-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać437 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Biblioteczka
Myślałam, że żadna książka mnie już nie zaskoczy, a tu proszę… #ostatnitelefon sprawił, że ledwo mogę zebrać myśli.
{ współpraca reklamowa z @wydawnictwoalbatros }
Odpowiadając na pytanie ze zdjęcia: gdybym mogła zadzwonić do osoby, które nie ma już pośród nas, to zadzwoniłabym chociaż na krótką chwilę do mojej ukochanej babci. Tęsknię za jej głosem, za jej obecnością. Oddałabym wiele żeby jeszcze raz wpaść w jej objęcia. 😭
Nie opuszcza mnie myśl, że OSTATNI TELEFON to nie jest zwykła książka. Odnoszę wrażenie, że jest to pewien rodzaj terapii. To ile emocji czułam podczas lektury… Tyle myśli miałam w głowie… W sumie to nadal mam. Niektórych nie potrafię sformułować w sensowny sposób.
OT jest zbiorem sześciu historii w narracji pierwszo i trzecioosobowej. Każda z nich jest inna, ale wszystkie łączy ten sam mianownik: śmierć i żałoba.
Powieść wstrząsnęła mną, skłoniła do refleksji i pozwoliła mi utożsamić się z bólem odczuwanym przez bohaterów. Wobec poruszanych na łamach zadrukowanych tuszem stron tematów… nie da się przejść obojętnie.
OSTATNI TELEFON to książka w której znajdziecie ocean smutku, na chwilę w nim utoniecie, ale kiedy przez głowę przejdzie wam myśl, że to koniec, nagle uda wam się wydostać na powierzchnię i zaczerpnąć tchu.
Nie wiem czy byłam gotowa na tę książkę. Nie wiem czy ktokolwiek jest. Przepiękna. Nieodkładalna. Polecam.
Myślałam, że żadna książka mnie już nie zaskoczy, a tu proszę… #ostatnitelefon sprawił, że ledwo mogę zebrać myśli.
{ współpraca reklamowa z @wydawnictwoalbatros }
Odpowiadając na pytanie ze zdjęcia: gdybym mogła zadzwonić do osoby, które nie ma już pośród nas, to zadzwoniłabym chociaż na krótką chwilę do mojej ukochanej babci. Tęsknię za jej głosem, za jej obecnością....
{ współpraca reklamowa z @wydawnictwomuza }
Książki Abby Jimenez to jedne z tych, przy których zawsze miło spędzam czas. Nie inaczej było podczas lektury ROMANS TYLKO NA LATO, która okazała się być faktycznie idealną propozycją na nadchodzące coraz to cieplejsze dni.
Czy to możliwe, że nad dwójką ludzi ciąży klątwa? Najwidoczniej. Nasi bohaterowie, Justin i Emma, nie mogą znaleźć szczęścia w miłości, kiedy zrywają z drugą połówką, ta natychmiast odnajduje tego/tą jedynego/jedyną. Los jak to los, postanawia połączyć ścieżki przeklętych serc.
Miłość w tej historii gra główne skrzypce, ale oprócz tego autorka sadza nas w pierwszym rzędzie i pozwala obserwować jak tworzy się przyjaźń, uczy jak budować zaufanie i dbać o siebie samego. Przekazuje przepiękne wartości.
Na przykładzie Emmy, Abby pokazuje nam jak nie powinny wyglądać relacje z matką, widzimy jak wielką krzywdę można wyrządzić dziecku i jak ta trauma później męczy w życiu dorosłym. Dziewczynę czeka ciężka droga.
Jimenez już nie raz udowodniła mi, że posiadła pewną magiczną umiejętność: potrafi wpływać na emocje czytelnika. I wychodzi jej to bardzo dobrze. Porusza trudne tematy, które skłaniają do refleksji, ale humorem stara się rozjaśnić sytuację.
Kreacja bohaterów w ROMANSIE TYLKO NA LATO również jest na wysokim poziomie. Mamy Emmę, która jest pielęgniarką, która podróżując podejmuje pracę w różnych szpitalach i mamy Justina, którego nie da się pokochać. To taki chłopak z sąsiedztwa, o którym marzą wszystkie dziewczyny. Pracuje w IT i ma psa o wątpliwej urodzie. Wierzę, że wiele osób będzie mogło z łatwością utożsamić się z bohaterami powieści.
Idealna na osób, które lubią kiedy historia ich „otula”. Idealna na ciepłe leniwe wieczory i na nadchodzące wakacje.
Polecam 💓
{ współpraca reklamowa z @wydawnictwomuza }
Książki Abby Jimenez to jedne z tych, przy których zawsze miło spędzam czas. Nie inaczej było podczas lektury ROMANS TYLKO NA LATO, która okazała się być faktycznie idealną propozycją na nadchodzące coraz to cieplejsze dni.
Czy to możliwe, że nad dwójką ludzi ciąży klątwa? Najwidoczniej. Nasi bohaterowie, Justin i Emma, nie...
Dziś pomówimy o: „Beautiful Funeral. Piękne pożegnanie” Jamie McGuire — emocjonalny rollercoaster i wzruszające zamknięcie losów Maddoxów. 🔥
Jeśli kochasz dramaty rodzinne, miłość do grobowej deski i nieoczywiste zakończenia, to książka idealna dla ciebie.
{ współpraca reklamowa z @wydawnictwoalbatros }
Seria o braciach Maddox jest jedną z moich ulubionych. A piąty tom zaskoczył mnie chyba najbardziej. Autorka oddała głos wielu postaciom, gdzie do tej pory w jednym tomie było pov jednego z braci. To było odświeżające.
Jakie wykreowała wielowymiarowe postaci, które są skomplikowane i przy tym takie… ludzkie.
