W moje strony. Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-06-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-18
- Liczba stron:
- 256
- Czas czytania
- 4 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383672533
Joanna Bator prowadzi do źródeł swoich opowieści
Na początku był bunt
Wyznaczył kierunek drogi, pomógł w wyborze lektur. Bez niego nie byłoby pisania.
Wyobraźnia
Jest niezbędna, by prawdziwie żyć. To most między pisarką a czytelnikami.
Współczucie
Bez niego nie sposób sobie wyobrazić, co przeżywają istoty ludzkie i zwierzęce.
Troska
O tych, którym się współczuje, i o siebie. Bo równie ważne jak to, o czym jest opowieść, jest to, jak nas zmienia.
To cztery strony literackiego kompasu Joanny Bator, wartości niezbędne w jej życiu i pisaniu, nadające kierunek i sens jej literackiej podróży.
Uznana pisarka odsłania kulisy swojego warsztatu. Zdradza, jak zrodziły się pomysły na fabuły, które przyniosły jej popularność i nagrody. Na kartach książki pojawiają się znane z twórczości autorki bohaterki: Berta Koch, Kasia Makara czy Jadzia Chmura. Dzięki dołączonym interpretacjom i komentarzom miłośniczki i miłośnicy pisarstwa Joanny Bator zyskają niepowtarzalny wgląd w jej proces tworzenia.
W książce znalazły się teksty: Joanny Jabłkowskiej, Izabelli Adamczewskiej-Baranowskiej, Marty Zdanowskiej, Angeliki Siniarskiej-Tuszyńskiej i Marzeny Samojlik-Podolskiej.
Kup W moje strony. Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
W moje strony. Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski
Joanna Bator po raz kolejny udowadnia, że literatura nie musi być tylko opowieścią – może być także mapą myśli, zaproszeniem do refleksji i próbą zrozumienia świata w jego wielowarstwowości. W książce W moje strony autorka zabiera czytelnika na trzy eseistyczne wyprawy, których wspólnym mianownikiem są: wyobraźnia, współczucie i troska – pojęcia często spychane dziś na margines, a przecież kluczowe dla rozumienia człowieczeństwa. Każdy z esejów to swoista podróż – nie tylko geograficzna, lecz także mentalna i duchowa. Bator przemierza ścieżki własnych wspomnień, inspiracji literackich i spotkań z innym. Jej język, jak zawsze, gęsty, metaforyczny i wyrafinowany, nie przytłacza, lecz zaprasza do aktywnego uczestnictwa w tej wędrówce. Autorka z lekkością łączy doświadczenie podróżniczki z refleksją filozoficzną i społeczną. Najmocniejszym wątkiem książki wydaje się ten dotyczący współczucia i troski – rozumianych nie jako sentymentalne uczucia, lecz jako etyczne postawy wobec świata i drugiego człowieka. W dobie cynizmu i polaryzacji, Bator proponuje powrót do empatii jako fundamentu ludzkiej wspólnoty. Co ciekawe, nie moralizuje – raczej snuje delikatną nić zachęty, by czytelnik sam zadał sobie pytania o swoje miejsce w świecie. Joanna Bator zaprasza nas do swojego świata, ale nie po to, by się chwalić, lecz po to, by dzielić się uważnością. Pisze o samotności, spotkaniach, podróżach, a przede wszystkim – o potrzebie bycia blisko drugiego człowieka, choćby tylko w myśli. Jej eseje nie mają charakteru poradnika ani manifestu, ale stają się czymś znacznie cenniejszym: czułym przewodnikiem po emocjach, relacjach i tym, co w nas kruche i najgłębiej ludzkie. Czy mogę ją polecić? Zdecydowanie tak – zwłaszcza jeśli szukasz literatury, która nie tylko opowiada, ale też skłania do zatrzymania się i myślenia. W moje strony to książka dla czytelników, którzy cenią głębię, autentyczność i intelektualne wyzwanie. Nie znajdziesz tu wartkiej akcji ani łatwych wniosków, ale zamiast tego dostajesz coś znacznie cenniejszego: uczciwe spojrzenie na świat i siebie samych, zakorzenione w filozofii codzienności. Dla czytelnika zmęczonego nadmiarem informacji i powierzchownością współczesnego świata, książka Bator może być jak oddech – literacki azyl, w którym warto się na chwilę zatrzymać. Nie jest to lektura łatwa, ale z pewnością potrzebna – zwłaszcza dziś, gdy wyobraźnia, współczucie i troska stają się cnotami niemal rewolucyjnymi. W moje strony to książka, która wymaga uważności i skupienia – nie da się jej pochłonąć w jeden wieczór, bo każda strona domaga się refleksji. To lektura dla tych, którzy lubią czytać „między wierszami” i nie boją się literatury, która zadaje pytania, zamiast dawać gotowe odpowiedzi. Przekonaj się już teraz, czy to odpowiednia lektura dla ciebie …
