„Piaseczniki” i sześć innych klasycznych opowiadań z pełnej grozy przyszłości: 1. Droga krzyża i smoka 2. Mroźne kwiaty 3. W domu robaka 4. Szybki pomocnik 5. Kamienne miasto 6. Gwiezdna Pani 7. Piaseczniki
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
To trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.
To trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.
„Piaseczniki” George`a R. R. Martina, przekład Danuty Górskiej, Michała Jakuszewskiego i Darosława J. Torunia, ZYSK I S-KA 2025, wypożyczone z lokalnej biblioteki Bardzo fajna lektura. Nawet powtórna, jak w moim przypadku. Zbyt często zapominamy, że Martin to nie tylko „Gra o tron”. Tytułowe opowiadanie wszyscy pamiętają z miesięcznika „Fantastyka”, reszta też dobra. „Droga krzyża i smoka”, „Mroźne kwiaty”, „W domu Robaka”, „Szybki pomocnik”, „Kamienne miasto”, „Gwiezdna Pani” (Michał Jakuszewski fajnie tu popracował z językiem bohaterów). Mamy motyw cynicznego duchownego i losów chrześcijaństwa we wszechświecie zasiedlonym przez wiele rozumnych ras (cos jak u Dukaja),nawiązanie do legend celtyckich, obraz odrażającego i oczywiście dekadenckiego upadku pewnej kultury, marzenie o podróżach międzygwiezdnych + symbiont i trochę żarcików, miasto na skrzyżowaniu światów, kosmiczną prostytucję.
„Piaseczniki” George`a R. R. Martina, przekład Danuty Górskiej, Michała Jakuszewskiego i Darosława J. Torunia, ZYSK I S-KA 2025, wypożyczone z lokalnej biblioteki Bardzo fajna lektura. Nawet powtórna, jak w moim przypadku. Zbyt często zapominamy, że Martin to nie tylko „Gra o tron”. Tytułowe opowiadanie wszyscy pamiętają z miesięcznika „Fantastyka”, reszta też dobra....
Napisać opowiadanie. Czy to banał czy wyzwanie? Ja skłaniałabym się ku temu drugiemu. A szczególnym wyzwaniem będą opowiadania z szeroko pojętej fantastyki. Jak w krótkiej formie zamknąć kompletny świat. Jak ukazać wszelkie jego niuanse, przedstawić bohaterów i problematykę? Jest się od kogo uczyć. Właśnie skończyłam czytać zbiór opowiadań autorstwa George'a R. R. Martina pt. „Piaseczniki” i jestem zachwycona, jak kompletne światy on opisuje. A przecież to aż 7 tekstów na niecałych 300 stronach.
Dodać jeszcze muszę, że Martin kreuje kompletnie różne uniwersa. Od inspirowanego fantasy o inkwizytorach (aczkolwiek formalnie to raczej science-fiction) opowiadania „Droga Krzyża i Smoka”, przez niesamowity horror „Piaseczniki”, po niemal space operę z psychologicznym sznytem pt. „Szybki pomocnik”. Sama nie wierzę, co ja napisałam. Space opera na dwudziestu kilku stronach? To tak można? Widać można.
Są to też złożone teksty pod względem psychologii postaci, ich poczynań itp. Martin sięga głęboko i momentami pisze enigmatycznie. W tych opowiadaniach kryje się (bardzo) dużo. Pozostawiają szerokie pole do interpretacji i nie tylko puenty, ale samej istoty, tematu tych historii. Dla przykładu przywołam „W domu robaka”, które możecie przeczytać zarówno w tym zbiorze, jak i samodzielnie wydane. Opowiadanie o ludziach mieszkający pod ziemią i czczących Białego Robaka. Opowiadanie na pograniczu horroru i powieści post apokaliptycznej. Czy jest to tekst o wojnie, o władzy, o sensie wiary, o przetrwaniu? Martin tego nie precyzuje. On zostawia utwór i czytelnika w samotności, każąc im samodzielnie nawiązać relację. Czy im się to uda? Może być różnie. Jedna osoba będzie się delektować treścią i próbami jej interpretacji, druga będzie zirytowana brakiem jaśniejszych wskazówek.
