Zasadzka w Sorato

270 str. 4 godz. 30 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Zwiadowcy (tom 18)
- Tytuł oryginału:
- Ambush at Sorato
- Data wydania:
- 2024-06-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-12
- Data 1. wydania:
- 2024-06-18
- Liczba stron:
- 270
- Czas czytania
- 4 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Michał Zacharzewski
W najnowszym tomie bestsellerowej serii Johna Flanagana „Zwiadowcy” bohaterowie zastawiają pułapkę na dawnego wroga!
Will i Maddie pomagają w negocjacjach między Toskańczykami a Arridi. Kiedy zwiadowca przynosi wiadomość, że Temudżeini zbliżają się do Toskanii, Will i Maddie wkraczają do akcji, wiedząc, że przybycie dawnych wrogów nie wróży niczego dobrego. Will potrzebuje wsparcia. W tym celu musi przekonać innych przeciwników sprzed lat, Genoweńczyków, do udziału w walce. W dolinie Sorato na Temudżeinów czeka zasadzka, ale czy Will i jego nowi sojusznicy zdołają sprawić, by wrogowie dali się w nią wciągnąć?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Zasadzka w Sorato w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zasadzka w Sorato
Poznaj innych czytelników
847 użytkowników ma tytuł Zasadzka w Sorato na półkach głównych- Chcę przeczytać 428
- Przeczytane 403
- Teraz czytam 16
- Posiadam 92
- 2024 25
- 2025 14
- Chcę w prezencie 13
- Ulubione 9
- Do kupienia 8
- Fantasy 7





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zasadzka w Sorato
"Zasadzka w Sorato" nie jest w żadnym stopniu książką wybitną, ale już bardziej jej do poziomu serii niż nieszczęsnym "Wilkom...". I tak, koszmarnie powiela schematy. I niestety w ten męczący i irytujący sposób.
Znowu stajemy przeciwko Temudżeinom. Znowu Will szkoli zwiadowców. Znowu mamy te same żarty, picie kawy co postój, te same opisy, które za pierwszym razem cieszyły, to teraz jedynie męczą. Fabuła jest liniowa i prościutka, postacie poboczne generyczne i nieciekawe, że aż momentami zastanawiałam się, co tu zajmuje tyle miejsca, bo stron mało nie jest. A jednocześnie w takim początkowym tomie serii mieściło się trzy razy tyle treści w treści, a o połowę mniejszej objętości.
Zwiadowcy już nie są tajemniczy, działają na widoku. Will nie przypomina dawnego siebie, a tak naprawdę jego i Maddie możnaby z książki wyciąć i zastąpić kimkolwiek. Postacie popełniają błędy i nie ponoszą z tego tytułu żadnych konsekwencji. Ich motywacje są dziurawe, ale przynajmniej autor nie niszczy całych podstaw swojego świata i nie idzie w nic absurdalnie dziwnego jak w poprzednim tomie.
I naprawdę nie chcę się już pastwić bardziej. Gdyby to był jakiś wcześniejszy tom serii, to nie odbiegałby aż tak. Ale kiedy już to wszystko widzieliśmy przez lata w różnych konfiguracjach, a na dodatek ta jest z nich najsłabsza, to no nie porywa. Mimo wszystko troszkę cieszę się, że kolejnych tomów nie będzie. Bo ostatnio im dalej, tym było tylko gorzej, bez pomysłu, sensu i celu serii. Ot po prostu coś wtórnego.
"Zasadzka w Sorato" nie jest w żadnym stopniu książką wybitną, ale już bardziej jej do poziomu serii niż nieszczęsnym "Wilkom...". I tak, koszmarnie powiela schematy. I niestety w ten męczący i irytujący sposób.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnowu stajemy przeciwko Temudżeinom. Znowu Will szkoli zwiadowców. Znowu mamy te same żarty, picie kawy co postój, te same opisy, które za pierwszym razem...