Oceny książki W moje strony. Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski
Poznaj innych czytelników
202 użytkowników ma tytuł W moje strony. Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski na półkach głównych- Chcę przeczytać 130
- Przeczytane 69
- Teraz czytam 3
- Posiadam 12
- 2025 6
- Literaturoznawstwo 1
- Nieprzeczytane 2026 1
- Wersja Audio 1
- Przeczytane w 2026! 1
- RECENZJE PRZEDPREMIEROWE, egz. od wydawcy 1

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce W moje strony. Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski
Trochę mało Bator, za to dużo o Bator. To nie zarzut, a bardziej spostrzeżenie. Wrażenie, jakby wydawca chciał ukryć pozostałe autorki. Dlaczego? Dla sprzedaży? Pominięcie nazwisk Pań na okładce i w opisach reklamujących książkę uważam za posunięcie niefair. I w stosunku do współautorek, jak i w stosunku do czytelników. Do Pani Joanny żadnych pretensji, wybaczam wszystko i nadal uwielbiam Jej pisanie. Książka ciekawa, ale raczej dla fanów, którzy już kilka książek autorki przeczytali.
Trochę mało Bator, za to dużo o Bator. To nie zarzut, a bardziej spostrzeżenie. Wrażenie, jakby wydawca chciał ukryć pozostałe autorki. Dlaczego? Dla sprzedaży? Pominięcie nazwisk Pań na okładce i w opisach reklamujących książkę uważam za posunięcie niefair. I w stosunku do współautorek, jak i w stosunku do czytelników. Do Pani Joanny żadnych pretensji, wybaczam wszystko i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTwórczość Joanny Bator urzeka melancholią i pewnym specyficznym, czarownym ujmowaniem rzeczywistości w słowa. Jakby postrzegała otaczającą rzeczywistość w sposób wyjątkowy, oryginalny, trochę magiczny. Przenosi to czytelnika do innego świata, do świata żyjącego swoimi regułami, równolegle do tego rzeczywistego. Można się łatwo w tym zatracić. Niniejsza pozycja zawiera wykłady dotyczące literackiego kompasu autorki, opisujące współzależności między wyobraźnią, współczuciem, buntem i troską. Spore było moje rozczarowanie, gdy jej tekst w tej książce skończył się już na 73 stronie. Nie miałam świadomości, że książka zawiera 3 krótkie eseje, okraszone tekstami innych osób, które opisują (w sposób możliwie jak najgłębszy) twórczość autorki. Ale rozczarowanie szybko przemieniło się w oczarowanie! Po pierwszym, trudniejszym fragmencie wprowadzającym w ideę wykładów z poetyki, pozostałe teksty to prawdziwa gratka dla miłośników pisarstwa Bator. Dowiadujemy się o jej zakotwiczeniu w miejscach, z którymi była związania i gdzie rozgrywają się akcje jej książek. O przeszłości jej rodziny i jej samej. O tym, skąd u niej tyle melancholii, poczucia utraty, izolacji, odrębności, inności, nieprzystawalności. Poznajemy prywatną mapę świata pani Joanny, jej „praktykę subiektywnego mapowania” oraz przyczynę poczucia wykorzenienia i nomadyzmu. Dowiadujemy się o jej ucieczkach i powrotach, o tym, co ją uwierało i kiedy odpuściło oraz gdzie teraz żyje i gdzie zamierza spędzić starość (podzielam!).
Teraz już wiem, dlaczego najbardziej przemawia do mnie jej powieść „Purezento”, oraz jak powinno się odczytywać książki ponoć najtrudniejsze i najmniej doceniane: „Rok królika” i „Wyspa łza”. Cieszę się ogromnie, że pojawiła się na rynku wydawniczym ta pozycja, pozwala ona poznać tajniki czasem mrocznego pisarstwa Bator, zanurzyć się w jej sposobie odbierania rzeczywistości i kreowania świata wyobrażonego, postrzeganego przez pryzmat teorii feministycznych, psychoanalitycznych i matriarchalnych oraz poprzez kontemplację w duchu zen. Stałym punktem jej twórczości są także doświadczenia konstytuujące nomadyczną kondycję człowieka będącego w ciągłym ruchu, dla którego podróżowanie jest istotą egzystencji. Bo „nomadyczność jest stanem umysłu, otwartością na metamorfozę, nie tylko i nie przede wszystkim zmianę otoczenia, ale i przemianę wewnętrzną”.
