
Legenda o popiołach i wrzasku

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Legenda o popiołach i wrzasku (tom 1)
- Data wydania:
- 2022-02-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-02-23
- Liczba stron:
- 600
- Czas czytania
- 10 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367054560
Długo zapowiadana i wyczekiwana – nowa, zupełnie inna książka Anny Bartłomiejczyk i Marty Gajewskiej rozpoczynająca niezwykłą sagę fantasy! Wyobraźcie sobie połączenie „Gry o tron” i trylogii „Grisza”. To wartka i przejmująca opowieść o wojnie i odkrywaniu siebie, która rozpali was do czerwoności!
Antoinette żyje na północy, w królestwie Tesaryth. Jest pokojową pracującą w królewskim pałacu. Niespodziewanie otrzymuje stanowisko książęcej ochmistrzyni, co oznacza, że będzie zarządzać służbą tajemniczego księcia Fiyonna Corvusa. To on powoli odkryje drzemiący w niej magiczny talent, który odziedziczyła po swoich potężnych przodkiniach. Okaże się, że przeszłość Antoinette, a zarazem historia jej rodziny, wygląda zupełnie inaczej, niż jej się do tej pory wydawało.
Na południu Rosemary i Raina, księżniczki Zjednoczonego Królestwa Elendoru, stają przed wielkim wyzwaniem. Ktoś dokonuje zamachu stanu i odbiera należny im tron. Oszołomione zdradą siostry uciekają w głąb kontynentu. Zmuszone są zebrać wielu sojuszników, żeby odzyskać swój ukochany dom. Nie spodziewają się, że w międzyczasie odkryją podziemny świat, który wprawi w drganie wojenne bębny, a nad ich przeznaczeniem zawiśnie wizja nadciągającej zagłady.
Czy Antoinette przetrwa próbę i stanie się tą, na którą czekano od lat? Czy siostrzana miłość Rosemary i Rainy jest w stanie przezwyciężyć to, co nieuniknione?
„Legenda o popiołach i wrzasku” to emocjonalny rollercoaster i wstęp do fantastycznej serii, która zawładnie sercami czytelników!
Kup Legenda o popiołach i wrzasku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Legenda o popiołach i wrzasku
Poznaj innych czytelników
1370 użytkowników ma tytuł Legenda o popiołach i wrzasku na półkach głównych- Chcę przeczytać 673
- Przeczytane 667
- Teraz czytam 30
- Posiadam 228
- 2022 50
- Fantastyka 18
- 2023 13
- Fantasy 11
- Chcę w prezencie 11
- 2024 9




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Legenda o popiołach i wrzasku
Chciałabym powiedzieć, że ta książka mi się nie podobała, bo jest z gatunku, po który sięgam rzadko. Ale prawda jest niestety taka, że jest to słaba literatura.
Wtórne wątki. Nudne. Z bohaterami, do których nie ma jak się przywiązać. Wydarzenia mocno przewidywalne, a w chwilach, gdy jednak zaskakują, robią to deus-ex machinowo i tylko irytują czytelnika.
Ciężko się przez to brnęło. Zwłaszcza ostatnie 200 stron, gdy jeden wątek fabularny pędził na łeb na szyję, a drugi wydawał się nawet nie zaczęty.
Chciałabym powiedzieć, że ta książka mi się nie podobała, bo jest z gatunku, po który sięgam rzadko. Ale prawda jest niestety taka, że jest to słaba literatura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWtórne wątki. Nudne. Z bohaterami, do których nie ma jak się przywiązać. Wydarzenia mocno przewidywalne, a w chwilach, gdy jednak zaskakują, robią to deus-ex machinowo i tylko irytują czytelnika.
Ciężko się...
To była dziwna książka. Zdecydowanie widać, że pisały ją dwie osoby, co niestety nie jest komplementem.
Pojawiły się dwa główne wątki: Północy i Południa, które łączył jedynie świat i zapewne system magii. Każdy z nich zajmował mniej więcej połowę książki, jednak styl autorek był tak różny, że gdyby autorka Południa opisywała wydarzenia na Północy, to zajęłoby jej to 30 stron, a nie 300, natomiast gdyby było na odwrót, to na Południe i 1500 pewnie by nie starczyło (a również było 300). Tempo akcji jest tak nierówne, że w rozdziale na Południu mamy miecze, strzały, smoki, tu ktoś umiera, tu ktoś nie wykonuje rozkazu, tu kogoś porywają, rozdział się urywa, przechodzimy na Północ i… dostajemy malowniczy opis śniegu, przejażdżkę powozem i problem zajęcia odpowiedniego miejsca przy stole.
