rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Dawno żadna książka mnie tak nie zmęczyła.

Dawno żadna książka mnie tak nie zmęczyła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Uczta czytelnicza!

Uczta czytelnicza!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Pierwsza książka od bardzo dawna, którą oceniam 1/10. Takiego gniota nie czytałam już dawno! Pomijając treść, forma opisu ludzkich genitaliów na żenująco niskim poziomie. Wiem, że książka ma już kilka lat, ale... czy w 2012r., kiedy została wydana, ktoś na waginę mówił "kuciapka"? Ortografia leży ("na prawdę" jest naprawdę niepoprawną formą), interpunkcja leży (autor wyszedł z założenia, że im więcej przecinków, tym lepiej? Niekoniecznie w dobrych miejscach.), literówki w każdym rozdziale, łącznie z ucinaniem końców, i co najbardziej irytujące - w jednym zdaniu forma w dwóch osobach ("Wziął coś ze stołu i zrobiłem kanapkę").

Dla mnie nawet mniej niż 1/10....

Pierwsza książka od bardzo dawna, którą oceniam 1/10. Takiego gniota nie czytałam już dawno! Pomijając treść, forma opisu ludzkich genitaliów na żenująco niskim poziomie. Wiem, że książka ma już kilka lat, ale... czy w 2012r., kiedy została wydana, ktoś na waginę mówił "kuciapka"? Ortografia leży ("na prawdę" jest naprawdę niepoprawną formą), interpunkcja leży (autor...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Debiutancką powieść Mariusza Kaniosa czyta się dobrze i szybko. Ciężki temat pedofilii poruszony w książce "Uczynkiem i zaniedbaniem" wcale nie zniechęca do lektury, wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to bardzo polecam.

Książkę czytałam w formie ebooka na Legimi i nie wiem, czy to kwestia składu do wersji elektronicznej, ale pojawiło się bardzo dużo literówek.

Debiutancką powieść Mariusza Kaniosa czyta się dobrze i szybko. Ciężki temat pedofilii poruszony w książce "Uczynkiem i zaniedbaniem" wcale nie zniechęca do lektury, wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to bardzo polecam.

Książkę czytałam w formie ebooka na Legimi i nie wiem, czy to kwestia składu do wersji elektronicznej, ale pojawiło się bardzo dużo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Dzisiaj odkryłam, że Zapach wschodu jest na Legimi. Postanowiłam sprawdzić chociaż jak się zaczyna i...przepadłam! Właśnie skończyłam ostatnią stronę. I smutno, że Babcia Lusia odeszła, że nie będzie dalszego ciągu tej historii.. a z drugiej strony - radość, że mogłam poznać Jej historię, momentami smutną, rozdzierającą serce, ale tak przepełnioną emocjami i uczuciami, że nie sposób będzie o niej zapomnieć.

Dzisiaj odkryłam, że Zapach wschodu jest na Legimi. Postanowiłam sprawdzić chociaż jak się zaczyna i...przepadłam! Właśnie skończyłam ostatnią stronę. I smutno, że Babcia Lusia odeszła, że nie będzie dalszego ciągu tej historii.. a z drugiej strony - radość, że mogłam poznać Jej historię, momentami smutną, rozdzierającą serce, ale tak przepełnioną emocjami i uczuciami, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„Powódź” Pawła Fleszara to historia Krisa, zawodowego żołnierza, który po latach rozłąki „spotyka” się ze swoim przyjacielem z dzieciństwa, Jakubem. Nie jest to jednak przyjemne spotkanie, bo Kuba jest martwy, po skoku z okna.
Mimo że Kris i Kuba nie widzieli się wiele lat i ich kontakty były więcej niż luźne, Krzysiek nie wierzy, że przyjaciel mógł popełnić samobójstwo. Jest więcej niż przekonany, że Kubie ktoś pomógł zniknąć z tego świata.
Kris trafia do Krakowa, gdzie przypadkiem spotyka Marikę, nastolatkę, która niemal z butami wkracza w jego życie i jej kolegę Kamila, obeznanego w Internecie jak mało kto. Trójka bohaterów prowadzi własne śledztwo, które mimo że ma pomóc w wyjaśnieniu śmierci Kuby, to głównie prowadzi ich w ciemne zakamarki Krakowa, Internetu i życia martwego przyjaciela. Pojawia się handel ludźmi, filmy snuff i inne ciężkie tematy.