Twórczość Bator pozwala odbiorcy wejść w jej unikalną wizję świata, która nie jest oparta na logicznym opisie czy analizie, lecz na głębokim, spokojnym przyglądaniu się rzeczywistości. To patrzenie głębokie, bez pośpiechu i bez oceniania. To dostrzeganie rzeczy małych, subtelności, niuansów. Autorka nie pokazuje świata dosłownie, ale tworzy jego własną, specyficzną wersję. A my możemy wejść w ten wyjątkowy klimat, chłonąc całą jej wrażliwość.
Twórczość Joanny Bator urzeka melancholią i pewnym specyficznym, czarownym ujmowaniem rzeczywistości w słowa. Jakby postrzegała otaczającą rzeczywistość w sposób wyjątkowy, oryginalny, trochę magiczny. Przenosi to czytelnika do innego świata, do świata żyjącego swoimi regułami, równolegle do tego rzeczywistego. Można się łatwo w tym zatracić. Niniejsza pozycja zawiera...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoannę Bator czytałam zanim jeszcze - nie wiedzieć czemu - sztuczna inteligencja mianowała ją żoną Macieja Siembiedy. 🤭 Rzecz tym dziwniejsza, że oboje pisarzy nie zna się prywatnie (cytuję wywiad pana Macieja dla Radia Opole).
No, ale internetowe „fakty” potrafią żyć własnym życiem. A tymczasem Joanna Bator i Maciej Siembieda to po prostu dwoje zupełnie niezależnych, rozpoznawalnych autorów – każde z własnym dorobkiem, stylem i czytelniczą publicznością.
Bator kojarzy się z literaturą bardziej introspektywną, często osadzoną w Wałbrzychu, z gęstą psychologią i tłem społecznym (choćby „Piaskowa Góra” czy „Ciemno, prawie noc”).
Moją sympatię do pióra Macieja Siembiedy już znacie, dziś jednak chciałabym zatrzymać się przy książce “W moje strony.Trzy wyprawy w stronę wyobraźni, współczucia i troski” autorstwa J. Bator.
Przyznaję, że to przede wszystkim propozycja dla wiernych czytelników autorki – oraz dla tych, którzy z ciekawością podglądają proces twórczy.
To książka o powrotach: do miejsc, do ludzi, do własnych źródeł. O tym, jak relacje i przestrzenie – te realne i te zapamiętane – przenikają do literatury, jak kształtują wątki, bohaterów, a czasem nawet całe światy.
Bator odsłania tu nie tyle kulisy warsztatu, ile własną wrażliwość. Pokazuje, skąd biorą się jej historie i dlaczego niektóre motywy powracają jak echo. To opowieść o pisaniu jako formie pamięci – i jako sposobie oswajania przeszłości. Autorka zdradza, jak zrodziły się pomysły na fabuły, które przyniosły jej popularność.
Nie jest to książka sensacyjna ani fabularnie porywająca w tradycyjnym sensie. Raczej spokojna, momentami intymna rozmowa z czytelnikiem. Dla jednych będzie dopełnieniem twórczości autorki, dla innych – kluczem do lepszego zrozumienia jej powieści.
“W moje strony” to chyba przede wszystkim opowieść o wracaniu tam, skąd się wyszło, nawet jeśli przez lata próbowało się iść jak najdalej.
Dla mnie to była lektura o oswajaniu własnej drogi. O tym, że przeszłość może stać się tworzywem. Polecam.
Joannę Bator czytałam zanim jeszcze - nie wiedzieć czemu - sztuczna inteligencja mianowała ją żoną Macieja Siembiedy. 🤭 Rzecz tym dziwniejsza, że oboje pisarzy nie zna się prywatnie (cytuję wywiad pana Macieja dla Radia Opole).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo, ale internetowe „fakty” potrafią żyć własnym życiem. A tymczasem Joanna Bator i Maciej Siembieda to po prostu dwoje zupełnie niezależnych,...
