rozwińzwiń

Dom w przestworzach

Okładka książki Dom w przestworzach autorstwa Gentry Lee
Okładka książki Dom w przestworzach autorstwa Gentry Lee
Gentry Lee Wydawnictwo: Amber Cykl: Rama (tom 6) Seria: Wielkie Serie SF fantasy, science fiction
199 str. 3 godz. 19 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Rama (tom 6)
Seria:
Wielkie Serie SF
Tytuł oryginału:
Bright Messengers
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
199
Czas czytania
3 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
8371691130
Tłumacz:
Andrzej Syrzycki
Siostra Beatrice i Johann Ebehardt zostają przetransportowani z marsjańskiej kolonii na tajemniczy, gigantyczny statek kosmiczny. Nieznane istoty pozwalają bohaterom zamieszkać na bezludnej, przypominającej rajski ogród wyspie. Wysuwają jednak zaskakujące żądania...
Średnia ocen
5,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dom w przestworzach w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dom w przestworzach

Średnia ocen
5,4 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom w przestworzach

avatar
1148
1148

Na półkach: , ,

„Dom w przestworzach” Gentry’ego Lee to kolejny dowód na to, że kontynuowanie cyklu o Ramie bez Arthura C. Clarke’a nie miało większego sensu. Książka niewiele ustępuje koszmarnym „Świetlanym posłańcom”, a to oznacza, że mamy do czynienia z powieścią przewidywalną, rozwleczoną i całkowicie pozbawioną dawnego uroku tej serii. Zamiast rozbudowanej wizji science fiction i świeżych pomysłów, otrzymujemy coś na kształt miałkiej space opery, która nuży już po kilkudziesięciu stronach.

Trudno uwierzyć, że to wciąż część tego samego cyklu, w którym Clarke z taką lekkością i wyobraźnią potrafił kreślić wizje obcych światów i fascynujących technologii. Lee, niestety, nie tylko nie dorównuje swojemu mistrzowi, ale wręcz kompromituje ideę serii, sprowadzając ją do banalnych wątków i bohaterów pozbawionych głębi. Czytelnik zamiast ekscytacji i poczucia tajemnicy dostaje powtarzalne schematy i sztampowe rozwiązania fabularne.

Mam wrażenie, że autor pisał tę książkę bez większego zaangażowania i bez wyobraźni, bazując jedynie na znanym szyldzie. Nic więc dziwnego, że odświeżony ostatnio przez wydawnictwo Rebis cykl w Polsce zakończono na „Tajemnicy Ramy” i nie zdecydowano się wydać tomów napisanych przez Lee. Patrząc na poziom „Domu w przestworzach”, decyzja wydawcy wydaje się całkowicie zrozumiała.

Podsumowując – to potworna strata czasu i ogromny zawód dla fanów serii. Dla mnie cykl o Ramie kończy się na „Tajemnicy Ramy” i wszystko, co powstało później, jest jedynie smutnym cieniem wielkiego dzieła Clarke’a. „Dom w przestworzach” odradzam każdemu – szkoda psuć sobie wrażenie po tak znakomitych początkach tej sagi.

„Dom w przestworzach” Gentry’ego Lee to kolejny dowód na to, że kontynuowanie cyklu o Ramie bez Arthura C. Clarke’a nie miało większego sensu. Książka niewiele ustępuje koszmarnym „Świetlanym posłańcom”, a to oznacza, że mamy do czynienia z powieścią przewidywalną, rozwleczoną i całkowicie pozbawioną dawnego uroku tej serii. Zamiast rozbudowanej wizji science fiction i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
201
32

Na półkach:

Ocena ta sama jak w przypadku "Świetlanych posłańców". Ten tom przeczytałem tylko i wyłącznie dlatego, że żona wypożyczyła mi od razu t. 5 i t. 6.
Dramat i szkoda czasu.
Przy poprzednim tomie zastanawiałem się czy to brak Arthura C. Clarka czy autor miał trudny okres przesilenia duchowego, bo całość sprawiała wrażenie teologicznego wywodu, który przybierał formę bełkotu. Tutaj za to otrzymujemy religijny erotyk. Cykl "Rama" ma 4 tomy i koniec.