Zawiodłem się na tej książce, nie jestem pewny czy ja dobrze zrozumiałem. Odpocznę i może przeczytam jeszcze raz :)
Zawiodłem się na tej książce, nie jestem pewny czy ja dobrze zrozumiałem. Odpocznę i może przeczytam jeszcze raz :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStary dobry zwiadowca. Choć styl troszkę zmieniony, bo początek nie był takim klasycznym wprowadzeniem lekko przeciągniętym z jakimś ,,morałem” przypominanym w środku i na końcu książki(nadepnięcie na dłoń). W porównaniu do ostatnich kilku części w tej jest więcej akcji i aktywnej taktyki z nutką zwiadowczej przebiegłości. Ogólnie wyjątkowo dobrze mi szło czytanie w porównaniu do kilku poprzednich części i zauważalnie większym zaangażowaniem chłonęłam tą przygodę. Mocno polecam
Stary dobry zwiadowca. Choć styl troszkę zmieniony, bo początek nie był takim klasycznym wprowadzeniem lekko przeciągniętym z jakimś ,,morałem” przypominanym w środku i na końcu książki(nadepnięcie na dłoń). W porównaniu do ostatnich kilku części w tej jest więcej akcji i aktywnej taktyki z nutką zwiadowczej przebiegłości. Ogólnie wyjątkowo dobrze mi szło czytanie w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka przygodowa.
Ciekawa książka przygodowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDa się? Da się.
To pierwszy tom z serii "Królewski Zwiadowca", czyli tomów 12 i dalej, który jest po prostu... tomem Zwiadowców. Nie mniej, nie więcej. Nie jakimś wybitnym - ba, porównując do części 1-10 byłby zdecydowanie najsłabszy - ale fundament historii jest dokładnie tym, do czego autor przyzwyczaił nas w historiach Willa i Halta.
Mam trochę pomniejszych zarzutów do tej części, ale ograniczę się do tego największego, bo już wystarczająco mocno obsmarowałem poprzednie tomy tej serii:
Fabuła nie jest wiarygodna właściwie od początku, niemal do samego końca. Dlaczego Araluen płaci za najemników? Czemu Will w ogóle tu pomaga? Dlaczego tak doświadczone osoby jak Selethen, Maddie i - o zgrozo - Will, popełniają podstawowe błędy?
Mimo wszystko szczerze uważam, że to jest krok w dobrym kierunku (zakładając, że autor chce nadal kontynuować tę serię). Nie ma tu niszczenia swojego własnego świata, zmieniania fundamentów, głupich decyzji ani właściwie żadnej innej destruktywnej siły. To po prostu przeciętna książka wykorzystująca renomę popularnej serii, jakich wiele.
Da się? Da się.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo pierwszy tom z serii "Królewski Zwiadowca", czyli tomów 12 i dalej, który jest po prostu... tomem Zwiadowców. Nie mniej, nie więcej. Nie jakimś wybitnym - ba, porównując do części 1-10 byłby zdecydowanie najsłabszy - ale fundament historii jest dokładnie tym, do czego autor przyzwyczaił nas w historiach Willa i Halta.
Mam trochę pomniejszych zarzutów do...
UWAGA SPOJLERY!
Z serią „Zwiadowcy” rozstałem się na dwunastej części i wróciłem po latach ciekaw, co tam nowego słychać. Serię więc w większości znam, ale książkę oceniam w oderwaniu od reszty, bo nie pamiętam (choć mam swoje przypuszczenia),na jakim poziomie stały poprzednie części.
Kłopot z powtarzaniem informacji
Powieść nieustannie powtarza zdarzenia. Raz je pokazuje, chwilę później o nich mówi w dialogach. Postacie mówią o jakimś planie na przyszłość lub powiedziane jest coś w narracji i dubluje się później to samo w fabule. Przykład: Goniec opisuje atak na wioski przez obcych wojowników, Will stwierdza, że to Temudżeini; następny rozdział z perspektywy wodza oddziału Temudżeinów pokazuje nam, że to oni właśnie; po czym w kolejnym rozdziale Will na miejscu potyczki bada ślady i po raz kolejny potwierdza, że to Temudżeini. Powieść składa się z takich powtórzeń. Jest to męczące i odbieram to jako wodolejstwo i wydłużanie i tak krótkiej książki.
