Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magia sprzątania

Wydawnictwo: Muza
5,77 (655 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
22
8
61
7
109
6
183
5
116
4
66
3
43
2
22
1
13
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377589823
liczba stron
224
słowa kluczowe
minimalizm, sprzątanie, bałagan
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Beti

Bałaganiarstwa się nie dziedziczy, nie jest ono także związane z brakiem czasu, to raczej nagromadzenie błędnych przekonań o porządkowaniu. Autorka prezentuje własną metodę – konMari - na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę podejścia do życia i sposobu myślenia. Omawia istotne decyzje, które należy podjąć, aby było to możliwe. Pokazuje, jak skutecznie zmienić nawyki. W tej książce...

Bałaganiarstwa się nie dziedziczy, nie jest ono także związane z brakiem czasu, to raczej nagromadzenie błędnych przekonań o porządkowaniu.

Autorka prezentuje własną metodę – konMari - na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę podejścia do życia i sposobu myślenia. Omawia istotne decyzje, które należy podjąć, aby było to możliwe. Pokazuje, jak skutecznie zmienić nawyki.

W tej książce znajdziesz odpowiedzi na pytania:
Jak selekcjonować przedmioty?
Jak utrzymać porządek wokół siebie?
Jak rozróżnić to, co naprawdę cenne?
Jak sprawić, aby przedmioty odnalazły swoje właściwe miejsce?
Co zrobić, gdy nie potrafisz niczego wyrzucić?

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/produkty/1976-magia-sprzatania-9788377589823.html

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1399)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2493
8_oclock | 2015-05-20
Na półkach: 2015, Przeczytane, A-Pu
Przeczytana: 20 maja 2015

Najbardziej mnie zadziwiło, że autorka książki uważa opisaną metodę sprzątania za swój oryginalny pomysł. Na dowód opisuje swoje poszukiwania najbardziej skutecznej metody w dzieciństwie i czasach szkolnych oraz chrzci tę osiągniętą nazwą KonMari (od swojego nazwiska i imienia). Jedyną - choć może tylko mnie nieznaną - innowacją było układanie wszystkich rzeczy, np. ubrań, w pionie, tak jak książki, nie na płask. Nie wiem, na ile to sprawa autorki, na ile tłumaczy i korektorów (zapewne wszystkich po trochu), ale musiałam też przyzwyczaić się do języka. Tyle zastrzeżeń.

Treść nie dotyczy ścierania kurzy, tylko ogólnie odgracania mieszkania. To, co mi się podobało, to że autorka nie wyznacza, ile rzeczy człowiek mieć powinien i nie krzyczy o minimaliźmie. Kryterium jest czysto indywidualne: tyle rzeczy, ile posiadaczowi (każda rzecz z osobna) sprawia radość. W ogóle autorka nie stosuje żadnych regułek, w związku z czym nie żachnęłam się nawet na książki w szafie czy szafce na buty...

książek: 635
chiara | 2015-07-20
Na półkach: 2015, Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 20 lipca 2015

Bardzo dobry poradnik, który napisała japońska specjalistka od sprzątania. Uważa, że przedmioty mają duszę i należy zatrzymać tylko te, które dają nam radość, a reszcie pozwolić odejść. Po wyrzuceniu wszystkich niepotrzebnych i nielubianych rzeczy pozostałym należy przypisać stałe miejsce, potem nie trzeba już sprzątać, tylko odkładać na miejsce. Oprócz układania pionowego, które daje lepszy dostęp do ubrań i nie powoduje gniecenia jak układanie na płasko, spodobał mi się pomysł przechowywania torebek jedna w drugiej, a ta druga jeszcze w trzeciej, jak matrioszki. Polecam.

książek: 939
Zuba | 2015-09-24
Przeczytana: 24 września 2015

W kategorii literatura relaksująca – rewelacja! Mimo, że autorka jest egzaltowana i wręcz nawiedzona. Lituje się nad losem zwiniętych w kulkę skarpetek, ubrań leżących na dnie szuflady (czujecie ten ciężar?), rozmawia z domem i dziękuje nietrafionym sztukom odzieży za chwile radości w momencie kupowania. Twierdzi, że napisy na produktach wprowadzają hałas w umyśle i należy się ich pozbyć. Mumbo-jumbo, ja wysiadam.

