Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Książka w sposób racjonalny prowadzi krok po kroku jak prowadzić hodowlę iglaków na potrzeby ozdobne. Zaletą jej jest fakt korzystania z publikowanych doświadczeń w tym względzie w skali światowej, co pozwala przenieść doświadczenia i spostrzeżenia na grunt polski. Czy znajdzie zainteresowanych do korzystania i rozwijania zawartej w niej wiedzy pokaże czas.

Książka w sposób racjonalny prowadzi krok po kroku jak prowadzić hodowlę iglaków na potrzeby ozdobne. Zaletą jej jest fakt korzystania z publikowanych doświadczeń w tym względzie w skali światowej, co pozwala przenieść doświadczenia i spostrzeżenia na grunt polski. Czy znajdzie zainteresowanych do korzystania i rozwijania zawartej w niej wiedzy pokaże czas.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Ksiąg Jakubowych” odsłuchałem w całości na audiobuku. Przyznam szczerze, że z przyjemnością czekałem na odsłuchanie kolejnej jej części, a po zakończeniu było mi żal, że ten kontakt już się urwał. Pani Olga Tokarczuk prowadzi (w tym wypadku słuchacza) w sposób mistrzowski do wczucia się w atmosferę prowadzonej akcji wraz z pełnym realiów opisami miejsc. Co do treści mam niejaką trudność w jej zdiagnozowaniu ponieważ do tej pory nie zajmowałem się historią głównych bohaterów. Bardziej interesowało mnie tło, czyli miejsca oraz polscy bohaterowie drugiego planu, tutaj zarysowani z kunsztem. I Rzeczypospolita przyjęła uchodźców diaspory żydowskiej przepędzanych z zachodniej Europy oferując im warunki, na które nie godziły się społeczeństwa zachodnie. I tak w układ społeczny, dość rozlazły jeśli idzie o warstwy rządzące – król, który samoograniczył się poprzez nadanie przywilejów szlachcie, szlachta mająca wysokie mniemanie o sobie zupełnie nie przystające do realiów europejskich i z zadziwiającym uporem niszcząca własne państwo. Pozostałe 90% pozbawione jakichkolwiek praw społeczeństwo co do których konsekwentnie i z całą stanowczością warstwy uprzywilejowane egzekwowały coraz większe obowiązki. Stworzony przez I Rzeczypospolitą system zamkniętej klasy chłopów pańszczyźnianych oraz panów, którzy ze swej natury nie mogli się parać jakąkolwiek pracą, umożliwia usadowienie się diaspory żydowskiej w I Rzeczypospolitej opanowanie handlu, rzemiosła oraz innych dziedzin koniecznych do funkcjonowania państwa. Z różnych przyczyn diaspora żydowska stanowiła odrębną, nie dającą się zasymilować część społeczeństwa, która w Rzeczypospolitej „stojącej bezrządem” funkcjonowała lepiej aniżeli w innych państwach. Szło „nowe” – państwa ościenne doświadczyły, że nie wystarczy pokonać i włączyć w swoje szeregi „pospolitaków”, by wspólnie łupić kraj i trzeba ustanowić trwałą formę okupacji, zwiększyły liczebność swoich armii, zakazując poprzez polskich sprzedawczyków podobnego ruchu Rzeczypospolitej. W tym okresie agonii Rzeczypospolitej datuje się akcja „Ksiąg Jakubowych”. W diasporze zaczyna kiełkować myśl o zakończeniu izolowania się od społeczeństw w których żyją. Jakub Frank ucieleśnia w pełni takie próby poprzez syntezy z różnymi systemami religijnymi. Jak można było domniemywać zwartości i spójności reformatorów wystarczyło tylko na okres życia Jakuba Franka. Należy podziwiać osobę Jakuba Franka za spryt dzięki któremu przy każdym zwrocie coś dodatkowo zyskiwał i rosła Jego pozycja. Przykładem upadku polskich elit jest postać Lubomirskiego, który zabiega u Jakuba Franka o możliwość dowodzenia Jego zmilitaryzowanym oddziałem, a wszystkie pozytywne próby odnowy Rzeczypospolitej rozbijają się o Jej bezsiłę.