Will i Maddie nie istnieją
Epizod z Maddi jest zbędny i nic nie wnosi do fabuły, a gdyby go wyciąć postać ta nie istnieje w książce. Nie lepiej ma się Will, który choć odpowiada za cały plan, to w książce prawie się nie pojawia, dopiero na koniec ma swoje pięć minut. Dostajemy za to rozdziały z perspektywy Temudżeinów i opisy manewrów wojsk, co ani nic nowego nie wnosi, ani nie jest ciekawe.
Will taki mało „zwiadowczy”
Will zastrasza strażnika na granicy swoją „aurą autorytetu” i papierem z pieczęcią królewską. W mojej ocenie nie przystaje to ani do Willa, ani do formacji Zwiadowców. Gdzie w tym spryt? Jaki autorytet ma chudzielec w szarym płaszczu i na dziwnym koniu?
Fabuła prosta jak cep
Fabuła tej książki zawiera się w jej tytule i jest to rozwleczenie tego jednego zdania do postaci powieści. Nie ma w tej książce nic zaskakującego. Żaden z bohaterów nie przeżywa nic, co go zmienia. Nic nie zapada w pamięć. Ot, przyjechali Temudżyni, urządzono na nich zasadzkę i odjechali.
Metry, Galop i Kawunia
Wyszukiwarka słów wskazała mi, że słowa „metry” i „galop” pojawiają się odpowiednio 116 i 50 razy. W każdym razie i jednego i drugiego jest za dużo. Tak samo picia kawy przy każdej możliwej sytuacji. Ile można?
Brak ciekawych postaci pobocznych jak i głównych
Zamiast postaci mamy stereotypy typu: dobry wojownik, szlachetny wojownik, zły żołnierz, biedny chłop, najlepszy we wszystkim Will i niepotrzebny do niczego zwiadowca kobieta Maddi.
Powtarzanie pomysłów z poprzednich części
Tak znacie już tę historię z części czwartej. Tak znowu Will szkoli strzelców i odpędza Temudżeinów.
Bohaterowie nie płacą za błędy
Maddi, jak sama przyznaje, z własnej winy ściąga na siebie zwiadowców Temudżeinów i wychodzi z pogoni bez żadnej szkody, sam jej błąd nie przynosi żadnych negatywnych skutków. Tak samo Selethen, dowódca kawalerzystów, kiedy w czasie ucieczki upada i zostaje pojmany, przeżywa i jego pojmanie nie ma żadnych skutków. Nie inaczej i Will, który w czasie próby wykradzenie Selethena z niewoli zdradza się, wychodzi cało z obozu i nic to nie zmienia, ba wychodzi całościowo jeszcze na lepiej.
Zwiadowcy już nie w cieniu
Nie odnalazłem w tej części tego, co pociągało mnie w serii przed latami. Że była to opowieść inna, niż pozostałe, bo jej bohaterowie byli to chudzi i cisi ludzie, żyjący we własnym gronie, z dala od hałaśliwej części świata. Tutaj nie ma skradania, nie ma „cichości”, Will zawiązuje sojusze między państwami, „autorytetem” przechodzi przez granicę, stawia się do kuszników, dowodzi oddziałami itp.
Podsumowując, nie znajduje w tej powieści żadnych plusów. A jedyną moją refleksją jest to, po co ona w ogóle została napisana?
UWAGA SPOJLERY!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ serią „Zwiadowcy” rozstałem się na dwunastej części i wróciłem po latach ciekaw, co tam nowego słychać. Serię więc w większości znam, ale książkę oceniam w oderwaniu od reszty, bo nie pamiętam (choć mam swoje przypuszczenia),na jakim poziomie stały poprzednie części.
Kłopot z powtarzaniem informacji
Powieść nieustannie powtarza zdarzenia. Raz je...