Akcja w „Pięknym pożegnaniu” to prawdziwa jazda bez trzymanki. Wzbudzała we mnie skrajne emocje, które lubię nazywać rollercoasterem emocjonalnym. Były łzy, był śmiech. Bohaterowie zostali postawieni przed wieloma trudnymi decyzjami, ale autorka pokazała jaką siłą jest rodzina. Poprzednie książki z serii czytało mi się naprawdę dobrze, ale przez BF płynęłam. Kartki przewracały się same i ciężko było mi się oderwać. 🥹
Dawno nie płakałam podczas czytania, ale tutaj? Potrzebowałam chusteczek, wielu chusteczek. 🥲
Idealna książka dla osób, które kochają dramaty rodzinne, nieoczywiste zakończenie i dużo emocji.
Dziś pomówimy o: „Beautiful Funeral. Piękne pożegnanie” Jamie McGuire — emocjonalny rollercoaster i wzruszające zamknięcie losów Maddoxów. 🔥
Jeśli kochasz dramaty rodzinne, miłość do grobowej deski i nieoczywiste zakończenia, to książka idealna dla ciebie.
{ współpraca reklamowa z @wydawnictwoalbatros }
Seria o braciach Maddox jest jedną z moich ulubionych. A piąty tom...
„Córka z Paryża” to historia, która skłania do refleksji, a przy tym składa się z wielu warstw. Autorka zabiera nas do współczesnego Londynu i Paryża, ale odwiedzamy również Paryż w roku 1939.
Oprócz przenoszenia się w czasie, przeplatają się drogi głównych postaci, których losy śledziłam z zapartym tchem. Od pierwszych zdań wyczuwalny jest niesamowity klimat.
Pewne sceny w tej książce wzruszyły mnie tak bardzo, że musiałam pójść po chusteczki. Soraya opowiada nam o kobietach, które zmuszone są do dokonywania ciężkich wyborów w czasach nieprzychylnych, w czasach, które narzucały wiele ograniczeń.
Ta historia jest pełna tajemnic, które odkrywamy w miarę czytania książki. To bardzo wyjątkowa obyczajówka, która skradła moje serce kreacją postaci i klimatem.
Pokochałam „Córkę z Paryża” za wielowarstwowość, pełną emocji narrację, która tworzy zgrabną całość. Nieodkładalna.
„Córka z Paryża” to historia, która skłania do refleksji, a przy tym składa się z wielu warstw. Autorka zabiera nas do współczesnego Londynu i Paryża, ale odwiedzamy również Paryż w roku 1939.
Oprócz przenoszenia się w czasie, przeplatają się drogi głównych postaci, których losy śledziłam z zapartym tchem. Od pierwszych zdań wyczuwalny jest niesamowity klimat.
Pewne...
LATO TAJEMNIC okazało się być cudownym wytchnieniem od romantycznych historii, w których zazwyczaj się zaczytuję. Intrygi, tajemnice. Zagadka, która była jak najtrudniejsze do złożenia puzzle, ale kiedy poskładałam wszystkie kawałki w całość… byłam zaskoczona i jednocześnie z siebie dumna.
Wiedziałam, że Tess świetnie pisze, bo co jakiś czas sięgam po jej książki, ale tym razem dostałam nieco inne wydanie, jeszcze lepsze klimat. Szczerze? Ta książka czytała się „sama”. Nie dowierzałam, że to już koniec, kiedy doczytałam ostatnie wersy.
Klub Martini, czyli emerytowani agenci CIA angażuje się w sprawę zaginięcia młodej kobiety, która pochodzi z bardzo wpływowej rodziny. Przed Jo Thibodeau, komendantką policji niezwykle trudne zadanie. Na każdym kroku będzie napotykała mroczne sekrety i odkryje wiele 💀 w szafie.
Śledziłam poczynania bohaterów z zapartym tchem. Chyba minęłam się z powołaniem. Po lekturze LATA TAJEMNIC, uważam, że powinnam była zostać śledczą. 👀 Podoba mi się dreszcz emocji, niepewność i to jak bardzo zaangażowałam się w śledztwo. 🤭
Jeżeli tak jak ja na codzień zaczytujesz się w romansach, to wierzę, że LATO TAJEMNIC, które jest miksem thrillera, kryminału i odrobiny obyczajówki, wciągnie Cię tak jak mnie.
Już nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze bawiłam się podczas czytania książki. 💓
LATO TAJEMNIC okazało się być cudownym wytchnieniem od romantycznych historii, w których zazwyczaj się zaczytuję. Intrygi, tajemnice. Zagadka, która była jak najtrudniejsze do złożenia puzzle, ale kiedy poskładałam wszystkie kawałki w całość… byłam zaskoczona i jednocześnie z siebie dumna.
Wiedziałam, że Tess świetnie pisze, bo co jakiś czas sięgam po jej książki, ale tym...
NIEZNAJOMA Z PORTRETU to książka, która mnie bardzo zaskoczyła. Camille de Peretti zabrała mnie w przepiękną, fascynującą podróż w czasie.
Każdy rozdział w tej powieści zabierze was na emocjonalną wycieczkę, sprawi, że będziecie przenosić się w czasie i choć na początku nic nie będzie miało sensu… ostatecznie drobniutkie części układanki ułożą się w spójną całość.
Bohaterowie, których poznałam… Miałam wrażenie, że każde z nich czekało aż odkryje ich historię. Poznacie kobietę walczącą o przyszłość swojego dziecka, mężczyznę, którego trafiła strzała Amora, który ma ambicje godne pozazdroszczenia.
Fabuła otoczona jest nutką tajemnicy, a obraz Gustava Klimta nadaje fantastycznego klimatu. Autorka oparła fabułę na na faktach historycznych, a to dodało smaku całości.
Akcja zawiera wszystko to czego potrzeba do utrzymania uwagi czytelnika: zbrodnię, tajemnice, romans i podróże. Nie sposób się nudzić. Książkę czyta się szybko przez wciągające wydarzenia, ale dużą czcionka ułatwiła mi czytanie i jestem za nią wdzięczna. 🙏🏼
Uwielbiam sztukę i czytając tę książkę mogłam z nią obcować. Kolejny plus leci w stronę tego wspaniałego wydania. Jest przepiękne 🥹
NIEZNAJOMA Z PORTRETU to książka, która mnie bardzo zaskoczyła. Camille de Peretti zabrała mnie w przepiękną, fascynującą podróż w czasie.