„Ksiąg Jakubowych” odsłuchałem w całości na audiobuku. Przyznam szczerze, że z przyjemnością czekałem na odsłuchanie kolejnej jej części, a po zakończeniu było mi żal, że ten kontakt już się urwał. Pani Olga Tokarczuk prowadzi (w tym wypadku słuchacza) w sposób mistrzowski do wczucia się w atmosferę prowadzonej akcji wraz z pełnym realiów opisami miejsc. Co do treści mam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Najpierw wprowadzenie w sposoby i metody leczenia chorób płucnych oraz przeżycia pacjentów i wszechobecna przyroda. Autorka w sposób mistrzowski wprowadza czytelnika w odczucia, opinie bohaterów charakteryzujące okres czasu w którym umieściła ich Pani Olga. Bardzo ważną rolę w kuracji jak również rozwoju akcji odgrywa lokalny specyfik sporządzony na bazie miejscowych składników - jest to nalewka, którą raczą się bardzo często z różnym skutkiem kuracjusze. Książka wciągająca, a jej rozszyfrowanie dopiero po zakończeniu lektury. Dla mnie dodatkową wartością był fakt znajomości z wędrówek miejsc gdzie toczy się akcja.

Najpierw wprowadzenie w sposoby i metody leczenia chorób płucnych oraz przeżycia pacjentów i wszechobecna przyroda. Autorka w sposób mistrzowski wprowadza czytelnika w odczucia, opinie bohaterów charakteryzujące okres czasu w którym umieściła ich Pani Olga. Bardzo ważną rolę w kuracji jak również rozwoju akcji odgrywa lokalny specyfik sporządzony na bazie miejscowych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Do lektury skłoniła mnie otaczająca książkę fama. Trzeba stwierdzić, że nie zawiodłem się. Autorka jest mistrzynią w tworzeniu atmosfery. Już kilka pierwszych zdań formujących miejsce i postacie bohaterów wraz z ich cechami , przywarami i ocenami tworzy doskonałą atmosferę wciągającą w lekturę i ta właśnie charakterystyka jest dla mnie najcenniejszą cechą książki Olgi Tokarczuk. Autorka prowadzi nas w sposób genialny poprzez znane pewnie dla niej rejony Dolnego Śląska opisując w sposób bardzo zajmujący każdego z bohaterów, ich postępowanie, oceny i myśli. I to jest najcenniejsza cecha książki. Jestem natomiast rozczarowany kryminalną fabułą książki, która nie dorasta do wciągającej atmosfery.

Do lektury skłoniła mnie otaczająca książkę fama. Trzeba stwierdzić, że nie zawiodłem się. Autorka jest mistrzynią w tworzeniu atmosfery. Już kilka pierwszych zdań formujących miejsce i postacie bohaterów wraz z ich cechami , przywarami i ocenami tworzy doskonałą atmosferę wciągającą w lekturę i ta właśnie charakterystyka jest dla mnie najcenniejszą cechą książki Olgi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka wysuwająca pewne nowe spojrzenie na nasze dzieje w krytycznym podejściu do wcześniejszych historyków. Obecnie wydaje się być pewnym anachronizmem dotyczącym rozważań naszych dziejów w kontekście historii Rzeczypospolitej pisanej z perspektywy jedynie słusznej 10% grupy społecznej, która zawłaszczyła sobie pełnię władzy nad resztą. Książka dobra dla zainteresowanych dziejami różnych ocen naszych - głównie porozbiorowych historyków. Sadząc z ostrego tytułu oczekiwałem jednak od autora więcej.

Książka wysuwająca pewne nowe spojrzenie na nasze dzieje w krytycznym podejściu do wcześniejszych historyków. Obecnie wydaje się być pewnym anachronizmem dotyczącym rozważań naszych dziejów w kontekście historii Rzeczypospolitej pisanej z perspektywy jedynie słusznej 10% grupy społecznej, która zawłaszczyła sobie pełnię władzy nad resztą. Książka dobra dla zainteresowanych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Polska-Rosja. Historia obsesji, obsesja historii Andrzej Chwalba, Wojciech Harpula
Ocena 7,9
Polska-Rosja. Historia obsesji, obsesja historii Andrzej Chwalba, Wojciech Harpula

Na półkach:

Polska-Rosja odsłuchałem z nagrania. W związku z całą historią wzajemnych kontaktów narosło wiele uprzedzeń i nie widać spokojnego czasu na ich ustanie. Wydaje się, że większą część wywiadu poświęcona jest wyjaśnieniom historii Rosji co wynika również ze specyfiki wzajemnych kontaktów. Formowanie państwa moskiewskiego odbywało się pod pręgierzem mongolskim i stąd wymagało ograniczeń i bezwzględnego podporządkowania celem osiągnięcia własnej państwowej niezależności. Polsko-rosyjskie kontakty rozpoczynają się od unii polsko-litewskiej aż po dzień dzisiejszy. Podsumowując początkowe kontakty dotyczą państw na podobnym etapie rozwoju by później pójść zupełnie innymi drogami rozwoju, które Rosję poprzez reformy i przyjęcie wzorców zachodnich doprowadzają do imperialnej mocarstwowości a Rzeczypospolita poprzez poprzez ograniczenia władzy królewskiej i rozpasanie jedynej klasy mającej coś do powiedzenia - do upadku państwowości polskiej i zniknięcia z mapy świata. Już w książkach Pawła Jasienicy spotykamy się z realistyczną oceną polsko-rosyjskich relacji w których to strona polska nie dostrzega realiów, które Rosjanie w trudzie wypracowali dla siły i znaczenia swojego państwa. Wobec powyższego Rosjanie wprowadzają swoje wpływy poprzez przekupstwo i uzależnienie ekonomiczne polskich elit. Brak racjonalnej oceny ze strony polskiej ciągnie się właściwie od wojen kozackich poprzez rozbiory i powstania i dopiero uwłaszczenie chłopów zaczyna stwarzać warunki do sytuacji o której pisał T. Kościuszko w "Czy Polacy mogą się wybić na niepodległość". Ale nie żyjemy w próżni i przeszłość bez istnienia niepodległej Polski stale się przypomina. Obecne relacje nacechowane są ze strony polskiej oskarżeniami dotyczącymi tragedii smoleńskiej i nie wróżą pomyślnego uspokojenia wzajemnych oskarżeń. "Polska Rosja" daje spokojny i racjonalny obraz wzajemnych relacji.

Polska-Rosja odsłuchałem z nagrania. W związku z całą historią wzajemnych kontaktów narosło wiele uprzedzeń i nie widać spokojnego czasu na ich ustanie. Wydaje się, że większą część wywiadu poświęcona jest wyjaśnieniom historii Rosji co wynika również ze specyfiki wzajemnych kontaktów. Formowanie państwa moskiewskiego odbywało się pod pręgierzem mongolskim i stąd wymagało ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Lektura "Wojny Stalina " przynosi ze sobą wiele nieznanych do tej pory faktów. Przede wszystkim autor pokazuje, że Stalin jest przywódcą, który zarówno wojnę jak i strategię polityczną rozszerza na cały świat, a nie sprowadza tylko do wojny z Hitlerem. Oczywiście "Wojna Stalina" koncentruje się w głównej mierze na okresie współpracy z Niemcami we wspólnym obalaniu efektów porządku wersalskiego, między innymi rozbioru "bękarta wersalskiego" czyli Polski, a później konfrontacji niemiecko - rosyjskiej. Polski czytelnik powinien wynieść z lektury smutną refleksję, że błędy i niefrasobliwość klasy rządzącej I Rzeczypospolitej oraz łatwość z jaką pozbawiła się niepodległości skutkuje dla następnych pokoleń kwestionowaniem prawa do samodzielnego bytu państwowego o ogromem ofiar z tego tytułu. Wybuch II Wojny Światowej charakteryzował się wspólną antypolską działalnością ówczesnych sojuszników - ZSRR i III Rzeszy. Polscy sojusznicy - Francja i Anglia okazali się zbyt słabi aby móc równorzędnie walczyć z Niemcami. Późniejszy okres konfrontacji rosyjsko niemieckiej wiąże się z usilnymi zabiegami angielsko - amerykańskimi o włączenie się do wojny poprzez pomoc Stalinowi. Czy należało to robić w sposób jaki robili to Anglosasi tzn. zupełnie bezwarunkowo - czy było to błędem, czy też świadomą kalkulacją - na to autor nie udziela odpowiedzi prezentując jedynie ogrom pomocy techniczno - technologicznej oraz zaopatrzeniowej. Współpraca rosyjsko - anglosaska pozwala zaistnieć w ZSRR Polakom - ogłoszenie amnestii dla niewinnych skazańców polskich, armia Andersa, czy też później I i II Armia Wojska Polskiego. Czy można było się spodziewać większego poparcia sprawy polskiej przez Anglosasów? Okazało się, że w przypadku mordu katyńskiego, śmierci Sikorskiego, powstania warszawskiego ważniejsza była współpraca amerykańsko - rosyjska. Powstanie Polski w obecnym kształcie było wynikiem międzynarodowych rozgrywek. Pytanie - czy na obecny kształt granic miały jakiś wpływ polskie ofiary i polski wojenny wysiłek? Inne środkowo europejskie kraje których historia II Wojny Światowej była inna nie poniosły tak dużych strat w porównaniu z Polską.