ładne są tu eseje pisarki, ale jej tekst zajmuje 1/3 książki, reszta to jakieś akademickie próby analizy jej twórcości - i spoko, jak ktoś to jeszcze lubi czytać. Nie kupujcie na prezent albo sobie, ciesząc się, że przeczytacie powieść ;)
ładne są tu eseje pisarki, ale jej tekst zajmuje 1/3 książki, reszta to jakieś akademickie próby analizy jej twórcości - i spoko, jak ktoś to jeszcze lubi czytać. Nie kupujcie na prezent albo sobie, ciesząc się, że przeczytacie powieść ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłośnikom literatury pięknej nazwiska Bator przedstawiać nie trzeba. Joanna Bator to już marka sama w sobie, co udowadnia każdą kolejną swoją powieścią. To jednak, czego miłośnicy dorobku Autorki mogą nie wiedzieć, to, że dzięki wydawnictwa Znak na rynku czytelniczym pojawiła się wyjątkowa pozycja – „W moje strony”, która z całą pewnością przypadnie wielbicielom talentu Autorki, którzy jednocześnie poszukują intelektualnych wyzwań. „W moje strony” stanowi bowiem nietypową książkową pozycję - nie jest ani klasycznym esejem, ani autobiografią, ani tym bardziej poradnikiem dla aspirujących pisarzy, ale choć nimi nie jest to wbrew pozorom zawiera w sobie po trochu z każdej z tych form. Najkrócej ujmując charakterystykę tego tytułu należałoby wskazać, że jest to odzwierciedlenie tego co gra w Batorowej duszy, ale również co gra w duszach tych, których ona i jej twórczość inspiruje.
Otwarcie „W moje strony” należy do samej Joanny Bator, która w trzech odrębnych rozdziałach, w jedynym i charakterystycznym dla siebie stylu prowadzi cykl swoistych wykładów poświęconych kolejno wyobraźni, współczuciu i trosce. Uchylając drzwi do własnej życiowej przestrzeni Joanna Bator wprowadza czytelnika w swój świat, eksponując swą wrażliwość, ale i rozprawiając o warsztacie pisarskim, o swych osobistych doświadczeniach, czyniąc to przy tym w sposób niezwykle szczery. Ta część „W moje strony” to niemal intymna opowieść Autorki o tym, skąd się bierze literatura i dlaczego warto żyć tak, by mieć odwagę ją tworzyć. Dodatkowo, a może przede wszystkim — to zapis niezwykłej relacji autorki z własnym pisaniem, z czytelnikami i z otaczającą ją rzeczywistością.
Trzy wyznaczniki tematów przewodnich wykładów Bator - wspomniane wyobraźnia, współczucie i troska, stanowią swoisty „kompas pisarski”, według którego rozwijała się jej twórczość. I trzeba przyznać, że tak uczciwego i przejrzystego wyłożenia fundamentów artystycznej tożsamości nie dostajemy często, a już na pewno nie od samego Autora. Bator daleka jest przy tym od moralizatorskiego, mentorskiego tonu z pozycji osoby, która wie wice, która więcej widziała, mocniej doświadczyła. Ona jest w tym niezwykle przekonująca i autentyczna. Odsłania kulisy powstawania swoich powieści, wraca do pierwszych impulsów, które stały za narodzinami jej bohaterek, z których każda ma odrębne miejsce w jej sercu.
Ta książka - dla miłośników twórczości Joanny Bator to nie lada gratka, to wręcz klucz do głębszego zrozumienia literackiego świata, który Autorka zbudowała.
Uzupełnieniem wykładów samej Autorki jest poszerzenie ich o interpretację i analizę twórczości Joanny Bator dokonaną przez badaczki literatury. To znakomity zabieg, który nie tylko porządkuje tematykę „W moje strony”, ale też uwypukla wiele wątków, które czytelnik może przeoczyć w poznawaniu jej lektury. Te komentarze pełnią rolę luster: odbijają prozę Bator z różnych stron, pozwalają spojrzeć na nią nieco inaczej, a czasem jeszcze głębiej zrozumieć jej źródła. Każda z autorek uzupełniających: zarówno Joanna Jabłkowska, Izabella Adamczewska-Baranowska, Marta Zdanowska, Angelika Siniarska-Tuszyńska czy Marzena Samojlik-Podolska, w swoich tekstach dodały niepowtarzalne tło, malując tym samym spójny obraz twórczości Joanny Bator..
Polecam zatem serdecznie „W moje strony” za płynącą z jej kart mądrość, szczerość i literacką subtelność. I choć nie jest to książka dla każdego, to z pewnością warto po nią sięgnąć, by nasycić duszę pięknem słowa, by dostrzec jak życie, które staje się opowieścią, a snuta nietuzinkowo opowieść nadaje temu życiu sens. Ta książka będzie zatem idealna dla wszystkich tych, którzy kochają czytać, myśleć i zaglądać pod powierzchnię słów.
