Gdynia. Pierwsza w Polsce
Gdynia: najbardziej polskie z polskich miast, powstałe w kontrze do niemieckości Gdańska i Sopotu. Do dziś pielęgnuje odrębność. „Gdynianie mają poczucie, że muszą strzec tego skarbu: polskości, własności, kapitalizmu” – tłumaczy jeden z rozmówców Aleksandry Boćkowskiej.
Autorka z reporterską wnikliwością prowadzi nas przez powojenne dekady życia miasta, które istnieje od ledwie stu lat. Rozmawia z mieszkańcami, społecznikami i politykami, opowiada losy miejsc niemożliwie pięknych, jak basen na Polance Redłowskiej, i niemożliwie zapomnianych, jak osiedle Pekin. Sprawdza, jak działa pamięć o tragicznym Grudniu 1970. Na wypucowanych fasadach modernistycznych kamienic szuka rys. W latach dziewięćdziesiątych znajduje źródła ważnych dla Gdyni słów: „prestiż”, „przedsiębiorczość”, „nowoczesność”, by się przekonać, że najważniejsze to przecież „miłość”.
Reportaż Aleksandry Boćkowskiej to pasjonująca opowieść o złożonej historii Gdyni, miasta, które od dziesięcioleci zajmuje szczególne miejsce na mapie Polski – tej właściwiej i wyobrażonej.
Kup Gdynia. Pierwsza w Polsce w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gdynia. Pierwsza w Polsce
Poznaj innych czytelników
619 użytkowników ma tytuł Gdynia. Pierwsza w Polsce na półkach głównych- Chcę przeczytać 353
- Przeczytane 250
- Teraz czytam 16
- Posiadam 54
- 2025 31
- Reportaż 7
- Literatura faktu 5
- Literatura polska 4
- E-book 4
- 2026 4



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdynia. Pierwsza w Polsce
Patrzę na Gdynię z książki Pani Aleksandry okiem Gdynianina, to i ogląd mam być może nieco inny.
Autorka trafnie analizuje bolączki tego młodego miasta, które w pewnym momencie stanęło i zaczęło zaglądać w przepaść niezrealizowanych marzeń. Chociaż może, ze względu na krótką historię i genezę powstania, było na stagnację skazane?
Dla mieszkańców Trójmiasta, przybyszy ciekawych miasta z morskimi filarami. Pozwala trochę zrozumieć, zachęca by o wiele głębiej poszukać.
Patrzę na Gdynię z książki Pani Aleksandry okiem Gdynianina, to i ogląd mam być może nieco inny.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka trafnie analizuje bolączki tego młodego miasta, które w pewnym momencie stanęło i zaczęło zaglądać w przepaść niezrealizowanych marzeń. Chociaż może, ze względu na krótką historię i genezę powstania, było na stagnację skazane?
Dla mieszkańców Trójmiasta, przybyszy...
Reportaże o Gdyni. Świętojańska, Pluciński -konstruktor łódek, polana Redłowska, mieszkalnictwo, Grudzień '70, Sea Towers, Szczurek i pomniejsze wątki. Ja zapamiętałem m.in. o linii autouisowej 102 - rzekomo najbardziej widokowej (do sprawdzenia).
Reportaże o Gdyni. Świętojańska, Pluciński -konstruktor łódek, polana Redłowska, mieszkalnictwo, Grudzień '70, Sea Towers, Szczurek i pomniejsze wątki. Ja zapamiętałem m.in. o linii autouisowej 102 - rzekomo najbardziej widokowej (do sprawdzenia).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam, żebyście Wy nie musieli. Chaos, wnioski niewiadomo skąd wyciągane, a momentami wręcz bzdury niepoparte żadnym przypisem, które autorka stosuje dość dowolnie. Przykład? Proszę bardzo - kupno kałasznikowa; nie ma sprawy W Chyloni na rynku. Tak to "w" z dużej litery. Niech ktoś przekaże autorce - do Chyloni, w Chyloni tak samo jak do Orłowa; analogicznie jak w Gdańsku do Oliwy, do Wrzeszcza...
