booksbybookaholic

Profil użytkownika: booksbybookaholic

Nie podano miasta Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 2 tygodnie temu
319
Książek na półce
przeczytane
322
Książek
w biblioteczce
314
Opinii
806
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Kobieta
Dodane| Nie dodano
Zakochana w książkach i swoich zwierzakach marzycielka

Opinie

Okładka książki Wszyscy razem Andrzej Betkiewicz, Przemek Corso, Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, Grzegorz Gajek, Joanna W. Gajzler, Aneta Jadowska, Robert Jasiak, Karolina Kozłowska, Piotr Mąka, Jakub Małecki, Ewa Mędrzecka, Konrad Misiewicz, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Daniel Muniowski, Marcin Okoniewski, Katarzyna Podstawek, Katarzyna Rutowska, Justyna Sosnowska, Zuzanna Sus, Marcin Świątkowski, Adam Szaja, Milena Wójtowicz
Ocena 7,1
Wszyscy razem Andrzej Betkiewicz, Przemek Corso, Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, Grzegorz Gajek, Joanna W. Gajzler, Aneta Jadowska, Robert Jasiak, Karolina Kozłowska, Piotr Mąka, Jakub Małecki, Ewa Mędrzecka, Konrad Misiewicz, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Daniel Muniowski, Marcin Okoniewski, Katarzyna Podstawek, Katarzyna Rutowska, Justyna Sosnowska, Zuzanna Sus, Marcin Świątkowski, Adam Szaja, Milena Wójtowicz

Na półkach:

Jak to w przypadku zbiorów opowiadań bywa, jakość historii jest bardzo różna. Wiele opowieści naprawdę mnie urzekło, ale były też historie nieznośne i słabe stylistycznie, dlatego też zbiór zostawiam bez jednoznacznej oceny. Przekonałam się, że wolę zbiory opowiadań, które łączy jakiś punkt wspólny, bo tutaj każda historia była kompletnie oderwana od pozostałych, co wprowadzało spory chaos. A teraz krótko o każdym opowiadaniu:

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk "Wszyscy razem" 3,5/5
Dobre opowiadanie, ale pozostawiające bardzo duży niedosyt. Z chęcią przeczytałabym bardziej rozbudowaną wersję.

Aneta Jadowska - Szwedzkie porządki pośmiertne 4,5/5
Nie miałam wcześniej do czynienia z postacią Witkacego, ale po tej historii czuję się przekonana do zagłębienia się w jego przygody.

Jakub Małecki - Modlitwy do strzaskanego kamienia 3/5
Po Kubie Małeckim spodziewałam się zdecydowanie więcej. Może poznanie perspektywy bohaterki trochę by pomogło?

Zuzanna Sus - Hiobowa (opo)wieść 3,5/5
Zaskakujące i poruszające, ale urwane bardzo szybko. Nie zdążyłam zżyć się z bohaterami. Bardzo "Małeckie", więc nie dziwię się, że to właśnie ten autor zachwycił się tą historią ;)

Andrzej Betkiewicz - Ostatnie żniwa 4/5
Proste, ale dosadne i dające do myślenia.

Przemek Corso - Opętany 3,5/5
Bardzo interesująca koncepcja i dobrze domknięta historia. Nie do końca odpowiadał mi styl.

Marcin Okoniewski - Alberta ci doradzi 4/5
Bardzo dobre opowiadanie młodzieżowe. Brakowało mi więcej obecności Alberty, bo obserwujemy bardziej konsekwencje jej rad, niż sam proces ich udzielania, a uważam że to byłoby ciekawsze.

Grzegorz Gajek - Boginiak 4,5/5
Świetna historia z elementami słowiańskimi. Bardzo klimatyczna.

Joanna W. Gajzler - Diabła za rogi 3,5/5
Bastiana nie polubiłam w "Necrovecie", ale tutaj rzeczywiście mogłam spojrzeć na jego przeszłość z innej perspektywy i zrozumieć jego zmagania. Mimo wszystko wielka scena konfrontacji była bardziej śmieszna niż poważna, trochę się od niej odbiłam.

