Kochankowie i pisarze

Okładka książki Kochankowie i pisarze
Lily King Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Writers & Lovers
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2021-07-06
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-06
Data 1. wydania:
2020-01-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382341867
Tłumacz:
Magdalena Koziej
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
115 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2762
1090

Na półkach:

Nudna. Dobrze napisana, ale to książka o niczym. Pół tekstu o pracy głównej bohaterki w knajpie. Nudne szczegóły jej nieciekawego życia. Zastanawiałam się, czemuż ta kobieta ciągle się tak nad sobą użala i ciągle jest nieszczęśliwa, i o co właściwie jej chodzi.

Nudna. Dobrze napisana, ale to książka o niczym. Pół tekstu o pracy głównej bohaterki w knajpie. Nudne szczegóły jej nieciekawego życia. Zastanawiałam się, czemuż ta kobieta ciągle się tak nad sobą użala i ciągle jest nieszczęśliwa, i o co właściwie jej chodzi.

Pokaż mimo to

6
avatar
63
62

Na półkach:

Główna bohaterka - Casey jest zlepkiem strachów takich jak: lęk przed utratą pracy, zdrowia, niemoc twórcza, problemy finansowe, sercowe oraz śmierć matki i odrzucenie ojca.

Bohaterka powieści sprawia wrażenie osoby nieporadnej, nieogarniętej, wiecznie narzekającej i niepotrafiącej wziąć się w garść ale, jednak, skupionej na jednym marzeniu, aby zostać cenioną pisarką. To marzenie i trudności, z jakimi musi się zmierzyć na co dzień stanowią, clou powieści.

Lily King stworzyła postać bardzo rzeczywistą, tak prawdziwą w swej samotności, że wielu z nas może się z nią utożsamiać. Pomimo braku wsparcia, stabilizacji, jest w niej wiara, że się uda, że jednak zostanie powieściopisarką, bo przecież książki są treścią jej życia (jak wielu innych, chociaż nie aspirujących do miana pisarzy, ale wiernych czytelników).

Żeby jednak atmosfera przygnębiającej niemocy nie zawładnęła Casey, pisarka uzbroiła ją w ambicję, nadzieję,
błyskotliwość i poczucie humoru.

Autorka zręcznie wprowadziła nas w
świat twórców literackich, ich trudów pisania, rozterek duchowych i nie zawsze zdrowych ambicji oraz zmagań z brakiem natchnienia.

📚 Ocena 1-10: 7

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Główna bohaterka - Casey jest zlepkiem strachów takich jak: lęk przed utratą pracy, zdrowia, niemoc twórcza, problemy finansowe, sercowe oraz śmierć matki i odrzucenie ojca.

Bohaterka powieści sprawia wrażenie osoby nieporadnej, nieogarniętej, wiecznie narzekającej i niepotrafiącej wziąć się w garść ale, jednak, skupionej na jednym marzeniu, aby zostać cenioną pisarką. To...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
443
144

Na półkach: ,

Jak wielu osobom początek wydał mi się zbyt chaotyczny i lekko pretensjonalny, ale dość szybko wkręciłam się w tę historię i pochłonęłam ją zadziwiająco szybko. Wątek trójkąta miłosnego był fajnie rozegrany i na szczęście był tylko jednym z elementów opowieści. Opowieści o wytrwałym dążeniu do swoich celów, chociaż wszystko wali nam się na głowę. Opowieści o rodzeniu sobie z traumami, dawnymi i teraźniejszymi.. I na koniec -opowieści o szukaniu swojego miejsca na ziemi.

Jak wielu osobom początek wydał mi się zbyt chaotyczny i lekko pretensjonalny, ale dość szybko wkręciłam się w tę historię i pochłonęłam ją zadziwiająco szybko. Wątek trójkąta miłosnego był fajnie rozegrany i na szczęście był tylko jednym z elementów opowieści. Opowieści o wytrwałym dążeniu do swoich celów, chociaż wszystko wali nam się na głowę. Opowieści o rodzeniu sobie...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
848
341

Na półkach: ,

Początkowe kilkanaście stron czytało mi się opornie, ale im dalej tym lepiej. Główna bohaterka jest tak różna ode mnie, tam gdzie potrzebuję poczucia bezpieczeństwa i przejrzystości, ona ma totalny chaos. Jej losy bardzo mnie wciągnęły, kibicowałam jej i współczułam. Lektura wywołała we mnie masę emocji. Polecam.