Pomysł na fabułę świetny, ciekawe wprowadzenia do rozdziałów artykułami, fragmentami bloga. To coś nowego, co w dotychczas czytanych przeze mnie kryminałach się nie pojawiło. Książkę czyta się szybko i dobrze, mimo wszystko czegoś mi brakowało, choćby jakiś większych emocji u bohaterów. Wszystko trochę sucho przedstawione, po żołniersku. Ale może taki był zamysł, w końcu Kris jest żołnierzem.
Myślę, że jeśli w przyszłości autor napisze kolejną książkę, chętnie po nią sięgnę.

„Powódź” Pawła Fleszara to historia Krisa, zawodowego żołnierza, który po latach rozłąki „spotyka” się ze swoim przyjacielem z dzieciństwa, Jakubem. Nie jest to jednak przyjemne spotkanie, bo Kuba jest martwy, po skoku z okna.
Mimo że Kris i Kuba nie widzieli się wiele lat i ich kontakty były więcej niż luźne, Krzysiek nie wierzy, że przyjaciel mógł popełnić samobójstwo....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Diabeł i tabliczka czekolady" to zbiór prawie 30. reportaży. Każdy z nich porusza jakiś problem, który na co dzień występuje w naszym kraju. Niektóre z nich są błahe, inne zupełnie poważne. Wszystkie mają w sobie rzeczywistość, najczęściej bardzo mocno obdartą z magii i lukru.

Przy reportażu "Rodzina" ścierpła mi skóra na całym ciele....

"Diabeł i tabliczka czekolady" to zbiór prawie 30. reportaży. Każdy z nich porusza jakiś problem, który na co dzień występuje w naszym kraju. Niektóre z nich są błahe, inne zupełnie poważne. Wszystkie mają w sobie rzeczywistość, najczęściej bardzo mocno obdartą z magii i lukru.

Przy reportażu "Rodzina" ścierpła mi skóra na całym ciele....

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

„Z nienawiści do kobiet” to jedna z tych książek, których nie jestem w stanie przeczytać przy jednym podejściu.
Zbiór ośmiu reportażu otwiera tekst o Violetce Villas. Po jego lekturze odetchnęłam z ulgą i pomyślałam, że może chociaż ta książka nie będzie tak brutalnie obrzydliwa, jak „Polska odwraca oczy”. Niestety, nie mogłam się bardziej mylić.
Kolejne reportaże są brutalne, zaskakujące przemocą. Poruszają problem pedofilii w kościele, homoseksualizmu wśród katolików, którzy nie chcą się wyrzec ani Kościoła ani swojej orientacji i partnerów. Poruszają też kwestię chorób psychicznych osób na stanowiskach i tego, że czasem w policji najważniejsze są statystyki.
Lubię pióro Justyny Kopińskiej, czasami jednym reportażem potrafi poruszyć naprawdę wiele emocji. I choć „Polska odwraca oczy” poruszyła mnie bardziej, to „Z nienawiści do kobiet” też uważam za udaną pozycję.

„Z nienawiści do kobiet” to jedna z tych książek, których nie jestem w stanie przeczytać przy jednym podejściu.
Zbiór ośmiu reportażu otwiera tekst o Violetce Villas. Po jego lekturze odetchnęłam z ulgą i pomyślałam, że może chociaż ta książka nie będzie tak brutalnie obrzydliwa, jak „Polska odwraca oczy”. Niestety, nie mogłam się bardziej mylić.
Kolejne reportaże są...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Pan Wojciech Chmielarz i jego seria z Mortką skradła moje serce od pierwszego tomu. Dlatego chciałam poznać historię Żmijowiska, która od samego opisu redakcyjnego wydała mi się bardzo ciekawa.
Żmijowisko – wieś wśród lasów i jezior, gdzie do gospodarstwa agroturystycznego przyjeżdża grupa znajomych ze studiów, wraz ze swoimi rodzinami. Czas wakacji to dla nich czas na odreagowania, życie w wielkim mieście męczy. Więc pojawia się alkohol, pojawiają się narkotyki, jakiś przygodny, spontaniczny seks.
Wieczorne imprezu są mocno zakrapiane, przychodzą do głowy rózne pomysły. Podczas jednej z nocnych kąpieli w jeziorze wywiązuje się kłótnia między przyjaciółmi. Razem z tą kłótnią wracają inne rzeczy z przeszłości, urazy, wyrzuty. Następnego dnia bez śladu znika nastolatka Ada, córka jednej pary. Wszyscy zaczynają jej szukać, jednak na próżno.
Rok później ojciec Ady, mimo tego, że po wywiadzie z jego żoną znienawidziła go cała Polska, wraca do Żmijowiska, żeby raz jeszcze poszukać swojego dziecka.
Utrata dziecka to wielka próba, z którą nie każdy umie sobie poradzić. „Żmijowisko” to nie tylko opowieść o tym, jak beztroska zabawa może skończyć się tragedią. To przede wszystkim historia o samej tragedii, która potrafi zniszczyć pojedynczego człowieka i całą rodzinę. To opowieść o tym, że czas nie leczy ran, że może tylko przyzwyczaić do bólu. O zbrodniach, karach, miłościach i zdradach.
I co najważniejsze ! Zakończenie ZNOWU zaskakuje!

