W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii

302 str. 5 godz. 2 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Salsa
- Tytuł oryginału:
- La eternidad por fin comienza un lunes o El Grande Viaje del Cisne Negro sobre los lagos de hielo de Irlanda
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 302
- Czas czytania
- 5 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374954495
- Tłumacz:
- Barbara Jaroszuk
Książka Elisea Alberta jest urokliwą grą z magiczną prozą największych mistrzów - Garcii Marqueza i Bułhakowa. Mikrokosmos zbudowany z codziennych i niecodziennych tragedii, smutków, przemyśleń, małych lub wielkich triumfów oraz uciech.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii
Poznaj innych czytelników
189 użytkowników ma tytuł W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii na półkach głównych- Chcę przeczytać 94
- Przeczytane 86
- Teraz czytam 9
- Posiadam 72
- Ulubione 7
- 2011 3
- Literatura kubańska 2
- Literatura iberoamerykańska 2
- Na mojej półce 1
- Wymienię 1
Tagi i tematy do książki W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii
Nie chodzi o to, by zapomnieć (...),ale by umieć wspominać.
Pamiętaj, że prawdziwa sztuka rodzi się z miłości albo z nienawiści. Złość, zawiść czy żal nie na wiele się przydają, są zbyt ulotne.
dodaj nowy cytat
Więcej 































OPINIE i DYSKUSJE o książce W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna. Czyli Wojaże Czarnego Łabędzia po zlodowaciałych jeziorach Irlandii
rarytas dla fanów i fanek realizmu magicznego
rarytas dla fanów i fanek realizmu magicznego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czytałam i czytałam i czytałam. Im dalej tym bardziej wciągała, ale nie porwała. Wypożyczyłam, aby kontynuować poznawanie literatury kubańskiej. I jednak wolę poprzednie lektury.
Książkę czytałam i czytałam i czytałam. Im dalej tym bardziej wciągała, ale nie porwała. Wypożyczyłam, aby kontynuować poznawanie literatury kubańskiej. I jednak wolę poprzednie lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrywialne, słabe, mierne, szkoda czasu.
Trywialne, słabe, mierne, szkoda czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwna? Niezwykła? Tajemnicza i nietuzinkowa? Jedno jest pewne: najpiękniejszy opis doznania miłosnego,jaki kiedykolwiek czytałam. Wiele wartościowych stwierdzeń, uwag. Zwrócenie się do czytelnika i skierowanie jego uwagi na wiele istotnych spraw, które w codziennej gonitwie gubimy, a często także niechcemy zauważac. Autor to zdecydowanie esteta, wrażliwy na otaczający świat, a przede wszystkim na drugiego człowieka.
Dziwna? Niezwykła? Tajemnicza i nietuzinkowa? Jedno jest pewne: najpiękniejszy opis doznania miłosnego,jaki kiedykolwiek czytałam. Wiele wartościowych stwierdzeń, uwag. Zwrócenie się do czytelnika i skierowanie jego uwagi na wiele istotnych spraw, które w codziennej gonitwie gubimy, a często także niechcemy zauważac. Autor to zdecydowanie esteta, wrażliwy na otaczający...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem urzeczona. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału otworzyły mi się oczy i przede wszystkim serce bo to powieść o prawdziwej sztuce zrodzonej z miłości. Wielka niespodzianka. Eliseo przemówi do ludzi o specyficznie wyczulonej wrażliwości.
Jestem urzeczona. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału otworzyły mi się oczy i przede wszystkim serce bo to powieść o prawdziwej sztuce zrodzonej z miłości. Wielka niespodzianka. Eliseo przemówi do ludzi o specyficznie wyczulonej wrażliwości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tytule i krótkim opisie książki na jej tylnej okładce oczekiwałam czegoś innego. Mimo to nie mogę powiedzieć, bym całkowicie się zawiodła. Bohaterami tej opowieści jest grupa cyrkowców - wszyscy nieszczęśliwi. Książka pokazuje, jak każdy z nich poszukuje swojego miejsca. Niektóre wątki są przedstawione w sposób interesujący, inne chciałoby się przeskoczyć. Opowieść nie wciąga szczególnie.
