Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne

Okładka książki Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne autora Peter Watts, 9788384080344
Okładka książki Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne
Peter Watts Wydawnictwo: Vesper Seria: Wymiary fantasy, science fiction
548 str. 9 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Wymiary
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Liczba stron:
548
Czas czytania
9 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384080344
Tłumacz:
Janusz Ochab
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne

Średnia ocen
7,7 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne

Sortuj:
avatar
0
0

Na półkach:

W podstawówce moją najwyższą oceną z kartkówki z języka polskiego była dwójka. Od tamtego czasu trochę się zmieniło ale nie tak wiele. To żeby wam uzmysłowić jak mało wyłapuję "baboli" w książkach. Już częściej w oczy rzucają mi się kiepskie przekłady słów/zwrotów IT z języka angielskiego.
To co się wyprawia w tym wydaniu jest nie do opisania. Jacob94 poświęcił na to akapit więc polecam przeczytać, a od siebie dodam że konto założyłem specjalnie po to by podkreślić jak źle się czyta "Masę krytyczną..."
Opowiadania Watts'a jednak warte przemęczenia się nawet po takim potraktowaniu jakie zaserwował nam Vesper dalej dają masę frajdy - szczególnie te rozbudowujące świat "Ślepowidzenia".
Opowiadania polecam i to opowiadania dostają ocenę 7/10.
Książki już z czystym sercem nie mogę. Tu raczej powinna być akcja zwrotu pieniędzy od wydawnictwa lub darmowa kopia wersji poprawionej.

W podstawówce moją najwyższą oceną z kartkówki z języka polskiego była dwójka. Od tamtego czasu trochę się zmieniło ale nie tak wiele. To żeby wam uzmysłowić jak mało wyłapuję "baboli" w książkach. Już częściej w oczy rzucają mi się kiepskie przekłady słów/zwrotów IT z języka angielskiego.
To co się wyprawia w tym wydaniu jest nie do opisania. Jacob94 poświęcił na to akapit...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
539
175

Na półkach:

Jedną z najważniejszych cech literatury science fiction jest dla mnie jej funkcja ostrzegawcza. W najnowszym zbiorze opowiadań Peter Watts przestrzega nas przed dramatycznymi konsekwencjami dalszego powierzania naszej prywatności w ręce wielkich korporacji, mówi o rosnącym wpływie sztucznej inteligencji oraz algorytmów na funkcjonowanie społeczeństw, pokazuje świat, w którym niepohamowana konsumpcja doprowadza do znaczącej degradacji środowiska naturalnego i postępujących zmian klimatu, zastanawia się nad kwestią delegowania winy i odpowiedzialności w realiach coraz większego uzależnienia od technologii, snuje wizje inwazyjnych - i moralnie wątpliwych - metod ulepszania człowieka na polu bitwy (bo na co żołnierzowi świadomość i wyrzuty sumienia? Wystarczy, aby wykonywał rozkazy),zwraca uwagę na systematyczne podkopywanie swobód obywatelskich.

Autor swobodnie łączy powyższe tematy z intrygującymi, futurystycznymi koncepcjami w rodzaju „co jeśli?”. Co jeśli 15 milionów umysłów połączy się w jeden na 21 sekund? Co jeśli napotkamy we wszechświecie inny rodzaj życia, które nie będzie zdawało sobie nawet sprawy, że stanowi potencjalne zagrożenie dla naszego przetrwania? Jak zareaguje społeczeństwo po przekroczeniu punktu, w którym nie ma już dla nas ratunku? Co się stanie, jeśli (kiedy!) teoria martwego internetu się urzeczywistni? Czy zezwolimy innym umysłom niż tradycyjnie ludzkie na rozwój i uznamy ich prawo do samostanowienia? Co jeśli damy ludziom możliwość zbombardowania dowolnego miejsca na kuli ziemskiej w drodze głosowania? Czy za pomocą mikrobioty jelitowej można zaprogramować określone zachowania? Czy świadomość jest energetycznym obciążeniem i inteligentny, niezwykle złożony system będzie dążył do jej minimalizacji? Czy AI nas wszystkich wykończy, a jeśli tak, to dlaczego prawdopodobnie nie będzie to przypominało wizji rodem z filmów science fiction?