Ocena ta sama jak w przypadku "Świetlanych posłańców". Ten tom przeczytałem tylko i wyłącznie dlatego, że żona wypożyczyła mi od razu t. 5 i t. 6.
Dramat i szkoda czasu.
Przy poprzednim tomie zastanawiałem się czy to brak Arthura C. Clarka czy autor miał trudny okres przesilenia duchowego, bo całość sprawiała wrażenie teologicznego wywodu, który przybierał formę bełkotu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
572
559

Na półkach:

Ojjj nie wiem serio co napisać, myślę, że potrzebowała bym następnej części, która na nieszczęście nie została przetlumaczona a nawet nie wiem, czy w wersji angielskiej będzie gdzieś do dostania.. mimo całego dramatyzmu, bardziej mnie ta powieść irytuje niż ciekawi. Nie rozumiem czemu zakonnica i niemiec zostali sami umieszczeni na wyspie, czemu wszyscy razem nie tworzyli społeczności, czemu wstęga ingerowała czasami a czasem nie.. oj nie wiem czy mi się to podobało, tyle tu było możliwości, cały statek, wstęga, ahhh cudo a my tu mamy przez całą książkę rozpracowywany problem seksu zakonnicy, Araba i Niemca.. masakra, taki potencjał był, straszna szkoda. Jak dla mnie może następna czecbyla by lepsza ale tego sienie dowiem, a szkoda.

Ojjj nie wiem serio co napisać, myślę, że potrzebowała bym następnej części, która na nieszczęście nie została przetlumaczona a nawet nie wiem, czy w wersji angielskiej będzie gdzieś do dostania.. mimo całego dramatyzmu, bardziej mnie ta powieść irytuje niż ciekawi. Nie rozumiem czemu zakonnica i niemiec zostali sami umieszczeni na wyspie, czemu wszyscy razem nie tworzyli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

156 użytkowników ma tytuł Dom w przestworzach na półkach głównych
  • 91
  • 65
43 użytkowników ma tytuł Dom w przestworzach na półkach dodatkowych
  • 26
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dom w przestworzach