Każdy rozdział w tej powieści zabierze was na emocjonalną wycieczkę, sprawi, że będziecie przenosić się w czasie i choć na początku nic nie będzie miało sensu… ostatecznie drobniutkie części układanki ułożą się w spójną całość....
Q: która książka Nicholasa Sparksa jest waszą ulubioną?
W moim przypadku odpowiedź jest jedna: Pamiętnik. Kocham tę historię od wielu, wielu lat. 🥹 Pióro @nicholassparks zachwyca mnie od lat, ale ta jedna historia trafiła w odpowiednie miejsce. Chociaż adaptacja filmowa… cóż, powiem tylko tyle, że nie należę do fanów ekranizacji. 😇
ZLICZYĆ CUDA to historia, która poruszy wszystkie czule struny w waszych wnętrzach. Czytając odczuwałam cały wachlarz emocji: od radości po smutek. Uroniłam też kilka łez. 🥹🥹🥹
Nicholas zawsze kreuje swoich bohaterów tak, że czytelnicy mogą się z nimi utożsamić. Dzielimy podobne przeżycia i problemy. Są zwyczajnie ludzcy. Nie inaczej było w przypadku postaci z jego najnowszej książki. Każdy z bohaterów został mocno doświadczony przez los. Tanner jest byłym wojskowym, który kocha podróże. Wychowali go dziadkowie, a po śmierci babci postanawia udać się do Asheboro, ponieważ to było jej ostatnie życzenie.
Historia Tannera mnie wzruszyła, ale prawdziwy wstrząs serca wywołała u mnie postać Jaspera i Arlo. Pokochałam tego starszego człowieka i jego czworonożnego przyjaciela. 🥹
Wszyscy wiemy, że Sparks to mistrz historii romantycznych, więc nie mogło zabraknąć miłości na kartach powieści. Uczucie opisał tak jak lubię najbardziej: delikatnie, magicznie… tak prosto, ale jednocześnie zawile. 💓
Jestem pewna, że ta książka trafi do serc wielu osób. Jeżeli kochacie książki Nicholasa, to wiem, że się zakochacie. ZLICZYĆ CUDA będzie też idealna dla osób, które w książkach szukają emocji, przeżyć, niekoniecznie tych łóżkowych. Miło było odpocząć od pikanterii, którą zazwyczaj w książkach lubię.
Moje 9/10 ✨
Q: która książka Nicholasa Sparksa jest waszą ulubioną?
W moim przypadku odpowiedź jest jedna: Pamiętnik. Kocham tę historię od wielu, wielu lat. 🥹 Pióro @nicholassparks zachwyca mnie od lat, ale ta jedna historia trafiła w odpowiednie miejsce. Chociaż adaptacja filmowa… cóż, powiem tylko tyle, że nie należę do fanów ekranizacji. 😇
ZLICZYĆ CUDA to historia, która poruszy...
Q: książka, która zapadła ci w pamięci w 2024?
W moim przypadku na pewno będzie to „Twoja aż po grób” @ivyfairbanksbooks 🪦👀💓
Wiedziałam, że to historia skrojona pode mnie po przeczytaniu kilku pierwszych wersów. Artystka i właściciel domu pogrzebowego? Kupuję to 🔥🤌🏼
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoalbatros ]
Opowiem wam dlaczego tak mocno się w niej zakochałam. Po pierwsze: humor! Genialne prowadzenie dialogów, które sprawiły, że chichrałam się jak szalona. Czytałam tę książkę w miejscu publicznym, więc zarobiłam kilka zniesmaczonych spojrzeń. 🤭 Sorry not sorry. 🤌🏼 Nie mogłam się powstrzymać.
Autorka genialnie wykreowała postaci, a użycie tutaj wątku grumpy i sunshine było idealnym posunięciem.
Tak jak wspominałam: pokochałam bohaterów, ale nie tylko Lark i Callum skradli moje serce. Maeve sprawiła, że poczułam się otulona, zrozumiana. Jej mądrość mi zaimponowała. 🥹👀
Za to Séan? Gość ma u mnie przechlapane. Wkurzył mnie swoją obecnością i spalił wszystkie możliwe mosty. 😤
Ivy dzięki wykreowanym przez siebie postaciom przybliżyła czytelnikom temat utraty bliskiej osoby, żałoby, ale pokazała również zmagania, które mają na celu zachować rodzinne dziedzictwo we właściwych rękach. Kibicowałam Lark i Callumowi od samego początku. Cal okazał się uroczym mężczyzną, który w moich oczach jest chodzącą green flagą.
Jeżeli szukacie świetnego romansu, gdzie uczucie rozwija się powoli, ale w pewnym momencie pojawia się pikanteria to „Twoja aż po grób” będzie doskonałym wyborem. Nada się również jako wyjątkowy prezent pod choinkę. Jest jeszcze czas żeby szepnąć Mikołajowi słówko na jej temat. 🤭👀
Czuję, że nie powiedziałam wszystkiego o tej książce. W mojej głowie kłębi się tysiące myśli, które nie chcą uformować się w składne zdania. Mam nadzieję jednak, że w tej chaotycznej wypowiedzi odnajdziecie jakiś sens. 💓
Q: książka, która zapadła ci w pamięci w 2024?
W moim przypadku na pewno będzie to „Twoja aż po grób” @ivyfairbanksbooks 🪦👀💓
Wiedziałam, że to historia skrojona pode mnie po przeczytaniu kilku pierwszych wersów. Artystka i właściciel domu pogrzebowego? Kupuję to 🔥🤌🏼
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoalbatros ]
Opowiem wam dlaczego tak mocno się w niej zakochałam. Po...
– Nikt nigdy tak na mnie nie patrzył.
– Nikt nigdy nie mówił mi tak wiele swoimi oczami.
*współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya *
Cztery miesiące. Tyle minęło odkąd pierwszy raz zatonęłam w świecie, który wykreowała @emikrr ✨ Świecie wyjątkowym, świecie, do którego wracam i który przynosi mi ukojenie.
Elena jest podróżniczką. Kiedy śni, przenosi się do innych światów. Często nieświadomie. Jednak zdaje sobie sprawę, że jej sny dają jej poczucie świadomości, a nawet tęsknoty za czymś co odeszło wraz z nadejściem świtu.
Kreacja bohaterów w tej historii jest niezwykła. Każda postać jest barwna, ciekawa. Są też bohaterowie, którzy przerażają i jak o nich pomyślę to na moim ciele pojawia się gęsia skórka.
Można powiedzieć, że Emilia wyśniła Zeusa. Zazdroszczę jej takich snów. 🥹
W tej historii dostrzeżecie elementy mitologii greckiej greckiej. Uwielbiam książki z tym motywem. 💓
Na ogromne wyróżnienie zasługuje to jak autorka wykreowała Orion. Jej opisy świata, przyrody: fauny i flory zachwycają. Jeżeli będziecie czytać tę książkę, to polecam wam często zamykać oczy, i pozwolić wyobraźni zabrać was do tych zapierających dech w piersi miejsc.
Przejdźmy do wątku miłosnego. Jest subtelny, nie dominuje fabuły, ale znajdziecie rozdział, w którym temperatura drastycznie wzrasta. 🌶️🔥Po przeczytaniu ostatniej strony wiedziałam, że na moją listę książkowych mężów trafi Gabriel i Zeus. Są tak różni, a jednocześnie tak do siebie podobni. 😈
Elena otrzymała od Hestii trudne zadanie: przekonać Zeusa do zmiany zdania na temat zniszczenia Ziemii. Jej rola jest skomplikowana. Czy dziewczynie uda się nakłonić potężnego Zeusa do zmiany zdania? Czy uda jej się przetrwać na Orionie? Jedno wiem na pewno: zakończenie wbije was w fotel i będziecie błagać o kolejny tom.
#zeuskrólestwooriona to moje odkrycie tego roku. 🥹 To historia, która dzięki niezwykłej wyobraźni autorki i gwiazdom, wkradła się do mojego serca. Wyczekuję kolejnego tomu i następnych powieści spod pióra Emilii. Magiczne przeżycie. Zachwycający klimat. Przekonajcie się sami. 🥹🥰✨
– Nikt nigdy tak na mnie nie patrzył.
– Nikt nigdy nie mówił mi tak wiele swoimi oczami.
*współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya *
Cztery miesiące. Tyle minęło odkąd pierwszy raz zatonęłam w świecie, który wykreowała @emikrr ✨ Świecie wyjątkowym, świecie, do którego wracam i który przynosi mi ukojenie.
Elena jest podróżniczką. Kiedy śni, przenosi się do innych...
„Z sekundy na sekundę tracę siłę. Tracę ją do tego stopnia, że ledwie stoję. Gdy mnie puszcza, upadam na kolana i zatapiam twarz w dłoniach. Miało już nie boleć. (…) mówił, że czas leczy rany. Minęły pieprzone dwa miesiące… i dalej nic. Czas niczego nie leczy.”
I pomyśleć, że ja kiedyś nie sięgałam po książki rodzimych autorów. 😳 @agnieszka.karecka swoimi powieściami otworzyła mi drzwi do świata, który karmi moją wyobraźnię. Otworzyła mi drzwi do świata, który tuli moją duszę i serce.
Historia Anny, Tomka i Ksawerego jest bolesna. Wzrusza. Skłania do refleksji. Momentami bawi, ale czytając ich opowieść emocje ściskały mi gardło i coś w moim wnętrzu wierciło się pod wpływem doznań dostarczonych przez bohaterów.
Uwielbiam Agnieszkę za to, że o miłości pisze subtelnie, ale niech was to nie zmyli. Motyle w moim brzuchu co chwilę zrywały się do lotu.
Przeżywałam każdą wątpliwość, każdą radość, które odczuwała Anna. Kibicowałam jej od samego początku. I moje serce pomimo, że polubiło Tomka, to odkąd poznało Ksawerego zgubiło dla niego rytm.
Ta historia opowiada o dwóch rodzajach miłości: tej pierwszej i tej, która jest dojrzałym uczuciem. Oprócz tego, na przykładzie Anny i Tomka dowiadujemy się czym jest rutyna, odmienne oczekiwania i brak wyrażania własnych myśli.
Aga zdecydowała się na przedstawienie nam NBZTHE w dwóch czasach. Doceniam bardzo ten zabieg, ponieważ dzięki temu, dużo łatwiej było mi zrozumieć bohaterów i utożsamić się z nimi.
Chciałabym jeszcze docenić postaci drugoplanowe. Jak zwykle nie zawiodły i sprawiły, że całość nabrała smaku.
Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się czy stara miłość nie rdzewieje? Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się czy przeszłość ma wpływ na teraźniejszość to „Nie będzie z tego happy endu” was zachwyci.
Moje 10/10 ✨
Z tego miejsca dziękuję @agnieszka.karecka i @empikgo za możliwość współpracy przy tej pięknej powieści. Czekam na kolejne, które mnie zachwycą.
„Z sekundy na sekundę tracę siłę. Tracę ją do tego stopnia, że ledwie stoję. Gdy mnie puszcza, upadam na kolana i zatapiam twarz w dłoniach. Miało już nie boleć. (…) mówił, że czas leczy rany. Minęły pieprzone dwa miesiące… i dalej nic. Czas niczego nie leczy.”
I pomyśleć, że ja kiedyś nie sięgałam po książki rodzimych autorów. 😳 @agnieszka.karecka swoimi powieściami...
Idealna książka na jesień nie ist…
Chciałabym wam polecić niesamowity debiut, który skradł moje serce i pozwolił mi przenieść się do malowniczej Szkocji.
