Reportaże z Wolnego Miasta 1926-1928

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Danzig w Gdańsku
- Data wydania:
- 2021-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379082100
- Tłumacz:
- Janusz Mosakowski
Richard Teclaw – podpisujący artykuły pseudonimem Ricardo – był jednym z najpopularniejszych gdańskich dziennikarzy okresu międzywojennego. W swych tekstach poruszał różnorodne tematy, najczęściej skupiał się jednak na sprawach kryminalnych i sądowych. Pisał o drobnych cwaniaczkach i prawdziwych łotrach, o naiwnych pannach i starych szlorach, o hodowcach gołębi, złośliwych urzędnikach czy hazardzistach. Nie interesowali go wielcy panowie ani bogate damy – zawsze pozostawał blisko ludzi zwyczajnych. Zgodnie z socjaldemokratycznymi przekonaniami sprzeciwiał się niesprawiedliwości, stawał po stronie słabszych i odważnie krytykował nieuczciwych sędziów, za co zapłacił niejedną grzywnę.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Reportaże z Wolnego Miasta 1926-1928 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Reportaże z Wolnego Miasta 1926-1928
Poznaj innych czytelników
24 użytkowników ma tytuł Reportaże z Wolnego Miasta 1926-1928 na półkach głównych- Chcę przeczytać 17
- Przeczytane 7
- Posiadam 6
- ✶Historia✶ 1
- Chcę przeczytać - nie posiadam 1
- Literatura gdańska 1
- SCAN 1
- Reportaże, podróże i historia 1
- 2022 1
- ✶Gdańsk✶ 1































OPINIE i DYSKUSJE o książce Reportaże z Wolnego Miasta 1926-1928
Całkiem szczerze to nudnawe te reportaże. Lubię te gdańskie serie Słowa Obraz, bo jestem z GD i świetnie mi się czyta o moim mieście sprzed 100, 200 lat. Wszystkie te ciekawe, historyczne opisy ulic, zwyczajów Gdańszczan itp. I też dlatego sięgnęłam po tę pozycję. Jednak tak jak napisałam wyżej trochę to jednak mało ciekawe, choć niektóre okraszone dobrym humorem. Sprawy drobnych przestępstw w większości. Kradzieży, naciągnięć, kłótni sąsiedzkich i swad, czyli wszystko po staremu między ludźmi.
Dużo napomknięć o dawnych, gdańskich nożownikach. Zwłaszcza ostatni reportaż w tym tomie..jak to w międzywojennym Gdańsku przestępstwa z użyciem noża były codziennością półświatka miasta. Zwyczajem wręcz naszych miejskich ulic i ciemnych zaułków. Cięcia, pchnięcia, ataki śmiertelne, ale też tylko powierzchowne, by postraszyć i okraść. To był chleb powszedni. A mimo to niewielkie kary były przewidziane dla takich oprychów. I o ironio! blisko 100 lat później Prezydent miasta Gdańska Paweł Adamowicz zginął właśnie od noża, zamordowany w centrum miasta podczas przemówienia z okazji WOŚP.
Całkiem szczerze to nudnawe te reportaże. Lubię te gdańskie serie Słowa Obraz, bo jestem z GD i świetnie mi się czyta o moim mieście sprzed 100, 200 lat. Wszystkie te ciekawe, historyczne opisy ulic, zwyczajów Gdańszczan itp. I też dlatego sięgnęłam po tę pozycję. Jednak tak jak napisałam wyżej trochę to jednak mało ciekawe, choć niektóre okraszone dobrym humorem. Sprawy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEck woar di wiese ...
Dlaczego interesuje mnie Gdańsk ? Matemblewo, św. Wojciech, Bazylika Mariacka - 350 lat protestancka, Solidarność - no i co z tego wyszło/wychodzi ? Lasy Oliwskie. Też dwukrotnie Wolne Miasto Gdańsk.
