„Nikt was tak nie będzie witał w domu tak jak pies. Uczcie się od nich. Nie ma lepszych nauczycieli”. To nieoczywista psia antologia, a w nim opowiadania tak uznanych pisarzy, jak Michał Cichy, Wioletta Grzegorzewska, Weronika Murek, Patrycja Pustkowiak, Krzysztof Varga i Andrzej Stasiuk. Wspaniały literacki hołd oddany wiernym towarzyszom człowieka.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Słabiutki, oj słabiutki jest ten zbiorek opowiadań. Trzy z sześciu napisane przez ludzi, którzy źle pojmują opiekę nad zwierzętami. Jeden gałgan miał psa, który gryzł ludzi. Pancio tak kochał psią wolność, że i tak nie trzymał psa na smyczy. I smucił się pretensjami pogryzionych ofiar. Inna autorka kupiła border collie, a nie miała czasu, żeby z nim nie tylko ganiać, ale nawet spędzać czasu. Ostatnie opowiadanie było cokolwiek lepsze, ale też się pod koniec rozjechało. Było też opowiadanie nie na temat. Chociaż w sumie gumowy pies to też pies.
Najgorsze było jednak opowiadanie p. Murek. Grafomańskie wypociny. Jako posiadacz nienachalnej inteligencji nie byłem pewny, czy przypadkiem nie dorosłem do obcowania z tak wysublimowaną kulturą. Skonsultowałem fragmenty z żoną. Unisono stwierdziliśmy - gniot.
Słabiutki, oj słabiutki jest ten zbiorek opowiadań. Trzy z sześciu napisane przez ludzi, którzy źle pojmują opiekę nad zwierzętami. Jeden gałgan miał psa, który gryzł ludzi. Pancio tak kochał psią wolność, że i tak nie trzymał psa na smyczy. I smucił się pretensjami pogryzionych ofiar. Inna autorka kupiła border collie, a nie miała czasu, żeby z nim nie tylko ganiać, ale...
Polski prozaik, poeta, publicysta, eseista, dramaturg, wydawca. Autor kilkudziesięciu książek o różnym charakterze gatunkowym i wielu felietonów prasowych („Tygodnik Powszechny”, „Gazeta Wyborcza” i inne).
Wydalony kolejno: z liceum ogólnokształcącego, technikum, zasadniczej szkoły zawodowej. We wczesnych latach osiemdziesiątych zaangażowany w działalność ruchu Wolność i Pokój. Zdezerterował z wojska, za co półtora roku spędził w więzieniu. W 1987 roku wyjechał z Warszawy i zamieszkał w Wołowcu, w Beskidzie Niskim.
Laureat wielu nagród, m.in. Nagrody Literackiej Nike (2005), Nagrody Literackiej Gdynia (2010), Nagrody Nowa Kultura Nowej Europy im. Stanisława Vincenza (2011), Dorocznej Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie literatury (2011), Nagrody Literackiej m. st. Warszawy (2015), Austriackiej Nagrody Państwowej w dziedzinie literatury europejskiej (2016), Nagrody im. Nicolasa Bouviera (2018) oraz nagrody Orzeł Stulecia (2021). Jego książki są tłumaczone na niemal wszystkie języki europejskie, a także na koreański.
Wraz z żoną Moniką Sznajderman prowadzi Wydawnictwo Czarne.
Opinia
Słabiutki, oj słabiutki jest ten zbiorek opowiadań. Trzy z sześciu napisane przez ludzi, którzy źle pojmują opiekę nad zwierzętami. Jeden gałgan miał psa, który gryzł ludzi. Pancio tak kochał psią wolność, że i tak nie trzymał psa na smyczy. I smucił się pretensjami pogryzionych ofiar. Inna autorka kupiła border collie, a nie miała czasu, żeby z nim nie tylko ganiać, ale nawet spędzać czasu. Ostatnie opowiadanie było cokolwiek lepsze, ale też się pod koniec rozjechało. Było też opowiadanie nie na temat. Chociaż w sumie gumowy pies to też pies.
Najgorsze było jednak opowiadanie p. Murek. Grafomańskie wypociny. Jako posiadacz nienachalnej inteligencji nie byłem pewny, czy przypadkiem nie dorosłem do obcowania z tak wysublimowaną kulturą. Skonsultowałem fragmenty z żoną. Unisono stwierdziliśmy - gniot.
Słabiutki, oj słabiutki jest ten zbiorek opowiadań. Trzy z sześciu napisane przez ludzi, którzy źle pojmują opiekę nad zwierzętami. Jeden gałgan miał psa, który gryzł ludzi. Pancio tak kochał psią wolność, że i tak nie trzymał psa na smyczy. I smucił się pretensjami pogryzionych ofiar. Inna autorka kupiła border collie, a nie miała czasu, żeby z nim nie tylko ganiać, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to