Martin po raz kolejny pokazuje ogromny talent. Zachwyca wyobraźnią i umiejętnością budowania niesamowitego klimatu. „Piasecznki” to siedem tekstów i siedem niepowtarzalnych uniwersów. Wyjątkowo kompletnych światów, które mamy okazję odwiedzić i niejako poczuć. Poczuć ich zapach, temperaturę, fakturę. Zmierzyć się z dylematami ich mieszkańców. A to wszystko zamknięte w krótkiej formie. W opowiadaniach czasami dziwnych, niejasnych, ale pomysłowych i dobrze napisanych. Czy je rozgryziesz?
Napisać opowiadanie. Czy to banał czy wyzwanie? Ja skłaniałabym się ku temu drugiemu. A szczególnym wyzwaniem będą opowiadania z szeroko pojętej fantastyki. Jak w krótkiej formie zamknąć kompletny świat. Jak ukazać wszelkie jego niuanse, przedstawić bohaterów i problematykę? Jest się od kogo uczyć. Właśnie skończyłam czytać zbiór opowiadań autorstwa George'a R. R. Martina...
PIASECZNIKI George'a R.R. Martina długo na mnie czekały. Jest to zbiór wczesnych opowiadań pisarza, wcześniej już poznałam jedno z nich pt. W DOMU ROBAKA i choć było dobrze napisane a historia ciekawa, to jednak nie wzbudziło we mnie wielkiego entuzjazmu... jak więc sprawa ma się z innymi opowieściami ma liście książki PIASECZNIKI? Raz lepiej, raz gorzej. Pióro Martina - widać - ewoluowało i to znacznie. Jego seria PIEŚNI LODU I OGNIA, czy OGIEŃ I KREW odznaczają się wyrazistością w stylu, zaś historie zawarte w PIASECZNIKACH mają styl niewyróżniający się na tle innych pisarzy fantastycznych. To co wyróżnia Martina w tym konkretnym przypadku, to tematyka, przedmiot obserwacji i finałowe sceny. Autor wyraźnie sięga po inspiracje polityczno - religijne. W każdym z opowiadań porusza te tematy, nie zawsze jawnie, czasem podskórnie, ale obecne są a pisarz konsekwentnie dąży do oceny - rozumiem, że opartej na własnych wnioskach i obserwacjach. Czasem mi się ten komentarz podoba, czasem podoba mi się mniej, a czasem wcale. W tych tekstach także wyraźnie widoczny jest ich moralizatorski charakter. Martin jednak robi to bardzo umiejętnie, bo nie rzuca nam opiniami w twarz, a przemyca je zgrabnie, pod postacią fantastycznych wizji - co doceniam. Oczywiście pisarz świetnie tworzy nowe światy, które tworzą analogię do otaczającej nas rzeczywistości. W PIASECZNIKACH czytelnik dostaje siedem opowieści i trudno mi wybrać najsłabszą i najlepszą. Wszystkie prezentują podobny poziom, były pisane w podobnym czasie i są bardzo dobrze przetłumaczone. Dotykamy mrocznych światów, ale po Martinie akurat innych się nie spodziewam. Zdecydowanie ciekawa lektura - myślę, że obowiązkowa dla fanów pisarza i dla wszystkich, którzy cenią i lubią krótką formę.
w świecie, w którym światło jest rzadkością Wydawnictwo Zysk i S-ka egzemplarz recenzencki
PIASECZNIKI George'a R.R. Martina długo na mnie czekały. Jest to zbiór wczesnych opowiadań pisarza, wcześniej już poznałam jedno z nich pt. W DOMU ROBAKA i choć było dobrze napisane a historia ciekawa, to jednak nie wzbudziło we mnie wielkiego entuzjazmu... jak więc sprawa ma się z innymi opowieściami ma liście książki PIASECZNIKI? Raz lepiej, raz gorzej. Pióro Martina -...
„Ale prawda jest zimna, pusta i straszna, a kłamstwa bywają piękne i pokrzepiające.”
