Stałem nago na progu domu

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Proza ze Ściany Wschodniej
- Data wydania:
- 2024-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-01-01
- Liczba stron:
- 196
- Czas czytania
- 3 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397152496
Świat opowiadań STAŁEM NAGO NA PROGU DOMU toświat kompletny. Rozrzucony hojną ręką autora „między wielkim Bugiem i mało ważną Wisłą” ożywa, nabiera kolorów, smaku, zapachu i pulsuje dźwiękami dnia codziennego, oddziałującymi na nas czytelników z taką intensywnością, jak byśmy stanęli nagle na kosowskim rynku u boku fryzjera z ambicjami, towarzyszyli nowo mianowanemu naczelnikowi siedleckiej poczty i razem z nim popijali wodę z saturatora, czy ruszyli w szaloną podróż do wsi, w której czas staje się pojęciem względnym, a duch Józefa Górskiego, dawnego właściciela pałacu, jest tak samo rzeczywisty, jak ci, którzy żywi się wydają. Bo kto jest tu żywy, a kto nie – tego nie możemy być nigdy pewni. Wszystkie postaci są wyraziste i natychmiast przejmują władzę nad nami.
Dla Artura Ziontka pisarskim tworzywem jest wszystko – to, co się wydarzyło, co się wydarza i co się wydarzy w miejscu, które stało się jego domem i pasją. Niewielkie miejscowości nadbużańskie, trochę większe miasta pogranicza podlasko-mazowieckiego są dla niego jak stół obficie zastawiony potrawami przyrządzanymi przez babcię Helcię. Żywi się każdym szczegółem współczesności i pełnymi garściami czerpie ze źródeł historycznych, które od lat bada i które zna, jak mało kto. Wszystkie te komponenty przetworzone przez filmową wyobraźnię autora, odmalowane jego żywym piórem złożyły się na tom, który czytelnik trzyma w ręku i który zaczyna czytać na własną odpowiedzialność. Wejście do świata tej prozy to ryzyko przeniesienia w czasie i przestrzeni – bez możliwości wyboru miejsca i daty. A być może bez możliwości powrotu. Ale ostatecznie nadbużańskie Podlasie to dobre miejsce, by zostać tu na zawsze.
--------
Tryptyk Stałem nago na progu domu to czułe studium współczesności utkanej z lokalnych opowieści, które wyrastają z podglebia historii ludzi zwyczajnych,osiadłych na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Fryzjer, naczelnik poczty, babcia Helcia – to bohaterowie, którzy konfrontują się z rzeczywistością społeczną, a następnie próbują ją zrozumieć oraz nadać jej jakiś sens i kształt. Postaci w tej prozie nie są dobrane przypadkowo, wpisując się w dzieje miast, miasteczek i wsi, odsłaniając niepowtarzalny sposób myślenia o sobie i swej profesji, związki i zależności międzyludzkie, ale przede wszystkim stają się one niemal figurami filozoficznymi. Prozę Artura Ziontka cechuje się nie tyle psychologiczną głębią, co właśnie tym mądrościowym pierwiastkiem, który wyrasta z oświeceniowego progu naszej współczesności. Całość zawiera utajoną krytykę obecnego świata, który rozmywa się w oceanie globalizmu, wykorzenia się z lokalnych tradycji, traci pamięć o bliskich, ludziach i miejscach. Dzieło Artura Ziontka przywraca im blask także po to, by stały się pretekstem do pogłębionej dyskusji na temat duchowej kondycji współczesnego człowieka.
Dr hab. Andrzej Borkowski, prof. UwS
Kup Stałem nago na progu domu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Stałem nago na progu domu
Poznaj innych czytelników
18 użytkowników ma tytuł Stałem nago na progu domu na półkach głównych- Chcę przeczytać 10
- Przeczytane 8
- Posiadam 3
- WYCIECZKI 1
- Podróżnicze/reportaż 1
- Mam ebooka 1
- 2025 1
- Legimi powieści 1






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Stałem nago na progu domu
Aż chce się na Podlasie... takie te schowane w głębi lasów, pól... takie prawdziwe.