„Nie chcę być tobą” to historia młodej kobiety, Anny, wschodzącej gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Niegdyś kochała muzykę, którą czuła każdą cząstką swojej duszy. Teraz przestała ją słyszeć. Pozostała tylko cisza.
„Nie myślałam, że kiedykolwiek zakocham się w ciszy.”
Dziewczyna ucieka z Polski przed mediami, przed matką, przed presją, która odbiera jej oddech. Udaje się do Szkocji, do malowniczej wsi, znajdującej się nieopodal Glasgow. Doświadcza tam życia, którego wcześniej nie znała. Poznaje tam ludzi, którzy z czasem powoli odnajdują drogę do jej serca.
„Zadaj sobie pytanie, kim chcesz być, a nie, kim jesteś. Wtedy łatwiej będzie dążyć do celu.”
Książkę tę przepełniają emocje. Autorka poprzez historię Anny porusza tematy, które dotyczą wielu z nas: niespełnione ambicje rodziców przelewane na dzieci, wygórowane oczekiwania, brak odpowiednich relacji, opowiada o poczuciu winy i walce o siebie i swoje marzenia.
„[…] Cieszę się z tego, że Lewin odnalazł w środku mnie odwagę i delikatnie trącił jej strunę. Później zagrała muzyka.”
To doskonała historia na jesienny wieczór, która was wzruszy, rozbawi i oczyma wyobraźni pozwoli przenieść do przepięknych miejsc. Jestem dumna, że mogłam objąć ten tytuł patronatem. Musicie to przeczytać. 🥹
Dziękuję wyd. Spisek Pisarzy i Natalii za zaufanie.
Idealna książka na jesień nie ist…
Chciałabym wam polecić niesamowity debiut, który skradł moje serce i pozwolił mi przenieść się do malowniczej Szkocji.
„Nie chcę być tobą” to historia młodej kobiety, Anny, wschodzącej gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Niegdyś kochała muzykę, którą czuła każdą cząstką swojej duszy. Teraz przestała ją słyszeć. Pozostała tylko cisza....
„Nikogo nie należy obrażać, nieważne, w jakiej sytuacji albo skąd pochodzą, wszystkich ludzi należy traktować równo.”
Fantastyka młodzieżowa to gatunek, któremu przyglądam się od dłuższej chwili, ponieważ poszukuję rozwijających wyobraźnię historii, które mogłabym dać do przeczytania mojej (prawie) jedenastolatce.
#annaksiężniczkamillardii została napisana przez Annę W. Whitehood i jest to książka, którą ciężko przypisać mi do jednego gatunku. Myślę, że znajduje się ona pomiędzy literaturą dziecięcą, a YA.
Tytułowa Anna to nasza główna bohaterka, która prowadzi nas przez nieznany sobie świat, świat który okazuje się skrywać wiele tajemnic. Z przyjemnością odkrywałam tajemnice ukryte pomiędzy wierszami i wychwyciłam wiele smaczków, które rozpętały burzę myśli w mojej głowie.
Autorka zabiera czytelnika do oryginalnego świata i ociera go o trudne tematy, które dotykają dzieci i młodzież w szkołach. Dokuczanie zakrawające o znęcanie się, podział na „lepszych” i „gorszych”. Brzmi znajomo?
Oprócz tego pojawia się wątek utraty mamy, brak czasu ze strony ojca i paskudna macocha, która… Cóż: powiem tylko tyle, że Eliza wywołała we mnie emocje, ale głównie negatywne. 😵
Millardia to debiut, który intryguje od pierwszych stron. Tajemnicze zniknięcia trzynastolatek, nieodkryte magiczne mocne i wiele więcej. Myślę, że to historia warta odkrycia. Jestem pewna, że ktoś czytając może pomyśleć, że to dziewczyńską wersja Harrego Pottera. Przeszła mi taka myśl przez głowę, ale szybko ją porzuciłam zanim zaczęłam porównywać oba te światy. Każdy z nich jest magiczny na swój sposób.
Oceniam tę książkę 7/10💫
• ciekawy świat
• fajna główna bohaterka
• nutka tajemniczości
• skłania do refleksji
Współpraca z @millardia_polska
„Nikogo nie należy obrażać, nieważne, w jakiej sytuacji albo skąd pochodzą, wszystkich ludzi należy traktować równo.”
Fantastyka młodzieżowa to gatunek, któremu przyglądam się od dłuższej chwili, ponieważ poszukuję rozwijających wyobraźnię historii, które mogłabym dać do przeczytania mojej (prawie) jedenastolatce.
#annaksiężniczkamillardii została napisana przez Annę W....
„Bo twój dom będzie przy mnie. Już zawsze.”
.
.
Czekałam na książkę, która sprawi, że najgłębiej ukryte struny w moim sercu się poruszą. I oto jest „Bentley” — historia Emmy i Bentleya, która sprawiła, że śmiałam się i wzruszałam.
Melanie we wspaniały sposób wykreowała swoje postaci, nie tylko głównych bohaterów, ze również tych, którzy pojawili się drugo i trzecioplanowo. Zachwycił mnie sposób w jaki rozwijał się wątek Freddy i Rigid. Autorka w tym tytule poruszyła wiele ważnych tematów, niektóre z nich były mi bardzo bliskie i myślę, że to sprawiło, że tak pokochałam tę historię i nie mogę doczekać się kontynuacji!
To był romans idealny. Nie żartuję. Dla mnie 10/10. 🥰
„Bo twój dom będzie przy mnie. Już zawsze.”
.
.
Czekałam na książkę, która sprawi, że najgłębiej ukryte struny w moim sercu się poruszą. I oto jest „Bentley” — historia Emmy i Bentleya, która sprawiła, że śmiałam się i wzruszałam.
Melanie we wspaniały sposób wykreowała swoje postaci, nie tylko głównych bohaterów, ze również tych, którzy pojawili się drugo i trzecioplanowo....
