
Skąd

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-07-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-07-20
- Data 1. wydania:
- 2019-03-18
- Liczba stron:
- 376
- Czas czytania
- 6 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366505391
- Tłumacz:
- Małgorzata Gralińska
Uchodźca z wojny na Bałkanach w latach 90., pisarz, wnuk, syn i ojciec małego chłopca wraca do przeszłości: dzieciństwa w Jugosławii, ucieczki, przyjazdu do Niemiec, codzienności nastoletniego imigranta, prób odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Zadaje pytanie o to, jaki wpływ na nasze życie i jego kształt ma miejsce, w którym przyszliśmy na świat.
Wraca do przeszłości, poznaje krewnych w dalekiej wiosce w bośniackich górach, przystaje przy grobach przodków.
Bohater towarzyszy cierpiącej na demencje babci Kristinie, która traci pamięć, gubi wspomnienia, kiedy on sam próbuje je odnaleźć.
„Bywają książki, po których lekturze czuje wdzięczność. To zdarzyło się właśnie tu. Gęsta, intensywna, porażająco aktualna proza pozwoliła mi wyobrazić sobie inne możliwości własnego życia. Skąd, to opowiedziana od środka rzecz o wojnie, która wypędza z domu, naznacza i definiuje przyszłość.
Jest też opowieścią o jerzyku, o opowiadaniu historii i jej odzyskiwaniu, a także namnażaniu jej możliwych wariantów. Cenne i konieczne: przypomnieć sobie, że przypadek rządzi w dużej mierze naszym losem. Zobacz – czytelniczko, czytelniku – jakie w udziale przypadnie ci zakończenie!
To lektura, która zostawia ślad.”
Małgorzata Lebda
Kup Skąd w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Skąd
Poznaj innych czytelników
723 użytkowników ma tytuł Skąd na półkach głównych- Chcę przeczytać 467
- Przeczytane 249
- Teraz czytam 7
- Posiadam 46
- 2024 16
- 2023 13
- 2022 7
- E-book 6
- Chcę w prezencie 5
- 2025 5



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Skąd
„Pochodzenie to to, co się najpierw wymyśla! Pochodzenie to szatnia, ale zawsze ma się na sobie to, co się w niej włożyło” – ten cytat z książki Skąd Sašy Stanišicia idealnie oddaje istotę tej niezwykłej, nielinearnej narracji. Autor, laureat Niemieckiej Nagrody Książkowej, stworzył dzieło, które wymyka się prostym klasyfikacjom gatunkowym. To jednocześnie autobiografia, esej o pamięci, reportaż z nieistniejącego już kraju i gra literacka. Moja ocena to mocne 7/10 – to książka błyskotliwa i ważna, choć jej fragmentaryczna forma może być dla niektórych czytelników wyzwaniem.
Stanišić zabiera nas w podróż do swojej młodości w Višegradzie, przerwanej przez brutalny wybuch wojny w Jugosławii, a następnie do Niemiec, gdzie jako nastolatek musiał na nowo zdefiniować swoje „ja”. Tytułowe pytanie „Skąd?” nie doczekuje się tu jednej, prostej odpowiedzi. Dla autora pochodzenie nie jest bowiem statycznym punktem na mapie, lecz dynamicznym zbiorem wspomnień, zapachów, anegdot i językowych potknięć.
Kluczową postacią w tej opowieści jest babcia autora, chora na Alzheimera. Jej tracona pamięć staje się metaforą rozpadającego się świata i ulotności korzeni. Stanišić z ogromną czułością opisuje ich relację, pokazując, że pochodzenie to także wspólny język, który znika wraz z odchodzącymi bliskimi.
Największym atutem książki jest jej styl. Stanišić pisze z niesamowitą lekkością, używając humoru i ironii jako tarczy przeciwko traumie wygnania. Jego fraza jest nowoczesna, pełna popkulturowych odniesień i błyskotliwych metafor. Autor bawi się formą – w pewnym momencie książka zmienia się nawet w grę paragrafową, pozwalając czytelnikowi decydować o losach bohaterów. To zabieg ryzykowny, ale w tym kontekście genialnie podkreślający, jak bardzo nasze losy zależą od przypadku.