Peter Watts jawił mi się kiedyś jako pisarz mroczny i depresyjny. Paradoksalnie po przeczytaniu tego zbioru, w którym świat chyli się ku upadkowi, a ludzie popychają go w stronę otchłani jeszcze skuteczniej, zmieniłem moją opinię. Ostatecznie w wielu opowiadaniach bohaterzy potrafią podjąć trudną, niepopularną decyzję, czasami w desperacji starają się uratować świat krzywdząc jednocześnie jednostki, innym razem stają w kontrze do rozwiązań łatwych i bezpiecznych. Niekiedy jednak to zło wygrywa: zaufanie zostaje zdradzone, zbrodnia popełniona. Watts słusznie moim zdaniem zauważa w pierwszym eseju, iż prawdziwą tragedią tych opowiadań jest fakt, że świat przestawiony dochodzi do punktu, w którym te brutalne rozwiązania są najlepszą opcją na przetrwanie. Dlatego po przeczytaniu tego zbioru postrzegam twórczość tego autora nie jako wyraz jego rozczarowania gatunkiem ludzkim, lecz jako krzyk rozpaczy, upust złości – „obudźcie się, do jasnej cholery, bo jeśli dalej będziemy postępować w określony sposób, to skończymy tam, gdzie bohaterowie moich opowieści”. Być może utwory Wattsa są odrobinę paranoidalne (choć nie do tak wielkiego stopnia, jakbyśmy chcieli, aby wskazywała na to rzeczywistość),być może nie oferują (przeważnie) klarownych alternatyw, realistycznych rozwiązań w oparciu o to co wiemy o ludzkiej naturze i ekonomii nastawionej na zysk, z drugiej strony pisarz ten świetnie zarysowuje wektory zagrożeń współczesnego świata i jest to bezdyskusyjna wartość jego tekstów. A jego „wake-up call” działa niczym kubeł zimnej wody.

Niektóre tematy w zbiorze powtarzają się, świat przedstawiony wydaje się wspólny dla wszystkich tekstów, choć wydarzenia osadzone są w różnych punktach na linii czasu. Dialogi - bardzo dynamiczne i merytorycznie wciągające. Pamiętam, że 10 lat temu miałem lekki problem z czytaniem Wattsa, bo tak często treść wymagała rozumienia domyślnych kontekstów. Gdy już trochę głębiej siedzisz w tym hard SF i przyswoiłeś odrobinę wiedzy poprzez absorpcję treści popularnonaukowych, te dialogi są niebywale interesujące. Nie ma w nich grama waty słownej, okrojone do absolutnego minimum, tak że czytelnik wierzy w ich autentyczność (na zasadzie: widać, jak rozmawiają ze sobą dobrze poinformowane strony) i jednocześnie sprawiają niebywałą intelektualną przyjemność z podążania za autorem i samodzielnego wypełniania podtekstów znaczeniowych. Podoba mi się, że Watts traktuje mnie jak równorzędnego partnera w dyskusji.

Głównym tematem większości publicystycznych esejów jest pojęcie świadomości oraz jak odnosi się do takich zjawisk jak inteligencja, instynkt przetrwania, zdolność odczuwania emocji. Bardzo ciekawe, choć dla kogoś kto słuchał wielu wywiadów z Peterem Wattsem nie jest to coś nowego. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj teoretyczna zasada minimalizacji wolnej energii w kontekście świadomości (sformułowana przez neurobiologa Karla Fristona, rozpowszechniona w książce Marka Solmsa „The Hidden Spring” z 2021 roku).

Na końcu przejdźmy do tematu, którego nie chciałem poruszać, a który wydaje mi się niestety najważniejszy. Wydawnictwo Vesper (ciężko uwierzyć, że to mówię) dało ciała z korektą. Prawdopodobnie jest tu tyle błędów ile we wszystkich pozostałych książkach wydawnictwa jakie posiadam. Nie mam ochoty od nowa napędzać się negatywnymi emocjami na sam koniec wywodu, skopiuję po prostu to, co napisałem już wcześniej w mediach społecznościowych:

„Ponad 100 błędów na pewno. Niekonsekwencja płci bohatera (widział/widziała),rzeczy typu "nigdy w życiu nie doświadczyłem czegoś podobnego w życiu" (ilustracja zasady, nie przykład 1:1),złe odmiany (notorycznie),głupotki typu "bo" zamiast "do", nieusunięte powtórzenia, automatyczne tłumaczenie her/his, które w angielskim występują częściej niż w polskim, np. po angielsku pisze się "she scratched her eye" ale po polsku już nie „podrapała się w jej oko”. Przykład zmyślony, ale ilustrujący regułę. Były takie ciągi wielu czynności, które po angielsku miały formę „do her something, do her something”, a w polskim powinny przybrać postać czasownika w stronie czynnej (podrapała się) albo porzucić "her" całkowicie („pościeliła łózko”, a nie „pościeliła jej łóżko”). Brakujące słowo "nie" zmieniające znaczenie. Wisienka na torcie: w jednym opowiadaniu jest odliczanie do 5 rano, konsekwentnie do tej godziny, bez wyjątków. No i tu ktoś dwukrotnie źle się doliczył minut. A Izrael jest na południe od Afryki, wiecie? Pomylono się także w tytule opowiadania – „The Twenty-One Second God” został przechrzczony na „DZIESIĘCIOjednosekundowego Boga”. Z kolokwializmu „po prostu” za każdym razem znika „po”. No masa tego. I o ile przyjemności z czytania mi takie rzeczy zwykle nie odbierają, o tyle w tym przypadku wyjątkowo mnie irytowały”.

To nie jest zamknięty katalog, to jest coś, co napisałem w 5 minut na bazie ułomnej pamięci, a gdybym przykładał większą wagę do pomyłek i wypisywał je z myślą o jakieś recenzji, byłoby tego więcej. Opuściłem też liczne czepialstwo o detale (np. z frazą „Internet of Things” spotkałem się pewnie setki razy i za każdym razem tłumaczona była jako „Internet Rzeczy”, a nie „Przedmiotów”. Nawet nasza strona rządowa używa tej pierwszej wersji). Przy czym nie jestem jakimś guru języka polskiego i często nawet nie rozumiem błędów, które wytykają humaniści w kontekście szyku zdania (gdy przymiotnik/czasownik w zdaniu podrzędnym odnosi się do niewłaściwego podmiotu. Może nie, że nie rozumiem, ale nie wiem, jak czasami takie rzeczy zmienić, aby było poprawnie). Mój mózg tego świadomie nie rejestruje, często po prostu domyślam się, czego dotyczy zdanie podrzędne i lecę dalej. Tego typu błędów nie zarejestrowałem też w tej książce ale biorąc pod uwagę, że moim zdaniem widać WYRAŹNIE, że książka nie została przeczytana w celach korekty (ograniczono się wyłącznie do poprawy ortografii metodą maszynową) prawdopodobieństwo, że takowe występują oceniam na wysokie. Jestem wyznawcą zasady „jeśli dostrzegasz x błędów można założyć, że w rzeczywistości jest ich kilka razy więcej”. A błędy w tym wydaniu w sposób rażący rzucają się w oczy.

Czuję się rozdarty. Z jednej strony treść opowiadań ogromnie przypadła mi do gustu, najlepsze teksty są uważam naprawdę znakomite, dlatego chciałbym zachwalać i zachęcać aby każdy fan hard SF zaopatrzył się we własny egzemplarz. Z drugiej jednak nie mogę z czystym sumieniem nie podkreślić, że kupujecie produkt wybrakowany, z korektą o zaledwie jeden poziom lepszą niż ta w Papierowym Księżycu. Chciałbym kiedyś ujrzeć wydanie II poprawione, jednocześnie aby do tego doszło, pierwsze wydanie musi się dobrze sprzedać. Ciężka sytuacja.

Podsumowując: bardzo ciekawy, bezkompromisowy, walący po łbie zbiór, pełny zachwycających pomysłów, które pociągają wyobraźnie na rzadko osiągane wyżyny. Wielki karny ptak dla osoby odpowiedzialnej za korektę (chyba, że wina leży po stronie wydawnictwa, które przez przypadek oddało do druku wersję bez korekty lub po etapie wstępnej korekty w wordzie). Dodatkowo, aby podkreślić moje frajerstwo, zamierzam nabyć wyd. II poprawione, jeśli tylko kiedykolwiek się ukaże. Kupujecie więc na własne ryzyko.