#niegrzecznyrockman był moją piątą książką po jaką sięgnęłam i zdecydowanie nie miał łatwo po tym jak bardzo spodobał mi się #niegrzecznymanager - okazało się jednak, że autorka sprostała moim oczekiwaniom.
Historia Johna (gitarzysty i wokalisty Kill John) i Stelli Grey (profesjonalnej przyjaciółki) zaczyna się w zabawny sposób. Bohaterowie spotykają się w spożywczym i sięgają w tym samym momencie po ostatnie pudełko lodów miętowych. 😁
Pokochałam bohaterów niemal od pierwszych stron, ale utwierdziłam się w swoim uczuciu po tym jak John stwierdził, że nie lubi lodów truskawkowych, a Stella nie znosi Skittlesów fioletowych. Mam tak samo jak oni, więc rozumiecie łączącą nas więź?
Autorka skupia się na głównych bohaterach, ale w powieści pojawiają się członkowie zespołu co wpływa na pozytywny odbiór fabuły. Oprócz wspaniałego humoru pomiędzy wierszami ukryte zostaje przesłanie. Podobały mi się rozdziały pisane z perspektywy Jaxa, lubiłam zaglądać do jego głowy.
Bałam się że ta książka nie będzie mi się podobała, że nie przebije historii Gabriela i Sophie, ale było naprawdę dobrze, tak dobrze, że przeczytałam tę książkę w niespełna trzy godziny. Nie potrafiłam się oderwać.
#niegrzecznyrockman był moją piątą książką po jaką sięgnęłam i zdecydowanie nie miał łatwo po tym jak bardzo spodobał mi się #niegrzecznymanager - okazało się jednak, że autorka sprostała moim oczekiwaniom.
Historia Johna (gitarzysty i wokalisty Kill John) i Stelli Grey (profesjonalnej przyjaciółki) zaczyna się w zabawny sposób. Bohaterowie spotykają się w spożywczym i...
„(...) moja miłość do ciebie jest większa niż słońca, księżyc i gwiazdy. Nie zna granic.”
Tym pięknym cytatem chciałabym rozpocząć moje przemyślenia dotyczące „Sprośnych listów” autorstwa Vi Keeland i Penelope Ward. Dobrze wiecie, że darzę wielką sympatią wyżej wspomniany duet pisarski i uwielbiam to co dziewczyny wspólnie tworzą. Dodam, że w mojej opinii wychodzi im to genialnie.
Griffin i Luka opowiedzieli mi swoją historię, która wydała mi się wyjątkowa. Każdy z bohaterów wprowadza do lektury ciekawe elementy, dzięki którym kieruje uwagę czytelnika na problemy jakie pojawiają się między wersami.
Vi i Penelope pisząc tę powieść poruszyły tematy, trudne w moim uczuciu. Pokazały zderzenie dwóch światów i to jaki ma to wpływ.
Akcja książki nie jest porywająca ani zaskakująca, ale autorki zadbały o kilka smaczków dla czytelników. Fabuła jest przyjemna i podoba mi się oparcie jej o przyjaźń korespondencyjną. To w dzisiejszych czasach nie jest oczywista forma komunikacji. Kreacja bohaterów momentami powiewa stereotypami i właśnie za to odjęłam gwiazdkę.
Podsumowując: „Sprośne listy” to na pewno książka warta uwagi (zresztą jak wszystkie książki od tego duetu). Czytelnik otrzymuje dobrą historię, solidną dawkę humoru i rumieńce od czytania niegrzecznych listów. 😈
„(...) moja miłość do ciebie jest większa niż słońca, księżyc i gwiazdy. Nie zna granic.”
Tym pięknym cytatem chciałabym rozpocząć moje przemyślenia dotyczące „Sprośnych listów” autorstwa Vi Keeland i Penelope Ward. Dobrze wiecie, że darzę wielką sympatią wyżej wspomniany duet pisarski i uwielbiam to co dziewczyny wspólnie tworzą. Dodam, że w mojej opinii wychodzi im to...
2018-12-21
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić książkę, która na pierwszy rzut oka (na opis) może wydać wam się zwykłym erotykiem. Nic bardziej mylnego!
—————
Melissa kolejny raz zaskakuje czytelnika. Gordian to dwudziestoczteroletni mężczyzna, który jako dziecko nie doświadczył miłości i czułości ze strony ojca. Jego jedyne wspomnienia o ojcu są negatywne. Zbrodnia, której się dopuścił zostawiła ślad na jego duszy i umyśle.
—————
Kreacja Gordiana jest intrygująca, ponieważ na początku może nam się zdawać, że chłopak jest zwykłym bawidamkiem z niewyparzoną gębą i wiecznie otwartym rozporkiem. Mężczyzna wykorzystuje seks żeby zagłuszyć demony przeszłości, które nie chcą w niej pozostać. Postać mamy Gordiana jest bardzo ważna dla fabuły. Na jej przykładzie możemy zobaczyć jak mocno jest w stanie kochać kobieta i jak toksyczna może być miłość. Pojawiają się dość zaskakujące fragmenty, które sugerują istnienie diabła, głosy w głowie, które sprawują, że Gordian staje się nieodkładalny.
—————
„Gordian” nie będzie książką dla każdego. Choćby ze względu na widoczne oznaczenie wiekowe na okładce. Gatunek określiłabym jako mocną erotykę (ale i dramat młodego chłopaka), w której znajdziemy przekleństwa, seks, mrok, ale i drugie dno pisane drobnym maczkiem ukrytym pomiędzy wierszami. A więc dla kogo jest ten tytuł? Dla wszystkich fanów erotyki, którzy szukają w książce nie tylko seksu. Jest to lektura dla fanów ludzkiej psychiki, relacji rodzinnych, problemów z wyrażaniem siebie.
—————
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić książkę, która na pierwszy rzut oka (na opis) może wydać wam się zwykłym erotykiem. Nic bardziej mylnego!