Pan Wojciech Chmielarz i jego seria z Mortką skradła moje serce od pierwszego tomu. Dlatego chciałam poznać historię Żmijowiska, która od samego opisu redakcyjnego wydała mi się bardzo ciekawa.
Żmijowisko – wieś wśród lasów i jezior, gdzie do gospodarstwa agroturystycznego przyjeżdża grupa znajomych ze studiów, wraz ze swoimi rodzinami. Czas wakacji to dla nich czas na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Jak wyobrażasz sobie idealne mieszkanie? Takie, w którym wszystko jest dopasowane do Ciebie? Wchodzisz pod prysznic, a woda leci idealnie taka, jak lubisz. Światło ma idealne natężenie do Twojego nastroju. W mieszkaniu na Folgate Street 1 WSZYSTKO jest idealne. Jego właściciel również. Dlatego też lokator, który zamieszka w „twierdzy” także musi być nieskazitelny. I przede wszystkim – dostosować się do surowych reguł.
Jane i Emma, dwie kobiety, bardzo podobne do siebie, jedna obecna, druga była lokatorka tajemniczego mieszkania. Obie próbują rozwiązać tajemnice. Obie trafiają na tych samych ludzi, na te same relacje, w te same związki. Czy coś jeszcze je łączy? Chęć rozpoczęcia wszystkiego od nowa. A co je różni? To, że Emma nie żyje. Jane jeszcze tak. Ale grozi jej niebezpieczeństwo...
Thriller psychologiczny, który zaskakuje zakończeniem. Na początku miałam wrażenie, że czytam historię Greya, może trochę mniej okraszoną seksem, ale jednak. Dominujący mężczyzna, uległa kobietka, która jest w stanie zrobić wiele, żeby tylko mu się przypodobać. Jednak zakończenie i połączenie wątków Emmy i Jane może zaskakiwać.
Całą książkę czyta się przyjemnie, rozdziały są krótkie, z początku obawiałam się przeskoków z „teraz” do „przedtem”. Ale takie prowadzenie narracji sprawiło, że lektura była przyjemnością. Moja ocena 7/10.

Jak wyobrażasz sobie idealne mieszkanie? Takie, w którym wszystko jest dopasowane do Ciebie? Wchodzisz pod prysznic, a woda leci idealnie taka, jak lubisz. Światło ma idealne natężenie do Twojego nastroju. W mieszkaniu na Folgate Street 1 WSZYSTKO jest idealne. Jego właściciel również. Dlatego też lokator, który zamieszka w „twierdzy” także musi być nieskazitelny. I przede...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Paweł Beręsewicz, Wojciech Cesarz, Barbara Kosmowska, Andrzej Maleszka, Katarzyna Ryrych, Katarzyna Terechowicz
Ocena 7,2
Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Paweł Beręsewicz, Wojciech Cesarz, Barbara Kosmowska, Andrzej Maleszka, Katarzyna Ryrych, Katarzyna Terechowicz

