Człowiek Plus

Okładka książki Człowiek Plus
Frederik Pohl Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry Cykl: Mars - Frederik Pohl (tom 1) Seria: Fantastyka - Przygoda fantasy, science fiction
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Mars - Frederik Pohl (tom 1)
Seria:
Fantastyka - Przygoda
Tytuł oryginału:
Man Plus
Data wydania:
1986-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1986-01-01
Data 1. wydania:
1976-01-01
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
8320708826
Tłumacz:
Marek Marszał
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Człowiek Plus w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Człowiek Plus

Średnia ocen
6,6 / 10
140 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
421
60

Na półkach: ,

Podbój kosmosu to jedna z tych gałęzi nauki, ekonomii i pokonywania ludzkich słabości, która interesuje chyba w mniejszym lub większym stopniu każdego. W okresie zimnej wojny kosmiczny wyścig był elementem walki – ideologicznej, technologicznej a także światopoglądowej. Rządy głównie USA i ZSRR prześcigały się w tym co kto zrobi pierwszy – co dość ciekawe, do czasu misji Apollo 11 wyścig ten wygrywał Związek Sowiecki. Pierwszy sztuczny satelita? Sputnik-1. Pierwsza żywa istota w kosmosie? Łajka. Pierwsze udane lądowanie na innym niż Ziemia ciele niebieskim? Łuna 9. Obsesja Amerykanów żeby w końcu przegonić Rosjan była ogromna. Podobnie jest w powieści Frederika Pohla.

Chociaż brzmi kusząco, Człowiek Plus to nie nazwa nowego programu społecznego wprowadzanego na terenie Rzeczpospolitej. Człowiek Plus to główny bohater książki Pohla – cyborg, ulepszony człowiek, a w zasadzie maszyna z ludzkimi elementami. Główną osią fabuły Człowieka Plus jest wyścig i założenie kolonii na Marsie. Ziemia, przeludniona, zniszczona, targana konfliktami i wciąż będąca w zimnej wojnie, stoi w punkcie zwrotnym. Albo coś się zmieni, ludzie zaczną podbijać kosmos – albo zniszczą się na swojej rodzimej planecie. Amerykanie wymyślają więc program, który ma na celu założenie stałej kolonii na Czerwonej Planecie. Zbiegiem okoliczności w centrum tego programu staje Roger Torraway – krajowy bohater, który z przerażeniem dowiaduje się, że po śmierci swojego przyjaciela musi zostać poddany fizycznym zmianom, żeby przystosować jego ciało do życia na Marsie…

Człowiek Plus to ciekawa historia. To opowieść o poświęceniu, o tym jak wiele jesteśmy w stanie oddać, żeby zrealizować wizję i plany swojego państwa. To opowieść o zdradzie, o tym jak bardzo ludzie, którzy nas otaczają nie doceniają tego poświęcenia, któremu się poddaliśmy, jak bardzo chcą nas wykorzystać i zostawić, kiedy cel został już spełniony. To opowieść o niewierności, o ludzkiej głupocie, o fałszywych przyjaciołach. O samotności.

Ale to też opowieść o nadziei. O ratunku. O wielkich czynach. O miłości odkrytej i wielkiej. O Bogu.

A także o maszynach, które budują świadomość.

Podbój kosmosu to jedna z tych gałęzi nauki, ekonomii i pokonywania ludzkich słabości, która interesuje chyba w mniejszym lub większym stopniu każdego. W okresie zimnej wojny kosmiczny wyścig był elementem walki – ideologicznej, technologicznej a także światopoglądowej. Rządy głównie USA i ZSRR prześcigały się w tym co kto zrobi pierwszy – co dość ciekawe, do czasu misji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

