a może nadziei i jej braku. Były te ukradkowe spojrzenia odwiedzających, w których mieszało się współczucie z zakłopotaniem. I cały szpitalny dryl, spleciony z ludzkim cierpieniem w najróżniejszych formach. Podobnie jak Grynberg, liczę czas. Tak, robię to skrycie — żeby nikt się nie dowiedział, ile go zmarnowałem na samo liczenie. Bo co, jeśli jestem już na ostatniej prostej i już, już — prawie za momencik? A może jestem, ho ho, jeszcze przed połową? Dlaczego coś tak pozornie linearnego okazuje się kompletnie niepoliczalne? To piękna i rozczulająca książka. W tych trudnych czasach szczególnie potrzebna — choćby dla tego fragmentu: „Człowieku, nic mnie teraz nie rusza. Że co, że umrę? Ja już umierałem, nic gorszego mi się już nie przydarzy. Olewam wszystko. Teraz jestem niewkurwialny, rozumiesz?”
LekkoKulturalny - awatar LekkoKulturalny
ocenił na83 dni temu
Aglo. Banką po Śląsku Zbigniew Rokita
Aglo. Banką po Śląsku
Zbigniew Rokita
Książka świetna, warta polecenia, choć z uczuciami mieszanymi. Co mi się podoba? Przede wszystkim ciekawe, niezbyt oklepane, ale ważne tematy. Dla mnie niezwykle poruszająca była historia dzieciństwa Pani Profesor, urodzonej na „ziemiach odzyskanych" przed ich „odzyskaniem". Opisana autentycznie, lecz bez zniechęcającego nadęcia. To są tematy znane Ślązakom, ale wymagające pielęgnacji pamięci - a może kiedyś ta pamięć przestanie w Polsce być wypierana. Jednak sięgając po tę książkę, spodziewałem się czegoś innego. Myślałem, że autor będzie opowiadał o miejscach, przez które ten tramwaj przejeżdża. A jest o czym opowiadać — chyba każdy z przystanków mógłby być przyczynkiem do osobnej historii. Autor zdecydował jednak, że poruszy tylko kilka tematów, czasami oddalając się kilkaset kilometrów od przystanku. Książka tak naprawdę jest zbiorem felietonów, trochę na siłę wiązanych z linią nr 7. Na szczęście te felietony są świetne :) Mam jeszcze jeden, bardzo osobisty powód, dla którego w książce nie znalazłem tego, czego oczekiwałem. W „Kajś" Rokita opisywał odkrywanie swojej śląskości. Jego doświadczenia były dość podobne do moich. Ja jednak na tej drodze miałem bardzo osobiste, niemal mistyczne doświadczenie, właśnie w tramwaju nr 7. Nie uświadamiałem sobie wówczas, że jadę w kierunku rodzinnego domu mojej babci, gdy przez okna tramwaju zobaczyłem widok z Chropaczowa ku Królewskiej Hucie - i nie wiem, skąd dotarło do mnie, że to jest widok, który mi opisywała, a moje nogi poczuły, że to tu są moje korzenie. Autor nie miał szans z tym przeżyciem. Chyba jednak coś we mnie miało nadzieję, że może on też przeżył coś takiego w siódemce... Ale nie ma co narzekać — wszystkie moje zastrzeżenia do książki są bardzo osobiste, a obiektywnie patrząc, jest świetna i naprawdę warta przeczytania.
pcspec - awatar pcspec
ocenił na87 dni temu
Drugie życie Czarnego Kota Stanisław Łubieński
Drugie życie Czarnego Kota
Stanisław Łubieński
Wspaniała poetycka proza ukazująca kolaż przyrody, ludzi, zachowań i emocji jakie na siebie wywierają. Wielokrotnie opisy doznań wywołanych kontaktem z przyrodą poszerzane są o kontekst historyczny - ten dalszy i bliższy ukazujący przekształcenia Warszawy. Sytuacja przyrody miejskiej ukazywana jest z odniesieniami do stanu w innych krajach, co poszerza świadomość czytelnika. Choć czułem wcześniej że kwestie przyrody nie są mi obojętne, książka pozwoliła mi dostrzec miasto przez pryzmat nieznany mi dotąd. Czuję jakby przedefiniowała moje rozumienie przyrody - poszerzyła pojmowanie natury o to wszystko co dzieje się w mieście. Flora i fauna, większa, mniejsza i maleńka - wszystkie są zazwyczaj niezauważane przez ludzi w zurbanizowanym otoczeniu. Książka będąca zbiorem doświadczeń i spostrzeżeń Autora z wypraw dalszych i bliższych “w stronę przyrody” obrazuje codzienność natury która nie musi być spektakularna by urzekać. Tekst unaocznia dużą nieświadomość ludzi urządzających przestrzeń wokół siebie - wiele działań podejmowanych jest bez refleksji na temat ich niszczacego wpływu na przyrodę. Autor reprezentuje bardzo interdyscyplinarne podejście pozwalające spojrzeć na przyrodę z różnych perspektyw. W książce, co wydało mi się ciekawe, umieszczonych zostało kilka opisów przeżyć luźniej związanych z przyrodą jaką poznaliśmy na wcześniejszych kartach książki. Wielokrotnie łapałem się na tym, że powtarzałem w głowie, by zapamiętać, sformułowania Autora. Opisy zjawisk, zachowań, rzeczy - tak zwyczajnych, a ujętych w zupełnie niezwyczajne frazy częstokroć zaskakują. Książka do polecenia każdemu, kto chciałby poznać Warszawę z nieco innej perspektywy, miłośnikom przyrody, a nawet tym, którzy jeszcze nie wiedzą, że się nimi staną. Po przeczytaniu dostrzegam wokół siebie więcej niż przedtem.
Michał - awatar Michał
ocenił na93 dni temu

