Wespazjan, trybun Rzymu

Tłumaczenie: Konrad Majchrzak
Cykl: Wespazjan (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,11 (176 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
15
8
49
7
50
6
36
5
12
4
2
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vespasian: Tribune of Rome
data wydania
ISBN
9788375106855
liczba stron
376
słowa kluczowe
Wespazjan, Rzym, historia
język
polski
dodała
jagarkar

Pierwszy tom cyklu opowiadającego o losach młodego człowieka, który mimo skromnego pochodzenia miał się stać jednym z najpotężniejszych cesarzy Rzymu Człowiek, który przyszedł na świat w prowincjonalnej rodzinie, a przeznaczone mu było zostać jednym z największych władców Rzymu. 26 rok. 16-letni Wespazjan opuszcza rodzinną posiadłość i udaje się do Rzymu, by znaleźć patrona i wstąpić do...

Pierwszy tom cyklu opowiadającego o losach młodego człowieka, który mimo skromnego pochodzenia miał się stać jednym z najpotężniejszych cesarzy Rzymu

Człowiek, który przyszedł na świat w prowincjonalnej rodzinie, a przeznaczone mu było zostać jednym z największych władców Rzymu.

26 rok. 16-letni Wespazjan opuszcza rodzinną posiadłość i udaje się do Rzymu, by znaleźć patrona i wstąpić do armii. Miasto wrze, a imperium stoi na krawędzi rozpadu. Starzejący się cesarz Tyberiusz pozostawia Rzym w żelaznym uścisku Sejana, prefekta gwardii pretoriańskiej posiadającego wszystkie atrybuty władzy poza cesarskim tytułem. Wespazjan nie czuje się dobrze w mieście, w którym zdrada i intryga są sposobem na życie, i rusza z posiłkami dla legionów w Tracji. A tam trwa bunt i mimo braku doświadczenia młody człowiek musi wziąć udział w zaciekłych bitewnych zmaganiach. Musi też przeżyć, żeby odkryć, kto stoi za rewoltą...

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1301

Początek kariery cesarza

Wespazjan przeszedł do historii jako cesarz Imperium Rzymskiego i założyciel dynastii Flawiuszów, która niemal trzydzieści lat rządziła światem śródziemnomorskim i zbudowała Koloseum, dziś jeden z najsłynniejszych rzymskich zabytków.

Jednak gdy legiony obwołały go cesarzem, miał już 60 lat i za sobą bogatą karierę wojskową i urzędniczą. Właśnie o tym okresie w jego życiu ma opowiadać seria autorstwa Roberta Fabbriego, której pierwszy tom „Wespazjan. Trybun Rzymu” dostarczyło polskim czytelnikom wydawnictwo Rebis.
Poznajemy Wespazjana w 25 r. n. e. jako 16-letniego chłopaka ze wsi, którego mało interesuje kariera w służbie Rzymu, a bardziej zarządzanie rodową posiadłością. Jednak rodzice mają wobec niego inne plany i Wespazjan, wraz ze starszym bratem, trafiają do stolicy Imperium. Tam dzięki opiece wuja, senatora rzymskiego, Wespazjan otrzymuje rangę trybuna (czyli młodszego oficera) w oddziałach, które mają się udać do Tracji (dziś prowincja podzielona między Turcję, Grecję i Bułgarię), gdzie tłumiony jest bunt miejscowych plemion. Jednak jeszcze w Rzymie związuje się z jednym z walczących o władzę stronnictw, czym naraża się Sejanowi, wpływowemu dowódcy pretorian, przybocznej gwardii cesarza.

Napisanie książki poprzedziły bardzo wnikliwe studia historyczne. Jednak jak uprzedza autor w posłowiu, jest to powieść historyczna, a nie praca naukowa. Dlatego Fabbri dość swobodnie interpretuje fakty, czasami przekręcając je, by pasowały do fabuły, np. wysyła Wespazjana do...

