rozwińzwiń

Miłość matki

Okładka książki Miłość matki autora Santa Montefiore, 9788381397476
Okładka książki Miłość matki
Santa Montefiore Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Mother's Love
Data wydania:
2022-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2022-05-18
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381397476
Tłumacz:
Małgorzata Szubert
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość matki w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Miłość matki

Średnia ocen
6,3 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miłość matki

avatar
16672
2898

Na półkach: ,

Twórczość Santy Montefiore od lat kojarzy się z malowniczymi krajobrazami, rodzinnymi sekretami i wielkimi uczuciami, które potrafią przetrwać dziesięciolecia. W powieści „Miłość matki” autorka ponownie zabiera nas w podróż do świata, w którym przeszłość nieustannie puka do drzwi teraźniejszości, a więzi krewne stają się zarówno przekleństwem, jak i wybawieniem. Tym razem jednak, mimo znaku jakości, jakim jest nazwisko autorki, lekturę oceniam na umiarkowane 6/10.

Książka to klasyczny przykład literatury obyczajowej z wyższej półki, która niestety momentami wpada w pułapkę własnej przewidywalności. Fabuła koncentruje się na skomplikowanych relacjach między matkami a córkami, analizując, jak dawne błędy i przemilczenia rzutują na kolejne pokolenia. Montefiore z dużą sprawnością buduje atmosferę – opisy przyrody, duszne emocje i specyficzny, nostalgiczny klimat to zdecydowane plusy tej pozycji. Czytelnik z łatwością zatapia się w wykreowanym świecie, co jest zasługą niezwykle plastycznego i eleganckiego języka pisarki.

Dlaczego więc tylko szóstka? Głównym problemem „Miłości matki” jest jej tempo oraz pewna schematyczność bohaterów. Niektóre wątki zdają się niepotrzebnie przeciągnięte, a dialogi chwilami ocierają się o nadmierny melodramatyzm, który może nużyć osoby szukające bardziej surowej prozy. Choć motyw poświęcenia i matczynego oddania jest poruszający, w kilku momentach miałem wrażenie, że autorka idzie na skróty, serwując nam rozwiązania znane z jej poprzednich dzieł. Brakuje tu owego „pazura” lub świeżości, która wyróżniałaby ten tytuł na tle bogatego dorobku Montefiore.

Krótki bilans lektury
Zalety: Piękny styl, emocjonalna głębia, doskonałe budowanie nastroju.

Wady: Powolna akcja, przewidywalne zwroty fabularne, pewna wtórność motywów.

Dla kogo: Dla wiernych fanek autorki i osób kochających sagi rodzinne w brytyjskim stylu.

To solidna pozycja na leniwe popołudnie, która otuli Cię swoją ciepłą aurą, ale prawdopodobnie nie zostanie w Twojej pamięci na lata.

Twórczość Santy Montefiore od lat kojarzy się z malowniczymi krajobrazami, rodzinnymi sekretami i wielkimi uczuciami, które potrafią przetrwać dziesięciolecia. W powieści „Miłość matki” autorka ponownie zabiera nas w podróż do świata, w którym przeszłość nieustannie puka do drzwi teraźniejszości, a więzi krewne stają się zarówno przekleństwem, jak i wybawieniem. Tym razem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
771
674

Na półkach:

Po śmierci synka, Celeste nie umie się podnieść i korzystać z życia. Jej bliscy nie potrafią jej już pomóc. Być może przybycie na pięć dni siostrzeńca jej męża zmieni nastawienie kobiety, albo...jeszcze bardziej pogrąży ją w smutku.

Krótkie, bo niespełna 80 stronnicowe opowiadanie o stracie, przegranej walce z chorobą, żałobie, niezrozumieniu, poczuciu niesprawiedliwości jakie dotknęło matkę po śmierci jedynego, małego synka. Miłość matki do dziecka to coś niewątpliwie wyjątkowego. Coś czego nie da się pozbyć bo tego dziecka już nie ma wśród żywych, coś co boli kiedy widzimy,że dzieje się mu krzywda. Ile może trwać żałoba i "pogodzenie" się ze śmiercią? Tydzień, miesiąc, rok...czy wogóle można się z czymś takim pogodzić?
Piękna, krótka opowieść o potrzebie zmiany i innych potrzebach ukrytych gdzieś głęboko jednak pragnących się ujawnić. Poruszająca i nieco metafizyczna ale dająca nadzieję na lepsze.

Po śmierci synka, Celeste nie umie się podnieść i korzystać z życia. Jej bliscy nie potrafią jej już pomóc. Być może przybycie na pięć dni siostrzeńca jej męża zmieni nastawienie kobiety, albo...jeszcze bardziej pogrąży ją w smutku.

Krótkie, bo niespełna 80 stronnicowe opowiadanie o stracie, przegranej walce z chorobą, żałobie, niezrozumieniu, poczuciu niesprawiedliwości...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2469
741

Na półkach:

Proste, pięknie napisane krótkie opowiadanie o matczynej miłości. Wzruszające i z morałem. Jedyną uwagę mam do wydawcy - jeśli ktoś lubi czytać książki Montefiore to kupi je obojętnie czy mają 500 stron czy 70. Ta realnie ma ok. 70-80 stron, a nie 120, jak próbuje nabrać nas wydawca. Czytelnicy głównie idą na jakość a nie ilość stron. Umieszczenie aż dwóch (!) fragmentów innych powieści Montefiore w tej książce nie jest niczym więcej jak próbą sprawienia, że książka będzie wydawała się grubsza, a co za tym idzie - jej cena będzie wyższa. Rozumiem jeśli umieszcza się fragment książki, który będzie jej zapowiedzią. Wtedy wiadomo, że jest to robione po to żeby zachęcić czytelnika do kupienia następnej książki, jeśli spodoba nam się przeczytany fragment. Natomiast w tym przypadku - jeden prolog dotyczy książki, która już dawno jest na rynku dostępna, a drugi książki, która nie została wydana i nawet nie ma w planach jej wydania w Polsce. Po co zatem? Po to że 120 stron wygląda lepiej niż 70? Słabe.

Proste, pięknie napisane krótkie opowiadanie o matczynej miłości. Wzruszające i z morałem. Jedyną uwagę mam do wydawcy - jeśli ktoś lubi czytać książki Montefiore to kupi je obojętnie czy mają 500 stron czy 70. Ta realnie ma ok. 70-80 stron, a nie 120, jak próbuje nabrać nas wydawca. Czytelnicy głównie idą na jakość a nie ilość stron. Umieszczenie aż dwóch (!) fragmentów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

154 użytkowników ma tytuł Miłość matki na półkach głównych
  • 97
  • 57
45 użytkowników ma tytuł Miłość matki na półkach dodatkowych
  • 20
  • 10
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Miłość matki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miłość matki