Cytaty z książki Przemienienie

Więcej

Ludzie nie mogą zrosnąć się mózgami, nie mogą połączyć swoich myśli, swojej świadomości, samotność jest więc naturalnym stanem człowieka. Towarzyska paplanina tylko ten stan zagłusza.

Ludzie nie mogą zrosnąć się mózgami, nie mogą połączyć swoich myśli, swojej świadomości, samotność jest więc naturalnym stanem człowieka. To...

Rozwiń
Szczepan Twardoch Przemienienie Zobacz więcej

Antek kiedyś rozwalił swojego dowódcę ze służbowego P-83. Nie robiło to na nim wrażenia, bo wczytując się w psychologiczne książki, zrozumiał, że psychopata to nie jakiś świr albo szaleniec, tylko po prostu człowiek analizujący świat relacji społecznych i podejmujący decyzje na podstawie chłodnej analizy. Oczywiście, opisy psychopatii były nacechowane negatywnie, ale przecież pisali je ludzie, którzy ulegali uczuciom, co czyniło ich słabymi. Nie mogli lubić kogoś, kto potrafił udawać wszystkie gesty potrzebne ludziom do funkcjonowania, a więc empatię, miłość, niechęć. Nie mogli lubić kogoś, kto potrafi symulować społeczne emocje, a więc jest zdolny do funkcjonowania w społeczeństwie, ale jednocześnie nie jest tymi emocjami i gestami skrępowany, w każdej chwili może je bez trudu porzucić.

Antek kiedyś rozwalił swojego dowódcę ze służbowego P-83. Nie robiło to na nim wrażenia, bo wczytując się w psychologiczne książki, zrozumia...

Rozwiń
Szczepan Twardoch Przemienienie Zobacz więcej

Drugie przemienienie to dziejowy zwrot, który nadejdzie, a w którym Europa odzyska swoją tożsamość i stanie się na powrót podmiotem, a nie przedmiotem historii.

Drugie przemienienie to dziejowy zwrot, który nadejdzie, a w którym Europa odzyska swoją tożsamość i stanie się na powrót podmiotem, a nie p...

Rozwiń
Szczepan Twardoch Przemienienie Zobacz więcej
Więcej