Wespazjan przeszedł do historii jako cesarz Imperium Rzymskiego i założyciel dynastii Flawiuszów, która niemal trzydzieści lat rządziła światem śródziemnomorskim i zbudowała Koloseum, dziś jeden z najsłynniejszych rzymskich zabytków.

Jednak gdy legiony obwołały go cesarzem, miał już 60 lat i za sobą bogatą karierę wojskową i urzędniczą. Właśnie o tym okresie w jego życiu ma opowiadać seria autorstwa Roberta Fabbriego, której pierwszy tom „Wespazjan. Trybun Rzymu” dostarczyło polskim czytelnikom wydawnictwo Rebis.
Poznajemy Wespazjana w 25 r. n. e. jako 16-letniego chłopaka ze wsi, którego mało interesuje kariera w służbie Rzymu, a bardziej zarządzanie rodową posiadłością. Jednak rodzice mają wobec niego inne plany i Wespazjan, wraz ze starszym bratem, trafiają do stolicy Imperium. Tam dzięki opiece wuja, senatora rzymskiego, Wespazjan otrzymuje rangę trybuna (czyli młodszego oficera) w oddziałach, które mają się udać do Tracji (dziś prowincja podzielona między Turcję, Grecję i Bułgarię), gdzie tłumiony jest bunt miejscowych plemion. Jednak jeszcze w Rzymie związuje się z jednym z walczących o władzę stronnictw, czym naraża się Sejanowi, wpływowemu dowódcy pretorian, przybocznej gwardii cesarza.

Napisanie książki poprzedziły bardzo wnikliwe studia historyczne. Jednak jak uprzedza autor w posłowiu, jest to powieść historyczna, a nie praca naukowa. Dlatego Fabbri dość swobodnie interpretuje fakty, czasami przekręcając je, by pasowały do fabuły, np. wysyła Wespazjana do Tracji kilka miesięcy wcześniej, by zdążył jeszcze wziąć udział w walkach. Oczywiście manipulowanie wydarzeniami historycznymi, by pasowały do fabuły to żadna nowość, a wypaczona wizja XVII-wiecznej historii u Sienkiewicza na zawsze skrzywiła miliony Polaków. Na szczęście Fabbri w obszernym posłowiu dokładnie wyjaśnia co w jego książce jest faktem historycznym, a co przekręcił lub wręcz wymyślił.

Książka na pewno zachwyci miłośników serialu „Rzym” wyprodukowanego przez HBO. Stolica Imperium wygląda podobnie jak w tym serialu: bezpardonowa, brutalna walka o władzę, krew, tortury, przemoc i matka walcząca z córką. Tylko seksu trochę mniej niż w serialu (co nie znaczy, że jest nieobecny), ale to raczej wyszło powieści na zdrowie.

Współczesnym człowiekiem może wstrząsnąć dekadencja wyższych warstw rzymskiego społeczeństwa, w połączeniu z absolutną bezwzględnością. Tam człowiek jest tylko pionkiem na wielkiej szachownicy intryg, przy której zasiada jednak nie dwójka, ale kilkuset graczy, którzy to walczą, to zawierają sojusze. Dodatkowo każda figura może w każdej chwili zmienić kolor. Życie figur jest bez znaczenia i można je poświęcić, jeśli tylko da to jakieś korzyści. A co dopiero jeśli mowa o prostych ludziach.

Wespazjan nie jest brutalem czy złym człowiekiem, ale bez żadnych wyrzutów sumienia ogląda kaźń bandytów, tortury jeńców, a sam bez cienia litości wyrzyna trackich buntowników. Wie, że musi być bezwzględny, inaczej sam zginie. A ma dla kogo żyć, bo w tle pojawia się piękna, młoda kobieta…

„Wespazjan. Trybun Rzymu” to efektowny początek serii planowanej na siedem tomów. Jak na razie w oryginale wyszły dwa, trzeci jest już napisany i czeka na wydanie. Ja już czekam z niecierpliwością na polskie wydanie kolejnych przygód chłopaka ze wsi, który został cesarzem najpotężniejszego państwa ówczesnego świata.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 223
Wona | 2019-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2019

