
Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb
Autorka bestsellerowych Tajemnic pielęgniarek oraz Trudnego przypadku tym razem wchodzi w środowiska policjantek, żeby od środka zobaczyć, jak wygląda prawda o ich pracy. Impulsem do tego śledztwa są szokujące wyznania kobiet, do których dotarła. Chora na seksizm szkoła policyjna, niskie zarobki, brak jasnej drogi awansu i masa papierologii to dopiero początek ich ścieżki zawodowej. Smród, przemoc, narkotyki, agresja i śmierć w swojej najbrutalniejszej postaci – z tym stykają się na co dzień polskie policjantki. Na służbie nie ma ulg, ani kompromisów i o tym właśnie opowiadają rozmówczynie Fijewskiej. To one sprowadzają nieletnich do domów, to one przekazują matkom informacje o tragicznej śmierci ich dzieci, to w ich ramionach chowają się ofiary przemocy domowej. Niejednokrotnie kończąc służbę, zadają sobie pytanie: Czy dam radę dalej? Ale rano znów zakładają mundur i wychodzą do pracy, która bez cienia wątpliwości dla każdej z nich jest czymś znacznie więcej niż pracą.
Kup Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb
Poznaj innych czytelników
1031 użytkowników ma tytuł Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb na półkach głównych- Przeczytane 753
- Chcę przeczytać 267
- Teraz czytam 11
- 2021 87
- Posiadam 67
- Audiobook 39
- 2022 26
- 2023 16
- Audiobooki 15
- Reportaż 12



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb
Wart przeczytania reportaż, poruszający wiele kwestii związanych z służbą kobiet w policji. Choć ta siódemka trochę naciągana.
Zabrakło mi tu trochę obiektywności i kontaktu "z drugą stroną mocy". Rozumiem i szanuję przekaz książki - wyliczyć wyzwania i trudności, jakim stawiają czoła kobiety w policji, dać im głos. Ale nie chodzi chyba też o wystawianie laurki? Czy nie można było porozmawiać również ze stroną męską? Zapytać policjantów skąd ich sceptycyzm do służby kobiet w terenie? Może nie zawsze to seksizm, ale po prostu czysta niechęć do wyjazdu na interwencję z kobietą ważącą 50kg? Niechęć do zmiany klimatu rodem z męskiej szatni?
Albo pisząc mocny rozdział o ustawie dezubekizacyjnej - podejść do tematu z troszkę większą subtelnością? Bo skoro ja mogę przyjąć, że wiele osób pracujących swego czasu w milicji nie było sługami systemu i zostało autentycznie pokrzywdzonych ustawą dezubekizacyjną, to czy autorka nie może z kolei napomknąć, że część policjantek niekoniecznie była bohaterskimi aniołami prowadzonymi poczuciem misji albo "tylko sekretarkami"?
Wiem, że trudno pozostać zdystansowanym po odbyciu tylu rozmów i poznaniu tylu ludzkich historii. Niemniej w tych najlepszych reportażach furtka do interpretacji pozostawiona czytelnikom jest zawsze troszkę szersza.
Aha, no i nie ma takiej miejscowości pod Poznaniem jak SwarzĄdz. Tak przynajmniej było w audiobooku...
Wart przeczytania reportaż, poruszający wiele kwestii związanych z służbą kobiet w policji. Choć ta siódemka trochę naciągana.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabrakło mi tu trochę obiektywności i kontaktu "z drugą stroną mocy". Rozumiem i szanuję przekaz książki - wyliczyć wyzwania i trudności, jakim stawiają czoła kobiety w policji, dać im głos. Ale nie chodzi chyba też o wystawianie laurki? Czy nie...
Kolejny świetny reportaż. Trochę wiem o świecie policji więc wiem że tak to wygląda. Podobał mi się powrót do PRL-u i również opowiedzenie jak to było.
Godny polecenia !