Karolina Kozłowska - GuideOfThe?Past 1/5
Jestem w szoku, że opowiadanie zostało napisane przez osobę, która studiowała dziennikarstwo- tak fatalnego stylu dawno nie spotkałam, zdania tworzone były koślawo i nienaturalnie, motywacje bohaterów nie miały sensu, autorka co chwila zmieniała ich charaktery. Gdyby nie notatka biograficzna z tyłu, byłabym przekonana, że historia została stworzona przez gimnazjalistę. W mojej opinii najgorsze opowiadanie z całego zbioru.

Mika Modrzyńska - Konsekwencje podrywania lasek spoza swojej ligi na przykładzie procesu leczenia wilkożwactwa 5/5
Opowiadanie przekonało mnie do sięgnięcia po inne książki Miki. Lekkie, zabawne i angażujące. Już sam tytuł mnie kupił ;)

Piotr Mąka - Za płotem 3,5/5
Historia intrygująca, ale mało charakterystyczna. Na tym etapie praktycznie jej już nie pamiętam.

Ewa Mędrzecka - Tego nie było w planach 5/5
Jakie to było wspaniałe! Potrzebuję do życia pełnoprawnej powieści z kotem Felicjanem w roli głównej. Przez całą opowieść towarzyszył mi uśmiech na twarzy.

Konrad Misiewicz - Sen domu babci 4/5
Rzadko sięgam po historie z pogranicza horroru, więc nie jestem może obiektywna, ale podczas czytania rzeczywiście czułam ciarki na plecach. Niby nic wielkiego, ale niepokój towarzyszył mi do ostatniej strony).

Daniel Muniowski - Oszczędności 2/5
Słabiutkie pod względem prostackiego stylu pełnego niepotrzebnych przekleństw. Jeżeli autorowi zależało na wywołaniu śmiechu u odbiorcy to niestety nie podołał. Puenta niby ironiczna, ale nic ze mną ta historia nie zrobiła, nie rozumiem jej celu.

Marcin Świątkowski - Las Falkenrott 4/5
Bardzo fajne i wywołujące napięcie opowiadanie, ale zakończenie mnie rozczarowało.

Katarzyna Helena Rutkowska, Katarzyna Podstawek - Białe miraże 5/5
Bardzo ciekawa historia, nie słyszałam wcześniej o tych autorkach, ale planuję to zmienić, bo zachwycił mnie ich styl, barwne przypisy i koncepcja. Z chęcią przeczytałabym pełnoprawną powieść ich autorstwa.

Justyna Sokołowska, Robert Jasiak - Zakon ostatniego słowa 3,5/5
Z potencjałem na pełnoprawną książkę, ale jako indywidualny twór średnio się broni-za mało rozwinięty.

Adam Szaja ?/5
To było tak dziwne, pospieszone i pozbawione sensu, że nawet nie wiem, jak ocenić ten twór. Sam autor pisze, że będzie to prawdopodobnie najgorsze opowiadanie z tego zbioru, więc trochę nie rozumiem, dlaczego w ogóle je napisał.

Milena Wójtowicz - Czupas 5/5
Milena Wójtowicz to oczywiście klasa sama w sobie. Uwielbiam wszystko, co wyszło spod jej pióra i nie inaczej było w tym przypadku. Potrzebuję więcej Edka w swoim życiu.

Marcin Mortka - Smok, dziewica i salwy burtowe 3/5
Przekonałam się, że morskie klimaty nie są niestety dla mnie. Wymęczyłam tę opowieść, mimo że obiektywnie była napisana dość sprawnie.

Jak to w przypadku zbiorów opowiadań bywa, jakość historii jest bardzo różna. Wiele opowieści naprawdę mnie urzekło, ale były też historie nieznośne i słabe stylistycznie, dlatego też zbiór zostawiam bez jednoznacznej oceny. Przekonałam się, że wolę zbiory opowiadań, które łączy jakiś punkt wspólny, bo tutaj każda historia była kompletnie oderwana od pozostałych, co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dawno tak bardzo nie żałowałam przeczytania jakiejś książki. Zawód jest o tyle dotkliwszy, że „Dom nad błękitnym morzem” naprawdę pokochałam, ale przez katorgę, jaką okazało się czytanie kontynuacji, na tom pierwszy również nie jestem w stanie spojrzeć tymi samymi oczami.

