
Siła niższa

376 str. 6 godz. 16 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dożywocie (tom 2)
- Data wydania:
- 2016-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-10-26
- Liczba stron:
- 376
- Czas czytania
- 6 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328027794
Kontynuacja kultowego Dożywocia. Wymęczony codzienną rutyną, za to oswojony z niecodziennymi zjawiskami Konrad Romańczuk odkrywa, że nie jest jedynym posiadaczem anioła stróża, a dwie takie istoty pod jednym dachem to dopiero początek kłopotów.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Siła niższa w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Siła niższa
Poznaj innych czytelników
4400 użytkowników ma tytuł Siła niższa na półkach głównych- Przeczytane 3 248
- Chcę przeczytać 1 152
- Posiadam 609
- Ulubione 213
- Audiobook 116
- Fantastyka 98
- 2023 92
- 2024 66
- 2019 47
- 2018 43










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Siła niższa
Trzyma poziom
Trzyma poziom
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie lepsza niż część pierwsza, zabawna, ciepła, ze specyficznym stylem autorki, który lubię bardzo. No cóż książka to opowieść o budowaniu od nowa, cierpliwości, akceptacji, empatii i rodzinie. Cudowna.
Słuchałam w audiobooku i lektorka to dodatkowa wartość.
Scena w Tesco i rozmowa z ochroniarzem, w której pada słowo matrioszka będę sobie czytać na dobry humor,a opis porodu też zostanie ze mną na długo:) Bardzo polecam.
Dla mnie lepsza niż część pierwsza, zabawna, ciepła, ze specyficznym stylem autorki, który lubię bardzo. No cóż książka to opowieść o budowaniu od nowa, cierpliwości, akceptacji, empatii i rodzinie. Cudowna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłuchałam w audiobooku i lektorka to dodatkowa wartość.
Scena w Tesco i rozmowa z ochroniarzem, w której pada słowo matrioszka będę sobie czytać na dobry humor,a opis...
Wy wiecie, że ja fantasy nie czytam, prawda? Bo faktycznie rzadko po takie książki sięgam. Ale tę serię napisała Marta Kisiel i to było silniejsze ode mnie.
Nie żałuję. Bo to było naprawdę fantastyczne!
To jeszcze nie koniec, bo książki z tej serii są cztery, ale wyczytałam, że tam już są inni bohaterowie, więc narazie odpuszczam, bo zżyłam się z tymi.
Konrad Romańczuk to pisarz, który od nieznanego krewnego otrzymał w spadku Lichotkę, to stary, gotycki domek z wieżyczką na zupełnym odludziu. Ale! No właśnie, zawsze jakieś ale musi być... otrzymał dom razem z "dożywociem", czyli z wszystkimi jego mieszkańcami, raczej nieziemskimi.
Przede wszystkim jest anioł o imieniu Licho, ma alergię na własne pierze ze skrzydeł i co rusz musi je depilować. Jest miły, gościnny, nosi kolorowe bambosze, ale przede wszystkim dla o porządek w domu.
Jest Szczęsny, duch panicza, który popełnił samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości, z niego to prawdziwy pisarz dopiero!
Bardzo mroczny stwór mieszkający w spiżarni to Krakers - najlepszy kucharz jakiego świat widział.
No i jeszcze pojawia się Hamadriada, kobieta drzewo, której imię Puk nadało Licho.
Perypetie tych dziwnych mieszkańców poznajemy na kartach tej książki.
Już to kiedyś pisałam, że autorka przepięknie bawi się językiem, to jest prawdziwa wirtuozeria.
To przezabawna i miła w odbiorze opowieść.
Tu muszę też troszkę zaspojlerować, bowiem na końcu pierwszej części mieszkańcy tracą Lichotkę i przenoszą się do domu bliżej miasta, a tam kolejni "mieszkańcy".
Szkoda, że jak powiedziało Licho na ostatniej stronie, że to już koniec, bo czytałabym dalej.