317 użytkowników ma tytuł Człowiek Plus na półkach głównych
  • 187
  • 130
107 użytkowników ma tytuł Człowiek Plus na półkach dodatkowych
  • 84
  • 8
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki If. Worlds of Science Fiction. Vol. 1 Philip José Farmer, Daniel F. Galouye, Raymond F. Jones, R.A. Lafferty, C. C. MacApp, Rog Phillips, Frederik Pohl, Lester del Rey, James H. Schmitz, Clifford D. Simak, Kurt Vonnegut, Robert Moore Williams, Alfred Elton van Vogt
Ocena 7,2
If. Worlds of Science Fiction. Vol. 1 Philip José Farmer, Daniel F. Galouye, Raymond F. Jones, R.A. Lafferty, C. C. MacApp, Rog Phillips, Frederik Pohl, Lester del Rey, James H. Schmitz, Clifford D. Simak, Kurt Vonnegut, Robert Moore Williams, Alfred Elton van Vogt
Okładka książki Planet Stories. Vol. 1 Robert Abernathy, Poul Anderson, Hannes Bok, Leigh Brackett, Ray Bradbury, Fredric Brown, Wilbur S. Peacock, Frederik Pohl, Ross Rocklynne, James H. Schmitz, William Tenn, Wilson Tucker, Bryce Walton
Ocena 6,2
Planet Stories. Vol. 1 Robert Abernathy, Poul Anderson, Hannes Bok, Leigh Brackett, Ray Bradbury, Fredric Brown, Wilbur S. Peacock, Frederik Pohl, Ross Rocklynne, James H. Schmitz, William Tenn, Wilson Tucker, Bryce Walton
Okładka książki Galaxy Science Fiction vol 1 Poul Anderson, Alex Apostolides, Manly Banister, Jesse Franklin Bone, Mark Clifton, Patrick Fahy, Cyril M. Kornbluth, Joy Leache, Walter Miller, A.H. Phelps Jr, Frederik Pohl, Robert Silverberg, Clifford D. Simak, Bryce Walton
Ocena 7,0
Galaxy Science Fiction vol 1 Poul Anderson, Alex Apostolides, Manly Banister, Jesse Franklin Bone, Mark Clifton, Patrick Fahy, Cyril M. Kornbluth, Joy Leache, Walter Miller, A.H. Phelps Jr, Frederik Pohl, Robert Silverberg, Clifford D. Simak, Bryce Walton
Okładka książki Dopuszczalne ryzyko Frederik Pohl, Lester del Rey
Ocena 6,5
Dopuszczalne ryzyko Frederik Pohl, Lester del Rey
Okładka książki Złoty Wiek SF 10 Karen Anderson, Poul Anderson, James Blish, Algis Budrys, Frederik Pohl, Henry Slesar, F. L. Wallace
Ocena 6,3
Złoty Wiek SF 10 Karen Anderson, Poul Anderson, James Blish, Algis Budrys, Frederik Pohl, Henry Slesar, F. L. Wallace
Frederik Pohl
Frederik Pohl
Frederik George Pohl, Jr. – amerykański pisarz i wydawca science fiction. W latach 1959-1969 był redaktorem magazynów Galaxy i If. Wielokrotny laureat nagród Hugo i Nebula, a także Damon Knight Memorial Grand Master Award. Opisany przez Kingsleya Amisa (w pracy na temat literatury science fiction New Maps of Hell) jako nieustająco jeden z najzdolniejszych pisarzy SF. Do jego najbardziej znanych powieści należą Człowiek Plus (Man Plus, 1975) i Gateway - brama do gwiazd (Gateway, 1976), a także, napisana wspólnie z Cyrilem M. Konrbluthem Handlarze kosmosem (Space Merchants, 1952). W młodości należał do Partii Komunistycznej, z której został wydalony.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rakietowe dzieci. Antologia science fiction. Fritz Leiber
Rakietowe dzieci. Antologia science fiction.
Fritz Leiber Ray Bradbury Poul Anderson Theodore Sturgeon Frederik Pohl Gardner Dozois Mark Clifton Jerome Bixby Wiktor Bukato
"Rakietowe Dzieci" to prawdziwa perełka wśród antologii science fiction, która zachwyca zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Zbiór ten, zredagowany przez Wiktora Bukato, to doskonały przykład literatury, która łączy w sobie elementy fantastyki naukowej z głębokimi, emocjonalnymi historiami. Każde z ośmiu opowiadań zawartych w tej antologii to małe arcydzieło, które przenosi nas w różnorodne światy przyszłości, gdzie dzieci odgrywają kluczowe role. Autorzy tacy jak Ray Bradbury, Poul Anderson, Fritz Leiber, Theodore Sturgeon i Frederik Pohl wprowadzają nas w niezwykłe przygody, które nie tylko bawią, ale i skłaniają do refleksji. Jednym z największych atutów "Rakietowych Dzieci" jest różnorodność tematów i stylów literackich. Każde opowiadanie oferuje coś unikalnego, od wzruszających historii o przyjaźni i rodzinie, po pełne napięcia opowieści o przetrwaniu i odkrywaniu nieznanego. Wszystko to sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od lektury. Antologia ta jest również doskonałym przykładem na to, jak literatura science fiction może być nośnikiem ważnych społecznych i moralnych przesłań. Historie zawarte w "Rakietowych Dzieci" poruszają takie tematy jak odpowiedzialność, odwaga, empatia i siła ludzkiego ducha, co czyni je niezwykle aktualnymi i uniwersalnymi.