Po tytule i krótkim opisie książki na jej tylnej okładce oczekiwałam czegoś innego. Mimo to nie mogę powiedzieć, bym całkowicie się zawiodła. Bohaterami tej opowieści jest grupa cyrkowców - wszyscy nieszczęśliwi. Książka pokazuje, jak każdy z nich poszukuje swojego miejsca. Niektóre wątki są przedstawione w sposób interesujący, inne chciałoby się przeskoczyć. Opowieść nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy było to udane podejście? Ciężko stwierdzić, gdyż krótko mówiąc książkę czytało mi się nad wyraz opornie. I jestem pewna, że książka o tak pięknym, absorbującym tytule mogłaby zdobyć moje serce bezzwłocznie i tak niewątpliwie się stało, pomijając pewne mankamenty. Zacznę od bardzo ważnej informacji, którą możemy znaleźć na okładce książki w krótkiej notce na temat autora- "niegdyś asystent Garcii Marqueza, jest dziś godnym następcą mistrza." Słowa, które niewątpliwie zadecydowały o tym, że książka trafiła w moje ręce (dodam, że za śmieszną cenę- 4,90). Jako miłośniczka literatury iberoamerykańskiej, realizmu magicznego i samego Marqueza bez namysłu zaopatrzyłam się w egzemplarz książki. Jeżeli chodzi o wcześniejszy cytat, to owszem, Alberto może i jest godnym następcą mistrza, ale naśladuje Go w sposób nieudolny. Gdybym dostała w ręce tą lekturę, opatrzoną czarną obwolutą- bez widocznego tytuły ani nazwiska pisarza, powiedziałabym śmiało, że jest to jak najbardziej świadoma stylizacja, dodatkowo przesycona groteską w kierunku twórczości Marqueza. Jednakże jestem pewna, że tak nie było. Najprościej rzecz ujmując Alberto przez lata współpracy z Mistrzem, przesiąknął Jego stylem, doborem słów, pomysłami. Zresztą co się dziwić, kto by nie chciał wyciągnąć takich lekcji poprzez obecność przy tworzeniu dzieł pisarza. W każdym razie Alberto brakuje wiele do "Miłości w czasach zarazy", nie wspominając już o "Stu latach samotności"...
Sam zamysł fabuły jest naprawdę ciekawy i gdyby pozbyć się kilku nużących wątków, byłoby o niebo lepiej. Otóż od pierwszych stron poznajemy cyrk Pięć gwiazdek, jak również jego trupę. Jesteśmy świadkami rozpadu cyrku pewnej grudniowej niedzieli, stanowiącej dla każdego bohatera sądny dzień. W ten sposób jedność, jaką był cyrk, rozpada się na kilka osobnych części, które stanowią bohaterowie- samotni, jednocześnie wolni. Zaczynają nowe życie, z dala od cyrkowych przyjaciół i dawnych obowiązków. Jest mag Asdurbal, walczący z szaleńczymi palpitacjami serca na widok pięknej akrobatki Anabelle, klaun Brunno, bliźniacy Caprilesowie, którzy będą zmuszeni nauczyć się żyć osobno, na własny rachunek, brzydula Dziecinka, walcząca o serce siłacza Blasa, Postumo- deklamator wierszy, noszący się z zamiarem otworzenia Szkoły Życia. Krótko mowiąc, cała gama najróżniejszych postaci, odmienne historie, wielorakie uczucia, różnorakie pragnienia.
"Życie jest wieczną walką sprzeczności, bo skłębionym ciemnościom bezustannie przeciwstawia się światło nadziei, a smutkowi materii- słodka obietnica marzenia, i że zawsze można zacząć od nowa, jeśli tylko umie się wybaczyć drugiemu człowiekowi grozę doznanego osamotnienia i własne, częste a przeraźliwe pragnienie śmierci."
"Czas, choć kruszy piramidy i wysusza oceany, nie mógł ponosić całej winy za udrękę
jaka malowała się w tym spojrzeniu- swoje musiał zrobić przede wszystkim brak miłości."
"Jeśli się śmiała, to przez łzy; jeśli wzdychała, to z czarnych głębi melancholii. "Moja dusza mieszka tuż pod skórą- zmierzchy mnie obnażają"- mawiała."
To jedne z moich ulubionych cytatów, a zaglądając na ostatnią stronę, gdzie wynotowałam strony z najpiękniejszymi zdaniami, liczę, że jest ich 20. Tak dziwnie się złożyło, że moja recenzja ukazuje książkę w negatywnym świetle. A więc sprostowanie- książka Eliseo Alberto jest pozycją jak najbardziej godną polecenia, choć mającą kilka wad. Ja czytałam książkę przez pryzmat twórczości Gabriela Garcii Marqueza i myślę, że to było zgubne i sprawiło, że odebrałam ksiązkę w ten, a nie inny sposób. W każdym razie, słowa odnalezione na kartach "W poniedziałek wieczność wreszcie się zaczyna..." odłożyłam głęboko w sercu, bo są bez dwóch zdań piękne, trafne i prawdziwe.
Czy było to udane podejście? Ciężko stwierdzić, gdyż krótko mówiąc książkę czytało mi się nad wyraz opornie. I jestem pewna, że książka o tak pięknym, absorbującym tytule mogłaby zdobyć moje serce bezzwłocznie i tak niewątpliwie się stało, pomijając pewne mankamenty. Zacznę od bardzo ważnej informacji, którą możemy znaleźć na okładce książki w krótkiej notce na temat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to