—————
Melissa kolejny raz zaskakuje czytelnika. Gordian to dwudziestoczteroletni mężczyzna, który jako dziecko nie doświadczył miłości i czułości ze strony ojca. Jego jedyne wspomnienia o ojcu są negatywne. Zbrodnia, której się...
2017-11-15
*Dla osób, które nie czytały Zdobyć Rosie - Początek gry, opinia może być spoilerem
Czas próby to kontynuacja Początku gry. Poznajemy w niej historię Nathaniela Petersa, która mnie urzekła. Jestem ogromną fanką Kirsty Moseley i z ogromną przyjemnością przeczytałam tę książkę. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się nieco więcej na temat Czasu próby, zapraszam do przeczytania opinii.
W tym tomie poznajemy dalsze przygody agenta SWAT Nate'a Petersa i nauczycielki Rosie York. Rosie dręczą obawy co do intencji Nate'a, boi się że mężczyzna wkrótce się nią znudzi i zostawi przy okazji łamiąc serce jej i DJ'a na tysiące kawałków. Z kolei Nate chce udowodnić Rosie, że jest tą jedyną. Czy ich związek ma przyszłość? Czy podrywacz ma szansę na ustatkowanie? Czy Josh, nie odbierze Rosie i DJ'a Nate'owi?
Fabuła tej części jest przyjemna, ale mało zaskakująca. Możemy przewidzieć jak wszystko się skończy, chociaż był jeden moment, w którym nie byłam pewna swojej racji w stu procentach. Akcja toczy się umiarkowanie. Nie ma miejsca na nudę. Narracja tak jak w Początku gry jest podzielona na dwóch głównych bohaterów: Rosie i Nate'a. Podoba mi się taki podział, ponieważ dzięki niemu możemy wczuć się w postaci, o których czytamy, możemy być nimi, możemy się z nimi utożsamiać. Oczywiście pozwala nam to również na zagłębienie się w umysły i myśli Rose i Nathaniela, co tylko sprawia, że książka jest bardziej atrakcyjna dla czytelnika. Kreacja postaci jest niemal taka sama jak w pierwszej części, chociaż odniosłam wrażenie, że Kirsty nadała trochę więcej wymiaru postaciom drugoplanowym. Autorka poruszyła trudny temat o samotnym wychowywaniu dziecka, stracie, strachu, nieufności czy pracy w niebezpiecznym miejscu. Wbrew pozorom wszystkie książki Moseley mają drugie dno. To nie są tylko romanse YA czy zwykłe młodzieżówki. Jej książki mają w sobie przesłanie, które można odszukać pomiędzy wierszami.
Czy polecam? Oczywiście. Jeżeli lubicie Kirsty Moseley, albo jesteście fanami lekkich romansów z drugim dnem to jest to idealna książka dla was. Polecam jednak najpierw zapoznać się z pierwszym tomem, ponieważ łatwiej będzie wam rozeznać się o co chodzi no i nie zaspoilerujecie sobie żadnych ważnych informacji jeżeli przeczytacie je po kolei.
Agnieszka
Instagram: @magical_reading
*Dla osób, które nie czytały Zdobyć Rosie - Początek gry, opinia może być spoilerem
Czas próby to kontynuacja Początku gry. Poznajemy w niej historię Nathaniela Petersa, która mnie urzekła. Jestem ogromną fanką Kirsty Moseley i z ogromną przyjemnością przeczytałam tę książkę. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się nieco więcej na temat Czasu próby, zapraszam do przeczytania...
2017-11-02
Rozgrywka to książka, która zainteresowała mnie odkąd się o niej dowiedziałam. Nie spodziewałam się cudów, raczej lekkiej, przyjemnej młodzieżówki. Moje wyobrażenie o tej pozycji zostało spełnione. Chciałabym wam powiedzieć co przypadło mi do gustu, a co mi się nie spodobało. Zatem, zapraszam do przeczytania opinii.
Jack Carter jest najlepszym miotaczem i największym playboyem college'u Fullton. Dziewczyny są dla niego przygodą, nie umawia się na randki, a dziewczyny goszczą w jego sypialni tylko raz. Cassie unika mężczyzn pokroju Jacka, jednak na swoje nieszczęście chłopak zaczyna się nią interesować. Co kryje się za jego zachowaniem? Czy Cass jest kolejną zdobyczą baseballisty?
Rozgrywka jest typową książką młodzieżową, gdyby się uprzeć to można ją podpiąć pod New Adult. Fabuła jest dosyć oczywista i mało zaskakująca, ale przyjemna i wciągająca. To lektura na jeden wieczór. Akcja jest umiarkowana. Bohaterowie również nie byli dla mnie czymś nowym. Postać Jack'a można porównać do wielu postaci, które pojawiły się już w wielu innych książkach. Typowy playboy, sportowiec, któremu pisana jest ogromna kariera oczywiście nieziemsko przystojny z oczami, w których można utonąć. Brzmi znajomo? Oczywiście, że tak. To opis postaci, który można spotkać chociażby w książkach Elle Kennedy. Style tych dwóch autorek są bardzo podobne. Z jednym wyjątkiem. Humor Kennedy skradł moje serce, w Rozgrywce nieco zabrakło momentów, w których mogłabym popłakać się ze śmiechu. Zabrakło mi również poważniejszego wątku jakim byłaby trudna sytuacja bohaterów, albo wydarzenie z przeszłości, które miałoby wstrząsnąć czytelnikiem. Owszem Cassie i Jack przeżyli zawód ze względu na zachowanie najbliższych, jednak dla mnie było to za mało. Odniosłam wrażenie, że ta książka jest niedopracowana, czegoś mi brakowało.
Czy polecam? Tak. Pomimo swoich wad to lekka, przyjemna młodzieżówka, która spodoba się fanom romansów. Dodatkowym atutem jest fakt, że akcja ma miejsce w amerykańskim College'u i razem z bohaterami możemy przeżyć swój mały American Dream.