Naprawdę dobra, ni mniej ni więcej. Dobrze się czyta, dobrze, że przypomina (fabularyzowaną, ale jednak) historię, dobrze, że zawiera wszystko to, co stanowi o poczytności: jest przeznaczenie, zawiść wśród braci, jest miłość, wojna, intrygi, polityka, przyjaźń, igrzyska i dekadencja rzymskich patrycjuszy.
Nie ma też tam nic więcej: ani pięknych obrazów, ani mistrzowskiego języka ani bogatego tła z wielu dziedzin życia, ani wielowątkowości czy subtelności.
Ale ostatnio DOBRE jest już naprawdę jakościa coraz rzadszą, więc może nie powinnam grymasić?

książek: 3666
czytamcałyczas | 2017-08-30
Na półkach: Przeczytane

Spełnione marzenie,by przeczytać.A czyta się szybko,lekko mimo.Że,chwilami nie jest to książka.Prosta,ani łatwa.Bo trzeba,choć troszkę się znać,na Rzymie.Tamtego okresu.
Są tu bitwy,okrucieństwa ludzi.Jak wtedy,gdy palono tego w klatce.
To,dopiero początek ale myślę,że się szykuje fajna przygoda.

książek: 96
treewood | 2017-08-10
Na półkach: Przeczytane

Dobrze się czyta. Polecam.

książek: 222
albanik1 | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane

Do połowy książka ciekawa, opisuje ona losy młodego człowieka , który zupełnie nie jest zainteresowany sprawami Rzymu i nie chce mu w żaden sposób służyć. Lubi za to zarządzać majątkiem ojca i na tym polu się sprawdza. Dalej również jest ciekawie , jest miłość i jest niebezpieczna intryga. Później kiedy młody bohater idzie do wojska i zostaje Trybunem to książka zaczyna skutecznie usypiać. Drętwe dialogi i jakieś zupełnie nie potrzebne opisy zawarzyły na tym że chciałem rzucić tą książką w kąt. Jeśli tak ma wyglądać cała saga, złożona z siedmiu tomów, to ja dziękuję i wysiadam.
Jeśli ktoś ma zupełnie inne zdanie dotyczącej tej powieści i uważa że kolejne części są warte tego by je przeczytać to proszę niech mi o tym napiszę

książek: 203
Jarosław Jastrzębski | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

Atmosfera starożytności? - jest. Intryga? - jest. Akcja? - jest. Bohaterowie? - można by jeszcze popracować nad ich osobowościami, ale jest nieźle.

książek: 1297
Iza | 2015-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 2015 rok

Coś tkwi w tych starożytnych klimatach, co przyciąga mnie, jako czytelnika, niczym światło ćmę. Zaczęłam przygodę z Wespazjanem i Rzymem Tyberiusza z pozytywnym nastawieniem połykacza książek i nie zawiodłam się. Szacun dla militarnych osiągnięć legionów, strategii i porwaniu wszystkich ludów imperium w zaborczym dążeniu do zawojowania świata. I znowu - krew i łzy wymuszają podziw.

książek: 204
Czesław_czyta | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Choć lubię powieści osadzone w czasach historycznych do tej książeczki zabierałem się jak pies do jeża. Leżała sobie na półeczce a ja nią zerkałem. Co zerknę to ona się do mnie „uśmiecha”, ale na przekór postanowiłem być niedostępny (szczególnie, że zabawiałem się z powieścią Cherezińskiej). Ot i nastąpił ten moment. Nie mogłem spać dzisiaj w nocy. Gorąc taki, że szlak człowieka może trafić, więc sięgnąłem po nią i połknąłem. Smaczna, dodam nawet bardzo smaczna. Nieprawdopodobne przygody młodego szesnastoletniego Wespazjana (dla niewprawionych w starożytnym boju dodam przyszłego Cesarza). Są tajemnice, intrygi, szpiegostwo, i kapka wielkiej miłości. Chyba każdy, jeśli nie głośno to przynajmniej cichutko, tak tylko dla siebie po przeczytaniu takiej książki mówi „ musiałem żyć w tamtych czasach, te historie skądś znam”. Ciekawe czy ktoś powie: „tak żyłem w tych czasach i byłem niewolnikiem”? Jeszcze jak napiszę, że to ja byłem Wespazjanem zaraz wyślecie mnie do psychiatry hi, hi. ...