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na 7 1 rok temu
Wędrowiec Fritz Leiber
Wędrowiec
Fritz Leiber
Fritz Leiber, uznany mistrz science fiction i fantasy, w "Wędrowcu" stworzył niezwykłą opowieść, która zachwyca rozmachem i głębią. To nie tylko klasyczna powieść z gatunku science fiction, ale także fascynująca podróż przez filozoficzne rozważania o naturze wszechświata i ludzkiej egzystencji. Akcja książki rozpoczyna się, gdy tajemniczy obiekt - tytułowy Wędrowiec - pojawia się nagle w pobliżu Ziemi, wywołując chaos i panikę. Historia jest opowiadana z perspektywy różnych postaci, zarówno ludzi, jak i istot pozaziemskich, co nadaje jej wielowymiarowości i pozwala czytelnikowi spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw. Leiber doskonale buduje napięcie, łącząc wątki katastroficzne z intymnymi historiami bohaterów. Jego narracja jest barwna i pełna detali, co sprawia, że świat przedstawiony wydaje się niezwykle realistyczny. Jednocześnie autor zadaje pytania o granice ludzkiej wiedzy, miejsce człowieka we wszechświecie i relacje między różnymi formami życia. "Wędrowiec" to książka, która łączy w sobie wartką akcję, emocje i intelektualne wyzwania. Leiber udowadnia, że literatura science fiction może być czymś więcej niż tylko rozrywką – jest tu przestrzeń na głębokie refleksje i poruszające obrazy. Polecam tę powieść zarówno miłośnikom klasycznej fantastyki naukowej, jak i tym, którzy szukają książki skłaniającej do myślenia. "Wędrowiec" to prawdziwa perełka, która z pewnością zapadnie w pamięć na długo. Nie przegapcie tej niezwykłej przygody!
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na 7 1 rok temu
Misja międzyplanetarna Alfred Elton van Vogt
Misja międzyplanetarna
Alfred Elton van Vogt
Słowa: stare ale jare idealnie pasują do tej powieści. Na kartach książki poznajemy losy załogi statku „Gwiezdny Ogar”, który wyrusza aby zbadać obce galaktyki. Głównym bohaterem jest Elliot Grosvenor – specjalista z zakresu nowej dyscypliny naukowej - neksjalizmu. Pozwala ona łączyć wnioski wynikające z poznania pozostałych gałęzi wiedzy, aby szybko znaleźć optymalne rozwiązania i zapobiegać licznym niebezpieczeństwom, jakie mogą zagrozić ekspedycji. Powieść składa się z czterech części, w każdej z nich załoga musi zmagać się z innym zagrożeniem ze strony obcych. Muszę przyznać, że poszczególni kosmici zostali wykreowani w naprawdę ciekawy i oryginalny sposób. Same opowiadania także są jak najbardziej interesujące, szkoda że powieść liczy troszkę ponad 200 stron, moim zdaniem spokojnie był potencjał na dłuższą historię. Misja międzyplanetarna to powieść, która ma już 74 lata. Zupełnie tego nie czuć, ta pozycja zestarzała się wyjątkowo dobrze, zarówno jeśli chodzi o pomysły jak i język. Dodam też, że trakcie lektury miałem liczne skojarzenia z Fundacją Asimova. Powieść od van Vogta zupełnie dobrze sprawdza się jako niezobowiązująca rozrywka, ale jednocześnie niesie z sobą pewne przesłanie, autor krytykuje pęd do władzy i egoizm poszczególnych ludzi, przeciwstawia im natomiast zdolność do współpracy i gotowość do poświęceń dla dobra ogółu. Od siebie jak najbardziej polecam. 7,5/10.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 7 2 lata temu
Ostatni dzień stworzenia Wolfgang Jeschke
Ostatni dzień stworzenia