Rozgrywka to książka, która zainteresowała mnie odkąd się o niej dowiedziałam. Nie spodziewałam się cudów, raczej lekkiej, przyjemnej młodzieżówki. Moje wyobrażenie o tej pozycji zostało spełnione. Chciałabym wam powiedzieć co przypadło mi do gustu, a co mi się nie spodobało. Zatem, zapraszam do przeczytania opinii.
Jack Carter jest najlepszym miotaczem i największym...
2017-10-26
Kirsty Moseley jest bardzo dyskusyjną autorką, jedni kochają jej twórczość, inni jej nienawidzą. Ja należę do grupy, która uwielbia napisane przez nią historie. Zdobyć Rosie również mi się spodobało. Jeżeli jesteście ciekawi co mnie urzekło, zapraszam do przeczytania opinii.
Zdobyć Rosie opisuje historię Nate'a Petersa, którego mogliśmy spotkać jako postać drugoplanową w książkach Wreszcie wolni. W tej powieści jest głównym bohaterem, komandosem amerykańskiej jednostki specjalnej SWAT. Autorka przybliża nam postać Nate'a. Poznajemy jego codzienność. Wiemy co odczuwa po misji snajperskiej, jak odreagowuje przeżyte sytuacje. Nate jest jak nastolatek na dopalaczach, kobiety są dla niego jak rękawiczki. Do czasu. Kiedy pojawia się Rosie jego życie wywraca się do góry nogami.
Akcja książki jest ciekawa, sprawia, że czytelnikowi ciężko jest się oderwać od lektury. Może jest odrobinę przewidywalna, ale w przyjemny sposób. Bardzo podoba mi się kreacja bohaterów. Kirsty przedstawia dwoje z pozoru normalnych ludzi, którzy skrywają głęboko w sobie blizny. Postać Rosie podobała mi się nieco mniej niż osoba Nate'a, ale może to być nieobiektywne stwierdzenie. Autorka jak zawsze w swoich książkach wplata między codzienne wydarzenia trudny temat, który przez długi czas analizujemy i stawiamy siebie w sytuacjach bohaterów spotkanych na stronach powieściach. Nachodzą nas refleksje i wbrew pozorom Zdobyć Rosie, nie jest jedynie zwykłym romansem. Moim zdaniem niesie ze sobą przesłanie, które można wyczytać pomiędzy wierszami.
Czy polecam? Oczywiście! Jeżeli lubicie romanse, które skłaniają do rozmyślań to książki Kirsty Moseley są dla was idealne. Zdobyć Rosie jest wspaniałą propozycją na długi jesienny wieczór spędzony z gorącą herbatą i kocem. Kto razem ze mną czeka na kontynuację?
Kirsty Moseley jest bardzo dyskusyjną autorką, jedni kochają jej twórczość, inni jej nienawidzą. Ja należę do grupy, która uwielbia napisane przez nią historie. Zdobyć Rosie również mi się spodobało. Jeżeli jesteście ciekawi co mnie urzekło, zapraszam do przeczytania opinii.
Zdobyć Rosie opisuje historię Nate'a Petersa, którego mogliśmy spotkać jako postać drugoplanową w...
Moa Herngren w RODZEŃSTWIE przedstawia nam troje bohaterów: Rasmusa, Andreę i Ullis, którzy wracają do rodzinnego domu żeby świętować urodziny mamy.
Autorka celnie wskazała, że każde z nich zupełnie inaczej zapamiętało sytuacje, które wydarzyły się w ich domu. Każde z nich ma swoją wersję i odczucia, które do tej pory były głęboko zagrzebane.
Rasmus czuje, że żyje w cieniu sióstr.
Andrea pomimo starań czuje się niezrozumiana i odrzucona.
Ullis uważa, że jej młodsza siostra była ulubieńcem ojca, która miała specjalne względy.
Hengren rozkłada nam tytułowe rodzeństwo na czynniki pierwsze. Możemy przeanalizować każdą ich myśl. Pozwala na to podział na perspektywy. Każda z postaci dostaje swoją szansę na wypowiedzenie się.
Przyglądamy się życiu rodziny i oceniamy perspektywy, ale wiecie co? Autorka sprytnie kieruje naszymi myślami, bo już po chwili człowiek zaczyna analizować swoje własne życie, własne relacje z rodzeństwem.
Coś co dla mnie jest poważną sprawą, dla mojego brata będzie czymś co nie zaprzątnie jego myśli na dłużej i odwrotnie. Dokładnie to samo dzieje się u naszych bohaterów.
Wychowani pod jednym dachem, z tymi samymi rodzicami czują, że ich doświadczenia są kompletnie różne. Pochylamy się również nad rolą rodziców i tym jak różnie traktują dzieci, chociaż wydaje im się, że postępują tak samo. Zazdrość, rywalizacja, poczucie niesprawiedliwości: wszystko to wynika z nierównego traktowania dzieci. Możecie mi mówić, że tak nie jest. Guzik prawda. Niestety sama złapałam się na tym, że zdarza mi się przymykać oko na wybryki młodszej córki, a starszej częściej grożę palcem.
Kiedy w rodzinie pojawia się nowy jej członek, zmienia się wszystko, a zmiany te dotykają nie tylko rodziców, ale i dzieci, które już w tej rodzinie są.
RODZEŃSTWO jest jedną z tych historii, które wymuszają na czytelniku rozmyślanie nad swoją rodziną. Każdy z nas jest czyimś dzieckiem, siostrą, bratem itd. Nie łatwo jest się przyznać do pewnych myśli. Ta książka pozwala nam zrozumieć siebie i własne relacje rodzinne. Daje nadzieję, że można odbudować to, co zostało zburzone.
Moa Herngren w RODZEŃSTWIE przedstawia nam troje bohaterów: Rasmusa, Andreę i Ullis, którzy wracają do rodzinnego domu żeby świętować urodziny mamy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka celnie wskazała, że każde z nich zupełnie inaczej zapamiętało sytuacje, które wydarzyły się w ich domu. Każde z nich ma swoją wersję i odczucia, które do tej pory były głęboko zagrzebane.
Rasmus czuje, że żyje w...