Z jednej strony doceniam wysoką jakość literacką i intelektualną głębię utworu. Stanišić stworzył jedną z najciekawszych diagnoz współczesnej emigracji. Dlaczego zatem nie wyżej? Momentami fragmentaryczność tekstu bywa nużąca. Autor tak mocno ucieka od chronologii i klasycznej fabuły, że niektóre rozdziały wydają się nieco oderwane od całości, przypominając raczej luźne notatki z szuflady. Dla czytelnika szukającego spójnej opowieści o wojnie na Bałkanach, ta literacka żonglerka może być momentami irytująca.
Skąd to książka, która zmusza do refleksji nad własnymi korzeniami. To hołd dla wielokulturowości i dowód na to, że domem może być język, w którym decydujemy się opowiedzieć swoją historię. Solidna siódemka za innowacyjność, emocjonalną szczerość i udowodnienie, że o sprawach najtrudniejszych można pisać bez patosu.
„Pochodzenie to to, co się najpierw wymyśla! Pochodzenie to szatnia, ale zawsze ma się na sobie to, co się w niej włożyło” – ten cytat z książki Skąd Sašy Stanišicia idealnie oddaje istotę tej niezwykłej, nielinearnej narracji. Autor, laureat Niemieckiej Nagrody Książkowej, stworzył dzieło, które wymyka się prostym klasyfikacjom gatunkowym. To jednocześnie autobiografia,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku Saša Stanišić podejmuje temat, nad którym już kiedyś się zastanawiałem. Jak do tego doszło, że Crvena Zvezda zdobyła Puchar Mistrzów w 1991 roku? Zespół ulepiony z samych piłkarzy urodzonych na Bałkanach. Tych najlepszych w ciągu dwóch lat nie będzie już w klubie. Zrobią światową karierę w topowych drużynach Starego Kontynentu. Nie będzie też ich wspólnego kraju, który rozleci się na kawałki w wyniku wojny...
Podobnie w różne strony świata rozeszła się rodzina Autora, który próbuje ją pozszywać za pomocą wspomnień ubranych w dygresje. Jest tu sporo o korzeniach, o przyjaźni, o trudach aklimatyzacji na uchodźstwie. O wojnie natomiast oszczędnie, tak żeby nie wyszła na pierwszy plan. I o chorobie babci. Babci, która w zamyśle jest współautorką wspomnień. Jej rola jednak, jak i sama pamięć szybko zostaje zredukowana. Powraca niestety dopiero pod koniec, już ukryta w „Schronie przeciwczasowym” Gospodinowa...
Przychodzi mi na myśl „Figa” Gorana Vojnovića, historia czteropokoleniowej rodziny na tle przemian ustrojowych w Jugosławii, gdzie również Tito i wojna są na peryferiach. Vojnović jeszcze głębiej zdefiniował relacje, kładąc nacisk na poetycką melancholię. U Stanišića ujmują natomiast wspólne reminiscencje czasów wczesnego dzieciństwa, czyli typowe dla Europy postkomunistycznej zachwyty przebłyskami Zachodu.
To proza epizodyczna, z jednej strony bardzo osobista, z drugiej po jugosłowiańsku sentymentalno-rozliczeniowa. Ten drugi nurt zapoczątkowała, myślę w swoich esejach Dubravka Ugrešić, a potem stał się znakiem rozpoznawczym bałkańskiej literatury po 1992 roku.
I jeszcze dwa echa lektur, które tu dostrzegam:
„Odłamki” Ismeta Prcića, o których często wspominam, to historia młodego imigranta, uciekającego przed bałkańską wojną i jego prób odnalezienia się na obczyźnie. PTSD dopada go jednak nawet w USA.
I wreszcie „Miasto w lustrze” Mirko Kovača. Podobna polemika z rodzinną historią, w której najważniejszą okazuje się postać samego Autora. Nieomylna, pragnąca atencji. Pisząca dla siebie i dla nagród, nie dla czytelnika...