Z drugiej strony, pomijając te ekscentryczne aspekty, Mari Kondo przedstawia w miarę spójny program pozbycia się zbędnych rzeczy w domu, co jest podstawowym warunkiem utrzymywania porządku. Kryterium wyboru co zostawić stanowi enigmatyczne ‘tryskanie radością’ – jeśli przedmiot daje ci radość, zatrzymaj go, reszta do worka na śmieci. Wiem, brzmi dziwnie, ale wypróbowałam metodę selekcji na butach – bez żadnego trudu wybrałam 6 par, których nigdy nie założę. Wywiozłam z domu. Od razu lepiej :)

Dla kogo ta książka:
- bałaganiarzy typu chomik i leniwiec
- zakupoholików,...

książek: 621
MatkaMałejZosi | 2015-05-03
Przeczytana: 03 maja 2015

Posłuchajcie, Drogie Dziatki w czym tkwi sekret utrzymania porządku. Pozwolicie, że streszczę 220 stron w jednym zdaniu- żeby nie mieć w chałupie bajzlu, trzeba wypierdzielić wszystkie niepotrzebne rzeczy, bo im ich jest mniej, tym łatwiej je ogarnąć.
Zaprawdę innowacyjna ta metoda!
Najpiękniejsze jest to, że w ramach własnej rehabilitacji psychiatrycznej, autorka przekuła anankastyczne zaburzenia osobowości ( a może to już OCD?) w pieniądz, pisząc książki i udzielając lekcji sprzątania. Fantastyczne!

książek: 112
jadche | 2015-05-21
Na półkach: Przeczytane

Przy okazji wiosennych porządków zwróciłam w księgarni uwagę na książkę Magia sprzątania... Pomyślałam: czemu nie? może się czegoś od autorki nauczę? może doroczne porządki przestaną być zmorą mojego życia? Ha! pomarzyć każdemu wolno...
Treść może się przydać kompletnym bałaganiarzom, ale ktoś mający jako takie pojęcie o sprzątaniu niczego nowego się nie nauczy. Wielka szkoda, bo jednak problem czystości w polskim społeczeństwie jest.
Te cztery gwiazdki to za pomysł i ładne wydanie, nie za treść.

książek: 420
Dominika Rygiel | 2015-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2015

"Magia sprzątania" to kiążka, która od jakiegoś czasu mnie prześladowała. Jej tytuł padał to tu, to tam. Jakoś mnie zaintrygował. Okazał się jednak niczym więcej jak niewymagającym czytadełkiem, takim na jeden wieczór.

Sama nie wiem co mnie skłoniło do lektury. Być może naiwnie łudziłam się, że dowiem się czegoś odkrywczego. Na pewno chciałam sprawdzić dlaczego wszyscy się tym zachwycają. Przyznam szczerze - nie wiem.

Jak dla mnie, książka ta jest mało odkrywcza. Nie znoszę jak rzeczy oczywiste podnosi się do rangi filozofii. Tutaj sprzątanie, segregowanie, wyrzucanie zbędnych rzeczy to prawie ideologia, która zmienić ma nasze życie.

Przepraszam bardzo, ale dla mnie rzeczą oczywistą jest, że wszelakie "durnostoje", "kurzołapy" i gromadzenie ubrań, pudeł, słoików i innych rzeczy codziennego użytku w nadmiarze szkodzi i wprowadza w życie chaos. By sobie to uświadomić, nie musiałam czytać tego "bestsellera".

I na Boga! Jak można radzić, by wyrzucać książki?! Co gorsza, jak...

książek: 655
Małgorzata | 2015-06-26
Na półkach: Posiadam, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2015

Magia sprzątania polega na odgruzowaniu domu. Na pozbyciu się rzeczy, które nie przynoszą nam radości. Wszystko to powinno odbyć się jednego dnia. Moment, w którym pozbędziemy się nadmiaru przedmiotów, będzie chwilą, w której zmienimy swoje życie.