Może ten kontrast miał być zabiegiem artystycznym, pokazującym jak mogą się różnić priorytety mieszkańców różnych regionów na świecie. Jeśli tak, to doceniam, ale wykonanie kompletnie mi do gustu nie przypadło. Mam wrażenie, że to jest moje przemyślenie, a nie skrupulatnie zaplanowany zabieg.
Akcja na Północy, choć zdecydowanie bardziej klimatyczna, to przez cały tom zdaje się w ogóle nie posuwać do przodu. Postacie niby przechodzą jakiś rozwój, ale zarazem mam wrażenie, że jednego z dwóch głównych w ogóle nie poznałam, a bardzo na to czekałam, bo była to postać, która intrygowała mnie najbardziej. Do tego na początku miałam gigantyczny zgrzyt z wyborem nazw/imion, bo w przeciągu 5 stron pojawiło się mnóstwo takich, które budziły u mnie zupełnie różne skojarzenia (na pierwszy rzut oka!),a jednak miały pochodzić z tego samego kraju:
Antoinette –> brzmi francusko,
Siena –> miasto we Włoszech,
Moira -> określenie na „los”, „przeznaczenie” w starożytnej Grecji,
Oesterberg, Flugstadt -> pachnie niemieckim,
Yrsa -> imię fińskie,
Ulricha -> von Jungingen? Czy to damska wersja mistrza zakonu krzyżackiego walczącego pod Grunwaldem?
Vande Sjel -> „Vande mataram” to pieśń narodowa Indii, ciel (czytane mniej więcej jako /sjel/) to z francuskiego niebo
Ta kombinacja sprawiła, że byłam naprawdę bliska DNFu, ale postanowiłam zrobić research i pomyśleć trochę o tym, co w sumie zrozumiałam z loru tego świata. Okazuje się, że część z powyższych nazw istnieje jako rzeczywiste słowa w jednym ze starych języków północnoeuropejskich, a pozostałe prawdopodobnie da się wyjaśnić historią świata. Jedno tłumaczenie nawet wybitnie mi się spodobało, dzięki czemu mogłam wreszcie usiąść do tej książki i (w miarę) cieszyć się z jej lektury. Nie zmienia to jednak faktu, że dobór tych nazw dalej uważam za dość niefortunny.
Przechodząc do Południa: tu działo się wybitnie dużo, choć dopiero gdzieś od połowy książki. Czytało się to zdecydowanie szybciej, ale rozwój postaci i relacji między nimi… Posłużę się tu cytatem: „Po chwili przypomniało jej się wrażenie, które ogarnęło ją po krótkim pocałunku od [imię]. Stali się sobie bliżsi, zmiana była wyraźnie dostrzegalna”. Przeczytawszy to, musiałam się cofnąć, przeczytać jeszcze raz, odłożyć książkę na pięć minut i spróbować przypomnieć sobie scenę rzeczonego pocałunku. Nie udało mi się. Co jest również dostatecznym komentarzem dla owej „wyraźnie dostrzegalnej zmiany” w relacji bohaterów.
Mimo powyższego narzekania, nie oceniam książki całkiem negatywnie. Tkwi w niej jakiś potencjał i intrygowała mnie wystarczająco, bym tworzyła teorie. Jedna z nich ciekawi mnie tak bardzo, że stworzyła dylemat dotyczący kupna kolejnej części. I coś czuję, że może nie od razu, ale w pewnej chwili rzeczywiście skuszę się na kontynuację.
To była dziwna książka. Zdecydowanie widać, że pisały ją dwie osoby, co niestety nie jest komplementem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPojawiły się dwa główne wątki: Północy i Południa, które łączył jedynie świat i zapewne system magii. Każdy z nich zajmował mniej więcej połowę książki, jednak styl autorek był tak różny, że gdyby autorka Południa opisywała wydarzenia na Północy, to zajęłoby jej to 30...
Miało być dobrze, miało być lekko, a wyszedł flop.
Zacznę od tego, że po dziś dzień nie wiem dokąd miała zmierzać ta historia i w sumie dokąd będzie zmierzać w kolejnych tomach.
Fabuła i wykreowany przez autorki świat są bardzo złożone i nie mogę pozbyć się wrażenia, że fabuła nie nadążała za kreacją i przedstawieniem świata i polityki. Wymęczyła mnie niemiłosiernie, czytałam ją prawie 4 m-ce, a nie jest ani jakaś bardzo gruba, ani trudna. Skończyłam tylko dlatego, że liczyłam, że moje pozytywne uczucia z początku, jeszcze wrócą, ale nie doszło do tego nigdy.
