-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać1 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Biblioteczka
Po cykl sięgnąłem, bo miał to być smoczy cykl. Smoki są, ale tu jest problem. Strasznie długo trzeba czekać, aby jakiś się pojawił. Jeden pojawia się po jakichś 300 stronach. Jako że rozdziały są z różnych perspektyw, to trzeba chwilę poczekać, aby znów był rozdział ze smokiem. Drugi pojawia się po jakichś 500, czyli pod koniec książki. Aktualnie jest to słaby 'smoczy cykl'. Chociaż same smoki, jak już się pojawią, są ciekawe.
Najlepszą oceną książki w moim przypadku jest zadanie sobie pewnego pytania. "Czy z chęcią przeczytałoby się ją jeszcze raz?" W tym przypadku odpowiedź brzmi "nie".
Pierwszy tom mi się bardziej podobał. Z tym się męczyłem. Szczególnie pierwsze 150 stron było bardzo ciężkich. Trudno powiedzieć, co poszło nie tak. Było za dużo niepotrzebnych elementów, czyli mówiąc w skrócie, był za długi. Zmuszałem się do czytania, szczególnie na początku. Na szczęście później zrobiło się lepiej, ale też nie w pełni. Były rozdziały zdecydowanie lepsze, ale trafiło się kilka gorszych.
Koniec końców raczej nie polecam.
Po cykl sięgnąłem, bo miał to być smoczy cykl. Smoki są, ale tu jest problem. Strasznie długo trzeba czekać, aby jakiś się pojawił. Jeden pojawia się po jakichś 300 stronach. Jako że rozdziały są z różnych perspektyw, to trzeba chwilę poczekać, aby znów był rozdział ze smokiem. Drugi pojawia się po jakichś 500, czyli pod koniec książki. Aktualnie jest to słaby 'smoczy...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
EDIT: Nie zabierajcie się za czytanie książki, cykl został porzucony przez autora, nie ma zakończenia.
Bardzo fajna okładka z takim jakby meszkiem. Nigdy wcześniej takich nie widziałem. Wygląda bardzo ładnie, a i w dotyku jest ciekawa.
Długie imiona czy raczej tytuły i nazwiska tak długie jak długie zdanie nawet nie czytałem. Omijałem to, bo i po co mam to czytać? Jakieś trudne słowa bez znaczenia. Co sobie Aleksandra myślała? Pewnie NIC.
Zgadzam się z niektórymi niskimi opiniami. Chociażby jedna z recenzji gdzie osoba mówi, że „główny bohater to cipa”. Fakt, tak jest. Ale nie odbierało mi to za bardzo zabawy przy czytaniu. Również faktem jest, że praktycznie wszystkie ważne postacie to kobiety… A główny bohater jak wyżej wspominałem. Także coś tutaj nie wyszło. Czy tak trudno było napisać dobrą męską postać, czy może autorka tego nie potrafi?
Niestety w tym tomie można by powiedzieć, że nie ma smoków.
EDIT: Nie zabierajcie się za czytanie książki, cykl został porzucony przez autora, nie ma zakończenia.
Bardzo fajna okładka z takim jakby meszkiem. Nigdy wcześniej takich nie widziałem. Wygląda bardzo ładnie, a i w dotyku jest ciekawa.
Długie imiona czy raczej tytuły i nazwiska tak długie jak długie zdanie nawet nie czytałem. Omijałem to, bo i po co mam to czytać?...
Wbrew tytułowi książka w zasadzie nie jest o smokach.
Wbrew tytułowi książka w zasadzie nie jest o smokach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Cykl nie został ukończony.
Cykl nie został ukończony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to