Czytanie twórczości George R.R. Martina sprawia wiele przyjemności i radości, dotyczy to krótkich i długich form literackich. Na antologię „Piaseczniki” zwróciłam uwagę wiedziona pragnieniem ponownego spotkania z niezwykłymi niby insektami, jakże mocno wkraczającymi w znajomość psychiki człowieka. Osobliwe stworki, będące odbiciem myśli i czynów gatunku ludzkiego, zaimponowały mi już wiele lat temu. Chętnie do nich powracam, gdyż opowiadanie ma wszystko to, co lubię w solidnie napisanej fantastyce, świetny pomysł na fabułę, znakomitą prezentację twórczej wyobraźni, rewelacyjnie sportretowanego złego bohatera, garść ciekawych refleksji do podchwycenia. Zachęcam gorąco do poznania, wejścia w klimat ubarwiony thrillerem, mroczną odsłoną konsekwencji czynów, szczególną aurą obcego kosmicznego życia.
Bardzo spodobało mi się „W Domu Robaka”, akcja nasycona sensacją, mrokiem i wilgocią podziemnych korytarzy, bezwzględną walką o przetrwanie, frapującą przemianą obcych ras. Cenne, że utwór zachęcał do poświęcenia chwili na myśl, że zemsta może prowadzić ku temu, co dotąd było niezrozumiałe. Z kolei, „Mroźne kwiaty” przenikały lodowatym zimnem, przedziwnym letargiem pragnień i marzeń, światem iluzji łapiącym w pułapkę wymieszania prawdziwości i nieprawdziwości, wampirów i wiatrowilków. Autor frapująco oddał wątek samotności, i ponownie, odbicia walki o życie. Rewelacyjnie od strony psychologicznej poprowadził z jednej strony unikalną, z drugiej całkiem zwyczajną, przewrotną grę wymieszania kłamstw i prawd, wiary i niewiary, herezji i prawowierności. A wszystko w kosmicznej otoczce klimatycznej... więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2025/09/piaseczniki.html
„Ale prawda jest zimna, pusta i straszna, a kłamstwa bywają piękne i pokrzepiające.”
Czytanie twórczości George R.R. Martina sprawia wiele przyjemności i radości, dotyczy to krótkich i długich form literackich. Na antologię „Piaseczniki” zwróciłam uwagę wiedziona pragnieniem ponownego spotkania z niezwykłymi niby insektami, jakże mocno wkraczającymi w znajomość psychiki...
,,Piaseczniki" George R.R. Martin, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2025. Twarda okładka, sensownie zgrabna ilustracja, ładny grzbiet. Siedem opowiadań, niezbyt dużo, ale za to satysfakcjonującej jakości (zbiór znacznie milszy, od ,,Żeglarzy nocy").
Po kolei.
,,Droga krzyża i smoka" - teologia wśród gwiazd i kłamstwo. Dobre opowiadanie. Nie do końca wykorzystany potencjał (główny bohater nieco niespójny i nie, nie jest to efektem jego kryzysu wiary). Szkoda. ,,Mroźne kwiaty" - mróz, dwie kobiety i kłamstwo. Niby nic godnego szczególnej uwagi, a potem przychodzi zakończenie i ocena całości podskakuje. ,,W domu robaka" - w zamkniętym mieście-budynku pod gasnącym słońcem, w oparach niewiedzy i kłamstw gaśnie więdnąca rasa. Znakomity nastrój! W trakcie lektury musi (no dobrze, wcale nie musi),chociaż raz przemknąć przez umysł luźne (mniej lub bardziej) porównanie do ,,Czerwonych ćwieków" Howarda i ,,Księżniczki Marsa" Burroughsa. Do innych pozycji o umierających światach / enklawach również. ,,Szybki pomocnik" - o marzeniu, tęsknocie i strachu, taki kobiecy kawałek. Nic intrygującego. ,,Kamiennej miasto" - o marzeniu i komplikacjach. Nieprzekonująco i zbyt nijako zamknięta historia. Rozczarowanie. ,,Gwiezdna Pani" - alfons i ofiara. Nic godnego uwagi. ,,Piaseczniki' - maleńskie stworzonka z szczątkową inteligencją i szczątkowymi zdolnościami telepatycznymi jako zabawki w rękach zdeprawowanego bogacza, który odkrywa zabawę w Boga. Bardzo dobre opowiadanie. Będę szczery, po licznych zachwytach spodziewałem się czegoś absolutnie wybitnego z przytupem i przychlastem. Niemal trzęsienia ziemi. Tymczasem trochę mi rytm szwankował; bardzo dobry początek, średnie rozwinięcie - to zacieranie śladów i wabienie ofiar mogło być nieco bardziej doprawione (gdybym czytał opowiadanie w ,,Fantastyce" z 1986 roku*, pewnie takich zastrzeżeń bym nie miał i stąd rozumiem sentyment czytelnikow-weteranów, chociaż... może i bym miał?) i bardzo dobre zakończenie. Jak napisałem wcześniej; bardzo dobre opowiadanie, ale nie celujące.