Wolfgang Jeschke
„Ostatni dzień stworzenia” Wolfganga Jeschke to bardzo intrygująca pozycja. Niestety wydana w Polsce w latach 80. i od tamtej pory nie wznawiana, co uważam za wielką stratę. Mam nadzieję, że ktoś ruszy tę sprawę. Autor ma ciekawy dorobek, który warto byłoby przybliżyć czytelnikom. Opowieść zaczyna się od wprowadzenia, które przedstawia czytelnikowi kilka nietypowych artefaktów przewijających się przez ręce badaczy amatorów. Ostatecznie stają się one centrum zainteresowania CIA. Niby nic dziwnego, jeśli ktoś lubi teorie spiskowe, to takich historii znajdzie zapewne na pęczki. Kłania się tak zwana zakazana archeologia. Fragment ten jest dość specyficzny, żeby nie powiedzieć ciężki. Bywa, że w jednym akapicie przelatujemy przez kilkadziesiąt lat, śledząc, jak dany artefakt przechodził z rąk do rąk. Dalej zaczyna się już opowieść bardziej klasyczna, skupiona na konkretnej sprawie i osobach. Opisane wcześniej znaleziska skłaniają część amerykańskiego dowództwa do wdrożenia tajnego projektu, który przyczynia się między innymi do zamknięcia programu lotów kosmicznych. Finanse, nawet amerykańskie, nie są workiem bez dna, więc potrzebne są priorytety. Wizja admirała Williama W. Francisa jest szalona, ale może przynieść wielkie korzyści narodowi amerykańskiemu. Co z tego, że naukowcy zaangażowani w projekt wykazują jak wiele może pójść źle. Przecież wysłanie ludzi w odległą przeszłość w celu przepompowania ropy z terenów Bliskiego Wschodu na zachód nie może być skomplikowanym przedsięwzięciem. Brzmi jak marzenie Rockefellera? Jeszcze kwestia czy nie zadziała tu chociażby paradoks dziadka. Bohaterem głównym tej historii jest Steve Stanley, pilot amerykańskich sił zbrojnych oraz NASA który dostaje interesującą ofertę udziału w tajnej misji bez możliwości kontaktu z ojczyzną. Nie jest do końca przekonany, ale ciekawość zwycięża i właściwie w ciemno decyduje się na nieznane ryzyko. Nie on jeden zresztą. W przeszłość wyruszają specjaliści z różnych dziedzin, żołnierze oraz tony potrzebnego sprzętu i zaopatrzenia. Stanley nie będzie zatem osamotniony. Czy misja okaże się sukcesem, to warto przekonać się samemu. Relacje pomiędzy bohaterami opisane w książce są mocno uproszczone. Jedne powiązania obserwujemy jeszcze przed przerzutem w przeszłość. Inne, już w drugiej części fabuły, ale wtedy wiele z nich buduje się zakulisowo. Na spory plus postrzegam to, że autor wziął pod uwagę, iż nie każdy człowiek tak samo zniesie podróż w czasie i zderzenie z nieoczekiwaną, mocno skomplikowaną sytuacją. No i są też różne postacie dość… nietypowe. Bardzo ciekawe jest w tej opowieści przedstawienie teorii i praktyki budowania nowych rzeczywistości poprzez zmiany, jakie zachodzą na skutek działań tych, którzy zostali wysłani w przeszłość. W pierwszej części tej historii autor próbował wyjaśnić różne niuanse całego eksperymentu, wątpliwości naukowych oraz planów. Było to ciekawe jednak absolutnie niewystarczające. Momentami narracja mocno się komplikowała i było trudno przebić się przez tekst pełny „naukowego bełkotu”. Nie było tego dużo, ale zdarzało się. W ogóle miałem wrażenie, że język, jakim napisana jest ta książka, a właściwie tłumaczenie, jest nieco siermiężne. Zdecydowanie nie jest to lekka i prosta lektura. Sporo rzeczy dzieje się poza główną akcją, a część postaci jest zarysowana tylko szablonowo. Nie jest to żadnym zaskoczeniem, ponieważ cała fabuła mieści się zaledwie na 128 stronach, trudno więc nazwać to nawet powieścią. Jest to bardziej nowela. Autor wziął na warsztat wspaniały i oryginalny pomysł, jednak nie było miejsca, żeby go odpowiednio rozwinąć. Czytelnik mniej więcej w połowie dowiaduje się całego mnóstwa informacji o tym, jak wygląda sytuacja w świecie przeszłości. Nie ma jednak szczegółowych wyjaśnień. Ubolewam nad tym bardzo, bo cenię kompletne kreacje światów. Tu widać