Kolejny świetny reportaż. Trochę wiem o świecie policji więc wiem że tak to wygląda. Podobał mi się powrót do PRL-u i również opowiedzenie jak to było.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGodny polecenia !
Słowo, mamy tutaj do czynienia z lekturą naprawdę szokującą. Wręcz trudno uzmysłowić sobie determinacją oraz siłę tych osób – bądź co bądź reprezentujących tzw. słabą płeć – opowiadających o codziennym mierzeniu się nie tylko z uzbrojonymi w tasaki psychopatami oraz widokiem zmasakrowanych zwłok, lecz również wrogością, która atakuje zewsząd; zarówno ze strony przestępców, jak i Polaków, którzy, choć żyją w zgodzie z literą prawa, to jednak na mundur policyjny reagują otwartą niechęcią. Przecież kojarzy im się wyłącznie z negatywnymi emocjami oraz złymi wieściami; takimi jak te, które dotyczą nagłej śmierci bliskiej osoby.
Słowo, mamy tutaj do czynienia z lekturą naprawdę szokującą. Wręcz trudno uzmysłowić sobie determinacją oraz siłę tych osób – bądź co bądź reprezentujących tzw. słabą płeć – opowiadających o codziennym mierzeniu się nie tylko z uzbrojonymi w tasaki psychopatami oraz widokiem zmasakrowanych zwłok, lecz również wrogością, która atakuje zewsząd; zarówno ze strony przestępców,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzesłuchałam ze smutnym zaciekawieniem, nie byłam zaskoczona, bo mam w rodzinie trochę policjantów/ek, więc znam podobne relacje z pierwszej ręki. Jednakowoż warto przeczytać, żeby zobaczyć, jak państwowa instytucja traktuje kobiety
Przesłuchałam ze smutnym zaciekawieniem, nie byłam zaskoczona, bo mam w rodzinie trochę policjantów/ek, więc znam podobne relacje z pierwszej ręki. Jednakowoż warto przeczytać, żeby zobaczyć, jak państwowa instytucja traktuje kobiety
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie ciekawsza była pozycja o pielęgniarkach… tutaj niestety niektóre strony pomijałam. I dodatkowo irytuje fakt - jak można w książce, która była zredagowana, przepuszczać sformułowania autorki - bohaterka nazywa się Milena…
Zdecydowanie ciekawsza była pozycja o pielęgniarkach… tutaj niestety niektóre strony pomijałam. I dodatkowo irytuje fakt - jak można w książce, która była zredagowana, przepuszczać sformułowania autorki - bohaterka nazywa się Milena…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Policjantki sprawia wrażenie pisanej pod z góry założoną tezę, według której każda policjantka to osoba o wielkim sercu, a cała formacja, mimo pewnych problemów, jest pełna ludzi chcących pomagać. Autorka co prawda wspomina o nierównym traktowaniu w służbie czy agresji w szkole policyjnej, mobbingu, ale jednocześnie konsekwentnie pomija bardziej niewygodne aspekty, takie jak przypadki nadużywania władzy przez samych funkcjonariuszy – w tym również kobiety. W efekcie powstaje jednostronny obraz, w którym społeczeństwo rzekomo niesprawiedliwie piętnuje policję, choć z wielu wypowiedzi samych funkcjonariuszek wyłania się raczej obraz instytucji, w której empatia nie zawsze jest priorytetem.
Książka Policjantki sprawia wrażenie pisanej pod z góry założoną tezę, według której każda policjantka to osoba o wielkim sercu, a cała formacja, mimo pewnych problemów, jest pełna ludzi chcących pomagać. Autorka co prawda wspomina o nierównym traktowaniu w służbie czy agresji w szkole policyjnej, mobbingu, ale jednocześnie konsekwentnie pomija bardziej niewygodne aspekty,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dobra, ukazanie policji od drugiej strony, z perspektywy pracownika. Opowiadanie od środka o problemach kobiet w policji.