Ocena: dobrze się czyta (momentami bardzo dobrze) i dobrze wygląda na półce. Trochę drażni te kilka błędów popełnionych na etapie składania do druku (zgaduję, że wtedy je popełniono, bo przecież przez ramię nie zaglądałem). Nie uchodzi tak, nie w XXI wieku. Oczywiście nie każdy zwróci na nie uwagę i w lekturze nie przeszkadzają.
***
*W latach 80-tych z ,,Fantastyką" nie było mi po drodze, natomiast z Fantastyka-Komiks już tak. Cięcia budżetowe. :( Musiałem wybierać - książki czy magazyny. Dobrze, że dziś nie muszę.
,,Piaseczniki" George R.R. Martin, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2025. Twarda okładka, sensownie zgrabna ilustracja, ładny grzbiet. Siedem opowiadań, niezbyt dużo, ale za to satysfakcjonującej jakości (zbiór znacznie milszy, od ,,Żeglarzy nocy").
Po kolei.
,,Droga krzyża i smoka" - teologia wśród gwiazd i kłamstwo. Dobre opowiadanie. Nie do końca wykorzystany potencjał...
Droga do science fiction. Od dzisiaj do wieczności Gregory Benford, Michael Bishop, Jorge Luis Borges, Edward Bryant, Algis Budrys, Avram Davidson, Gardner Dozois, George Alec Effinger, James Gunn, Frank Herbert, Daniel Keyes, Stanisław Lem, Barry N. Malzberg, George R.R. Martin, Richard Matheson, Vonda N. McIntyre, Walter Miller, Bob Shaw, James Tiptree, Jack Vance, John Varley, Joan D. Vinge, Ian Watson, Kate Wilhelm, Gene Wolfe
OPINIE i DYSKUSJE o książce Piaseczniki
To trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.
To trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEpicka!
Epicka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna. Dobrze się czytało.
Świetna. Dobrze się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry zbiór opowiadań.
Szczerze mówiąc nie aż tak dobry by dać 9, ale opowiadania są różnorodne, niesztampowe i na dobrym poziomie.
Bardzo dobry zbiór opowiadań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc nie aż tak dobry by dać 9, ale opowiadania są różnorodne, niesztampowe i na dobrym poziomie.
To krótka, ale mocna opowieść science fiction, która zaskakuje pomysłem i niepokojącym klimatem.
To krótka, ale mocna opowieść science fiction, która zaskakuje pomysłem i niepokojącym klimatem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Piaseczniki” George`a R. R. Martina, przekład Danuty Górskiej, Michała Jakuszewskiego i Darosława J. Torunia, ZYSK I S-KA 2025, wypożyczone z lokalnej biblioteki
Bardzo fajna lektura. Nawet powtórna, jak w moim przypadku. Zbyt często zapominamy, że Martin to nie tylko „Gra o tron”. Tytułowe opowiadanie wszyscy pamiętają z miesięcznika „Fantastyka”, reszta też dobra. „Droga krzyża i smoka”, „Mroźne kwiaty”, „W domu Robaka”, „Szybki pomocnik”, „Kamienne miasto”, „Gwiezdna Pani” (Michał Jakuszewski fajnie tu popracował z językiem bohaterów). Mamy motyw cynicznego duchownego i losów chrześcijaństwa we wszechświecie zasiedlonym przez wiele rozumnych ras (cos jak u Dukaja),nawiązanie do legend celtyckich, obraz odrażającego i oczywiście dekadenckiego upadku pewnej kultury, marzenie o podróżach międzygwiezdnych + symbiont i trochę żarcików, miasto na skrzyżowaniu światów, kosmiczną prostytucję.