Na półkach: , ,

"Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach" to książka polecana głównie dla dzieci w wieku 11-15 lat. Zamówiłam ją dla 9-latki, a dopiero po fakcie odnalazłam widełki wiekowe. Postanowiłam ją więc najpierw sprawdzić. Po lekturze myślę, że przypadnie jej do gustu, a historie i morały w niej zawarte na długo zostaną w głowie.
Zbiór opowiadań, o którym mowa to 15 opowiadań o tym, co w życiu ważne. O wartościach takich jak przyjaźń, szacunek, czy sprawiedliwość. W "Gorzkiej czekoladzie" jest też mowa o tym, dlaczego nie warto kłamać i dlaczego takie ważne jest, aby w pewnych sytuacjach zebrać się na odwagę i powiedzieć głośno o tym, co nam nie pasuje i nie jest fajne.
"Gorzka czekolada..." to dobra książka dla naszych dzieci, tych trochę starszych, ale też.. dla nas samych. Piętnaście opowiadań i piętnaście wartości, które warto pielęgnować w naszym życiu, a które czasem ciężko wytłumaczyć najmłodszym. Ten zbiór opowiadań może nam w tym pomóc.

"Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach" to książka polecana głównie dla dzieci w wieku 11-15 lat. Zamówiłam ją dla 9-latki, a dopiero po fakcie odnalazłam widełki wiekowe. Postanowiłam ją więc najpierw sprawdzić. Po lekturze myślę, że przypadnie jej do gustu, a historie i morały w niej zawarte na długo zostaną w głowie.
Zbiór opowiadań, o którym mowa to 15...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

"Po prostu zabijałem" opisywana jako spowiedź seryjnego mordercy jest tak naprawdę opisem tego, jak łatwo można przyzwyczaić się do zabijania. Niektórzy nie umieją sobie tego wyobrazić, a dla innych, jak dla bohatera tej książki, to zwykła codzienność. Nie ma tu jakiś szczegółowych opisów tego, co oprawca robił swoim ofiarom. Ale to co mnie najbardziej powaliło, to takie wyprane z emocji mówienie o tym, kogo się zabiło. Najczęściej bez powodu. Zabójca mówi, że zabijał, aby przeżyć. Dla mnie to nie jest rozwiązanie ani tłumaczenie. Ja mam chyba jakiś inny system wartości i inne sposoby na rozwiązywanie problemów. Przeczytałam to wszystko szybko, ale już wiem, że nie wrócę do tej historii.

"Po prostu zabijałem" opisywana jako spowiedź seryjnego mordercy jest tak naprawdę opisem tego, jak łatwo można przyzwyczaić się do zabijania. Niektórzy nie umieją sobie tego wyobrazić, a dla innych, jak dla bohatera tej książki, to zwykła codzienność. Nie ma tu jakiś szczegółowych opisów tego, co oprawca robił swoim ofiarom. Ale to co mnie najbardziej powaliło, to takie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Po lekturze pierwszej części z Helen Grace w roli głównej, czyli "Ene, due, śmierć", która bardzo mi się podobała, z chęcią sięgnęłam po drugą część. "Powiedz, panno, gdzie Ty śpisz" opowiada o próbach wytropienia mordercy, który bez litości pozbawia życia mężczyzn korzystających z usług prostytutek. Po zabójstwach serca ofiar trafiają do rodziny albo współpracowników. Kolejny seryjny morderca nie daje odpocząć inspektor Grace.
Krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się szybko. Historia wciąga swoją treścią, a po plecach nie raz przebiega dreszcz. Szkoda, że kolejne części tego cyklu nie zostały jeszcze wydane w naszym kraju. Mam jednak nadzieję, że będą przetłumaczone już wkrótce, bo chciałabym wiedzieć, co będzie się dalej działo u Helen, która po pracy ma specyficzne hobby...

Po lekturze pierwszej części z Helen Grace w roli głównej, czyli "Ene, due, śmierć", która bardzo mi się podobała, z chęcią sięgnęłam po drugą część. "Powiedz, panno, gdzie Ty śpisz" opowiada o próbach wytropienia mordercy, który bez litości pozbawia życia mężczyzn korzystających z usług prostytutek. Po zabójstwach serca ofiar trafiają do rodziny albo współpracowników....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

"Ene, due, śmierć" to pierwsza część z kilkutomowej serii z Helen Garce w roli głównej. Czyta się szybko i przyjemnie, choć nie raz ciary chodzą po plecach.
Każdy zna wyliczankę zaczynającą się od słów "ene, due,...". Tyle że w dziecięcej rymowance bocian zjada żabę, co w sumie jest naturalną koleją rzeczy. A w książce M.J.Arlidge'a wyliczanka kończy się śmiercią, okrutną śmiercią.
Pistolet z jedną kulą w magazynku. Telefon z wiadomością. I Twoja decyzja. Zabij albo zostań zabity. Gra z porywaczem, z której jest właściwie tylko jedno wyjście. I choć policja, z Helen Grace na czele, robi wszystko, żeby ująć porywacza, ten zawsze jest o krok przed nimi. Stawka jest wysoka, zostają porwane kolejne pary, z których wiadomo, że przeżyje tylko jedna osoba. Kiedy zostają porwane dwie osoby bliskie Helen, ta powoli zaczyna łączyć elementy układanki. Czy zdąży na czas, żeby ich uratować?