zarys polityki, konfliktów i życia. Można dopowiedzieć sobie naprawdę dużo, ale to mnie nie zadowala. Z pewnym uśmiechem przyjąłem kilka motywów, które rozpozna ktoś znający nawet powierzchownie Stary Testament. Jest też przynajmniej kilka fragmentów, które były dla mnie niezbyt logiczne. Jednak przy każdym takim przebłysku przypominałem sobie, że czytam fantastykę, historię alternatywną, fantastykę naukową, gdzie w użyciu są atomowe granaty, a małpy… no dobra to sobie doczytajcie, albo domyślcie się. Polskie wydanie tej książki pojawiło się w 1987 rok, w zwyczajowym jak na tamte czasy nakładzie, stu tysięcy egzemplarzy. To niesamowite jak wiele się zmieniło i dziś wydawcy mają często kłopot z wyprzedaniem zaledwie stu czy dwustu sztuk jakiegoś tytułu. Za publikację była odpowiedzialna Krajowa Agencja Wydawnicza. Wracając jednak do książki to jest to wydanie bardzo budżetowe. Cienka okładka z mizerną grafiką na froncie. Tyle że wpisuje się ona w klimat opowieści – zza kotary przedstawiającej drzewa wyjeżdża Jeep z żołnierzami i karabinem maszynowym. Całkiem wymowne. Tylna okładka jest biała. Znajduje się tam tylko logo Agencji, ISBN oraz cena. Wewnątrz tekst jest ściśnięty oraz wydrukowany małą czcionką. Na obrazki nie ma co liczyć. Jedyny akcent kolorystyczny to różowe nagłówki z tytułami rozdziałów. Książka ocalała w całkiem dobrym stanie. Arkusze trzymają się na dwóch zszywkach i jest to efektywne nawet do dziś. Cena w 1987 roku wynosiła 150 zł, ale przeciętne wynagrodzenie, według ZUS wynosiło wtedy ponad 29 tysięcy złotych. Dziś przeciętne wynagrodzenie to podobno 8 tysięcy, a książka średnio kosztuje 60 zł. Matmę zróbcie sobie sami. „Ostatni dzień stworzenia” zrobił na mnie wrażenie, bo uderzył celnie w kilka paskudnych ludzkich cech, przede wszystkim w chciwość i upartość. Autor wysnuł bardzo ciekawe idee na temat podróży w czasie, starał się dać temu podbudowę pseudonaukową. Wyszło fajnie, chociaż momentami naprawdę naiwnie i z dzisiejszej perspektywy już trochę nieaktualnie. Nie zmieniła się za to kwestia antagonizmów światowych. Tak czy owak, książka nie straciła swojej rozrywkowej funkcji. Nie uleciało także nic z pomysłowości, która może zawstydzić naprawdę wielu twórców. To, że opowieść Wolfganga Jeschke posłużyła za bazę do koncepcji gry komputerowej „Original War” uważam za bardzo fortunne. Uwielbiam tę grę i wracam do niej już blisko 20 lat. Różnice między fabułą gry a książki są drastycznie wielkie. Zdecydowanie historia literacka dała twórcom gry tylko i wyłącznie podstawowy zarys pomysłu fabularnego. Na pewno nie można powiedzieć, że gra w jakiś szerszym stopniu jest adaptacją książki. Polecam tę opowieść wszystkim fanom gry „Original War”, można fajnie prześledzić, jakie pomysły, tak czy inaczej zostały użyte przez deweloperów. Jest kilka smaczków. Na pewno jest to też pozycja dobra dla osób lubiących nietypową fantastykę. O ile sama podróż w czasie nie jest tematem nowatorskim, to już cofanie się w realia mocno przed biblijne jest ciekawym i nieczęsto eksploatowanym pomysłem. Dinozaurów nie ma, ale też jest… dobrze. Recenzja pierwotnie opublikowana na stronie: https://www.facebook.com/SoFiK.DamianPodoba/
SoFiK - awatar SoFiK
ocenił na 7 1 rok temu
Brama do gwiazd Frederik Pohl
Brama do gwiazd
Frederik Pohl