„Piaseczniki” George`a R. R. Martina, przekład Danuty Górskiej, Michała Jakuszewskiego i Darosława J. Torunia, ZYSK I S-KA 2025, wypożyczone z lokalnej biblioteki
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna lektura. Nawet powtórna, jak w moim przypadku. Zbyt często zapominamy, że Martin to nie tylko „Gra o tron”. Tytułowe opowiadanie wszyscy pamiętają z miesięcznika „Fantastyka”, reszta też dobra....
Napisać opowiadanie. Czy to banał czy wyzwanie? Ja skłaniałabym się ku temu drugiemu. A szczególnym wyzwaniem będą opowiadania z szeroko pojętej fantastyki. Jak w krótkiej formie zamknąć kompletny świat. Jak ukazać wszelkie jego niuanse, przedstawić bohaterów i problematykę? Jest się od kogo uczyć. Właśnie skończyłam czytać zbiór opowiadań autorstwa George'a R. R. Martina pt. „Piaseczniki” i jestem zachwycona, jak kompletne światy on opisuje. A przecież to aż 7 tekstów na niecałych 300 stronach.
Dodać jeszcze muszę, że Martin kreuje kompletnie różne uniwersa. Od inspirowanego fantasy o inkwizytorach (aczkolwiek formalnie to raczej science-fiction) opowiadania „Droga Krzyża i Smoka”, przez niesamowity horror „Piaseczniki”, po niemal space operę z psychologicznym sznytem pt. „Szybki pomocnik”. Sama nie wierzę, co ja napisałam. Space opera na dwudziestu kilku stronach? To tak można? Widać można.
Są to też złożone teksty pod względem psychologii postaci, ich poczynań itp. Martin sięga głęboko i momentami pisze enigmatycznie. W tych opowiadaniach kryje się (bardzo) dużo. Pozostawiają szerokie pole do interpretacji i nie tylko puenty, ale samej istoty, tematu tych historii. Dla przykładu przywołam „W domu robaka”, które możecie przeczytać zarówno w tym zbiorze, jak i samodzielnie wydane. Opowiadanie o ludziach mieszkający pod ziemią i czczących Białego Robaka. Opowiadanie na pograniczu horroru i powieści post apokaliptycznej. Czy jest to tekst o wojnie, o władzy, o sensie wiary, o przetrwaniu? Martin tego nie precyzuje. On zostawia utwór i czytelnika w samotności, każąc im samodzielnie nawiązać relację. Czy im się to uda? Może być różnie. Jedna osoba będzie się delektować treścią i próbami jej interpretacji, druga będzie zirytowana brakiem jaśniejszych wskazówek.
Martin po raz kolejny pokazuje ogromny talent. Zachwyca wyobraźnią i umiejętnością budowania niesamowitego klimatu. „Piasecznki” to siedem tekstów i siedem niepowtarzalnych uniwersów. Wyjątkowo kompletnych światów, które mamy okazję odwiedzić i niejako poczuć. Poczuć ich zapach, temperaturę, fakturę. Zmierzyć się z dylematami ich mieszkańców. A to wszystko zamknięte w krótkiej formie. W opowiadaniach czasami dziwnych, niejasnych, ale pomysłowych i dobrze napisanych. Czy je rozgryziesz?
Napisać opowiadanie. Czy to banał czy wyzwanie? Ja skłaniałabym się ku temu drugiemu. A szczególnym wyzwaniem będą opowiadania z szeroko pojętej fantastyki. Jak w krótkiej formie zamknąć kompletny świat. Jak ukazać wszelkie jego niuanse, przedstawić bohaterów i problematykę? Jest się od kogo uczyć. Właśnie skończyłam czytać zbiór opowiadań autorstwa George'a R. R. Martina...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPIASECZNIKI George'a R.R. Martina długo na mnie czekały. Jest to zbiór wczesnych opowiadań pisarza, wcześniej już poznałam jedno z nich pt. W DOMU ROBAKA i choć było dobrze napisane a historia ciekawa, to jednak nie wzbudziło we mnie wielkiego entuzjazmu... jak więc sprawa ma się z innymi opowieściami ma liście książki PIASECZNIKI? Raz lepiej, raz gorzej.