Lektura "Wojny Stalina " przynosi ze sobą wiele nieznanych do tej pory faktów. Przede wszystkim autor pokazuje, że Stalin jest przywódcą, który zarówno wojnę jak i strategię polityczną rozszerza na cały świat, a nie sprowadza tylko do wojny z Hitlerem. Oczywiście "Wojna Stalina" koncentruje się w głównej mierze na okresie współpracy z Niemcami we wspólnym obalaniu efektów...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kadesz - ta nazwa przewijała się wielokrotnie w lekturze. Dlaczego, choć tak dawno, to fascynowała wielu. Zawsze były bliższe historycznie i uczuciowo ważne bitwy. Parę lat temu udało się wreszcie pojechać do Egiptu i zobaczyć na własne oczy to czym fascynowali się autorzy czytanych książek. Choć to bardzo odległe czasy i odległe dzieła ludzkich rąk to zachwyt nad ich pięknem, wielkością, rozmachem oraz trwałością na niszczącą działalność przyrody i człowieka jest ogromny. Zaskakuje również fakt, że ludzkość w tej części świata potrafiła wykorzystać sprzyjające czynniki przyrody i w połączeniu z własną inteligencją osiągnąć bardzo wiele. Oczywiście to wszystko można było osiągnąć w myśl przestrzegania określonych priorytetów. Przechodząc do lektury - opracowanie jest bardzo cenne ponieważ krok po kroku analizuje jak, kto i w jaki sposób znalazł się w dniach bitwy pod Kadesz. Lektura książki pozwoliła przybliżyć realia bitwy. Nie mam zbyt wielkiej wiedzy o tamtych czasach, ale w książce zabrakło mi podkreślenia, że do kryzysowej sytuacji przyczynił się brak wywiadu odnośnie siły i ruchów przeciwnika. Mimo wszystko, pomijając późniejszy pijar, wydaje się ogromnym osiągnieciem faraona fakt, że zdołał opanować panikę we własnych szeregach i doprowadzić do wyrównanego starcia.