"Ene, due, śmierć" to pierwsza część z kilkutomowej serii z Helen Garce w roli głównej. Czyta się szybko i przyjemnie, choć nie raz ciary chodzą po plecach.
Każdy zna wyliczankę zaczynającą się od słów "ene, due,...". Tyle że w dziecięcej rymowance bocian zjada żabę, co w sumie jest naturalną koleją rzeczy. A w książce M.J.Arlidge'a wyliczanka kończy się śmiercią, okrutną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Umierałem sto razy" to historia człowieka, który sięgnął dna. Prawdziwa opowieść o tym, jak alkohol potrafi zniszczyć rodzinę, życie i samego człowieka. Historia Zdzisława Korczaka jest brutalna i do bólu szczera, w niektórych momentach wręcz odrzucająca i obrzydliwa. To nie jest książka, którą czytałam jednym tchem, to jest książka, którą czytałam fragmentami, czasami bardzo krótkimi. Musiałam je potem długo trawić. Uderzyło mnie to, jak bardzo straszna to jest choroba. Bo tak, alkoholizm to choroba. I chociaż wcześniej znałam problem, nie tylko ze studiów, praktyk, ale przede wszystkim z życia, to dopiero ta lektura pozwoliła mi głębiej wejść w temat. Pozostaje mi tylko cieszyć się, że taka tragedia nie dotyczy mnie ani bliskich mojemu sercu i ... polecać tę książkę w ramach przestrogi.
A ku pamięci zapisuję cytat znaleziony na kartach lektury.
"Tragedią młodego człowieka w początkach alkoholizmu jest to, że wie o nim tak mało. Tragedią starego człowieka w nałogu jest to, że wie o nim tak dużo i tak późno..." (str. 88)

"Umierałem sto razy" to historia człowieka, który sięgnął dna. Prawdziwa opowieść o tym, jak alkohol potrafi zniszczyć rodzinę, życie i samego człowieka. Historia Zdzisława Korczaka jest brutalna i do bólu szczera, w niektórych momentach wręcz odrzucająca i obrzydliwa. To nie jest książka, którą czytałam jednym tchem, to jest książka, którą czytałam fragmentami, czasami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Chyłkę i Zordona kocham miłością niezmienną od pierwszej części, czyli od "Kasacji". Na "Oskarżenie" czekałam z niecierpliwością, zwłaszcza, że autor zakończył poprzednią część w takim miejscu, że JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST, chciałam wiedzieć, co dalej.
Tym razem Joanna i Kordian będą musieli wejść w sprawę Tatuażysty spod Warszawy, który cztery lata temu został skazany za zabójstwo i okaleczenie zwłok czterech chłopców. Któregoś dnia Chyłka dostaje jednak wiadomość od żony skazanego, która twierdzi, że ma nowe dowody na niewinność męża. Mecenas nie chce wziąć tej sprawy, twierdzi, że jest mało warta jej uwagi. Do czasu aż kobieta, która się do niej zgłosiła ginie, a DNA jednej z ofiar Tatuażysty pojawia się na miejscu innego przestępstwa. Joanna zaczyna interesować się sprawą, współpracując oczywiście z Zordonem. Wszystko wygląda na to, że i młody prawnik ma coś wspólnego z tą sprawą, co wszystko znacznie komplikuje.
"Oskarżenie" pochłonęłam w dwa wieczory, a teraz nadal muszę czekać na kolejną część. I choć słowne przepychanki słynnego duetu mogą męczyć, zwłaszcza, że z każdym kolejnym tomem mam nadzieję na jakiś szczęśliwy finał, a tu zawsze jakieś komplikacje. Liczę na to, że następna książka z Chyłką i Oryńskim w roli głównej pojawi się na półkach w niezbyt odległym czasie.