Początkowo zapowiadało się dobrze, ale im dalej tym gorzej i coraz bardziej traciłam zainteresowanie tą historią. Dodatkowy problem stanowi sama koncepcja fabuły. Nie jest to pierwszy raz, kiedy fabuła rozpoczyna się w dwóch totalnie różnych miejscach, ale zwykle wątki zmierzają ku przecięciu się, na co liczyłam i tutaj. No i co? No i się przeliczyłam, jest subtelna zapowiedź, że w kolejnym tomie może do tego dojść, ale obecnie nie planuję tego, bo zwyczajnie szkoda mi czasu. Może jakbym nie miała nic innego, ciekawszego.
Czara goryczy przelała się już w końcówce, gdzie doszło do pewnej sytuacji, która powinna zostać uwzględniona w TW i generalnie nie miała sensu fabularnego, w szerszym ujęciu. Bardzo mocno popsuło to dla mnie całą historię i utwierdziło w przekonaniu, że nie jest to książka dla mnie.
Na pewno znajduje swoich nowych odbiorców, bo inaczej wydawnictwo nie wydałoby jej w całości, ale patrząc ile książek, które są częścią serii, zostało wydanych i nigdy nie doczekaliśmy się 2 tomu, a za granicą już wyszedł, to dla mnie jest to zmarnowany potencjał, bo wolałabym przeczytać tamte historie do końca, niż dostać tę w całości, której nawet nie chcę mi się kończyć.
Miało być dobrze, miało być lekko, a wyszedł flop.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od tego, że po dziś dzień nie wiem dokąd miała zmierzać ta historia i w sumie dokąd będzie zmierzać w kolejnych tomach.
Fabuła i wykreowany przez autorki świat są bardzo złożone i nie mogę pozbyć się wrażenia, że fabuła nie nadążała za kreacją i przedstawieniem świata i polityki. Wymęczyła mnie niemiłosiernie,...
Podchodziłam do książki z obawami, ale zupełnie niepotrzebne. Dwa wątki (Północy i Południa) zupełnie od siebie różne, ale nie stanowi to problemu. Pierwszy jest bardziej powolny, ale obfituje w bardzo plastycznie i "magicznie :)" przedstawiony system magiczny. Drugi to zdecydowanie przygoda i akcja lecąca na łeb na szyję, ale znalazł się w tym czas na poznanie postaci i relacji między nimi. W tym tomie bardziej podoba mi się wątek Południa. Relacja między Rose i Rainą, to mój ulubiony motyw w całej historii, a Raina to ulubiona postać.
Podchodziłam do książki z obawami, ale zupełnie niepotrzebne. Dwa wątki (Północy i Południa) zupełnie od siebie różne, ale nie stanowi to problemu. Pierwszy jest bardziej powolny, ale obfituje w bardzo plastycznie i "magicznie :)" przedstawiony system magiczny. Drugi to zdecydowanie przygoda i akcja lecąca na łeb na szyję, ale znalazł się w tym czas na poznanie postaci i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzykro mi, ale tylko 5/10.
Pierwsza połowa książki spokojnie mogła zostać zawarta w 150 stronach, a rozciągnięto ją do 300. Druga połowa wypadła lepiej, ale mimo to wątek Antoinette był dla mnie wyjątkowo nudny. Domyślam się, że to jedynie zarys i zostanie on rozwinięty w kolejnej części, ale niestety tutaj odebrał książce sporo tempa i zaangażowania.
Przykro mi, ale tylko 5/10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza połowa książki spokojnie mogła zostać zawarta w 150 stronach, a rozciągnięto ją do 300. Druga połowa wypadła lepiej, ale mimo to wątek Antoinette był dla mnie wyjątkowo nudny. Domyślam się, że to jedynie zarys i zostanie on rozwinięty w kolejnej części, ale niestety tutaj odebrał książce sporo tempa i zaangażowania.