Kadesz - ta nazwa przewijała się wielokrotnie w lekturze. Dlaczego, choć tak dawno, to fascynowała wielu. Zawsze były bliższe historycznie i uczuciowo ważne bitwy. Parę lat temu udało się wreszcie pojechać do Egiptu i zobaczyć na własne oczy to czym fascynowali się autorzy czytanych książek. Choć to bardzo odległe czasy i odległe dzieła ludzkich rąk to zachwyt nad ich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wydawać by się mogło, że wszystkie nieszczęścia, które dotknęły ziemie polskie od okresu życia Stefana Czarnieckiego skutecznie wymażą Jego postać z zapisanej historii. Adam Kersten swoim dziełem pokazuje, że tak nie jest, trzeba jednak włożyć wiele wysiłku i pracy, żeby móc odtworzyć w sposób racjonalny dzieje życia Stefana Czarnieckiego. W moim życiu Czarniecki pojawia się po raz pierwszy na rynku sennego i zaniedbanego Tykocina lat 60-tych XX wieku, również z pewnym zaskoczeniem, że zawieruchy wojenne oszczędziły Jego pomnik. W latach 70-tych uczestniczyłem w wycieczce zorganizowanej przez sędziego Andrzeja Jankowskiego do Czarncy. Sędzia oprowadził nas i pokazał wszystkie pamiątki po hetmanie polnym Stefanie Czarnieckim. Mówił wtedy, że jest jedynym (Czarniecki) przykładem kariery w I Rzeczypospolitej awansu ze średniej szlachty do funkcji hetmana polnego, podkreślając fakt, że stało się to w efekcie rzezi polskiej kadry wojskowej pod Batohem. I również o tym, że Czarniecki uniknął śmierci (był pod Batohem) przekupując najprawdopodobniej złotym sygnetem tatarskiego wartownika. Wtedy też usłyszałem o zniszczeniach w Czarncy dokonanych przez wojska carskie. Grób Czarnieckiego został zniszczony a Jego szczątki porozrzucane. Obecny grobowiec zawiera szczątki, które pozbierał po dewastacji kościelny z kościoła w Czarncy. Później, po otwarciu granic byliśmy rodzinnie w Koldyndze, w której nikt (informacja turystyczna) nie kojarzy obecności wojsk polskich pod wodzą Czarnieckiego. Lektura biografii napisanej przez prof. Adama Kerstena ukazuje postać człowieka, który całe swoje dorosłe życie spędził w czynnych wojnach w interesie I Rzeczypospolitej, w warunkach stworzonych przez decydującą o wszystkim, a przede wszystkim finansach szlachtę I Rzeczypospolitej. Przez całą biografię przewija się temat nieopłaconego wojska, które aby istnieć zmuszone jest do grabieży. Sejmy nie uchwalały dostatecznych podatków, a zresztą zgodnie zaakceptowały własną blokadę poprzez uznanie liberum veto. Morale wojska zmuszonego do grabieży było zerowe. Prof. Leszek Podhorecki pisze, że w czasie wojen kozackich, kiedy wyasygnowano niewystarczającą na opłacenie wojska kwotę 1 mln w tym samym okresie szlachta tylko przez Gdańsk wydała na zakup „fatałaszków” na zachodzie około 10 mln. Najazd szwedzki pokazuje, jak społeczeństwo szlacheckie zgodnie odstępuje od obranego przez siebie króla, tylko Stefan Czarniecki broni Krakowa, a potem na honorowych warunkach opuszcza zamek. Walcząc cały czas po stronie Jana Kazimierza musiał walczyć również z polskimi oddziałami, które zgodnie z polityką „panów braci” przyłączyły się do wojsk szwedzkich by wspólnie łupić tereny Rzeczypospolitej. To nastawienie Czaarnieckiego nigdy nie zostanie zapomniane przez „panów braci” wobec późniejszego hetmana znajdując najpełniejszy wymiar w wierszoklectwie Związku Świeconego i już po śmierci hetmana w rzezi jego byłych żołnierzy pod Mątwami. Cały ten okres wykazał konieczność reform, aby móc istnieć w międzynarodowej społeczności, ale nie dla „panów braci”, którzy odpowiedzieli stanowczą blokadą reform, ideą sarmatyzmu i podniesieniem obciążeń pańszczyźnianych. To państwa ościenne zreformowały się na tyle, by móc skutecznie dokonać rozbiorów, korzystając z bezrządu uformowanego przez „panów braci”. Wydaje się, ze ta ponura lekcja historii dała współcześnie tylko możliwość jej powtórki. „Co mi zrobicie fujary” mówi do nas z ekranu człowiek, który zrujnował polski wymiar sprawiedliwości i dokonał malwersacji na ogromną skalę.

Wydawać by się mogło, że wszystkie nieszczęścia, które dotknęły ziemie polskie od okresu życia Stefana Czarnieckiego skutecznie wymażą Jego postać z zapisanej historii. Adam Kersten swoim dziełem pokazuje, że tak nie jest, trzeba jednak włożyć wiele wysiłku i pracy, żeby móc odtworzyć w sposób racjonalny dzieje życia Stefana Czarnieckiego. W moim życiu Czarniecki pojawia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lektura "Warcholstwa" dostarcza kolejnych dowodów na fałszywość ukształtowanej w naszej świadomości historii Rzeczypospolitej. Wyłączenie 90% społeczeństwa z jakiegokolwiek wpływu na losy kraju w którym przyszło im żyć i ukazywanie historii rozpasania i nieograniczonego warcholstwa pozostałych 10% jakoś zawsze umykało uwadze autorów naszych podręczników historii. Kontestujący taką ocenę piszą oczywiście o podobnym podejściu do chłopów w innych rejonach świata, nie chcąc dostrzec, że na przykład Izaak Newton był synem chłopa, której to kariery żaden chłopski syn w Rzeczypospolitej szlacheckiej dzięki szlachcie był pozbawiony. Z perspektywy czasu zatrważające jest to, że nic i nikt nie był w stanie powstrzymać tego procesu niszczenia państwa aż do całkowitego jego upadku. Również późniejsze zrywy skazane są z góry na niepowodzenie bo dążą do odtworzenia upadłej z własnej woli państwowości. To już historia, ale okazuje się, że dla dużej części naszego społeczeństwa gloryfikujący przejaw dawnego warcholstwa przekłada się na współczesne niszczenie funkcji i instytucji państwa. Bo czymże innym są uściski i prezentowanie kryształowo czystych i bohaterskich przestępców przez głowę państwa?