Stanišić ma więc dobre pióro, tylko że to wszystko już było. I forma i treść. Na dodatek prawdopodobnie jednak w lepszym wydaniu.
Na początku Saša Stanišić podejmuje temat, nad którym już kiedyś się zastanawiałem. Jak do tego doszło, że Crvena Zvezda zdobyła Puchar Mistrzów w 1991 roku? Zespół ulepiony z samych piłkarzy urodzonych na Bałkanach. Tych najlepszych w ciągu dwóch lat nie będzie już w klubie. Zrobią światową karierę w topowych drużynach Starego Kontynentu. Nie będzie też ich wspólnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne, tylko mnie to nie obchodzi - tak opisałabym moje wrażenia po lekturze “Skąd”. Generalnie bardzo lubię literaturę post-jugosłowiańską, historia Bałkan w książkach zawsze mnie interesuje i motywuje do googlowania wszelkich możliwych informacji na ten temat, i ogólnie lubię ten vibe. Bałkany to taki post-sowieckie Włochy and I'm here for it.
W każdym razie “Skąd” powinno mi zagrać, ale nie zagrało. To nie było doświadczenie tragiczne, raczej po prostu beznamiętne i nieinteresujące. Stanišić to sprawny literat i sprawnie opisuje swoje doświadczenia jako uchodźcy podczas wojny w Bośni i Hercegowinie. Oprócz tego porusza temat współczesnych migrantów w Niemczech, zastanawia się nad kwestią swojego pochodzenia (pochodzi z mieszanej rodziny serbsko-bośniackiej),wraca do swoich korzenii, zajmuje się babcią z chorobą Alzheimera, która jest już ostatnim przybytkiem dawnego świata. Na koniec bawi się z czytelnikiem poprzez powieść paragrafową.
Powieść ma charakter nielinearny, autor skacze między wątkami, wszystko to ma trochę charakter notatek z podróży i wspomnieć z dziennika. Ja z reguły nie potrzebuję, aby książka była napisana po bożemu, możemy trochę szaleć, ale muszę przyznać, że tutaj jednak brakowało mi pewnej struktury. Nie do końca odpowiadał mi ten gawędziarski styl, jak dla mnie autor włożył tam po prostu za dużo i wyglądało mi to bardziej na twór złożony z kilku innych książek, niż powieść napisaną od A do Z. Końcowa powieść paragrafowa mnie jedynie do końca przebodźcowała i muszę przyznać, że przez nią nie przebrnęłam.
Fajne, tylko mnie to nie obchodzi - tak opisałabym moje wrażenia po lekturze “Skąd”. Generalnie bardzo lubię literaturę post-jugosłowiańską, historia Bałkan w książkach zawsze mnie interesuje i motywuje do googlowania wszelkich możliwych informacji na ten temat, i ogólnie lubię ten vibe. Bałkany to taki post-sowieckie Włochy and I'm here for it.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW każdym razie “Skąd”...
Co tu dużo mówić, całkiem ciekawa książka.
Co tu dużo mówić, całkiem ciekawa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana dokładnie pod oczekiwania krytyków i decydentów kultury. Opisuje emigrantów w sposób tak pozytywny, że z góry ucina wszelka dyskusję. Autor wystawia swojej rodzinie laurkę i oczywiście wierzę , że w sposób zasłużony , ale też powodujący , że jako postaci w literaturze nie są oni ciekawi. Sama narracja jest chaotyczna i składa się z niepowiązanych fragmentów.Im dalej tym robiło się nudniej. Jednocześnie trudno poza odczytywaniem tych pięknie opisanych sytuacji mieć jakąkolwiek refleksję. Autor tak naprawdę nie zagłębia się w żadne problemy i trudności, zamieniając swoja historię w poetyckie wspomnienia. To książka , która poza czystą przyjemnością pięknego języka i stylu była dla mnie tylko autobiograficzną przygodą autora.