Inne książki autora

Okładka książki Tajemnica Ramy Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Ocena 7,2
Tajemnica Ramy Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Okładka książki Rama II Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Ocena 6,7
Rama II Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Okładka książki Kolebka Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Ocena 5,9
Kolebka Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Okładka książki The Garden of Rama Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Ocena 0,0
The Garden of Rama Arthur C. Clarke, Gentry Lee
Gentry Lee
Gentry Lee
Bert Gentry Lee (ur. 1942) jest głównym inżynierem w Planetary Flight Systems Dyrekcja w Jet Propulsion Laboratory i pisarzem science fiction. Jako autor jest najbardziej znany ze współpracy z Arthur C. Clarke , książki Cradle w 1989 r., Rama II w 1989 r., Ogród Ramy w 1991 roku i Rama Revealed w 1993 roku. Współpracował z Carl Sagan w 1980 r. serii Cosmos .
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tajemnica Ramy Arthur C. Clarke
Tajemnica Ramy
Arthur C. Clarke Gentry Lee
Ostatnia część cyklu miała wreszcie usatysfakcjonować czytelnika ujawnieniem tajemnicy Ramy. Tajemnicy, która była budowana od pierwszego tomu i podtrzymywana aż do samego końca. Niestety autorzy decydują się na jej wyjaśnienie niemal na ostatnich stronach i robią to w zaledwie kilku zdaniach. Okazuje się, że Ramanie oraz ich konstrukcje są narzędziem „Boga” - kimkolwiek lub czymkolwiek on jest. Rama ma służyć stworzeniu wzorca harmonii. Gdy taki wzorzec zostanie doprowadzony do perfekcji, ma posłużyć jako model dla przyszłego wszechświata, swoistego raju dla jego mieszkańców. W tym celu Rama zbiera przedstawicieli gatunków zdolnych do podróży kosmicznych, oddziela tych niezdolnych do współistnienia w wielogatunkowej społeczności i pozostawia resztę, aby współtworzyli wspomniany wzorzec harmonii. Sam pomysł jest naprawdę ciekawy i pełen kosmicznego rozmachu. Problem w tym, że książka jedynie go dotyka, zamiast naprawdę eksplorować i rozwijać. Zamiast tego przez większość czasu obserwujemy mikroświat ludzi na Ramie, ludzi zaślepionych ksenofobią, zajętych głównie tym, w czym ludzkość od zawsze jest dobra: niszczeniem, grabieniem i walką o władzę. Powieść zahacza o interesujące idee, ale rzadko je pogłębia. Zamiast tego skupia się przede wszystkim na tym, jacy są ludzie. Wisienką na torcie jest główna bohaterka, która nieustannie wraca do wspomnień z dzieciństwa i przez większość czasu sprawia wrażenie dość mdłej postaci. Do tego dochodzi jeszcze jej ostateczna decyzja. Mając możliwość dalszego życia i obserwowania tego niezwykłego kosmicznego projektu, wybiera śmierć. Trudno mi uwierzyć w taki wybór, szczególnie u osoby, która przez całe życie walczyła o przetrwanie i dla której ciekawość świata była jednym z głównych motywów działania. Cała seria miała ogromny potencjał i kilka naprawdę fascynujących pomysłów, ale ostatecznie mam wrażenie, że większość z nich została jedynie zasygnalizowana, a nie w pełni wykorzystana.
Hogard - awatar Hogard
ocenił na61 miesiąc temu
Światło minionych dni Arthur C. Clarke
Światło minionych dni
Arthur C. Clarke Stephen Baxter
Parę lat temu na HBO pojawił się serial Devs - o superkomputerze mającym odtwarzać przeszłość. Dokładnie ten sam motyw porusza Światło, ale dwie dekady wcześniej. Pomysł jest prosty - wynaleziono podglądarke w czasie i przestrzeni, bez wdawania się w szczegóły oparte na tunelach podsprzestrzennych i jazda, lecimy z historią. Powieść zabiera nas w podróż do sprawdzenia jak wiedza całkowita - no, prawie całkowita, bo dotyczącą jedynie wydarzeń, a nie samej struktury rzeczywistości - wpłynie na ludzkość, nad którą jednocześnie wisi miecz Damoklesa. Obserwujemy zmiany w mentalności, zachowaniach, procedurach. Naszpikowana historia mniej lub bardziej wyeksponowanymi smaczkami. Jednocześnie, co bardzo mi się podobało, autorzy pokusili o uczynienie zadość naturalnie pojawiającej się ciekawości czytelników i zaprezentowali swoje wizje historii. W pewien sposób mogliśmy to przeżywać wraz z bohaterami. Jakieś rejony mózgu miłe mi to połechtało. Momentami autorzy idą na łatwiznę rzucając nas w jakieś miejsce lub czas tłumacząc wszystko co było po drodze akapitem lub dwoma, ale narracyjnie wyszło w porządku i wyszło to na dobre w kontekście całej historii. Ciekawe jest też, że mimo mocno lewicujących poglądów Clarke'a potrafi stworzyć spójną historię, bez uciekania się do prozelityzmu ani zaprzęgania twórczości do ideologicznej walki. Tak samo zdeklarowany komunista Pohl potrafił równoważyć swoje poglądy z dobrym pisarstwem. Oczywiście gdzieniegdzie pojawiają się prztyczki, ale uzasadnione fabularnie i ze smakiem, nawet jeśli się z nimi nie zgadzam. A dzisiaj wielu autorów czyni z twórczości młot na przeciwników politycznych, co nie tylko wychodzi sekciarsko, ale często też sprawia wrażenie tępego walenia młotem po głowach czytelników lub widzów, jak z kronik radzieckich albo szkolnych filmów VHS przestrzegających przed darmowymi narkotykami. Generalnie, kawał dobrej fantastyki.