Początkowe kilkanaście stron czytało mi się opornie, ale im dalej tym lepiej. Główna bohaterka jest tak różna ode mnie, tam gdzie potrzebuję poczucia bezpieczeństwa i przejrzystości, ona ma totalny chaos. Jej losy bardzo mnie wciągnęły, kibicowałam jej i współczułam. Lektura wywołała we mnie masę emocji. Polecam.

Pokaż mimo to

0
avatar
734
286

Na półkach:

7 na zachętę, bo naprawdę fajna książka. Widać, że to debiut, czyli jest trochę niedociągnięć albo to moze kwestia tłumaczenia, że niektóre zdania trochę bardziej koślawe? Ale jest tak mało książek o trudach pisania i trudach dorosłości zmiksowanych razem, że cieszę się, że ta książka powstała. Temat żałoby po stracie matki szczery, ale jakoś mnie nie przygniótł emocjonalnie, tak samo jak dylematy miłosne Casey/Camili, trochę wydawały mi się płytkie. Pod koniec powieść też bardzo przyspiesza niepotrzebnie, ale ogólnie strachy i lęki, przed utratą pracy, zdrowia, ludzi i weny są przejmujące jako suma tych wszystkich strachów. Życiowa książka, owszem trochę cukierkowe zakończenie, ale czyż nie po to czytamy, aby koniec końców otrzymać trochę nadziei? Że sami podniesiemy się po zawodzie miłosnym, że damy radę się utrzymać, że napiszemy wymarzoną książkę, że naprawimy relacje w rodzinie itd.?

7 na zachętę, bo naprawdę fajna książka. Widać, że to debiut, czyli jest trochę niedociągnięć albo to moze kwestia tłumaczenia, że niektóre zdania trochę bardziej koślawe? Ale jest tak mało książek o trudach pisania i trudach dorosłości zmiksowanych razem, że cieszę się, że ta książka powstała. Temat żałoby po stracie matki szczery, ale jakoś mnie nie przygniótł...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1549
265

Na półkach: , , ,

To urzekająca opowieść o realizacji marzeń mimo przeciwności losu, odkrywaniu siebie, smakowite połączenie humoru, nostalgii i smutku, może nie jest to bardzo głęboka historia, ale trudno nie zakochać się i nie kibicować głównej bohaterce, a zakończenie pozostawia ciepło w sercu i uśmiech na ustach.

To urzekająca opowieść o realizacji marzeń mimo przeciwności losu, odkrywaniu siebie, smakowite połączenie humoru, nostalgii i smutku, może nie jest to bardzo głęboka historia, ale trudno nie zakochać się i nie kibicować głównej bohaterce, a zakończenie pozostawia ciepło w sercu i uśmiech na ustach.

Pokaż mimo to

1
avatar
579
55

Na półkach:

Początek dłużył mi się niemiłosiernie, dopiero pod koniec książki dałam się porwać historii i bohaterom. Warto ją przeczytać, ale nie będzie to książkowy must-have.

Początek dłużył mi się niemiłosiernie, dopiero pod koniec książki dałam się porwać historii i bohaterom. Warto ją przeczytać, ale nie będzie to książkowy must-have.

Pokaż mimo to

0
avatar
21
21

Na półkach:

Idealna ksiazka na jesienna chandre o tym, ze inni tez nie maja kolorowego zycia, z elementami dobrego humoru zaskakujacego czytelnika w najmniej spodziewanym momencie. To wlasnie atut tej powiesci-narracja niespojna, raz wartka raz nieskladna, koniec koncow splatajaca opowiesc w niezgorsza calosc, przy ktorej mozna pare razy soczyscie parsknac ze smiechu 🤣 Jest to takie szczere pisarstwo, jakbym czytala pamietnik glownej bohaterki, aspirujacej do bycia slawna pisarka. Chociaz bardziej mi sie wydaje, ze po prostu Casey prowadzi byle jakie zycie, pelne chaosu, duzych znakow zapytania, majac w glowie tylko jedno marzenie-skonczyc pisanie ksiazki. W trakcie tego monotonnego zajecia tworczego, kiedy spadly na nia wszelkie nieszczescia swiata a niemoc tworcza osiagnela apogeum, Casey nie poddaje sie, bawi sie zyciem, romansuje z dwoma roznymi facetami jednoczesnie-jeden z nich ustatkowany i uznany pisarz, drugi bujajacy w oblokach niezbyt ladnie pachnacy marzyciel 🤦‍♀️ Czy Casey dopnie swego i spelni marzenia? 😉 Smieszne byly fragmenty jej pracy jako kelnerki, uzeranie sie z zespolem od kucharzy do managerow lokalu wlacznie, upierdliwosc gosci i niebywala rotacja obowiazkow na sali 👍 Poza tym bardzo mi sie spodobal klimat tej ksiazki, bardzo familijny, jakbym ogladala serial „Jezioro marzen” na papierze 😁 Nigdy nie pisalam ksiazki i jakos nie myslalam o tym specjalnie, mysle ze ta powiesc bylaby idealna wlasnie dla osob z zastojem pisarskim-dodaje skrzydel 🙂 „ W ciagu ostatnich szesciu lat jedyna stala, pewna rzecza w moim zyciu byla pisana przeze mnie powiesc. To byl moj dom, miejsce, w ktorym zawsze moglam znalezc azyl. Miejsce, w ktorym nawet czasem czulam sie silna.”

