W oczach Zachodu

348 str. 5 godz. 48 min.
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Under Western Eyes
- Data wydania:
- 1999-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1999-01-01
- Liczba stron:
- 348
- Czas czytania
- 5 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8372274002
- Tłumacz:
- Wit Tarnawski
Powieść "W oczach Zachodu" jest jedynym w twórczości Conrada wyrazem przemyśleń i uczuć związanych z Rosją, jej rolą polityczną i jej przyszłością, a zarazem utworem najbardziej bezpośrednio odnoszącym się do współczesności i do rzeczywistych osób i wydarzeń. A pisząc o Rosji - najpotężniejszym z mocarstw, które pod koniec XVIII wieku rozdzieliły między siebie ziemie Rzeczpospolitej - pamiętał, że pisze równocześnie o Polsce.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup W oczach Zachodu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki W oczach Zachodu
Poznaj innych czytelników
273 użytkowników ma tytuł W oczach Zachodu na półkach głównych- Chcę przeczytać 140
- Przeczytane 129
- Teraz czytam 4
- Posiadam 46
- 2019 3
- Klasyka 2
- Ulubione 2
- Chcę w prezencie 2
- Literatura piękna 2
- Audiobooki 2








































OPINIE i DYSKUSJE o książce W oczach Zachodu
Trochę inna powieść Conrada, nie mająca nic wspólnego z marynistyką. Tak naprawdę to opowieść o ludzkiej zdradzie, podłości i nikczemności, takiej w rosyjsko-sowieckim wydaniu, choć akurat narodowość nie ma nic wspólnego z ciemną stroną ludzkiej natury. Całość toczy się w Szwajcarii, w środowisku rosyjskiej emigracji, ukazanej oczami Anglika. Narrator ów, tak do końca nie jest w stanie zrozumieć postawy opisywanego środowiska, bo i zrozumieć tego tak do końca się nie da. Conrad w tle kreśli rewolucyjny nihilizm Rosjan, spiskujących przeciw wszystkiemu i wszystkim, również względem samych sobie. Podłoże zawsze to samo, patologiczne przeświadczenie Rosjan czy też Sowietów, a jakimś wydumanym mesjanizmie tego kraju (niezależnie od koloru),przeświadczenie że jest to nacja szczególna, wybrana, predystynowana do przewodzenia i decydowania o losach innych ludzi i narodów. I jeszcze zawsze ten swąd tzw. rosyjskiej duszy, do dziś nie wiem co to tak naprawdę oznacza. No chyba że bieda, nędza, bród, pijaństwo, korupcja, pogarda dla drugiego człowieka, chora biurokracja itd., zbiór otwarty, które składają się na definicję owej rosyjskiej duszy (ciekawe czy była obecna w Katyniu). To wszystko nic nie traci na aktualności, aż do dziś.
Pozdrawiam
Trochę inna powieść Conrada, nie mająca nic wspólnego z marynistyką. Tak naprawdę to opowieść o ludzkiej zdradzie, podłości i nikczemności, takiej w rosyjsko-sowieckim wydaniu, choć akurat narodowość nie ma nic wspólnego z ciemną stroną ludzkiej natury. Całość toczy się w Szwajcarii, w środowisku rosyjskiej emigracji, ukazanej oczami Anglika. Narrator ów, tak do końca nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoseph Conard kończy pisanie tej powieści 22 stycznia 1910 roku, a wydaje ją prawie dwa lata później, bo na początku października 1911 roku w Londynie pod tytułem "Under Western Eyes". "W oczach Zachodu" ujawnia dobry warsztat literacki autora. Jest to powieść psychologiczna, z której emanuje rosyjska dusza. Kiryło Sidorowicz Razumow ma znamienne cechy conradowskiego głównego bohatera, między innymi samotność, która w tym prozatorskim dziele jest bardzo widoczna. Pierwsza część ukazuje wydarzenia w Petersburgu – ówczesnej stolicy Rosji. Następne trzy części zawierają akcję w kosmopolitycznej, szwajcarskiej Genewie, ale wyjątek stanowi pierwszy rozdział czwartej części, kiedy następuje nadbudowana retrospekcja wydarzeń z pierwszej części.
"W oczach Zachodu" jest czymś w rodzaju pamiętnika lub dziennika – autor na początku nie potrafi tego sprecyzować. Zdarzenia i osoby są fikcyjne – na ich podstawie są ukazywane realne problemy. Joseph Conrad lubi prezentować psychologicznie skomplikowanego bohatera, który jest pełen dylematów – w tej powieści jest nim Kiryło Sidorowicz Razumow, student trzeciego roku filozofii na petersburskim uniwersytecie. Z tekstu wychwytuję tylko jedną wzmiankę o tym, że ów główny bohater jest synem księcia K., chociaż według mnie jest to niejednoznacznie przedstawione.
Wadą tego wydania (Wydawnictwo Łódzkie, 1985 rok, zielona okładka) jest drobna czcionka drukowanego tekstu. Ciekawe "Posłowie" na jedenastu stronach pisze Jan Tomkowski. Tylko za niektóre fragmenty jestem gotowy przyznawać 7 gwiazdek, ale za całość nie daję tak wysokiej oceny.