Pióro Martina - widać - ewoluowało i to znacznie. Jego seria PIEŚNI LODU I OGNIA, czy OGIEŃ I KREW odznaczają się wyrazistością w stylu, zaś historie zawarte w PIASECZNIKACH mają styl niewyróżniający się na tle innych pisarzy fantastycznych. To co wyróżnia Martina w tym konkretnym przypadku, to tematyka, przedmiot obserwacji i finałowe sceny.
Autor wyraźnie sięga po inspiracje polityczno - religijne. W każdym z opowiadań porusza te tematy, nie zawsze jawnie, czasem podskórnie, ale obecne są a pisarz konsekwentnie dąży do oceny - rozumiem, że opartej na własnych wnioskach i obserwacjach. Czasem mi się ten komentarz podoba, czasem podoba mi się mniej, a czasem wcale.
W tych tekstach także wyraźnie widoczny jest ich moralizatorski charakter. Martin jednak robi to bardzo umiejętnie, bo nie rzuca nam opiniami w twarz, a przemyca je zgrabnie, pod postacią fantastycznych wizji - co doceniam. Oczywiście pisarz świetnie tworzy nowe światy, które tworzą analogię do otaczającej nas rzeczywistości.
W PIASECZNIKACH czytelnik dostaje siedem opowieści i trudno mi wybrać najsłabszą i najlepszą. Wszystkie prezentują podobny poziom, były pisane w podobnym czasie i są bardzo dobrze przetłumaczone. Dotykamy mrocznych światów, ale po Martinie akurat innych się nie spodziewam. Zdecydowanie ciekawa lektura - myślę, że obowiązkowa dla fanów pisarza i dla wszystkich, którzy cenią i lubią krótką formę.
w świecie, w którym światło jest rzadkością
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
PIASECZNIKI George'a R.R. Martina długo na mnie czekały. Jest to zbiór wczesnych opowiadań pisarza, wcześniej już poznałam jedno z nich pt. W DOMU ROBAKA i choć było dobrze napisane a historia ciekawa, to jednak nie wzbudziło we mnie wielkiego entuzjazmu... jak więc sprawa ma się z innymi opowieściami ma liście książki PIASECZNIKI? Raz lepiej, raz gorzej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPióro Martina -...
„Ale prawda jest zimna, pusta i straszna, a kłamstwa bywają piękne i pokrzepiające.”
Czytanie twórczości George R.R. Martina sprawia wiele przyjemności i radości, dotyczy to krótkich i długich form literackich. Na antologię „Piaseczniki” zwróciłam uwagę wiedziona pragnieniem ponownego spotkania z niezwykłymi niby insektami, jakże mocno wkraczającymi w znajomość psychiki człowieka. Osobliwe stworki, będące odbiciem myśli i czynów gatunku ludzkiego, zaimponowały mi już wiele lat temu. Chętnie do nich powracam, gdyż opowiadanie ma wszystko to, co lubię w solidnie napisanej fantastyce, świetny pomysł na fabułę, znakomitą prezentację twórczej wyobraźni, rewelacyjnie sportretowanego złego bohatera, garść ciekawych refleksji do podchwycenia. Zachęcam gorąco do poznania, wejścia w klimat ubarwiony thrillerem, mroczną odsłoną konsekwencji czynów, szczególną aurą obcego kosmicznego życia.
Bardzo spodobało mi się „W Domu Robaka”, akcja nasycona sensacją, mrokiem i wilgocią podziemnych korytarzy, bezwzględną walką o przetrwanie, frapującą przemianą obcych ras. Cenne, że utwór zachęcał do poświęcenia chwili na myśl, że zemsta może prowadzić ku temu, co dotąd było niezrozumiałe. Z kolei, „Mroźne kwiaty” przenikały lodowatym zimnem, przedziwnym letargiem pragnień i marzeń, światem iluzji łapiącym w pułapkę wymieszania prawdziwości i nieprawdziwości, wampirów i wiatrowilków. Autor frapująco oddał wątek samotności, i ponownie, odbicia walki o życie. Rewelacyjnie od strony psychologicznej poprowadził z jednej strony unikalną, z drugiej całkiem zwyczajną, przewrotną grę wymieszania kłamstw i prawd, wiary i niewiary, herezji i prawowierności. A wszystko w kosmicznej otoczce klimatycznej... więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2025/09/piaseczniki.html
„Ale prawda jest zimna, pusta i straszna, a kłamstwa bywają piękne i pokrzepiające.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie twórczości George R.R. Martina sprawia wiele przyjemności i radości, dotyczy to krótkich i długich form literackich. Na antologię „Piaseczniki” zwróciłam uwagę wiedziona pragnieniem ponownego spotkania z niezwykłymi niby insektami, jakże mocno wkraczającymi w znajomość psychiki...