Chyłkę i Zordona kocham miłością niezmienną od pierwszej części, czyli od "Kasacji". Na "Oskarżenie" czekałam z niecierpliwością, zwłaszcza, że autor zakończył poprzednią część w takim miejscu, że JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST, chciałam wiedzieć, co dalej.
Tym razem Joanna i Kordian będą musieli wejść w sprawę Tatuażysty spod Warszawy, który cztery lata temu został skazany za...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Pióro Karin Slaughter znam głównie z cyklu o Hrabstwie Grant. Seria ta bardzo przypadła mi do gustu, choć zakończenie mocno mnie rozczarowało. Pod względem treści i rozwiązania oczywiście, sam styl autorki bardzo w moich klimatach. Postanowiłam więc poznać kolejne jej dzieła, stąd pomysł o rozpoczęciu cyklu z Willem Trentem w roli głównej.
"Tryptyk" to pierwsza część tej serii, która.. trochę mnie rozczarowała. Autorka ta sama, kryminalny klimat i zagadka, a jednak coś mi zgrzyta. Styl pisania już trochę inny, żarty i zwrotu już nie te same. I choć historia opowiedziana w "Tryptyku" była bardzo ciekawa, jakoś do końca nie mogłam się wkręcić w nowy styl Slaughter. Książka trzymała w napięciu od początku do końca, niespodziewane zwroty akcji nie pozwalały na przewidzenie zakończenia. Dlatego też nie skreślam tego cyklu, będę kontynuować, żeby zobaczyć, czy tak bardzo "zasiedziałam" się w Grant, że nie mogę się przenieść w inne miejsce, czy po prostu bardziej lubię Sarę, Jeffreya i Lenę niż Willa ;)

Pióro Karin Slaughter znam głównie z cyklu o Hrabstwie Grant. Seria ta bardzo przypadła mi do gustu, choć zakończenie mocno mnie rozczarowało. Pod względem treści i rozwiązania oczywiście, sam styl autorki bardzo w moich klimatach. Postanowiłam więc poznać kolejne jej dzieła, stąd pomysł o rozpoczęciu cyklu z Willem Trentem w roli głównej.
"Tryptyk" to pierwsza część tej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Ciało" to historia rozpoczynająca się odnalezieniem płata ludzkiej skóry w wiedeńskich wodach. Podobna sprawa przed piętnastoma laty miała miejsce w Polsce. Policjant Mark Haas łączy obie sprawy, co w konsekwencji prowadzi do pojawienia się w Wiedniu konsultanta z Polski, Henryka Macha. Mach, profiler z Krakowa, okrzyknięty specjalistą od psychopatów, pomaga wiedeńskiej policji w rozwikłaniu sprawy. Paulina Weber, historyk sztuki, a zarazem była żona Haasa, zafascynowana Machem, zostaje również wciągnięta w sprawę. Pewnego dnia otrzymuje bowiem e-mail z dziwnym cytatem i zdjęciem nogi, którą wyłowiła policja. Wiadomość do Weber to dopiero początek, potem robi się tylko groźniej.
"Ciało" to dobrze zbudowana historia, nie nudna, wciągająca i bardzo zaskakująca. Autorka, Iga Horn, znana również jako Agnieszka Krawczyk, napisała kilkanaście innych książek poza "Ciałem". Nie miałam okazji się jeszcze z nimi zapoznać, ale po lekturze "Ciała" wiem, że będę chciała sięgnąć po inne. Czy będą równie dobre? Nie dowiem się, dopóki nie przeczytam.

"Ciało" to historia rozpoczynająca się odnalezieniem płata ludzkiej skóry w wiedeńskich wodach. Podobna sprawa przed piętnastoma laty miała miejsce w Polsce. Policjant Mark Haas łączy obie sprawy, co w konsekwencji prowadzi do pojawienia się w Wiedniu konsultanta z Polski, Henryka Macha. Mach, profiler z Krakowa, okrzyknięty specjalistą od psychopatów, pomaga wiedeńskiej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Szeptucha" autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk. Na LubimyCzytac.pl została zakwalifikowana w kategorii Fantastyka, fantasy, science fiction. Powiem szczerze, że zupełnie mi nie po drodze z taką literaturą. Ale jak to coraz częściej u mnie bywa - namówiła mnie Przyjaciółka. Po prostu któregoś dnia przywiozła mi "Szeptuchę" i powiedziała, że oddam, jak przeczytam. Nie lubię przetrzymywać czyichś rzeczy, a zwłaszcza książek, więc właściwie od razu zabrałam się za lekturę.