Książka dobra, ukazanie policji od drugiej strony, z perspektywy pracownika. Opowiadanie od środka o problemach kobiet w policji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja opinia o książce „Policjantki” Marianny Fijewskiej
Niedawno wypowiedziałam się na temat oszczerczej książki Michała Wójcika „Zemsta- zapomniane powstania w obozach zagłady”. A teraz muszę wyrazić swoje zdanie o innym utworze, tym razem dotyczącym współczesności, tytuł brzmi „Policjantki”. Autorka tej książki na początku, wydawałoby się, w sposób dość obiektywny ocenia pracę kobiet zatrudnionych w policji. Niestety, w drugiej części utworu obiektywizm się kończy. Zaczyna nawiązywać do emerytowanych funkcjonariuszek MO, MSW i ubolewa nad tym, iż za poprzednich rządów zostały one pozbawione przywilejów emerytalnych. Współczuje osobom, z którymi przeprowadza wywiady, pytając z rozczuleniem, czy im starcza na leki. Powiem szczerze, gdy czytałam fragmenty tej książki, ogarniała mnie taka złość, że żałowałam, iż nie mogę spotkać się z panią Marianną Fijewską, aby jej prosto w oczy powiedzieć, co o niej myślę. Trzeba mieć wyjątkowy tupet, żeby coś takiego napisać. Szkoda, że pani Fijewska nie zainteresowała się, jak radzili sobie inni Polacy, których emerytury za rządów PO i PSL czy wcześniej SLD nie wynosiły nawet 2 tysięcy. Szkoda też, że nie przeprowadziła wywiadów np. z emerytowanymi nauczycielkami i nie zadała im pytania czy im starcza na leki (o innych wydatkach nawet nie wspomnę). Pochodzę z nauczycielskiej rodziny i pamiętam, ile pieniędzy zostawiali w aptekach moi rodzice. Szanownej pani autorce należałoby powiedzieć, że prawicowy rząd po prostu ujednolicił świadczenia zusowskie, aby nie było takich dysproporcji, z jakimi mieliśmy do czynienia wcześniej. Dlaczego pracownicy dawnego resortu MSW mieli otrzymywać 10 razy większe świadczenia niż inni Polacy?! Pamiętam dobrze sytuację sprzed lat, kiedy pod pomnikiem Powstania Warszawskiego stał starszy, siwy mężczyzna, człowiek po dwóch udarach, dawny akowiec. Powiedział, że walczył za Polskę w powstaniu, działał w konspiracji, po wojnie był prześladowany, więziony, gnębiony przez komunistów. Dzisiaj dostaje 900 zł emerytury, a jego dawni prześladowcy, z których wielu uniknęło odpowiedzialności, otrzymują 10 razy tyle. Ten człowiek prawie płakał przed kamerami. Szkoda, że pani Fijewska takim tematem się nie zainteresowała.
Kolejną bulwersującą kwestią poruszoną w książce „Policjantki” była sprawa działań policji w czasie zadym ulicznych organizowanych przez Lempart i jej świtę. Otóż, według pani Fijewskiej policjantki sprzyjały „zadymiarom”, a jedna to nawet biła im brawo. Tragikomiczna była rzekoma wypowiedź jednej z nich, że ona żadnej „kobiecinki nie wzięłaby za łeb, a jak któraś jej na buty napluje, to je po prostu sobie wyczyści”. Może byłoby to komiczne, gdyby nie okazało się dramatyczne w skutkach. W czasie tych burd ulicznych feministki poniszczyły ponad 100 elewacji kościelnych, nawoływały do podpalania kościołów i gdyby nie interwencja organizatorów marszu niepodległości z Robertem Bąkiewiczem na czele być może niejeden kościół by spłonął. O tym pani Fijewska nie wspomina. Nie pisze też, że Lempart „dokonywała swoich wyczynów”, gdy trwała pandemia i zbieranie się w tak dużych grupach było oficjalnie zabronione.
Poza tym według autorki książki „Policjantki” największe szkody wyrządzają uczestnicy marszu niepodległości, w którym biorą udział rodziny z dziećmi, działacze opozycji antypeerelowskiej, przedstawiciele partii prawicowych, dołączają też postronni ludzie, niezrzeszeni, każdy, komu na sercu leży dobro naszej ojczyzny. Wyrażanie się o nich w tak oszczerczy sposób, jak czyni to pani Fijewska, to bezczelność i podłość zarazem. Czy autorka tej zakłamanej książki o tym nie wie? Wie. Doskonale zna prawdę, ale celowo i z premedytacją stara się zdyskredytować wyborców prawicy w oczach społeczeństwa. Szkoda, że nie wspomina też o napadach na duchownych, np. pobiciu księdza na stacji benzynowej, proboszcza katedry w Szczecinie, a nawet pastora kościoła ewangelickiego, bo ośmielił się powiedzieć, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Szkoda też, że „pani„Fijewska, rozczulając się nad losem dawnych funkcjonariuszy MSW, nie nawiązała do działań resosrtu z czasów PRL-u, do zbrodni popełnionych przez komunistów, do inwigilowania ludzi, łamania życiorysów tych, którzy nie chcieli pogodzić się z trwającą u nas ponad 30 lat sowiecką okupacją. Przypomnę, że w czasach trwania komuny powołane zostały na wzór gestapo tak zwane szwadrony śmierci, których zadaniem było rozprawianie się z niepokornymi duchownymi (ksiądz Niedzielak, Zych, Popiełuszko). Z czasem swoją działalnością „objęły” działaczy opozycji antypeerelowskiej. Radziłabym „pani” autorce o tym pamiętać, zanim po raz kolejny przystąpi do napisania utworu szkalującego ludzi mających prawicowe poglądy. Dla tych wolnościowców, do których należy Marianna Fijewska, demokracja istnieje tylko wtedy, kiedy rządzą lewacy i liberałowie, a jedyny światopogląd, jaki należy wyznawać, to marksizm. A tych mających inne zdanie trzeba potępić i zwalczać, co z resztą pani Fijewska czyni w swoim utworze.
Moja opinia o książce „Policjantki” Marianny Fijewskiej
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedawno wypowiedziałam się na temat oszczerczej książki Michała Wójcika „Zemsta- zapomniane powstania w obozach zagłady”. A teraz muszę wyrazić swoje zdanie o innym utworze, tym razem dotyczącym współczesności, tytuł brzmi „Policjantki”. Autorka tej książki na początku, wydawałoby się, w sposób dość obiektywny ocenia...
Wciągająca, ciekawa i przyjemna. Porusza wiele ważnych tematów.
Wciągająca, ciekawa i przyjemna. Porusza wiele ważnych tematów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazuje jak ciężko jest kobiecie stanąć na równi z równym wśród mężczyzn. Jak bardzo musi ona udowadniać że zasługuje na równe traktowanie. Praca w policji w wyobrażeniu nie jednego człowieka sprowadza się do prostej pracy w drogówce i wstawiania mandatów a tym czasem jest to praca z narażeniem życia i zdrowia w różnych strukturach jednostki. Czytając tą pozycję przekonujemy się jak obciążająca psychicznie jest to praca. Praca która niektórych doprowadza do ostateczności...
Książka pokazuje jak ciężko jest kobiecie stanąć na równi z równym wśród mężczyzn. Jak bardzo musi ona udowadniać że zasługuje na równe traktowanie. Praca w policji w wyobrażeniu nie jednego człowieka sprowadza się do prostej pracy w drogówce i wstawiania mandatów a tym czasem jest to praca z narażeniem życia i zdrowia w różnych strukturach jednostki. Czytając tą pozycję...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to