Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/10598/zapach-specjalnie-dla-ksiazkoholikow

Zapach specjalnie dla książkoholików

8 wartościowy tekst

Każdy szanujący się bibliofil zna ten zapach. Jest nieodłącznym elementem książek, jak szelest papieru i oślepiający blask, gdy w słoneczny dzień czytasz książkę z białymi kartkami. Czas na perfumy o zapachu używanych książek!

Ten zapach jest stałym elementem antykwariatów, bibliotek i półek z książkami naszych dziadków. Wystarczy otworzyć książkę, aby zaatakował nas ze zdwojoną siłą. Zapach starych książek, z rozpadającą się już okładką i pożółkłymi stronami. Wielu czytelników uważa, że niebo pachnie właśnie w ten sposób.

Właśnie dlatego producenci perfum wychodzą miłośnikom książek naprzeciw. Christopher Brosius stworzył zapach antykwariatu, który bibliofile będą mogli rozpylić nie tylko w swoich mieszkaniach, ale również na sobie. Koniec z pokątnym obwąchiwaniem podniszczonych stron. Wystarczy spryskać koszulę i czuć swój ulubiony zapach przez cały dzień.

„Kocham książki, zwłaszcza te stare. Nie potrafię przejść obojętnie obok antykwariatu i stosunkowo rzadko wychodzę bez chociażby jednej książki. Mam już nawet całkiem ładną kolekcję!  Zauważyłem, że książki różnych wydawnictw i pochodzących z różnych krajów posiadają inny zapach. Główna nuta tego zapachu została skopiowana z jednej z moich ulubionych książek – kilka lat temu znalazłem w Londynie podpisane, pierwsze wydanie tej powieści. Byłem bardzo podekscytowany, ponieważ na początku było ich tylko sto sztuk!” – Christopher Brosius. 

Natomiast jeżeli preferujecie zapach książek nowych i świeżego druku, to takie perfumy powstały już w 1997 roku. Autorem "Paper Passion" jest sam Karl Lagerfield, którego biblioteczka zawiera aż 300 000 tytułów. Flakon perfum kosztuje około 380 złotych.

Którymi będziecie pachnieć?


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 14  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1409
Mavericus
10-07-2018 22:06
Zapach starych książek niczym nie zastąpi wizytę w antykwariacie, bo stare książki są dla mnie nośnikiem historii ludzi, którzy dana książkę przeczytali. Nowy sposób na marketing i biznes, ale dla mnie zapach starych książek to tylko sposób, jak coś wyjątkowego i ulotnego dostarczyć masom i zrobić z tego coś mało oryginalnego.
książek: 209
marlenap1
11-07-2018 10:19
Ja akurat wolę zapach nowiutkich książek, prosto z księgarni :)
książek: 586
zaczytana
11-07-2018 13:54
Każda książka pachnie inaczej, tego nie da się zamknąć w butelce.
książek: 1122
AuroraBorealis
11-07-2018 16:11
Hmm z zapachem książek to jest różnie. Ładnie pachną, kiedy są kupione świeże, wręcz "cieplutkie" jeszcze prosto z drukarni, ale kłopot może się pojawić właśnie, kiedy są już wyjątkowo "zużyte" przeczytane przez wiele osób - tu mam na myśli książki np z biblioteki - niestety nie wszyscy, którzy wypożyczają książki obchodzą się z nimi jak należy. Niejednokrotnie miałam książkę wręcz śmierdzącą... Hmm z zapachem książek to jest różnie. Ładnie pachną, kiedy są kupione świeże, wręcz "cieplutkie" jeszcze prosto z drukarni, ale kłopot może się pojawić właśnie, kiedy są już wyjątkowo "zużyte" przeczytane przez wiele osób - tu mam na myśli książki np z biblioteki - niestety nie wszyscy, którzy wypożyczają książki obchodzą się z nimi jak należy. Niejednokrotnie miałam książkę wręcz śmierdzącą papierosami - drażniło mnie to, bo sama nie palę, aż obrzydzenie brało jak się trzymało i czytało taką książkę fuuuuj, nawet czasem nie pomagało wietrzenie takiego fatalnego egzemplarza i człowiek się zmuszał do czytania, bo historia była akurat ciekawa i żal było oddać akurat z takiego powodu - nos się "zamykało" i się starało wytrzymać. Czasem też książka śmierdziała tłuszczem lub olejem, była poplamiona, bo ktoś akurat albo czytał przy obiedzie/śniadaniu albo co chyba gorsze gotował razem z książką.

Podobnie jeśli miałabym do czynienia ze starymi zapomnianymi woluminami - te jeśli źle utrzymane pewnie podśmierdywały by ze starości wilgocią i kurzem lub pleśnią. Więc perfumy o zapachu używanych książek u mnie raczej by nie przeszły, za takie perfumy to ja stanowczo podziękuję. ;)Perfumy o zapachu nowych książek jak najbardziej przygarnę. ;):)
pokaż więcej
książek: 1398
Bezimienna
12-07-2018 00:08
Ciągle nie mogę zrozumieć tego zachwytu nad zapachem książek. Tak, jak poprzednicy, nowe pachną ładnie. Ze starymi różnie bywa, najczęściej zapach jest obrzydliwy i kwaśny. Bo książki, już książkami nie pachną a tym, co przez lata w siebie wciągnęły.
Mnie z kolei zachwyca wygląd bardzo starych książek, pożółkła barwa papieru, ciemne/brudne brzegi kartek, często poszarpane i pozaginane. A ich...
Ciągle nie mogę zrozumieć tego zachwytu nad zapachem książek. Tak, jak poprzednicy, nowe pachną ładnie. Ze starymi różnie bywa, najczęściej zapach jest obrzydliwy i kwaśny. Bo książki, już książkami nie pachną a tym, co przez lata w siebie wciągnęły.
Mnie z kolei zachwyca wygląd bardzo starych książek, pożółkła barwa papieru, ciemne/brudne brzegi kartek, często poszarpane i pozaginane. A ich okładki, ach, coś pięknego. Nie było na nich gołych klat czy panny Andzi modelki a zwyczajne esy floresy, tytuł i autor. Czasem wytłaczane, czasem z odrobiną złota. Taa, jestem sroką okładkową i jeśli jest brzydka, no cóż, nie kupię jej i już :P ( co nie znaczy, że nie przeczytam)
A tak serio, idę z duchem czasu, dam odpocząć naturze i kilka lat temu zaprzyjaźniłam się z Kundelkiem. On pachnie plastikiem ;)
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź kapitana

Czyta się dobrze. Styl swobodny. Ciekawe fragmenty o morzu i jego potędze. Zastanawia tylko,czy wszystko,co osobiste i intymne jest na sprzedaż.

zgłoś błąd zgłoś błąd