W moich oczach lepiej wyglądałby zmieniony/rozszerzony tytuł, a mianowicie: "Rosja z początku XX wieku w oczach Zachodu". Wydaje mi się, że on w ten sposób adekwatniej oddaje zawartość powieści.
Joseph Conard kończy pisanie tej powieści 22 stycznia 1910 roku, a wydaje ją prawie dwa lata później, bo na początku października 1911 roku w Londynie pod tytułem "Under Western Eyes". "W oczach Zachodu" ujawnia dobry warsztat literacki autora. Jest to powieść psychologiczna, z której emanuje rosyjska dusza. Kiryło Sidorowicz Razumow ma znamienne cechy conradowskiego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze tej książki mogę odważyć się na wyrażenie przypuszczenia, że w opisie i diagnozie niuansów tzw. "rosyjskiej duszy" Conrad poszedł dalej i odważniej niż Dostojewski.
Change my mind.
Po lekturze tej książki mogę odważyć się na wyrażenie przypuszczenia, że w opisie i diagnozie niuansów tzw. "rosyjskiej duszy" Conrad poszedł dalej i odważniej niż Dostojewski.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChange my mind.
Koncept ciekawy - temat "rosyjskiej duszy"w realiach przełomu XIX i XX (widziany przez sposób myślenia i działania bohaterów a także narratora) pokazany w fabule, która budzi zainteresowanie kolejnymi decyzjami bohaterów. . Od pierwszej strony czuć "oddech Dostojewskiego' - tragizm, los, płynne przemieszczanie się granic dobra i zła, skomplikowane motywacje albo wyjątkowo jednoznaczna naiwność. To na pewno był ważny cel dla autora: przybliżenie mentalności rosyjskiej ludziom zachodu. Ale ja cały czas czułam jakby Conrad pisał to zadaniowo, z misją, dla swoich walczących z rosyjskim zaborcom przodków . Ale nie z własnego doświadczenia, z własnych przeżyć, własnych refleksji tak widocznych w innych jego książkach.
Koncept ciekawy - temat "rosyjskiej duszy"w realiach przełomu XIX i XX (widziany przez sposób myślenia i działania bohaterów a także narratora) pokazany w fabule, która budzi zainteresowanie kolejnymi decyzjami bohaterów. . Od pierwszej strony czuć "oddech Dostojewskiego' - tragizm, los, płynne przemieszczanie się granic dobra i zła, skomplikowane motywacje albo wyjątkowo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolityka narzędziem do osobistych celów. Sprawdza się wyśmienicie jako powieść wielu masek - gra, w której za wielkimi ideałami wyłaniają się mordy czy wygoda, aby zasiąść na tronie za kadencji bezwzględnych władców caratu. Conrad nikogo nie gloryfikuje, za co powinno się go chwalić - przewidział, że rewolucjoniści to takie same bestie, które udają, że chodzi o abstrakcyjne tezy wolności, o to, aby oddać władzę w ręce ludu. Wywrotowcy to tacy sami ,,nieudacznicy'', którzy myślą, że zamachami wywrócą świat do góry nogami, jak ci co prowadzą haniebną politykę monarchii i posłuszeństwa wobec aparatu policyjnego. Dzięki temu, że nie trzyma żadnej ze stron ,,W oczach Zachodu'' staje się pozycją ponadczasową. W dodatku uwielbiam te szpileczki wbijane w Wielką Brytanię, gdzie proletariat śpi w błogiej nieświadomości, że ich to nie dotyczy - ci z Zachodu nie chcą lub nie potrafią zrozumieć, jak działa Wschód. Są zaślepieni własnymi sprawami, własną kulturą, myślą, że są w centrum wszechświata, a tymczasem brak znajomości odległej Rosji sprawia, że łatwiej nimi pogrywać. Biedne owieczki - zagubione i bez pasterza.
To powinna być obowiązkowa lektura w szkołach, a nie ,,Jądro ciemności'', która nie dotyczy naszych ziem (ma wartość dla Europy, nie stricte Słowian). Mimo to - Joseph Conrad fantastycznie rozrysowuje konflikty, z których wynikają przykrości. Dogłębnie zbadał wojnę i jej przyczyny. ,,W oczach Zachodu'' ma tę przewagę, że stoi blisko nas, czai się tuż za rogiem, czujemy, że za chwilę zostaniemy zdradzeni albo sami wydamy orzeczenie, że uczestniczymy w spisku.
