Rekin z parku Yoyogi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-07-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-04-02
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324069453
Joanna Bator wraca do Japonii
Akihabara, królestwo mężczyzn, którzy wybrali samotne życie w sieci, Las samobójców w Aokigaharze, piękno i niesamowitość zwykłych na pozór miejsc tokijskiego metropolis.
Parki, świątynie, herbaciarnie, bary w peryferyjnych dzielnicach i wielkie sklepy w tętniącej życiem Shibuyi – Japonia i jej mieszkańcy widziani oczami Joanny Bator są odmienni od wszystkiego, co znamy z książek, filmów i przewodników. Laureatka Nike zabiera nas w podróż do fascynującego, pełnego nieoczywistości świata, który nieustannie fascynuje, inspiruje i intryguje.
Joanna Bator - laureatka Nagrody Literackiej Nike, Nagrody im. Beaty Pawlak, Nagrody Literackiej im. Hermana Hessego, Nagrody Literackiej im. Stefana Heima, Nagrody Literackiej Usdomer, szwajcarskiej Spycher Literaturpreis. Pierwsza Polka, nagrodzona austriacką Staatspreis für Europäische Literatur. Autorka tłumaczonych na wiele języków bestsellerów, m.in. „Gorzko, gorzko”, „Ucieczka niedźwiedzicy” czy przeniesionego na ekran „Ciemno, prawie noc”.
Kup Rekin z parku Yoyogi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rekin z parku Yoyogi
Poznaj innych czytelników
2205 użytkowników ma tytuł Rekin z parku Yoyogi na półkach głównych- Przeczytane 1 410
- Chcę przeczytać 769
- Teraz czytam 26
- Posiadam 339
- Japonia 53
- 2014 33
- Ulubione 21
- Reportaż 18
- 2019 18
- Audiobook 17





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rekin z parku Yoyogi
Nie zasługuje na tak niską ocenę. Bardzo dobrze napisana i bardzo ciekawa książka poruszająca różnorodne tematy.
Nie zasługuje na tak niską ocenę. Bardzo dobrze napisana i bardzo ciekawa książka poruszająca różnorodne tematy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka nieładnie wyraża się o Polsce i konsekwentnie zachwyca Japonią. Ciąg wolnych skojarzeń przypomina umyślnie dobrane elementy puzla. Jej zdaniem anime, manga, cosplayerzy, hikkomori i Hello Kitty to reakcja na przegraną wojnę i bombę atomową tak samo jak Godziilla.
Autorka nieładnie wyraża się o Polsce i konsekwentnie zachwyca Japonią. Ciąg wolnych skojarzeń przypomina umyślnie dobrane elementy puzla. Jej zdaniem anime, manga, cosplayerzy, hikkomori i Hello Kitty to reakcja na przegraną wojnę i bombę atomową tak samo jak Godziilla.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpory zawód. Spodziewałam się kolejnego "Japońskiego wachlarza", którego lekturę wspominam z wielką przyjemnością, ale to po prostu nie jest to.
"Wachlarz" czytałam już chwilę temu, ale wydaje mi się, że te eseje były jakieś bardziej angażujące i bardziej "skoncentrowane". Tutaj czytając teksty czasem mam wrażenie, że czytam o niczym, a już na pewno nie o czymś co miałoby mieć związek z tym, po co sięgnęłam po tę pozycję, tj. przemyśleniami na temat Japonii. Niektóre teksty tak bardzo odbiegają od tego tematu, że nie wiem, co robią w tej książce. Część jest zwyczajnie nudna i mało odkrywcza, a niektóre zdania przyprawiały mnie o poczucie cringe'u.
Trochę czuję się oszukana, zawiedziona na pewno. Trzeciej i ostatniej części "Heterotopie" nawet nie zaczęłam.
Jeśli ktoś szuka reportażu stricte o Japonii, to w "Rekinie z Parku Yoyogi" tego nie znajdzie.
Spory zawód. Spodziewałam się kolejnego "Japońskiego wachlarza", którego lekturę wspominam z wielką przyjemnością, ale to po prostu nie jest to.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wachlarz" czytałam już chwilę temu, ale wydaje mi się, że te eseje były jakieś bardziej angażujące i bardziej "skoncentrowane". Tutaj czytając teksty czasem mam wrażenie, że czytam o niczym, a już na pewno nie o czymś co miałoby...
Minęło trochę czasu, a moja opinia nadal się nie zmienia. Wszystko co zachodnie ble, Japonia cacy. I to mnie najbardziej raziło. Podziękowawszy.