Książka napisana dokładnie pod oczekiwania krytyków i decydentów kultury. Opisuje emigrantów w sposób tak pozytywny, że z góry ucina wszelka dyskusję. Autor wystawia swojej rodzinie laurkę i oczywiście wierzę , że w sposób zasłużony , ale też powodujący , że jako postaci w literaturze nie są oni ciekawi. Sama narracja jest chaotyczna i składa się z niepowiązanych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbyt dokładnie tłumaczona z Niemieckiego, ale poza tym zupełnie OK - ciekawa i interesująca.
Zbyt dokładnie tłumaczona z Niemieckiego, ale poza tym zupełnie OK - ciekawa i interesująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cymes!
No cymes!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem tę książkę w oryginale i musiałem przy tym cały czas zastanawiać się nad tym, jak poradziła sobie z tym tekstem tłumaczka, bo wiele z żartów związanych jest z językiem niemieckim, jego rozumieniem, no i z rozumieniem kultury i mentalności w Niemczech Zachodnich. Po pozytywnym odbiorze czytelników wnioskuję, że sobie poradziła.
Jest to książka, która nastraja bardzo optymistycznie mimo trudnych tematów, które są w niej poruszone. Dla mnie osobiście ważna, bo pomogła mi pewne sprawy w głowie uporządkować. Wszakże z tych chłopców spod ARAL-u wyrośli normalni ludzie, więc może jest nadzieja dla wszystkich chłopców spod wszystkich ARAL-i w Niemczech.
PS. Ale żeby po przeczytaniu tej książki szufladkować Stanišica jako "bośniackiego" pisarza, jak to robią niektórzy w swoich minirecenzjach, to trzeba być uparciuchem. Przecież m.in. o tym jest ta książka, że tożsamość jest rzeczą złożoną.
Przeczytałem tę książkę w oryginale i musiałem przy tym cały czas zastanawiać się nad tym, jak poradziła sobie z tym tekstem tłumaczka, bo wiele z żartów związanych jest z językiem niemieckim, jego rozumieniem, no i z rozumieniem kultury i mentalności w Niemczech Zachodnich. Po pozytywnym odbiorze czytelników wnioskuję, że sobie poradziła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to książka, która nastraja...
Pewnie to o czym pisze autor, poszukiwaniu swojego miejsca, wspomnienia, jest dla niego ważną historią. Dla mnie nie. Nie wciągnęła mnie ta książka.
Pewnie to o czym pisze autor, poszukiwaniu swojego miejsca, wspomnienia, jest dla niego ważną historią. Dla mnie nie. Nie wciągnęła mnie ta książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaša Stanišić to uchodźca z Jugosławii, uciekł z rodzicami przed prześladowaniami i wojną. Do Niemiec, gdzie sam zdecydowała się pozostać,a jego rodzice z czase emigrowali dalej, do Stanów Zjednoczonych.
„Skąd” to wielowymiarowa opowieść autobiograficzna, która łączy w sobie elementy wspomnień, refleksji nad tożsamością oraz historię rodzinną. To poszukiwanie tożsamości oraz swoich korzeni – to właśnie tytułowe „Skąd”.
Czytając tę książkę poczułam się naprawdę jak za czasu studiów, ponieważ książka spełnia wszystkie kryteria nurtu Migranteliteratur. Nurtu, który skupia się na doświadczeniach migrantów i ich potomków w Niemczech. Stanišić, jako autor pochodzenia bośniackiego, wnosi unikalną perspektywę, łącząc osobiste doświadczenia z szerszymi tematami migracji, tożsamości i przynależności.
Książka jest napisana w sposób nielinearny, co pozwala autorowi na swobodne przechodzenie między różnymi okresami swojego życia, od dzieciństwa spędzonego w Jugosławii po dorosłość w Niemczech. Może to sprawiać wrażenie pewnego chaosu, szczególnie z początku, ale tak naprawdę całość jest spójna.