Wy wiecie, że ja fantasy nie czytam, prawda? Bo faktycznie rzadko po takie książki sięgam. Ale tę serię napisała Marta Kisiel i to było silniejsze ode mnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie żałuję. Bo to było naprawdę fantastyczne!
To jeszcze nie koniec, bo książki z tej serii są cztery, ale wyczytałam, że tam już są inni bohaterowie, więc narazie odpuszczam, bo zżyłam się z tymi.
Konrad...
Z kontynuacja „Dożywocia” mam pewien problem, nie chodzi tylko o to iż jest słabsza niż pierwsza część, ale że prawie nie porzuciłem książki. „Siłę niższą” oceniając po skończeniu, nie oceniam źle bawiłem się dobrze, ale dopiero od połowy.
Pierwsze pół książki męczyło mnie, nie było wielu miejsc gdzie można się było pośmiać. Za to było dużo fragmentów gdzie Kondrat wkurzał i to dobrze.
Po przybyciu Karmili do książka się zmieniać, bo i bohaterowie się zmieniają. Relacje pomiędzy nimi są już inne. Od tego momentu, też ciężej się oderwać od książki.
Oczywiście, skończeniu książki wiemy czemu pierwsza połowa tak wygląda, iż miało to swój cel dla bohaterów opowieści. Jednak, myślę że książka by zyskała jeżeli wydarzenia z pierwszej połowy by skrócić, a wydłużyć te po pojawieniu się nowego domownika.
Po połowie książki miałem wrażenie, że czytam o rodzinie z wyboru. Jest to motyw w literaturze który mi się podoba, a tutaj przy takich członkach rodzinny w szczególności.
Książka nie jest zła, ale jest zauważalnie słabsza niż poprzednia.
Z kontynuacja „Dożywocia” mam pewien problem, nie chodzi tylko o to iż jest słabsza niż pierwsza część, ale że prawie nie porzuciłem książki. „Siłę niższą” oceniając po skończeniu, nie oceniam źle bawiłem się dobrze, ale dopiero od połowy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze pół książki męczyło mnie, nie było wielu miejsc gdzie można się było pośmiać. Za to było dużo fragmentów gdzie Kondrat wkurzał...
Jestem zakochana w książkach Marty. Będę tęsknić za postaciami alleluja.
Jestem zakochana w książkach Marty. Będę tęsknić za postaciami alleluja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Niebie jest przygotowane specjalne miejsce dla Autorek takich książek.
W Niebie jest przygotowane specjalne miejsce dla Autorek takich książek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwariowana.
Zwariowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoprawdy, alleluja, druga część serii lepsza nawet niż pierwsza! Na poprawę humoru w sam raz.
Doprawdy, alleluja, druga część serii lepsza nawet niż pierwsza! Na poprawę humoru w sam raz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak mówi stare ludowe przysłowie: szanuj dożywotnika swego, zawsze możesz dostać Dupkiela.
Pełna ciepła i emocjonalnych zawirowań kontynuacja. Może nie tak humorystyczna, jak “Dożywocie”, jednak z całą pewnością równie wartościowa. Życiową mądrość można znaleźć przy każdej postaci. Że nigdy nie wolno poddać się rozpaczy, a nadzieja jest zawsze, czasem wystarczy tylko znaleźć większą doniczkę, albo ogródek. Albo że cel w życiu można znaleźć przez zupełny przypadek. W dodatku jako następstwo czyjejś głupoty i gorączki (która również niejako wypłynęła z głupoty). A nawet to, że “w bamboszkach nie sposób być niemiłym”.
Tarć między bohaterami nie zabrakło, tak jak nie zabrakło cebuli pokrojonej w równą kostkę na święta. Między zadaniami matematycznymi (czy 66 dni równa się 26 tygodniom?),pieluchami i aniołkami z zezem zagubił się nie tylko Konrad. Na szczęście jednak obok opisanego bardzo realistycznie bólu psychicznego, było też wiele miłości. Tej, która nie wynika z więzów krwi, ale tej, która jest od nich silniejsza i przetrzyma wszelkie gorsze momenty.