Luźne myśli:
1. W mojej opinii na temat debiutu Michała Remiszewskiego "Wieloraka Emergencja" wysnułem przypuszczenie, że autor chyba lubi Petera Wattsa. Po przeczytaniu tego zbioru jestem tego pewien :D Jeśli jesteście wyrozumiali względem debiutantów, którzy warsztatowo mają pewne braki, ale lubicie SF w stylu Wattsa, to możecie spróbować naszego polskiego spadkobiercę (zachowując wszelkie proporcje i tonując oczekiwania).
2. Uwielbiam tematykę świadomości oraz kontaktu międzygatunkowego w science fiction. Jeśli również was interesuje to zagadnienie, z najnowszych pozycji na naszym rynku warto sobie przyswoić "Górę pod Morzem" Raya Naylera oraz "Dzieci Ruiny" Adriana Tchaikovskiego.

Jedną z najważniejszych cech literatury science fiction jest dla mnie jej funkcja ostrzegawcza. W najnowszym zbiorze opowiadań Peter Watts przestrzega nas przed dramatycznymi konsekwencjami dalszego powierzania naszej prywatności w ręce wielkich korporacji, mówi o rosnącym wpływie sztucznej inteligencji oraz algorytmów na funkcjonowanie społeczeństw, pokazuje świat, w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
77
24

Na półkach:

Poklatkowa rewolucja mnie zachwycała podobnie Ślepowidzenie ,Echopraksja jest genialna . Trylogia ryfterów nierówna natomiast ta książka przekonała mnie , że Watts nie lubi ludzi 🫣. Ciężka książka , ciężka do ocenienia . To zbiór opowiadań i esejów bardzo filozoficzny i naukowy oraz bardzo pesymistyczny . Dla największych fanów autora . Ja nim jestem ale nieco się zawiodłem .

Poklatkowa rewolucja mnie zachwycała podobnie Ślepowidzenie ,Echopraksja jest genialna . Trylogia ryfterów nierówna natomiast ta książka przekonała mnie , że Watts nie lubi ludzi 🫣. Ciężka książka , ciężka do ocenienia . To zbiór opowiadań i esejów bardzo filozoficzny i naukowy oraz bardzo pesymistyczny . Dla największych fanów autora . Ja nim jestem ale nieco się zawiodłem .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