Minęło trochę czasu, a moja opinia nadal się nie zmienia. Wszystko co zachodnie ble, Japonia cacy. I to mnie najbardziej raziło. Podziękowawszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topo Japońskim wachlarzu Rekin jest duuużym rozczarowaniem. Pierwszy raz w przypadku Bator miałem w paru miejscach książki ochotę przerwać dalszą lekturę. Uporczywe powtarzanie po wielokroć tych samych motywów pod rząd, jakieś takie nastolatkowe opisy zauroczenia Murakamim, wiele razy można odnieść wrażenie, że autorka napisała rozdział bez żadnego sensu i celu innego niż realizacja umowy z wydawcą na wydanie kolejnej książki o Japonii o objętości nie mniejszej niż ... stron. Koszmarne doświadczenie biorąc pod uwagę, że Joanna Bator to jedna z moich ulubionych polskich pisarek.
po Japońskim wachlarzu Rekin jest duuużym rozczarowaniem. Pierwszy raz w przypadku Bator miałem w paru miejscach książki ochotę przerwać dalszą lekturę. Uporczywe powtarzanie po wielokroć tych samych motywów pod rząd, jakieś takie nastolatkowe opisy zauroczenia Murakamim, wiele razy można odnieść wrażenie, że autorka napisała rozdział bez żadnego sensu i celu innego niż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja napisana w bardzo ciekawej mieszance rzeczowego oniryzmu (jakkolwiek sprzecznie by to nie brzmiało). Trochę jak w Miasteczku Twin Peaks- na pierwszy rzut oka główna oś narracji jest rzeczowa i zmierza do poznania faktów, ale całość ma ciężką podszewkę uszytą z cienia.
Cień drugiej wojny światowej jest formą, która stworzyła Japonię jaką znamy dziś. Powierzchownie widzimy panów w garniturach niewychodzących z pracy przed szefem i owoc ich ciężkiej pracy- rozwiniętą technologię z może zbyt frywolnym życiem rozrywkowym. Wystarczy podejść tylko parę kroków bliżej by dostrzec społeczeństwo wrzucone w machinę odbudowy. Z obolałą potylicą po nokaucie godzilli. Wstali tak szybko zajmując się swoimi sprawami, że dopiero zauważają, że wciąż kręci im się w głowie.
Kawaii wabi-sabi. Społeczeństwo, któremu nie dało się dorosnąć. Potłuczone. Chwyciło się do znanego sobie etosu pracy w słodkiej naiwności, że wystarczy pieczołowicie posprzątać i zasypać leje po wielopokoleniowych traumach radioaktywnym gruzem. Nie patrząc w dół.
Pozycja napisana w bardzo ciekawej mieszance rzeczowego oniryzmu (jakkolwiek sprzecznie by to nie brzmiało). Trochę jak w Miasteczku Twin Peaks- na pierwszy rzut oka główna oś narracji jest rzeczowa i zmierza do poznania faktów, ale całość ma ciężką podszewkę uszytą z cienia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCień drugiej wojny światowej jest formą, która stworzyła Japonię jaką znamy dziś. Powierzchownie...
Jeśli przed wizytą w Japonii trzeba przeczytać "Wachlarz", "Rekina" już można, ale dopiero po zwiedzeniu Tokio na własną rękę. Felietonowa forma uniemożliwia zgłębienie jakiegokolwiek z opisywanych zjawisk, a słabiutka trzecia część ("Heterotopie") ujawnia, że Bator Japonię postrzegała z bardzo konkretnej, akademickiej perspektywy, w której dla Japonii XXI wieku było może niewiele już umiejętności zrozumienia. Słowem – poczęła się odrywać. Choć wciąż należy docenić, iż próbowała doznać Akihibary, wiedząc, że nie należy tam ani cząstką własnej duszy.
Zatem z "Rekina" polecam dwie pierwsze części. Będzie to miła, czasem zachęcająca do drobnej refleksji lektura pod przypominanie sobie Tokio.
Jeśli przed wizytą w Japonii trzeba przeczytać "Wachlarz", "Rekina" już można, ale dopiero po zwiedzeniu Tokio na własną rękę. Felietonowa forma uniemożliwia zgłębienie jakiegokolwiek z opisywanych zjawisk, a słabiutka trzecia część ("Heterotopie") ujawnia, że Bator Japonię postrzegała z bardzo konkretnej, akademickiej perspektywy, w której dla Japonii XXI wieku było może...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rekin z parku Yoyogi” czyli Japonia (i nie tylko) oczami Joanny Bator. Bardzo treściwe eseje, lub mini podróżnicze reportaże i mam nieodparte wrażenie, jakbym spędzała miło czas, z Bator na interesującej pogawędce, w której z entuzjazmem i niesamowitą wiedzą opowiada o Japonii, o Akihabara, czyli iście królewskie miejsce mężczyzn, którzy zdecydowali się na samotne życie w sieci (z socjologicznego punktu widzenia, bardzo ciekawy watek). Do tego są herbaciarnie i ich rytuały, jest Las Samobójców w Aokigaharze, który daje lekkie ciarki na skórze. I są w końcu sami mieszkańcy i ich zwyczaje, jakże odmienne od tego co wydaje nam się, że znamy, bo oglądaliśmy „Siedmiu Samurajów” (rez. Akira Kurosawa).