"Szeptucha" to opowieść trochę dziwna, aczkolwiek zaskakująca. Poznajemy Gosię, a właściwie Gosławę Brzózkę, absolwentkę medycyny, która bardzo chce zostać lekarzem. Musi jednak najpierw odbyć obowiązkowy staż u szeptuchy, w podkieleckiej wsi. Sęk w tym, że Gosia jest kobietą nowoczesną, z komórką, samochodem, marzeniami o karierze, a nie o zapadłej wsi, lesie z kleszczami i .. słowiańskimi zabobonami.

Mieszko I nie przyjął chrztu, ludzie wierzą w bogów i inne nadprzyrodzone stworzenia. Wąpierze, upiry, rusałki, obchody Jarego Święta i Nocy Kupały to sprawy, którymi żyje cała wieś Bieliny, szeptucha, wróż Mszczuj i jego nowy uczeń Mieszko. Gosia zostaje niejako zmuszona do brania udziału w całym tym cyrku, który chyba tylko jej wydaje się niedorzeczny. Bo przecież jak kobieta nowoczesna może wierzyć w takie brednie? Bogowie jednak postanawiają sprawić, by Gosia uwierzyła w ich istnienie i moc. A przy okazji zsyłają na nią uczucie, od którego nie może, a może raczej nie chce się uwalniać.

"Szeptucha" otwiera cykl "Kwiat paproci", do którego należą jeszcze dwie części (jak do tej pory!) "Noc Kupały" i "Żerca". Pradawne obrzędy, bóstwa, romans, miłość i humor. To wszystko można znaleźć w "Szeptusze". Czuję niedosyt, historia nierozwiązana, więc muszę sięgnąć po drugą część. Na szczęście nie będzie to nieprzyjemny przymus ;)

"Szeptucha" autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk. Na LubimyCzytac.pl została zakwalifikowana w kategorii Fantastyka, fantasy, science fiction. Powiem szczerze, że zupełnie mi nie po drodze z taką literaturą. Ale jak to coraz częściej u mnie bywa - namówiła mnie Przyjaciółka. Po prostu któregoś dnia przywiozła mi "Szeptuchę" i powiedziała, że oddam, jak przeczytam. Nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Chajzerów dwóch Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer
Ocena 6,5
Chajzerów dwóch Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer

Na półkach: , , , ,

Książkę "Chajzerów dwóch" dostałam w prezencie urodzinowym od Przyjaciółki, razem z kilkoma innymi pozycjami. Postanowiłam sięgnąć po nią w pierwszej kolejności, bo potrzebowałam czegoś lekkiego, na odmóżdżenie, zabawnego. Znając z internetu humor Filipa wiedziałam, że to będzie dobry wybór.
Książka jest zabawna, pełna humoru i wspomnień. Rozmowa ojca z synem pełna jest również emocji i uczuć, to widać i czuć z każdą kolejną przeczytaną kartką.
Filip, syn i Zygmunt, ojciec żyli w dwóch różnych światach. Zygmunt bywał na prywatkach, na których muzykę zapewniały adaptery. Filip to pokolenie płyt CD, IKEI i McDonaldów. Ojciec usiadł z synem, rozmawiają o wszystkim. Choć czasem facetom ciężko tak po prostu szczerze rozmawiać, to oni potrafili. Podzielili się z czytelnikami tym, co jest tylko ich. Opowiedzieli, jacy byli, jaką drogę przeszli, co przeżyli i jacy są teraz.
Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się ze światem "Chajzerów dwóch". Jeśli tylko napiszą coś jeszcze, to chętnie przeczytam.

Książkę "Chajzerów dwóch" dostałam w prezencie urodzinowym od Przyjaciółki, razem z kilkoma innymi pozycjami. Postanowiłam sięgnąć po nią w pierwszej kolejności, bo potrzebowałam czegoś lekkiego, na odmóżdżenie, zabawnego. Znając z internetu humor Filipa wiedziałam, że to będzie dobry wybór.
Książka jest zabawna, pełna humoru i wspomnień. Rozmowa ojca z synem pełna jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to