Zdaje się być dosyć łatwą, ale jednak wciągającą lekturą. Ciężko mi się było oderwać mimo, że książka sprawia wrażenie "prostej". Możliwe, że to wrażenie jest spowodowane pełnym plot twistów Szklanym Tronem i dworami, które były jednymi z ostatnich książek jakie czytałam i wyraźnie nadają poziom. Bardzo podoba mi się wizja magii
Zdaje się być dosyć łatwą, ale jednak wciągającą lekturą. Ciężko mi się było oderwać mimo, że książka sprawia wrażenie "prostej". Możliwe, że to wrażenie jest spowodowane pełnym plot twistów Szklanym Tronem i dworami, które były jednymi z ostatnich książek jakie czytałam i wyraźnie nadają poziom. Bardzo podoba mi się wizja magii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątek Antoinette: 4,5/5
Wątek Rainy: 1,5/5
Inaczej nie da się tego określić.
Wątek Antoinette: 4,5/5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątek Rainy: 1,5/5
Inaczej nie da się tego określić.
Teraz był to re-read
Pierwszy raz skończyłam czytać 29 listopada 2023 roku.
Teraz był to re-read
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz skończyłam czytać 29 listopada 2023 roku.
Miło się czytało, ale spodziewałam się czegoś więcej. Wiele wątków to znane motywy, inne są ich wariacją. Świat jest bardzo rozbudowany, wręcz zbyt. Mamy magię i smoki, i polityczne zagrywki, i różne stronnictwa i ludy. Tego jest po prostu za dużo, jak na historię o odkrywaniu siebie i tworzeniu relacji. I właściwie tego mi zabrakło, czasu, rozmów, mniej ważnych wydarzeń, dzięki którym poznalibyśmy bohaterów i sami doszlibyśmy do tego, co między nimi jest, zamiast ślepo wierzyć narracji: spotkali się, czyli się polubią.
Miło się czytało, ale spodziewałam się czegoś więcej. Wiele wątków to znane motywy, inne są ich wariacją. Świat jest bardzo rozbudowany, wręcz zbyt. Mamy magię i smoki, i polityczne zagrywki, i różne stronnictwa i ludy. Tego jest po prostu za dużo, jak na historię o odkrywaniu siebie i tworzeniu relacji. I właściwie tego mi zabrakło, czasu, rozmów, mniej ważnych wydarzeń,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to– Ogień twego smoka nie zrani twojej duszy – powiedział uroczyście Grattzo, odsuwając się lekko od ołtarza. – Tak jak oręż twój nie wypędzi duszy twego smoka.
Magia wydobywająca się ze źródła jest jak woda. Musisz pozwolić jej przez siebie swobodnie płynąć."
(...) kiedy nie możesz czegoś mieć i w dodatku posiadasz władzę, możesz tego zakazać. Wtedy nikt nigdy nie zyska nad tobą przewagi.
Dwa królestwa, dwie odrębne historie, trzy bohaterki , zakazana miłość I magia a przede wszystkim smoki! Właśnie to wszystko okazało się dla mnie tak kuszące a całości dopełniło piękne wydanie tej historii.
Na Północy, a dokładniej w stolicy tego imperium - Flugstadt w pałacu znanym Gniazdem mieszka pokojówka arcyksiecia Fiyona - Antionette, dziewczyna nie znająca swoich korzeni ani nawet prawdziwego nazwiska.
Po drugiej stronie spotykamy dwie księżniczki Elendoru, mieszkanki pałacu królewskiego w Kantalarze- Rosmary i Rainę , które w wyniku zamachu przeprowadzonego przez ich wuja tracą swoich bliskich i zmuszone są opuścić jedyny dom jaki znają , jednak ich sojusznikiem zostaje Bash , dowódca królewskiej straży.
Kim jest James i z jakimi trudnościami będą walczyć kobiety?
Jak połączą się ich losy?
O tym musicie się przekonać.
Dawno nie spotkałam się z powieścią opisywaną równie skrajnie jak ta. I muszę przyznać, że dobrze zrobiłam nie sugerując się ilością tych nieprzychylnych ponieważ dostałam wszystko czego oczekuję po dobrym fantasy - ciekawą fabułę , zwroty akcji , unikatowych bohaterów oraz naprawdę dobrze wykreowane uniwersum, a wszystko napisane z dużą swobodą i pasją. Bardzo mi się podobało, a zakończenie pozostawiło mnie z otwartą buzią i już teraz biorę się za drugą część tego cuda 💜
– Ogień twego smoka nie zrani twojej duszy – powiedział uroczyście Grattzo, odsuwając się lekko od ołtarza. – Tak jak oręż twój nie wypędzi duszy twego smoka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagia wydobywająca się ze źródła jest jak woda. Musisz pozwolić jej przez siebie swobodnie płynąć."
(...) kiedy nie możesz czegoś mieć i w dodatku posiadasz władzę, możesz tego zakazać. Wtedy nikt nigdy...