Idealna ksiazka na jesienna chandre o tym, ze inni tez nie maja kolorowego zycia, z elementami dobrego humoru zaskakujacego czytelnika w najmniej spodziewanym momencie. To wlasnie atut tej powiesci-narracja niespojna, raz wartka raz nieskladna, koniec koncow splatajaca opowiesc w niezgorsza calosc, przy ktorej mozna pare razy soczyscie parsknac ze smiechu 🤣 Jest to takie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
257
178

Na półkach:

Momentami ciekawa, ale jakoś nie rozsmakowałam się w tej prozie.

Momentami ciekawa, ale jakoś nie rozsmakowałam się w tej prozie.

Pokaż mimo to

1
avatar
345
262

Na półkach: ,

"- Skoro Jezusa tak czczono, kiedy się urodził, dlaczego są tylko opowieści o nim jako o niemowlęciu i mężczyźnie, który za zamiar umrzeć? Dlaczego nie widuje się go jako ośmiolatka?
- Albo nastolatka. Z trądzikiem, i jak przewraca oczami na wszystko co powie Maryja albo Józef."

Opowieść z kategorii tych lekkich, mało wymagających, zapewniających czytelnikowi po prostu dobrą rozrywkę. Ale spośród innych tego typu powieści, ta ma do zaoferowania dużo więcej niż te podstawy o których wspominam. Lily King udało się w bardzo zręczny sposób pomieścić w niezbyt długiej lekturze różnorodne wątki, skupione np. wokół przeżywanej żałoby, rozterek sercowych, problemów mieszkaniowych, ekonomicznych, zdrowotnych itd. Casey, nasza 31-letnia bohaterka każdego dnia mierzy się z codziennością, która coraz bardziej ją przygniata, odziera z nadziei na spełnienie, na rozwój. A Casey najbardziej marzy o tym by ktoś kiedyś docenił i wydał jej wciąż niedokończoną powieść. Oprócz dialogów skupionych wokół mocno przyziemnych i znanych nam wszystkim problemów, pojawiają się też perełki dotyczące zmagań i rozterek pisarskich. Autorka wyposaża główną bohaterkę w sporą dawkę wiedzy na temat literatury, dzięki czemu mamy okazję poznać parę nowych tytułów książek i zawartych w nich motywów. Casey obraca się również w kręgu innych pisarzy - mamy więc wstęp do tego intrygującego światka, pisarskich zależności, twórczych ambicji. Muszę przyznać, że wątek tworzenia mocno podnosi wartość tej książki.
Przyciąga również wyjątkowo realistyczny wydźwięk tej powieści. Lily King pisząc o sprawach przyziemnych, niczego nie koloryzuje, nie przemilcza. Wręcz przeciwnie, wykłada na wierzch wszystkie ludzkie niepokoje, problemy codzienne pokolenia ludzi środka: niby dorosłych, a wciąż jedną nogą pozostających na etapie młodzieńczych rozterek, niepoukładanych, pełnych pytań historii. W przypadku Casey, ten proces dojrzewania został nieco zaburzony poprzez traumatyczne wydarzenie jakim była śmierć matki czy brak wsparcia ze strony nieobecnego ojca. To wszystko mocno naszą bohaterkę poturbowało, przez co stoi na rozdrożu i nie bardzo wie, w którą stronę powinna zmierzać. W tej całej niestabilności, iskierką nadziei pozostaje jej kiełkująca twórczość, której Casey kurczowo się trzyma, wierząc że kiedyś dane jej będzie związać z pisarstwem swoją przyszłość. Jej ogromna ambicja, wielkie marzenia są ujmujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudną sytuację życiową, w jakiej kobieta się znajduje. Lily King stworzyła naprawdę przyciągającą, pełną naturalności bohaterkę, której chcemy od początku kibicować w jej zmaganiach. Casey to postać, która nie idzie za tłumem, indywidualistka, trochę z wyboru, trochę z przyczyn losowych. Chwilami ściska za serce jej samotność w momentach szczególnie trudnych, w momentach strachu o własne zdrowie, o własną przyszłość. Te wszystkie lęki, problemy, które towarzyszą bohaterce, są częścią życia wielu z nas, dlatego myślę, że nietrudno z Casey się także utożsamić. Ile razy w naszym życiu bywało tak, że w jednym momencie sypało się wszystko? Ile razy czuliśmy, że przegraliśmy całkowicie i już nic dobrego na nas nie czeka? Problemy Casey są do bólu rzeczywiste i chwała Lily King, że zdecydowała się o tych problemach wspomnieć, bo przyznam szczerze, że nierzadko brakuje w literaturze miejsca na poruszenie tak zwykłych, a ważnych kwestii. Autorka poświęca wiele miejsca w swej książce tym wszystkim troskom o zdrowie, o sytuację bytową. Nie wyrzuca poza nawias tych niby banalnych ludzkich zmartwień, a wręcz przeciwnie, pokazuje jak wielki wpływ mają te lęki na nasze życie, na nasze decyzje. W tym niepokoju Casey, który sięga tak wielu sfer życia, można spokojnie odnaleźć cząstkę własnego strachu, o którym często nawet nie wspominamy innym, choć może dobrze by było wyzwolić się czasem z tych negatywnych emocji? W "Kochankach i pisarzach" każdy lęk, każda zmora może spokojnie wyjść z cienia, bo Lily King otwiera szeroko ramiona dla wszystkich, którzy czują się w jakiś sposób wykluczeni, samotni, niezrozumiani w swoim położeniu.

Tę powieść, według mnie, najlepiej określają słowa: normalność i naturalność. Czy weźmiemy pod lupę sposób kreacji bohaterów, czy spojrzymy na dialogi- tu nie znajdziemy ani grama fałszu, sztuczności. To samo wspomnieć mogę o wątku romantycznym, który wypada tutaj naprawdę przekonywująco. W powieściach obyczajowych często drażni mnie pewnego rodzaju sytuacyjna absurdalność, kiedy nie jesteśmy w stanie zrozumieć do końca postępowania bohaterów, ich reakcji, wypowiadanych słów. Nie zliczę też ile razy w momencie przychodzenia do dialogów, irytowałam się ich nienaturalnością, nieprzystawalnością do rozmów, które znamy z życia. Tutaj wszystko wypada bardzo naturalnie, w sposób niewymuszony - rozmowy płyną a my, czytelnicy będąc świadkami tych rozmów, nie musimy łapać się za głowę z zażenowaniem. Zachowanie bohaterów też jest wynikiem konkretnych zdarzeń; mamy logiczny ciąg, który tak wielu autorów często zatraca w swoich powieściach.

I choć nie jest to opowieść doskonała, która ma szansę na długo pozostać w naszej pamięci, to muszę przyznać, że bawiłam się przy niej naprawdę wyśmienicie. Jest absolutnie błyskotliwa, pełna ogromnej dawki humoru, który równoważy nieco treści smutne. A przy tym wszystkim, bije od tej powieści niezwykłe ciepło, nadzieja, która towarzyszy nawet w momentach katastrofalnych. Nie wiem jak to się dzieje, że przy całej tragicznej sytuacji Casey, tyle jest miejsca na uśmiech, na to dobre nastawienie do życia. Ta bohaterka jest fenomenalna.

Zakończenie nie jest najlepszą stroną tej powieści, ale myślę, że nie ono jest tak naprawdę najważniejsze. :)

"- Skoro Jezusa tak czczono, kiedy się urodził, dlaczego są tylko opowieści o nim jako o niemowlęciu i mężczyźnie, który za zamiar umrzeć? Dlaczego nie widuje się go jako ośmiolatka?
- Albo nastolatka. Z trądzikiem, i jak przewraca oczami na wszystko co powie Maryja albo Józef."

Opowieść z kategorii tych lekkich, mało wymagających, zapewniających czytelnikowi po prostu...

więcej Pokaż mimo to

26

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kochankowie i pisarze


Reklama
zgłoś błąd