,,Piaseczniki" George R.R. Martin, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2025. Twarda okładka, sensownie zgrabna ilustracja, ładny grzbiet. Siedem opowiadań, niezbyt dużo, ale za to satysfakcjonującej jakości (zbiór znacznie milszy, od ,,Żeglarzy nocy").
Po kolei.
,,Droga krzyża i smoka" - teologia wśród gwiazd i kłamstwo. Dobre opowiadanie. Nie do końca wykorzystany potencjał (główny bohater nieco niespójny i nie, nie jest to efektem jego kryzysu wiary). Szkoda.
,,Mroźne kwiaty" - mróz, dwie kobiety i kłamstwo. Niby nic godnego szczególnej uwagi, a potem przychodzi zakończenie i ocena całości podskakuje.
,,W domu robaka" - w zamkniętym mieście-budynku pod gasnącym słońcem, w oparach niewiedzy i kłamstw gaśnie więdnąca rasa.
Znakomity nastrój! W trakcie lektury musi (no dobrze, wcale nie musi),chociaż raz przemknąć przez umysł luźne (mniej lub bardziej) porównanie do ,,Czerwonych ćwieków" Howarda i ,,Księżniczki Marsa" Burroughsa. Do innych pozycji o umierających światach / enklawach również.
,,Szybki pomocnik" - o marzeniu, tęsknocie i strachu, taki kobiecy kawałek. Nic intrygującego.
,,Kamiennej miasto" - o marzeniu i komplikacjach. Nieprzekonująco i zbyt nijako zamknięta historia. Rozczarowanie.
,,Gwiezdna Pani" - alfons i ofiara. Nic godnego uwagi.
,,Piaseczniki' - maleńskie stworzonka z szczątkową inteligencją i szczątkowymi zdolnościami telepatycznymi jako zabawki w rękach zdeprawowanego bogacza, który odkrywa zabawę w Boga.
Bardzo dobre opowiadanie.
Będę szczery, po licznych zachwytach spodziewałem się czegoś absolutnie wybitnego z przytupem i przychlastem. Niemal trzęsienia ziemi. Tymczasem trochę mi rytm szwankował; bardzo dobry początek, średnie rozwinięcie - to zacieranie śladów i wabienie ofiar mogło być nieco bardziej doprawione (gdybym czytał opowiadanie w ,,Fantastyce" z 1986 roku*, pewnie takich zastrzeżeń bym nie miał i stąd rozumiem sentyment czytelnikow-weteranów, chociaż... może i bym miał?) i bardzo dobre zakończenie. Jak napisałem wcześniej; bardzo dobre opowiadanie, ale nie celujące.
Ocena: dobrze się czyta (momentami bardzo dobrze) i dobrze wygląda na półce. Trochę drażni te kilka błędów popełnionych na etapie składania do druku (zgaduję, że wtedy je popełniono, bo przecież przez ramię nie zaglądałem). Nie uchodzi tak, nie w XXI wieku. Oczywiście nie każdy zwróci na nie uwagę i w lekturze nie przeszkadzają.
***
*W latach 80-tych z ,,Fantastyką" nie było mi po drodze, natomiast z Fantastyka-Komiks już tak. Cięcia budżetowe. :( Musiałem wybierać - książki czy magazyny. Dobrze, że dziś nie muszę.
,,Piaseczniki" George R.R. Martin, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2025. Twarda okładka, sensownie zgrabna ilustracja, ładny grzbiet. Siedem opowiadań, niezbyt dużo, ale za to satysfakcjonującej jakości (zbiór znacznie milszy, od ,,Żeglarzy nocy").
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo kolei.
,,Droga krzyża i smoka" - teologia wśród gwiazd i kłamstwo. Dobre opowiadanie. Nie do końca wykorzystany potencjał...