Lektura "Warcholstwa" dostarcza kolejnych dowodów na fałszywość ukształtowanej w naszej świadomości historii Rzeczypospolitej. Wyłączenie 90% społeczeństwa z jakiegokolwiek wpływu na losy kraju w którym przyszło im żyć i ukazywanie historii rozpasania i nieograniczonego warcholstwa pozostałych 10% jakoś zawsze umykało uwadze autorów naszych podręczników historii....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jaki powinien być dobry przewodnik? Powinien
- przekazywać w klarowny i przejrzysty sposób najistotniejsze dane dotyczące opisywanych miejsc
- zawierać mapy wytyczające proponowane trasy wędrówki
- prezentować na zdjęciach najciekawsze obiekty
- mieć jasno sprecyzowanego odbiorcę
Jeśli mamy takie oczekiwania, to "Siedmiomilowe buty" wypełniają wszystkie kryteria dobrego przewodnika.
Prezentują legendy, życiorysy ludzi i opisy ciekawych budowli, na czytelnych mapkach prezentują ciekawe szlaki turystyczne Warszawy, łodzi, Krakowa i Torunia, zawierają kilkadziesiąt zdjęć prezentujących interesujące choć czasem mało znane obiekty i co najważniejsze pisane są od początku do końca z myślą o najmłodszym - kilku
- kilkunastoletnim turyście. I co najważniejsze zachęcają nauczycieli i rodziców do podjęcia wspólnej z dziećmi aktywności. Przewodnik napisany z pasją dla pasjonatów podróży!

Jaki powinien być dobry przewodnik? Powinien
- przekazywać w klarowny i przejrzysty sposób najistotniejsze dane dotyczące opisywanych miejsc
- zawierać mapy wytyczające proponowane trasy wędrówki
- prezentować na zdjęciach najciekawsze obiekty
- mieć jasno sprecyzowanego odbiorcę
Jeśli mamy takie oczekiwania, to "Siedmiomilowe buty" wypełniają wszystkie kryteria dobrego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Tematyka z którą stykałem się od dawna. Niewątpliwie na jej ocenę, czy też sposób dostrzegania bardzo rzutuje czas oraz sposób spojrzenia. Sposób pisania autorki, tj. podawanie sensacyjnych (obecnie) informacji do których teraz łatwo dotrzeć poprzez kliknięcie, wydaje mi się, że w jakiś sposób pomija trudną istotę sprawy. W mojej pamięci raczej pozostanie obraz Indianina, w którego martwą głowę oddaje strzał jeden z dzielnych kanadyjskich osadników, po wcześniejszym osaczeniu przez ponad setkę ścigających (łącznie z artylerią) pojedynczego, nie dość spolegliwego autochtona. (Mały Bizon -A. Fiedler). Kanada - to w potocznym polskim kraj mlekiem i miodem płynący. W książce Pani Joanny zabrakło mi miejsca i oceny "dzielnych kolonizatorów", którzy zaraz po przybyciu (również obecnie), dzięki zniszczeniu autochtonów i zawłaszczeniu ich siedlisk stali się bogatymi bez żadnych skrupułów czyim kosztem.

Tematyka z którą stykałem się od dawna. Niewątpliwie na jej ocenę, czy też sposób dostrzegania bardzo rzutuje czas oraz sposób spojrzenia. Sposób pisania autorki, tj. podawanie sensacyjnych (obecnie) informacji do których teraz łatwo dotrzeć poprzez kliknięcie, wydaje mi się, że w jakiś sposób pomija trudną istotę sprawy. W mojej pamięci raczej pozostanie obraz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to książka, której daremno poszukiwałem na długo przed jej ukazaniem się. Tematyka zapewne dla spadkobierców owych 10% niewygodna, pozostałe 90% wykazuje, jeśli to oceniać choćby po opiniach tej witryny niewielkie zainteresowanie swoją przeszłością. Wydaje się, że 1989 rok powinien przynieść dużą ilość książek, czy opracowań odkłamujących, czy też kładących nacisk na przemilczane lub zakłamane oceny naszych dziejów. Jest jednak inaczej, o czym pisze również autor, a pojawiające się przede wszystkim "cegły" są powodem przygnębienia. Dziękuję autorowi za zajęcie się naszą historią z punktu widzenia nieatrakcyjnych 90 %, liczę na dalsze opracowania tego tematu oraz zachęcam innych do studiowania autentycznej historii Polski.