Przeczytałam, żebyście Wy nie musieli. Chaos, wnioski niewiadomo skąd wyciągane, a momentami wręcz bzdury niepoparte żadnym przypisem, które autorka stosuje dość dowolnie. Przykład? Proszę bardzo - kupno kałasznikowa; nie ma sprawy W Chyloni na rynku. Tak to "w" z dużej litery. Niech ktoś przekaże autorce - do Chyloni, w Chyloni tak samo jak do Orłowa; analogicznie jak w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria "Reportaż" wydawnictwa Czarne, jak zawsze petarda.
Teraz o książce: niegdyś "miasto z morza i marzeń", tłumy marynarzy obcych bander, turystów, blichtr, Zachód, wielki świat, ruch, neony, towary niedostępne gdzieś indziej. Od kilkunastu przynajmniej lat regularny zjazd w dół. Piszę to jako mieszkaniec od urodzenia: pamiętam Gdynię z najlepszych jej lat przełomu 70/80. Obecnie znajomym odradzam odwiedziny, nie ma po co, lepiej jechać do Gdańska. Po zmroku na słynnej Świętojańskiej wiatr liście przegania.
Seria "Reportaż" wydawnictwa Czarne, jak zawsze petarda.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz o książce: niegdyś "miasto z morza i marzeń", tłumy marynarzy obcych bander, turystów, blichtr, Zachód, wielki świat, ruch, neony, towary niedostępne gdzieś indziej. Od kilkunastu przynajmniej lat regularny zjazd w dół. Piszę to jako mieszkaniec od urodzenia: pamiętam Gdynię z najlepszych jej lat przełomu 70/80....
Autorka „od 2021 roku sprawdza, jak to jest mieszkać w Gdyni” (wyd. Czarne). Efektem tego jest wnikliwa analiza reporterska, która lawiruje między sympatią a spojrzeniem krytycznym.
Można rzec, że Gdynia została w tej książce „rozebrana”. Nowoczesne miasto w Polsce, będące symbolem ambicji i modernizacji II RP. Wszystkie ochy achy zostały skonfrontowane z mieszkańcami. Szkoda, że opinii „zwykłych mieszkańców” w tej książce jest tak mało. Niektóre z nich są ograniczone do perspektywy osób aktywnych, które nie boją się mówić głośno. Perspektywa zwykłych gdynian, którzy borykają się z problemami społeczno - ekonomicznymi jest mniej słyszalna.
Dużym plusem jest oddanie ducha tamtych lat. Ukazanie odwagi, determinacji i ogromnego wysiłku ludzi, których celem było stworzenie miasta nowoczesnego. Umieszczone fotografie i źródła archiwalne świetnie wkomponowały się w opowiedziane historie. Ludzkie historie ukazały obraz, z jednej strony dumy, a z drugiej goryczy i rozczarowania.
Jednak momentami jesteśmy zbyt przytłoczeni suchymi faktami, co daje poczucie czytania podręcznika. Nie spodobało mi się również dość szybkie przeskakiwanie tematyczne, wręcz wprowadzające trochę chaosu. Być może moje niezadowolenie bierze się stąd, że jako historyk zdecydowanie wolę chronologię i logiczne ułożenie tematu, dlatego taki zabieg nie przypadł mi do gustu.
Koniec końców po książkę warto sięgnąć. Poznać historię miasta zbudowanego z niczego. Granica iluzji, mitu, jaki stworzyła propaganda II RP i świata realnego pozostała cienka.
Autorka „od 2021 roku sprawdza, jak to jest mieszkać w Gdyni” (wyd. Czarne). Efektem tego jest wnikliwa analiza reporterska, która lawiruje między sympatią a spojrzeniem krytycznym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna rzec, że Gdynia została w tej książce „rozebrana”. Nowoczesne miasto w Polsce, będące symbolem ambicji i modernizacji II RP. Wszystkie ochy achy zostały skonfrontowane z mieszkańcami....
Chaos i trochę nuda. Autorka skacze po tematach bez wyraźnego powodu i nie wiadomo, dlaczego zdecydowała się na pisanie akurat o tych aspektach, pozostawiając całą resztę. Kilka historii fajnych, trochę ładnych spostrzeżeń, ale mam wrażenie, że książka pisana jest dla ludzi, którzy znają historię miasta, plotki i ostatnie wydarzenia. Autorka zakłada, że mamy tę wiedzę, a kolejne rozdziały to jakby kolejne artykuły rozwijające już wcześniej poruszone (gdzieś, kiedyś) tematy. Rozczarowanie.