Problem z „Gdzieś za morzem” jest jeden i to bardzo zasadniczy: nie da się stworzyć dobrej, kompletnej historii, jeżeli jedyną motywacją autora jest bycie „anty-kimś”. W tym przypadku autor wprost pisze w podziękowaniach, że chce zostać zapamiętany jako „anty J.K. Rowling” i to bardzo czuć w całej książce. Czuć, że nie powstała ona z realnej potrzeby dopowiedzenia dalszych losów bohaterów, a jedynie jako forma sprzeciwu wobec poglądów autorki „Harry’ego Pottera”.
I okej, jestem w stanie to zrozumieć. Sama nie popieram poziomu nienawiści, jaki prezentuje sobą Rowling, ale byłoby miło, gdyby ktoś uświadomił autorowi, że pisząc książkę, którą później sprzedaje czytelnikom, jest przede wszystkim nośnikiem historii, a nie poglądów. Jeżeli sprzedaje fabularyzowaną powieść, a nie esej przeciw transfobii, to, poza epatowaniem własnymi przekonaniami, jego książka musi mieć angażującą fabułę.
No i tutaj T.J. Klune poległ na całej linii. Historia jest zrzynką pierwszej części, którą dałoby się zmieścić na 100 stronach. Dlaczego więc ma ich aż 500? Ponieważ brak wydarzeń autor przeplata wzniosłymi elaboratami o szkodliwości nienawiści i jej przyczynach. I okej, są to treści wartościowe, ale warto zauważyć jedną ważną rzecz: nawet na Goodreads książka wpisana jest w gatunek Adult, a autor ewidentnie traktuje odbiorcę jak średnio rozgarniętego pięciolatka. Tak, autorze, zrozumiałam, że nienawiść jest zła. Ba, zrozumiałam to nawet zanim włożyłeś dziesiąty monolog na ten temat w usta bohatera, bo wynika to z samej fabuły. Dorosły czytelnik potrafi czytać między wierszami i wyciągać wnioski z przesłania książki. A jeżeli, jak w tym przypadku, jest ono niemal opisane neonem, bo autor ewidentnie wątpi w moją domyślność, książka zaczyna odnosić skutek wprost przeciwny.

Jest we mnie dużo goryczy na myśl o tej historii, bo odczuwam ją jako kompletnie stracony potencjał. Naprawdę chciałam ją pokochać- bohaterowie są ciekawi i chętnie poczytałabym o nich więcej, ale błagam, niech to będzie fabuła, która ma realny sens i nie zrzyna wydarzeń z pierwszego tomu. Autor tak bardzo zakręcił się w nienawiści do J.K. Rowling, że nie spojrzał obiektywnie na własny tekst. I nie wyszło to tej książce na dobre. Bo poglądy Rowling są, jakie są, ale przynajmniej potrafiła stworzyć kompletną i angażującą historię, w której najważniejsza jest akcja, a nie pouczanie. T.J. Klune osiągnął efekt wprost przeciwny.

Teraz chyba pięć razy przemyślę sięganie po kolejne historie jego autorstwa.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Muza.

Dawno tak bardzo nie żałowałam przeczytania jakiejś książki. Zawód jest o tyle dotkliwszy, że „Dom nad błękitnym morzem” naprawdę pokochałam, ale przez katorgę, jaką okazało się czytanie kontynuacji, na tom pierwszy również nie jestem w stanie spojrzeć tymi samymi oczami.

Problem z „Gdzieś za morzem” jest jeden i to bardzo zasadniczy: nie da się stworzyć dobrej, kompletnej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka Angeli Węckiej przyciągnęła mnie poruszaną tematyką. Mam wrażenie, że opis trudnych starań o dziecko nie pojawia się, szczególnie w polskiej literaturze, zbyt często, a taki głos od osoby, która, jak sama przyznaje, również się z tym mierzy, jest niesamowicie wartościowy.