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to książka, której daremno poszukiwałem na długo przed jej ukazaniem się. Tematyka zapewne dla spadkobierców owych 10% niewygodna, pozostałe 90% wykazuje, jeśli to oceniać choćby po opiniach tej witryny niewielkie zainteresowanie swoją przeszłością. Wydaje się, że 1989 rok powinien przynieść dużą ilość książek, czy opracowań...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Od lat dziecięcych poznajemy otaczający nas świat. Z każdą chwilą wzbogacamy swoją wiedzę na temat miejsc w których przyszło nam żyć. Korzystając z rozwoju komunikacji oraz sposobów komunikowania się i otwierania granic nasze możliwości mimo wszystkich trudności stale się poszerzają. Ta, kolejna już książka Artura prowadzi nas w trudniejsze dla eksploracji człowieka rejony, ale jedocześnie pełne urzekających krajobrazów, zaskakujących plenerów, których nigdzie indziej nie zobaczycie oraz kontaktu z ludźmi, którzy żyją w tych rejonach. Wszystko to jest właściwie na wyciągniecie ręki, ale wymaga zaangażowania, przygotowania i konsekwencji w realizowaniu szerszego poznawania naszego świata. Autor w sposób bardzo ciepły prowadzi nas po poznanych przez siebie północnych, a również południowych (tutaj korzystając z relacji rodzinnej) okolic podbiegunowych. Ten sposób prowadzenia czytelnika wydaje mi się jest dużym atutem książek Artura, doceniając oczywiście jego inicjatywę, organizację i zdobyte zasoby wiedzy na temat miejsc podróżowania oraz podejście do poznawanych rejonów podobne do oceny autora DESIDERAT'ÓW - "... jest to piękny świat".

Od lat dziecięcych poznajemy otaczający nas świat. Z każdą chwilą wzbogacamy swoją wiedzę na temat miejsc w których przyszło nam żyć. Korzystając z rozwoju komunikacji oraz sposobów komunikowania się i otwierania granic nasze możliwości mimo wszystkich trudności stale się poszerzają. Ta, kolejna już książka Artura prowadzi nas w trudniejsze dla eksploracji człowieka rejony,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Moje zainteresowanie pozycją wzbudziła lektura dotycząca wojny domowej w Hiszpanii i udziału w niej rosyjskiej broni pancernej oraz obiegowej opinii dotyczącej udziału i znaczenia w wojnie ojczyźnianej wojennej, rosyjskiej myśli technicznej. Po lekturze książki i prezentowanych w niej ocenach moja opinia o rosyjskiej strategii oraz myśli technicznej znacznie wzrosła.

Moje zainteresowanie pozycją wzbudziła lektura dotycząca wojny domowej w Hiszpanii i udziału w niej rosyjskiej broni pancernej oraz obiegowej opinii dotyczącej udziału i znaczenia w wojnie ojczyźnianej wojennej, rosyjskiej myśli technicznej. Po lekturze książki i prezentowanych w niej ocenach moja opinia o rosyjskiej strategii oraz myśli technicznej znacznie wzrosła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Podziwiam autora za rzetelne, bardzo dogłębne przeanalizowanie przeszłości na podstawie bardzo rozległych materiałów źródłowych. Takie właśnie podejście pozwala mu wyciągać zaskakujące jak dla czytelnika (chyba również dla polskich historyków) przykładowe wnioski o uzdrawiającym ustaleniu podatku gruntowego przez Ludwika Węgierskiego i zmarnowaniu tej szansy przez szlachtę, która nie dopuściła do waloryzacji podatku i utrzymania równowagi skarbowej. Książka bardzo cenna poprzez dogłębne analizowanie przeszłości dzięki czemu można dostrzec przyczyny upadku państwowości Rzeczypospolitej oraz utrwalenia zgubnych nawyków w społeczeństwie obecnych do dnia dzisiejszego. Utwierdza mnie w ocenie polskiego czytelnika nikłe zainteresowanie pozycją.