Krzemien - awatar Krzemien
ocenił na82 lata temu
Oko czasu Arthur C. Clarke
Oko czasu
Arthur C. Clarke Stephen Baxter
Następuje jakaś osobliwość, nie wiadomo naturalna czy chyba jednak wywołana sztucznie i Ziemia w ułamku sekundy zaczyna się składać z fragmentów wyjętych z różnych epok jej historii. W efekcie dziewiętnastowieczne osiedla sąsiadują z lodowcem glacjalnym, neandertalczyk spotyka ludzi z XXI wieku a Aleksander Wielki musi się zmierzyć z potęgą Czyngis-chana. Powieść jest początkowo mocno wciągająca poprzez niezwykłość świata przedstawionego. Niemniej, gdzieś koło połowy, rzecz lekko przysiada gdy z grubsza już wiemy o co w tym wszystkim chodzi, a fabuła niestety nie jest jakoś specjalnie wybitna. Zakończenie takie jakby autorzy nie bardzo wiedzieli jak z tego zamieszania wybrnąć i wrzucili coś od czapy. Teorię spiskową mam taką, że gdzieś kiedyś, przy wódce, albo przy innym ginie z tonikiem, chłopaki zaczęli się spierać kto był większym wodzem, Czyngis-chan czy Aleksander Wielki i dyskutować jak by wyglądało starcie tych potęg. Potem wymyślili, że skoro mają już temat rozgryziony to szkoda to zmarnować, trza napisać powieść. Resztę sobie na chybcika dorysowali, najmniej się skupiając na zamknięciu sprawy, bo przecież nie o to im chodziło. No i powstało Oko czasu. Trochę to wszystko przypomina Riverworld, tym mieszaniem bohaterów z różnych epok. Różne mechanizmy ale efekty bardzo podobne. Samo starcie wielkich wodzów wypada chyba dość blado. Jest to, imho, niewykorzystany potencjał tej powieści i największa strata. Mamy tu kilka ciekawych momentów, pomysłów, jakąś szczyptę oryginalności ale też mnóstwo elementów już gdzieś wykorzystanych. Dostajemy rozrywkę lekką, całkiem sympatyczną, nijak wybitną, nie wymagającą specjalnego zaangażowania. Zaletą dla mnie jest również zwartość tej pozycji, specyficzna, skupiona na pomyśle, "suchość" narracji. Warsztatowo rzecz sprawna, czyta się bezproblemowo. Tom jest częścią cyklu. Będę kontynuował. 7/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na73 lata temu
Budowniczowie Pierścienia Larry Niven
Budowniczowie Pierścienia
Larry Niven
Dwadzieścia lat po wizycie na Pierścieniu, Louis Wo oraz Mówiący-do-Zwierząt ponownie wracają na tę dziwną konstrukcję. Szybko okazuje się, że grozi jej katastrofa, która doprowadzi do śmierci wszystkich żyjących na niej organizmów. Larry Niven sam przyznał się do tego, że „Pierścień” nie miał mieć kontynuacji. A jednak ją napisał… i to widać. „Budowniczowie pierścienia” to powtórka z rozrywki, która, głównie przez swoją wtórność, wypada gorzej od tomu pierwszego. Naprawdę, to jest dokładnie ta sama historia. Ekipa, z której dwójka bohaterów to te same postacie, co w tomie pierwszym, wyrusza na Pierścień, aby coś na nim zbadać. Początkowo (ponownie) bohaterowie nie mają ochoty na całą tę wyprawę, ale w końcu po prostu się w nią angażują. A na Pierścieniu, ponownie, nic nie idzie zgodnie z planem. I ponownie, bohaterowie się rozdzielają, Louis wpada na kobietę i tak dalej, i tak dalej. Choć styl Nivena jest cały czas przyjemny, to mam wrażenie, że taka wtórność nikomu nie jest potrzebna. Kolejna rzecz, którą mocno dostrzegłam w tym tomie to fakt, że… on jest wyraźnie napisany do męskich fanów Nivena. Zresztą, biorąc pod uwagę, że to powieść wydana w 1980 roku to prawdopodobnie wielu fanek Niven nie miał. W każdym razie, w tym tomie z jednej strony dostajemy więcej bohaterek, które coś w głowie mają (w tomie pierwszym występowała głupiutka, ale mająca genetyczne szczęście postać),ale z drugiej strony… one nie mają żadnego celu występowania poza jednym. Mianowicie, w tym tomie Louis wpada na cywilizację, która pieczętuje wszystkie umowy oraz obietnice współżyciem. I Niven eksploruje ten temat, ile wlezie, podsuwając głównemu bohaterowi co rusz nowe przedstawicielki płci pięknej. Tego jest zaś na tyle dużo, że choć autor nie skupia się mocno na opisywaniu detali, to jest to po prostu dość męczące na dłuższą metę. W przypadku tomu pierwszego miałam wrażenie, że czytam coś fajnego, pełnego pozytywnej energii, świeżego. Tutaj odczuwam zmęczenie materiałem. Niven mógł zrobić ze swoim światem naprawdę wiele, dając czytelnikowi poznać inne jego zakamarki, pokazać ciekawe postacie, eksplorować temat samego pierścienia w kreatywny sposób… Niestety, mam poczucie, że poszedł po najmniejszej linii oporu. I o ile jako rozrywkowa powieść, na rozluźnienie, dla kogoś, kto nie szuka niczego więcej, druga część może się sprawdzić, o tyle ja naprawdę miałam nadzieję na więcej.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na63 lata temu