Chaos i trochę nuda. Autorka skacze po tematach bez wyraźnego powodu i nie wiadomo, dlaczego zdecydowała się na pisanie akurat o tych aspektach, pozostawiając całą resztę. Kilka historii fajnych, trochę ładnych spostrzeżeń, ale mam wrażenie, że książka pisana jest dla ludzi, którzy znają historię miasta, plotki i ostatnie wydarzenia. Autorka zakłada, że mamy tę wiedzę, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurczę, tak bardzo chciałam by była wspaniała, by opisała miasto, które pokochałam. I niestety się nie udało. Autorka pisze, jakby zgubiła się w temacie i w swoich myślach oraz wątkach. Niesamowicie ciekawym kwestiom zdaje się poświęcać za mało stron, a z kolei na te, które nie pokazują nam Gdyni i gdyńskich tematów per se, za dużo. Szkoda.
Kurczę, tak bardzo chciałam by była wspaniała, by opisała miasto, które pokochałam. I niestety się nie udało. Autorka pisze, jakby zgubiła się w temacie i w swoich myślach oraz wątkach. Niesamowicie ciekawym kwestiom zdaje się poświęcać za mało stron, a z kolei na te, które nie pokazują nam Gdyni i gdyńskich tematów per se, za dużo. Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe treści zginęły w kompletnym chaosie. Gdyby Gdynia była mi kompletnie obcym miastem to czytanie rzuciłabym po kilkunastu stronach.
Dobór tematów od sasa do lasa, tu grudzień '70, tam Polanka Redłowska, tu Meksyk i Pekin, tam Kosiorek (fajna) i Szczurek (nie tak fajny),tu projektant jachtów, tam problemy mieszkańców Sea Towers. Niektóre po skróceniu sprawdziłyby się jako artykuły do gazety, inne mogą być interesujące wyłącznie dla garstki zainteresowanych.
Dodatkowo specyficznie prowadzona narracja pierwszoosobowa czasem każe zastanawiać się, czy to głos autorki, czy rozmówczyni.
Nie poleciłabym jej osobom innym, niż wyjątkowo zaangażowanym w życie miasta gdynianom.
Ciekawe treści zginęły w kompletnym chaosie. Gdyby Gdynia była mi kompletnie obcym miastem to czytanie rzuciłabym po kilkunastu stronach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobór tematów od sasa do lasa, tu grudzień '70, tam Polanka Redłowska, tu Meksyk i Pekin, tam Kosiorek (fajna) i Szczurek (nie tak fajny),tu projektant jachtów, tam problemy mieszkańców Sea Towers. Niektóre po skróceniu sprawdziłyby...
Bardzo chaotyczna książka. Mam wrażenie, że wiele wątków w niej jest tylko przedstawionych pobieżnie, gdy robią się ciekawe są urywane np. osiedle Pekin. Podobało mi się, za to przedstawienie współczesnych losów Gdynii i jej pogoni za prestiżem. Choć mam wrażenie, że i te wątki są pobieżne i autorka nie wychodziła spoza swojej bańki robiąc wywiady do książki. Trochę to smutne.
Bardzo chaotyczna książka. Mam wrażenie, że wiele wątków w niej jest tylko przedstawionych pobieżnie, gdy robią się ciekawe są urywane np. osiedle Pekin. Podobało mi się, za to przedstawienie współczesnych losów Gdynii i jej pogoni za prestiżem. Choć mam wrażenie, że i te wątki są pobieżne i autorka nie wychodziła spoza swojej bańki robiąc wywiady do książki. Trochę to smutne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowująca; zbyt mało interesujących treści, zbyt wiele chaosu i politycznych wtrętów, akcentujących jedynie słuszne poglądy autorki
Rozczarowująca; zbyt mało interesujących treści, zbyt wiele chaosu i politycznych wtrętów, akcentujących jedynie słuszne poglądy autorki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to