Reportaże tak mi się średnio podobały. Autor był dziennikarzem pisma socjaldemokratów Danziger Volkstimme. W 1933 uciekł z Gdańska, finalnie do Wielkiej Brytanii.
Eck woar di wiese ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego interesuje mnie Gdańsk ? Matemblewo, św. Wojciech, Bazylika Mariacka - 350 lat protestancka, Solidarność - no i co z tego wyszło/wychodzi ? Lasy Oliwskie. Też dwukrotnie Wolne Miasto Gdańsk.
Reportaże tak mi się średnio podobały. Autor był dziennikarzem pisma socjaldemokratów Danziger Volkstimme. W 1933 uciekł z Gdańska, finalnie do Wielkiej...
Sympatyczne reportaże kryminalne z międzywojennego Gdańska. Pisane lekkim piórem, z humorem i ciętym dowcipem. Styl autora bardzo przypomina mi satyryczne felietony sądowe Jerzego Urbana z czasów PRL.
Lektura z uśmiechem na jakieś dwa wieczory. Dodatkowym walorem jest przedstawienie gdańskiego, lokalnego niemieckiego dialektu.
Sympatyczne reportaże kryminalne z międzywojennego Gdańska. Pisane lekkim piórem, z humorem i ciętym dowcipem. Styl autora bardzo przypomina mi satyryczne felietony sądowe Jerzego Urbana z czasów PRL.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura z uśmiechem na jakieś dwa wieczory. Dodatkowym walorem jest przedstawienie gdańskiego, lokalnego niemieckiego dialektu.
Bardzo ciekawostkowe opowieści z Gdańska, reportaże na temat tutejszej codzienności w latach 1926-1928. Bardziej dla koneserów, których po prostu interesuje historia miasta, a raczej wycinek jej codzienności z tego okresu. Pewnie mało będzie takich osób - ale ja jestem jedną z nich i bawiłem się przednio :3
Bardzo ciekawostkowe opowieści z Gdańska, reportaże na temat tutejszej codzienności w latach 1926-1928. Bardziej dla koneserów, których po prostu interesuje historia miasta, a raczej wycinek jej codzienności z tego okresu. Pewnie mało będzie takich osób - ale ja jestem jedną z nich i bawiłem się przednio :3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna wspaniała pozycja z serii "Danzig w Gdańsku". Ale mimo najszczerszych chęci nie da się ukryć, że przede wszystkim dla pasjonatów Gdańska, międzywojennego życia społecznego (tamże),sądownictwa (też tamże) i Missingsch (dolnoniemiecki dialekt używany w Gdańsku, czyli znów, tamże). Treść bowiem mocno osadzona jest w swoich czasach i realiach, w efekcie czego ta czasoprzestrzenna hermetyczność może nie być szczególnie przekonująca dla współczesnego czytelnika, najczęściej pochodzącego z innego przecież kręgu kulturowego.
To, co może zainteresować większą grupę czytelników to pojawiające się już wtedy (1926-1928) wątki spod znaku swastyki - jednoznacznie potępiane przez reportażystę związanego przecież z socjaldemokratyczną gazetą Danziger Volksstimme, która nazistów krytykowała od początków ich działalności w Gdańsku. Późniejsze wzmocnienie siły hitlerowskiej w gdańskim parlamencie dla autora i innych dziennikarzy skończyło się szykanami i w efekcie ich polityczną emigracją.
Jakby nie patrzeć, ja się dobrze bawiłam, ale zrozumiem i się nie obrażę, jeśli ktoś uzna "Reportaże z Wolnego Miasta" za lekturę niezbyt interesującą.
Kolejna wspaniała pozycja z serii "Danzig w Gdańsku". Ale mimo najszczerszych chęci nie da się ukryć, że przede wszystkim dla pasjonatów Gdańska, międzywojennego życia społecznego (tamże),sądownictwa (też tamże) i Missingsch (dolnoniemiecki dialekt używany w Gdańsku, czyli znów, tamże). Treść bowiem mocno osadzona jest w swoich czasach i realiach, w efekcie czego ta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to