Polityka narzędziem do osobistych celów. Sprawdza się wyśmienicie jako powieść wielu masek - gra, w której za wielkimi ideałami wyłaniają się mordy czy wygoda, aby zasiąść na tronie za kadencji bezwzględnych władców caratu. Conrad nikogo nie gloryfikuje, za co powinno się go chwalić - przewidział, że rewolucjoniści to takie same bestie, które udają, że chodzi o abstrakcyjne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednicy napisali wszystko:
- niezrozumienie "wschodu" przez zachodnie społeczeństwa
- aktualnośc po 100 latach
Poprzednicy napisali wszystko:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- niezrozumienie "wschodu" przez zachodnie społeczeństwa
- aktualnośc po 100 latach
Zdziwiłem się wyczytawszy, że Conrad tę książkę napisał jeszcze przed rewolucją październikową. Dokładność prognoz oraz trafność w diagnozowaniu charakterów najbardziej skrajnych wywrotowców, sprawiły że podczas czytania byłem skłonny myśleć, że Conrad opisuje wszystko posiadając już odpowiednią wiedzę historyczną. Tymczasem "W oczach Zachodu" zostało wydane w roku 1911. Cóż, widać wielcy pisarze to także świetni obserwatorzy rzeczywistości.
Celem powieści, jak przyznaje sam autor, jest próba przybliżenia zachodniemu czytelnikowi niezrozumiałej i tajemniczej rosyjskiej mentalności, oraz skonfrontowanie jej z tym, co uważa się za normalne i rozsądne w pozostałych częściach Europy. Conrad, z racji pochodzenia, miał tu nieco łatwiejsze zadanie, niż jego anglosascy koledzy pisarze. Mimo tego, jak wspomina w przedmowie, żadna książka nie sprawiła mu tyle trudności i nie przysporzyła takich bólów głowy.
Pamiętajmy, że Rosja w tamtych okresie (podobnie zresztą jak w okresie wcześniejszym, późniejszym i obecnym :) ) była miejscem mocno specyficznym. Carat trzymał wszystkich za mordę, wolności było dużo mniej niż w innych zakątkach Europy, a możliwości bogacenia się i realizacji osobistych ambicji poza państwowym systemem rang, bardzo ograniczone. Nic więc dziwnego, że całe pokolenia zaczytywały się w socjalistycznych wydawnictwach, wyczekując odmiany historii swego kraju w rewolucji. Duża część tych najbardziej zatwardziałych wrogów systemu, kryjąc się przed represjami, emigrowała na Zachód. Najczęstszym miejscem tej ucieczki była Szwajcaria, niemal wszyscy najważniejsi z bolszewików spędzili w tym kraju nieco czasu, m.in. Lenin, Zinowjew, Kamieniew, Trocki czy Krupska. Tam spotykały się dwie odrębne i niezbyt rozumiejące się wzajemnie kultury, tam w związku z tym, a dokładnie w Genewie, dzieje się też znaczna część akcji powieści Conrada.
Jej bohaterem jest młody student Razumow. Jest on raczej obojętny na namiętności, jakim poddają się jego rówieśnicy, stara się prowadzić żywot stonowany i pragmatyczny. Na niewiele się to zdaje, bowiem w Rosji każdy musi być wplątany w wielką wojnę wewnątrz-społeczną. Wplątany zostaje więc także Razumow, a to z kolei wywraca jego życie o sto osiemdziesiąt stopni i w konsekwencji stawia przed wieloma trudnymi moralnymi wyborami. Conrad uwielbia poddawać swoich bohaterów wielkim etycznym próbom, i tym razem też sobie nie oszczędza.
Nie oszczędza także rewolucjonistów, choć w nieco w innym względzie. Sposób w jaki ich przedstawia jest delikatnie mówiąc niespecjalnie korzystny. Są pełni hipokryzji, cyniczni, bezwzględni. Conrad nie ma złudzeń co do jakości ich ewentualnych rządów. Jak pokazała historia, Polak z Berdyczowa nie pomylił się w tej kwestii.
Zdziwiłem się wyczytawszy, że Conrad tę książkę napisał jeszcze przed rewolucją październikową. Dokładność prognoz oraz trafność w diagnozowaniu charakterów najbardziej skrajnych wywrotowców, sprawiły że podczas czytania byłem skłonny myśleć, że Conrad opisuje wszystko posiadając już odpowiednią wiedzę historyczną. Tymczasem "W oczach Zachodu" zostało wydane w roku 1911....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo aktualna, po stu latach.
Bardzo aktualna, po stu latach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna. Wiele lat temu przeze mnie czytane, ale z tego co pamiętam to tytuł tej książki oddaje wszystko. To jak mentalność zachodnia spotyka się ze wschodnią. Chodzi tu głównie o postrzeganie polityki, rozwiązań społecznych. Co naturalne, oczywiste w związku takim spotkaniem to nie ma tu wiele zrozumienia i nawet nie o to chodzi by się na siłę rozumieć kiedy to są dwa odrębne światy. Z tego co pamiętam to jest na pewno odnoszenie się do Dostojewskiego, szczególnie do "Biesów". Dla tych wszystkich, którzy interesują taką tematyką (duch zachodu, duch wschodu) to pozycja obowiązkowa.
Świetna. Wiele lat temu przeze mnie czytane, ale z tego co pamiętam to tytuł tej książki oddaje wszystko. To jak mentalność zachodnia spotyka się ze wschodnią. Chodzi tu głównie o postrzeganie polityki, rozwiązań społecznych. Co naturalne, oczywiste w związku takim spotkaniem to nie ma tu wiele zrozumienia i nawet nie o to chodzi by się na siłę rozumieć kiedy to są dwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to