Rosyjska ruletka. Zaskakujące jest ujęcie przez autora historii podboju kosmosy przez ludzi. Nie jest to powieść o dzielnych kosmonautach, którzy na swoich wspaniałych statkach podbijają Kosmos, ale o ludziach zdesperowanych, którzy za wszelką cenę pragną poprawić swój los. Ziemia jest przeludniona i kompletnie zdewastowana. Ludzie wydobywają minerały kopalne i przerabiają je na żywność. Oczywiście jest nieliczna grupa bogaczy, żyją pod kopułami zapewniającymi czyste środowisko i mogą sobie pozwolić na wszelkie luksusy. Większość ludzi żyje w skrajnej biedzie, w zatrutym środowisku, bez żadnych perspektyw, ciężko pracując na swoje utrzymanie. Po pracy spędzają czas w knajpach, pijąc i podrywając dziewczyny lub oglądają telewizje. Każdy z nich marzy o wygranej pieniędzy na Loterii i odmianie swojego losu. Jednym z nich jest Robinette Broadhead, Bob, który wygrywa na Loterii. Kupuje bilet na Getway, aby zostać poszukiwaczem. Ludzkość skolonizowała Wenus i odkryła pod jej powierzchnią kilometry wykutych korytarzy, w których zamieszkali. Korytarze pozostawione zostały przez zaginioną rasę Heechów. Nie wiadomo, kim byli, jak wyglądali i co się z nimi stało. Pozostawili różne artefakty i urządzenia, które nie wiadomo, czemu służyły. W jednym z korytarzy odkryto nawet statek kosmiczny, który okazał się sprawny. Statek doprowadził ludzi na planetoidę, krążącą na orbicie okołosłonecznej, która okazała się portem dla statków kosmicznych Heechów. Odkrytą planetoidę nazwano Gateway. Na planetoidzie znajdują się setki sprawnych statków Heecheów. Niestety nikt nie wie, w jaki sposób nimi kierować. Każdy z nich jest zaprogramowany do lotu z prędkością nadświetlną do jakiegoś punktu galaktyki. Tam jeżeli jest to możliwe, można za pomocą lądownika zbadać planetę i można znaleźć artefakty. Później statek jest zaprogramowany na powrót. Niestety można zginąć podczas badania obiektu lub załoga nie przeżyje, gdyż zabraknie wody i pożywienia lub statek nie wróci. Jednak, gdy się uda, można zarobić miliony i całkowicie odmienić swoje życie. Desperatów nie brakuj, aby wyruszyć w nieznane. Jednym z nich jest Bob. Poznajemy Boba, gdy jest już bardzo bogatym człowiekiem, mieszkającym na Ziemi. Nie jest jednak szczęśliwym człowiekiem i odwiedza psychoanalityk Sigfrida von Psycha, który jest sztuczną inteligencją. Narracja jest pierwszoosobowa, ale prowadzona dwutorowo. Jednym wątkiem są jego wspomnienia z pobytu Gateway, jako poszukiwacz. Kiedy przybył na miejsce i zobaczył pierwszy statek, który powrócił z martwymi ludźmi, przeraził się. Warunki życia są okropne, ale drogie i mało kto może przeżyć z pracy na planetoidzie. Większość z mieszkańców nie ma gdzie wrócić, a więc zostaje im pomimo przerażenia, wyruszenie w kosmos. Czas między lotami wypełniają imprezami, narkotykami i seksem, oraz dyskusjami, jaki lot i statek wybrać i z kim lecieć. Sam lot, takim statkiem jest też przerażający. Grupa ludzi stłoczona jest w ciasnej puszcze i czeka tygodniami, zanim statek zacznie hamować i mogą wtedy oszacować, czy starczy im wody i pożywienia na powrót. Później starają się coś znaleźć i przeżyć. Nawet, jak nic nie znaleźli, cieszą się, że wracają żywi, chociaż wiedzą, że znów będą musieli wyruszyć w kosmos. Pohl stworzył całą plejadę interesujących postaci. Poznajemy, co kieruje tymi ludźmi i jak próbują sobie radzić ze strachem, samotnością i warunkami życia na Geteway. Drugi wątek to sesje psychoterapeutyczne Boba, jego gierki z Si, ale z każdym spotkaniem dowiadujemy się coraz więcej, co sprowadziło go do tego gabinetu. Powoli poznajemy, w jaki sposób zdobył majątek i dlaczego pomimo tego jest nieszczęśliwy. Oprócz tego w powieści występują ramki, w których autor umieścił fragmenty naukowych wykładów, instrukcje, a czasami ogłoszenie. Ramki te bywają zabawne, a czasami wiele wyjaśniają. Powieść zaskoczyła mnie od samego początku swoją oryginalną wizją świata. Autor świetnie buduje napięcie, powoli odsłaniając kolejne elementy układanki. Do ostatniej strony, nie znamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Fascynujące było, że to nie podróże kosmiczne i przygody, ale człowiek i to co przeżywa, jest głównym tematem tej powieści. Recenzja w serwisie "Na kanapie"
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Człowiek Plus

Więcej
Frederik Pohl Człowiek Plus Zobacz więcej
Frederik Pohl Człowiek Plus Zobacz więcej
Frederik Pohl Człowiek Plus Zobacz więcej
Więcej