10 w skali Richtera Arthur C. Clarke
10 w skali Richtera
Arthur C. Clarke Mike McQuay
Podeszłam do tej książki bez większych oczekiwań, czy to na plus, czy to na minus, i zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Przede wszystkim, powieść jest napisana bardzo zgrabnym, lekkim piórem, łatwo jest w nią wsiąknąć, i ciężko odłożyć na bok. Ja połknęłam całość w jeden dzień, co jest dla mnie oznaką dobrej lektury. Co do samej treści, żeby nie spojlerować za bardzo, pierwsza połowa powieści skupia się na poszukiwaniu i testowaniu metody na przewidywanie trzęsieniom ziemi, i jest to w moim odczuciu bardziej książka sensacyjna/thriller polityczny - tylko że dziejąca się w alternatywnej rzeczywistości, w której Bliski Wschód został zmieciony przez wojnę atomową, Chiny zza kulis kontrolują polityką Stanów Zjednoczonych, a Afroamerykanie i Latynosi w USA są zamknięci w gettach. Warto zauważyć, że ta część książki dzieje się w roku 2024, a więc roku w którym piszę tę opinię, a zarazem jakieś 20 lat po jej wydaniu. Autorzy więc nie trafili ze swoją wizją przyszłości, ale w nie przeszkadza to w jej odbiorze. Druga część książki to już bardziej sci-fi włącznie z koloniami na Księżycu, ale mamy też dalsze polaryzowanie frakcji na Ziemi, pogłębianie się konfliktów etc. Pomimo tego, że jestem zdecydowanie większą fanką fantastyki niż sensacji, to ta druga część podobała mi się odrobinkę mniej, jakby autor chciał pozakańczać wszystkie rozpoczęte wątki, może trochę niepotrzebnie. Nie miałabym nic przeciwko bardziej otwartemu zakończeniu. A propos autora/-ów, w nocie na końcu książki dowiadujemy się, że Arthur C. Clarke tylko napisał konspekt powieści, a za jej napisanie odpowiada Mike McQuay, który zmarł na zawał serca w parę miesięcy po. Szkoda, bo styl pisania całkiem mi podszedł i poczytałabym coś więcej od tego pisarza. W każdym razie "10 w skali Richtera" z czystym sumieniem polecam, ode mne ocena 7/10 - książka bardzo dobra.
Jola - awatar Jola
oceniła na71 rok temu
Człowiek Plus Frederik Pohl
Człowiek Plus
Frederik Pohl
Podbój kosmosu to jedna z tych gałęzi nauki, ekonomii i pokonywania ludzkich słabości, która interesuje chyba w mniejszym lub większym stopniu każdego. W okresie zimnej wojny kosmiczny wyścig był elementem walki – ideologicznej, technologicznej a także światopoglądowej. Rządy głównie USA i ZSRR prześcigały się w tym co kto zrobi pierwszy – co dość ciekawe, do czasu misji Apollo 11 wyścig ten wygrywał Związek Sowiecki. Pierwszy sztuczny satelita? Sputnik-1. Pierwsza żywa istota w kosmosie? Łajka. Pierwsze udane lądowanie na innym niż Ziemia ciele niebieskim? Łuna 9. Obsesja Amerykanów żeby w końcu przegonić Rosjan była ogromna. Podobnie jest w powieści Frederika Pohla. Chociaż brzmi kusząco, Człowiek Plus to nie nazwa nowego programu społecznego wprowadzanego na terenie Rzeczpospolitej. Człowiek Plus to główny bohater książki Pohla – cyborg, ulepszony człowiek, a w zasadzie maszyna z ludzkimi elementami. Główną osią fabuły Człowieka Plus jest wyścig i założenie kolonii na Marsie. Ziemia, przeludniona, zniszczona, targana konfliktami i wciąż będąca w zimnej wojnie, stoi w punkcie zwrotnym. Albo coś się zmieni, ludzie zaczną podbijać kosmos – albo zniszczą się na swojej rodzimej planecie. Amerykanie wymyślają więc program, który ma na celu założenie stałej kolonii na Czerwonej Planecie. Zbiegiem okoliczności w centrum tego programu staje Roger Torraway – krajowy bohater, który z przerażeniem dowiaduje się, że po śmierci swojego przyjaciela musi zostać poddany fizycznym zmianom, żeby przystosować jego ciało do życia na Marsie… Człowiek Plus to ciekawa historia. To opowieść o poświęceniu, o tym jak wiele jesteśmy w stanie oddać, żeby zrealizować wizję i plany swojego państwa. To opowieść o zdradzie, o tym jak bardzo ludzie, którzy nas otaczają nie doceniają tego poświęcenia, któremu się poddaliśmy, jak bardzo chcą nas wykorzystać i zostawić, kiedy cel został już spełniony. To opowieść o niewierności, o ludzkiej głupocie, o fałszywych przyjaciołach. O samotności. Ale to też opowieść o nadziei. O ratunku. O wielkich czynach. O miłości odkrytej i wielkiej. O Bogu. A także o maszynach, które budują świadomość.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na78 miesięcy temu

Cytaty z książki Dom w przestworzach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dom w przestworzach