Aż chce się na Podlasie... takie te schowane w głębi lasów, pól... takie prawdziwe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwa pierwsze opowiadania moim zdaniem dość przeciętne. Babcia Helcia zdecydowanie podbija stawkę :)
Dwa pierwsze opowiadania moim zdaniem dość przeciętne. Babcia Helcia zdecydowanie podbija stawkę :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna pozycja! W formie przypominająca Stasiuka. Wspaniale się czytało, w szczególności opowiadanie o babci Helenie. Oprócz języka, gratuluję wyobraźni Panie Arturze:)
Świetna pozycja! W formie przypominająca Stasiuka. Wspaniale się czytało, w szczególności opowiadanie o babci Helenie. Oprócz języka, gratuluję wyobraźni Panie Arturze:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„I tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy w tym, co opowiedziane”.
Wiesław Myśliwski
Opowiadania… Mam do nich stosunek ambiwalentny, choć z przechyleniem na stronę, że za nimi nie przepadam. Nigdy nie czytam opowiadań żadnych, ani horroru, ani obyczajowych, ani o miłości. Nie zachwycam się nimi, uważam, że szkoda na nie czasu, wolę grubą książkę, powieść. Ciekawie się robi kiedy w grę wchodzą opowiadania z życia wzięte, ale stanowczo nie na zasadzie tych programów typu, Dlaczego ja… Chodzi mi o opowiadania, które mówią o czymś, o ludziach, ich losach, doświadczeniach. Nie odklejone od rzeczywistości, powalające, prawdą życiową, tęsknotą, doświadczeniem…
Opowiadań Pana Artur Ziontka nigdy nie czytałam, patrzę na okładkę tom czwarty. Nie lubię czytać od środka… Mam wrażenie, że coś mi wtedy umyka, ale tutaj okazało się, że to bez znaczenia. Stałem nago na progu domu, nie zachwyca okładką, jest ona dziwna, patrzę na nią i zastanawiam się, jaki był jej zamysł, przecież środek jest genialny. W księgarni nie zwróciłaby mojej uwagi, na czym traci treść, która powala szczerością, mówi o ludziach, życiu, zdarzeniach, krzywdzie, czasie, przemijaniu.
Trzy niepozorne historie, pisane pięknym, starym, ludowym językiem. O życiu… Właśnie gdzie? Na wsi? Na Podlasiu? Na Lubelszczyźnie? Na zacofanych terenach zza Buga? O życiu, które już niemal nie istnieje, o ludziach, których już niemal nie ma, o czasach, do których tęsknimy, gdy ziemia była żywicielką, a korporacje nie istniały w świadomości zwykłych ludzi, którym czas wyznaczały pory roku. Stworzyć opowiadani o terenie nie jest łatwo. Jeśli dodamy do tego ludzi, ich historię i naszą niewiedzę i ignorancję, powstają małe dzieła na kształt Traktatu o łuskaniu fasoli Pana Myśliwskiego. Albo też pozycje podobne do Nad Niemnem, czy Nocy i dni, tylko w krótszej formie. Właśnie to udało się stworzyć Autorowi, tych trzech wydawać by się mogło niepozornych historii, a jednocześnie tak ważnych.
Naczelnik poczty, fryzjer, babcia Helcia… Trzy niezwiązane ze sobą osoby, które pokazują nam prawdę naszego życia. Udowadniają fakt, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, zarówno bogacza jak i biedaka spotka ten sam los. Powiedzieć o tych opowiadaniach, że są dobre to nic nie powiedzieć, one są cudne. Przenoszą nas do świata, którego już nie ma, a może jest? Udowadniają, nasze współczesne odklejenie od rzeczywistości, porzucenie tego, co ważne, pęd za tym, co doczesne i przemijające. Wzruszają i bawią, uczą i krytykują. Trzeba przyznać, że Pan Ziontek się postarał. Niedługa książka, która zostaje w pamięci na długo. Jestem pod wrażeniem, lektur na dosłownie dwie godziny, wywierająca tak duże wrażenie, że ciężko później o niej zapomnieć. Mało, jest takich pozycji, a szkoda… Dla współczesnego społeczeństwa, które nic nie zna i nic nie rozumie takie książki to skarbnica wiedzy.
zaczytanizkawa.blogspot.com
„I tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy w tym, co opowiedziane”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiesław Myśliwski
Opowiadania… Mam do nich stosunek ambiwalentny, choć z przechyleniem na stronę, że za nimi nie przepadam. Nigdy nie czytam opowiadań żadnych, ani horroru, ani obyczajowych, ani o miłości. Nie zachwycam się nimi, uważam, że szkoda na nie czasu, wolę grubą...