Historyk literatury, filolog, wydawca, edytor oraz regionalista zajmujący się badaniem historii i kultury Podlasia. Autor ponad 270 publikacji naukowych i popularnonaukowych wydanych w tomach zbiorowych oraz czasopismach. Pracuje w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Kosowie Lackim.
"Latawcy" są jego debiutem literackim.
Autor książek: - Siedleckie miniatury. Eseje o literaturze i kulturze / Siedlce 2009 - Feliks Bartczuk. Ostatni weteran powstania styczniowego (współautor J. Odziemczyk) / Siedlce 2013 - Krajobraz i kultura / Sokołów Podlaski 2013 - Całujcie mię wszyscy w d... Stefana Kosińskiego życie i sprawy (współautorzy: I. Nestorowicz, A. Chojnacki) / Kosów Lacki 2018 - Na litewskim trakcie. Stanisław August Poniatowski i XVII-wieczni podróżnicy w Sokołowie Podlaskim i Węgrowie / Sokołów Podlaski 2021 - Kos(s)owskie opowiastki / Kosów Lacki 2021 (w druku)
8,2/10średnia ocena książek autora
44 przeczytało książki autora
77 chce przeczytać książki autora
4fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Była taka wieś, gdzie „przeszłe i przyszłe łączyło się w nieubłaganej dyktaturze zwykłego dzisiaj“. Gdzie nauka istniała obok zabobonów a oniryzm obok zwykłej codzienności. Działo się tam nadprzyrodzone, które zapowiadało nadchodzące zło lub działo się tam grupowe urojenie, któremu próbowano nadać wagę. Ludzie prowadzili życie spokojne, można powiedzieć, że zwyczajne, a jednak w ich codzienność osnuta była mgiełką, jaka rozpraszała rzeczywistość. Podobno na niebie latali Latawcy, sny mogły być wizją przyszłości, a nieszczęście stanowiło złośliwą siłę, jaka towarzyszy ludziom. Podobno zabobony, brak wiedzy oraz desperackie próby nadania sensu zaburzało postrzeganie rzeczywistości. Jaka jednak była prawda?
Komisarz Walery Konopka zostaje wysłany do Kossowa, by odkryć ową prawdę. Ma znaleźć źródło tajemniczych wydarzeń, zrozumieć mieszkańców, odnaleźć odpowiedzi. Już w chwili wyjazdu zdaje się posiadać więcej wiedzy o wiosce niż przeciętny mieszczuch, ale czy daje mu to jakąś przewagę w śledztwie? Czy ktoś z zewnątrz może zrozumieć?
Artur Ziontek to autor, który nie musi tworzyć wciągające fabuły, dobrze poprowadzonego śledztwa czy rozwiniętych bohaterów, by jego powieść była uznana za dobrą. Bawi się niedopowiedzeniami, zaburza rzeczywistość, a językiem posługuje się wyjątkowo zgrabnym. Tworzy to klimatyczną opowieść o znakach nadchodzącego zniszczenia. Akcja powieści miejsce ma tuż przed nadejściem wojny, w wiosce, która jedynie pozornie wydaje się niepozorna i ospała, a główny bohater otoczony jest tajemnicami oraz sam jest jedną z nich. Jeśli dodamy do tego stopniowo opanowujący akcję surrealizm i oniryzm powstaje z tego tekst, który jest jak zachmurzone niebo, wieczorny wiatr i poranna mgła. Jest zgrabny, angażujący i intrygujący.
Był taki moment pod koniec, gdy zamotałam się w wydarzeniach, gdy uciekły mi połączenia, gdy przestało mi się na moment podobać. A potem nadszedł epilog. Wszystko wskoczyło na swoje miejsce i zrozumiałam głosy sympatii wobec powieści. Zrozumiałam i je podzieliłam.
Mało jest takich książek. A szkoda.
[ RECENZJA ]
Artur Ziontek "Latawcy"
Wyd. EperonsOstrogi
Od pewnego, letniego dnia nad Kossowem położonym na pograniczu Mazowsza i Podlasia, na niebie, od kościoła aż po cmentarz, unoszą się mary zwane przez mieszkańców latawcami. Jedni zjawy widzą, drudzy nie. Jedni je słyszą, inni nie rozumieją ich szeptów i słów.
Na ratunek i zbadanie tajemniczej sprawy przybywa do miasteczka komisarz Walenty Konopka. Policjant poznaje tamtejszych ludzi, ich zwyczaje, sekrety i jako ten nieliczny widzi pływające wysoko nad głowami duchy.
Jego wyjątkowa wnikliwość i dar obserwacji pozwala szybko przekonać się, że każdy człowiek widzi to, w co wierzy.
Nagłe zniknięcia osób, ich odbicia unoszące się na niebie...niczym błąkające się dusze poszukujące wiecznego spokoju....
Czy Konopce uda się rozwiązać i zrozumieć zachowania latawców? Czy opuści piękny, stary Kossów pozostając w zadumie i konsternacji tego, co tam zobaczył? Czy będzie potrafił spokojnie żyć dalej jeśli nie wyjaśni tajemniczego zjawiska?
Początek książki sprawia wrażenie kryminału w czystej postaci. Nic bardziej mylnego. 😁
Z każdym zdaniem okazuje się, że ta powieść nie jest zwyczajna, powtarzalna czy typowa. Pisana stylem przedwojennym, odmienna od znanego i spotykanego na codzien. Tajemniczość książki wydaje się być bardzo bogatą w niekończące się możliwości interpretacji czytelnika.
Bo każdy z nas ma takie widma w swoim życiu, które często go nawiedzają...