Miłośnikom literatury pięknej nazwiska Bator przedstawiać nie trzeba. Joanna Bator to już marka sama w sobie, co udowadnia każdą kolejną swoją powieścią. To jednak, czego miłośnicy dorobku Autorki mogą nie wiedzieć, to, że dzięki wydawnictwa Znak na rynku czytelniczym pojawiła się wyjątkowa pozycja – „W moje strony”, która z całą pewnością przypadnie wielbicielom talentu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne wykłady, ciekawa forma, będę poszukiwać więcej podobnych zbiorów!
Świetne wykłady, ciekawa forma, będę poszukiwać więcej podobnych zbiorów!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujące nawiązanie do Bachelarda, kwestii pamięci i wyobraźni.
Interesujące nawiązanie do Bachelarda, kwestii pamięci i wyobraźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór krótkich esejów autorki, które pozwalają podejrzeć jak wygląda jej proces twórczy, jaka jest wg niej rola wyobraźni i troski w tworzeniu i odbieraniu literatury. Zbiór sięga też odrobinę do naukowej pracy autorki i jej inspiracjami feminizmem i Japonią. Piękny obraz tańca butoh i troskliwej Marty zapadnie mi w pamięć jako połączenie wyobraźni i żmudnej redakcji, które towarzyszą procesowi twórczemu.
Mam jednak niedosyt, bo pozostałe 70% książki to analizy innych autorek nt. prozy Bator, w które się nie zagłębiałam, więc moja opinia dotyczy pierwszej części:)
Zbiór krótkich esejów autorki, które pozwalają podejrzeć jak wygląda jej proces twórczy, jaka jest wg niej rola wyobraźni i troski w tworzeniu i odbieraniu literatury. Zbiór sięga też odrobinę do naukowej pracy autorki i jej inspiracjami feminizmem i Japonią. Piękny obraz tańca butoh i troskliwej Marty zapadnie mi w pamięć jako połączenie wyobraźni i żmudnej redakcji, które...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek zwrócę uwagę, że opis z tylnej okładki nie odzwierciedla zawartości książki. Warto byłoby uprzedzić czytelników, że eseje są w 30% tworzone przez p. Bator, zaś 70% to autorstwa innych osób, jedynie wspomnianych na dole okładki. Dodatkową ważną informacją już ode mnie jest sugestia, żeby najpierw zapoznać się z twórczością Bator, gdyż eseje bardzo mocno powołują się na konkretne przykłady z jej książek, co potem może wpływać na ich lekturę i odbiór własny czytelnika.
A teraz do mojej opinii o książce. Dobrze czytało mi się wszystkie analizy ciekawie wzbogacone o rozważania filozoficzne. Najmniej podobała mi się wstawka p. Jabłońskiej, odebrałam ją jako moralizatorską względem czytelników, którzy porywają się na czytanie nie dość lotnej literatury. Ale z każdym kolejnym eseje rozpływającym się na twórczością Bator (która bardzo lubię),budziła się we mnie przekorna myśl, czy ktoś w ogóle porwał się na polemikę. Ha, chętnie bym ją przeczytała.
Na początek zwrócę uwagę, że opis z tylnej okładki nie odzwierciedla zawartości książki. Warto byłoby uprzedzić czytelników, że eseje są w 30% tworzone przez p. Bator, zaś 70% to autorstwa innych osób, jedynie wspomnianych na dole okładki. Dodatkową ważną informacją już ode mnie jest sugestia, żeby najpierw zapoznać się z twórczością Bator, gdyż eseje bardzo mocno powołują...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEseje dotyczące twórczości Joanny Bator oraz inspiracji którymi autorka się kierowała. Świetne uzupełnienie po lekturze Piaskowej góry, Chmurdalii, Ciemno, prawie noc oraz Gorzko, gorzko. Eseje Joanny Bator stanowią tylko część książki, reszta to teksty Joanny Jabłkowskiej, Izabelli Adamczewskiej-Baranowskiej, Marty Zdanowskiej, Angeliki Siniarskiej-Tuszyńskiej i Marzeny Samojlik-Podolskiej.
Eseje dotyczące twórczości Joanny Bator oraz inspiracji którymi autorka się kierowała. Świetne uzupełnienie po lekturze Piaskowej góry, Chmurdalii, Ciemno, prawie noc oraz Gorzko, gorzko. Eseje Joanny Bator stanowią tylko część książki, reszta to teksty Joanny Jabłkowskiej, Izabelli Adamczewskiej-Baranowskiej, Marty Zdanowskiej, Angeliki Siniarskiej-Tuszyńskiej i Marzeny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to