Nie należę do bałaganiarzy, ale popadam w nadmierny konsumpcjonizm. Zapas kosmetyków w moim domu spokojnie starczyłby wielodzietnej rodzinie na kilka lat. Nieprzeczytane książki, które napływają niewiadomo skąd budzą we mnie frustrację, bo chciałabym je przeczytać... To tylko dwa z moich domowych grzechów.

Czytając Marie Kondo uzmysłowiłam sobie, że mogę i chcę przestać kupować. Że dam radę pozbyć się nienoszonych ubrań, zalegających książek i papierów, czy setki kartanów na strychu czekających na wymarzoną przeprowadzkę.

Po lekturze "Magi sprzątania" będzie mi łatwiej pozbyć się rzeczy, które kupiłam, a nigdy nie użyłam, bo wiem, że dały mi w tamtym momencie radość, a teraz leżą bezużyteczne.

"Sprzątanie musimy więc zacząć od...

książek: 1132
Sobka | 2015-05-03
Przeczytana: 03 maja 2015

Mam poczucie, że książka kierowana jest nie do osób, które chciałyby posprzątać mieszkanie lub dom, tylko do ludzi, którym trzeba by wrzucić do pokoju granat, żeby po wybuchu można było w ogóle dotrzeć do przeciwległej ściany. Podane przykłady zupełnie do mnie nie przemawiają, bo nie spotkałam się nigdy z rzeczami wysypującymi się z szafy czy przechowywaniem monstrualnej ilości zapasowych produktów. Koncepcja otaczania się przedmiotami, które sprawiają nam przyjemność ma oczywiście sens. Razi mnie też trochę zbyt wzniosły styl autorki i przekonanie, że sprzątanie może uleczyć całe Twoje życie. Nie polecam.

książek: 391
Galfryd | 2015-07-14
Przeczytana: 13 lipca 2015

Te trzy zdania bedą bardziej o innych opiniach nt ksiązki, niż o niej samej - po lekturze tych opinii pomyślałem, ze tak, jak żaden mężczyzna nie potrzebuje żadnej pomocy w łóżku, tak żadna kobieta nie potrzebuje pomocy przy sprzątaniu :-).
Wszystkie Panie doskonale znają wszelkie techniki utrzymywania porządku, sugestie Mari Kondo to może dla dzieci są dobre, banalne i oczywiste porady....taaaaa.
Tymczasem książka Kondo jest nie tyle poradnikiem sprzątania, a poradnikiem WYRZUCANIA.
Autorka radzi wszystko, co nie sprawia nam bezpośredniej radości - usunąć z domu.
I ma w tym wiele racji.
Owszem, są inne, nawet lepsze poradniki "minimalistyczne" (mój faworyt to książeczka Leo Babauty), a porady Kondo dotyczące rozmawiania z przedmiotami zabawne - ale sporo porad jest naprawdę wartościowych.
Najważniejsze to jednak porada - by zachować to, co nam sprawia radość - zatem nie trzeba cierpieć, chcąc zostać "minimalistą" z powodu posiadania dużej biblioteki - jeżeli sprawia nam radość -...

książek: 3370
Monika | 2016-05-14
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2016

"Magia sprzątania" to nic innego niż biznesowy Kaizen przeniesiony na grunt domowy. Z różnym, moim zdaniem, skutkiem. W pracy jestem umiarkowana zwolenniczką Kaizen, w domu również. Oczywiście, zagracenie nie jest fajne, ale skrajny minimalizm też nie. W książce znalazłam kilka pożytecznych rad, ale równie wiele bzdur wierutnych. Do szału doprowadza mnie wyrzucanie wszystkiego... no, prawie wszystkiego. Wychodzę z założenia, że zawsze znajdą się ludzie biedniejsi od nas, więc wyrzucanie dobrych rzeczy do śmieci jest grzechem. Na kolana jednak powaliło mnie zupełnie co innego... wyrzucanie książek. Tak, drodzy Czytelnicy! Wyrzucanie książek, a z tych ulubionych... wyrywanie kartek i zostawianie ich sobie ku pamięci. To jest nawet znacznie więcej niż zwyczajny grzech wyrzucania.

zobacz kolejne z 1389 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Na półkach
zgłoś błąd zgłoś błąd