Stanišić z dużą wrażliwością opisuje swoje doświadczenia jako uchodźca, a także relacje z bliskimi, zwłaszcza z babcią, która odgrywa kluczową rolę w jego wspomnieniach. Jest to bardzo ważny wątek, wokół którego kręcą się pozostałe i jest również dość unikatowy, ponieważ babcia jest osobą z demencją. I autor łączy tutaj jeszcze wspomnienia z czasów, gdy była w pełni sprawną, pełną wigoru staruszką, która pokazuje mu jego rodzinne strony, a kończy w bardzo otwarty sposób na jej pobycie w domu opieki, natomiast tak końców ma naprawdę wyjątkowy charakter, ponieważ z historii nielinearnej przechodzimy do powieści… paragrafowej, moi drodzy. Powieść paragrafowa to taka, w której czytelni kdecyduje, co się zadzieje dalej w historii. Mamy fragment, dwie opcje do wyboru na koniec i przechodzimy do wskazanej w opcji strony, nie czytamy więc wszystkiego po kolei. W kontekście problemów z pamięcią babci bohatera jest to bardzo wymowne i oryginalne i było dla mnie dużym zaskoczeniem.
Książka unika nadmiernej sentymentalności, choć bywa nostalgiczna, szczególnie gdy autor wraca pamięcią do smaków i zapachów dzieciństwa.
Jednocześnie w kontekście tożsamości autor zadaje mniej lub bardziej wprost różne pytania o to, co definiuje człowieka i jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i przyszłość, dochodząc momentami do być może prostych, ale trafiających do serca refleksji.
Książka „Skąd” jest przykładem literatury, która nie tylko opowiada o trudach i wyzwaniach związanych z migracją, ale także celebruje różnorodność kulturową i bogactwo doświadczeń, jakie przynoszą migranci do społeczeństwa niemieckiego. Są tutaj wątki naprawdę różnorodne, także polskie, i uderza tutaj ta świadomość, że nie jest to fikcja, a faktyczne wspomnienia.
Jako wątki istotne są tutaj: dzieciństwo, zmuszenie do emigracji z powodu prześladowań i wojny, adaptacja do życia w nowym kraju, a z czasem potem brak tożsamości. Autor staje się w pewnym momencie człowiekiem bez pochodzenia, bo urodził się w kraju, który przestał istnieć. I w którym do tego ruchu narodowościowe są bardzo silne po wojnie, a z jej początkiem zmuszają rodzinę do wyjazdu, ponieważ matka jest muzułmanką, a domy muzułmanów właśnie zaczęto palić.
Jest to duże zderzenie tych wszystkich kwestii, chociaż ogólnie nie jest to książka bardzo fascynująca. Nie czyta się jej z zapartym tchem, jest bardzo stonowana, nastawiona na przemyślenie, a nie na sensację, nie na krwawe jatki ani mocne słowa. Nie ma tu oskarżeń, autor pokazuje: „Hej, takie było moje życie, moje i moich bliskich, tak to pamiętam, w tle toczyła się historia”. Nic nie jest tu przerysowane na potrzeby fabuły i to może okazać się dla niektórych nudne. Jednak dla zainteresowanych taką perspektywą – uchodźcy z Jugosławii dorastającego w Niemczech w szkole, w której większość stanowią uchodźcy, w tym także imigranci z Polski, będzie bardzo dobrym wyborem.
Książka „Skąd” to nie tylko osobista historia autora, ale także uniwersalna opowieść o ludzkiej potrzebie przynależności i zrozumienia siebie. Przypomniała mi czasy studenckie, kiedy pod tym kątem robiliśmy analizy różnych tekstów migrantów piszących po niemiecku i cieszę się, że została wydana także w Polsce.
Saša Stanišić to uchodźca z Jugosławii, uciekł z rodzicami przed prześladowaniami i wojną. Do Niemiec, gdzie sam zdecydowała się pozostać,a jego rodzice z czase emigrowali dalej, do Stanów Zjednoczonych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Skąd” to wielowymiarowa opowieść autobiograficzna, która łączy w sobie elementy wspomnień, refleksji nad tożsamością oraz historię rodzinną. To poszukiwanie tożsamości...