książek: 871
Marcin | 2015-06-21

Robert Fabbri to kolejny autor powieści historyczno-przygodowych w rodzaju Simona Scarrowa. Przeczytać można, bo przecież akcja wartka, trup ściele się gęsto itd. Cóż jednak z tego, skoro niewiele z tego wszystkiego wynika... W odróżnieniu od "starego mistrza" Kraszewskiego, którego dzieła są w dużej mierze parafrazą kronik, Fabbri upodobał sobie wypełnianie luk pozostawionych przez Tacyta i Swetoniusza. Napisał więc powieść o wydarzeniach prawdopodobnych i możliwych, co do zasady jednak mających swe źródło wyłącznie w wyobraźni i imaginacji autora. Z pewnością sięgnę po dalsze powieści cyklu. Pomimo wyraźnych problemów z fabułą (narracja mało spójna, niekiedy mamy wrażenie obcowania z serią oderwanych od siebie obrazów) Fabbri jest doskonałym kandydatem do coraz liczniejszego grona współczesnych "pierwszorzędnych pisarzy drugorzędnych", by jeszcze raz przywołać pamiętne słowa Gombrowicza o Sienkiewiczu.

książek: 56
mithrawnuruodo | 2015-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Powieść historyczna o pierwszym okresie życia (od młodości do pierwszym lat kariery wojskowej ) przyszłego Cesarza Rzymu Wespazjana.
Autor bardzo szeroko rozpisuje się o życiu i zwyczajach starożytnego Rzymu. Robi to umiejętnie często wplatając do dialogów opisy aktualnej sytuacji politycznej. Dialogi mogą czasami wydawać się przez to naciągane i nienaturalne, ale dla fanów historii jest to cena jak najbardziej do zaakceptowania w zamian za solidną wiedzę o tamtejszej epoce.
Jak w większości powieści o starożytnym rzymie trochę faktów i zdarzeń z życia postaci historyczna rozmija się z prawdą historyczną, ale nie przekracza to akceptowalnego poziomu. A sam się do tego przyznaje i dokładnie opisuje takie przypadki, aby nie wprowadzać czytelnika w błąd.

książek: 28
meskaksiazka | 2015-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2015

"Wespazjan trybun Rzymu" to kolejna z opowieści o starożytnym Rzymie, ostatnio często pojawiającym się w fabule wielu książek o zabarwieniu historycznym. Główny bohater, jest tu przedstawiony jako młody chłopak, który dopiero wspina się na szczyt władzy w potężnym cesarstwie. Wespazjan przemierza kolejne krainy walcząc po drodze z wieloma przeciwnościami losu by wreszcie z chłopca jakim go poznajemy stać się mężczyzną z mieczem w ręku odważnie stającym naprzeciwko swoich wrogów. Towarzyszymy więc temu człowiekowi, który kiedyś zostanie cezarem, chłonąc jego przygody z nieukrywanym zachwytem. Oprócz tego główny bohater wraz ze swoim bratem Sabinusem zostają wplątani w sieć dramatycznych i niebezpiecznych wydarzeń, które dzieją się w tak szybkim tempie, że czytelnik nie myśli nawet o oderwaniu się od lektury. Książka ta trzyma w napięciu i nie stroni od intryg opisywanych w niezwykły sposób przez autora. Jest równocześnie na tyle prawdziwa, że można by uwierzyć, że jest pisana na...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Szaleństwa rzymskich cesarzy

Książka będzie ciekawą rozrywką dla wszystkich lubiących powieści historyczne. Autor świetnie oddaje klimat wyższych warstw rzymskiego społeczeństwa. Intrygi, przemoc, polityka, a także gorąca pasja, czasem miłosna, czasem zabójcza.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd