Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
382507 czytelników
673 dyskusji
42064 wypowiedziPokaż ostatnią
[zakończony] Kiedy zazdrość może zniszczyć miłość?

Kiedy zazdrość może zniszczyć miłość?

Odrobina zazdrości w związku dodaje mu smaku. Ale gdzie leży granica, kiedy zazdrość może zniszczyć miłość?

Napiszcie jakie jest Wasze zdanie w tym temacie. Autorzy dwóch najciekawszych wypowiedzi zostaną nagrodzeni egzemplarzem książki „Nie zapomnę...”.

Nie zapomnę... - Anna Górska

Nie zapomnę...

Autor: Anna Górska

Jest to ciepła, wzruszająca historia młodej dziewczyny, która spotyka wydawałoby się wspaniałego chłopaka, szybko się jednak okazuje, że pochodzą z dwóch różnych światów. Ania, swoim uporem przekonuje Michała, że w życiu nic nie jest tylko białe albo czarne.

Powoli Michał zaczyna patrzeć na świat jej oczami, przychodzi jednak moment kiedy przemawia przez niego urażone ego. Wszystko, czego się nauczył od Ani... rozbija na miliony kawałków pewnego listopadowego dnia.


Nagrody

Autorzy dwóch najciekawszych wypowiedzi zostaną nagrodzeni egzemplarzem książki „Nie zapomnę...”.

Regulamin
  • Konkurs trwa tydzień, od soboty 25 czerwca do końca soboty 3 lipca.
  • Konkursowe wypowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowane części lub fragmentów wypowiedzi innych osób jest zabronione.
  • Po zakończeniu konkursu zostaną wybrane zwycięskie wypowiedzi.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu wraz z panią Anną Górską. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Książki zostaną przesłane na adresy podane przez zwycięzców.
  • Kolejność wypowiedzi nie ma znaczenia.
  • W konkursie mogą brać udział jedynie osoby z polskim adresem korespondencyjnym.
książek: 27
Marcin
26-06-2010 16:11
Czekamy na wasze wypowiedzi.
książek: 1023
Alina
26-06-2010 16:54
Podstawą każdego związku jest zaufanie - gdy znika uczucie, zaufanie może sprawić, że związek przetrwa. Zazdrość jednak pokazuje, że brakuje pełni tego czegoś, na czym opierają się wzajemne relacje międzyludzkie.
Odrobina zazdrości jest dobra. Wiadomo, że drugiej osobie wciąż na Tobie zależy i boi się, że Cię straci. Czasem przeradza się to w zazdrość patologiczną, zaborczość.
Zazdrość może zniszczyć miłość wtedy, gdy osoba zazdrosna pozbawi drugą osobę nawet cienia prywatności. Będzie ją szpiegować, posądzać o najgorsze - bo przecież nie chce tej osoby stracić, musi się zabezpieczyć - przeszukiwać rzeczy, zabraniać kontaktów z innymi osobami, kontrolować na każdym kroku. Wtedy staje się to nie do zniesienia i pozostaje tylko się uwolnić. Bo jak inaczej żyć z osobą, która zamyka Cię w złotej klatce i nie wypuszcza, żebyś przypadkiem nie zaśpiewał dla kogoś innego?
Nie da się.
książek: 231
Adam
26-06-2010 18:18
Zazdrość to oznaka poczucia własnej słabości. Przejaw tego, że nie ma się przekonania, że jest się wartościowym na tyle, że drugi nie odejdzie, znalazłszy się pośród innych ludzi i spraw. Czasem jest to też przejaw idei nurtującej świadomie lub podświadomie serce bądź umysł, że może warto poszukać lepszego, czy nowszego, "modelu". Zazdrość to oznaka własnej miernoty...
książek: 1062
AnnaMaria
26-06-2010 18:26
Zazdrość nie jest sama w sobie zła jeśli ma pewne granice. Nie można kontrolować działań partnera, sprawdzać jego/jej na każdym kroku. Najgorsze są osoby które posądzają partnera o notoryczne zdrady, są zaborcze i zabraniają kontaktów z innymi. Osoby zazdrosne często mają wybuchy zazdrości, które prowadzą do kłótni a nawet rękoczynów. Zazdrość może zniszczyć miłość, gdyż nie da się żyć z osobą która nie pozwala nam być sobą. Jak można być z kimś kto nas podejrzewa o najgorsze rzeczy nie mają do tego podstaw. Takie zachowanie może prowadzić do załamań partnera a nawet depresji. Pozostaje tylko zapomnieć i uwolnić się od zaborczego partnera. Miłość to piękne uczucie i powinniśmy być szczęśliwi jeśli mamy kogoś kto nas kocha, a nie zastanawiać się czy nas ta osoba nie zdradza i doszukiwać się jakiś oznak w jego/jej zachowaniu. Zaufanie to podstawa każdego związku. Jeśli go nie ma związek choćby najsilniejszy może się szybko rozpaść.
książek: 1607
Edith
26-06-2010 19:06
Zazdrość może być dobrym uczuciem, gdy pokazuje się dzięki niej, że wciąż zależy nam na partnerze i nie chcemy go stracić. Ale w takim przypadku tej zazdrości może być tylko troszkę, tak w granicach rozsądku. Bo taka zazdrość jest nieodłącznym elementem związku, a nawet mi się wydaje, że bez tej odrobiny nie ma prawdziwego uczucia. Z drugiej strony nie można jednak przesadzać, nie można widzieć w każdym chłopaku/dziewczynie swojego wroga i przeciwnika w walce o serce ukochanej osoby. Zazdrość może zniszczyć miłość, gdy obsesyjnie zazdrośni zabraniamy ukochanej osobie kontaktów z innymi osobami, sprawdzamy jej telefon i pocztę, by odkryć czy przypadkiem nas nie "zdradza". Przesadna zazdrość prowadzi także do agresji, bezsensownych nerwów i ciągłych kłótni. Próbując za wszelką cenę zatrzymać partnera, pokazując mu, że niby go kochamy, tak naprawdę robimy coś w odwrotnym kierunku. Pokazujemy, że nie jesteśmy tą osobą z jaką nasz partner chciałby żyć, że nie umiemy ufać i że sami tego zaufania nie jesteśmy godni. Bo najważniejsze jest zaufanie. Uważam, że jeśli komuś przeznaczone jest być razem to razem się będzie, nie zawsze można kogoś na siłę przy sobie zatrzymać. A nawet- czasem po prostu nie warto. Trzeba o tym pomyśleć, zanim zrobi się scenę zazdrości, czy tą pierwszą czy kolejną, bo nie wiadomo która z nich może być gwoździem do trumny tej miłości o którą się walczy.
książek: 981
Kamila
26-06-2010 19:20
Miłość to bardzo trudne i niesamowicie wymagające uczucie czy też zjawisko. Trudno ją określić słowami, gdyż w większości przypadków, ta prawdziwa, jedyna i dojrzała przewyższa znaczeniem banał jakichkolwiek słów, które składają się tylko z liter, a miłość to coś bardziej skomplikowanego. To związek dwóch dusz, dwóch umysłów i dwóch ciał, a nie coś prostego i pospolitego, co może pojąć każdy. Prawdziwa miłość wymaga pracy. Często domaga się czasu, poświęcenia i wielu wyrzeczeń. Jednak, kiedy naprawdę się kogoś kocha można zbudować jedyny i niepowtarzalny związek, który będzie w sercach i wspomnieniach kochanków na zawsze.

Jednakże praca nad związkiem często zatrzymuje się na etapie budowania zaufania. Często zdarza się tak, że relacja, która na pozór wydaje się układać, tak naprawdę powoli zatruwana jest przez okropieństwo zazdrości. W zdrowych granicach (jak wszystko, przecież powinniśmy zdawać sobie z tego sprawę) zazdrość jest wręcz czymś wskazanym w miłości, w związku pomiędzy dwojgiem ludzi. Podsyca atmosferę, wyzwala pożądanie i sprawia, że kochankowie wciąż wzajemnie zapewniają się o swoim uczuciu. Może w dosyć prymitywny sposób, jednakże działający wręcz od zawsze. Nutka zazdrości to coś, co często cementuje więź między dwojgiem ludzi. Lecz zdarza się tak, że zazdrość wdziera się w umysł partnera sprawiając, że zatruwa on związek, co zagraża jego przetrwaniu. Chorobliwe kontrolowanie partnera sprawia, że zaufanie między nimi, które było cierpliwie budowane niczym domek z kart, rozpada się i zaczyna niszczyć miłość. Bo bez zaufania nie da się żyć, a co dopiero kochać i być z kimś.

Pewnie nie raz i nie dwa, zauważyliśmy jak ziarno zazdrości raz zasiane w duszy partnera potrafi rozpętać burzę. Naruszana jest prywatność drugiej osoby, co sprawia, że miłość wygasa. Niebezpieczeństwo utraty ukochanej osoby wzrasta z każdą chwilą.

Kiedy zazdrość może zniszczyć miłość? Odpowiedź wydaje się prosta - wtedy, kiedy zamienia się w chorobliwą zaborczość, kontrolę wszystkich działań partnera, kiedy burzy zaufanie i doprowadza do rozpadu związku. Łatwo przekroczyć cienką granicę między zdrową nutką zazdrości dla podsycenia emocji i uczuć kochanków, a chorobliwą, trującą zaborczością, która niszczy cudowne uczucie jakim jest miłość dwojga ludzi, pozostawiając tylko żal i złamane serce. Należy więc pamiętać, że granica ta jest cienka, a gdy kogoś kochamy powinniśmy uważać na to, by go nie stracić.
książek: 248
emm
26-06-2010 21:54
Zazdrość jest nieco ambiwalentna. Wszystko zależy od tego w jakim celu będzie nami kierować. Można zazdrościć komuś tego, że np. jest oczytany
i sami dążyć do tego, aby tacy być. Wtedy mamy do czynienia z dobrą zazdrością, prowadzi ona bowiem do dobra i nie czyni nikomu zła. Jednak taka zazdrość może być także negatywna. Dzieje się tak w momencie, gdy tak bardzo zazdrościmy danej osoby aż przestajemy ją darzyć sympatią bądź podziwem, a zaczynamy nią gardzić czy wyśmiewać mówiąc chociażby, że pewnie nic w życiu nie robi tylko siedzi i czyta.

W kontekście miłości także widać tę ambiwalencję. Zazdrość, która jest zdrowa
i rozsądna nie powinna niszczyć związku. Osobie, która kocha i jest kochana jest miło kiedy partner obserwuje ją, gdy tańczy z innym mężczyzną/kobietą, kiedy bawi się
w ‘odbijanego’, nie dlatego, że chce tańczyć, a dlatego, że delikatnie sugeruje, że już wystarczy i chcę swoją miłość z powrotem, że tęskni i dyskretnie lęka się utraty. Czujemy się ważniejsi i pewniejsi, gdy widzimy, że partnerowi zależy na nas. Subtelna zazdrość potrafi to podkreślić.
Zazdrość, która niszczy, to zazdrość głupia. Zazdrość, która straszliwie ogranicza,
a przecież każdy z pewnością słyszał o tym, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Niedorzecznością jest wydzwanianie co pięć minut
z pytaniami: gdzie jesteś? Z kim jesteś? Kiedy wrócisz? Zaprzecza to zaufaniu, na którym przecież powinna być budowana każda relacja partnerska, czy to będzie przyjaźń, czy miłość.
Nie wiem, czy można mówić o zazdrości wtedy, gdy staje się ona agresywna. Kiedy partner nie pozwala nam samym wychodzić, kiedy sprawdza nasz telefon, bądź biję kolegę, z którym byliśmy na kawie. Moim zdaniem wtedy mamy już do czynienia
z obsesją, która powinna być leczona, bo zagraża nam i innym ludziom.
Zazdrość jest więc w pewien sposób neutralna. Powinniśmy umieć nad nią panować
i przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem, który z reguły nie zawodzi. Czasami dobrze jest zostawić emocje na bok, chociażby dla dobra związku.
książek: 271
Nina
27-06-2010 19:49
W każdym związku jest zazdrość, bowiem bez niej nie byłoby miłości. Nie tylko kwiaty, czekoladki, czułe słowa, wspólne rozwiązywanie problemów ukazują uczucie. Ten błysk w oku, gdy się na ukochaną osobę patrzy, ten szklisty wzrok, gdy ta osoba wydaje się być bardziej zainteresowana kimś innym i wściekłość, gdy ten ktoś za bardzo się zbliża... albo tylko chce się zbliżyć.
Jednak, czy zazdrość może miłość zniszczyć?
A czy to nadal miłość, gdy zazdrość okazuje się być tak wielka, że niszczy drugą osobę, którą podobno się kocha? Gdy pojawiają się krzyki, zakazy, blizny? Czy to nadal miłość, którą owa zazdrość mogła zniszczyć, czy już obsesja, choroba?
Zatem, czy można w ogóle powiedzieć, że zazdrość niszczy miłość? Czy w momencie przekroczenia niewidzialnej granicy miłość się niszczy, czy okazuje się, że to nie była jednak ona?
Zazdrość, o której mowa jest pułapką. Gdy On jest zazdrosny wrzuca Ją do klatki. Ona go kocha i do niej wbiega. Wbiega i za nią wbiega Jego miłość. On zostaje na zewnątrz z zimnym kluczem w ręku i nie ma już miłości, tylko swój urojony obowiązek polerowania krat, za którymi jest Ona.
książek: 1391
kryptonite
27-06-2010 20:12
Miłość niejedno ma imię - prawda stara jak świat. Dla mnie to pojęcie względne, bo dla każdego znaczy zupełnie co innego. Niektórzy cenią niezależność będąc z kimś, a inni chcą spędzać całe 24 godziny ze swoją 'drugą połówką'. Jak czasem obserwuję pary będące obok mnie, to najczęściej ten drugi sposób myślenia najszybciej powoduje, że pojawia się zazdrość. Najczęściej określa się ją jako uczucie negatywne. Prawda, ale zazdrość jest potrzebna w związku, ale w zdrowej dawce. Wtedy pokazuje się, że zależy nam na tej osobie, przez co umacnia się miłość. Jednak najczęściej słyszy się o tzw. 'chorej zazdrości', czasami nazywana syndromem Otella. Stała kontrola, pytania w stylu 'gdzie byłaś, z kim, co robiłaś, ile czasu, znam te osoby' i tak dalej. Niestety, ofiarami są kobiety, które wtedy czują się osaczone, zniewolone. Ich ukochany zamknąłby ją w złotej klatce, aby była wyłącznie jego własnością i żeby nikt jej nie miał. To jest naprawdę chore, trudno wczuć się w rolę ofiary. Sądzę, że takie zachowanie wynika z bardzo niskiego poczucia własnej wartości - oprawca ciągle o sobie myśli jako ten gorszy niż inni, a kiedy spotyka jakąś dziewczynę i się w niej zakochuje, to aby nie mieć kompleksów, zaczyna mieć obsesję. jak dla mnie takie przypadki wymagają leczenia psychiatrycznego.
Właśnie taki rodzaj zazdrości powoduję, że miłość się sypie. Najpierw mała nutka zazdrości, potem ciągła kontrola, zaborczość, a na końcu agresja i nieszczęście. W mediach pojawiały się historię z takim zachowaniem w tle - dziewczyna spalona przez byłego, którego rzuciła, a ten ją podpalił żywcem, aby ją oszpecić, żeby nikt jej nie miał. Nie mówiąc o morderstwach...
Daję tutaj takie drastyczne przykłady, aby pokazać, w jaki sposób można 'zabić' miłość. Nikomu nie życzę takiej sytuacji.
Zazdrość - tak, ale w małej ilości. W dużej - najlepiej jak najszybciej zakończyć znajomość.
książek: 475
Ettelea
28-06-2010 18:35
W związku ważna jest umiejętność podtrzymywania miłości oraz wzajemnego zainteresowania, aby głębokie uczucie nie przeistoczyło się w przyzwyczajenie. Czy można w tym celu posłużyć się zazdrością? Trudno jest określić jednoznacznie jej naturę.

Jeżeli w małżeństwie okazuje się z uśmiechem odrobinę zdrowej zazdrości, partner czuje się nadal atrakcyjny i potrzebny drugiej osobie. Czasem taki niewielki gest zazdrości podtrzymuje dobre stosunki w związku.

Jeśli jednak jest to tak zwana chora zazdrość, nieuzasadniona i agresywna, może ona zniszczyć miłość. Prowadzi do zniewolenia partnera, niepotrzebnych kłótni i słonych łez, a nawet bolesnych rozstań, bo nie zawsze gniewy kochanków stają się wzmocnieniem miłości.

Pomiędzy zdrową i chorą zazdrością istnieje na prawdę cienka granica. To czy człowiek znajduje się po jednej czy drugiej stronie, w dużej mierze zależy od jego osobowości i inteligencji emocjonalnej. Warto zastanowić się nad nieuzasadnionymi wybuchami zazdrości, pamiętając że: "Zakochanego podejrzenia są jak senne urojenia".
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.
Moderatorzy

Pobierz aplikację mobilną

zgłoś błąd zgłoś błąd