Powieść odsłania przed nami historie trzech różnych kobiet, które los lub przypadek łączy w kawiarni obok kliniki leczenia niepłodności. Każda z nich niesie ze sobą inny ciężar. Daria próbuje odnaleźć swoje życie na nowo po tragicznej śmierci partnera i jednocześnie zdecydować, czy mimo jego nieobecności będzie w stanie podjąć się macierzyństwa. Amelia musi robić dobrą minę podczas filmików swojego męża influencera, choć w środku pochłania ją niepewność i obawa o sukces zabiegu in vitro. Kasia natomiast powoli godzi się z faktem, że w jej przypadku na macierzyństwo może być już za późno. Kobiety postanawiają założyć szczególne miejsce- Klub Jednej Kreski, który w atmosferze kobiecej przyjaźni i wsparcia pozwala im uzewnętrznić obawy i odnaleźć pocieszenie.

Bardzo cenię styl pisania Angeli. Nie jest infantylny, co, niestety, bywa częstą przypadłością wśród polskich pisarek obyczajowych. Z odpowiednią dozą empatii i wrażliwości opisuje naprawdę trudne życiowe wybory i zakręty. Decyduje się poruszyć wiele trudnych tematów: starania o dziecko, problemy w związku, które mogą z nich wynikać, żałoby. Szczególnie ten ostatni temat mnie poruszył, bo autorka przykłada do niego niesamowitą uwagę. Nie jest tak, że pustka po stracie swojego ukochanego znika w Darii pod wpływem wydarzeń z książki, bądź że wątek ten zostaje zapomniany, co często zdarza się autorom. Tutaj żałoba napływa do niej falami, ukazując, ze strata będzie towarzyszyć człowiekowi zawsze, należy po prostu nauczyć się z nią żyć.

Równie wiarygodnie wypadają wątki dotyczące starań o ciążę. Autorka prezentuje różne perspektywy, dzięki czemu łatwiej zrozumieć, jak złożony i emocjonalnie trudny to temat.

Nie jest to jednak książka pozbawiona wad. Momentami trudno było mi zrozumieć zachowanie Kaśki. Mam wrażenie, że portret jej i jej męża został nieco zbyt powierzchownie zarysowany, szczególnie na początku. Dodatkowo dostrzegłam jeden błąd natury prawnej (bez wchodzenia w szczegóły: polskie prawo wyklucza możliwość zwolnienia kobiety w ciąży, o czym szefowa HR powinna doskonale wiedzieć). Są to jednak drobne mankamenty na tle naprawdę poruszającej historii.

Gorąco polecam sięgnięcie po tę książkę. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, niezależnie od tego, czy stara się o dziecko, już je ma, czy też nie planuje macierzyństwa. Każdy odnajdzie się wśród tych bohaterek, bo książka mimo trudnych tematów, otula ciepłem i wsparciem wynikającym z kobiecej jedności i solidarności w tak trudnych okolicznościach.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Książka Angeli Węckiej przyciągnęła mnie poruszaną tematyką. Mam wrażenie, że opis trudnych starań o dziecko nie pojawia się, szczególnie w polskiej literaturze, zbyt często, a taki głos od osoby, która, jak sama przyznaje, również się z tym mierzy, jest niesamowicie wartościowy.

Powieść odsłania przed nami historie trzech różnych kobiet, które los lub przypadek łączy w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika booksbybookaholic

z ostatnich 3 m-cy
booksbybookaholic
2026-02-02 17:22:27
booksbybookaholic dodała książkę Wszyscy razem na półkę Przeczytane i dodała opinię:
2026-02-02 17:22:27
booksbybookaholic dodała książkę Wszyscy razem na półkę Przeczytane i dodała opinię:

Jak to w przypadku zbiorów opowiadań bywa, jakość historii jest bardzo różna. Wiele opowieści naprawdę mnie urzekło, ale były też historie nieznośne i słabe stylistycznie, dlatego też zbiór zostawiam bez jednoznacznej oceny. Przekonałam się, że wolę zbiory opowiadań, które łączy jakiś punk...

Rozwiń Rozwiń
2026-02-02 17:17:05
booksbybookaholic Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2025"
2026-02-02 17:17:05
booksbybookaholic Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2025"

statystyki

W sumie
przeczytano
319
książek
Średnio w roku
przeczytane
35
książek
Opinie były
pomocne
806
razy
W sumie
wystawione
312
ocen ze średnią 7,5

Spędzone
na czytaniu
1 949
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
41
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]