.
Bator wiele lat spędziła w Japonii, więc jej uwagi, spostrzeżenia i wiedza są bardzo ciekawe, dogłębnie przeanalizowane i zdecydowanie dopracowane w najdrobniejszym szczególe. I tym samym są idealnym kompendium wiedzy (takiej nie – podręcznikowej),na temat mieszkańców i ich zwyczajów z kraju „kwitnącej wiśni”. Bator nie zdradza wszystkich tajemnic, zostawia coś dla czytelnika – podróżnika. Murakami – kiedy o nim pisze, to nie narzuca swojego zdania. Jedynie nakreśla, sygnalizuje, a to sprawia, że człowiek sam musi poszukać, zgłębić temat, poszerzyć horyzonty. To samo dotyczy innych aspektów: samotności Japończyków, ich wirtualnych fantazji, lolitek, gejsz, mangi, gier komputerowych czy jakże popularnej anime. W tym również szeroko pojętą subkulturę otaku.
.
Bardzo dobra książka, wartościowa, mądra, przemyślana. Mówisz Japonia i myślisz sobie przecież to ten pięknie rosnący bonsai, kolorowe kimono, a już na pewno legenda samurajów. A rzeczywistość bywa inna. Japonia to zupełnie inna kultura, inne społeczeństwo, inna mentalność. Wraz z Bator zapraszam Was na egzotyczną podróż.
„Japonia to kultura opakowania. Kostium i rola czyni tu człowieka. Dlatego każdy może być Lolitą, jeśli się przyłoży”.
„Rekin z parku Yoyogi” czyli Japonia (i nie tylko) oczami Joanny Bator. Bardzo treściwe eseje, lub mini podróżnicze reportaże i mam nieodparte wrażenie, jakbym spędzała miło czas, z Bator na interesującej pogawędce, w której z entuzjazmem i niesamowitą wiedzą opowiada o Japonii, o Akihabara, czyli iście królewskie miejsce mężczyzn, którzy zdecydowali się na samotne życie w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra! O Japonii i nie tylko. Bardzo lubię pisanie Pani Joanny Bator. Bez zbędnych filozofii, bez nadecia. Piszę tak jak sprawy stoją. To cenię i polecam z całego serca.
Bardzo dobra! O Japonii i nie tylko. Bardzo lubię pisanie Pani Joanny Bator. Bez zbędnych filozofii, bez nadecia. Piszę tak jak sprawy stoją. To cenię i polecam z całego serca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór bardzo zgrabnych i mądrych esejów. Niby o Japonii, ale nie do końca i nie zawsze. Czasem te japońskie impresje są tylko punktem wyjścia, by opowiedzieć o życiu. Czasem są okazją, by zastanowić się nad kulturą, obyczajami, codziennością, nad różnicami kulturowymi, a nawet pisarstwem i literaturą.
Autorka opowiada o Japonii nie z perspektywy polskiej, ale z perspektywy osoby, która miała okazje mieszkać w Japonii i z uwagą przyglądać się z bliska tamtejszej codzienności. Pokazuje, że Japonia to żywy twór, z pozoru nudny i poukładały, ale pod powierzchnią pełen życia. Dziwnego, niezrozumiałego dla nas, ale barwnego. To świat pełen dobrej zabawy, ale i pełen mroku.
Czytałam te eseje z wielką przyjemnością. Jest w nich azjatycka powściągliwość i spokój.
Lektura wymaga uwagi, ale mi sprawiła przyjemność.
Jeśli szukasz refleksyjnej lektury to polecam Ci ten zbiór.
„To, jak traktuje się zwierzęta, dużo mówi o kulturze jako całości, i ta banalna prawda unaocznia się przed każdym w miarę wrażliwym podróżnikiem. Antropomorfizujemy te zwierzęta, które wydają się nam podobne do ludzi, wielkookie i miłe w dotyku foczki, pieski i kotki. Wzdragamy się na widok tych, którym nadaliśmy szatańskie znaczenie, bo nam się nie podobają nie dają się oswoić - jak pająki czy węże”. Tamże, s.135-136.
Zbiór bardzo zgrabnych i mądrych esejów. Niby o Japonii, ale nie do końca i nie zawsze. Czasem te japońskie impresje są tylko punktem wyjścia, by opowiedzieć o życiu. Czasem są okazją, by zastanowić się nad kulturą, obyczajami, codziennością, nad różnicami kulturowymi, ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to