Steampunk z przymrużeniem oka
Historycy epoki wiktoriańskiej mylili się wielokrotnie. Przecież ani Charles Babbage, ani Charles Darwin, ani nawet Ada Lovelace nie byli martwi w roku 1895. William Gladstone wciąż piastował urząd brytyjskiego premiera, a Królewski Londyński Port Kosmiczny kontrolował przyloty statków z Wenus i z Jowisza. Dekadę wcześniej zaś Winston Churchill zaplanował atak na Marsjan. Tych samych Marsjan, których najazd na Ziemię opisał Herbert George Wells w „Wojnie światów”, mylnie uznanej przez dziejowych kronikarzy za dzieło fikcyjne. Całe szczęście, że pojawił się Robert Rankin i opowiedział, jak było naprawdę...
„Dziewczyna płaszczka i inne nienaturalne atrakcje” to w swej konstrukcji klasyczna fantastyczna powieść przygodowa, przywodząca na myśl choćby utwory Juliusza Verne’a. Jeden wątek fabularny, mniej lub bardziej (z reguły: bardziej) nieprawdopodobne tarapaty, w które popadają bohaterowie, porwania, pościgi, spieszenie na pomoc damie w opałach, dziwne istoty, nienaniesione na mapy wyspy, katastrofy powietrzne, nieprzyjaźni tubylcy, wreszcie – poszukiwanie legendarnego skarbu. Wszystko to odnajdziemy w książce Rankina. Wnioski szybko nasuwają się same – autor operuje sprawdzonymi schematami i wykorzystuje motywy, które w literaturze sprawdzają się od dziesięcioleci.
Wtórność „Dziewczyny płaszczki...” nie przekłada się na szczęście na nudę. Choć łatwo przewidywać, jak zakończy się opowieść, odgadywać kolejne zawirowania i przeszkody, które staną na drodze bohaterów, można dać się porwać lekkiej i żywej narracji Rankina, barwnym dialogom oraz pełnemu pary i zębatek XIX-wiecznemu Londynowi, odwiedzanemu przez mieszkańców Wenus i Jowisza. Steampunkowe motywy obecne na kartach książki to, ponownie, wzorce wielokrotnie sprawdzone, co oznacza spotkanie z latającą konstrukcją przypominającą powiększonego zeppelina, maszyną różnicową Babbage’a i strojami z epoki wiktoriańskiej uzupełnianymi szykownymi goglami.
Zdecydowanie najsłabiej wypada konstrukcja głównego bohatera, George’a Foksa. Jest to postać nijaka, do przesady naiwna i idealistyczna, wiecznie popadająca w tarapaty, z których muszą ratować go jego towarzysze, w tym małpa w liberii. Postępowanie i tok myślenia George’a potrafią niezmiernie irytować, na całe szczęście – pozostałym bohaterom nie można tego samego zarzucić. Z postaci pierwszoplanowych najciekawiej prezentuje się Ada Lovelace, a Robert Rankin zręcznie komponuje nawiązania do biografii prawdziwej panny Lovelace z pomysłami autorskimi. Książkowa Ada nie jest ani typową damą w potrzebie, ani niezależną femme fatale; zaskakuje bystrością umysłu i pomysłowością.
Elementem wyróżniającym powieść Rankina spośród innych pozycji na półkach księgarni miał być wszechobecny humor. Trzeba zaznaczyć, że jest to humor specyficzny – w przeważającej mierze nie składają się nań bawiące do rozpuku gagi, a mniej lub bardziej oczywiste nawiązania, puszczanie oka do czytelnika. Rankin wie, co robi, kiedy bawi się historią, manipuluje datami i znanymi nazwiskami, wyśmiewa brytyjski rząd i generalicję. „Dziewczynę płaszczkę...” odbierać można także jako satyrę na XIX-wieczne obyczaje, konflikty zbrojne czy spory religijne. Co więcej, autor czyni to w sposób niewymuszony i nieoczywisty, zgrabnie potrafi wkomponować elementy prześmiewcze w akcję utworu.
Trudno jednoznacznie ocenić „Dziewczynę płaszczkę...”. Można dobrze się przy niej bawić, szczególnie gdy skoncentrować się na wyłapywaniu nawiązań i warstwie humorystycznej, choć by je docenić, trzeba dysponować przynajmniej przyzwoitą wiedzą o XIX-wiecznym Imperium Brytyjskim. Jako powieść przygodowa jest w sporej mierze wtórna, ale trudno odmówić jej gracji w operowaniu schematami. Wreszcie – klimat wiktoriańskiej Anglii i steampunkowych wynalazków sprawia, że żaden miłośnik tych motywów nie powinien przechodzić obok powieści obojętnie. Jeśli chodzi o pozostałych czytelników – niech zdecydują sami.
Marta Weronika Najman
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.