Czytam te książki już bardziej z sentymentu, zresztą wiele czasu na nie poświęcić nie trzeba. Jednak brakuje mi tego fajnego poczucia humoru z pierwszych tomów: przekomarzanek, przedrzeźniania i żarcików pomiędzy głównymi bohaterami. Teraz seria bardziej przypomina relację z wydarzeń, która jest trochę obojętna. Brakuje mi fragmentów, które czytałabym z wypiekami na twarzy, a także wyjątkowo pomysłowych rozwiązań na wyjście z problemu, które teoretycznie wydaje się być niemożliwe do rozwiązania. Jedyne na plus jest to, że mniej było irytującej Maddie, a więcej Willa niż w poprzednich tomach. Może robię się za stara na te książki, ale jednak pierwsze tomy dalej dobrze mi się czyta, więc to chyba jednak nie to.
Czytam te książki już bardziej z sentymentu, zresztą wiele czasu na nie poświęcić nie trzeba. Jednak brakuje mi tego fajnego poczucia humoru z pierwszych tomów: przekomarzanek, przedrzeźniania i żarcików pomiędzy głównymi bohaterami. Teraz seria bardziej przypomina relację z wydarzeń, która jest trochę obojętna. Brakuje mi fragmentów, które czytałabym z wypiekami na twarzy,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedna z lepszych książek z tej serii po 12 tomie. Niestety dla mnie top historię opowieści i przygody zakończyły się wraz z 12 tomem. Późniejsze niestety nie są już tym co pokochałam na początku GDZIE HALT :'( ? Tutaj duży plus za Willa, który stał się mam wrażenie na powrót główną postacią. Niestety postać Maddie mnie nie kupiła do końca ale każdy kolejny tom czytam ponieważ zwiadowcy to zdecydowanie moja comfort seria do której chętnie wracam ze względu na Willa i Halta którzy skradli moje serce w gimnazjum.
Jest to jedna z lepszych książek z tej serii po 12 tomie. Niestety dla mnie top historię opowieści i przygody zakończyły się wraz z 12 tomem. Późniejsze niestety nie są już tym co pokochałam na początku GDZIE HALT :'( ? Tutaj duży plus za Willa, który stał się mam wrażenie na powrót główną postacią. Niestety postać Maddie mnie nie kupiła do końca ale każdy kolejny tom...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom 18... kończy się tak, jakby miała być jeszcze niejedna część. To źle, że będą dalsze części? W tym przypadku tak. Książka pisana dla kasy, może nie taka zła jak tom 17, ale nie jest potrzebna. Autor na siłę szuka fabuły odstawiając na bok GŁÓWNYCH bohaterów serii, z którymi jest naprawdę nie wiele scen, w dodatku niektóre były wciśnięte na siłę. No a fakt, że Maddie jest uczennicą i musi zdać test by stać się zwiadowcą? Nie istnieje. W ogóle mało co z poprzednich tomów tu istnieje. Wzmianka jest tylko o dwóch wydarzeniach - z prequela i 3 części.
To już nie ma za wiele wspólnego z historią, w której się zakochałam.
Tom 18... kończy się tak, jakby miała być jeszcze niejedna część. To źle, że będą dalsze części? W tym przypadku tak. Książka pisana dla kasy, może nie taka zła jak tom 17, ale nie jest potrzebna. Autor na siłę szuka fabuły odstawiając na bok GŁÓWNYCH bohaterów serii, z którymi jest naprawdę nie wiele scen, w dodatku niektóre były wciśnięte na siłę. No a fakt, że Maddie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo raz mniej Zwiadowców w tych Zwiadowcach, seria leci tylko na popularności.
Chyba już tylko z rozmachu i przyzwyczajenie czytam kolejne książki w których jest mniej wszystkiego z pierwszych tomów serii, specyficznego poczucia humoru, świetnych dialogów, więzi międzyludzkich, ze zwierzętami, akcji, potyczek., codziennego życia.
Co raz mniej Zwiadowców w tych Zwiadowcach, seria leci tylko na popularności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba już tylko z rozmachu i przyzwyczajenie czytam kolejne książki w których jest mniej wszystkiego z pierwszych tomów serii, specyficznego poczucia humoru, świetnych dialogów, więzi międzyludzkich, ze zwierzętami, akcji, potyczek., codziennego życia.