Podziwiam autora za rzetelne, bardzo dogłębne przeanalizowanie przeszłości na podstawie bardzo rozległych materiałów źródłowych. Takie właśnie podejście pozwala mu wyciągać zaskakujące jak dla czytelnika (chyba również dla polskich historyków) przykładowe wnioski o uzdrawiającym ustaleniu podatku gruntowego przez Ludwika Węgierskiego i zmarnowaniu tej szansy przez szlachtę,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Akcja, jej tło i atmosfera mają ogromne znaczenie w tej książce, ale najważniejsze są jak we wszystkich pozycjach autora refleksje i przemyślenia najwyższego lotu. Odwaga, odpowiedzialność i humanitaryzm wobec zawalenia się całego dotychczasowego ładu świata czynią tę książkę wyjątkową w sposobie przekazania czytelnikowi prawdziwie ludzkich zmagań i przemyśleń.

Akcja, jej tło i atmosfera mają ogromne znaczenie w tej książce, ale najważniejsze są jak we wszystkich pozycjach autora refleksje i przemyślenia najwyższego lotu. Odwaga, odpowiedzialność i humanitaryzm wobec zawalenia się całego dotychczasowego ładu świata czynią tę książkę wyjątkową w sposobie przekazania czytelnikowi prawdziwie ludzkich zmagań i przemyśleń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Na pewnym etapie czytania podsunąłem koledze książkę do przekartkowania. Uważam za cenne jego spostrzeżenie - książka przypomina prawdziwe realia przeszłości wraz zwłaściwie umiejscowionymi bohaterami tej przeszłości, którą współczesność niszczy i bezcześci w ramach koniunkturalnych i partykularnych interesów. Myślę, że nie znajdzie licznych czytelników ze względu na obecną w społeczeństwie niemal powszechną akceptację i euforię poglądów i porządków z którymi autor niemal przez całe życie walczył i opłacił więzieniem i nie tylko. Warto czytając przypomnieć sobie przeszłość w prawdziwym jej wymiarze.

Na pewnym etapie czytania podsunąłem koledze książkę do przekartkowania. Uważam za cenne jego spostrzeżenie - książka przypomina prawdziwe realia przeszłości wraz zwłaściwie umiejscowionymi bohaterami tej przeszłości, którą współczesność niszczy i bezcześci w ramach koniunkturalnych i partykularnych interesów. Myślę, że nie znajdzie licznych czytelników ze względu na obecną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wydaje się, że to tak blisko i tak popularne, że nie ma oczym
pisać czy też omawiać. Okazuje się jednak, że każdy zakątek ma swoje niepowtarzalne piękno i tylko swoją historię.

Wydaje się, że to tak blisko i tak popularne, że nie ma oczym
pisać czy też omawiać. Okazuje się jednak, że każdy zakątek ma swoje niepowtarzalne piękno i tylko swoją historię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Ja. Rozmowa z Lechem Wałęsą Andrzej Bober, Cezary Łazarewicz, Lech Wałęsa
Ocena 6,0
Ja. Rozmowa z Lechem Wałęsą Andrzej Bober, Cezary Łazarewicz, Lech Wałęsa

Na półkach:

Moje poznanie, czy tez raczej pierwsze informacje o Lechu Wałęsie to okres strajku w stoczni w roku 1980, czyli dość późny okres w Jego biografii. Nie byłem od początku entuzjastą Jego postaci, ale znałem polskie realia tamtych czasów i podejście do nich rodaków. Dlatego w miarę upływu czasu czułem do niego coraz większą sympatię widząc Jego skuteczne działania w interesie transformowania polskiej rzeczywistości pomimo istniejących realnie starych porządków, czy też nowych utopijnych wyobrażeń.
Podróżując po świecie w odległych zakątkach na słowo Poland słyszałem nieraz odpowiedź - John Paul II i Walesa wymieniane jednym ciągiem.
Tak już pewnie pozostanie - doceniany na świecie i zgodnie z polską tradycją opluwany i poniżany w kraju. Przychodzi mi na myśl podobna polska wybitna postać to jest Józef Bem - na którego w czasie węgierskiej Wiosny Ludów Polacy zorganizowali nieskuteczny zamach.

Moje poznanie, czy tez raczej pierwsze informacje o Lechu Wałęsie to okres strajku w stoczni w roku 1980, czyli dość późny okres w Jego biografii. Nie byłem od początku entuzjastą Jego postaci, ale znałem polskie realia tamtych czasów i podejście do nich rodaków. Dlatego w miarę upływu czasu czułem do niego coraz większą sympatię widząc Jego skuteczne działania w interesie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to