Pięknie stworzona opowieść, w której można się zżyć z bohaterami i razem z nimi przeżywać wszelkie emocjonalne rozterki. Można się nimi i ich problemami naprawdę przejąć i wzruszyć do głębi. Tak chociażby jeden z wypadów do Tesco, który miał być zakupem kurteczki i kaloszków, a okazał się polowaniem na frajera. Albo chociażby zniknięcie najmłodszego mieszkańca domu. Łzy, czy to ze śmiechu czy wzruszenia potrafiły się pchać do oczu bez pardonu.
Nawiązanie do innej serii książek Autorki było pięknym ukłonem do czytelników, a poprowadzenie Konrada na jedno z wydarzeń fanów fantastyki tylko dodało smaku. Z każdym takim puszczeniem oka miałam poczucie, że słucham opowieści dobrej znajomej, z którą po prostu dawno się nie widziałam i musimy nadrobić zaległości.
Chciałabym posiedzieć z nią dłużej, pośmiać się i popłakać razem z nią.
Na szczęście jest jeszcze jeden tom.
Jak mówi stare ludowe przysłowie: szanuj dożywotnika swego, zawsze możesz dostać Dupkiela.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna ciepła i emocjonalnych zawirowań kontynuacja. Może nie tak humorystyczna, jak “Dożywocie”, jednak z całą pewnością równie wartościowa. Życiową mądrość można znaleźć przy każdej postaci. Że nigdy nie wolno poddać się rozpaczy, a nadzieja jest zawsze, czasem wystarczy tylko...
Wygląda na to, że każda kolejna książka z cyklu o Dożywotnikach przynosić będzie coraz więcej miodku na serce i ciepłych bamboszków na stopy umęczone prozaiczną codziennością.
Znajdziemy tu codzienne perypetie opisane językiem pełnym humoru - walkę z przeróżnymi trudnościami życia codziennego (na wyróżnienie zasługuje taki uroczy obrazek jak przycmentarny handel rękodziełem),niespodziewaną przeprowadzkę ciężarnej agentki Konrada do jego romu czy trudną opiekę nad obcym aniołem stróżem. To historia ukazująca różne fazy uczenia się życia na nowo po tragedii, jaką była utrata domu pod koniec pierwszego tomu, oraz odnalezienia sensu istnienia poprzez stworzenie niezwykłego azylu dla niechcianych Dożywotników.
Zabawnym, wręcz kabaretowym elementem są widma Niemców mieszkające na strychu i radośnie rzucające się w wir przydomowych prac - przy pierwszym spotkaniu z głównymi bohaterami gwarantowane jest głośne parsknięcie. To doskonały balans dla opisów straty, odrzucenia czy wręcz epizodów depresyjnych oraz swego rodzaju żałoby - wszystko jest opisane z dużą dawką ironii i humoru, ale są tu sceny, od których ściska się serce. Nie ujmuje to książce ani trochę, wręcz przeciwnie - nadaje historii autentyczności, odbiera jej nadmierną cukierkowość i sprawia, że jest jeszcze ciekawsza.
Przyjemna, lekka, doskonale wyważona lektura. Wzbudziła we mnie emocje i dodała tęczowych barw (i brokatowej posypki) szaremu dniu. Dziesiątkę wystawiam z uśmiechem.
Wygląda na to, że każda kolejna książka z cyklu o Dożywotnikach przynosić będzie coraz więcej miodku na serce i ciepłych bamboszków na stopy umęczone prozaiczną codziennością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnajdziemy tu codzienne perypetie opisane językiem pełnym humoru - walkę z przeróżnymi trudnościami życia codziennego (na wyróżnienie zasługuje taki uroczy obrazek jak przycmentarny handel...