189 użytkowników ma tytuł Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne na półkach głównych
  • 176
  • 10
  • 3
33 użytkowników ma tytuł Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne na półkach dodatkowych
  • 16
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Obcość Aleksandra Bednarska, Michał Brzozowski, Daria Czyszkowska, Filip Duval, Sylwia Finklińska, Dorota Gdańska, Natalia Kędra, Natalia Klimaszewska, Natalia Kubicius, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Krzysztof Niedzielski, Marcin Opolski, Aleksandra Paprota, Arkadiusz Pindral, Kamila Regel, Weronika Rogalska, Aleksandra Rybacka, Ewa Ryfun Jakubowska, Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Katarzyna Szelenbaum, Szymon Szymański, Peter Watts, Sylwia Wełna, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Aleksandra Woźniak-Marchewka, Paweł Zbroszczyk
Ocena 7,1
Obcość Aleksandra Bednarska, Michał Brzozowski, Daria Czyszkowska, Filip Duval, Sylwia Finklińska, Dorota Gdańska, Natalia Kędra, Natalia Klimaszewska, Natalia Kubicius, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Krzysztof Niedzielski, Marcin Opolski, Aleksandra Paprota, Arkadiusz Pindral, Kamila Regel, Weronika Rogalska, Aleksandra Rybacka, Ewa Ryfun Jakubowska, Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Katarzyna Szelenbaum, Szymon Szymański, Peter Watts, Sylwia Wełna, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Aleksandra Woźniak-Marchewka, Paweł Zbroszczyk
Okładka książki Made To Order: Robots and Revolution Brooke Bolander, John Chu, Daryl Gregory, Peter F. Hamilton, Rich Larson, Ken Liu, Ian R. MacLeod, Annalee Newitz, Tochi Onyebuchi, Suzanne Palmer, Sarah Pinsker, Vina Jie-Min Prasad, Alastair Reynolds, Kelly Robson, Sofia Samatar, Peter Watts
Ocena 3,0
Made To Order: Robots and Revolution Brooke Bolander, John Chu, Daryl Gregory, Peter F. Hamilton, Rich Larson, Ken Liu, Ian R. MacLeod, Annalee Newitz, Tochi Onyebuchi, Suzanne Palmer, Sarah Pinsker, Vina Jie-Min Prasad, Alastair Reynolds, Kelly Robson, Sofia Samatar, Peter Watts
Peter Watts
Peter Watts
Peter Watts - kanadyjski, anglojęzyczny pisarz S-F i biolog morski, zajmujący się ssakami. Jest ateistą. Generalnie, Peter Watts jest o wiele większym optymistą, niż można by się po nim spodziewać. Przez większość dorosłego życia nie mógł się zdecydować, czy zostać pisarzem, czy naukowcem, w rezultacie zostając skrajną hybrydą tych dwóch gatunków. Zdobył szereg nagród w dziedzinach tak odległych od siebie jak biologia ssaków morskich, film dokumentalny i fantastyka naukowa. Te osiągnięcia nie uderzyły mu jednak do głowy, bo nigdy nie wiązała się z nimi większa kasa. Poświęcił dziesięć lat na uzyskanie różnych tytułów naukowych z ekofizjologii ssaków morskich (to dopiero jest bezgraniczny optymizm),przez kolejne dziesięć usiłował zarobić na życie tymi kwalifikacjami, nie stając się popychadłem rozmaitych grup nacisku. To okazało się sporo trudniejsze, niż początkowo wyglądało; w latach 90-tych płacili mu kolejno: ruch obrońców przyrody za obronę morskich ssaków, amerykańskie firmy rybołówcze za ich szpiegowanie, kanadyjskie władze – za ich ignorowanie. W końcu zdecydował, że skoro i tak wplata naukę w fikcję, może równie dobrze dodać jeszcze paru bohaterów, fabułę i spróbować sprzedać na jakiś rynek, szerszy niż „Przegląd Teoretycznej Biologii”. Z mieszanym sukcesem, należy rzec. Pierwsza powieść, Starfish, została wyróżniona przez „New York Timesa”, zasłużyła sobie na „zaszczytną wzmiankę” wśród laureatów nagrody Johna W. Cambella oraz na odrzucenie przez niemieckie i rosyjskie wydawnictwa jako „zbyt mroczna”. (Zbyt mroczny dla Rosjan – z tego osiągnięcia jest Watts szczególnie dumny, choć nadal zdumiewa go, że tłumaczono tę książkę na włoski.) Odtąd zaczął się także kultowy status książki wśród dręczonych egzystencjalnymi niepokojami nastoletnich blogerek, identyfikujących się z główną bohaterką Starfisha. Najnowszą książkę Wattsa, Ślepowidzenie (2006) najlepiej określić mianem powieści o pierwszym kontakcie, zgłębiającej naturę i ewolucyjne znaczenie świadomości, w której występują kosmiczne wampiry. Wbrew wszelkim przewidywaniom, nie była klęską komercyjną – przeżyła wprawdzie odrzucenie przez pół tuzina wydawców, mikroskopijny pierwszy nakład, zero zamówień od największej amerykańskiej sieci księgarń, brak sensownych notek reklamowych, wątpliwą okładkę oraz samobójczy akt desperacji, w którym autor zaczął rozdawać ją za darmo przez sieć, na licencji Creative Commons. Gdy piszę te słowa, ukazuje się czwarte wydanie Ślepowidzenia, w twardej oprawie, jest ono tłumaczone na kilka języków; zostało także nominowane do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory, wygrywając dokładnie zero z nich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Mokosz. Pieśni z serca ziemi Grzegorz Gajek, Justyna Hankus, Witold Jabłoński, Wiktoria Korzeniewska, Marta Krajewska, Monika Maciewicz, Paweł Majka, Łukasz Malinowski, Franciszek M. Piątkowski, Aleksandra Seliga, Marcin Sindera, Magdalena Wolff
Ocena 8,0
Mokosz. Pieśni z serca ziemi Grzegorz Gajek, Justyna Hankus, Witold Jabłoński, Wiktoria Korzeniewska, Marta Krajewska, Monika Maciewicz, Paweł Majka, Łukasz Malinowski, Franciszek M. Piątkowski, Aleksandra Seliga, Marcin Sindera, Magdalena Wolff

Cytaty z książki Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne